Dodaj do ulubionych

Dojrzewanie 10 latki

17.06.11, 22:57
Witajcie i poradźcie!
Mam cudowną 10 latkę i mam mały problem. Polega on na tym, że moja córeczka dojrzewa, trądzik i owłosienie jakoś przeszło, ale problemem są piersi. Widać je i mała się wstydzi. Zaczęła się garbić. Dziś mieli spotkanie klasowe, a ona stała na uboczu. Nie lubi wf bo biega a piersi jej podskakują , więc się wstydzi. Jest najbardziej rozwinętym dzieckiem w klasie. dziś się rozpłatała, bo ona nie chce mieć piersi, bo dziewczyny ją zaczepiają. Ona chce być mała jak inne dziewczynki... Co ja mogę zrobić? nie mogę tego powstrzymac. kończy 3 klasę i wg meddycyny jest to normalne, ale ona psychicznie nie jest gotowa aby być kobietą. Nie wiem jak jej pomóc. Nie chce wychodzić na dwór, nie chce kontaktu z rówieśnikami, chowa się i wstydzi, tak mi powiedziała.... Jak ją oswoić z tą sytuacją? poradźcie...
Obserwuj wątek
    • jusytka Re: Dojrzewanie 10 latki 17.06.11, 23:27
      Jedyne co mi przychodzi do głowy to rozmowa z córką i wyjaśnianie jej, że to normalny stan i niedługo wszystkie jej koleżanki będą miały ten sam "problem".
      Ciekawe jest to, że chłopcy dojrzewaja później u mojego dziesięciolatka nie widzę jeszcze żadnych objawów.
      PS. Zapraszam na moje forum.
      • jusytka Re: Dojrzewanie 10 latki 17.06.11, 23:29
        Link w sygnaturce poniżej.
    • jakw Re: Dojrzewanie 10 latki 17.06.11, 23:32
      A ma jakiś wygodny i fajny biustonosz? Może wybierzecie się razem na tego typu babskie zakupy.
      W IV klasie pewnie WF będzie podzielony na grupę chłopców i dziewczynek, więc może na WF będzie mniejszy "obciach". Na dokładkę po wakacjach i w IV klasie innym pannom trochę biusty porosną więc przestaną się czepiać, a i twojej córce pewnie będzie łatwiej - w końcu nie będzie takim "odmieńcem". Może inne dziewczyny po prostu zazdroszczą?
    • feniks_z_popiolu Re: Dojrzewanie 10 latki 18.06.11, 04:16
      trudne to ale nieuniknione. wesprzyj ją i siebie jakąś lekturą o dojrzewaniu. zwłaszcza jeśli idzie o emocje. wakacje może trochę pomogą w złapaniu dystansu do tematu. i dobry biustonosz by się przydał.
    • krecik Re: Dojrzewanie 10 latki 18.06.11, 12:08
      Stanik. Taki w typie bez- lub malomiseczkowym: www.marksandspencer.com/gp/search?node=42966030&field-keywords=girls+bras&x=0&y=0&viewID=results&intid=gnav_search

      Potrafi wyleczyc kompleksy i przekierowac uwage na to, co male dziewczynki lubia - fajne ubrania. Sprawi, ze jest sie dumna posiadaczka pierwszego staniczka w klasie.

      Przetestowane.

      Ag
      • mama_kotula Re: Dojrzewanie 10 latki 18.06.11, 19:18
        Cytat
        Stanik. Taki w typie bez- lub malomiseczkowym: rel="nofollow">www.marksandspencer.com/gp/search?node=42966030&field-keywords=girls+bras&x=0&y=0&viewID=results&intid=gnav_search


        Ygh. Nie lepiej od razu kupić porządny stanik we właściwym rozmiarze, zamiast zakładać, że dziewczątko ma małą miseczkę lub jej brak? Skoro piersi jej podskakują, to potrzebuje dobrze podtrzymującego stanika, a nie sportowej krótkiej koszulki.

        Tu zajrzeć: forum.gazeta.pl/forum/f,32203,LOBBY_BIUSCIASTYCH_.html
        • krecik Re: Dojrzewanie 10 latki 21.06.11, 17:42
          > Ygh. Nie lepiej od razu kupić porządny stanik we właściwym rozmiarze, zamiast z
          > akładać, że dziewczątko ma małą miseczkę lub jej brak? Skoro piersi jej podskak
          > ują, to potrzebuje dobrze podtrzymującego stanika, a nie sportowej krótkiej kos
          > zulki.

          A moze jednak niekoniecznie? Podskakujace piersi wcale nie musza byc duze - u dziewczynek 9-10 letnich wystarczy ze sa wieksze niz piegi a juz przy bieganiu moga sie uwidaczniac na tyle, zeby dziecko czulo sie nieswojo.
          Moim zdaniem wszystko zalezy od indywidualnego przypadku i niekoniecznie potrzebne jest rzucanie sie na pelne uzbrojenie, gdy moze wystarczy tylko cos, co przykryje i nieco umocuje. Wsrod wynikow wyszukiwania widac staniczki, ktore znakomicie spelnia taka role. I nie sa to bynajmniej krotkie koszulki.

          Ag
    • morekac Re: Dojrzewanie 10 latki 18.06.11, 12:25
      literatura dla 10-latki:

      Na miejsca, gotowe, wzwyż!. Książka dla młodszych dziewcząt
      Lynda Madaras
    • zawsze_o_co_kaman Re: Dojrzewanie 10 latki 18.06.11, 18:09
      Kupić ładny biustonosz np. Hello Kitty (taki by się córce spodobał), poprosić wychowawcę o przeprowadzenie pogadanki w klasie o dojrzewaniu dziewcząt i chłopców.
      Ja mam syna w 3-ciej klasie i co druga dziewczynka nosi już biustonosz a od II klasy jedna dziewczynka jest już miesiączkująca (córka koleżanki) - i co ta ma powiedzieć???
      Musisz porozmawiać z córką i koniecznie z wychowawcą. Widać, że tamte dziewczynki wogóle nic nie wiedzą o dojrzewaniu, mój syn w wieku 7 lat dostał od nas, rodziców, książkę pt. Ciało człowieka i jedyne czego na razie nie wie to skąd się sperma w macicy bierze (ale o to jeszcze nie pytał) i na razie wszystko mu wyjaśniamy najlepiej jak umiemy by nie było właśnie takich sytuacji że "ktoś coś" a nasz syn zacznie się zachowywać jak... powiedzmy niestosownie. Nie wdajemy się na razie w szczegóły (bo ma na szczegóły czas) ale prowizorycznie wie o miesiączkowaniu, o polucjach nocnych, o ciąży, porodzie, narządach płciowych obu płci itp. więc Ty też tak zrób. Porozmawiaj i wesprzyj córkę. Piersi to atut a nie wstyd smile ja zaczęłam nosić biustonosz w ogólniaku więc zazdrościłam wszystkim dziewczynom w podstawówce które już wtedy nosiły. A teraz one zazdroszczą mi bo ja mam co pokazać... a one nie zawsze wink
      • verdana Re: Dojrzewanie 10 latki 18.06.11, 18:24
        Siedmiolatek "nie wie" o stosunku seksualnym? Nie żartuj sobie. Nie pyta, nie oznacza, ze nie wie, tylko oznacza, ze dowiedział sie już o tym świństwie od kolegów i wie, że rodziców o to lepiej nie pytać.
        • scher Może nie wiedzieć 18.06.11, 20:02
          Ja swojego starszego uświadamiałem, gdy miał 10 lat, dopiero wtedy zaczynał pytać o szczegóły. I też myślałem, czy nie za późno, czy zdążę przed kolegami... Spokojnie zdążyłem.

          Wbrew pozorom jeszcze są środowiska, gdzie dzieci mają normalne dzieciństwo, a tematyka rozmów na przerwach w szkole nie kręci się wokół seksu.
          • mama_kotula Re: Może nie wiedzieć 18.06.11, 20:08
            Cytat
            Wbrew pozorom jeszcze są środowiska, gdzie dzieci mają normalne dzieciństwo, a tematyka rozmów na przerwach w szkole nie kręci się wokół seksu.


            Ale tu nie chodzi o to, czy się rozmawia z rówieśnikami o seksie czy nie. Oraz nie wiem, co to ma wspólnego z normalnym czy nienormalnym dzieciństwem.

            Dziecko, które w wieku lat 5 czy 6 wie, że dziecko powstaje z komórki jajowej i plemnika i potem się rozwija w macicy, z naturalnej ciekawości będzie pytać, jak to się dzieje, że komórka jajowa się łączy z plemnikiem. Bo potrafi logicznie łączyć fakty - plemniki powstają w jądrach mężczyzny, komórki w jajnikach kobiety - no ni huhu, jakoś muszą się jedne przedostawać do drugich. Co wtedy powiedzieć dziecku? Że bozia przenosi jedne do drugich?

            I tak, jest prawdopodobieństwo, że rówieśnicy na podwórku uświadomili dziecko. Zupełnie naturalną reakcją dziecka lat 5,6,7 na techniczną stronę seksu jest "fuuuu". Mimo, że mój syn i moja córka doskonale wiedzą od dawna, w jaki sposób się odbywa stosunek, to mimo tego, iż przyznają, że być może dla dorosłych jest to przyjemne, to nadal twierdzą, że to fu i w ogóle, bo jak tak można, tak cieleśnie i na golasa ;D
            • scher Re: Może nie wiedzieć 18.06.11, 20:23
              mama_kotula napisała:

              > Dziecko, które w wieku lat 5 czy 6 wie, że dziecko powstaje z komórki jajowej i
              > plemnika i potem się rozwija w macicy, z naturalnej ciekawości będzie pytać, jak to się
              > dzieje, że komórka jajowa się łączy z plemnikiem.

              Też tak myślałem, ale myliłem się, jako i Ty się mylisz smile
              Mój starszy zaczął dawać sygnały, że się nad tym zastanawia, w wieku lat ok. 10. Młodszy obecnie ma lat 8 i też tych sygnałów jakoś jeszcze nie widać, mimo że w medycynie oblatany dosyć jest (zasługa serialu "Był sobie człowiek").
              • zawsze_o_co_kaman Re: Może nie wiedzieć 18.06.11, 20:29
                Wiesz jak to jest? Niektórzy na siłę tłumaczą jak TO jest ze szczegółami, że TO przyjemne, itp. no a potem w wieku 35 lat zostają dziadkami bo dziecko chce TO wypróbować.
                Dlatego wolę poczekać aż synowie sami zapytają lub zaczną podgadywać... TO nie ucieknie a TEN moment lepiej by nastąpił później niż wcześniej... dla obupólnej korzyści
                • mama_kotula Re: Może nie wiedzieć 18.06.11, 20:38
                  Cytat
                  Wiesz jak to jest? Niektórzy na siłę tłumaczą jak TO jest ze szczegółami, że TO przyjemne, itp. no a potem w wieku 35 lat zostają dziadkami bo dziecko chce TO wypróbować.


                  Niunia, a dlaczego uważasz, że NA SIŁĘ?

                  Oraz, zdecydowanie częściej zostają dziadkami we wczesnym wieku ci, którzy z dziećmi na ten temat zamierzają porozmawiać później. I potem okazuje się jak w dowcipie "synu, jesteś na tyle duży, aby porozmawiać o seksie - jasne, tato, a co chciałbyś wiedzieć?".

                  Ostatnio czytałam dość ciekawy artykuł, polecam:
                  dziecko.onet.pl/64385,22,41,antykoncepcja_podworkowa,artykul.html
                  - sądzisz, że rodzice tych dziewczątek, które postanawiają sobie "zdjąć simlocka", rozmawiają i kiedykolwiek z nimi rozmawiali o seksie? Bo ja nie sądzę. Nie sądzę, że matka która nie zauważa, że giną jej tabletki antykoncepcyjne, miała kiedykolwiek czas i chęci na uświadomienia córki.


                  Cytat
                  > Dlatego wolę poczekać aż synowie sami zapytają lub zaczną podgadywać... TO nie
                  > ucieknie a TEN moment lepiej by nastąpił później niż wcześniej... dla obupólnej
                  > korzyści


                  Niektóre dzieci pytają w wieku lat 5, niektóre w wieku lat 10, niektóre nie pytają wcale. Kiedy wg ciebie jest najlepszy moment, aby zacząć rozmowę z dzieckiem, które nie pyta?
                  • zawsze_o_co_kaman Re: Może nie wiedzieć 18.06.11, 23:28
                    Jesli dobrze znasz swoje dziecko i wiesz po jaka lekture sięga, wiesz co ogląda i na czym skupia uwagę to się zorientujesz. Ja tak się zorientowałam gdy mój obecnie 8-letni syn (ten młodszy) 4 lata temu zaczął ogladac martwe zwierzatka (motyle,myszy,kreta) i zaczęłam z nim rozmawiac i wtedy okazało się że zauwazył, że jest cos takiego jak smierć. Tak samo podeszłam do polucji nocnych mojego starszego syna i do zainteresowania moimi tamponami. Wszytkiego sie dowiesz jak bedziesz uwaznie obserwowac dziecko. Ono samo Ci "pokaże" więc ja czekam i obserwuję ale nic na siłę by nie zrazic i nie skrępować.
              • mama_kotula Re: Może nie wiedzieć 18.06.11, 20:34
                Cytat
                Też tak myślałem, ale myliłem się, jako i Ty się mylisz smile


                Z czego wnosisz, że się mylę? Moje dzieci pytały, jak były mlodsze. Otrzymały wyczerpującą odpowiedź na swoim poziomie, przyjęły to naturalnie.
                Co ciekawsze - teraz córka lat 7 się wstydzi. Co jest też dość normalne.

                Cytat
                Młodszy obecnie ma lat 8 i też tych sygnałów jakoś jeszcze nie widać, mimo że
                > w medycynie oblatany dosyć jest (zasługa serialu "Był sobie człowiek").


                W medycynie? o LOL. Może raczej w fizjologii, anatomii...

                Poza tym, o ile się orientuję, to chodzi ci o serial "Było sobie życie".
                Gdzie jest opisane, jak powstaje dziecko, od poziomu chromosomów, przez mitozę, syntezę białek, RNA, takie tam itp - niemniej nie jest opisana strona techniczna seksu.
                • scher Re: Może nie wiedzieć 18.06.11, 20:37
                  mama_kotula napisała:

                  > Z czego wnosisz, że się mylę? Moje dzieci pytały, jak były mlodsze.

                  Bo rozciągasz to na wszystkie dzieci.

                  > Poza tym, o ile się orientuję, to chodzi ci o serial "Było sobie życie".

                  Możliwe smile
                • mruwa9 no a co w sytuacji, 19.06.11, 01:31
                  gdy dziecko po prostu nie da sie uswiadomic? Nie jestesmy pruderyjni i bardzo chetnie chcemy uswiadamiac nasze dzieci w dziedzinie plciowosci, seksu, prokreacji, a rowniez- zagrozen ze strony pedofilow, zlego dotyku itd. No, ale pytan od samego dziecka nigdy sie nie doczekalismy ( mowa o prawie 13-latku!), przeciez nie moge go zmusic, posadzic i powiedziec: a teraz siedz i sluchaj, a ja ci opowiem, skad sie biora dzieci. Tak samo nie moglam tego zrobic 10 lat temu, bo reakcja byla dokladnie taka sama. Tak naprawde nie wiem, co moje dziecko na ten temat wie, mysle, ze wie wiecej, niz przypuszczam. teraz juz tylko w szkole nadzieja, bo proba poruszania tematyki seksu wywoluje u dziecka niemal odruch wymiotny, na widok scen seksu w tv dziecko odstawia strusia, wbijajac glowe w sofe i naciagajac na siebie poduszki.
                  No i co mam zrobic? Byc moze moje dziecko bedzie/jest orientacji aseksualnej? Nie byloby to dla mnie zaskoczeniem, ale absolutne minimum wiedzy na temat wypadaloby miec. Moje dziecko jest na te wiedze starannie impregnowane.
                  Gdzie popelnilam blad?
                  • verdana Re: no a co w sytuacji, 20.06.11, 22:49
                    jak sie chce posadzic i uświadomić, to pewnie, ze dziecko nie chce - kto lubi pogadanik solennym tonem w wykonaniu zażenowanego rodzica?
                    W życiu nie uświadamiałam dziecka w ten sposób, po prostu w domu rozmawia sie o polityce, ksiązkach, o tym co będzie na obiad i o seksie mimochodem, jak o kaym innym temacie. Z 9-latkiem na spacerze omawiałam wady i zalety parady równości, a o tym, co to jest stosunek seksualny dzieci wiedziały "od zawsze", bo powiedziałam im, zanim zorientowasły się, ze jest to wiadomość inna od zasad działania silnika spalinowego.
                    • mruwa9 Re: no a co w sytuacji, 21.06.11, 00:29
                      no tak, ale w przeciwienstwie do tematyki silnikowej o sprawach biologii i seksu moje dziecko NIGDY nie chcialo ani sluchac, ani rozmawiac. temat, ktorego nie dalo sie z zadnej strony przemycic., ani w wieku lat dwoch, ani w wieku lat dwunastu.
                      I co Ty na to?
                      • jakw Re: no a co w sytuacji, 22.06.11, 11:39
                        mruwa9 napisała:

                        > . temat, ktorego nie
                        > dalo sie z zadnej strony przemycic., ani w wieku lat dwoch, ani w wieku lat dw
                        > unastu.
                        Trzeba było próbować w wieku lat 7 czy 9 wink.
                        A tak bardziej na serio: jeśli jest problem z komunikacją nt tzw. uświadamiania to całkiem nieźle może sprawdzić się zakupienie odpowiedniej książki na ten temat i podarowanie jej dziecku. Raczej przeczyta - zwłaszcza jak poczuje nieodpartą chęć zgłębienia wiedzy nt dojrzewania czy seksu.
              • mamusia1999 Re: Może nie wiedzieć 20.06.11, 22:14
                no kurde jedni pytaja bo ich interesuje, inni nie bo ich nie interesuje. mojej Mlodej wiadomosc, ze z plemnika i komorki jajowej sie dzieci biora wystarczyla na dosc dlugo , choc przerobila moja druga ciaze. Mlody jako 4latek slabo mowil, ale na wiadomosc, ze z plemnika i jajeczka natychmiast zaczal dociekac jak ten plemnik do jajeczka. i fakt, ze to robia dorosli i nazywa sie seks wystarczyl na dwa dni.
          • angazetka Re: Może nie wiedzieć 18.06.11, 20:30
            > Ja swojego starszego uświadamiałem, gdy miał 10 lat, dopiero wtedy zaczynał pyt
            > ać o szczegóły. I też myślałem, czy nie za późno, czy zdążę przed kolegami... S
            > pokojnie zdążyłem.

            Ciekawe, dlaczego ci nie wierzę.
            • scher Re: Może nie wiedzieć 18.06.11, 20:38
              angazetka napisała:

              > > czy zdążę przed kolegami... Spokojnie zdążyłem.
              > Ciekawe, dlaczego ci nie wierzę.

              A cholera cię wie. Może masz dysonans poznawczy.
              • verdana Re: Może nie wiedzieć 18.06.11, 22:08
                A może syn wolał nie mowic, ze juz wie...
                W klasie mojego syna tez jeden nie wiedział. Koledzy milosciwie się zlitowali i nie uświadomili. Tylko się dziwili - nawet nie smiali, tylko dziwili, jak 10-latek mógł nie zauwazyć gazetek, reklam prezerwatyw, parady równości itd...
                I dlaczego czekać, ryzykując uswiadomienie przez kolegów? To jest dla mnie absolutna zagadka. No, chyba, ze się uważa, że seks jest zly.
          • jakw Re: Może nie wiedzieć 20.06.11, 14:41
            scher napisał:

            > Ja swojego starszego uświadamiałem, gdy miał 10 lat, dopiero wtedy zaczynał pyt
            > ać o szczegóły.
            A skąd wiesz, że nie chciał sprawdzić czy koledzy nie robią go w tzw. balona z tym seksem?
      • 72zone72 Re: Dojrzewanie 10 latki 20.06.11, 09:58
        Dziękuje za pomoc!
        Kupiłam jej książke, polecaną wyżej, na zakupy sie wybieramy. Z nauczycielą nie ma sensu rozmawiać, bo od IV klasy i tak jest nowa. Nawet nie wiedziałam, że moja mała tak ciężko przez to bedzie przechodzić. Ciało prawie kobiety, ale psychika dziecka, nie jest na to przygotowana.... może wakacje pomoga! dziękuję wszystkim za wsparcie!!! pozdrawiam
    • tititu Re: Dojrzewanie 10 latki 18.06.11, 23:50
      Biustonosze jej kup i to baaardzo ładne i dopasowane. I wprowadz ja w swiat kobiet: fryzjery, kosmetyczki. Kup jej tez jakies fajne ciuchy.
      Zajmij sie nia, zeby miala odszkodowanie za straty moralne smile
      A powaznie to jej wspolczuje, bo pewnie chcialaby zniknac a tu zwracaja na nia uwage. Pomoz jej pogodzic sie z koniecznoscia bycia kobieta smile. Z tymi wszystkimi depilacjami, malowaniem sie i noszeniem glupich spudnic.
      A o oblizujacych sie satyrach na razie nie wspominaj...
    • katarzyna1978rodzic Re: Dojrzewanie 10 latki 20.06.11, 14:10
      Kochana! kup córce dziecięce biustonosze - moja gwiazda i jej klasowe koleżanki, teraz 11latki, noszą już te biustonosze 2 czy 3 rok! i nieważne, że nie mają na co ich założyć. Bo to takie biustonosze na brak biustusmile ale każda obowiązkowo musi mieć! są sportowe i wygodne, i dziewczyny naprawdę to lubią.
      A córeczce wytłumacz, że przecież najwięszymi idolkami jej koleżanek są młode gwiazdy eksponujące biust w każdej idiotycznej gazetce, więc one same tez marzą o takim wyglądzie! i zwyczajnie jej zazdroszczą. I naucz córke odszczekiwać się takim małym cwaniarom, któr kosztem innych dzieci budują swoją wartość!
      ja mam ten problem na codzień i uwierz, że ciągłe wpajanie dziecku co należy takim niewychowanym dziewuchom odpowiadać na różne zaczepki NAPRAWDĘ działa!
      I to wcale nie oznacza, że uczę dziecko chamstwa - uczę sztuki przetrwania w tym skundlonym świecie gdzie nie liczy się to co umiesz i jaką masz wartość - liczy się cwaniactwo, cekiny i głośne szczekanie.
      • morekac Re: Dojrzewanie 10 latki 20.06.11, 15:16
        A córeczce wytłumacz, że przecież najwięszymi idolkami jej koleżanek są młode g
        > wiazdy eksponujące biust w każdej idiotycznej gazetce,

        Ta, super sposób na poprawienie sobie samopoczucia i ogólne akceptowanie własnej kobiecości.
        Dla mnie to przekaz, że eksponowanie biustu = eksponowanie głupot i idiotyzmu. Nie o to chodzi. Chodzi o akceptację biustu. Jak ładny, to czemu się go wstydzić i nie eksponować w swoim czasie? Czy owe gwiazdki mają wkładać worki pokutne czy inne burki, co by im biustu nie było widać?
        Dziewczynka wstydzi się, bo jest inna. Tak samo za 2 lata będą się stresowały te bezbiusciaste. wink

        więc one same tez marzą
        > o takim wyglądzie! i zwyczajnie jej zazdroszczą. I naucz córke odszczekiwać się
        > takim małym cwaniarom, któr kosztem innych dzieci budują swoją wartość!
        Tak, super sposób na koleżanki. Zwłaszcza, że tak naprawdę nie wiadomo, co one tam sobie myślą i co tam sobie budują. Stawiam na to, że dogryzanie boli, bo mała się wstydzi i nie akceptuje zmian w swoim ciele.
    • lolinka2 Re: Dojrzewanie 10 latki 21.06.11, 19:50
      moja 9-letnia, kończąca 3 klasę córka, od kilku miesięcy lamentuje "ojeeeeeej, zawsze będę płaska jak deska... już nigdy nigdy nigdy mi nie urosną.... a dziewczyny to mają piersi, i miesiączkę Julka ma... a ja nic. Jak zwykle, nigdy nic."

      trawa jest bardziej zielona po drugiej stronie płotu smile
    • 9-x-2 Re: Dojrzewanie 10 latki 23.06.11, 12:21
      Wg mnie potrzebna jest książka dla dziewczynek i bardzo ładny biustonosz dla dziewczynek - dobrze podtrzymujący
    • black_halo Re: Dojrzewanie 10 latki 26.06.11, 11:52
      Z wlasnego doswiadczenia - wzmocnij w corce poczucie kobiecosci, tak jak juz inni pisali - ladny biustonosz ale tez moze fryzjer czy pierwsze kosmetyki i nie mowie tu o takich do malowania sie ale np. pierwsza woda toaletowa. Widuje takie np. z Disneya czy Hello Kitty ale sa tez serie wydawane przez rozne gwiazdy jak Celine Dion, nie wiem co tam teraz modne jest.

      Bardzo zaluje, ze mnie nikt w tej kwestii nie uswiadomil bo moja matka tepila wszelkie przejawy kobiecosci co mi poskutkowalo tym, ze wiele wiele lat nosilam wylacznie czarne swetry i bluzy XXXL conajmniej do kolan, bojowki i glany a nalozenie latem koszulki z krotkim rekawkiem stanowilo dla mnie torture nie opisania nie mowiac juz o nalozenie spodnicy czy sukienki. Nawet takie rzeczy jak puder prasowany, ktory nieco maskowal tradzik byl dla niej przejawem zbytniej doroslosci w wieku 15 lat. Dlatego jesli dorobie sie wlasnej corki to na pewno sprobuje ja wprowadzic w dojrzewanie tak, zeby te zmiany akceptowala i akceptowala siebie jako kobiete bo mnie w wieku 27 lat dalej jest ciezko.
    • lililanka Re: Dojrzewanie 10 latki 14.01.18, 03:09
      lol j tez tak mam wstydze sie wf z tego samego powodu <3 tez tak mam

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka