Dodaj do ulubionych

Czytanie - inspiracja

08.02.11, 08:04
Taka mała propozcyja dla nauczycieli i innych osób zainteresowanych czytelnictwem dzieci.
W szkole mojej córki bardzo mocno zachęcają do czytania. Wśród mnóstwa metod jest też bardzo fajny imho pomysł - trwająca tydzień akcja "rzuć wszystko i czytaj". Dzieci mają przez tydzień mieć przy sobie książki - żadne tam lektury, pozycje całkiem dowolne, mogą być nawet komiksy. W ciągu tego tygodnia nie mniej niż raz na dzień rozlega się sygnał, na który ustają lekcje, wykłady itd, a każde dziecko wyciąga swoją książkę i oddaje się lekturze. Najmłodszym czyta nauczyciel.
Może ktoś w Polsce spróbuje?
Obserwuj wątek
    • tymianek21 Re: Czytanie - inspiracja 08.02.11, 09:10
      Brzmi niesamowicie! Ciekawe kto wpadł na taki pomysł i jak zostanie zrealizowany. Czy możesz po skończeniu opisać jak podobał się tydzień z książką twojej córce i jej znajomym. Ciekawe jakie książki przyniosą dzieci. Pzdr
      • olena.s Re: Czytanie - inspiracja 08.02.11, 09:36
        Kto wpadł na pomysł to nie mam pojęcia - pewnie personel biblioteki, oni są odpowiedzialni za gros czytelniczych atrakcji.
        Akcja odbywa się co roku i dzieci bardzo ją lubią - oczywiście przede wszystkim te, które choć trochę lubią czytać. Ale zachęca nawet mniej wyrobionych czytelników - jest oderwaniem od rutyny.
        Skądinąd na bazie lektur ośmiolatków widać, jak bardzo różnią się dzieci, i jak wątpliwa jest koncepcja lektur obowiązkowych, zwłaszcza w młodszych klasach. Jedne dzieci czytają - powiedzmy - Franklina, inne na przykład Roalda Dahla, jeszcze inne przygodówki. Sporo dzieci czyta książki spoza literatury pięknej - prościutkie biografie sportowców na przykład, czy wręcz książki o sporcie. Moja miota się między koszmarną literaturą dla młodszych panienek (zęby bolą) a wszystkim co zdoła złapać nt. starożytnego Egiptu dla dzieci.
        • jessia Re: Czytanie - inspiracja 08.02.11, 10:49
          Szalenie mi sie pomysł podoba i zaraz po feriach idę z tym wątkiem do naszej dyrektorki. Będę go chciała również wzbogacić pomysłem, żeby przez ten tydzień nauczyciele zrezygnowali z zadań domowych na rzecz wymagania od dzieci przeczytania co najmniej jednej książki i w piątek oddania rysunku/recenzji/ referatu na jej temat (odpowiednio do wieku...)

          Dzięki za inspirację smile
          • olena.s Re: Czytanie - inspiracja 08.02.11, 12:08
            To jeszcze dodam, że warto by w klasie leżało parę fajnych książek - nie każde dziecko będzie pamiętało, żeby przynieść coś z domu.
      • olena.s Re: Czytanie - inspiracja 23.02.11, 08:58
        Po czasie nieco, ale w dorzucę jeszcze dwa zdania co do akcji:
        szkoła była mocno udekrowoana już to kopiami okładek ulubionych książek dzieci, już to zdjęciemi nauczycieli odbitymi na ksero, na których to zdjęciach ciało pedagogiczne trzymalo swoje ulubione dziecięce książki.
        Odbyło się coś o nazwie "bitwa na książki", co polegało na klasowo-indywidualnym konkursie literackim. Książek do przeczytania było 20, czas na lekturę - od początku wakacji do lutego. Książki współczesne, takie jakie dzieciaki czytają.
        W trakcie tygodnia książki zarówno nauczyciele jak i chętni rodzice czytali dzieciom codziennie w klasach. Przynajmniej do trzecich klas podstawówki, jak wyżej - nie wiem.
    • dorotakatarzyna Re: Czytanie - inspiracja 08.02.11, 11:17
      W naszym gimnazjum nie zachęcają do czytania, ba, oni nawet lektur nie muszą czytać.
      Więc mój syn z kolegami radzą sobie sami - na np godzinie wychowawczej jeden wyciąga Wiedźmina, drugi Eragona, trzeci Siewcę wiatru... I czytają smile
      • tymianek21 Re: Czytanie - inspiracja 08.02.11, 13:54
        Napisałam o tej akcji na forum o książkach dla dzieci i młodzieży.
        forum.gazeta.pl/forum/w,16375,121905440,,Tydzien_z_ksiazka_w_szkole_Tylko_czytanie_.html?v=2
        Zastanawiam się jak na te akcję zareagowaliby polscy nauczyciele. Tak jak ktoś zauważył w dyskusji-wielu uważa że to jego przedmiot jest najważniejszy i dlaczego przerywać jego lekcję na czytanie. Muszę poczytać o waszym życiu w Katarze- oczywiście najbardziej interesują mnie wątki związane ze szkołą i z edukacją. Pzdr
        • makurokurosek Re: Czytanie - inspiracja 08.02.11, 13:58
          Bardziej niż opinii nauczycieli bałabym się opinii rodziców. Nie ma się co oszukiwać, Polacy nie lubią czytać i niechętnie po książki sięgają. Wystarczy przejrzeć wątek poniżej, i nie chodzi mi o przymus czytania w ferie czy wolne tylko o ogóle podejście do czytania.
          • tymianek21 Re: Czytanie - inspiracja 08.02.11, 14:06
            He,he-masz rację! Pewnie byśmy przeczytali wpis "dzieci mają czytać a co z testami?" i że kazali dzieciom czytać a przecież z chemii są dopiero na stronie 30 (a w szkole nr 63 już kończą podręcznik) a z przyrody dopiero omawiają płazy i że teraz dzieci musżą same nadrabiać materiał w domu a egzamin końcowy się zbliża!
            • olena.s Re: Czytanie - inspiracja 08.02.11, 18:21
              No ale jak się nie spróbuje, to nigdy nie będzie wiadomo, czy się uda czy nie, prawda?
          • morekac Re: Czytanie - inspiracja 08.02.11, 15:41
            Przesadzasz... Przynajmniej parę z wypowiadających się przeciwko tej nieszczęsnej pracy domowej osób jest namiętnymi czytaczami...
            • makurokurosek Re: Czytanie - inspiracja 08.02.11, 16:07
              A czy ja napisałam, że nie ? Napisałam, że po tym wątku, jak zresztą po wielu watkach dotyczących czytania lektur można powiedzieć, że spora grupa ludzi jest niechętna czytaniu. Wiele dzieci nie ma swoich ulubionych książek, bo oprócz tych do przeczytania których sa przymuszani w szkole książek nie czyta. Wielu dorosłych nie czyta dzieciom, a ewentualne książki sa kupowane pod kątem obrazków, efekt taki że wielu ludzi nie widzi sensu zaprzątania sobie głowy czytaniem
              • sion2 Re: Czytanie - inspiracja 08.02.11, 19:06
                Każdy kij ma dwa konce smile. Czy ty piszesz o szkole amerykanskiej?

                Mam znajomą która posyła juz trzecie dziecko do szkoły amerykanskiej w Kostancinie. Mimo że ona i mąż są Polakami ale dzieci kształca według systemu amerykanskiego. Ta szkoła jest baaaaaaaardzo droga i standardy ma prywatnej szkoły amerykanskiej a nie zwykłej przecietnej amerykanskiej z byle dzielnicy NJ smile.

                No i faktem jest że tam jest ogromny nacisk na czytanie. Normalnie mają fioła, dzieci juz od kindergarten czyli 5-latkow maja specjalnie spreparowane ksiazeczki ze slow ktore juz znaja i czytaja, pisza, czytaja i piszą i jeszcze raz czytaja. Od 2 klasy to jest mania czytania wręcz wszystkiego. W salach sa wielkie zbiory ksiazek a tylko w bibliotece. Starsze klasy czytaja maluchom. Po prostu maniacy czytania smile. Uwazam to za bardzo pozytywne.

                Ale jednoczesnie widze ze kuleja z przedmiotami scislymi. To znaczy programowo matematyka ma duzo nizszy poziom niz w rownoleglych klasach polskiej szkoly. W trzeciej klasie nie ma jeszcze ani mnozenia ani dzielenia (8-latki).

                No wiec mysle ze to jest tak ze nie ma systemu idealnego. Kazdy ma swoje wady i zalety.
                Ale sam pomysl czytania uwazam za znakomity. I klucz do sukcesu tkwi w tym aby dziecko czytalo albo mialo czytane to co lubi a nie to co musi.
                • olena.s Re: Czytanie - inspiracja 08.02.11, 19:49
                  Amerykańskiej ale w Katarze.
                  Nie upieram się, że to najlepszy system na świecie, choć z matematyką jest troszkę inaczej - moja akurat w trzeciej klasie i mnożą oraz dzielą. Zaczęli ułamki. Z tym, że to są faktycznie ośmiolatki, czyli wiekowo polska II klasa, z czego wynika że na wyjściu z systemu, czyli po 12 latach edukacji, będą umiały mniej niż dzieci po 12 latach edukacji w Polsce.
                  W personelu szkoły jest osoba, która uczyła w Konstancinie. Poniekąd potwierdza ona twoją opinię - mówiła, że dzieci przeniesione z polskich szkół były fantastyczne w kwestii poziomu znanych faktów. Jednocześnie jednak znacznie mniej kreatywnie te fakty wykorzystywały.
                  Relata refero, sama nie mam na ten temat żadnej opinii.
                • morekac Re: Czytanie - inspiracja 08.02.11, 22:36
                  To znaczy programowo matematyka ma duzo nizszy poziom niz w rownoleglych klasach polskiej szkoly. W trzeciej klasie nie ma jeszcze ani mnozenia ani dzielenia (8-latki).

                  Ale polskie dzieci na tym poziomie zostają przez następnych 10 lat...
                  • olena.s Re: Czytanie - inspiracja 09.02.11, 05:36
                    Bardzo, ale to bardzo chciałabym znaleźć gdzieś porównianie efektywności systemów nauczania. Ale nie systemów narodowych, tylko porównywalnych typów szkół - przeciętna wielkomiejska podstawówka w Polsce do analogicznej szkoły w GB, US czy innej Finlandii, średnia szkoła prywatna do średniej szkoły prywatnej itd.
                    Skądinąd gdzieś (gdzie??) czytałam ciekawe porównanie - mniej więcej w tym samym czasie larum w sprawie niedostatków wiedzy matematycznej podniosło się w PL i w Niemczech. PL w efekcie przywróciła matme na maturę, a Niemcy zaczęły sprawdzać, kto na świecie ma najlepsze wyniki. WYszło im, że m.in. Singapur. Więc przyjrzeli się programowi i podręcznikom w Singapurze, po czym zmodyfikowali swoje...
                    • mamaly Re: Czytanie - inspiracja 09.02.11, 10:16
                      Moja córka chodzi do szkoły niemieckiej w Niemczech, zwykła rejonowa podstawówka i do polskiej szkoły przy konsulacie, nie jest to oczywiście zwykła polska podstawówka, ale korzystają z normalnych podręczników, z tych samych jak dzieci w PL, przerabiają ten sam program. Córka jest w 2 klasie szkoły polskiej i w 2 klasie szkoły niemieckiej. Obie szkoły zaczęła w wieku 6 lat. Polska szkoła pracuje zgodnie z nową podstawą programową.

                      W niemieckiej szkole przerobili więcej matematyki. W polskiej liczą do 20 , w niemieckiej przekroczyli 100. Jeżeli chodzi o same zadania to są podobne, tylko j.w. w niemieckiej szkole na wyższych liczbach. Książki niemieckie są bardziej skondensowane. Nie ma w nich obrazków na pół strony, naklejek itp, tylko zadania. Polecenia w niemieckich książkach są zwięzłe i napisane najprościej jak się da, w książkach polskich mam wrażenie, że autor bardzo długo myślał nad tym jak napisać polecenie aby zajęło 5 linijek, tymczasem rozwiązanie zadania ogranicza się do jednego równania big_grin

                      Jeśli chodzi o czytanie to w niemieckiej szkole dzieci zaczęły czytać szybciej, nie uczyły się czytać po literce. Poza tym na tym etapie nauka wygląda podobnie, dzieci czytają, piszą dyktanda itp. W niemieckiej szkole coś liznęli z gramatyki tj. poznali pojęcie czasownika i rzeczownika, liczbę pojedyncza i liczbę mnogą, odmianę przez osoby. W polskiej szkole nic takiego nie mieli, za to uczyli się co to jest telegram big_grin . Próbowałam córce wytłumaczyć co to jest ten nieszczęsny telegram (poczta polska wycofała kilka lat temu, więc nie wiem po co się tego uczyć), ale ona nie rozumiała zupełnie dlaczego nie można wysłać sms-a, e-maila lub po prostu zadzwonić. Dla niej to abstrakcja.
                      Odnośnie czytania to w DE jest program , który nazywa się Antolin. Jest to strona w internecie, są tam zamieszczone pytania do książek. Dziecko po przeczytaniu może sobie na stronę wejść, odpowiedzieć na pytania i zdobywać punkty, każde dziecko ma swoje konto. Na koniec roku szkolnego dzieci dostają dyplomy w szkole z Antolina. Książki znajdujące się w bazie Antolina są oznaczone (w bibliotekach). Do szkoły przyjeżdża też co dwa tygodnie autobus - biblioteka. Dzieciaki wspólnie tam chodzą i razem wypożyczają książki.
                      Lektur szkolnych jako takich narazie nie przerabiali. Tematyka książek jest dowolna. W 1 klasie nauczycielka czasami organizowała dni z książką. Każde dziecko miało przynieść dowolną ulubioną książkę z domu. W szkole dzieci opowiadały o swoich książkach , mówiły dlaczego to ulubiona książka itp. W klasie również znajdują się książki (są co jakiś czas wymieniane) i dzieci na ferie wybierają sobie dowolną książkę i mają ją przeczytać w domu.

                      Polska szkoła zdecydowanie mniej zachęca do czytania i niestet moja córka po polsku czyta bardzo mało, i tylko z naszym udziałem, tj. najpierw ja czytam jej a potem ona mi smile no ale tutaj też winny jest fakt, że jednak nie jest to prawdziwa, codzienna szkoła.

                      A.
                  • sion2 Re: Czytanie - inspiracja 09.02.11, 14:14
                    Nie rozumiem co masz na musli pisząc że dzieci polskie zostaja na pozimie mnozenia i dzielenia przez 10 lat.

                    Jest wrecz przeciwnie - w kazdej klasie dochodza nowe umiejetnosci matematyczne: ułamki, procenty, ułamki dziesietne, pierwiastki, dzialania na zbiorach, geometria, funkcje etc.

                    Moj ojciec pracowal przez 13 mcy na Uniwesytecie w Dayton w Ohio. Byl w grupie badawczej ale jego szef - tez Polak mial wyklady dla amerykanskich studentow. Na pierwszym roku studiow przerabial z amerykanami z matematyki to, co polscy nastolatkowie mieli w ówczesnej 3 klasie liceum w programie nierozszerzonym (czyli w dziesiejszej 2 klasie).

                    Ja nie twierdze że polski system jest najlepszy - alez skąd. Zauwazam tylko że kazdy system ma swoje wady i zalety, ot co smile.
    • mruwa9 Re: Czytanie - inspiracja 08.02.11, 19:54
      W szkole mojego dziecka dzieci same sobie oglosily konkurs-nie konkurs (tj. nie same, tylko dzieki nauczycielowi wink - postanowily, jako klasa, przeczytac w ciagu jednego semestru np. 200 ksiazek. Na scianie powiesily ogromny arkusz (od sufitu do podlogi) , z ponumerowanymi pozycjami i na tym arkuszu wpisywaly przeczytane ksiazki. Ale nie wystarczylo przeczytac, trzeba bylo nauczycielowi opowiedziec o lekturze (na luzaka, zeby sprawdzic, czy dziecko przeczytalo ze zrozumieniem, a nie na ocene), przez co sam nauczyciel rowniez musial przeczytac te wszystkie ksiazki sam, zeby zweryfikowac to, co dzieci mowia. Oczywiscie jedna pozycja mogla sie powtarzac i kilkanascie razy (bo ta sama ksiazka mogla byc przeczytana przez kazde dziecko w klasie i za kazdym razem liczyla sie osobno), uczen, ktory ksiazke przeczytal, wpisywal na arkusz na scianie tylul, autora i swoje imie. Nie pamietam, czy dla ucznia, ktory przeczytal najwiecej ksiazek, byla przewidziana jakas nagroda, ale wlasie przepytuje syna, ktory mowi, ze bylo wspolzawodnictwo miedzy klasami, ktora klasa przeczyta najwiecej ksiazek, w kazdym razie dzieci dostaly niezlego napedu do czytania, a ustalony na poczatku semestru limit z palcem w nosie wykonaly w polowie przewidywanego czasu. Niezaleznie od nagrod, czy byly, czy nie, co dzieci przeczytaly, to ich i mialy byc z czego dumne.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka