Dodaj do ulubionych

Religia w szkole - po raz tysięczny

16.12.10, 23:29
Mam dwojke dzieci. Jedno (prawie 10 l) rok temu bylo u komunii, drugie (ponad 8 l.) idzie do komunii w tym roku.
Problemem jest pani od religii.
Pani namietnie na religii straszy dzieciaki.
Niedawno opowiadala dzieciom o biczu rzymskim, ktorym chlostano Chrystusa. Wiecie co to bicz rzymski? Mnie uswiadomil 8-latek. Kij, do ktorego przyczepione sa rzemienie. A do tych rzemieni sa przyczepione haki, ktore przy biciu rozrywaja cialo.
Dzieciakowi po religii snilo sie, ze jego tym biczem biczuja i rozrywaja jego cialo.
Zdenerwowalam sie i we wtorek na wywiadowce powiedzialam pani od rel w krotkich zolnierskich slowach, ze sobie nie zycze takich rewelacji na religii, bo to nie sa informacje odpowiednie dla dzieci w tym wieku.
I co? Jak grochem o sciane.
Dzis na przyklad (2 dni po rozmowie) opowiedziala 8-letnim dzieciom historyjke, jak to jedna dziewczynka przypadkowo, zamiast do windy, weszla do szybu windy (bo winda byla sepsuta) i spadla w dol. I zjechala winda w dol i ja zmiazdzyla.
Dowiedzialam sie przypadkiem, od mamy chlopca, ktory chodzi do tej samej klasy, do ktorej chodzi moje mlodsze dziecko. Ten chlopiec zreszta w trakcie rozmowy spontanicznie stwierdzil, ze pani opowiada bardzo straszne historie na religii.
Wzielam wiec swojego dzieciaka na spytki. I co? Ano dowiedzialam sie, ze pani dzieciakom powiedziedziala, ze jak ktos sie nie modli, to do niego w nocy diably przyjda, zeby go zjesc.
Tak. To mi wyjasnia, dlaczego mam dziecia od pewnego czasu noc w noc w moim lozku.

Zamierzam napisac pismo do dyrekcji w tej sprawie. Nie mam zamiaru isc i wyjasniac. Chce, zeby pozostal po tym jakis slad. Zeby dyrekcja musiala sie jakos ustosunkowac. Oczywiscie pismo do informacji kilku instytucji.

Wkurzylam sie.

Tak oto wyglada wychowanie w duchu religii w XXI wieku w jednej z podobno lepszych wroclawskich szkol. W szkole, w ktorej od dwoch lat Prezydent Wroclawia inauguruje rozpoczecie roku szkolnego.
Masakra.
Obserwuj wątek
    • krapheika Re: Religia w szkole - po raz tysięczny 16.12.10, 23:35
      Jak to jestes katoliczka i nie wiedzialas czym byl bity Jezus?
      Ta pierwsza historia jest jak najbardziej dopuszczalna,bo mowi prawde o tamtych czasach.Pierdzielenie o diablach jest od wiekowtongue_out nie wiem tylko czemu miala sluzyc opowiesc o zmiazdzonej dziewczynce poza tym,ze nie mogla byc prawda,bo windy nie zatrzymuja sie na samym dnietongue_out
      • angazetka Re: Religia w szkole - po raz tysięczny 16.12.10, 23:40
        > Ta pierwsza historia jest jak najbardziej dopuszczalna,bo mowi prawde o tamtych czasach.

        Czyli pokazałabyś też ośmiolatkom "Pasję", "Katyń" i filmy o obozach koncentracyjnych?
      • yenna_m Re: Religia w szkole - po raz tysięczny 16.12.10, 23:45
        Nie czuje sie katoliczka (choc w rejestrach widnieje). Dzieci chodza na religie, bo bardzo chcialy chodzic. Uszanowalam.

        Co do Twoich argumentow - kilka wiekow temu (nawet nie tak bardzo dawno temu) na egzekucje bralo sie dzieci (to byla calkiem fajna rozrywka). Uwazasz, ze fakt, ze zmienily sie metody wychowawcze i podejscie do tego, co moze byc ruinujace dla mlodej psychiki dziecka za szkodliwy? Moze lepiej bylo od razu 8-latkom "Pasje" puscic? Byloby zupelnie na temat.

        PEwne opowiesci nie sa odpowiednie dla dziecka.
        Mojemu dziecku takie rzeczy sie snia w nocy. Dziecko sie zwyczajnie boi.
        Juz w tej chwili sie boje, czy nie bede musiala isc z dzieckiem na terapie.
        • imasumak Yenno 16.12.10, 23:49
          poprzytulaj dziecię i myślę, że bez terapii się obejdzie, a do dyrekcji pójdź i wyklaruj o co chodzi. Tak nie może być.
        • krapheika Re: Religia w szkole - po raz tysięczny 17.12.10, 00:03
          Co wy macie z ta "Pasja"? ten film jest slaby,b.slaby i kazdy film akcji jest od niego bardziej krwiozerczytongue_out
          Mysle,ze osmiolatek moze byc zaciekawiony jakim cudem Jezus mial tak poranione plecy.On nie jest juz az tak maly by tego nie zroumiec,dwa chyba wypadaloby jakos wytlumaczyc dziecku dlaczego Jezus umarl,czy chcecie to przed nim ukrywac,bo jest za male?
          • angazetka Re: Religia w szkole - po raz tysięczny 17.12.10, 00:11
            "Pasja" jest tu jakby w temacie, nie sądzisz? Nie ma tu nic do rzeczy, czy jest słaba - ale pokazuje cierpienie DOSŁOWNIE. Więc pytam raz jeszcze - pokazałabyś ją ośmiolatkowi? A ostatnią scenę w "Katyniu"?
            • krapheika Re: Religia w szkole - po raz tysięczny 17.12.10, 00:27
              "Pasje"dalabym do ogladania 8latkowi,obejrzalabym razem z nim i odpowiedziala na pytania jakie sie z tym wiaza.Watpie w przerazenie cierpieniem w dzisiejszych czasachtongue_out
              Z tego co pamietam w wieku 8lat mama mi opowiadala o zwyczajach Majow i Aztekowwinknie umieralam ze strachu,ze ktos przyjdzie i wyrwie mi sercetongue_out
              Nie ogladalam "Katynia" wiec nie wiem co tam jest.
              • krapheika Re: Religia w szkole - po raz tysięczny 17.12.10, 00:36
                Bicz kaleczacy cialo Jezusa jest faktem i nawet na obrazach w kosciolach widac czesto jego poranione plecy,ba Jezus wisi na krzyzu,ma przebijany bok wlocznia.Nosz kurcze,musi byc zakaz chodzenia do kosciola 8latkow,bo cierpienie tam emanuje z drogi krzyzowej,ta jest w kazdym kosciele praktycznie,a i nie wolno wystawiac meki Jezusa w Wielki Piatek ze wzgledu na dziecitongue_out
                Ogolnie fajni katolicy rosna co do kosciola nie moga na czytanie opisu meki panskiej itd.
              • imasumak Sorry, ale gadasz jak potłuczona 17.12.10, 00:43
                Pasji nawet ja sama, prawie 40letnia baba nie obejrzę bez stresu, a co dopiero gdybym miała to robić z ośmiolatkiem, tłumacząc mu wątpliwe kwestie. To jest za ciężki film dla dziecka.
                • krapheika Re: Sorry, ale gadasz jak potłuczona 17.12.10, 01:19
                  Aha bo ty nie obejrzysz to myslisz,ze inni tez nie.Akurat ludzie,ktorych znam obejrzeli "Pasje"bezstresowo ze mna na czele.Dla mnie ten film jest beznadziejny,slaby i nie rozumiem ani tych omdlen,ani wielkiego szoku po jego obejrzeniu (oczywiscie u osob w odpowiednim wieku).Juz "Pila" zrobila na mnie wieksze wrazeniesmile
                  Rozumiem,ze drogi krzyzowej w kosciele tez nie ogladasz i opisu jej nie czytasz,przeciez to to samo tylko nie w telewizorzetongue_out
                  Skoro chrzescijanizm jest dla ciebie za krwawy to moze przejdz na buddyzm.Poza tym katolicy lubowali sie w torturowaniu niewiernych,o tym moze sobie poczytaj,faktycznie przy tym to "Pila"wysiada.
                  • claudel6 Re: Sorry, ale gadasz jak potłuczona 17.12.10, 01:38
                    no a ja wyszłam z kina straumtyzowana. jestem dość wrażliwa na wszelkie sceny przemocy, zadawania bólu itd., ale nie wyobrażam sobie, jaką trzeba mieć wrażliwośc, by obejrzeć ten film bezstresowo...
                  • angazetka Re: Sorry, ale gadasz jak potłuczona 17.12.10, 08:07
                    > Aha bo ty nie obejrzysz to myslisz,ze inni tez nie

                    A Ty myslisz, że skoro Ty tak, to inni (w tym ośmiolatki) też tak. Nienawidzę patrzeć na naturalistycznie pokazaną przemoc. Chłamu typu "Piła" nie oglądam i z pewnością nie zafunduję takiego seansu osmiolatkowi.
                    No i chyba nie widzisz różnicy między krótkim stwierdzeniem, że Jezus umarł na krzyżu a opisywaniem, co po kolei mu robiono. A powinnaś widzieć.
                    • krapheika Re: Sorry, ale gadasz jak potłuczona 17.12.10, 09:36
                      Przypominam,ze opis meki panskiej nie jest wiedza tajemna i jest odczytywany w kosciele co rokuwink
                      • wespuczi Re: Sorry, ale gadasz jak potłuczona 18.12.10, 19:01
                        no ale nikt nie slucha - zreszta wiekszosc od dziecinstwa tego sluchala i jest doskonale uodporniona wink
                        • krapheika Re: Sorry, ale gadasz jak potłuczona 18.12.10, 23:08
                          Jak smia czytac cos takiego w kosciele ba nawet odstawiac misteria meki Panskiej,przeciez tam chodza 8latkibig_grin
                  • aurita Re: Sorry, ale gadasz jak potłuczona 17.12.10, 10:24

                    > Aha bo ty nie obejrzysz to myslisz,ze inni tez nie.Akurat ludzie,ktorych znam o
                    > bejrzeli "Pasje"bezstresowo ze mna na czele

                    Brak empatii to wada psychiczna
                    za wikipedia: "Osoby pozbawione zdolności do empatii są bardzo agresywne, o silnej osobowości, narzucające swą wolę i wizję świata, nie znoszące sprzeciwu, nie uznające argumentów innych stron, nie dopuszczające do swojej świadomości możliwości własnej pomyłki lub błędu, wysoce konfliktowe, bezkompromisowe"
                    Nie bardzo jest sie czym chwalic, ze wg ciebie torturowanie czlowieka to bezstresowy spektakl
                    • krapheika Re: Sorry, ale gadasz jak potłuczona 17.12.10, 11:18
                      Jakie torturowanie czlowieka?to jest film!aktorzy tam graja i nikt nikogo nie biczuje na serio.W "wojownikow mocy" tez wierzysz?
                      Jakbym miala sie przejmowac kazda odcieta glowa na filmie to bym zwariowalasmile
                      No trudno wszyscy z mojego otoczenia sa pozbawieni empatii bo nie rusza ich kiepski filmbig_grin buhahahahhaha
                      • alexa0000 Re: Sorry, ale gadasz jak potłuczona 17.12.10, 11:43
                        Krapheika, po co w ogóle kręci sie filmy, a potem je ogląda? po co idzie się do teatru? Jakie było główne zalożenie dramatu?

                        Wywołać w ludziach emocje. O to chodzi. Rozumiem, że w tobie nie wywołała zadnych . Nie dziw się jednak, że tym osobom, które ją obejrzały, widowisko nie było obojętne. Tak samo, jak nie sa dla innych obojętne filmy o raku, rozwodzie,obcinaniu kończyn, dzieciach-nie będę się rozpisywać : własciwie prawie wszystkie filmy. A przecież dorosli wiedzą, że " to tylko film". Dzieci biorą jednak to troche bardziej serio i dosłownie.
                  • paskudek1 Re: Sorry, ale gadasz jak potłuczona 17.12.10, 13:57
                    no super, skoro uważasz że ośmiolatkowi trzeba ze szczegółami opisywać obraz męki Pańskiej, najlepiej pokazać mu film "Pasja" bo przecież to jest fakt, to może w ramach kształcenia biologicznego przy omawianiu zapłodnienia ssaków pokazać im film porno??? Tak dla instruktażu bo przecież to sama prawda jest.
                    Jak pokręconym psychicznie trzeba być żeby nie rozróżniać co można a czego ne należy opowiadać dzieciom w szczegółach.
                    • krapheika Re: Sorry, ale gadasz jak potłuczona 17.12.10, 17:39
                      Film porno nie ma nic wspolnego z prawdziwym stosunkiem seksualnym,ale sa specjalne filmy edukacyjne,ktore o zgrozo pokazuje sie w podstawowcetongue_outW wieku lat 8widzialam jak ogier zapladnia klacz i nie umarlam od tego,a pasja akurat malo dyrastyczna jest.
                      Z reszta kazde dziecko wie,ze jak sie rozedrze skore to leci krew,co w tym zlego,by opisac dzialanie bicza?
                      Pokolenie wrazliwcow nam rosnie,bez kitutongue_out nawet niedawno byl artykul o nadmiernej wrazliwosci dzieciakow.Nic dzwnego skoro rodzice chronia je przed prawda o bolu,smierciz,dradzie itd.
                      • imasumak Re: Sorry, ale gadasz jak potłuczona 18.12.10, 11:36
                        krapheika napisała:

                        > Film porno nie ma nic wspolnego z prawdziwym stosunkiem seksualnym

                        Hahaha, nie ma nic wspólnego z prawdziwym stosunkiem seksualnym? Czyli co fotomontaż?
                        • krapheika Re: Sorry, ale gadasz jak potłuczona 18.12.10, 17:39
                          Dokladnie tak,to jest fotomontaz,serio myslalas,ze oni tam sie bzykaja bez pauz az film bedzie gotowy?big_grin
                          Czesto sa programy o tym jak wyglada praca w branzy pornograficznej.Scenke wkladania czlonka to oni piecdziesiat razy powtarzaja,az bedzie idealnietongue_out poza tym czesto bywja dublerki zamiast prawdziwych gwiazd porno.Buzka znanej gwiazdki a cipka od innej.
                • claudel6 Re: Sorry, ale gadasz jak potłuczona 17.12.10, 01:35
                  dla mnie Pasja to było sadystyczne porno
        • claudel6 Re: Religia w szkole - po raz tysięczny 17.12.10, 01:34
          nie jesteś katoliczką to dziecka nie oddawaj w ręce popierdzielonych indoktrynatorów. jak dziecię by zazyczyło sobie iśc na krwary horror to też bys puściła? co to za argument w ogóle!
        • graue_zone Re: Religia w szkole - po raz tysięczny 17.12.10, 08:21
          Pani od religii beznadziejna, to jedna sprawa i powinno się coś z nią zrobić. Ale terapia? Naprawdę zaczynam mieć wrażenie, ze rodzice boja się własnych dzieci. Czy już tylko psycholog coś może? Rodzice nic?No jeśli ktoś z takiego powodu myśli o terapii dla dziecka, to co będzie dalej, albo w jakimś naprawdę trudnym przypadku?
      • majenkir Re: 17.12.10, 14:05
        krapheika napisała:
        > nie wiem tylko czemu miala sluzyc opowiesc o zmiazdzonej dziewczynce



        Zaloze sie, ze tego dnia dziewczynka owa nie zmowila paciorka wink.
        Taka historia z moralem smile.
    • mgla_jedwabna Re: Religia w szkole - po raz tysięczny 16.12.10, 23:43
      To przestań posyłać dzieci na religię. Inaczej nigdy nie wyjdziesz z tego rodzaju historii, bo ostatecznie z biczem rzymskim to jest prawda, a istnienie diabła też należy do oficjalnego nauczania KK. Więc jeśli nie chcesz, żeby twoje dzieci wychowywały osoby reprezentujące instytucję, która usiłuje rządzić życiem swoich członków przy pomocy zastraszania i wywoływania wyrzutów sumienia ("...a to wszystko za nasze grzechy, drogie dzieci" - to też oficjalne nauczanie KK), to nie masz innego wyjścia, jak tylko wypisać je z lekcji religii.
      • yenna_m Re: Religia w szkole - po raz tysięczny 16.12.10, 23:46
        Rozwazam taka mozliwosc.
        Tylko mam pewnego bóla.
        Moje dzieci delkaruja sie jako wierzace. A ja chce uszanowac ich przekonania.
        I badz tu madry czlowieku...
        • alexa0000 Re: Religia w szkole - po raz tysięczny 16.12.10, 23:50
          To niech chodzą, ale babę wypieprzcie ze szkoły.
          • yenna_m Re: Religia w szkole - po raz tysięczny 16.12.10, 23:51
            Napisze pismo do szkoly (do wiadomosci kuria, kuratorium, miasto i pare instytucji), zeby sprawy nie dalo sie zamiesc pod dywan.
            • alexa0000 Re: Religia w szkole - po raz tysięczny 16.12.10, 23:56
              I bardzo dobrze. Dostałabym szału na Twoim miejscu.
            • thegimel Re: Religia w szkole - po raz tysięczny 17.12.10, 08:39
              Ja bym jakieś media też poinformowała. Nawet jak powiadomisz wszystkie urzędy, to sprawa i tak może być zamieciona pod dywan.
          • pjan66 Re: Religia w szkole - po raz tysięczny 17.12.10, 13:58
            Katechetka nie podlega dyrektorowi szkoły, czy kuratorium, tylko kościołowi. To samo dotyczy programu nauczania. Na skargę można iść do proboszcza lub kurii, czyli praktycznie nigdzie.

            www.natemat.com.pl/
        • yenna_m Re: Religia w szkole - po raz tysięczny 16.12.10, 23:50
          Poza tym diabel nie przychodzi w nocy i nie zjada ludzi wink
          Wiem o tym wink Zreszta moj starszy syn stwierdzil, ze podejrzewa, ze pani bajdurzy, bo mama przeciez nie modli sie a jakos jej jeszcze diabel dotad nie zezarl wink
          Facet mysli smile
        • mgla_jedwabna Re: Religia w szkole - po raz tysięczny 17.12.10, 00:43
          No przecież nie mogą się uważać za niewierzące, bo skoro za zwykły brak pacierza przychodzą diabły, żeby je zjeść, to co dopiero przy tak śmiałej deklaracji...

          Nie zrzucaj odpowiedzialności za tę ważną sprawę na swoje dzieci. Bo kiedyś mogą cię zapytać: mamusiu, jak mogłaś pozwalać, żebyśmy się tak bali i martwili?
        • claudel6 Re: Religia w szkole - po raz tysięczny 17.12.10, 01:40
          > Moje dzieci delkaruja sie jako wierzace. A ja chce uszanowac ich przekonania.
          a to zmienia postać rzeczy...
          no nie wiem, wtedy walczyłabym wszelkimi środkami o zmianę katechetki
        • gazeta_mi_placi Re: Religia w szkole - po raz tysięczny 17.12.10, 09:39
          A jakby dzieci zaprzyjaźniły się z muzułmaninem z sąsiedztwa i zadeklarowały że chcą zostać muzułmanami też byś się zgodziła?
          • yenna_m Re: Religia w szkole - po raz tysięczny 17.12.10, 11:58
            tak
            • gazeta_mi_placi Re: Religia w szkole - po raz tysięczny 17.12.10, 13:29
              Wątpię...
        • lola211 Re: Religia w szkole - po raz tysięczny 17.12.10, 11:10
          Dzieci same z siebie wierzyc nie zaczeły, tylko zostały zindoktrynowane i tym samym narazone na wpajanie im głupot przez takich ludzi jak ta katechetka.
          Jako rodzic sama sie do tego przyczynilas.
      • imasumak Mgło, bzdury gadasz 16.12.10, 23:52
        Wiadomo, co głosi KK. Ale wszystko co przekazuje ma być dostosowane do wieku dziecka.
        • yenna_m Re: Mgło, bzdury gadasz 17.12.10, 00:01
          Mnie to szokuje, bo dla mnie nauka KK powinna koncentrowac sie na przekazywaniu bezmiaru milosci boga do czlowieka. A tutaj masz babo klops.
          • krapheika Re: Mgło, bzdury gadasz 17.12.10, 00:09
            No przeciez to jest milosc Boga do czlowieka.Jezus umarl za "nasze"grzechy.Zdaje sie,ze w poscie spiewa sie "Ktorys za nas cierpial rany"tongue_out
            Poza tym czego oczekiwac od instytucji,ktora klamie nawet w sprawie urodzenia Jezusa.Jezus w grudniu sie nie urodziltongue_out
            • claudel6 Re: Mgło, bzdury gadasz 17.12.10, 01:42
              oczywiście, ze nie smile przejęli datę starego pogańskiego świeta związanego z zimowym przesileniem smile
              • krapheika Re: Mgło, bzdury gadasz 17.12.10, 09:41
                Przyjeli,bo nie mogli sobie poradzic z "bezboznikami"wink tyle w temacie o milosci i wiarygodnosci KK.
                Tak ogolnie to kiedys zastanawialam sie czy religia katolicka ma cos oryginalnego w sobie,poki co jak dla mnie to zlepek wszystkich poganskich obrzadkow.
        • iuscogens Re: Mgło, bzdury gadasz 17.12.10, 00:02
          Katecheta, tak samo jak nauczyciel każdego innego przedmiotu może być beznadziejny/średni/z powołaniem itd.
          akurat takie rzeczy jak mówi pani od religii nie są jednak dobre dla dzieci w tym wieku.
        • mgla_jedwabna Re: Mgło, bzdury gadasz 17.12.10, 01:05
          Chodzi mi również o treści, jakie uznaje się za przystosowane do wieku dziecka.

          Na przykład nauczanie dot. męki Chrystusa. Za przystosowane do wieku dziecka uznaje się z reguł uczenie go, że oto dawno temu ktoś cierpiał za jego grzechy (ten sam ktoś, kto ustalił co jest grzechem, a co nie), a teraz ono ma być wdzięczne i kochać tego kogoś, a także czuć głębokie wyrzuty sumienia, że się do tej męki przyczyniło. Bo do tego sprowadza się komunikat "Pan Jezus cierpiał i umarł za nasze grzechy". A to wiedziec muszą juz dzieci komunijne.

          Albo nauka o grzechu pierworodnym. Dzieciak się dowiaduje, że na dzień dobry urodził się z defektem, który skłania go w kierunku zła. I ten defekt (w postaci skłonności) zostanie mu pomimo obrzędów KK (chrzest).

          Nieco starsze dziecko dowiaduje się, że to, co jest naturalnym etapem rozwoju (np. masturbacja), dla KK jest grzechem, czyli powodem do wyrzutów sumienia. Dowiaduje się też, że jedynie nauczanie KK jest słuszne, więc ma podstawy, żeby czuć się kimś lepszym (niejako bardziej oświeconym), niż osoby żyjące wg innych zasad.

          Poza tym KK na każdym etapie nauczania promuje podejście "na wiarę" i "na autorytet" zamiast podejścia naukowego, co przyczynia się do budowania postawy naiwnej oraz do zewnątrzsterowności zamiast krytycznego myślenia. Jeśli uczy się dziecko, że powinno wierzyć w to, co mówią "starsi", zamiast np. poszukać weryfikowalnej odpowiedzi, to hoduje się idiotów wierzących w horoskopy, teleportację i bioenergoterapię. Nic nie ma do rzeczy fakt, że KK zwalcza same horoskopy itp.. Jeśli uczy się ludzi wierzyć zamiast myśleć, to nic dziwnego, że ludzie wierzą potem i w głupoty. Bo ostatecznie jeśli "podany do wierzenia" anioł stróż jest prawdziwy, to dlaczego kosmici z Roswell już nie?



          • claudel6 Re: Mgło, bzdury gadasz 17.12.10, 01:46
            no ale nie są? wink
    • szyszunia11 Re: Religia w szkole - po raz tysięczny 17.12.10, 00:47
      to rzeczywiście okropne i ja bym się na Twoim miejscu wkurzyła nawet nie wiem, czy nie bardziej, bo ja identyfikuję się z Kościołem, który ta katechetka reprezentuje więc przez takie osoby jak ona muszę potem (chocby na forumwink) "świecić oczami". Kompromitując siebie kompromituje po trosze i swoją całą instytucję a więc i mnie. Oczywiście ja po chwili sobie wytłumaczę, że trudno, że ludzie są różni, że Kościół to grzesznicy, że takie małe upokorzenie akurat mi nie zaszkodziwink ale - dzieci na tym ciarpia i ewidentnie trzeba zadziałać. Tak - do wiadomości Kurii - nich zobaczą, jakie są efekty kształcenia katechetów, jaki jest poziom. To z diabłami to karygodne naduzycie swojego autorytetu. I pomysleć, że osoba mając w sumie jeszcze ciągle wpływ na zycie duchowe dzieci i przyszłość ich zycia duchowego - tak ten potencjał zaprzepaszcza. Chce działać przez lęk. A Bóg tak nie działa. To nie Jego metody (patrz: wiele fragmentów z Biblii). Straszy za to Szatan! Bóg nie oczekuje od nas lęku tylko "bojaźni Bożej"a to zupełnie co innego. I masz rację - podstawowym zadaniem Kościoła jest ogłaszanie Bożej miłości.
      • krapheika Re: Religia w szkole - po raz tysięczny 17.12.10, 01:28
        Hmm a mi sie zawsze wydawalo,ze Szatan kusi a nie straszytongue_outmoze jako Katoliczka wyjasnisz mi dlaczego on kusil Ewe a nie straszyl Ewe jablkiembig_grin Szatanem to juz od wiekow straszy KKsmile ba i nawet z pomoca Szatana, wymordowali Templariuszy i sie teraz mocno dziwia,ze zabobonny lud wierzy w pechowa moc piatku 13.Oto jedne z wielu zaslug Kosciola KKwinkNie mam nic przeciwko religi chrzescijanskiej,ale Kosciol Katolicki to zyje wlasnym zyciem i nigdy tak na serio nie mial wiele wspolnego z ta wszechorgarniajaca miloscia Boga.
        Jak dla mnie to on wlasnie ze swymi pomyslami bardziej reprezentuje "ciemna strone mocy"big_grin
        • szyszunia11 Re: Religia w szkole - po raz tysięczny 17.12.10, 02:29
          krapheika napisała:

          > Hmm a mi sie zawsze wydawalo,ze Szatan kusi a nie straszytongue_outmoze jako Katoliczk
          > a wyjasnisz mi dlaczego on kusil Ewe a nie straszyl Ewe jablkiembig_grin

          nie, nie wyjaśnię Ci, bo trywializujesz problemwink
          • krapheika Re: Religia w szkole - po raz tysięczny 17.12.10, 10:01
            Raczej nie wyjasnisz,bo to,ze szatan straszy jest bzdura.Szatana i KK mozna porownac do dwoch biur podrozy,lepszym biurem jest te,ktore ma wiecej uczestnikowwinkponiewaz to raczej Szatan jest bardziej popularny to KK nie mial innego wyjscia jak wybic konkurencje stad te ciagle straszenie pieklemsmileNajlepsza reklame robi Szatanowi Kosciol.Jak dla mnie prawdziwy katolik nie powinien ze strachu przed Szatanem modlic sie przestrzegac zasadsmile
            Pomijajac to,ze Jezus umarl z woli Zydow a nie Szatanatongue_out to Kosciol ma jeszcze wiecej na sumieniu niz biczowanie.Inkwizycje,wyprawy Krzyzowe,Templariuszy,ba nawet mordowali wlasnych papiezywink co jest zrecznie kryte niemoznoscia wykonywania sekcji.Pewnie Polak nie zasiadlby na stolicy Piotrowej jakby nie wykonczyli jego poprzednikatongue_out
            Jak dla mnie KK jest tak samo wiarygodny jak seryjny mordercabig_grin
            • szyszunia11 Re: Religia w szkole - po raz tysięczny 17.12.10, 10:53
              krapheika napisała:

              > Raczej nie wyjasnisz,bo to,ze szatan straszy jest bzdura.Szatana i KK mozna por
              > ownac do dwoch biur podrozy

              coraz bardziej sie upewniam, że dobrze robię, nie dyskutując z Tobąwink
              • krapheika Re: Religia w szkole - po raz tysięczny 17.12.10, 11:22
                Pociesze cie brak argumentow to tez argumentbig_grin
                szatan straszybig_grin pozwol,ze twoj post wysle znajomemu ksiedzu,niech ma chlopak radochebig_grin
            • lola211 Re: dobrze prawisz 17.12.10, 11:04
              Pisz wiecej, moze niektorym sie rozjasni w glowach.
        • angazetka Re: Religia w szkole - po raz tysięczny 17.12.10, 08:09
          Nie pij przed pisaniem postów big_grin
      • claudel6 Re: Religia w szkole - po raz tysięczny 17.12.10, 01:47
        >Bóg nie oczekuje od nas lęku tylko "bojaźni Bożej"a to zupe
        > łnie co innego
        acha. możesz rozwinąć? smile
        • szyszunia11 Re: Religia w szkole - po raz tysięczny 17.12.10, 02:36
          tak, chętnie. Otóż "w miłości nie ma lęku, ale prawdziwa miłość usuwa lęk, a kto się lęka, nie wydoskonalił się w miłości". A "Bóg jest miłością". To takie ładne, zwięzłe podsumowanie św. Jana.
          Co do interpretacji daru Ducha Świętego, jakim jest owa "bojaźń Boża", oddam głos mądrzejszym ode mnie: www.taize.fr/pl_article431.html oraz:
          www.niedziela.diecezja.torun.pl/arch_old/2001/g0122lg.htm
          Ładne teksty.
        • lolinka2 Re: Religia w szkole - po raz tysięczny 18.12.10, 21:04
          Lęk a bojaźń Boża to jest taka sama różnica, jak "nie zwinę ojcu kasy z portfela bo mi wleje" kontra "nie zwinę ojcu kasy z portfela bo nie chce, żeby mu było przeze mnie przykro" tudzież "jeeeeja... taki deeeeszcz, no ale idę i kupię ten chleb, bo mnie stary zrzędzeniem zamorduje" kontra "idę i kupię chleb, choć deszcz pada, ojciec się ucieszy, wrócił zmęczony dzisiaj po całonocnej zmianie"
          • szyszunia11 Re: Religia w szkole - po raz tysięczny 18.12.10, 22:54
            Lolinka dobrze kombinujeszsmile
    • anorektycznazdzira Re: Religia w szkole - po raz tysięczny 17.12.10, 07:20
      Yenna, bardzo popieram pismo. Wiem sama, że religia w szkole to "państwo w państwie" i byt niezależny- katecheci nader często czują się podlegli wyłącznie pod samego Pana Boga, a pod instytucje świeckie i zasady ogólne panujące w szkołach publicznych już nie. Oczywiście istnieją na świecie zdrowe psychicznie katechetki i takiej Ci życzę. Tym niemniej nastaw się również na mniejszą lub większą przeprawę z proboszczem, bo podobno to on jest zwierzchnikiem takiej pani.
    • ib_k Re: Religia w szkole - po raz tysięczny 17.12.10, 09:28
      yenna (miło cię widzieć, dawno nie pisałaś), prawda jest taka że sama nic nie zrobisz, nawet jak zasypiesz listami wszystkich, prawdopodobnie otrzymasz jedynie odpowiedź w miłym tonie że nikt inny się nie skarży i ew. że przeprowadzili rozmowę z katechetką,

      w sprawie katechetki dyrekcja nic nie poradzi jeżeli nie będzie chciała podpaść kościołowi (podlega pod kościół na sudeckiej? czy kruczej?),

      możesz albo zrobić wielką akcję ze zbieraniem podpisów od rodziców i nagłaśnianiem sprawy albo zabrać dzieci z katechezysad

      w ktorej od dwoch lat Prezydent Wroclawia ina
      > uguruje rozpoczecie roku szkolnego.

      samo to jest już dowodem na to kto w tej szkole "rządzi" i inspiruje do "działania", rafał " tylko głupcy się nie zadłużają" dutkiewicz i lila "likwidatorka przedszkoli" jaroń

      • yenna_m Re: Religia w szkole - po raz tysięczny 17.12.10, 12:01
        chce dac dziecku dyktafon, zeby nagralo lekcje religii
        bede miala dowod - z dowodami trudno dyskutowac
        • yenna_m Re: Religia w szkole - po raz tysięczny 17.12.10, 12:03
          szkola chyba podpada pod kociol Bozego Ciala?
          Dziecko - parafia na Sudeckiej. Ale w parafii jest bardzo rozsądny ojciec prowadzący dzieciaki.
        • lola211 Re: Religia w szkole - po raz tysięczny 17.12.10, 17:53
          Nagrywac bez zgody nie wolno.
        • krapheika Re: Religia w szkole - po raz tysięczny 17.12.10, 18:03
          Jesli nagrywasz kogos bez jej zgody to moze ci ona wytoczyc proces.
    • izabellaz1 Re: Religia w szkole - po raz tysięczny 17.12.10, 09:36
      Historię o biciu ja też słyszałam na lekcjach w tym wieku. Chyba wywarła na mnie jakieś wrażenie, bo pamiętam ją do dzisiaj, ale nie spałam z rodzicami z tego powodu wink

      Co do reszty to nie rozumiem. Myślę jednak, że to jest minus zajęć z siostrami zakonnymi, czy katechetami. Z księżami są zupełnie inne zajęcia. Inny poziom rozmowy, podejmowanej tematyki itp.

      Reszta historyjek "pani od religii" jak dla mnie niedopuszczalna, bo przede wszystkim - nie dotyczy tematyki prowadzonych zajęć i/lub niekompetentnie ta tematyka jest podejmowana i tego argumentu w rozmowach z dyrekcją się trzymaj.
      • krapheika Re: Religia w szkole - po raz tysięczny 17.12.10, 10:07
        Pomijajac ten nieszczesny fragment kiedy powinno sie informowac dzieci jak umarl Jezus i kto byl za to odpowiedzialny, to reszta jest niedopuszczalna.Za sam opis meki Panskiej bym nie skazala katechetki na banicje,ale reszta mnie irytuje,bo w sumie nie ma nic wspolnego z religia KK.I chyba warto,by bylo uderzyc do proboszcza,bo tak naprawde on i kuria moga cos z tym zrobic.
        Historyjki sa niczym w porownaniu z tym,ze my musielismy kleczec na grochu lub lezec krzyzem przed tablica za niesluchanie wywodow pani katechetkitongue_outpani katechetka pracuje do dzisiaj i nic pisma nie pomogly.
        Co do terapii,nikt nie potrzebowal mimo tortur na lekcjach religii.
      • gryzelda71 Re: Religia w szkole - po raz tysięczny 17.12.10, 11:48
        Myślę jednak, że to jest minus zajęć z siostrami
        > zakonnymi, czy katechetami. Z księżami są zupełnie inne zajęcia. Inny poziom ro
        > zmowy, podejmowanej tematyki itp.

        No widzisz,a ja mam inne doświadczenie.Katechetki cudowne,księża....
    • triss_merigold6 Re: Religia w szkole - po raz tysięczny 17.12.10, 10:43
      Będę złośliwa i zapytam: czego się spodziewałaś po przedstawicielach instytucji KK? Empatii? Wiedzy z zakresu psychologii rozwojowej dziecka?
      Oczywiście możesz pisemnie monitować, ale IMO prościej zwyczajnie nie posyłać dzieci na katechezę. Wierzyć prywatnie mogą sobie i bez tego.
      • szyszunia11 Re: Religia w szkole - po raz tysięczny 17.12.10, 11:15
        triss_merigold6 napisała:

        > Będę złośliwa i zapytam: czego się spodziewałaś po przedstawicielach instytucji
        > KK? Empatii? Wiedzy z zakresu psychologii rozwojowej dziecka?

        jakbyś przeczytała moje wypowiedzi powyżej zauważyłabyś, że jednak można się spodziewać takowejwink a mnie tej postawy tez nauczyli inni przedstawiciele KK, tylko ja umiem wybierać właściwe wzorcewink niestety dzieci nie mają tej umiejętności, pozostaje liczyć na rozum rodziców...
        • triss_merigold6 Re: Religia w szkole - po raz tysięczny 17.12.10, 11:26
          Ty jesteś owieczką, a nie funkcjonariuszem. Osobiście w żaden sposób nie izoluję dziecka od osób wierzących, staram się je natomiast trzymać z daleka od osób reprezentujących instytucję KK i władzę tegoż - księży, katechetów, katechetek. Uważam, że są toksyczni i - z mojej perspektywy - głównie szkodzą.
        • krapheika Re: Religia w szkole - po raz tysięczny 17.12.10, 11:30
          Ja przeczytalam twoje posty,jestes niewiele madrzejsza od tej katechetki. "Szatan straszy" to twoj popisowy tekstbig_grin proponowalabym sie zapoznac dokladniej z wlasna wiara zamiast probowac wpierac ludziom,ze szatan to ludzi neka tym,ze pojda do niebabig_grin
          Ja wiem,ze wasza wiara slepo kaze isc za pasterzem, ale chyba sa jakies granice glupoty???a moze nie ma,szatan straszy i juzbig_grin
          Tak bardzo brakuje mi madrych katolikow,znam paru tylko.
          • gryzelda71 Re: Religia w szkole - po raz tysięczny 17.12.10, 11:46
            > Tak bardzo brakuje mi madrych katolikow,znam paru tylko

            Czym się charakteryzuje mądry katolik?
            • krapheika Re: Religia w szkole - po raz tysięczny 17.12.10, 17:50
              Zna wlasna religie dokladnie i stosuje sie do jej regul starajac sie przy tym isc do przoduwinkwiesz jak ciezko to wykonacbig_grin
          • szyszunia11 Re: Religia w szkole - po raz tysięczny 17.12.10, 22:44
            krapheika napisała:

            > Ja przeczytalam twoje posty,jestes niewiele madrzejsza od tej katechetki. "Szat
            > an straszy" to twoj popisowy tekstbig_grin

            etam, popisowych moich tekstów to nie widziałaśwink a swoją drogą naprawdę zdziwiło mnie, że tak się przejęłaś tym stwierdzeniem o strachu. Swojej ewentualnej mądrości tudzież wyższości nad ową nieszczęsną katechetką bronić nie zamierzam, ale im więcej wypowiedzi czytam, tym bardziej widzę, że zupełnie nie rozumiesz co miałam na myśli i są to moje myśli mówiąc delikatnie - uproszczone.


            proponowalabym sie zapoznac dokladniej z
            > wlasna wiara zamiast probowac wpierac ludziom,ze szatan to ludzi neka tym,ze po
            > jda do niebabig_grin

            nie, to mnie przerasta, ta "logika"wink


            > Ja wiem,ze wasza wiara slepo kaze isc za pasterzem, ale chyba sa jakies granice
            > glupoty???

            ale skąd nagle jakiś pasterz??

            a moze nie ma,szatan straszy i juzbig_grin

            no więc dobrze - skoro dla Ciebie to tak bezdennie głupie, to może doprecyzuję, tak na szybko. Już w Księdze Rodzaju czytamy, że konsekwencja grzechu pierworodnego był lęk i to bardzo wyraźnie jest czytelne, czyli najlepszy dowód - życie w harmonii z Bogiem nie niesie lęku i niepokoju, pojawia się on wówczas, kiedy poddajemy się we władzę grzechu. Zagadnienie lęku przewija się bardzo często przez karty Biblii, ale w Ewangelii to już jest o tym naprawdę sporo, przy czym Jezus zawsze wzywa do wiary i zaufania, których antytezą jest lęk. Pięknie ilustruje to scena uciszenia burzy na jeziorze. Pielęgnowanie w sobie lęku, niepodejmowanie próby przezwyciężenia go przez zaufanie Bogu ja nazywam pokusą. Natomiast owocem Ducha Sw jest pokój, taki na głębszym poziomie, którego nie są w stanie naruszyć nieustannie zmieniające się okoliczności życia. I kiedy diabeł mnie STRASZY (sic!) np. niepewnością jutra, chorobą, śmiercią bliskich, nieprzewidzianymi konsekwencjami jakichs działań, etc., to przypominam sobie słowa ze św. Jana, które zacytowałam w pierwszym poście (tym, świadczącym o mojej głupociewink) i wiem, że taki stan przerażenia nie jest miły Bogu, że powinnam stawić mu czoła przez wiarę i zaufanie. Tak rozumiem owo straszenie.

            > Tak bardzo brakuje mi madrych katolikow,znam paru tylko.

            bardzo mi przykro, ja jestem w zupełnie innej sytuacji zatem.
            • krapheika Re: Religia w szkole - po raz tysięczny 17.12.10, 23:33
              szyszunia11 napisała:

              > no więc dobrze - skoro dla Ciebie to tak bezdennie głupie, to może doprecyzuję,
              > tak na szybko. Już w Księdze Rodzaju czytamy, że konsekwencja grzechu pierworo
              > dnego był lęk i to bardzo wyraźnie jest czytelne, czyli najlepszy dowód - życie
              > w harmonii z Bogiem nie niesie lęku i niepokoju, pojawia się on wówczas, kiedy
              > poddajemy się we władzę grzechu.

              No tak,przeciez Bog mowi "nie lekajcie sie"tylko czego sie tu lekac jak sie w szatana nie wierzy?big_grin Konsekwencje grzechu pierworodnego znamy,choc bynajmniej nie szatan o nie zadbal,tylko Bog milosciwybig_grin

              Zagadnienie lęku przewija się bardzo często p
              > rzez karty Biblii, ale w Ewangelii to już jest o tym naprawdę sporo, przy czym
              > Jezus zawsze wzywa do wiary i zaufania, których antytezą jest lęk. Pięknie ilus
              > truje to scena uciszenia burzy na jeziorze. Pielęgnowanie w sobie lęku, niepode
              > jmowanie próby przezwyciężenia go przez zaufanie Bogu ja nazywam pokusą.

              Nadal,zeby wzbudzic w sobie lek,trzeba miec powod i tym powodem jest Szatan,To Bog "ostrzega" przed Szatanem.

              Natomi
              > ast owocem Ducha Sw jest pokój, taki na głębszym poziomie, którego nie są w sta
              > nie naruszyć nieustannie zmieniające się okoliczności życia. I kiedy diabeł mni
              > e STRASZY (sic!) np. niepewnością jutra, chorobą, śmiercią bliskich, nieprzewid
              > zianymi konsekwencjami jakichs działań, etc., to przypominam sobie słowa ze św.
              > Jana, które zacytowałam w pierwszym poście (tym, świadczącym o mojej głupocie;
              > )) i wiem, że taki stan przerażenia nie jest miły Bogu, że powinnam stawić mu c
              > zoła przez wiarę i zaufanie. Tak rozumiem owo straszenie.

              Eee od kiedy to Szatan zsyla choroby czy smierc? To Bog za kare
              > za zjedzenie jabluszka zeslal smierc,cierpienie,bol,choroby.

              Kogo leka sie czlowiek obrazuje ten tekst:
              "Gdy zaś mężczyzna i jego żona usłyszeli kroki Pana Boga przechadzającego się po ogrodzie, w porze kiedy był powiew wiatru, skryli się przed Panem Bogiem wśród drzew ogrodu. Pan Bóg zawołał na mężczyznę i zapytał go: Gdzie jesteś? On odpowiedział: Usłyszałem Twój głos w ogrodzie, przestraszyłem się, bo jestem nagi, i ukryłem się."
              Nie Szatana sie ludzie boja tylko Boga,ktory za ich grzechy karze dotkliwie.Poza tym Szatan powiedzial prawde,ze po zjedzeniu jablka poznaja "dobro i zlo".

              A teraz zastanow sie po co Szatanwink
              • szyszunia11 Re: Religia w szkole - po raz tysięczny 18.12.10, 00:19
                krapheika napisała:


                > No tak,przeciez Bog mowi "nie lekajcie sie"tylko czego sie tu lekac jak sie w s
                > zatana nie wierzy?

                ano myślałam, że wierzysz, skoro Kościół Katolicki porównujesz do niegowink trudno dyskutować na poziomie wiary i niewiary, a zwłaszcza niewiary chcącej jedynie ośmieszyć druga stronę, jej głupotę itd. Natomiast w błędzie jesteś jeśli uważasz, że ludzie nie wierzący w Szatana nie wiedzą co to lek, przerażenie. Wiedza tak samo dobrze, jak pozostali.


                >
                > Nadal,zeby wzbudzic w sobie lek,trzeba miec powod i tym powodem jest Szatan

                eeee, nie bardzo rozumiem co masz na myśli. To, że lęk (jako stan braku zaufania Bogu, jako cierpienie) jest domeną Szatana? Tu bym się zgodziła. A może to, że jedyny lęk jako człowiek na świacie odczuwa, to lęk przed Szatanem??? nie, nie wierzę, że tak sądzisz...
                aha, ja raczej nie wzbudzam w sobie lęku. Lek mnie nieraz ogarnia, czasem niespodziewanie, wbrew mnie, jak nieproszony gość.



                ,To
                > Bog "ostrzega" przed Szatanem.

                i to niejednokrotnie.





                >
                > Eee od kiedy to Szatan zsyla choroby czy smierc? To Bog za kare
                > > za zjedzenie jabluszka zeslal smierc,cierpienie,bol,choroby.

                ten ironiczny, prześmiewczy ton rozmowy nie świadczy o szacunku dla czyjejś wiary, prawda?wink Twoje pytanie wymaga dłuższego wyjaśnienia, a świadczy po prostu o nieznajomości podstaw teologii chrześcijańskiej.



                >
                > Kogo leka sie czlowiek obrazuje ten tekst:
                > "Gdy zaś mężczyzna i jego żona usłyszeli kroki Pana Boga przechadzającego się p
                > o ogrodzie, w porze kiedy był powiew wiatru, skryli się przed Panem Bogiem wśró
                > d drzew ogrodu. Pan Bóg zawołał na mężczyznę i zapytał go: Gdzie jesteś? On odp
                > owiedział: Usłyszałem Twój głos w ogrodzie, przestraszyłem się, bo jestem nagi,
                > i ukryłem się."

                dokładnie o tym samym tekście pisałam. I świadczy on dokładnie - zgodnie z interpretacją chrześcijańską - o czym dokładnie odwrotnym do tego, co piszesz. Mianowicie o tym, że lęk przed Bogiem pojawił się jako konsekwencja grzechu pierworodnego. Wcześniej tego elementu nie było. Zresztą przeczytaj sobie tekst dalej. Ten fragment Biblii był dla wielu teologów bardzo inspirujący, zwłaszcza ze szkoły jezuickiej - np. polecam to rozważanie, fragment cyklu "Adamie, gdzie jesteś?" - zwłaszcza punkt siódmy. Wychodzi na to, że nie ja jedna nazywam lęk pokusąwink mateusz.pl/ksiazki/ja-cd/ja-cd-120.htm

                aha, nie zapomnij przesłać linka na nasza rozmowę swojemu znajomemu księdzu, niech się chłop rozerwiewink
      • yenna_m Re: Religia w szkole - po raz tysięczny 17.12.10, 12:05
        triss, w kosciele poza idiotami sa tez madrzy ludzie wink
        jak w kazdej firmie wink
    • hayet Re: Religia w szkole - po raz tysięczny 17.12.10, 18:16
      dla mnie to forma przekazu wiedzy jest nie do przyjecia i tez bym zglosila ten problem dyrekcji a nawet skrzyknela sie z innymi rodzicami- grupa ma zawsze lepszy rozglos a nie, ze jedna mamusia wybrzydza
    • urana Yenna 18.12.10, 21:10
      Popieram!
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka