matka-nastolatka
09.10.12, 20:51
Wczoraj miałam długą rozmowę z mężem. On uparcie twierdzi, że 13-letni młodzian powinien większość rzeczy robić sam. I tak jak w zasadzie zgadzam się z tym stwierdzeniem, tak tym razem zaprotestowałam gdy ślubny stwierdził, że syn powinien wstawać 45 minut wcześniej (o 6:00), nam dać spokojnie spać, przygotować sobie śniadanie, potem kanapkę do szkoły i wyjść na autobus. Wiem, że on nie zrobi sobie tego śniadania, że będzie wolał spać, zerwać się 15 minut przed wyjściem, złapać plecak w rękę i wybiec na autobus. Czy pozwolić na to? Czy powinnam dbać by jadł coś rano, czy to wyraz mojej nadopiekuńczości (jak twierdzi mój mąż)? Czy Wasze 13letnie dzieci wychodzą do szkoły bez asysty?