Dodaj do ulubionych

Laptopy dla pierwszaków.

31.03.11, 18:41
Czy nie uważacie,ze jest to pierwszy stopień do uzależnienia dzieci i co za tym idzie również tego,ze niedługo nasze dzieci będą umialy czytac,ale czy będą umialy pisać,czy będą mieć kontakt z książką w przyszłości ?
Jakie jest Wasze zdanie ? Czy to dobry pomysł ?
Obserwuj wątek
    • kanna Re: Laptopy dla pierwszaków. 31.03.11, 18:53
      mam nadzieję, ze nie przejdzie... uncertain Moja mała idzie jako szesciolatek i jakby jeszcze miała dźwigac laptop do szkoły, to nie podniesie tornistra.
      • verdana Re: Laptopy dla pierwszaków. 31.03.11, 18:55
        Pomijając wszytko inne - dzieci w tym wieku nie sa szczególnie ostrozne. Kto bedzie musiał odkupywać laptopy, jesli ten dany od panstwa się zepsuje?
      • mama303 Re: Laptopy dla pierwszaków. 31.03.11, 19:57
        Dzieci nie będą zabierały laptopów do domu.
        Widzę same pozytywy smile
        • jakw Re: Laptopy dla pierwszaków. 31.03.11, 23:52
          mama303 napisała:

          > Dzieci nie będą zabierały laptopów do domu.
          Taa, to ciekawe gdzie te laptopy w szkole będą trzymały...
          I w takim razie po co w laptopy wyposażać tylko 1-sze klasy? Należy przydzielić laptopy szkole, a nie poszczególnym klasom. Oraz zrobić odpowiednie okablowanie w każdej klasie i postawić w szkole serwerek. I jak nauczyciel chce robić lekcję z laptopami to uczniowie biorą laptopy, wpinają do sieci, logują się i już.
          • mama303 Re: Laptopy dla pierwszaków. 01.04.11, 21:25
            jakw napisała:

            > Taa, to ciekawe gdzie te laptopy w szkole będą trzymały...

            Mnie to akurat najmniej ciekawi wink to szczegół.

            > I w takim razie po co w laptopy wyposażać tylko 1-sze klasy?

            Bo od czegos trzeba zacząć, trzeba przeszkolić nauczycieli, program nauczania dostosować itd.
            • jakw Re: Laptopy dla pierwszaków. 01.04.11, 23:07
              mama303 napisała:

              > jakw napisała:
              >
              > > Taa, to ciekawe gdzie te laptopy w szkole będą trzymały...
              >
              > Mnie to akurat najmniej ciekawi wink to szczegół.
              Mhm, tyle że takie mało interesujące "szczegóły" typu gniazdka elektryczne , łączność i inne zasoby dość istotnie zwiększą koszty tych laptopów. O szkoleniu dla nauczycieli już nie wspominając.

              >
              > > I w takim razie po co w laptopy wyposażać tylko 1-sze klasy?
              >
              > Bo od czegos trzeba zacząć, trzeba przeszkolić nauczycieli,
              Równie dobrze można zacząć od przydziału takiej samej liczby laptopów szkole a nie poszczególnym uczniom.


              > program nauczania dostosować itd.
              Hm, a może najpierw skończyć 1 reformę edukacji? wink
              • mama303 Re: Laptopy dla pierwszaków. 01.04.11, 23:41
                jakw napisała:

                > Mhm, tyle że takie mało interesujące "szczegóły" typu gniazdka elektryczne , łą
                > czność i inne zasoby dość istotnie zwiększą koszty tych laptopów. O szkoleniu
                > dla nauczycieli już nie wspominając.

                Myślałam, że ciekawa byłaś gdzie będą przechowywane jak dzieci pójdą domu bo dziwiło Cię że do domów nie bedą zabierane wink

                > Równie dobrze można zacząć od przydziału takiej samej liczby laptopów szkole a
                > nie poszczególnym uczniom.

                Myślę że za tymi laptopami idzie konkretny pakiet programowy dla konkretnej klasy - to nie są dary dla szkół tylko sposób realizowania konkretnego pakietu programowego opartego i dostosowanego do pracy na laptopach.

                > Hm, a może najpierw skończyć 1 reformę edukacji? wink
                Jak to skończyć? Przeciez ona trwa i w ramach tej właśnie reformy powstał taki pomysł. Bardzo ciekawy moim zdaniem.
                • jakw Re: Laptopy dla pierwszaków. 02.04.11, 00:57
                  mama303 napisała:

                  > Myślałam, że ciekawa byłaś gdzie będą przechowywane jak dzieci pójdą domu bo dz
                  > iwiło Cię że do domów nie bedą zabierane wink
                  To też. Myślisz, że zostawianie ich na ławkach w klasie to dobry pomysł? A co gdy pani nauczycielka zechce, żeby dzieci jednak poćwiczyły pisanie własnoręczne? Odkładamy na podłogę?

                  > Myślę że za tymi laptopami idzie konkretny pakiet programowy dla konkretnej kla
                  > sy
                  No cóż, na razie to nie idzie za tym żaden pakiet programowy - same hasło "laptopy dla I klas" zostało po prostu rzucone (nie po raz 1-szy zresztą) i na razie żadnych konkretów. Więc nie wiadomo czy taki laptop ma jakikolwiek związek z czymkolwiek.

                  >Przeciez ona trwa i w ramach tej właśnie reformy powstał taki
                  > pomysł.
                  Raczej jest to odgrzewanie starego kotleta na użytek kampanii wyborczej. Zanim ogłoszono obecną reformę edukacji padło hasło "laptopy dla gimnazjalistów". Niestety, chyba przeoczyłam kilka roczników gimnazjalistów dostających "służbowe" laptopy ;-/
                  • mama303 Re: Laptopy dla pierwszaków. 02.04.11, 15:53
                    jakw napisała:


                    > To też. Myślisz, że zostawianie ich na ławkach w klasie to dobry pomysł? A co g
                    > dy pani nauczycielka zechce, żeby dzieci jednak poćwiczyły pisanie własnoręczne
                    > ? Odkładamy na podłogę?

                    Uważasz że nie da sie tego zorganizować? A jak dzieci rozpoczynaja np. malowanie to tez musza posprzatać biurka. A jak przemieszczają sie do sali gimnastycznej to też trzeba zostawić pod kluczem tornistry i cały sprzęt.
                    To są naprawdę szczegóły, które kazda szkoła/klasa sobie rozwiąże po swojemu. smile

                    > No cóż, na razie to nie idzie za tym żaden pakiet programowy - same hasło "lapt
                    > opy dla I klas" zostało po prostu rzucone (nie po raz 1-szy zresztą) i na razie
                    > żadnych konkretów. Więc nie wiadomo czy taki laptop ma jakikolwiek związek z c
                    > zymkolwiek.
                    Są już programy pilotarzowe w Polsce oparte na laptopach. Kiedyś widziałam program w TV na ten temat. Bardzo mi się to podobało.
                    • jakw Re: Laptopy dla pierwszaków. 03.04.11, 12:17
                      mama303 napisała:
                      >
                      > Uważasz że nie da sie tego zorganizować?
                      Sądząc po tym jak szkoły biorą się do rozwiązywania wielu innych problemów (np. szafki) - mam duuże wątpliwości.

                      > A jak dzieci rozpoczynaja np. malowanie to tez musza posprzatać biurka.
                      Taa, najlepiej trzymać w plecaku laptopa razem z piciem. Albo w szafce razem z klejem. Jeszcze kolega przypadkiem (albo i nieprzypadkiem) kopnie w plecak albo zadepcze. I mam spore wątpliwości czy laptop jest w stanie wytrzymać więcej niż książka.

                      >A jak przemieszczają sie do sali gimnastyczne
                      > j to też trzeba zostawić pod kluczem tornistry i cały sprzęt.
                      Po stos zabazgranych podręczników nikt raczej włamywać się nie będzie - po stosik laptopów być może ktoś się skusi.

                      > Są już programy pilotarzowe w Polsce oparte na laptopach
                      A czy zakładają one że uczeń zostawia laptopa w szkole i w domu pracuje bez laptopa?
                      • mama303 Re: Laptopy dla pierwszaków. 03.04.11, 15:42
                        jakw napisała:

                        > I mam spore wątpliwości czy laptop jest w stanie wytrzymać więcej ni
                        > ż książka.

                        Podobno można nimi rzucać o podłogę i są małe można trzymac w szafce.

                        > Po stos zabazgranych podręczników nikt raczej włamywać się nie będzie - po stos
                        > ik laptopów być może ktoś się skusi.

                        No pewnie, ktos z zewnątrz pewnie wejdzie i powynosi stos laptopów ze szkoły.
                        Kazda szkoła już po swojemu o to zadba. To nie mój czy Twój problem. U nas np. jest monitoring.

                        > A czy zakładają one że uczeń zostawia laptopa w szkole i w domu pracuje bez lap
                        > topa?

                        Tak. Dzieci rano przychodza do szkoły i pobierają swoje laptopy.
                        • jakw Re: Laptopy dla pierwszaków. 04.04.11, 19:30
                          mama303 napisała:

                          > Podobno można nimi rzucać o podłogę i są małe można trzymac w szafce.
                          Podobno - na razie i tak nie ma chyba żadnego przetargu na te superodporne laptopy?

                          > Kazda szkoła już po swojemu o to zadba. To nie mój czy Twój problem.
                          A dlaczego nie mój problem? Jak najbardziej może to być mój problem - jako podatnika finansującego laptopy i ewentualnie rodzica ściganego za to, że dziecko przypadkiem zapodziało/zniszczyło laptopa.
      • zebra12 Re: Laptopy dla pierwszaków. 16.04.11, 11:36
        Na laptopy są specjalne wiszące szafki zamontowane w klasach. Są przeszkolne. Wyglądają ładenie i estetycznie. Do tego w szkole zamontowano system internetu bezprzewodowego. Przynajmniej u nas tak to wygląda.
    • iza232 Re: Laptopy dla pierwszaków. 31.03.11, 19:09
      Zwykły chwyt propagandowy. W sytuacji, kiedy państwo jest potężnie zadłużone, tusk trąbi o zaciskaniu pasa i cięciu wydatków w ministerstwach, rozdawanie laptopów przez hallową jest szczytem bezczelności.
    • grave_digger Re: Laptopy dla pierwszaków. 31.03.11, 19:58
      notebooki nie będą rozdawane dzieciom do domu tylko używane na lekcjach. i nie zwykłe a mini.
      a halowej nie lubię.
    • kunnegunnda Re: Laptopy dla pierwszaków. 31.03.11, 20:31
      osobiscie nie wierze, zeby program przeszedl.
      ale: bylabum za, gdyby nie o, ze nauczyciele nie maja zielonego pojecia jak wykorzystywac technologie na lekcjach. tak naprawde lepiej, gdyby dzieci mialy zadania na platformie e-learningowej- ale to wymaga stworzenia materiałów, a nauczycielom sie nie chcesad
      a po co dzieci maja super pisac? nie pamietam kiedy ostatnio cos pisalam- notatki robie komputerowo, liste zakupow na telefonie, listow nie pisze, tylko maile. dl amnie najwiekszym bolem jest jak musze 120 indeksow podpisac, wtedy widac jaka reka nieprzyzwyczajonawink
      sama korzystam z internetowych "wypozyczalni" ksiazek, czytam duzo na ekranie (planujemy zakup d domu nie mniej niz 2 readerów), wiec wierze, ze moje dzieci beda korzystaly z zdygitalizowanych ksiazek- ufff, odpadnie wozenie 15 ksiazek na wakacje i odkurzanie polek z ksiazkami czego nienawidze.
      nie panikujmy- to ze ksaizki nie beda papierowe, nie znaczy, ze ich nie bedzie.
      btw- uwazam ze dzieci trzeba uczyc pisania bezwzrokowego na klawiaturze- to bardziej uzyteczne niz cwiczenia pisania wymyslnego H (????) czy ineych rusopodobnych literek- po co to???
      • kanna Re: Laptopy dla pierwszaków. 31.03.11, 21:45
        Dla mnie nieumiejetność pisania to rodzaj uposledzienia... Tak, też notuje w telefonie. Tak, tez mnie reka boli, jak zaliczam w indeksach.
        Ale czytanie z tabletów to porażka uncertain
        • kunnegunnda Re: Laptopy dla pierwszaków. 31.03.11, 21:51
          a kto mowi o nieumiejetnosci pisania- cos ci sie pomieszalo. chodzi moze o mniejszy nacisk na ogromna ilosc pisania w CELU wyrobienia reki. reke nalezy wyrabiac- od razu uprzedze- bo to jest konieczne do zycia, stymuluje tez mozg. ale mozna to robic bardziej kreatywnei niz piszac 10 rzadków ssssssssssssss. chodzi o nieprzykladanie takiej kolosalnej uwag do kaligrafii.

          Ale czytanie z tabletów to porażka uncertain
          znaczy rozumiem ze dla ciebie, bo nie ma racjonalnych powodow, zeby tego nie robic. jest t tylko kwestia przestawienia sie i jest to mozliwe. i wygodne. i przyszlosciowe.
          • mama_kotula Re: Laptopy dla pierwszaków. 04.04.11, 20:48
            kunnegunnda napisała:
            > Ale czytanie z tabletów to porażka uncertain
            > znaczy rozumiem ze dla ciebie, bo nie ma racjonalnych powodow, zeby tego nie ro
            > bic. jest t tylko kwestia przestawienia sie i jest to mozliwe. i wygodne. i prz
            > yszlosciowe.

            Przez kilka ostatnich dni byłam zmuszona czytać dzieciom książkę z ekranu iPada. Pół godziny intensywnego odczytywania tekstu z ekranu i czułam "piasek" pod powiekami.
            Być może i jest to wygodne, niemniej na dłuższą metę powoduje dyskomfort, bóle głowy i oczu i inne gratisowe dolegliwości. Co innego czytniki, jak np. Kindle czy Sony Reader, z elektronicznym papierem - ale tych szkoły nie zamierzają, zdaje się, zakupić.

            Aha - do czytania z ekranu jestem przyzwyczajona, żeby nie było - pracuję jako programistka. Niemniej dluższe teksty wolę czytać z papieru, a nie ze swiecącego ekranu monitora czy tabletu.
          • kanna Re: Laptopy dla pierwszaków. 07.04.11, 11:13
            Czytam sobie na komórce, np. fora. Tez dłuższe wpisy. mam duży wyświetlacz. Ale nie przełamie sie i nie zabiore komórki do wanny. Ani tableta.
          • morekac Re: Laptopy dla pierwszaków. 10.04.11, 01:53
            stymuluje tez mozg. ale mo
            > zna to robic bardziej kreatywnei niz piszac 10 rzadków ssssssssssssss. chodzi o
            > nieprzykladanie takiej kolosalnej uwag do kaligrafii.

            teraz dzieci nie piszą 10 rządków ssssssssssssssssss.
    • carmelaxxx Re: Laptopy dla pierwszaków. 31.03.11, 20:45
      lepszy efekt by byl aby nauczylcieli wyposazyc w laptopy a klasy w rzutniki z tablicami interaktywnymi.
      • myelegans Re: Laptopy dla pierwszaków. 31.03.11, 21:00
        Sie podpisze pod kunegunda. W szkolach tutejszych sa komputery w klasach i pracownie komputerowe odpowiednio wyposazone do klasy. Juz zerowkowicze maja zajecia, ucza sie obslugi, klawiatury itd. itp. korzystaja z programow e-learning.
        Jest tez wiele e-learning programs, do ktorego dzieci dostaja swoj login i password i moga sie logowac w domu i swoim tempem isc, a nauczycielka ma wglad. Moj syn siedzi i robi sobie te Lexie, ktory uczy dziecko czytania uzywajac rozmaitych narzedzi, ladna szata graficzna, wyposazone w dzwiek, zdobywa sie tam jakies szczebelki i program jest bardzo inteligentny, powtarza te cwiczenia, z ktorych cos tam nawalilli az material albo umiejetnosc zostanie opanowana i w ten sposob utrwala, uczy syntezy i rozbioru itd. Wogole to bardzo bym sobie zyczyla byc teraz uczniem. W ten sposob kazde dziecko moze isc swoim wlasnym tempem, nie czekajac na reszte klasy, dzieci lubia pracowac przy komputerze, lubia miec "instant gratification" co im program daje.
        Ostatnio uczylam w liceum i tablice interaktywne szczegolnie do nauki przedmiotow scislych i science sa niezwykle efektywne i ulatwiaja prace uczniom i nauczycielom.

        Ostatnio recznie to ja pisalam kartki swiateczne, nawet na czekach sie juz nie podspisuje, bo wystawiane sa elektronicznie. Taki swiat.

        dziaciaki jak najbardziej powinny miec laptopy w szkolach od zerowki, tak jak caly swiat ma, z odpowiednim oprogramowaniem, ktorego pewnie w domu nie ma.
      • joanna_poz Re: Laptopy dla pierwszaków. 04.04.11, 14:55
        carmelaxxx napisała:

        > lepszy efekt by byl aby nauczylcieli wyposazyc w laptopy a klasy w rzutniki z t
        > ablicami interaktywnymi.

        no to u nas na szczęscie w klasach sa takie cuda
        (nauczyciele mają stacjonarne komputery, nie laptopy)
    • joxanna Re: Laptopy dla pierwszaków. 31.03.11, 21:02
      Dla wszystkich naszych dzieci, tak jak tu siedzimy, komputery to naturalne narzędzia. Pewnie już bardziej naturalne, niż np. telewizory. Nasze dzieci widzą swoje matki kiedy te używają komputerów do: komunikowania się, robienia zakupów, szukania map, lokalizacji, instytucji, zabawy, oglądania filmów. Komputer zastępuje mnóstwo innych urządzeń i dawnych metod. Ale dla nas i dla naszych dzieci komp i internet to pierwszy krok w szukaniu czegokolwiek.

      Ale - uwaga nowość - nie wszystkie dzieci w PL mają w domu komputer w dodatku wykorzystywany do tak wielu funkcji. Rozdanie laptopów tylko niektórym to byłoby naznaczenie.

      I teraz pytanie - niektóre dzieci mają laptopa w szkole, używanego do nauki.
      Inne - także w domu, używanego do wszystkiego.
      Kto się pierwszy uzależni?
    • minka-m Re: Laptopy dla pierwszaków. 31.03.11, 21:47
      Jestem za laptopami ale czy to przejdzie. Komputer w domu mamy ponad rok, a z jego obsługą słabo wink . Nasza gmina w której są aż 2 szkoły podstawowe liczące razem około 50 uczniów jako jedyna w powiecie nie przystąpiła do programu z tablicami interaktywnym. Stwierdzono, że kiedyś nie było i dzieciaki się dobrze uczyły i teraz też sobie poradzą. Na informatykę klasę I podzielono na pół, a i tak nie każdy ma komputer dla siebie. Rozmawiałam z innymi rodzicami z rocznika zerówki i są za laptopami. Cały świat idzie do przodu i nie ma sensu odsuwać tego co i tak nadejdzie. Lepiej żeby się teraz uczyli pisać na klawiaturze 10 palcami jak kiedyś na maszynach do pisania niż stukali później 2 palcami jak robi to większość znanych mi osób smile. Jeżeli chodzi o naukę pisania to wiadomo klawiatura nie zastąpi zeszytu ale zobaczcie jak mało oni i tak piszą w zeszytach. Nastąpiła era zeszytów ćwiczeń, w których wpisuje się pojedyncze słowa lub zdania. Uzależnienie dziecka od komputera to wyłącznie wina rodziców czy opiekunów, a laptopy mają być w szkole.
      • mama303 Re: Laptopy dla pierwszaków. 31.03.11, 23:00
        minka-m napisała:

        > Jeżeli chodzi o naukę pisania to wiadomo klawia
        > tura nie zastąpi zeszytu ale zobaczcie jak mało oni i tak piszą w zeszytach.

        Zależy od nauczyciela, u nas strasznie duzo pisania w zeszycie, jak dla mnie za dużo, wołałabym troche więcej klepania w klawiaturę smile ale to taka dygresja.
    • canuck_eh Re: Laptopy dla pierwszaków. 31.03.11, 22:13
      Laptop laptopowi nie rowny.Te z art co to pare dni temu czytalam bardziej wygladaja jak jakies zabawki.Wiem bedzie specjalne oprogramowanie ktorego dzieci w domu miec nie beda.I tu lezy pies pogrzebany.Bo wydaje mi sie ze lepiej te dzieciaki uczyc tradycyjnie, dodatkowo jakies zadania wykonywac na komputerze ktory wyglada jak zwykly komputer, laptop spotykany w domach i bibliotekach.Programy edukacyjne powinny byc dostepne online( szkolny program dodatkowy - lekcje i dodatkowe zadania mozna robic w domu - dostepna strona z kazdego komputera) gdziekolwiek dzieciak by nie byl - w domu czy w bibliotece jak komputera w domu nie ma bo go najnormalniej nie stac a sa ciagle takie rodziny, nie oszukujmy sie.
      U moich dzieciakow w szkole sa zakupione laptopy - w przedszkolnych klasach sa stacjonarne komputery jeszcze - tam zostana wymienione na koncu. I dzieciaki sa zaznajamiany z najnowszymi programami za po,oca projektow.Gorzej maja Ci ktorzy maja slabsze programy w domu i niestety niekompatybilne z oprogramowaniem szkolnym, badz nie wiedza jak wybrnac z syt. zeby mozna bylo to otworzyc u siebie, bo i sa takie przypadki.Corka ma kolezanke niereformowalna - mimo ze jej tyle razy mowila co ma zrobic - nie jest w stanie zrobic niewielkiej zmiany i siedzi i "placze".
      No i dodatkowa sprawa - nalezy tez te dzieci uczyc ze nie tylko moga i maja polegac na internecie.Kiedys moja corka o cos zapytala i kazalam jej sprawdzic w jakiejs ksiazce bo wiedzialam ze tam ladnie jest ten problem opisany.A ta mi sie pcha do google.Mowie wez ta ksiazke tam jest to dokladnie opisane.A ta ale jest google.No jest , ale dzisiaj wlasnie wylaczyli prad i co zrobisz?Dziecko zglupialo ale poszlo sprawdzic w ksizce, potem wygooglala sobie tez i w sumie wiecej wyk. z tej ksiazki i zrozumiala ze sam internet to nie wszystko i ze faktycznie - trzeba sie tez nauczyc szukac w innych zrodlach bo jak wylacza ten prad to z googlowania beda nicismile
      • kunnegunnda Re: Laptopy dla pierwszaków. 31.03.11, 22:30
        tak z ciekawosci- a kiedy ci ostatnio prad wylaczyli??? bo mi, pamietam, w 2001, w nocy.
        i tak nie mialam dosc swiatla, zeby w kasiazkach czegos szukac. wlaczylam sobie laptopa, dawal duzo swiatla, i mobilny internet- bylo co robicsmile
        • canuck_eh Re: Laptopy dla pierwszaków. 01.04.11, 03:01
          Tez nie pamietam i tez bylo to w nocy a wiem to stad ze mi zegarki na kuchence i mikrofali migalysmile
          Ale nmie o to chodzi - chodzilo o to zeby nie uzaleznic dziecka tylko od internetu - mapka - google maps, a nie zagladnac w atlas - wyobraz sobie w srodku lasu internetu nie bedziemy mieli bo laptopa nie zabieramy.Owszem GPS tak, ale polegamy glownie na mapie - i maz uczy orientacji w terenie i korzystania z mapy - na ostatniej wycieczce pokazal jak pieknie GPS zglupial przy pochmurnej pogodzie.Chodzi o to by nie polegac tylko na internecie.Choc musze przyznac ze pojechalismy na dosc daleka polnoc plyniemy jeziorkiem - srodek gluszy a tu prosze facet ustawia antene satelitarna - przenosna - ledwo co rozbil namiot a antena juz stoismile
          • magdalenna224 Re: Laptopy dla pierwszaków. 01.04.11, 10:12
            "Osobiste" komputery dla dzieci to chyba lekka przesada. W każdym domu (prawie) komputer jest obowiązkowym wyposażeniem i zazwyczaj domownicy korzystają z niego wspólnie.

            Niemniej, uzaleznić dziecko od internetu jest bardzo łatwo. Kwestia po pierwsze: nie zostawiać dziecka z kompyterem sam na sam, po drugie dzieci do 2 roku zycia moga max 30 min spedzac przed mediami ekranowymi (tv i komputer łacznie), dzieci starsze - godzinę. I najwazniejsze - jesli juz komputer, to poświęćmy trochę czasu i znajdżmy wartosciowe portale dla dzieci, gdzie mozemy miec pewnosc, ze sa bezpieczne!
            Znacie takie?
            • canuck_eh Re: Laptopy dla pierwszaków. 01.04.11, 16:32
              Nie wyobrazam sobie 2latka posadzic przed komputerem, no ale sa i tacy ktorzy to zrobia.Moj 10latek czasami musi posiedziec dluzej bo czegos musi poszukac a ze czasami idzie mu to opornie a musi sie nauczyc wiec mu tego czasu nie limituje.Wlazi tez na strone by pocwiczyc jakies zadania ze szkoly przed testami badz jak mu cos nie wychodzilo zbytnio - maja pewna stronke - ma ja wpisana na listwie w czesto odwiedzanych u siebie w komputerze. Z innych takich - gra w troche oglupiajace gry, ale nie zagraniam bo w sumie dlaczego nie - inne zainteresowania pozakomputerowe tez ma wiec jak zabije pare tysiecy szarych komorek grajac w durnowate gre nic sie nie stanie.
              U corki to samo, z tym ze wyszukiwanie idzie jej sprwaniej ale tego wyszukiwania ma wiecej z racji wieku.NIe limituje czasu przy komputerze jezeli to ma zwiazek ze szkola , jak siedza i sobie graja to po jakims czasie - godzinka, 1.5 poprosze o wylaczenie i najecie sie czyms innm i przewaznie nie ma problemow.Nigdy nie przyszloby mi do glowy jak naszym znajomym nakladac blokade i po godzinie internet sie sam wylacza .

              Prawde powiedziawszy niema czegos takiego jak bezpieczna strona w internecie.Bo jak bedzie chcial to i na ta twoja bezpieczna strone wejdzie i bedzie jatrzyl ten co to kocha inaczej.Wydaje mi sie ze najbezpieczniejsze rozwiazanie to rozmowy z dzieckiem ze tacy ludzie sa i tylko czekaja na ofiare w necie ze mozna sie na nich natknac i jak cos takiego ich spotka to nie kontynuowac rozmowy w jakims chatroomie bo sie wlaczyl tylko sie wylogowac, nie reagowac na zaproszenia od nieznanych, wejdziesz niechcacy na jakas dziwna strone, bez paniki z niej wyjsc.Przygotowac dziecko na takie syt. jest najlepsza obrona, a nie bezpieczne strony.Ale to moja opinia.
    • jakw Obiecanki-cacanki 31.03.11, 23:21
      Kilka lat temu podczas "grillowego orędzia" pan premier już obiecywał laptopy dla pierwszoklasistów gimnazjalnych. Tylko nie wiem czemu moja starsza córka ciuła kasę na laptopa zamiast korzystać ze "służbowego"...
      Zresztą w przypadku pierwszaków gimnazjalnych laptop ma chyba więcej sensu niż w przypadku pierwszaków podstawówkowych. Chyba że przyjmiemy, że uczeń ma uczyć się pisać od razu na kompie. I wogóle laptopy mają sens wtedy gdy podręczniki i ćwiczenia uczeń będzie nosił w laptopie a nie w plecaku razem z laptopem - tak jakby za mało uczniowie w plecakach tachali...Chyba, że przyjmiemy, że laptopy mają być w domu - ale to bez sensu.
      A tak wogóle to nie bardzo sobie wyobrażam lekcje z laptopami przy obecnej infrastrukturze szkolnej: do takich zajęć powinna być okablowana każda klasa - zarówno w kable sieciowe, jak i gniazdka elektryczne. O jakimś małym serwerku, który wytrzymałby te 30 podłączonych laptopów (x przynajmniej kilka klas) to już chyba wspominać nie będę...
      Więc na razie era informatyczna w szkole nam raczej nie grozi. A znacznie sensowniejsze byłoby wyposażenie każdej szkoły w pracownie informatyczne z prawdziwego zdarzenia - wiele stanowisk (w zależności od liczby uczniów w szkole) i czynne parę ładnych godzin po lekcjach. Plus na wsi dodatkowo specjalny kurs gimbusa po zamknięciu pracowni.
      • kunnegunnda Re: Obiecanki-cacanki 01.04.11, 08:52
        Zresztą w przypadku pierwszaków gimnazjalnych laptop ma chyba więcej sensu niż
        > w przypadku pierwszaków podstawówkowych

        chodzi o to, ze nie widac, ze nauczyciele niedoksztalceni, dzieciom 6 letnim dorownaja, gimnazjalistom- NIE.
        pozzostaje kwestia oprogramowania- powinno ono byc kompatybilne- kontynuacja ksiazki, podrecznika. wiem, ze dla gimnazjów juz takie sa, rowniez i-packi na tablice interaktywna- w przypadku pierwszosklasitów- chyba nie. co wiec te dzieci beda robic- pani nie przygotuje zajec do wszystkich czesci podrecznika- to jest naprawde duzo pracy!

        do takich zajęć powinna być okablowana każda klasa - zaró wno w kable sieciowe, jak i gniazdka elektryczne. O jakimś małym serwerku, który wytrzymałby te 30 podłączonych laptopów (x przynajmniej kilka klas) to już chyba wspominać nie będę...
        no nie- mowi sie o raczej o wi-fi- takie sieci funkconuja na uniwersytetach, nikt sie nie podlacza do kontaktów.
        jezeli chodzi o serwery- to juz przezytek- raczej nalezy pomyslec o opraogramowaniu w chmurze (cloud computing)- taniej i lepiej
        • jakw Re: Obiecanki-cacanki 01.04.11, 19:57
          kunnegunnda napisała:

          > no nie- mowi sie o raczej o wi-fi- takie sieci funkconuja na uniwersytetach,
          Tak czy siak trzeba to zrobić i ktoś będzie musiał o taką sieć (czy w kablu czy wi-fi) zadbać
          > nikt sie nie podlacza do kontaktów.
          Ale tu będzie konieczna całkiem spora liczba kontaktów w każdej klasie + przedłużacze + kabelki. Nawet jeśli dzieci będą tachać laptopy do domu. Bo laptopy chodzą na prąd. I bez odpowiedniej liczby zapasowych kabelków w szkole lekcje z laptopami będą przeradzały się w lekcje ze "zdychającymi" laptopami. A dzieci będą zbierać uwagi pt. "Kasia przyszła do szkoły z nieprzygotowanym laptopem".
          > jezeli chodzi o serwery- to juz przezytek- raczej nalezy pomyslec o opraogramow
          > aniu w chmurze (cloud computing)- taniej i lepiej
          Tak czy siak trzebaby o tym pomyśleć i to zrobić - zapewnić zasoby i łączność.
    • daga_j Re: Laptopy dla pierwszaków. 01.04.11, 13:52
      Nam by się przydał laptop, ale córka już w szkole to nie dostanie jako pierwszak wink
      W domu ma dostęp do komputera ale przecież ja nad tym czuwam i akurat moja córka lubi czytać, więc komputer jej nie zdominował. Postaram się by w przyszłości prace pisemne też pisała ręcznie, łącznie z brudnopisem, jeśli to lepsze np. dla dłoni? Czy teraz uczniowie dają wydrukowane eseje?
    • yula Re: Laptopy dla pierwszaków. 01.04.11, 17:36
      uważam że to głupota, chyba że te laptopy będą niezniszczalne i do tego wszystkie nauczyciele przejdą obowiązkowy kurs używania tego do lekcji, bo jak na razie mam wrażenie że moje dzieci mogliby uczyć nauczycieli posługiwania sie komputerem. Jak już chcą wydawać kasę na komputery to lepiej niech pomogą szkołom stworzyć pracownie komputerowe, to będzie służyć wszystkim uczniom, a nie tylko pierwszakom. Bo u nas w szkole komputery ledwo zipią i pierwszaki, a nawet drugoklasiści nie maja do nich dostępu. Pewnie starsi uczniowi korzystają z nich na raty.
      • ata-07 Re: Laptopy dla pierwszaków. 01.04.11, 19:00
        Dzieki za odpowiedzi. Przepraszam,coś mi wywalalo i nie moglam sie zalogowac.
        Tak myslę-przecież te dzieciaki nie mogą siedzieć przy laptopach po 3-4 lekcje, to dopiero by sie uzależniły. No i oczy psuły.
      • jakw Re: Laptopy dla pierwszaków. 01.04.11, 20:07
        yula napisała:

        > Jak już chcą wydawać kasę na komputery to lepiej niech pomogą szkołom stw
        > orzyć pracownie komputerowe, to będzie służyć wszystkim uczniom, a nie tylko pi
        > erwszakom.
        Dokładnie. Pracownia informatyczna w byłej już podstawówce starszej to było z kilkanaście stanowisk (na 12 klas) - przy liczniejszej klasie na informatyce , mimo podziału na grupy,nie każdy miał kompa dla siebie. Kółko informatyczne - jak ktoś miał farta to dał radę na to kółko wejść (było bodaj raz w tygodniu).
        I nie piszę tu o zapadłej wsi za górami za lasami tylko o szkole w centrum Warszawy. Podejrzewam, że "za górami za lasami" bywa z tym jeszcze gorzej.
        • kunnegunnda Re: Laptopy dla pierwszaków. 01.04.11, 20:28
          za gorami za lasami jest lepiej- sa pieniadze z unii, akurat znam kilka fajnych przykladów. projekty np na dolnym slasku, w gliwicach

          pracownie komputerowe to juz przezytek- jak cos to laptopy- mozna zintegrowac z innymi zajeciami.
          u nas (znaczy w szkole syna) tez wyposazenie szczatkowe- ale jest kilka laptopów, projektor, glosniczki- uzywane najczesciej przez studentów, kotorzy przychodza na praktyki
          • jakw Re: Laptopy dla pierwszaków. 01.04.11, 21:12
            Zgodzę się, ża laptopy są lepszym pomysłem - bo mogą posłużyć i na lekcji polskiego, i na lekcji matematyki czy przyrody. A po lekcjach mogą funkcjonować jako sprzęt w pracowni informatycznej. 100 laptopów na całą szkołę + odpowiednie przygotowanie szkoły pod względem zasobów sieciowo-serwerowych + przeszkolenie nauczycieli dałoby uczniom i szkole znacznie więcej niż wręczenie tych 100 laptopów uczniom z 4 klas I-szych.
    • nika_j Re: Laptopy dla pierwszaków. 02.04.11, 16:56
      To jest taki sam pic na wodę jak zawsze. Najpierw pójdą miliony na przeszkolenie nauczycieli, jak wzwykle. Potem się okaże, że na sprzęt pieniędzy już nie starczyło. I będzie jak zawsze. Tak samo się kończyły wszystkie projekty - np. programy pomocy zdolnym - była kasa na szkolenie nauczycieli, na zajęcia już nie. Itp. Cała Polska.
      • edor67 Re: Laptopy dla pierwszaków. 02.04.11, 17:29
        Z tym doskonaleniem reformy będzie tak jak z każdym pomysłem wspaniałej pani minister, czyli nic z tego nie będzie. Ale do tego zdążyłam się już przyzwyczaić. Na ministerstwo oświaty nie ma co liczyć.Na pewno nie z takim ministrem, który nie zna realiów polskiej szkoły. W mojej szkole wszystkie klasy wyposażone są w laptopy, zamontowane są na stałe rzutniki lub tablice interaktywne, jest dostęp do internetu w każdej sali(w Polsce). Można, ale ministerstwo nie dało na to ani złotówki. Jak zwykle jest dużo szumu i nic więcej.
      • yula Re: Laptopy dla pierwszaków. 02.04.11, 20:16
        Jak będą szkolenia nauczycieli to już coś będzie, bo jak na razie miałam "szczęście" do takich nauczycieli nawet informatyki że moje dzieci mogły by ich czegoś nauczyć o posługiwaniu sie komputerem. Co prawda jaki informatyk w szkole mich dzieci - nie wiem.
        • nika_j Re: Laptopy dla pierwszaków. 04.04.11, 22:42
          Ale tego się nauczyciel nie nauczy na szkoleniu. Szkolenie nie służy u nas nauczeniu czegokolwiek, ale na wydaniu pieniędzy przez zlecenie teoretykom pseudoszkoleń praktyków. Jeśli nauczyciel informatyki nie nauczył się pracy z komputerem na studiach, to nie nauczy się jej na kilkugodzinnym szkoleniu.
    • kunnegunnda koniecznie przeczytajcie! 03.04.11, 17:15
      fajny artykuł, nie ze wszystkim się zgadzam, ale wiele do mnie przemawia.
      szczególnie, zeby dac laptopy 4 klasistom- gimnazjum to uwazam, ze juz za daleko.
      techniczne zastrzezenia, zeby nie staly i sie nie kurzyly.
      ale dla mnie najwieksze 2 problemy DOBRYCH ZASOBÓW I PROGRMÓW!!!
      artyluł do przeczytania
    • a-lfa Re: Laptopy dla pierwszaków. 04.04.11, 13:17
      Polskie szkoły publiczne mają milon potrzeb i to pilniejszych niż laptopy dla pierwszaków. Bo zakadajac nawet iz wszyko by było ok i znalazły się pieniadze na sprzet to pozostaje ciagle kilka pytań.
      - kto zapłaci za dodatkwą energie elektryczną i ewentualnie za drugi etat kogoś od spraw technicznych na takiej lekcji - jesli nauczyciel ma sie skupić na prowadzeniu lekcji ktoś musi juz przedtem komputery uruchomić zalogowac i czesto gesto wystartować stosowny program. A co bedzie jaks ie dzicku źle kliknie?
      - kto pokryje opłate za stosowne aktualizacje programów po okresie promocyjnym?
      - kto bedzie płacił w wypadku nieszczęscia czyli gdy dzicku laptop upadnie itd itp?
      - Co ile lat trzebe bedzie wymieniać ten sprzęt? Paietajmy iż laptopy się starzeją niezwykle szybko.
      - A co z dysfunkcjami których nabawia się dzieci siedzac po 2 -3 h w szkole przed 7 - 10 calowymi ekranami
      • fogito Re: Laptopy dla pierwszaków. 04.04.11, 13:56
        Ja nie widzę większego sensu w obdarzaniu pierwszaków laptopami. Lepiej byłoby, gdyby każda szkoła publiczna w Polsce otrzymała super wyposażoną salę z komputerami i niezbędnymi programami, z której korzystaliby wszyscy uczniowie w szkole. A kazda sala lekcyjna powinna mieć komputer i tablicę do wyświetlania stron z internetu w razie potrzeby.
        Maluchy powinny uczyć się czytac i pisać a nie gapić w ekran przez kilka godzin.
        'Dorosłymi' latpopaami należałoby obdarować gimnazjalistów, ale na to chyba nikogo nie stać.
        Dla mnie cały ten eksperyment trąci propagandą polityczną.
        • magdalenna224 Re: Laptopy dla pierwszaków. 07.04.11, 10:05
          Sale informatyczne w szkołach publicznych (nie w każdej a w wielu) są w opłakanym stanie. Zakładając, że w klasie jest 25/30 osób przy jednym komputerze siedzi 3 osoby! Jak w takim razie dzieci mają się nauczyć czegokolwiek, skoro jedna osoba 'robi' a dwie pozostałe tylko patrzą?

          Niemniej, osobisty komputer dla dziecka to przesada. W każdym domu jest teraz taki sprzęt i uważam, że należy w domu dbać o to, aby dziecko z komputerem się zaznajomiło. Technologia i postęp biegną i gnają w zastraszającym tempie i nie unikniemy tego. Ważne jednak, aby dzieci wiedziały, co jest dla nich bezpieczne a co nie. Istnieją programy, które blokują niebezpieczne i nieodpowiednie dla dzieci treści w internecie. A i oczywiście mnóstwo stron z zabawami i pomocami edukacyjnymi, z którmy dzieci sa bezpieczne.

          Znacie takie strony i portale?
          • kanna Re: Laptopy dla pierwszaków. 07.04.11, 11:19
            Znam takie strony, w tym jedną, co osobiście wymysliłam gry, które sa na niej zamieszczone. Oraz zasady poruszania się po stronie, tez np. czytelna informację o tym, ile dziecko juz gra.

            Ale reklamowac nie bedę wink
          • jakw Re: Laptopy dla pierwszaków. 07.04.11, 21:31
            magdalenna224 napisała:

            > Zakładając, że w klasie jest 25/30 osób przy jednym komputerze siedz
            > i 3 osoby!
            No i zakładając, że nie ma podziału na grupy.

            > Niemniej, osobisty komputer dla dziecka to przesada.
            Owszem, za pomocą komputerów w ilości dla 1 rocznika klas I-szych szkoła mogłaby mieć całkiem wypasioną pracownię - z której korzystaliby wszyscy.
            >W każdym domu jest teraz taki sprzęt
            Prawdopodobnie jednak nie w każdym. I nie w każdym domu jest to najnowszy sprzęt wyposażony w miarę aktualne wersje różnego oprogramowania.

            >i uważam, że należy w domu dbać o to, aby dziecko z komputerem się zaznajomiło.
            Ale całkiem spora część rodziców o komputerach nie ma wielkiego pojęcia. W takiej sytuacji zaznajomienie dziecka z komputerem sprowadzi się do grania. A to niekoniecznie o to chodzi.

            Technologia i postęp biegną i gnają w zastraszającym tempie i nie u
            > nikniemy tego. Ważne jednak, aby dzieci wiedziały, co jest dla nich bezpieczne
            > a co nie.
            A czy szkoła nie jest dobrym miejscem do tego, żeby dzieci taką wiedzę otrzymały? Skoro w szkole mogą dowiedzieć się o bezpiecznym poruszaniu się po drodze , bezpiecznym obchodzeniu się z prądem, o 1-szej pomocy itp - dlaczego nie mogą dowiedzieć się także o bezpiecznym użytkowaniu komputera?


            > Istnieją programy, które blokują niebezpieczne i nieodpowiednie dla dzieci treści w >internecie.
            Sądząc po kilku wątkach pt "jak kontrolować dziecko na kompie" oraz po rozmowach z innymi rodzicami - wiedza rodziców na takie tematy jest znikoma. Dla rodziców powinny być wydrukowane broszurki (albo i zrobione szkolenia w szkołach) na ten temat.

            > Znacie takie strony i portale?
    • kamilkka30 Re: Laptopy dla pierwszaków. 08.04.11, 13:59
      > Czy nie uważacie,ze jest to pierwszy stopień do uzależnienia dzieci i co za ty
      > m idzie również tego,ze niedługo nasze dzieci będą umialy czytac,ale czy będą u
      > mialy pisać,czy będą mieć kontakt z książką w przyszłości ?


      Zamiast martwić się jak przygotować nasze dzieci do tego aby nadążyły za resztą świata (tzw. cywilizowanego), my martwimy się co będzie jak się laptop uszkodzi, że nie będą umiały pisać długopisem, że nie dany im będzie luksus czytania gazety w wannie ...
      Nikogo za to nie martwi, że jeśli nie przygotujemy naszych dzieci do życia w cyfrowym świecie, to świat za nimi nie zaczeka i nawet nie będą mogły chinczykom sprzątać, bo sami mają wystarczającą liczbę osób która się nie załapie na przełom technologiczny. O masowym niszczeniu przyrody, kosztem naszych dzieci i wnuków (bo mama musi przeczytać książkę/gazetę papierową… ) szkoda wspominać…


      • kunnegunnda Re: Laptopy dla pierwszaków. 08.04.11, 14:38
        no, niestety w duzym stopni sie zgadzam z twoja wypowiedzia, szczegolnie o chinczykach big_grin ale ja moje dzieci przygotowuje do tego, ze by c moze tam beda zyc- to sie naucza i zyc i pracowac. ot, fundujemy sobie zmierzch cywilizacji europejskiej..sad

        takie poskie marudzenie, nawet jak daja nam cossmile
        ale jest faktem, ze najpierw trzeba stworzyc zasoby- zeby te laptopy to nie byly takie kwiatki do patrzenia,a le faktycznie potrzebna rzecz.
        jest tyle fajnych straonek angielskich uzywanycj w szkole i w ramach home education- nei da sie znaleźć takich polskich.
        przekonanie nauczycieli do dodatkowej pracy, czyli np tworzenia kursów, np czytania na platformach e-learningowych to tez nie lada wyczyn bedzie.
        BTW, juz wiadomo, ze nie bedą sie na paewno cieszyc tymi laptopami dzieci idace w nastepnym roku- na pewno pozniej jezeli w ogole.
        • morekac Re: Laptopy dla pierwszaków. 10.04.11, 02:06
          takie poskie marudzenie, nawet jak daja nam cos
          A coś już dają? wink

          e najpierw trzeba stworzyc zasoby- zeby te laptopy to nie byl
          > y takie kwiatki do patrzenia,a le faktycznie potrzebna rzecz.
          ogólnie to jestem za większą ilością pracowni komputerowych i przyzwoitą informatyką z dobrym nauczycielem. Widzę, jakie daje to rezultaty u starszej córki wink. Tylko że na lekcji jeden uczeń- jeden komputer...
      • fogito Re: Laptopy dla pierwszaków. 08.04.11, 14:41
        kamilkka30 napisała:

        >
        >> Nikogo za to nie martwi, że jeśli nie przygotujemy naszych dzieci do życia w cy
        > frowym świecie, to świat za nimi nie zaczeka i nawet nie będą mogły chinczykom
        > sprzątać, bo sami mają wystarczającą liczbę osób która się nie załapie na przeł
        > om technologiczny.

        Żeby przygotować dzieciaki do życia w cyfrowym świecie - cokolwiek by to nie znaczyło - potrzebna jest duża liczba dobrych komputerów w każdej szkole podstawowej, w każdym gimnazjum i w każdym liceum. Potrzebny jest komputer w każdej sali i internet, który będzie działał zawsze.
        Te mini laptociki dla pierwszaków to są raczej zabawki a nie komputery. Mój siedmiolatek ma w szkole informatykę dwa razy w tygodniu w sali komputerowej z nowoczesnym sprzętem. Nauczyciel w sali lekcyjnej ma komputer i korzysta z niego w razie potrzeby wyświetlając zawartość na ekranie interaktywnym czy jak to się tam nazywa.
        W domu może się zalogować na strone swojej klasy i porozwiązywać testy z matematyki itp. Nie musi nosić ze sobą zabaweczki laptocika, żeby uczyć się obsługi komputera.
        Nie tędy droga moim zdaniem.
        • kunnegunnda Re: Laptopy dla pierwszaków. 08.04.11, 14:55
          ekranie interaktywnym czy jak to się tam nazywa.


          tablica interaktywna to sie nazywasmile

          Mój siedmiolatek ma w szkole informatykę dwa razy w tygodniu w sali komputerowej z now
          > oczesnym sprzętem.


          taka teraz jest podstawa programowa, dla 6 i 7 latków, wiec dobrze, ze twoja szkola wypełnai tę podstawę, bo inaczej trzeba by do kuratorium zgłosic

          W domu może się zalogować na strone swojej klasy i porozwiązywać testy z matema
          > tyki itp.

          i własnie do tego należy dążyć, żeby była takie zasoby

          Nie musi nosić ze sobą zabaweczki laptocika, żeby uczyć się obsługi komputera.

          moze co ktos powinien dokladniej wytłumaczyc różnicę między obsługa komputera a dojście do tego, zeby być digital native- bo to rozne rzeczy- i do tego dążymy.
          a z tymi zabaweczkami- maja dość pamieci operacyjnej, pozwalaja dobrze hulac na necie, oprogramowanie zawsze jest w clouds (typu docsy), mialyby oprogramowanie konieczne do nauki wiec by wystarczyly. nie mialay by prawdopodobnie wystarczajacych osiagów, zeby grac w wymagające gry 3D i tyle.
          nie przesadzajmy
        • mama303 Re: Laptopy dla pierwszaków. 09.04.11, 07:59
          fogito napisała:

          > Te mini laptociki dla pierwszaków to są raczej zabawki a nie komputery. Mój sie
          > dmiolatek ma w szkole informatykę dwa razy w tygodniu w sali komputerowej z now
          > oczesnym sprzętem.

          A moim zdaniem przedmiot informatyka w ogóle nie powinien istnieć. U nas tez jest sala komputerowa i nowoczesnym sprzętem i szkoła się tym chwali gdzie może.
          Dzieci porostu powinny codziennie miec kontakt z komputerem i to powinna być jedna z form codziennej pracy każdego dziecka.
          • morekac Re: Laptopy dla pierwszaków. 10.04.11, 02:08
            A moim zdaniem przedmiot informatyka w ogóle nie powinien istnieć. U nas tez jest sala komputerowa i nowoczesnym sprzętem i szkoła się tym chwali gdzie może.

            na jakim przedmiocie uczniowie mieliby się uczyć czegoś takiego, jak np. techniczna strona przygotowywania prezentacji? na polskim?
            • mama303 Re: Laptopy dla pierwszaków. 10.04.11, 08:16
              morekac napisała:


              > na jakim przedmiocie uczniowie mieliby się uczyć czegoś takiego, jak np. techni
              > czna strona przygotowywania prezentacji? na polskim?

              np. na tym, z którego jest prezentacja.
              • jakw Re: Laptopy dla pierwszaków. 10.04.11, 11:08
                mama303 napisała:

                > morekac napisała:
                >
                >
                > > na jakim przedmiocie uczniowie mieliby się uczyć czegoś takiego, jak np.
                > techni
                > > czna strona przygotowywania prezentacji? na polskim?
                >
                > np. na tym, z którego jest prezentacja.
                To trzeba by wszystkich nauczycieli (może z wyjątkiem tych od WF) przerobić też na nauczycieli powerpointa. Oraz oczywiście ich przedtem tego powerpointa perfekcyjnie nauczyć - żeby nie kompromitowali się ucząc uczniów robienia prezentacji. Dodatkowo przerabianie robienia prezentacji z powerpointa (i pewnie jeszcze obróbki zdjeć, i pisania na komputerze) na kilku przedmiotach (bo przecież prezentację można zrobić z niemal każdego przedmiotu) jest tak samo sensowne jak przerabianie np. excela i na fizyce, i na chemii, i na geografii, i na matematyce, a worda i na polskim, i na historii, i na językach obcych. Po prostu nie ma to sensu.
                W klasie starszej całkiem nieźle zadziałało jednak to, że powerpointa nauczyli się na lekcji informatyki. I jak na informatyce robili prezentacje to nauczyciel nie skupiał się na zawartośc merytorycznej (np. czy Mickiewicz miał na imię Adam czy Juliusz albo czy w Tatrach występują żubry), a na zawartości technicznej czyli użytych przez ucznia tzw. "bajerach". Za to nauczycielka przyrody mogła skupić się na treści merytorycznej tzn co uczeń miał do zaprezentowania nt danego parku narodowego, a nauczycielka polskiego na tym czy uczeń nie strzelił byka robiąc prezentację o Mickiewiczu.
                • mama303 Re: Laptopy dla pierwszaków. 10.04.11, 11:35
                  jakw napisała:


                  > W klasie starszej całkiem nieźle zadziałało jednak to, że powerpointa nauczyli
                  > się na lekcji informatyki. I jak na informatyce robili prezentacje to nauczycie
                  > l nie skupiał się na zawartośc merytorycznej (np. czy Mickiewicz miał na imię A
                  > dam czy Juliusz albo czy w Tatrach występują żubry), a na zawartości techniczne

                  O tym, że tak jest to ja wiem ale czy to jest akurat dobre to bym nie powiedziała.
                  • morekac Re: Laptopy dla pierwszaków. 16.04.11, 08:47

                    > O tym, że tak jest to ja wiem ale czy to jest akurat dobre to bym nie powiedzia
                    > ła.

                    a jakie byłoby lepsze?
              • morekac Re: Laptopy dla pierwszaków. 16.04.11, 08:42
                świetny pomysł, doprawdy.
                Na tracenie czasu, który powinien być przeznaczony na polski - i w dodatku nauczycielka musiałaby świetnie znać power pointa, żeby uczniów nauczyć, i jeszcze mieć z nimi dostęp do sali komputerowej w czasie swoich godzin lekcyjnych. W większości szkół jest jedna pracownia komputerowa na 1/2 stanu przeciętnej klasy - to jeszcze i polski należałoby dzielić na grupy.
                Akurat starsza sporo się w gimnazjum nauczyła - jeśli chodzi o informatykę. Na szczęście informatyki nie uczy ich polonista. wink Chociaż prezentacje na polski robią.
      • kamilkka30 Re: Laptopy dla pierwszaków. 08.04.11, 15:00
        czy będą umialy pisać,

        Jeśli w 2012 nie nastąpi zapowiadane przez Onet przebiegunowienie ziemi, to optuję, że za 10-20 lat będzie to umiejętność hobbystyczna, tak samo jak teraz szydełkowanie.

        czy będą mieć kontakt z książką w przyszłości

        Mam nadzieję, że moje wnuki będą oglądać książki tylko w muzeum (tak jak teraz oglądamy wydania "papirusowe") w innym przypadku jeśli będziemy chcieli wyposażyć co roku miliard dzieci w komplet nowych (czy nawet używanych) podręczników , to obawiam się, że obecna „plantacja” drzewa na świecie nie podoła temu wyzwaniu.

        Gdy wyjrzymy poza swoje podwórkowo i zobaczymy, że Europa i Stany nie są jedynymi eksploratorami ziemi, w kilka minut uzmysłowimy sobie, że perfekcyjna umiejętność obsługi urządzeń informatycznych jest jedyną szansą na przetrwanie w nadchodzącym OGROMNYMI KROKAMI cyfrowym świecie. Większość piszących tu osób postrzega komputer jako urządzenie do pisania na tym forum, czytania wiadomości na Onecie, oglądania filmów no i przede wszystkim grania!
        A „komputer” to: banki; urzędy, służba zdrowia, systemy do zarządzania firmami i wiele, wiele innych spraw.
        Sama uczyłam ludzi obsługi programów do zarządzania firmami i wiem jaki jest ogromny opór u ludzi przed NOWYM. Dlatego nasze dzieci NIE MOGĄ mieć żadnych oporów przed korzystaniem z nowych technologii, bo za kilka lat „wszystko” będzie cyfrowe i jeśli one nam nie pomogą się w tym odnaleźć, to kto ? smile

        • jakw Re: Laptopy dla pierwszaków. 08.04.11, 21:40
          Tak z drugiej strony:
          komputery starzeją się dość szybko, a laptopy jeszcze bardziej. Produkcja (i złomowanie) kolejnych pokoleń komputerów jest też wcale nieobojętna dla środowiska. Zasilanie tych laptopów w prąd także. A już nader idiotycznym pomysłem byłoby wyposażanie każdego w laptop tylko po to, żeby czytał książki. Perfekcyjne opanowanie śwata cyfrowego za pomocą laptopika otrzymanego w wieku lat 6-ciu czy 7-miu? Przecież zanim dziecko skończy podstawówkę ten sprzęt i oprogramowanie będą bardzo mocno przestarzałe - o ile wogóle będą jeszcze na chodzie. Jeśli dzieciak nie będzie miał styczności z porządnym sprzętem i porządnym oprogramowaniem podczas nauki gimnazjum i w szkole średniej (czy to będzie liceum,technikum czy zawodówka) to taką rewolucję cyfrową można sobie darować.
          A za kasę którą rząd miałby ewentualnie przeznaczyć na wyposażenie kilku roczników w laptopy naprawdę możnaby zrobić rewolucję w szkolnych pracowniach komputerowych.
        • xkx2 Re: Laptopy dla pierwszaków. 10.04.11, 09:15
          Obawiam się iż umiejętność pisania i czytanai jeszcze długo bedzie potrzebna. NAtomiast co do Laptopów sto sprawa nie jest taka prosta bo aby używac aktywnei komputerów na lekcji trzeba zacząc od sprawy prozaicznej czyli przygotowania do tego celu budynku szkoły - innymi słowy zaopatrzenie go na etapie budowy (kapitalnego remontu) w odpowiednei zasilanie, stworzyc sieć komputerową w każdym pomieszczeniu, postawić odpowiednio wydajne serwery oraz zaopatrzyc szkołe w wyskoko wydajne łacza internetowe. Oczywiscie dodatkwo niezbednym jest zatrudnienei w szkołą personelu technicznego do obsługi i nadzoru nad sprzetem informatycznym. Bo w normalnych warunkach nie am nawet wystarczajacej liczny gniazdek elektrycznych do podpiecia komputerów. Zreszta praca na sprzecie z 7 - 10 calową matryca jest dość trudna i meczaca na z kolej na sprzet z matrycami optymalnej wilkości czyli 12 - 13 cali nie wytarczy srodków. Po za tym powstaja kwestie dalsze czyli trzeba stworzyć oprogramowanie edukacyjne pracujace na nei dosć iz mało wydajnym sprzecie to jeszcze z darmową aktualizacja - bo szans na to aby szkoły z własnych srodków zapłaciły za aktualizacje nie ma szans. Podbnie sprawa dotyczy tak prozaicznych spraw jak zapłacenei za energie elektryczną czy za pensje personelu informatycznego (nie łudźmy się nauczyciel informatyki nei da rady być równoczesnie admistratorem sieci instalować nowego oprogramowania i przeprowadzac aktualizacje istniejącego oraz normalnei prowadzic zajęć.
          Dlatego ja opowieści o komuterach w szkole wkładam miedzy bajki bo to w warunkach polskiej szkoły publuicznej borykajćej sie z proaicznmi problemami raczej jest arealne.
          • mama303 Re: Laptopy dla pierwszaków. 10.04.11, 11:29
            xkx2 napisał:

            > Obawiam się iż umiejętność pisania i czytanai jeszcze długo bedzie potrzebna.

            Pisanie? długopisem na kartce? do czego?
          • kamilkka30 Re: Laptopy dla pierwszaków. 10.04.11, 12:30
            od sprawy prozaicznej czyli przygotowania do tego celu budynku szkoły - innymi słowy zaopatrzenie go na etapie budowy (kapitalnego remontu) w odpowiednei zasilanie, stworzyc sieć komputerową w każdym pomieszczeniu, postawić odpowiednio wydajne serwery oraz zaopatrzyc szkołe w wyskoko wydajne łacza internetowe.

            Nie chcę urazić, ale radzę uaktualnić wiedzę z zakresu sieci oraz łącz internetowych...

            • xkx2 Re: Laptopy dla pierwszaków. 10.04.11, 13:04
              Alez wiem można zrobić sieci bezprzewodowe mozna zrobić szkoły gdzie elementem stolika bedzie miejsce na Laptop - wszytko wiem. Umijetnosc czytania też moze byc zbedna skoro wszytko przeczyta i przetłumaczy komputer. Wszytko się da tylko jest jedne mankamnet kto za to zapłaci skoro szkoły maja problemy ze sprawami prozaicznymi?
              Mam propozycje zanim zaczniemy budować szkoły na miare 21 wieku zrobmy coś aby na pocątek były wedle standatów XX wieku. Bo wiele naszych szkół jest w XIX wieku.
              • kamilkka30 Re: Laptopy dla pierwszaków. 11.04.11, 12:47
                kto za to zapłaci skoro szkoły maja problemy ze sprawami prozaicznymi?

                Proszę przejrzeć budżet państwa, jest tam tyle pozycji marnotrawionych pieniędzy, aż serce boli. Jest tam kilka agencji rządowych które robią to samo i nawet o tym nie wiedzą (rolne, wojskowe i wiele innych). Religię w szkole można zmniejszyć do jednej godziny, a najlepiej zrobić jako przedmiot dodatkowy po lekcjach (może być nawet w szkole, aby dzieci miały łatwiej), ale niech nie finansuje tego państwo, ewentualnie ustanowić podatek na cele kultu religijnego i z tego finansować wynagrodzenia katechetów oraz ich renty i emerytury. Na początek wystarczy środków, aby nie cofać się do XX wieku, a iść do przodu.

                Skoro znajdują się pieniądze na w.w. cele z których nie ma żadnych korzyści dla gospodarki oraz społeczeństwa, dlaczego nie inwestować w edukację, która jest fundamentem funkcjonowania społeczeństw ? Dlaczego dajecie sobie wmówić, że nie stać nas na finansowanie edukacji (no, chyba, że za edukację uważa się naukę „Czy Jasio, po przekroczeniu progu kościoła winien a) uklęknąć , b) przeżegnać się, c) żuć gumę, d) pierdnąć ? Nie stać nas na NIE finansowanie edukacji. Zamiast bojkotować wprowadzanie laptopów do szkoły, lepiej zacząć bojkotować finansowanie zbędnych instytucji, może w końcu coś zmieni się na lepsze.
                Na początek proponuję wypełnienie ankiety:
                Która z poniżej wymienionych agencji rolnych powinna zostać zlikwidowana, bo powiela działania pozostałych:
                a) Agencja Rynku Rolnego
                b) Agencja restrukturyzacji i modernizacji rolnictwa
                c) Agencja Nieruchomości Rolnych
                d) Inne, których nazw chwilowo zapomniałam, a które niestety funkcjonują
                • magdalenna224 Re: Laptopy dla pierwszaków. 14.04.11, 16:36
                  Ile ludzi, tyle zdań smile
                • jakw Re: Laptopy dla pierwszaków. 14.04.11, 19:13
                  kamilkka30 napisała:

                  > kto za to zapłaci skoro szkoły maja problemy ze sprawami prozaicznymi?
                  >
                  > Proszę przejrzeć budżet państwa, jest tam tyle pozycji marnotrawionych pieniędz
                  > y, aż serce boli.
                  A co ma do tego budżet państwa? Przecież koszty edukacji wrzucone są w budżety samorządowe. I za każdy nowy pomysł edukacyjny rządu płacą samorządy. I to samorząd będzie musiał zadecydować:"ok, wyposażymy szkołę w standarty XXI wieku, ale zamkniemy przedszkole"

                  > Na początek wy
                  > starczy środków, aby nie cofać się do XX wieku, a iść do przodu.
                  Ale może najpierw osiągnijmy ten "wiek XX" czyli ciepłą wodę,mydło w toaletach?

                  >
                  >Zamiast bojkotować wprowadzanie laptopów do szkoły,
                  Jak na razie to jedyni bojkotujący to rząd, który zbojkotował obietnice pana premiera dot laptopów w gimnazjach...

                  > lepiej zacząć bojkotować finansowanie zbędnych instytucji,
                  Proponujesz niepłacenie podatków?
    • xkx2 Re: Laptopy dla pierwszaków. 16.04.11, 08:25
      Ano, co racja to racja. W szkołach brak pieniędzy na sprawy prozaiczne. Likwiduje się szkoły z braku kasy na ich utrzymanie efekt w wielu miastach powstały szkolne kołchozy z uczniami uczącymi się na 2 a nawet 3 zmiany. Miast laptopów zacznijmy od zachodniej normy, czyli szafki dla każdego ucznia oraz 2 kompletu podręczników, aby uczeń nie dźwigał do szkoły tornistra / plecaka ważącego 10 kilogramów.
      Moja rada jest taka najpierw osiągnijmy stan taki, co jest normą na 20 wiek potem budujmy szkoły rodem z 21 wieku. Bo nie wyobrażam sobie w sytuacji, kiedy brakuje pieniędzy na remont szkoły wyposażanie jej za kosmiczne pieniądze w sale dostoswane do komputerów. To realne może w małych prywatnych niepublicznych szkołach gdzie chodzą uczniowie mający majętnych rodziców, którzy są gotowi zapłacić za takie innowacje w klasycznej szkole publicznej gdzie np. jest 8 klas pierwszych liczących po 28 / 30 uczniów uczących się na 2 lub 3 zmiany to wszytko jest rodem z opowiadań science - fiction. Bo trudno myśleć o laptopach skoro nie ma na nową tablice i kredę (zdarza się) a sale były malowane ostatni raz 10 lat temu a przez szpary w oknach widać niebo.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka