Dodaj do ulubionych

gra na pianinie - wybor instrumentu, od kiedy

07.09.13, 00:15
szukalam odpowiedzi, ale znalazlam jedynie watek wyboru szkola, kolko muzyczne, czy nauczyciel prywatny.....
Pytanie majacych doswiadczenie i bedacych w temacie:
8 latek zaczyna grac na pianinie, kiedy kupic pianino jakie?...e-piano, czy tradycyjne, no i na poczatek dostalam polecony keybord ....podobno do trzech miesiecy ma to sens.
Co o tym myslicie?...Jesli kupilabym pianino (to moich marzen stoi daleko u moich rodzicow , strojenie po latach i transport to ogromne koszty..), a wiec jakies na poczatek uzywane?....nie wiadomo jak dlugo bedzie gral..to kiedy...? Po jakim okresie mozna ocenic, czy dziecko ma talent, czy nie i jesli gra przykladowo na keybordzie chwilowo - to czy w ogole ocena jest mozliwa....???
Obserwuj wątek
    • plater-2 Re: gra na pianinie - wybor instrumentu, od kiedy 07.09.13, 03:35
      Mysmy od razu kupili uzywane pianino i wezwali stroiciela. Koszty nie byly bardzo duze, bo uwazalismy,ze dla 7 letniego dziecka, ktore moze sie przeciez zniechecic po kilku lekcjach do calej sprawy nie warto cudowac.

      W szkole muzycznej ostrzegano nas, żeby nie kupowac zadnych urzadzen elektronicznych, bo dziecko od poczatku musi nauczyc sie ze forte znaczy forte, czyli jak mocno ma uderzac. A na organach elektronicznych chyba nie ma takiej mozliwosci (moze jest - nie slyszalam).

      Inna mozliwosc - dziecko cwiczy w szkole muzycznej. Sa pokoje do cwiczen - bierze od woznej klucz i sobie idzie grac. Po roku, jak sprawa sie rozwinie - zdecydujesz, czy warto kupic pianino do domu. Jednak nie zawsze sie to sprawdza. 7 latek jest za maly, zeby sam cwiczyc. Musialabys z nim chodzic.

      My mieszkamy naprzeciwko szkoly muzycznej, nie bylo z tym klopotu.

      Jesli okaze sie, ze slabo mu idzie na poczatku, nie zniechecajcie sie. Reka sie z wiekiem wzmacnia. Jesli dziecko to lubi - niech sie uczy.

      Moze nie kazda reka jest reka wirtuoza, ale rozwija sie sluch, poczucie rytmu. Niekoniecznie zostanie pianista estradowym, ale moze bedzie komponowal, spiewal, tanczyl ? Moze zmieni instrument na inny, ktory mu bardziej lezy.

      Nastaw sie, ze dzieci przezywja co jakis czas "próg trudnosci", zniechecaja sie, "Wypiszcie mnie" ! U nas w szkole, jak dziecko przynioslo podanie z prosba o wypisanie , pani dyrektor mowila - schowam to podanie do szuflady, ale jak sie rozmyslisz i postanowisz wrocic, przyjdz i mi powiedz, wtedy to podanie wyrzucimy i juz .
      • maksimum Re: gra na pianinie - wybor instrumentu, od kiedy 07.09.13, 04:39
        Jesli 8 letni dzieciak mial talent to juz bys dawno o tym wiedziala.

        Takich 8 latkow jest na swiecie kupa:

        www.youtube.com/watch?v=GfKjxVwcdTE
        5-latki:

        www.youtube.com/watch?v=bI_xx82oTO8
        9-latka gra Chopina:

        www.youtube.com/watch?v=iFNULhgw2gw
        Jesli w wieku 8 lat zaczynasz uczyc dzieciaka grac na instrumencie to nie miej zludzen ze dzieciak bedzie to robil tylko i wylacznie dla swojej przyjemnosci.

        Dzieciaki ktore sa bardzo zdolne same siadaja przy instrumencie i same sie ucza grac w wieku 2-4 lat.

        www.youtube.com/watch?v=vUx4t4W4eVY
        Moje dzieci graly w orkiestrze szkolnej ale talent maja troche powyzej przecietnego,wiec daly sobie spokoj,choc instrumenty do tej pory walaja sie w domu.
        • maksimum Re: gra na pianinie - wybor instrumentu, od kiedy 07.09.13, 04:54
          Ten 16 letni chlopak mieszka na farmie i nawet nie ma telewizora.
          Ojciec kupil mu piano a chlopak sam nauczyl sie grac.

          www.youtube.com/watch?v=4uE1xsuEywQ
          Chooka Parker.

          Zdolnych dzieci nie musisz niczego uczyc,one same sie naucza i zadziwia rodzicow i swiat.
          Jego ojciec gral troche na perkusji i troche go uczyl ale mu to nie pasowalo i kupili mu piano.

          Zacznij od tego czy ktores z rodzicow ma talent muzyczny i czy umie grac na jakims instrumencie.
      • mei3 Re: gra na pianinie - wybor instrumentu, od kiedy 07.09.13, 16:02
        plater-2 napisała:

        u nas lekcje beda prywatne, wiec nie mam mozliwosci cwiczenia po zajeciach lub miedzy...


        > Nastaw sie, ze dzieci przezywja co jakis czas "próg trudnosci", zniechecaja s
        > ie, "Wypiszcie mnie" !

        to ostatnie jest dla mnie jasne, bo sama uczylam sie muzyki od 6 lat.
        Pianino rodzice mi kupili dopiero jak mialam lat 10 i bylo to stosunkowo pözno.
    • tacx Re: gra na pianinie - wybor instrumentu, od kiedy 07.09.13, 05:38
      Japończycy mają pełno cudownych dzieciaków które w wieku 9 lat dają koncerty. Problem polega na tym że nic z nich nie wyrasta i dorobili się zaledwie 2-3 pianistów którzy coś znaczą jako pianiści koncertowi mogący grać w największych salach świata. Azjaci mają w dzieciństwie o wiele łatwiej niż inne dzieciaki ze wzgl na to że wiele z nich ma słuch absolutny który wg badań kształtuje sie samoczynnie z racji języka tonalnego jakim się na co dzień posługują. Oczywiscie predyspozycje poparte są tytaniczną pracą do której Azjaci przyzwyczajani sa od najmłodszych lat. neistety wiele z tych dzieci mimo że w dzieciństwie gra fantastycznie technicznie nigdy nie rozwinie się muzycznie bo tak naprawdę żeby zostać dobrym pianistą trzeba niestety postudiować w Europie choc to temat na inną dyskusję.
      A co do pianina akustycznego to moim zdaniem należy wyprosić uczelnię aby przynajmniej przez pół roku pozwoliła grać na pianinie cyfrowym bo w przypadku polskich dzieci ( i nie tylko zresztą polskich) nauka kończy się problemem wielgachnego grata kupionego za kilka- kilkanaście tysięcy którego nie ma komu odsprzedać. W kółku muzycznym nie powinno być problemu z pianiniem cyfrowym nawet i przez cały kurs. Szkoły państwowe mają raczej wymagania takie że akustyk musi być - i dobrze. bo w szkole muzycznej uczy się muzyki przyszłych pianistów więc powinny tam trafiać dzieci o których wiadomo że warto w nei inwestować czas, pieniądze i wysiłek. Suma sumarum... Po prostu dziecko trzeba sprawdzić i wtedy wybrać opcję czy posyłamy do dobrej szkoły czy wystarczy mu podstawowa edukacja muzyczna w jakim kółku.
      A wracając do tematu "cudownych dzieci" to prawidłowość jest niestety tka że w olbrzymiej większości rodzą się one w rodzinach muzyków. Po prostu od najmłodszych lat mają kontakt z muzyką i maja opiekę rodzica zwykle grającego na fortepianie. Gdy popatrzy się na czołówkę Konkursu Chopinowskiego to tam są w 90% dzieci profesjonalnych muzyków które grają na takim poziomie technicznym ze sam Chopin z Lisztem otworzyliby szeroko oczy. Neistety muzykalność to już inna sprawa.
      A co do tego czy w wieku 8 lat wiadomo czy dziecko ma talent czy nie... Bywa róznie. Perahia zaczął grać coś w wieku 14 lat jeśli dobrze pamietam. Alfred Brendel też jako dziecko nie wyróżniał się talentem muzycznym. Talent oczywiście miał - ale nieodkryty. Leopold Godowsky był właściwie samoukiem. Richter nie musiał mieć nauczyciela oprócz ojca który udzielił mu paru lekcji. Różnei z tym bywa i nie ma reguł. Reguła jest jedna niestety - dziecko musi lubić muzykę i interesować się pianinem. bez tego nie ma mowy o tym żeby grało. No i pamięć muzyczna... ak już ktoś gra dobrze to z reguły ma fantastyczną pamięć.
      Ps. nie kupuj pianina bo to wymarzony egzemplarz z dzieciństwa. Kupuje się pianina dobre a nie wymarzone bo z pianiami jest dokładnie tak samo jak z samochodami. Kupisz coś co się nadaje tylko na złomowanie tylko dlatego że to wymarzony cadillac? Instrument niestrojony od lat zwiastuje tylko problemy. Wiesz ile kosztują choćby same struny do pianina ż enie wspomnę o kosztach naprawy innych części? stare pianino stojące w jednym miejscu przyzwyczajone jest do specyficznego mikroklimatu - przeniesiesz stare drewno - może popękać. To temat na długą dyskusję... ktoś zaufany musiałby obejrzeć taki instrument przed kupnem po prostu
      • ichi51e Re: gra na pianinie - wybor instrumentu, od kiedy 07.09.13, 14:19
        Wszystko super tylko ze akurat japonski nie ma akcentu tonicznego. Za to duzo dzieci od 2-3 lat jest katowana metodami typu Suzuki (bo po prostu edukacja muzyczna jest dla wielu osob czyms takim jak nauka czytania) wiec i koncerty daje - jak tylko dorastaja natychmiast to rzucaja w diably.
      • mei3 Re: gra na pianinie - wybor instrumentu, od kiedy 07.09.13, 16:09
        tacx napisał:
        zgadzam sie z Toba w pelni.


        > Ps. nie kupuj pianina bo to wymarzony egzemplarz z dzieciństwa. Instrument niestrojony od lat zwiastuje tylko problemy.

        Myslalam o pianinie moim wlasnym z dziecinstwa, ktore nadal stoi u rodzicow, ja mieszkam 1000km dalej i jest od wielu lat niestrojone, nikt na nim nie gral...
        wlasnie poczytalam na ten temat i na pewno nie bede transportowac, ani przeprowadzac renowacji, jest wlasnie z drewna....obecnie moze pewenie tylko funkcjonowac jako ladny antyczny mebel...
      • maksimum Re: gra na pianinie - wybor instrumentu, od kiedy 07.09.13, 22:23
        tacx napisał:

        > Japończycy mają pełno cudownych dzieciaków które w wieku 9 lat dają koncerty. P
        > roblem polega na tym że nic z nich nie wyrasta i dorobili się zaledwie 2-3 pia
        > nistów którzy coś znaczą jako pianiści koncertowi mogący grać w największych salach świata.

        Moze zacznijmy od tego ze muzyka japonska jest calkiem inna od europejskiej a ta najczesciej grana na swiatowych salach jest muzyka europejska.Niby dlaczego Japonczyk mialby sie poswiecac na granie muzyki europejskiej?

        > Azjaci mają w dzieciństwie o wiele łatwiej niż inne dzieciaki ze
        > wzgl na to że wiele z nich ma słuch absolutny który wg badań kształtuje sie sam
        > oczynnie z racji języka tonalnego jakim się na co dzień posługują.

        Jezyk tonalny pomaga w rozroznianiu dzwiekow ale nie ksztaltuje sluchu absolutnego.
        en.wikipedia.org/wiki/Absolute_pitch
        Jezykami ktore najlepiej sie do tego nadaja sa 2 chinskie(cantonese i mandarin) oraz wietnamski.

        > Oczywiscie predyspozycje poparte są tytaniczną pracą do której Azjaci przyzwyczajani sa od
        > najmłodszych lat. neistety wiele z tych dzieci mimo że w dzieciństwie gra fan
        > tastycznie technicznie nigdy nie rozwinie się muzycznie bo tak naprawdę żeby zo
        > stać dobrym pianistą trzeba niestety postudiować w Europie choc to temat na inną dyskusję.

        Wspomnialem o tym wczesniej.To nie jest ich muzyka i nie widze powodu dla ktorego mieliby sie poswiecac muzyce europejskiej.

      • maksimum Re: gra na pianinie - wybor instrumentu, od kiedy 07.09.13, 22:38
        tacx napisał:

        > A wracając do tematu "cudownych dzieci" to prawidłowość jest niestety tka że w
        > olbrzymiej większości rodzą się one w rodzinach muzyków.

        Prawda jest taka,ze talent sie dziedziczy.
        Nie tylko urode dziedziczy sie po rodzicach ale tez ich mozgi.

        > Gdy popatrzy się na czołówkę Konkursu Chopinowskiego to tam są w 90% dz
        > ieci profesjonalnych muzyków które grają na takim poziomie technicznym ze sam C
        > hopin z Lisztem otworzyliby szeroko oczy.

        Chopin tez pochodzil z umuzykalnionej rodziny podobnie jak Mozart i niemal wszyscy wybitni muzycy.
        Pradziadek Liszta,Sebastian byl znanym muzykiem.
    • olga727 Re: gra na pianinie - wybor instrumentu, od kiedy 07.09.13, 07:48
      mei3 napisała:

      > szukalam odpowiedzi, ale znalazlam jedynie watek wyboru szkola, kolko muzyczne,
      > czy nauczyciel prywatny.....
      > Pytanie majacych doswiadczenie i bedacych w temacie:
      > 8 latek zaczyna grac na pianinie, kiedy kupic pianino jakie?...e-piano, czy tra
      > dycyjne, no i na poczatek dostalam polecony keybord ....podobno do trzech miesi
      > ecy ma to sens.
      > Co o tym myslicie?...Jesli kupilabym pianino (to moich marzen stoi daleko u moi
      > ch rodzicow , strojenie po latach i transport to ogromne koszty..), a wiec jaki
      > es na poczatek uzywane?....nie wiadomo jak dlugo bedzie gral..to kiedy...? Po j
      > akim okresie mozna ocenic, czy dziecko ma talent, czy nie i jesli gra przyklado
      > wo na keybordzie chwilowo - to czy w ogole ocena jest mozliwa....???

      Najpierw pójdź do szkoły muzycznej na przesłuchanie:czy w ogóle jest sens zaczynać naukę. Jeśli wynik będzie pozytywny,to trzeba rozważyć Gdzie ma się uczyć graćsmirkzkoła Muzyczna/ognisko muz./Yamaha-SM/prywatnie u kogoś/u siebie w domu. Jeżeli nie w S.M. to możesz rozważyć pianino cyfrowe. Najlepiej wejdź na forumbig_grinzieciaki ze szkół muzycznych.Tam znajdziesz dużo więcej informacji. smile
      • olga727 Re: gra na pianinie - wybor instrumentu, od kiedy 07.09.13, 07:50
        Sorki,ale minki same niepostrzeżenie wskoczyły.wink
      • mei3 Re: gra na pianinie - wybor instrumentu, od kiedy 07.09.13, 16:13
        my juz wiemy, ze bedzie mial prywatnie lekcje 4x w miesiacu.
        Uwazam to za dobre rozwiazanie. Sluch ma, a to najwazniejsze. Sama po kilku latach muzykowania tez potrafie to ocenic, w szkole tez go chwala.
        Nasza nauczycielka muzyki polecila e-piano (moze byc nawet uzywane), a poczytkowo keybord przez pare lekcji.
        • olga727 Re: gra na pianinie - wybor instrumentu, od kiedy 07.09.13, 20:31
          mei3 napisała:

          > my juz wiemy, ze bedzie mial prywatnie lekcje 4x w miesiacu.
          > Uwazam to za dobre rozwiazanie. Sluch ma, a to najwazniejsze. Sama po kilku lat
          > ach muzykowania tez potrafie to ocenic, w szkole tez go chwala.
          > Nasza nauczycielka muzyki polecila e-piano (moze byc nawet uzywane), a poczytko
          > wo keybord przez pare lekcji.

          Chciałam to samo powiedzieć:że w tym przypadku( lekcje prywatne) może być pianino cyfrowe.My też mamy takie,bo córka też prywatnie uczy się grać. Zanim dostała pianino,ćwiczyła na szkolnym pianinie (w swojej SP). Może tak spróbujcie,żeby się przekonać,czy młody chce grać wink A potem kupicie instrument.
    • plater-2 generalska buława 07.09.13, 15:46
      Nie napisalas, czy dziecko zdalo egzamin do szkoly muzycznej, czy tylko planujesz edukacje muzyczna dla dziecka. W szkole muzycznej jest egzamin, sa kryteria.

      Natomiast do ogniska moze chodzic kazdy, kto placi. Nauczyciel dostosowuje sie do dziecka, tempo nauki zalezy od dziecka. Prywatny nauczyciel - podobnie.

      A szkola muzyczna ma standarty, jak sie dziecko nie miesci, nie robi postepow - do widzenia. Jesli jest muzykalne - a jest bo zdalo egzamin - a nie pracuje, niech nie zabiera miejsca innemu dziecku.
      Szkola muzyczna jak kazda szkola dziala na dziecko stymulujaco poprzez caly system metodyczny - stopnie, srednia ocen, nagrody, stypendia, koncerty absolwentow...

      W szkole muzycznej sa nie tylko zajecia indywidualne ale wspolne - rytmika, podstawy tanca, historia muzyki... Sa obowiazkowe koncerty uczniow oraz koncerty, na ktore ida cala szkola, albo ktos do szkoly przyjezdza (spiewak, pianista, chor, zespol tanca).

      Co do "kariery" - kazdy zolnierz nosi w plecaku generalska buławę.

      Moze niekoniecznie dziecko zostanie pianista estradowym czy znanym wokalista, ale bedzie miec dyplom, ktory moze sie w zyciu przydac. Moze zostanie nauczycielem muzyki, przedszkolanka, zalozy sklep muzyczny, będzie stroicielem pianin ??

      My - jak pisalam - mieszkamy bardzo blisko szkoly i bylam zadowolona, ze corki maja sensownie zajety czas. Do szkoly tej chodzily dzieci "z dobrych domow", byly sympatyczne przedstawienia szkolne, zabawy karnawalowe, na ktorych dzieci ladnie tanczyly, kulturalnie nauczyly na zabawie zachowywac. Nawiazaly znajomosci, ktore przetrwaly do dzis.
      • mei3 Re: generalska buława 07.09.13, 16:18
        plater-2 napisała:

        > Moze niekoniecznie dziecko zostanie pianista estradowym czy znanym wokalista,
        > ale bedzie miec dyplom, ktory moze sie w zyciu przydac. Moze zostanie nauczyc
        > ielem muzyki, przedszkolanka, zalozy sklep muzyczny, będzie stroicielem pianin
        > ??


        dokladnie!!!

        Na poczatek beda prywatne lekcje, chodzi o indywidualne podejscie...moj syn nie bardzo lubi robic cos w grupie..wink
        a potem zobaczymy, ja sama mialam poczytkowo prywatne lekcje, w kolku podstawowka, potem kilka lat w szkole muzycznejw Polsce,
        Teraz musialabym zawrzec umowe z prywatna szkola muzyczna na dluzszy okres czasu, wole wiec niezobowiazujace prywatne lekcje, zobaczymy jak bedzie szlo...-)
        dziekuje za komentarze
      • hankam Re: generalska buława 08.09.13, 10:12
        Moze zostanie nauczyc
        > ielem muzyki, przedszkolanka, zalozy sklep muzyczny, będzie stroicielem pianin
        > ??


        ... kompozytorem - niekoniecznie muzyki poważnej, dyrygentem chóru, reżyserem dźwięku, wydawcą nut, dziennikarzem muzycznym, twórcą dżingli do radia, akompaniatorem w szkole baletowej ....
        Możliwości jest mnóstwo. Bycie wirtuozem i gra w orkiestrze to naprawdę nie jedyna droga dla muzyka.
        • maksimum Absolutny sluch. 08.09.13, 18:57
          Absolutny sluch ma 1 na 10.000 Europejczykow.
          U Chinczykow jest znacznie czesciej spotykany.
          W Polsce powinno byc ok 3 tys ludzi z sluchem absolutnym ale okazuje sie ze czesc ludzi z takim sluchem nie jest zainteresowana muzyka lub nie na tyle by muzykowac profesjonalnie.
          Czesto sa to ludzie uzdolnieni wielokierunkowo i wybieraja inny kierunek zainteresowan jako ten najwazniejszy.
          Moje dzieci byly w orkiestrze szkolnej ale tez graly w tenisa ,w ping-ponga,kosza,jezdzily na lyzwach itd.
          Postawilismy na tenis i ping-pong,bo lodowisko obok nas zamkneli mimo ze corka jezdzi swietnie a syn niezle gral w hokeja.
          W liceum oboje reprezentowali szkole w tenisa i ping-ponga w rozgrywkach miedzyszkolnych.
          Do kortow tenisowych mamy jakies pol mili a stol ping-pongowy jest na miejscu.
          • mei3 Re: Absolutny sluch. 08.09.13, 20:45
            maksimum napisał:

            wszystkie te informacje na tym poziomie nauki sa mi zbedne.
            Nie chce aby syn uczyl sie muzyki, aby zaspokoic moje ambicje.
            Zal mi takich dzieci. Zal mi tez dzieci, ktore w wieku 8 lat maja juz businessplan na caly tydzien wypelniony przez tatusia/mamusie po brzegi, zeby zaspokoic ich ambicje, a nie moga zakosztowac swojego dziecinstwa sad
            Bede dumna z mojego syna niezaleznie od tego, czy zostanie wirtuozem czy wycwiczy pierwsze wprawkiwink), mysle, ze w tym drugim przypadku jeszcze bardziej!
            Caly czas podajesz przyklady na wunderchildren, pytanie po co?...
            A co jesli ja chce , aby moj syn uczyl sie dla swojej przyjemnosci?....Zeby mial po prostu przyjemnosc plynaca z samego faktu grania.
            Jesli napisalam: jak szybko mozna to ocenic to tylko w tym celu, aby na czas dac mu szanse grania na prawdziwym, dobrym instrumencie. Mysle, ze o to wlasnie mi chodzi o danie kolejnej szansy, stworzyc warunki rozwoju, nie przeoczyc czegos, co moze byc wielka wartoscia w jego zyciu.


            > Czesto sa to ludzie uzdolnieni wielokierunkowo i wybieraja inny kierunek zainte
            > resowan jako ten najwazniejszy.

            z tym sie absolutnie zgadzam, Einstein tez uwielbial muzyke. Po za tym muzykowanie wplywa wyobraznie i wplywa na inteligencje....
            Spotykalam tez matematykow bardzo wrazliwych na muzyke.
            • plater-2 Re: Absolutny sluch. 08.09.13, 21:54
              Nie chodzi o zaspokajanie próżności rodziców, którym sie marzy genialny potomek.

              Moim zdaniem program szkoly muzycznej I stopnia jest do zrealizowania przez przecietnie uzdolnione muzycznie dziecko. Oczywiscie wiele zalezy jeszcze od tego, jaki instrument wybierze. Nie kazdy nadaje sie do grania np. na trąbce.

              Mozna nauczyc poprawnie grac prawie kazdego, tak jak można nauczyc ładnie czytać, ładnie rysować. Ale już nie każdy nadaje się na aktora czy malarza. A wybitnym aktorem czy malarzem zostana jednostki. Zeby zrobic "kariere" trzeba miec "to coś", a przede wszystkim byc pracowitym oraz niestety miec także trochę szczęscia.

              To co napisalam wcale nie przekresla sensu uczenia dziecka muzyki. Bedzie się uczyć dla własnej przyjemności, żeby po prostu lepiej uczestniczyć w kulturze.

              Problem polega na tym, ze do panstwowej szkoly dostaja sie dzieci najzdolniejsze. A docieraja do dyplomu najpracowitsze, najodporniejsze psychicznie, najdojrzalsze emocjonalnie.

              Glosze wyzszosc szkoly panstwowej nad nauke prywatna czy w ognisku z przyczyn podanych juz raz wyzej. Po prostu "szkola to jest szkola". Zdarzaja sie genialne dzieci, ktore same sie stale i bez zalamek ucza, nie potrzebuja prawie stymulacji, ale raczej rzadko. Szkola motywuje.

              Przy takiej konkurencji, jaka jest na rynku pracy - dyplom szkoły muzycznej może być bardzo przydatny nawet w sytuacji, gdy dziecko stara sie po prostu o prace ekspedientki na stoisku muzycznym.

              Jesli lubi sie uczyc muzyki, niech sie uczy.
              .
              • mei3 Re: Absolutny sluch. 08.09.13, 22:06
                plater pozdrawiam Cie serdecznie,
                sorry to bylo do maksimum
              • mei3 Re: Absolutny sluch. 08.09.13, 22:08
                nike wiedziala, ze teraz to takie ostre kryteria sa....
                oznacza to, ze bylam b. zdolna....wink
              • olga727 Re: Absolutny sluch. 08.09.13, 23:29
                plater-2 napisała:

                > Nie chodzi o zaspokajanie próżności rodziców, którym sie marzy genialny potome
                > k.

                > Glosze wyzszosc szkoly panstwowej nad nauke prywatna czy w ognisku z przyczyn p
                > odanych juz raz wyzej. Po prostu "szkola to jest szkola". Zdarzaja sie genial
                > ne dzieci, ktore same sie stale i bez zalamek ucza, nie potrzebuja prawie stymu
                > lacji, ale raczej rzadko. Szkola motywuje.

                Piękna teoria,ale gorzej w praktyce: Jak do najbliższej SM jest 40 km w 1 stronę,a dziecko ma chęci i zdolności do grania to co mi zostaje ? Tylko i wyłącznie nauka gry prywatnie wink

                > Jesli lubi sie uczyc muzyki, niech sie uczy.
                .
                • plater-2 Re: Absolutny sluch. 09.09.13, 08:58
                  No tak, mieszkam na przeciwko szkoly. Chodzilismy cala banda na koncerty szkolne. Gdy gral pan artysta albo nauczyciele w dzien nauczyciela czyli NAUCZYCIELE DZIECIOM.

                  W trudniejszej sytuacji byli ci, ktorzy dowozili. Nie wiem z jak najbardziej daleka, ale znalam dziewczynke, ktora dojezdzala (rodzice dowozli) 25 km. Szkola szla dzieciom dojezdzajacym na reke w ten sposob, ze ukladala im plan w sposob najbardziej dogodny.
                  ci, ktorzy mieszkali naprzeciwko - co za probelm, ze beda mieli okienko ?
              • maksimum Re: Absolutny sluch. 09.09.13, 03:34
                plater-2 napisała:

                > Nie chodzi o zaspokajanie próżności rodziców, którym sie marzy genialny potomek.

                To tez,

                > Moim zdaniem program szkoly muzycznej I stopnia jest do zrealizowania przez pr
                > zecietnie uzdolnione muzycznie dziecko. Oczywiscie wiele zalezy jeszcze od teg
                > o, jaki instrument wybierze. Nie kazdy nadaje sie do grania np. na trąbce.

                Moj syn nie zglosil sie do orkiestry szkolnej jak byl nabor ale nauczycielowi zabraklo kilku miejsc,wiec powiedzialem synowi zeby poszedl i dal sie przesluchac.
                Nauczyciek od razu go przyjal i syn gral na perkusji ale juz w gimnazjum zaczal grac na trabce a nauczyciel podpowiedzial mnie,ze powinien brac prywatne lekcje.
                Ja mialem inne plany bo wolalem by syn gral w tenisa i ping-ponga w liceum niz na trabce.
                Syn sie z tym zgodzil i mamy profesjonalna trabke do sprzedania po niewielkiej cenie.
                W zasadzie dwie,bo on w szkole cwiczyl na jednej a w domu na drugiej,by jej nie targac do szkoly.

                > Zdarzaja sie genialne dzieci, ktore same sie stale i bez zalamek ucza, nie potrzebuja prawie >stymulacji, ale raczej rzadko. Szkola motywuje.

                W szkole syna byl taki chlopak,ktory w wieku 14 lat dawal koncerty i nauczyciel muzyki powiedzial ze on nie jest w stanie niczego go juz nauczyc.
                Tacy ludzie sie przebija,a reszta bedzie brzdakala dla przyjemnosci na imieninach u cioci.
                I to byla normalna szkola dla bardzo zdolnych dzieci z roznych przedmiotow a muzykowanie tam bylo przy okazji.

                > Przy takiej konkurencji, jaka jest na rynku pracy - dyplom szkoły muzycznej moż
                > e być bardzo przydatny nawet w sytuacji, gdy dziecko stara sie po prostu o prac
                > e ekspedientki na stoisku muzycznym.

                Tak czesto bywa.
                Wiekszosc talentow ginie gdzies po drodze albo wybiera inne kariery.

                • plater-2 imieniny 09.09.13, 09:00
                  "Imieniny, imieniny dla kolegow ze szkoly i wojska, atmosfera jest mila i swojska.

                  Imieniny, imieniny, dla najblizszej i dalszej rodziny, dla kolegow ze szkoly i pracy, sami swoi kochani rodacy.

                  Wszyscy siedli juz kolem PEŁNO DZIECI POD STOŁEM !!!! i juz mierza do siebie z karafki.

                  Stasio siadl przy pianinie, bo w rodzinie juz slynie, ze przy gosciach co roku gra wprawki....

                  A gospodarz wciaz chodzi i dolewa...
            • maksimum Re: Absolutny sluch. 09.09.13, 03:56
              mei3 napisała:

              > Caly czas podajesz przyklady na wunderchildren, pytanie po co?...

              Ja na przyklad obserwujac siebie z perspektywy czasu,a gralem w rozne sporty i mialem rozne zainteresowania,doszedlem do wniosku,ze zdecydowanie najlepiej szlo mnie w brydzu i ping-pongu.
              W brydza gralem na dobrym polskim poziomie profesjonalnym,ale gra przestala mnie sie podobac,przez to siedzenie na jednym miejscu przez 4 godziny w czasie turniejow brydzowych.
              Czesto tez bywalo ze ludzie palili papierosy,czego juz nie moglem zniesc.
              Patrzysz na dzieciaka swojego i probujesz mu dopasowac wszystko to co pod jego charakter podchodzi,a on z biegiem czasu wybierze sobie jedna lub dwie rzeczy ktore mu najbardziej pasuja.
              Moim dzieciom bardzo dobrze wychodzi ping-pong i tenis czyli dokladnie to co mnie.
              Od muzykowania odeszli,mimo ze sluchaja muzyki i niezle sie na niej znaja.
              Jak chcesz wiedziec na ile dzieciak jest zdolny muzycznie to posluchaj jakiej on muzyki slucha.
              Ja bylem zaszokowany ze moje dzieciaki lubia bardzo zaawansowana dosc trudna muzyke.

              > A co jesli ja chce , aby moj syn uczyl sie dla swojej przyjemnosci?.

              Ty chcesz zeby on sie uczyl dla swojej przyjemnosci to nie to samo ze on chce sie uczyc dla swojej przyjemnosci.




              • mei3 Re: Absolutny sluch. 09.09.13, 12:08
                maksimum napisał:

                > Od muzykowania odeszli,mimo ze sluchaja muzyki i niezle sie na niej znaja.
                > Jak chcesz wiedziec na ile dzieciak jest zdolny muzycznie to posluchaj jakiej o
                > n muzyki slucha.
                > Ja bylem zaszokowany ze moje dzieciaki lubia bardzo zaawansowana dosc trudna mu
                > zyke.
                >
                > > A co jesli ja chce , aby moj syn uczyl sie dla swojej przyjemnosci?.
                >
                > Ty chcesz zeby on sie uczyl dla swojej przyjemnosci to nie to samo ze on chce s
                > ie uczyc dla swojej przyjemnosci.[/b]
                >
                widze, widze...az mnie oczy bola...wink

                zgadzam sie z odchodzeniem, ja tez odeszlam, ale tutaj to moj tata troche zawalil, bo gdyby nie jego podejscie to gralabym do dzis..moze nie na koncertach i niekoniecznie na imieninach big_grin

                Nie mieszkam w Polsce, wiec panstwowa szkola muzyczna w obecnej chwili na pewno nie jest dla nas rozwiazaniem. Jesli juz to muzyczne gimnazjum, ale to sie dopiero okaze, czy to ma sens.
                A jesli chodzi o dzieci, to pewne decyzje (podobnie jak ze szkola polska uzupelniajaca w soboty) musimy podejmowac w tym wieku za dzieci. Ja nie pytam 8 letniego dziecka, czy chce uczyc sie polskiego. Znam mojego syna i wiem, ze potrzebuja na poczatek troche dopingu, potem wszystko hula. Na judo tez nie chcial chodzic bo byl wstydliwy, po drugim treningu byl juz zachwycony. Z muzykowaniem bedzie pewnie podobnie...dzis pierwsza lekcja gry na pianinie. Przez ostatni rok uczyl sie w szkole gry na flecie na zajeciach dodatkowych w grupie 5 osobowej, z nauczycielem z pobliskiej prywatnej szkoly muzycznej.
                Jesli mam wybierac pomiedzy gra w szkole prywatnej a lekcjami prywatnymi wybieram lekcje indywidualne.

                • maksimum Re: Absolutny sluch. 10.09.13, 01:57
                  mei3 napisała:

                  > A jesli chodzi o dzieci, to pewne decyzje (podobnie jak ze szkola polska uzupel
                  > niajaca w soboty) musimy podejmowac w tym wieku za dzieci. Ja nie pytam 8 letni
                  > ego dziecka, czy chce uczyc sie polskiego.

                  Moje dzieciaki nie chcialy chodzi do polskiej szkoly sobotniej bo atmosfera byla tam czysto polska,czyli dzieciaki nie dosc ze upierdliwe to polaczone na jakies grupki.Szkoda gadac.
                  Szczescie ze nauczycielka byla OK.


          • hankam Re: Absolutny sluch. 10.09.13, 13:30
            do maksimum:
            Absolutny słuch nie jest niezbędny profesjonalnym muzykom, chociaż na pewno pomaga.
            Potrzebna jest muzykalność i wrażliwość muzyczna.
            Zdarzają się osoby z absolutnym słuchem, które nie są muzykalne.

            do mei:
            Jestem wielką miłośniczką ogólnokształcących szkół muzycznych. Uważam, że warto się w nich uczyć, bez względu na to, co się będzie robiło w przyszłości. zresztą - kto przewiduje przyszłosć ośmiolatka?
            Kiedyś umiejętnosć gry i podstawowe wykształcenie muzyczne należało do standardów dobrej edukacji. Dlatego uważam, że to świetnie, jeśli Twoje dziecko będzie się uczyć muzyki, nieważne, jak długo i do czego dojdzie. smile
            • jotde3 Re: Absolutny sluch. 12.09.13, 17:26
              hankam napisała:
              > Kiedyś umiejętnosć gry i podstawowe wykształcenie muzyczne należało do standard
              > ów dobrej edukacji. Dlatego uważam, że to świetnie,

              to swietne , świetne dla snobów smile
              • maksimum Re: Absolutny sluch. 12.09.13, 20:04
                Syn w podstawowce gral na perkusji,w gimnazjum na trabce,w liceum w tenisa i ping-ponga,a teraz w NYU idzie na eliminacje do ping-pong team w ta niedziele.
                Dam wam znac czy sie zalapie.
                NYU team jest jednym z najlepszych na wschodznim wybrzezu.

                nyunews.com/2013/04/23/pong-2/
              • mei3 Re: Absolutny sluch. 12.09.13, 21:46
                jotde3 napisał:

                > to swietne , świetne dla snobów smile


                nie przychodze tu czesto, ale widze, ze publika tutaj jakas strasznie cieta jest.

                Najczesciej nie czytacie wszystkich wpisow po kolei, ale z predkoscia swiatla gotowi jestescie komus dokopac, niektorzy przescigaja sie w chwaleniu co maja i co ich dzieci osiagnely....i uzywaja do tego tla innych przescigajac sie w zlosliwosciach.

                Ludzie po co wy wlasciwie tu przychodzicie?...

                do hankam
                wiem, ze sie rozumiemywink
                • maksimum Re: Absolutny sluch. 13.09.13, 02:30
                  mei3 napisała:

                  > nie przychodze tu czesto, ale widze, ze publika tutaj jakas strasznie cieta jest.

                  Niby mozna by kazdemu przytakiwac,ale wtedy dyskusji nie bedzioe.

                  > Najczesciej nie czytacie wszystkich wpisow po kolei, ale z predkoscia swiatla g
                  > otowi jestescie komus dokopac, niektorzy przescigaja sie w chwaleniu co maja i
                  > co ich dzieci osiagnely....i uzywaja do tego tla innych przescigajac sie w zlosliwosciach.

                  Nie chodzi o zlosliwosci ale o talent.
                  W polskim zascianku talent to moze byc tylko muzyczny,ale w normalnym swiecie mozna miec talent w kazdej dziedzinie zycia.
                  Wy zostaliscie wychowani na zlych wzorcach XIX i poczatkach XX wieku ze talent artystyczny swiadczyl o "uduchowieniu" i czymstam jeszcze i bardzo dobrze korelowal z inteligencja.
                  W NHL jest 30 druzyn a w kazdej z nich ponad 20 zawodnikow i wiekszosc z tych ponad 600 zawodnikow zarabia ponad 1 mln doll rocznie.
                  Przecietna Malinowska zna moze 4 z NHL 2 z NBA zadnego z baseballa,za to co najmniej 100 muzykow polskich ,ktorzy ledwo wiaza koniec z koncem.
                  Czlowiek sie liczy wg swojej przydatnosci spolecznej,a nie wg kryteriow,ze wazna jest lacina w szkole i kolko muzyczne.
                  Zalapac sie na druzyne na poziomie akademickim w USA swiadczy o poteznym talencie i nie jest to jakies skrzypkowanie czy trabkowanie dla przyjemnosci,gdy sie okazuje ze 30 innych w szkole jest lepszych od twojej pociechy.

                  > Ludzie po co wy wlasciwie tu przychodzicie?...

                  Zeby was edukowac.

                  > do hankam
                  > wiem, ze sie rozumiemywink

                  Zeby sie nie skonczylo na sprzedawaniu w sklepie muzycznym.
                  • mei3 Re: Absolutny sluch. 13.09.13, 11:35
                    maksimum napisał:


                    >
                    > Nie chodzi o zlosliwosci ale o talent.


                    a czy przyszlo Ci do glowy, ze moje dziecko jest "niesportowe"?...

                    na pewno nie!
                    wlasnie dlatego moze intereusje sie muzyka, powtarzam interesuja od 3 lat i zaluje, ze dopiero teraz bedzie mial lekcje. Mam nawet poczucie winy z tego powodu.
                    > W polskim zascianku talent to moze byc tylko muzyczny,ale w normalnym swiecie m
                    > ozna miec talent w kazdej dziedzinie zycia.

                    w tym miejscu sie z Toba zgadzam, nie rozumiem tylko dlaczego wykluczasz talent muzyczny mojego dziecka?

                    >talent

                    nie pisalam ze kazdy

                    > artystyczny swiadczyl o "uduchowieniu" i czymstam jeszcze i bardzo dobrze kore
                    > lowal z inteligencja
                    muzyczny - swiadzczy jak najbardziej, koreluje, muzyka ma jak najbardziej odzdzialywuje na inteligencje , poprzez wplyw dzwieku na zwoje nerwowe.
                    > W NHL jest 30 druzyn a w kazdej z nich ponad 20 zawodnikow i wiekszosc z tych p
                    > onad 600 zawodnikow zarabia ponad 1 mln doll rocznie.


                    > Przecietna Malinowska zna moze 4 z NHL 2 z NBA zadnego z baseballa,za to co naj
                    > mniej 100 muzykow polskich ,ktorzy ledwo wiaza koniec z koncem.


                    > Czlowiek sie liczy wg swojej przydatnosci spolecznej,a nie wg kryteriow,ze wazn
                    > a jest lacina w szkole i kolko muzyczne.

                    rozumiem, ze talent (czy tez przydatnosc spoleczna - Bosze zlituj sie!!!)
                    mierzysz iloscia zer na koncie.

                    > Zalapac sie na druzyne na poziomie akademickim w USA swiadczy o poteznym talenc
                    > ie i nie jest to jakies skrzypkowanie czy trabkowanie dla przyjemnosci,gdy sie
                    > okazuje ze 30 innych w szkole jest lepszych od twojej pociechy.

                    czlowieku ! -nie napisalam nigdzie, ze Twoje dziecko nie jest utalentowane

                    > Zeby was edukowac.

                    to moze sprobuj gdzies indziej??.....

                    > > do hankam
                    > > wiem, ze sie rozumiemywink
                    >
                    > Zeby sie nie skonczylo na sprzedawaniu w sklepie muzycznym.


                    to nie zmienia faktu, ze sie rozumiemy, nie ma tez nic wspolnego ze sklepem.
                    napisalam, ze rozumiemy sie z Hanka!
                    • jotde3 Re: Absolutny sluch. 13.09.13, 14:22
                      > muzyczny - swiadzczy jak najbardziej, koreluje, muzyka ma jak najbardziej odzdz
                      > ialywuje na inteligencje , poprzez wplyw dzwieku na zwoje nerwowe.

                      może i koreluje ale napewno nie zawsze i nie ma wiarygodnych dowodów że oddziaływuje lepiej na IQ niż np. kółko matematyczne czy gra w szachy .

                      > rozumiem, ze talent (czy tez przydatnosc spoleczna - Bosze zlituj sie!!!)
                      > mierzysz iloscia zer na koncie.

                      do pewnego stopnia , jak np. wygrasz w totka to sie nie liczy .
                    • maksimum Re: Absolutny sluch. 13.09.13, 15:10
                      mei3 napisała:

                      > a czy przyszlo Ci do glowy, ze moje dziecko jest "niesportowe"?...

                      Domyslilem sie.

                      > na pewno nie!
                      > wlasnie dlatego moze intereusje sie muzyka, powtarzam interesuja od 3 lat i za
                      > luje, ze dopiero teraz bedzie mial lekcje. Mam nawet poczucie winy z tego powodu.

                      Nie ma problemu,jak ma talent,to ten talent mu nie ucieknie.

          • mondrian4 Re: Absolutny sluch. 10.09.13, 14:31
            > Absolutny sluch ma 1 na 10.000 Europejczykow.
            > U Chinczykow jest znacznie czesciej spotykany.

            jak na złość całkiem częsty jest wśród Japończyków . W stosunku do europejczyków w stosunku ok 1:5. Strach pomyśleć co by bylo gdyby mieli język toniczny prawda?
            • maksimum Re: Absolutny sluch. 11.09.13, 06:08
              mondrian4 napisał:

              > > Absolutny sluch ma 1 na 10.000 Europejczykow.
              > > U Chinczykow jest znacznie czesciej spotykany.
              >
              > jak na złość całkiem częsty jest wśród Japończyków . W stosunku do europejczykó
              > w w stosunku ok 1:5. Strach pomyśleć co by bylo gdyby mieli język toniczny prawda?

              Chinski jest typowym jezykiem tonicznym(mandarin-oficjalny chinski z okolic Pekinu i cantonese-poludniowy chinski z okolic Guangdong,H-K,Taiwanu).Jest jeszcze z 10 innych chinskich jezykow i one podobnie brzmia.
              Japonski brzmi calkiem inaczej mimo ze maja ten sam alfabet chinski.
              Moj znajomy Chinczyk jak jezdzi do Japonii to gada tam po angielsku,bo po japonsku zna tylko podstawowe slowa.
              Wiekszosc slow w chinskim jest jednosylabowych.To samo dotyczy imion i nazwisk.
    • camel_3d keyboard? zapomnij 09.09.13, 12:36
      Keyboardy sa do d.py. Kup E-piano. My mamy Casio - kosztuje kolo 2000 PLN.. czy jakos tak. Oczywiscie jezeli cie stac. Panino tez jest rewelacyjnym rozwiazaniem, jezeli masz do tego jeszcze miejsce.

      Ja bym nie zaczynal od keybarda.

      • mei3 Re: keyboard? zapomnij 09.09.13, 14:30
        camel_3d napisał:

        > Keyboardy sa do d.py. Kup E-piano. My mamy Casio - kosztuje kolo 2000 PLN.. cz
        > y jakos tak. Oczywiscie jezeli cie stac. Panino tez jest rewelacyjnym rozwiazan
        > iem, jezeli masz do tego jeszcze miejsce.
        >
        > Ja bym nie zaczynal od keybarda.

        rozwazam zakup e-piano...moze na poczatek jakies uzywane??...a potem zobaczymy jak mu bedzie szlo i czy checi beda...wtedy pomysle o pianinie. Miejsce teoretyczniewink jest...
        >
        • mei3 Re: keyboard? zapomnij 09.09.13, 19:18
          jestesmy po pierwszej lekcji, pani zaoferowala nam na probe 4 lekcje pianina i 4 skrzypce na zmiane..Moj M. jest zachwycony i stwierdzil, ze pianino wybiera bezapelacyjnie smile
      • maksimum Re: keyboard? zapomnij 10.09.13, 02:02
        camel_3d napisał:

        > Keyboardy sa do d.py. Kup E-piano. My mamy Casio - kosztuje kolo 2000 PLN.. cz
        > y jakos tak. Oczywiscie jezeli cie stac.

        Ja za 4 rakietki do ping-ponga +12 pilek zaplacilem 600 doll.
        Nawet nie wiedzialem,ze rakietki do ping-ponga(te profesjonalne) sa drozsze niz rakiety tenisowe i krocej wytrzymuja.
        Gramy dosc ostro 3x w tygodniu.
        • angelfree A kogo to obchodzi? 10.09.13, 16:03
          > Ja za 4 rakietki do ping-ponga +12 pilek zaplacilem 600 doll.
          > Gramy dosc ostro 3x w tygodniu.


          To jest dyskusja "pianino czy keyboard", a nie o tym, ile kosztują rakietki do ping-ponga, którymi grywasz.
          Potrafisz skupić suię na czymś innym noprócz siebie?
          • maksimum Re: A kogo to obchodzi? 11.09.13, 05:46
            angelfree napisała:

            > > Ja za 4 rakietki do ping-ponga +12 pilek zaplacilem 600 doll.
            > > Gramy dosc ostro 3x w tygodniu.

            >
            > To jest dyskusja "pianino czy keyboard", a nie o tym, ile kosztują rakietki do
            > ping-ponga, którymi grywasz.
            > Potrafisz skupić suię na czymś innym noprócz siebie?

            Jak dziecko ma talent to pieniadze trzeba wydac i to wszystko.
            A ze dla mnie wazniejszy jest dobry ping-pong niz slabe muzykowanie to juz kwestioa wyrobienia zyciowego,ktorego nie macie.
            Patrzysz w czym jest dziecko najlepsze w skali szkoly,srodowiska,dzielnicy,czy miasta.
            Jesli w liceum syna bylo 30 zdolniejszych muzycznie od niego ale tylko 5 gralo lepiej w tenisa,tzn ze w tenisa ma wieksze szanse na wybicie sie.
            Jak nie patrze tak jak wy,ze muzyka jest wazniejsza od tenisa czy ping-ponga,bo nie jest.
            • jotde3 Re: A kogo to obchodzi? 13.09.13, 10:00
              maksimum napisał:
              > Jak nie patrze tak jak wy,ze muzyka jest wazniejsza od tenisa czy ping-ponga,bo
              > nie jest.

              najważniejsze jest to co najlepiej prowadzi nas do naszych celów . problem w tym by cele właściwie określić ( tak by co chwile nie okazywało sie że to jednak nie to ) .
    • mei3 e-piano 15.09.13, 19:45
      postanowilismy, ze kupimy e-piano.
      Pytanie tylko, czy z plyta (sciana tylna), czy bez?
      Moze ktos odpowie mi jescze na to pytanie, czy e-piano z tylna plyta ma lepsze brzmienie,
      czy to tylko sugestia?..
      • olga727 Re: e-piano 15.09.13, 20:50
        mei3 napisała:

        > postanowilismy, ze kupimy e-piano.
        > Pytanie tylko, czy z plyta (sciana tylna), czy bez?
        > Moze ktos odpowie mi jescze na to pytanie, czy e-piano z tylna plyta ma lepsze
        > brzmienie,
        > czy to tylko sugestia?..

        Ta tylna ściana,nadaje bardziej "pianinowego wyglądu",a brzmienie zależy od umiejscowienia głośników. My wybraliśmy takie pianino z płytą,aby przypominało pianino,a nie keyboard estradowy wink

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka