m.nikla
06.09.12, 14:38
Witam, mam dylemat z synem a raczej moze z organizacją w szkole do której poszedł? Dziecko siedzi samo w ławce, liczba dzieci w jego klasie to 25, na niego byc moze pechowo padło, ze został bez pary. Nie jest niesmiałym dzieckiem,ale skarży sie ,ze czasem nie ma sie z kim bawic, wiadomo kazdy z nas pamieta- kolega z ławki był tak naprawdę kolęgą na cały dzien w szkole na poczatku. Co powinnam zrobic? Jest mi przykro,że moje dziecko zostało tak posadzone , bo pamietam jaki stres towarzyszy początkom w szkole. Dodam , że dziecko ma w klasie 2 dzieci z przedszkola- ale one siedzą akurat z kims innym (dziewczynki z dziewczynkami)