Dodaj do ulubionych

POMOCY! Jak mam to teraz odkręcić!

21.09.12, 15:38
Często podczytuje to forum, dużo jest wypowiedzi tu informacji o złych nauczycielach, wychowawcach. Moja córka zarówno w przedszkolu, zerówce jak i w pierwszej i w drugiej klasie (dodam, duże wojewódzkie miasto), trafiała na panie albo olewające, i takie , które wypełniały swoje obowiązki z musu, albo Pani z kl. I i II NADAMBITNA, która wprowadziła dziecko w nerwicę.
Ostatnio zmieniliśmy miejsce zamieszkania, dostałam dom po dziadkach, córa chodzi do szkoły na wsi, są dwie trzecie klasy.
W czasie wakacji córka zaprzyjaźniła się z dziewczynką z 3 klasy. Chciałam, aby dziewczynki chodziły razem do klasy. Mama koleżanki córci, chwaliła ich panią, a niepochlebnie mówiła o tamtej drugiej klasie – dzieci z rodzin patologicznych , wychowawczyni wymagająca.

Moje dziecko NIE trafiło do klasy koleżanki, tylko równoległej. Byłam trochę rozczarowana i od razu po apelu przed spotkaniem z wychowawcą, poszłam do pani dyrektor z prośba o przeniesienie. Dyrektorka powiedziała, że zajmie się sprawą w tygodniu, bo akurat jest bardzo zajęta.
Zdenerwowana poszłam do klasy córki, atmosfera miła, dzieci przytulają się do Pani, Nauczycielka widząc mnie, serdecznie mnie przywitała, uściskała córkę.

Pani okazała się wymagająca, ale miła i sympatyczna, dobrze tłumaczy, dzieci jej ufają. Córka dawniej zadania domowe rozwiązywała tylko ze mną, teraz sama przychodzi i odrabia, wie wszystko, mówi, że pani im tłumaczy jak zrobić zadanie. Nowa Pani córkę nauczyła w ciągu 3 tyg. rzeczowników, czasowników przymiotników, pamięta zasady ortograficzne. W drugiej klasie ogromny problem. Twierdzi, że teraz mają czasami krótkie przerwy na lekcji i bawią się w rzeczowniki i czasowniki, rodzaje, spółgłoski i samogłoski. Coraz lepiej radzi sobie z dodawaniem z przekroczeniem progu dziesiątkowego. Na w-f oprócz ćwiczeń , bawią się w ortografię.
Dziecko ma wiele koleżanek, klasa przyjęła ją bardzo dobrze, jest zachwycona wychowawczynią.
Pani na wywiadówce dokładnie objaśniła, to co będzie wymagać. Uważnie słuchała co, każdy rodzic ma do powiedzenia, jakie ma problemy z dzieckiem. Razem próbowaliśmy rozwiązać problemy w klasie.( 2 osoby w klasie z ADHD, ). O każdym dziecku wypowiada się serdecznie i miło.
Jestem miło zaskoczona, bo u nas w starej szkole wywiadówka trwała 15 min, pani coś przekazała , pokrzyczała na dzieci i do domu.

I problem,
Dzisiaj dostałam telefon od Pani Dyrektor, która poinformowała mnie , że od poniedziałku, dziecko zostało przeniesione do równoległej klasy.

I co teraz ! Dziecko płacze nie ma zamiaru przechodzić do innej klasy. Tamta Pani krzyczy, koleżanka z wakacji ma inne koleżanki i z nią się nie bawi, a dzieci są zarozumiałe.

Wiem, niepotrzebnie poleciałam do dyrektorki! Nie rozumiem jak mogłam to zrobić własnemu dziecku. Siedzę i beczę sad

POMOCY! Jak mam to teraz odkręcić!

Obserwuj wątek
    • aquarianna Re: POMOCY! Jak mam to teraz odkręcić! 21.09.12, 15:51
      Poszłabym do dyrektorki powiedzieć, że dziękujesz za spełnienie Twojej prośby, ale że troszkę za długo czekałaś (3 tygodnie na załatwienie przenosin dziecka to lekka przesada) i jednak rezygnujesz. Uzasadniłabym, że córka przyzwyczaiła się do nowego towarzystwa, nowej pani, a ponieważ to już byłyby kolejne przenosiny (wcześniej ze szkoły do szkoły), to nie chcesz jej fundować stresów. Przeprosiłabym za zamieszanie i tyle. Nie sądzę, by to była sprawa nie do odkręcenia. Kwestia wykreślenia córki z nowego dziennika i tyle. Nikt Ci głowy nie urwie, a jak sobie dyrektorka pomarudzi, to trudno. Za tydzień zapomnisz smile
      Trzymam kciuki. Tylko upewnij się, czy na 100% córka nie chce się przenieść. Bo drugi raz ten sam numer chyba nie przejdzie wink
    • mik.a77 Re: POMOCY! Jak mam to teraz odkręcić! 21.09.12, 15:51
      Zrób to co napisałaś wcześniej, czyli że dziewczynka zaaklimatyzowała się w klasie, ty czujesz, że Pani też jest ok i jednak nie decydujesz się na przeniesienie córki do innej klasy.
      Wystarczy tylko porozmawiać z dyrektorką szkoły i tyle smile
      • iwek33 Re: POMOCY! Jak mam to teraz odkręcić! 21.09.12, 16:02
        Dokładnie. Iść i spokojnie powiedzieć to, co tu napisałaś. Że Twoja prośba była spowodowana sugestią sąsiadki, że liczyłaś na to, ze dziewczynki się zaprzyjaźnią i Twojej córce będzie łatwiej. Okazało się, ze szybko i dobrze zaaklimatyzowała się w nowej klasie, ma przyjaciół i panią, którą lubi- kolejna zmiana będzie niekorzystna. Przeproś za zamieszanie i poproś, żeby został tak jak jest. I tyle. Porozmawiaj spokojnie, życzliwie- myślę, że bez problemu zostawią córkę w klasie , w której chce być.
    • doris-1979 Re: POMOCY! Jak mam to teraz odkręcić! 21.09.12, 16:15
      Bardzo dziękuję, za odpowiedzi. Tak właśnie myślałam zrobić.
    • tititu Re: POMOCY! Jak mam to teraz odkręcić! 21.09.12, 16:44
      Nie becz!
      Przeprosiłabym za zamieszanie ale podkreśliłabym, że dziecko świetnie się zaaklimatyzowało w aktualnej klasie i Twoja prośba jest już nieaktualna. I to jak najszybciej!
      • mamusia1999 Re: POMOCY! Jak mam to teraz odkręcić! 21.09.12, 17:30
        dokladnie tak. raczej nie wypominac dyrektorce powolnego zalatwiania sprawy (nawet jesli to racja, szczegolnie jesli chodzilo o aklimatyzacje) tylko argumentowac 3 swietnymi tygodniami w obecnej klasie. sama bylas jeszcze niezaaklimatyzowana, przecenilas nowa znajomosc corki, dziekujesz za poswiecona Wam uwage ale kwestia jest nieaktualna. Skoro przeniesienie bylo mozliwe, to najwidoczniej nie bylo zadnych formalnych problemow (typu przekroczony limit uczniow) i do obu klas mogla uczeszczac.
    • menodo Re: POMOCY! Jak mam to teraz odkręcić! 21.09.12, 17:37
      Powiedziałabym, że na początku zależało mi, aby córka chodziła do klasy z zaprzyjaźnioną dziewczynką, ale po 3 tyg. tak bardzo zżyła się z nową klasa i nauczycielka, że nie chcesz jej fundować kolejnej przeprowadzkismile
      Koniecznie podziękuj - bo dyrekcje to lubiąsmile
    • doris-1979 Re: POMOCY! Jak mam to teraz odkręcić! 21.09.12, 17:45
      Dziękuję za dobre rady. Strasznie mi głupio, bo przed dyrektorką, wyjdę na nierównoważoną. Bardzo mi szkoda mojego dziecka. Twierdzi, że tamta pani jest niemiła i nie chce chodzić do tamtej klasy.
      Przez ostanie dwa tygodnie była naprawdę radosna i szczęśliwa.
      A dziś znów przypomina dziewczynkę sprzed kilku miesięcy. Przerażona złą panią i wrednymi koleżankami.
      • menodo Re: POMOCY! Jak mam to teraz odkręcić! 21.09.12, 18:09
        doris-1979 napisał(a):

        > Strasznie mi głupio, bo przed dyrektorką, wyjdę na nie
        > równoważoną.'

        Jeśli dyrektorka jest dobrym pedagogiem - zrozumie, o co chodzi.
        A jeśli nie - co Cię obchodzi jej opinia o Tobie.
        Najważniejsze jest Twoje dziecko.
        • monika19782 Re: POMOCY! Jak mam to teraz odkręcić! 22.09.12, 00:32
          Powiedz jej to co nam napisałaś, pomijajac opinie o drugiej nauczycielce. Jestem pewna że sie uda. Powodzenia, napisz po fakcie.
    • doris-1979 Re: POMOCY! Jak mam to teraz odkręcić! 24.09.12, 19:55
      Córka dziś uczyła się w drugiej klasie, Pani dyrektor nie było, wice nie chciała podjąć żadnej decyzji, ale mówiła, że raczej nie da się już nic zrobić. Została zapisana do klasy a.
      Dziecko jest przygnębione, płacze nie chce odrabiać lekcji. Dobrze , że jest dwie lekcje do przodu.
      Ćórcia mówi , że jest zapisane do dziennika i ma 25 nr.
      A ja już nie wiem co robić i jak rozmawiać z panią dyrektor.
      • patrycja25.live Re: POMOCY! Jak mam to teraz odkręcić! 24.09.12, 20:36
        > A ja już nie wiem co robić i jak rozmawiać z panią dyrektor.

        Popełniłaś błąd, trudno, ważniejsze jest Twoje dziecko. Powiedz normalnie pani dyrektor, że jest problem, dziecko nie chce się przenieść bo w tym czasie, którym było załatwiane przeniesienie dziecko się zdążyło zaaklimatyzować, a za szybko poprosiłaś o przeniesienie. Ie wierze, że nie da się tego odkręcić. Tak jak poprzedniczki pisały jeśli dyrektorka jest dobrym pedagogiem zrozumie. Szkoda dziecka.
      • robitussin Re: POMOCY! Jak mam to teraz odkręcić! 24.09.12, 20:37
        doris-1979 napisał(a):

        > Córka dziś uczyła się w drugiej klasie, Pani dyrektor nie było, wice nie chcia
        > ła podjąć żadnej decyzji, ale mówiła, że raczej nie da się już nic zrobić.

        Gie prawda. A jaki to miałby być niby problem? Chyba tylko lenistwo i brak dobrej woli uncertain
        Poczekaj aż dyrektorka będzie w szkole i z nią porozmawiaj.
        Porozmawiaj też z wychowawczynią o całej sytuacji.

        > A ja już nie wiem co robić i jak rozmawiać z panią dyrektor.

        Jak to już wiesz.
        • kanga_roo Re: POMOCY! Jak mam to teraz odkręcić! 25.09.12, 09:42
          możesz też powiedzieć pani dyrektor(na wstępie), że w jej szkole jest bardzo dobra, przyjazna dzieciom i rodzicom atmosfera, że Twoje dziecko w niej odżyło, że nauczycielka, do której trafiła, jest świetnym pedagogiem. a dzieciaki otwarte i szczere. i że Twoja córka bardzo się zaangażowała w budowanie więzi z nową klasą. wykonała wielka pracę, weszła w nowe srodowisko, i teraz czuje się ukarana. i że widzisz, że Twój pomysł był chybiony, i bardzo przepraszasz za zamieszanie, bo pani dyrektor od początku zdecydowała dobrze, tylko Ty miałaś wątpliwości, bo jesteś nowa w tym środowisku.

          btw, zawsze staram się zaczynać rozmowy z nauczycielami od wymienienia tego, z czego jestem zadowolona. potem przychodzi czas na "ale".

          btw, ja nie przeniosłam przedszkolaka do obiektywnie lepszego przedszkola, do którego się dostał z odwołania, bo widziałam, jak się starał przez pierwsze tygodnie zżyć z dziećmi i paniami w przedszkolu, do którego trafił. nie chciałam tego przekreślać. i nie żałuję smile
          • iin-ess Re: POMOCY! Jak mam to teraz odkręcić! 25.09.12, 12:17
            Prosiłaś o przeniesienie natychmiast. To dyrektorka zwlekała z tym 3 tygodnie i dziecko zdążyło w tym czasie przyzwyczaić się do pierwszej klasy i pani. W takie sytuacji twoja prośba jest jak najbardziej uzasadniona.
        • kasiahawk Re: POMOCY! Jak mam to teraz odkręcić! 27.09.12, 15:46
          Jak to już wiesz? Gdyby wiedziała to by tu nie pytała...

      • sabciasal Re: POMOCY! Jak mam to teraz odkręcić! 25.09.12, 12:32
        ale taka decyzja to chyba nie wymaga zgody ministerstwa, a tylko dyrektora? to co ma się nie dac?
        bądź stanowcza, argument, ze 3 tygodnie czekali z decyzją też wyciągnij. miałas prawo sądzić, że decyzja była odmowna, skoro przez tak długi okres nie było żadnych działań.
        Jeżeli wychowawczyni jest ok, pogadaj i z nią, wytłumacz ogólnie motywy i poproś o pomoc. i tak się przecież dowiesmile
    • aniko16 Re: POMOCY! Jak mam to teraz odkręcić! 25.09.12, 14:11
      [b]No pewnie, dyrektorka zwlekała... A Ty co? też trzeba sie było ruszyć i powiedzieć, że prośba nieaktualna, jak widziałaś, że przenoszenie nie ma sensu. Na co liczyłaś? Zrób wszystko aby córka wróciła do klasy w której dobrze się czuje, to tylko dziecko, po co jej ten stres i negatywne przeżycia. A że Ciebie będzie miała za niezrównoważoną? Trudno, zasłużyłaś sobie na ślepą wiarą w opowieści znajomych i brakiem działania, kiedy była na to pora.
      • mal-sia doris 26.09.12, 08:31
        i co teraz ?jak sie sprawa ma?napisz
        • doris-1979 Re: doris 26.09.12, 16:52
          Dziecko po wielu perturbacjach, jutro wraca do swojej dawnej klasy. Zawiodłam się na Dyrekcji.
          No cóż, mam nadzieje, że nie odbije się to na dziecku. Oberwało się też naszej Pani, że wstawiła się za mną.
          Dziękuję za pomoc smile Pozdrawiam
          • mama_amelii Re: doris 27.09.12, 08:54
            Najważniejsze,że dobrze się skończyło,a pani dyr szybko zapomni(ma mnóstwo uczniów i nie będzie się wyżywała na dziecku).
    • iin-ess Re: POMOCY! Jak mam to teraz odkręcić! 27.09.12, 09:10
      Najważniejsze, że załatwiłaś. a resztą się nie przejmuj. Mogła solidniej wykonywać swoje obozwiązki.
      • aniko16 Re: POMOCY! Jak mam to teraz odkręcić! 27.09.12, 09:22
        Jasne wszyscy mogl;i. Oprócz szanownej mamusi.
        • robitussin Re: POMOCY! Jak mam to teraz odkręcić! 27.09.12, 10:19
          aniko16 napisała:

          > Jasne wszyscy mogl;i. Oprócz szanownej mamusi.

          A co konkretnie masz jej do zarzucenia, oprócz tego, że chciała jak najlepiej dla swojego dziecka i czekając łaskawie 3 tygodnie na decyzję dyrektorki po prostu zrezygnowała z jej uprzejmości.
          • kasiahawk Re: POMOCY! Jak mam to teraz odkręcić! 27.09.12, 15:56
            Ja mam - słuchanie plotek, "ocenianie książki po recenzji", nieumiejętność rozwiązywania własnych problemów i szukanie rad na forum internetowym... taka niezaradność trochę...
    • rolly_mo Re: POMOCY! Jak mam to teraz odkręcić! 27.09.12, 10:35
      Tak po prawdzie to Ty zawaliłaś. Jak widziałaś już od samego początku, że pani miła, kompetentna, dzieci ja lubią i ona dzieci też, a Twoja córka jest szczęśliwa, to trzeba było po tygodniu czy po paru dniach iść z powrotem do dyrektorki i serdecznie podziękować za przenosiny do innej klasy. Że decyzję o przenosinach podjęłaś zbyt pochopnie, a córka już się zaaklimatyzowała. Oszczędziłabyś sobie i córce niepotrzebnych nerwów. No ale najważniejsze, że się dobrze skończyło.
      • kasiahawk Re: POMOCY! Jak mam to teraz odkręcić! 27.09.12, 15:51
        Ja tak po prawdzie to nie rozumiem, jak można oceniać człowieka, którego się na oczy nie widziało... trochę to dziwne... ja przed zapisem dziecka do szkoły byłam nawet w poradni psychologiczno-pedagogicznej i tam uzyskałam opinie o wykładowcach w danej szkole... Słuchanie plotek kolejny raz odbija się negatywnie na Bogu Ducha winnych osobach
    • kasiahawk Re: POMOCY! Jak mam to teraz odkręcić! 27.09.12, 15:44
      Piszesz odwołanie od swojej prośby, ponieważ dziecko bardzo dobrze adaptowało się do nowej klasy i jesteś zadowolona, proste. Możesz nadmienić, iż twoja prośba podyktowana była nieprawdziwymi opiniami nieuczciwych rodziców.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka