pytanie o dysleksję

05.12.12, 10:25
Mój sąsiad (12 lat) ma zdiagnozowaną dysleksję. Czasami pomagam mu w angielskim. Nauka angielskiego jest dla niego koszmarem, co często się zdarza wśród dyslektyków. Przygotowywał się na sprawdzian z czasow. nieregularnych. Mimo, że włożył sporo trudu w zapamiętanie tych słówek, na sprawdzianie poprzestawiał litery i oczywiście nie zaliczył. Nauka zapisywania tych słówek, to istny horror: dwa razy zapisze dobrze, ża trzecim źle i tak w kółko (chodzi mi o przestawianie liter, mylenie o'' z ,,a'').
I tak się zastanawiam, zważywszy, ze chyba nie jest w stanie wyuczyć się tego zapisu, bez względu na to, ile by się nie uczył, czy nie powinien mieć jakiejś taryfy ulgowej z tym związanej na sprawdzianie? Jest traktowany tak, jak reszta klasy.
Jakie są w takim przypadku sposoby postępowania z uczniem?
Po prostu jedynka i tyle?
Współczuję wszystkim dyslektykom, naprawdę maja trudniej. Widziałam, ile ten dzieciak się uczył na wszystkie możliwe sposoby (słuchowo, wizualnie itp.)
    • morekac Re: pytanie o dysleksję 05.12.12, 11:10
      Może mógłby zaliczać ustnie?
      Błędy ortograficzne nie powinny być brane pod uwagę również przy ocenianiu angielskiego...
      • janka345 Re: pytanie o dysleksję 05.12.12, 11:41
        Własnie o te wytyczne mi chodzi, bo nauczycielka powiedziała mu, że ma ,,tylko'' dysleksję, a nie dysortografię i nie będzie miał taryfy ulgowej przy literówkach... Jego mama wybirea się do tej nauczycielki i musi się zorientować, czego może się domagać.
        Z tego, co wiem, oni wszystko zaliczają pisemnie. Chłopak ma 4 jedynki i jest podłamany, a nie jest w stanie się nauczyć zapisu i mi też ręce opadają, bo choć znam angielski i umiem wytłumaczyć np. gramatykę, to tutaj mu chyba nie pomogę.
        • verdana Re: pytanie o dysleksję 05.12.12, 12:23
          To tak, jakby powiedziała, że ma tylko książkę, ale nie ma żadnych literek... Dysleksja jest ogólnym terminem, zawierającym w sobie takze dysortografię. Jesli czecko ma uogólnioną dysleksję rozwojową, to może nie umieć ani czytać, ani pisać - dysortografia jest wycinkiem ogólnego problemu. Może istnieć dysortografia u tych, co potrafią czytać, ale jak dziecko nie czyta dobrze, to raczej pisać się nie nauczy.
          Matka dziecka powinna isć do poradni i do dyrekcji szkoły. Nauczycielka jest niestety glupsza, niż ustawa przewiduje.
        • morekac Re: pytanie o dysleksję 05.12.12, 12:28
          Moje córka tez ma opinię o dysleksji, a nie dysortografii. Ale gdzieś tam chyba jest, że przejawia się to w błędach ortograficznych, również w przypadku języków obcych.
          Nie wiem, czy jest coś takiego, jak opinia o dysortografii... Dysleksja jest niejako pojęciem szerszym od dysortografii.
          Zadzwońcie do poradni i dopytajcie się, jakie konkretnie opinię wystawiają?
          Bo może wystawiają tylko opinię o dysleksji (a właściwie o specyficznych trudnościach etc), a trzeba ją przynajmniej przeczytać, żeby wiedzieć, co delikwentowi dolega i jak należy go wspomagać...

          Przepisy prawne:
          Ocenianie, klasyfikowanie i promowanie uczniów w szkołach dla dzieci i młodzieŜy
          § 6. 1. Nauczyciel jest obowiązany, na podstawie opinii publicznej poradni psychologicznopedagogicznej,
          w tym publicznej poradni specjalistycznej, dostosować wymagania
          edukacyjne, o których mowa w § 4 ust. 1 pkt 1, do indywidualnych potrzeb psychofizycznych
          i edukacyjnych ucznia, u którego stwierdzono zaburzenia i odchylenia rozwojowe lub
          specyficzne trudności w uczeniu się, uniemoŜliwiające sprostanie tym wymaganiom.
          2. Dostosowanie wymagań edukacyjnych, o których mowa w § 4 ust. 1 pkt 1, do
          indywidualnych potrzeb psychofizycznych i edukacyjnych ucznia, u którego stwierdzono
          specyficzne trudności w uczeniu się, uniemoŜliwiające sprostanie tym wymaganiom,
          następuje takŜe na podstawie opinii niepublicznej poradni psychologiczno-pedagogicznej, w
          tym niepublicznej poradni specjalistycznej, o której mowa w art. 71b ust. 3b ustawy z dnia 7
          września 1991 r. o systemie oświaty, zwanej dalej "ustawą".
          • verdana Re: pytanie o dysleksję 05.12.12, 12:33
            U moich dzieci była to opinia o dysleksji rozwojowej i prośba o nieuwzględnianie błędów ortograficznych, charakteru pisma i tempa pisania. O dysortografi ani słowa.
            • janka345 Re: pytanie o dysleksję 05.12.12, 13:30
              Dzięki za odpowiedzi. Też mi się tak wydawało, ale wolałam się upewnić. Chłopak jest podłamany, boi się, że nie zda z angielskiego, w zeszłym roku podobno miał podobnie i groziło mu niezdanie. Babka od angielskiego jest jędzą i nie przyjmuje do wiadomości żadnych tłumaczeń. Jest niesamowicie wymagająca. Przestawienie liter, to już brak punktu za całe zdanie. Trzeba jakoś chłopakowi pomóc, bo się zmarnuje....
              Dlatego namówiłam matkę, żeby poszła do wychowawcy najpierw a potem do dyr.
              • grave_digger Re: pytanie o dysleksję 05.12.12, 20:26
                czy chłopak ma opinię ppp???
                uczę angielskiego w gimnazjum. na podstawie opinii dostosowuję formy sprawdzania wiedzy u uczniów dyslektycznych. jeśli uczeń ma tak głęboką dysfunkcję, jak opisujesz, to ja po prostu przepytuję ustnie ze słówek a na sprawdzianach pisemnych nie sprawdzam poprawności zapisu. po prostu.
                • morekac Re: pytanie o dysleksję 05.12.12, 20:51
                  Wynika że ma - tylko pani twierdzi, że to opinia o dysleksji, a nie dysortografii...
            • aduerin Re: pytanie o dysleksję 06.12.12, 21:20
              u dzieci z dysortografia jezeli przestawione litery nie zmieniaja znaczenia wyrazu - zalicza sie punkt. jezeli przestawiajac czy zmieniajac litery dziecko zmienilo znaczenie wyrazu dostaje 0. czyli np: mial napisac bear, napisal: beare - 1pkt. Napisal: beer- 0pkt. No niestety, jakies konsekwencje byc musza. Najciekawsze jest to, ze w duzych miastach typu Warszawa dzieci z dys znaja jezyk czesto w stopniu bardzo dobrym. Dzieci z malych miejscowosci z dys w 85% nie sa w stanie sklecic poprawnie paru zdan.
              • morekac Re: pytanie o dysleksję 09.12.12, 09:27
                zych miastach typu Warszawa dzieci z dys znaja jezyk czes
                > to w stopniu bardzo dobrym. Dzieci z malych miejscowosci z dys w 85% nie sa w s
                > tanie sklecic poprawnie paru zdan.
                Bo w dużych miastach ogólnie lepiej znają języki obce - podejrzewam jednak, że to wynik większej dostępności szkół językowych i korepetytorów, a nie nowatorskich systemów nauczania. W dużym mieście bez problemu znajdziesz studentkę lingwistyki, która za stosunkowo niewielkie pieniądze usiądzie ci z dyslektykiem i trochę go poduczy, więcej ludzi ten angielski zna i nawet na bieżąco jest w stanie pomóc dziecku. O szkołach językowych nie wspomnę.
        • canuck_eh Re: pytanie o dysleksję 05.12.12, 20:36
          No to ja bym wyslala owa nauczycielke na przeszkolenie.Najgorsze to to ze takiego durnego nauczyciela nie mozna postraszyc usunieciem ze szkoly.U mnie miarka sie przebrala pod koniec zeszlego roku i ustawilam nauczycielke.A ze teraz uczy francuskiego mojego syna to jej zapowiedzialam jak sie bedzie go czepiac i nie przestrzegac wytycznych to niech wie ze ja mam duzy wplyw na to czy zostanie w tej szkole czy b edzie zmuszona ja zmienic.Mialam syt ze syn dostal slaba ocene bo wlasnie porobil bledy ort.Przez pedagoga prosilam by jej uzmyslowil ze syn ma dysleksje i powinna wiedziec o tym gdyz jest to jej 3 rok z tym uczniem( dwa jako glowny nauczyciel) i powinna sie diowiedziec jak z takim delikwentem postepowac jak nie wiedziala zanim sie nie pojawil w jej klasie.NA angielskim dzieciak nie jest oceniany za bledy ort.Nauczyciel tylko mu jej poprawia.Bo w jednym wypracowaniu potrafi napisac jeden i ten sam wyraz na 3-4 rozne sposoby.
          Dodatkowo moze matka tego 12latka poprosic o ustne zaliczanie programu.Ja powiedzialam pedagogowi ze jak kobieta nie zastosuje sie do wytycznych( ja juz z nia rozmawiac nie chce niech zrobi to ktos inny) to bede sie domagac ustnego zaliczania materialu i ona nie bedzie miala nic do gadania.poki co jakos idzie.
          Aaa nauczycielce mozna powiedziec ze dysortografia to jest wyjatek z dysleksji.Dysleksja jest szerszym pojeciem.
          • jarkotowa1 Re: pytanie o dysleksję 13.12.12, 11:56
            Przydałoby się nauczycielce szkolenie nt jak oceniać dyslektyków.
            Przecież takie dzieci ocenia się merytorycznie, nie ocenia się pisania (mam na myśli błędy) , należy odpytywać oraz stosować sprawdzanie wiadomości na podstawie testów wielokrotnego wyboru. Ja bym chyba walczyła o wytyczne z PPP. Córka mojej koleżanki ma dysleksję i to co wypisuje jest niesłychane (po polsku i angielsku w zasadzie pisze tak jak słyszy). Na szczęście ma do czynienia z normalnymi nauczycielami i chwała im za to.
    • 71tosia Re: pytanie o dysleksję 13.12.12, 23:52
      Nauczyciel powinien dostosowac wymagania i nauczanie do zalecen psychologa, jezeli tego nie zrobi tego macie prawo powiadomic nawet kurtorium. W przypadku bardzo silnej dysleksji psycholog moze nawet zalecic zwolnienie dziecka z nauki jezyka obcego w szkole, lub rozpoczecie jej pozniej. Moze warto z tej drogi skorzystac, niech sie uczy ale u jakiegos normalnego nauczyciela, poza szkola.
      ps w miedzy czasie ''postraszcie" pania nauczycielke ze w tych pieknych okolicznosciach rodzice wystapia do poradni o zorganizowanie synowi w szkole indywidulanego nauczania j. angielskiego (take zalecenie tez moze wystawic paradnia), i oczywiscie zaznaczcie ze macie nadzieje ze to wlasnie ta wspaniala pani nauczycielka sie tym zajmie, wizja ilus godzin, ktore bedzie musiala spedzac na indywidaulnej pracy z uczniem silnie dyslektycznym pewnie podziala na jej wyobraznie i moze zechce sie stosowac sie do juz wydanych zalecen psychologawink
    • kanna Re: pytanie o dysleksję 18.12.12, 12:47
      Warto zadziałać od drugiej strony - rodzice mogą umówić się z psychologiem, który diagnozował dziecko, opowiedzieć o sytuacji i poprosić o wystawienie nowej opinii z dopisanym słowem 'dysortografia" oraz zwrotem "szczególnie przy nauce języków obcych".
    • 42andzia Re: pytanie o dysleksję 20.12.12, 14:31
      Sama miałam dyslekcje i do tej pory przejawia się, chodź jeździłam na specjalne wizyty ćwiczyłam w domu, ale to już zostaje do końca życia. Ja miałam lekkie ulgi i skończyłam na dopuszczajacym tylko.
      • majuszka77 Re: pytanie o dysleksję 25.12.12, 19:08
        Mamy ten sam problem angielski jest dla syna koszmarem oceny ma słabe mimo dużej pracy latam ciągle do nauczycielki i walcze o syna bo wiem że on umie ale pisowni nie zapamięta za chiny ludowe ......jak na razie wynegocjowałam żę jak synowi żle pójdzie sprawdzian to na godzinie sos może go poprawić ustnie ale nie liczę na to żę młody bedzie oceniony sprawiedliwie ......syn ma we mnie wsparcie w tym temacie i wie że jak bedzie miał na koniec roku dopuszczający z anglika to świat się nie skończy a następnego dnia też wstanie słońcesmile)) bo ja wiem żę on wie .....i to nam wystarcza a z nauczycielami i tak nie wygramy....i już.
    • nangaparbat3 Re: pytanie o dysleksję 25.12.12, 20:04
      Przeczytajcie uważnie opinię z PPP - może wystarczy pokazać tej pani zalecenia poradni. Można też prosić o interwencję szkolnego pedagoga.
      Jeśli w opinii nie ma konkretnych zaleceń ustnego odpytywania i dostosowania wymagań i oceniania do możliwości dziecka, warto pójść do poradni i poprosić o dodatkową opinię ze szczegółowymi zaleceniami. Zróbcie to jak najprędzej, póki działają nieszczęsne przepisy o pomocy psychologiczno-pedagogicznej w szkołach.
      Acha - szkoła miała obowiązek powołać zespół nauczycieli uczących chłopca i spisać jego szczególne potrzeby (dokument nazywa się Karta Indywidualnych Potrzeb Ucznia), rodzice powinni byli byc na zebraniu tego zespołu. Na podstawie Karty ustala się PDW (plan działań wspierających) - tam powinno być napisane, jak pani od angielskiego pomaga dziecku w nauce.
      Zespoł ma koordynatora - niechże ten koordynator ruszy 4 litery i pogada z panią od angielskiego (pewnie to wychowawca albo pedagog).
Inne wątki na temat:
Pełna wersja