Dodaj do ulubionych

Problem z religią w zerówce :(

14.02.13, 10:05
Może ktoś też miał taki problem z dzieckiem i coś mi poradzi. Na religii u synka w zerówce był poruszany temat zmartwychwstania Jezusa. Nie wiem co dokładnie było mówione, ale od 3 dni mam problem z synkiem. 1 dnia płakał, że on nie chce umierać i od tego czasu codziennie zadaje mnóstwo pytań z tym związanych: kiedy umrze, kiedy my umrzemy, kto pierwszy- mama czy tata, jak go tam znajdziemy w niebie, czy będziemy koło siebie na cmentarzu itp, itd. Niestety miał już styczność z tym, że ludzie odchodzą- śmierć babć, często chodzi ze mną na cmentarz i może dla tego tak bardzo się tym przejął. Rozmawiałam z dyrektorką, ona jak zawsze nie widzi problemu i mówi, że to rodzice powinni dziecku tłumaczyć. Mówię, mu, żeby o tym nie myślał, bo ma jeszcze baardzo dużo życia- na co on, że nie może nie myśleć o tym. Zaprzyjaźniony ksiądz powiedział, że takie tematy powinno się poruszać dopiero w III klasie. Mam już serdecznie dość tej zerówki, gdzie uczą już dzieci tabliczki mnożenia itp, ale teraz nie chcę już go przenosić, od września pójdzie gdzie indziej do 1 klasy.
Obserwuj wątek
    • scher Re: Problem z religią w zerówce :( 14.02.13, 10:16
      To jest normalne, że dziecko w tym wieku chce rozmawiać o śmierci.
      Zamiast histeryzować wyjaśnij mu dokładnie, co i jak. Odpowiadaj na każde pytanie, ale uspokajaj dziecko i pocieszaj. Dyrektorka ma rację, że to twoja rola jako matki.
    • mama-ola Re: Problem z religią w zerówce :( 14.02.13, 10:17
      Reakcja Twojego dziecka na zagadnienie śmierci była prawidłowa.
      Temat śmierci jest trudny i wielu rodziców boryka się z tym - jak mówić, co mówić, jak tłumaczyć, jak pocieszać. Prawie każdy rodzic przez to przechodził - że dziecko się przejęło, popłakało (moje też). Były już wątki na ten temat, porady, polecane książki. Poszukaj i tutaj, i na małym dziecku.

      > gdzie uczą już dzieci tabliczki mnożenia itp.
      Nie przesadzasz trochę? Uczą i co? Robią sprawdziany, ile jest 7 x 8, i dzieci dostają pałę??? Zapewne pokazują po prostu różne rzeczy, jedno załapie, inne nie. W programie tego nie ma.
      Mój przedszkolak (niespełna 4 lata) zaskoczył mnie ostatnio słowem "sześcian" - prawidłowo określił tak figurę, którą mu pokazałam, choć ja nazwałam ją kostką. I co, mam na forum wylewać żale, że w przedszkolach już uczą geometrii przestrzennej?
    • maderta Re: Problem z religią w zerówce :( 14.02.13, 10:19
      Czy temat odpowiedni dla zerówki, to się nie wypowadam, bo się na tym nie znam, natomiast nie uważam, by ta sprawa wymagała interwencji aż u dyrekcji. Może wystarczyło poprostu porozmawiać z katechetą.
      Co do dziecka, to tu trzeba poprostu przeczekać, w końcu przestanie o tym myśeć. cierpliwie odpowiadać na pytania, tłumaczyć, że tak jak każdy się kiedyś urodzi, każdy też umrze i to, że będzie się tym teraz zadręczał to nic nie zmieni. Może staraj się odwracać jego uwagę od tego tematu, jak zacznie o tym rozmawiać, delikatnie sprowadź go na inny temat. Minie mu prędzej czy później. Nie dopatrywałabym się w tym niczego niepokojącego.
    • ewa_mama_jasia Re: Problem z religią w zerówce :( 14.02.13, 11:01
      Ja rozładowałam problem w ten sposób: kiedy syn w wieku 4 czy 5 lat też płakał, ze on nie chce żebyśmy my umarli, to powiedziałam: na pewno nie umrzemy dotąd, aż dorośniesz. Ucz się, zostaniesz naukowcem i wymyślisz dla nas lekarstwo na starość i na śmierć. I żadne z nas nie umrze. Podziałało błyskawicznie. Jeśli posyłasz dziecko na religię to normalne, że są takie tematy poruszane. Kwestia dostosowania formy przekazu do percepcji dzieci.
    • wrzesniowamama07 Re: Problem z religią w zerówce :( 14.02.13, 11:21
      Być może ksiądz miał na myśli, że temat zmartwychwstania/sądu ostatecznego jest poruszany w III klasie, choć nie sądzę.

      Mój syn nie ma w przedszkolu zerówki, a i tak jako 4-latek miał fazę strachu przed "umajraniem", przy okazji Wszystkich Świętych, a przede wszystkim opowieści starszego o kilka miesięcy kolegi. 4-5 lat to wiek, kiedy dzieci zwykle dowiadują się o śmierci i przeżywają naturalny przed nią lęk. Rolą rodziców jest to oswoić, a nie wpadać w histerię - taką była IMO rozmowa "w dyrekcji". Co ma katechetka mówić?
      • olena.s Re: Problem z religią w zerówce :( 14.02.13, 12:23
        No ja katoliczka nie jestem, ale tak mi się ochapia, że miałaby parę tematów.... Bóg.... stworzenie świata, potop, raj (do którego kiedyś wszyscy wejdziemy). Anioły które strzegą. Modlitwy, podziękowania, etyka. Śmierć to trudny temat, nie wiem, czy muszą koniecznie od zerówki go wprowadzać.
        • wrzesniowamama07 Re: Problem z religią w zerówce :( 14.02.13, 12:55
          O ile dobrze sobie przypominam, to właśnie od takich tematów zaczynałam naukę religii jak miałam jak 4 - jeszcze w salce katechetycznej. Ale zauważmy też, że jest połowa lutego, od początku roku minęło sporo czasu, w dodatku zaczął się Wielki Post, który jest przygotowaniem do świąt celebrujących zwycięstwo nad śmiercią. IMO - temat zupełnie zrozumiały (pamiętam też takowe tematy z przedszkolnej katechezy).
    • deszcz.ryb Re: Problem z religią w zerówce :( 14.02.13, 11:24
      To normalne zachowanie, pamiętam, że ja też bardzo się bałam śmierci i bałam się usypiać [bo może umrę we śnie]. Tyle że ja byłam nieco starsza, jakieś 5-6 lat miałam. Każde dziecko przechodzi taki etap, tłumacz cierpliwie, że nie umrze. Samo przejdzie.
    • renata28 Re: Problem z religią w zerówce :( 14.02.13, 12:01
      Jakie to szczęście, że u nas dyrektorka nie jest nadgorliwa i w zerówce nie było religii.
    • sandra1301 Re: Problem z religią w zerówce :( 14.02.13, 12:33
      nie można udawać, że nie istnieje śmierć. Owszem, żyjemy w epoce, kiedy śmierć wydaje się czymś obcym, strasznym, jakże nie pasującym do naszego wygodnego zycia. A jednak należy tłumaczyć dziecku, że każdy kiedyś odejdzie. Moja córka mając jakieś 5-6 lat zaczęła o to pytać. Wyjaśnialiśmy nie strasząc, ale nie unikając tematu. Poza tym chodzi z nami na cmentarz do swojej babci, wie, że ludzie umierają. Każde dziecko jest inne i będzie potrzebowało onnej informacji na ten temat. Nie demonizowałabym problemu szkolnego.
      • olena.s Re: Problem z religią w zerówce :( 14.02.13, 12:41
        i właśnie dlatego, jakbym była wierząca, a zwłaszcza jakbym nauczała religii to jednak zaczynałabym od innych kwestii.
        • verdana Re: Problem z religią w zerówce :( 14.02.13, 13:02
          Moje dziecko miało taką fazę w wieku 3 lat. Trudno. Uwazam, zę barxso dobrze, ze mówi się dzieciom o śmierci, w dodatku w tym wypadku wręcz w wydaniu light - tzn. ze zmartwychwastaniem.
          Trudno, smierć istnieje i nie ma żadnego powodu, aby o tym nie uczyć w szkole.
    • morekac Re: Problem z religią w zerówce :( 14.02.13, 13:43
      Możesz go wypisac z religii.
      • matizka Re: Problem z religią w zerówce :( 14.02.13, 14:15
        I co wtedy się nie dowie, że ludzie umierają?


    • obasic Re: Problem z religią w zerówce :( 14.02.13, 16:54
      Moja obecna 8 latka o śmierci wie chyba wszystko. Wie kiedy i jak można umrzeć, wie nawet o samobójstwach, wie co się może stac z dziećmi gdy obydwoje rodzice umierają. Od samego poczatku jak tylko o to pytała bądź była sytuacja ku temu tematowi bez krempacji o tym mówiłam mając łzy w oczach (w moich) bo to przecież przykra sprawa i nie ma co ukrywać. Ostatnio bez krempacji ni z gruszki ni z pietruszki pytała się co gdybyśmy, obydwoje rodzice umarli, czy trafiliby razem w młodszym bratem do domu dziecka. Powiedziałam, że mam nadzieje, że wtedy mieszkałaliby u cioci, tak by było lepiej niż trafić do domu dziecka. I dodałam żeby to lepiej się nie przytrafiło bo to smutne bardzo jest .....
      Nie można mówić że na 100% to się nie przytrafi bo to nie jest prawdą i dziecko o tym wie. Z mojego doświadczenia trzeba mówić jak najwczęsniej o tym i mówić prawdę.
    • budzik11 Re: Problem z religią w zerówce :( 14.02.13, 19:28
      agnes3131 napisała:

      > Mówię
      > , mu, żeby o tym nie myślał, bo ma jeszcze baardzo dużo życia

      Nie zbywaj dziecka banałami, tylko wyjaśnij mu jego wątpliwości i jakoś delikatnie i rozsądnie odpowiedz na jego pytania, bo go to męczy. "Nie myśl o tym" to najgorsza odpowiedź - jak mu odpowiesz, to przestanie myśleć, tak dzieci mają - zaspokoisz ciekawość i temat zniknie.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka