Dodaj do ulubionych

System zmianowy w szkole

23.08.13, 12:24

Cześć,
w szkole moich dzieci jest wprowadzony system zmianowy, ale nie taki jak ja znam i wydawał mi się rozsądny ( 1 semestr na rano, drugi na popołudnie). Wygląda to tak, że cały rok dzieci chodzą 2 dni w tygorniu na 2gą zmianę, a 3 dni w tygodniu na pierwszą. W przypadku mojego syna 8 lat wygląda to tak, że poniedziałek i piątek idzie na 11:40 a reszta dni na 8:00. Zazanaczam, że nie chodzi mi o to które dni są na którą zmianę tylko w ogóle o sens takiech zmian. Zmiany obowiązują w klasach 0-III.
I teraz co mnie męczy:
dorosła osoba pracująca w systemie zmianowym ma problemy z dostosowaniem się do róznych, zmiennych pór pracy, a co ma powiedzieć dziecko? Jednego dnia zaczyna "pracować" o 8 a drugiego o 12. I tak przez cały rok szkolny.
Pomijam kwestię, że dzieci spędzają resztę dnia na świetlicy, bo tam się bawią. Chodzi mi tylko o porę nauki. Nie wydaje się to Wam bez sensu? Co o tym myślicie?
Jak jest w szkołach Waszych dzieci?
Pozdrawiam

Beata
Obserwuj wątek
    • kozauwoza Re: System zmianowy w szkole 23.08.13, 13:17
      Naprawdę wolałabyś aby dziecko chodziło przez cały semestry na 11.40?
      Mnie sie wydaje taki system jak przedstawiasz rozsądniejszy.
    • morekac Re: System zmianowy w szkole 23.08.13, 13:23
      Hm, moje tak chodziły. W te dni, kiedy szli na później, a następnego dnia na rano - pani zadawała im jakieś minimalistyczne prace domowe. Najbardziej lubiły, jak babcia mogła przyjechać, a one dłużej pospać... smile
    • karolciab125 Re: System zmianowy w szkole 23.08.13, 14:00
      U nas też jest system zmianowy. W I-szej klasie były trzy dni później, dwa na 8.00.
      W tym roku będzie odwrotnie.
      System zmianowy jeden semestr tak a drugi inaczej się nie sprawdza, ponieważ dużo dzieci uczęszcza na zajęcia dodatkowe i nie ma możliwości zmiany godzin w trakcie roku szkolnego.
    • marika012 Re: System zmianowy w szkole 23.08.13, 15:26
      W mojej szkole tak było lat temu prawie 30, teraz w szkole moich dzieci jest tak samo. To żadem problem. Dziecko szybko pamięta że np. pon, wt na południe, śr, czw, pt na rano.
      Dla mnie dziwne się wydaje pół roku tak, pół inaczej albo jeszcze dziwniejsze tydzień na rano, tydzień na południe (a też o takich "kwiatkach" czytałam na forum.
    • slonko1335 Re: System zmianowy w szkole 23.08.13, 15:31
      Moja też na zamiany. W poniedziałek na 11.40, wtorek, środa, czwratek-8, piątek 10.35. Najpóźniej kończyć będzie w poniedziałek o 16. Moim zdaniem to bardzo fajny plan jak na dwuzmianową szkołę i zdecydowanie rozsądniejszy niż jeden semestr ciągle na rano drugi codziennie na później. W przyszłym semestrze będzie miała trzy dni na później dwa na rano.
    • ismenamalena Re: System zmianowy w szkole 23.08.13, 16:25
      U mnie też jest taki system od lat i ostatnimi laty nie tylko w szkole, ale również w przedszkolu publicznym w grupach zerowych 5-godzinnych z powodu braków lokalowych.
      W przedszkolu 2/3 dni na 7 do 12 (zajęcia właściwe zaczynają się o 7.30 i wszystkie dzieci muszą już być) i 3/2 dni na 12 do 17 (zajęcia właściwe kończą się o 16.30 i można już wtedy odbierać dzieci).
      Szkolna zerówka (tylko 6-latki) 2/3 dni na 8 do 13 (ostatnia godzina na sali gimnastycznej, na placu zabaw, na boisku lub na spacerze) i 3/2 dni na 12 do 17. Jest jedna sala zerowa, a grupy dwie. Dzieci mogą chodzić na świetlicę czynną od 6.30 do 16.30 razem z 1-klasistami.
      Klasy 1-3 2/3 dni na 8 do 11 lub 12 z hakiem i 3/2 dni na 11 lub 12 z hakiem do 16 z hakiem.
      Klasy 4-6 2/3 dni na 8 do 12 lub 13 z hakiem i 3/2 dni na 10, 11 lub 12 z hakiem do 16 z hakiem.
      Mi bardziej odpowiada tak niż zmiany semestralne czy tygodniowe.
    • ewa_mama_jasia Re: System zmianowy w szkole 23.08.13, 16:52
      Ciesz się, że nie zaczyna o 13.40 smile Ja tak miałam w podstawówce. I bywało tak, ze jednego dnia kończyłam lekcje o 18.00, następnego zaczynałam rano.
      Twój plan nie wydaje mi sie zły. W poniedziałek zaczyna później, ma czas na "dojście do siebie" po weekendzie, a w piatek - no cóż, po prostu weekend zaczyna mu sie później smile
      Myśle, że byłoby gorzej, gdyby miał przeplatankę: pon, śr i pt rano, wt. i czw. w południe.
      Oczywiście najlepiej by było, gdyby miał zawsze na rano, ale to jest często nie do zrealizowania.
      • rcj Re: System zmianowy w szkole 23.08.13, 23:34
        Hej, w zeszłym roku synu miał opisany przez Ciebie gorszy wariant.
        Ja ogólnie mam dość. Dziecko ewidentne jest zmęczone kiedy ma mieszane godziny w tygodniu. W 1 klasie byl system 1 sem na rano , 2 na popołudnie i to działało, po ok 2-3 tyg dzieci sie " nastawily" na naukę o danej porze i ok, codziennie tak samo, potem zmiana na inne godziny, 2-3 tyg i ok, a teraz kociokwiku idzie dostać. Rodzice zawnioskowali do dyrektora o takie zmiany jak teraz i on przyjal propozycje.
        Już sie zastanawiałam czy to problem tylko mojego dziecka, ale po rozmowach w szkole okazało sie ze nie ....
    • monikaa13 Re: System zmianowy w szkole 23.08.13, 18:29
      Ja nie znam i nigdy nie słyszałam o "twoim" systemie zmianowym. Za to w każdej szkole, z którą miałam doczynienia (a parę ich było) obowiązuje system 2-3 dni na rano, 3-2 dni na popołudnie.
      Moja córka też tak będzie miała w 1 klasie. Zerówki wszystkie na rano.
    • budzik11 Re: System zmianowy w szkole 23.08.13, 19:05
      Dla mnie to jest oczywista oczywistość, że nigdy nie chodzi się na tę samą godzinę. Dla mnie to żadne "zmiany" tylko normalny plan lekcji. Sama też codziennie miałam na inną godzinę, o innej wychodziłam, inną ilość lekcji miałam.
      Syn chodził do zerówki na drugą zmianę, bo na 11 do 16, ale już starsza, która oczywiście ma więcej lekcji, różnych nauczycieli, różne sale - praktycznie codziennie na inną godzinę. Jednego dnia np. na 8 do 11:30, innego na 11:40 do 15:20, a jeszcze innego na 10:40 do 14:20.
      Dla mnie to nie jest problem, bo nie pracuję zawodowo, ale dzieci pracujących rodziców siedziały po prostu na świetlicy, czy to przed lekcjami, czy to po zajęciach.
      • ewa_mama_jasia Re: System zmianowy w szkole 23.08.13, 20:24
        > Dla mnie to jest oczywista oczywistość, że nigdy nie chodzi się na tę samą godz
        > inę.
        Dla Ciebie może tak smile Nie przesadzajmy z tą oczywistą oczywistością. To niezbędna konieczność wynikająca z niedostosowania szkół do liczby dzieci, ale nie traktujmy tego jak rzecz normalną i oczywistą.
        • mama_kotula Re: System zmianowy w szkole 23.08.13, 22:48
          ewa_mama_jasia napisała:
          > Dla Ciebie może tak smile Nie przesadzajmy z tą oczywistą oczywistością. To niezbę
          > dna konieczność wynikająca z niedostosowania szkół do liczby dzieci, ale nie tr
          > aktujmy tego jak rzecz normalną i oczywistą.

          Ano.
          "Za moich czasów" wszystkie klasy w szkole chodziły na jedną godzinę - na rano. Ale w mojej szkole były 2 klasy w roczniku 1-3 i 4 klasy w rocznikach wyższych. A nie siedem, jak w szkole gdzie posyłam dzieci i gdzie niektóre lekcje odbywają się np. w czytelni, bo nie ma wolnych klas.

          Nasza szkoła system zmianowy ma tak, jak opisano gdzieś wyżej - jeden semestr na rano, drugi na popołudnie (tylko klasy 1-3, od 4 klasy wszystkie chodzą na 8:00). Mi pasuje, dzieciom też. Większość zajęć dodatkowych i tak jest po szesnastej, więc nie przepadają drugozmianowcom (druga zmiana kończy najpóźniej o 15:30). Z mojego punktu widzenia, odpada mi pamiętanie i sprawdzanie o której gdzie i kto idzie oraz łatwiej mi zorganizować dzień. Z punktu widzenia rodziców pracujących na etat od 8 do 16 pewnie będzie jednak wszystko jedno, czy codziennie dziecko chodzi na tę samą godzinę, czy codziennie na inną - i tak od rana siedzi w świetlicy.
          • ismenamalena Re: System zmianowy w szkole 24.08.13, 15:03
            U nas w szkole wszystkie kółka, wyrównawcze itd. są do 16 z hakiem, tak jak kończy druga zmiana. Po prostu każde zajęcia dodatkowe są podwójne, np. kółko czytelnicze dwa razy w tygodniu w różne dni, żeby i dzieci pierszozmianowe i drugozmianowe mogły chodzić.
      • rcj Re: System zmianowy w szkole 23.08.13, 23:36
        A do pracy chodzisz Ty albo Twój mąż codziennie na inna godzinę?
        Jesteś/cie w stanie tak pracować?
        Przecież nauka to tez praca.
        • lucyjkama Re: System zmianowy w szkole 24.08.13, 09:27
          Ja tak pracuję. Trzy dni na 8.00, dwa dni na 11-12 albo odwrotnie dwa dni na 8.00 a trzy na południe. Zależy od roku, pracuję z koleżanka i co roku jest zmiana ile tych rannych dni która ma.
          Żaden problem dla mnie ale może dlatego że w szkole taki system miałam i się przyzwyczaiłam.
          A poza tym co to za zmiany jak dzieci kończą o 15 czy napewno16. Za moich czasów kończyłam nawet przed 19.
        • mama303 Re: System zmianowy w szkole 26.08.13, 15:36
          rcj napisała:

          > A do pracy chodzisz Ty albo Twój mąż codziennie na inna godzinę?
          > Jesteś/cie w stanie tak pracować?
          > Przecież nauka to tez praca.

          Większość ludzi i dzieci pracuje efektywniej rano więc najlepiej byłoby aby szkoła była zawsze na rano. Jesli jednak jest to niemozliwe to juz lepiej część dni pracować na rano a częsc na popołudniu a nie zawsze późno. Takie moje zdanie.
    • makurokurosek Re: System zmianowy w szkole 23.08.13, 20:24
      Sama uczyłam się w takim systemie, dlatego nie wydaje mi się dziwny czy męczący.
      • rcj . 23.08.13, 23:28
        Dziękuje za wszystkie wypowiedzi.
        Jak widzę nie tylko w naszej szkole są takie zmiany.
        Ja urodziłam sie w tzw wyżu demograficznym i chodząc do podstawówki były dwie zmiany, chodziło sie 1 sem na rano a drugi na popołudnie bądź na odwrót. Stad moje zdziwienie ze mozna te zmiany dzielić jeszcze na dni...
        Patrząc przez pryzmat rodziców pracujących, fakt codziennie dostawiam i odbieram dziecko o tej samej godzinie, zajęcia dodatkowe na zewnątrz szkoły są organizowane po 16 , więc teoretycznie zero problemu. Zajęcia dodatkowe w szkole są organizowane i rano i popołudniu, tez zero problemu. Problemem dla mnie wydaje sie fakt, ze dzieci codziennie maja inne godziny nauki programowej. Trudno jest sie codziennie przestawiać ze o innej godzinie sie myśli intensywniej, pisze sprawdziany itd.
        Jednak po większości wypowiedzi mogę sadzić:
        - większość z osób sie wypowiadających to rodzice, którzy nie pracują na etacie tzw od- do,
        - dzieci przebywają w szkole krócej niż moje, moje maja pełen etat wink
        Jeszczecraz dziękuje za wasze opinie i przepraszam za literowki, ale komp robi czasem co chce.
        Miłego weekendu
        Beata
        • solaris31 Re: . 24.08.13, 10:03
          w takiej zmianowości szkoła mojej córki pracuje od 30 lat - czyli od kiedy ja do niej chodziłam wink

          zawsze mieliśmy raz na rano, raz na popołudnie - tak to już jest.

          dla mnie jakiekolwiek godziny szkoły są nie do przejścia, pracuję na etacie i kiedykolwiek dzieci nie są w szkole, to mnie coś nie pasuje wink codzienie mam kłopot czasowy , żeby dziecko do szkoły wypuścić albo odebrac, codziennie. taki los matki pracującej. jakoś trzeba to wszystko próbować pogodzić , i to tyle w temacie. jak świat światem, rodzice pracowali, a dzieci chodziły do szkoły. zmianowość niczego tu nie zmienia, zawsze jest jakiś kłopot z czasem.
    • grave_digger Re: System zmianowy w szkole 25.08.13, 09:51
      Moja córka cały zeszły rok (wtedy II kl.) chodziła w tym systemie i bardzo sobie chwaliła.... późniejszą godzinę. Co więcej, kończyła o 15:00 drugą zmianę i nie zauważyłam, by coś jej się z tego powodu złego działo wink Właściwie nie uważałam tego za drugą zmianę, bo przecież nie kończyła lekcji wieczorem.
      Ja w latach 80tych też miewałam drugie zmiany - w 3 klasie miałam w jeden dzień lekcje od 15:00 do 18:00!! Nikt sprzeciwów nie miał. Co więcej, chodziłam do szkoły w jedną sobotę w miesiący (też klasy 1-3), potem to znieśli. Nie przypominam sobie, bym szczególnie cierpiała z w/w powodów wink
    • silje78 Re: System zmianowy w szkole 25.08.13, 11:30
      u nas po zapisaniu do zerówki okazało się, że dzieci będą chodzić na zmiany.
      7-12 i 12-17. przyznam, że ta poranna zmiana mnie zwaliła z nóg. żeby córka mogła dotrzeć na 7 do szkoły musi wstać przed 6 uncertain . współczuję dzieciakom, które będą spędzać w szkole czas od 7 do 17, w sytuacji gdy rodzice pracują od 7. czyli najpierw 5h w świetlicy i później umęczony 5-6 latek spędzi kolejne 5h podczas zajęć.
    • olena.s Re: System zmianowy w szkole 26.08.13, 11:44
      Może nie jestem idealnym przykładem, bo za tak zwanych moich czasów chyba w najmłodszych klasach było mniej lekcji niż obecnie, ale pamiętam rok, kiedy właśnie chodziłam to na pierwszą, to na czwartą lekcję, i było ok. W ogóle nie postrzegałam tego jako czegoś przykrego, raczej miałam frajdę, że można dłużej pospać.
      Tyle, że wtedy także było - znów 'chyba' - również mniej zajęć pozalekcyjnych.
    • aagnes Re: System zmianowy w szkole 27.08.13, 08:33
      ale napisz, ze to kosztuje 5 zl za jeden przychodzacy sms
    • wuwujama Re: System zmianowy w szkole 27.08.13, 14:21
      U mnie w klasach 1-3 byla wlasnie zmianowosc tygodniowa przez caly rok:
      - pierwsza zmiana: 3x 8-12.35 (5 lekcji) i 2x 8-11.30 (4).
      - druga zmiana: 2x 12.55-16.25 (4), 2x 11.50-16.25 (5), 1x 12.55-17.20 (5).
      Ale tak było, kiedy moja corka chodzila, czyli do 2012 r. W minionym roku szkolnym weszla reforma godzin lekcyjnych i teraz jest chyba inaczej, tzn. najpozniej chyba koncza o 16.25.
      Swietlica otwarta w godz 7-17. Kolka co dwa tygodnie 2 godziny lekcyjne pod rzad.
      W klasach 4-6 nie ma zmianowosci, ale lekcje zaczynaja sie o roznej godzinie, moze sie zdarzyc, ze i o 11.50, koncza najpozniej o 15.30.
      Plan mojej corki z minonego roku, 4. klasa:
      8-13.40 (6 lekcji)
      8-12.35 (5)
      11.50-15.30 (4)
      9.50-15.30 (6)
      8.55-14.35 (6).
      Przed lekcjami i po lekcjach dzieci moga siedziec w czytelni.
      Pracuje w systemie zmianowym tygodniowym: jeden tydzien 6-14, drugi 14-22, wiec mi pasuje.


    • an.16 Re: System zmianowy w szkole 28.08.13, 09:53
      Baz sensu jest porównywanie zmianowości w klasach 1-3 ze zmianowościa w pracy. Przeciez kilka lekcji to nie 8 godzinny dzień pracy. Druga zmiana w pracy to 14.00-22.00. Czy twoje dziecko wraca do domu o 23.00? No nie wypisujcie bzdur przy każdej mozliwej okazji. A jeżeli chciałabyś wiedzieć, to ja owszem, bardzo chętnie przyszłabum 2 razy w tyg. na 11.40 o ile mogłabym wrócic do domu o normalnej porze. I moje dzieci zapewne też.
      • anetchen2306 Re: System zmianowy w szkole 28.08.13, 10:33
        Ja do szkoly podstawowej tez chadzalam na dwie zmiany: lekcje popoludniowe koczyly sie o 16.30. Ale nam sie wtedy podobalo: mozna bylo dluzej pospac, zjesc obiad w domu i dopiero potem do szkoly isc. Jako dzieci problemow ze zmianami nie mielismy. Nie slyszalam, zeby nasi rodzicé wowczas narzekali.
        Pracowalam 4 lata na popoludniowej zmianie w gimnazjum. Zajecia codziennie byly popoludniowe (bo do poludnia w tym samym budynku zajecia miala podstawowka), od godz. 13 do 18.30. Najbardziej uiazliwe bylo to nie dla dzieciakow, tylko dla nas nauczycieli: Zero wolnego popoludnia ... A kazdy z nam mial znacznie wiecej obowiazkow, takze domowych, rodzinnych niz statystyczny gimnazjalista big_grin Jak mus to mus. Wyjscia innego nie bylo. A na jakosc pracy uczniow to tez nie bardzo wyplynelo: paskowiczow bylo sporo. Olimpiady tez wygrywali.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka