agnes3131
14.02.13, 10:05
Może ktoś też miał taki problem z dzieckiem i coś mi poradzi. Na religii u synka w zerówce był poruszany temat zmartwychwstania Jezusa. Nie wiem co dokładnie było mówione, ale od 3 dni mam problem z synkiem. 1 dnia płakał, że on nie chce umierać i od tego czasu codziennie zadaje mnóstwo pytań z tym związanych: kiedy umrze, kiedy my umrzemy, kto pierwszy- mama czy tata, jak go tam znajdziemy w niebie, czy będziemy koło siebie na cmentarzu itp, itd. Niestety miał już styczność z tym, że ludzie odchodzą- śmierć babć, często chodzi ze mną na cmentarz i może dla tego tak bardzo się tym przejął. Rozmawiałam z dyrektorką, ona jak zawsze nie widzi problemu i mówi, że to rodzice powinni dziecku tłumaczyć. Mówię, mu, żeby o tym nie myślał, bo ma jeszcze baardzo dużo życia- na co on, że nie może nie myśleć o tym. Zaprzyjaźniony ksiądz powiedział, że takie tematy powinno się poruszać dopiero w III klasie. Mam już serdecznie dość tej zerówki, gdzie uczą już dzieci tabliczki mnożenia itp, ale teraz nie chcę już go przenosić, od września pójdzie gdzie indziej do 1 klasy.