Dodaj do ulubionych

Jakie książki są chętnie czytane - wyniki rankingu

03.01.14, 14:41
Dzieciom z klas 4-6 zadano pytanie, jakie książki chętnie czytają - sami, z własnego wyboru. Na to pytanie przyszła odpowiedź od ponad 30 tys. osób. Jeśli kto ciekawy - może obejrzeć rankingi dla poszczególnych województw.
Ciekawa sprawa jest z "Opowieściami z Narnii" - w niemal wszystkich województwach pozycja ta jest na 1 lub 2 miejscu, a w jednym województwie nie ma tej książki w zestawie w ogóle... (Ja osobiście nie lubię, przeczytałam jeden tom i wynudziłam się strasznie, wydawało mi się to też marne literacko).
Z rozrzewnieniem dostrzegłam na wielu listach "Pinokia" Carla Collodi - książkę, którą w tym wieku sama przeczytałam ze cztery razy.
Obserwuj wątek
    • mama-ola Re: Jakie książki są chętnie czytane - wyniki ran 03.01.14, 14:43
      > Dzieciom z klas 4-6 zadano pytanie

      Dzieciom z klas 4-6 i z gimnazjum zadano to pytanie smile
      • verdana Re: Jakie książki są chętnie czytane - wyniki ran 03.01.14, 14:55
        Lista zawiera poważny błąd - niektóre z tych pozycji sa lekturami, czasem dodatkowymi, ale są.
        Między "najczęściej czytane", a "najchętniej czytane" jest spora różnica.
        Poza tym jedno widać - ekranizacje albo zachęcają do czytania, albo pozwalają poznać tytuł popularnej w danym sezonie książki i podać ją , gdy w szkole po raz kolejny przeprowadza sie głupią ankietę.
        • mama-ola Re: Jakie książki są chętnie czytane - wyniki ran 03.01.14, 15:41
          > gdy w szkole po raz kolejny przeprowadza sie głupią ankietę.

          Sęk w tym, że to nie była ankieta. Dzieci w klasie, na lekcji polskiego, miały się wypowiedzieć na temat książek, które czytają sami dla siebie, bo chcą. A potem wspólnie, całą klasą, układały listę. Fakt, że są na niej lektury. Widocznie lektury też można lubić smile
          • makurokurosek Re: Jakie książki są chętnie czytane - wyniki ran 03.01.14, 17:04
            Na 10 pozycji 6 lektur to jednak trochę za dużo aby uznać ankietę za coś wartą.

          • jakw Re: Jakie książki są chętnie czytane - wyniki ran 04.01.14, 01:31
            mama-ola napisała:

            > Dzieci w klasie, na lekcji polskiego, miały
            > się wypowiedzieć na temat książek, które czytają sami dla siebie, bo chcą.
            Ciekawe, co mogły powiedzieć dzieci, które nie czytają bo nie chcą.? Zapewne bąknęły coś na temat lektur wink
            > A potem wspólnie, całą klasą, układały listę. Fakt, że są na niej lektury. Widoczni
            > e lektury też można lubić smile
            Albo są to jedyne książki znane całej klasie przynajmniej ze streszczenia w internecie wink
        • sion2 Re: Jakie książki są chętnie czytane - wyniki ran 03.01.14, 15:42
          Verdano ale młodzież była pytania o to co najchętniej czytała a nie najczęściej.
          "Dlatego poprosiliśmy nauczycieli polonistów o zaaranżowanie jednej ze swoich lekcji w taki sposób, żeby uczniowie mogli się na niej swobodnie wypowiedzieć o tym, co lubią czytać, a do tego zdecydowali wspólnie, które książki chcieliby wyróżnić."
          czytamy.gwo.pl/
          Ja sie nie dziwie tej liście.
          Harry Potter
          Opowiesci z Narni
          Dzieci z Bulerbyn
          Mikołajek
          Dziennik Cwaniaczka
          Tajemniczy Ogród
          Akademia Pana Kleksa

          to wszystko bardzo ciekawe ksiązki, które podobają sie wiekszości dzieci. Nie mówię ze wszystkim ale większosci.
          • mama-ola Re: Jakie książki są chętnie czytane - wyniki ran 03.01.14, 15:51
            Jest jeszcze "Charlie i fabryka czekolady", "Dynastia Miziołków" i chyba "Koszmarny Karolek" gdzieś mi mignął - mój syn też bardzo lubi te książki. Też się dziwię tym wyborom smile
            • mama-ola Re: Jakie książki są chętnie czytane - wyniki ran 03.01.14, 15:52
              > Też się dziwię tym wyborom smile

              > Też się nie dziwię tym wyborom - miało być
          • verdana Re: Jakie książki są chętnie czytane - wyniki ran 03.01.14, 15:59
            No tak - i ci, którzy wymienili lektury, raczej nie wymienili ich, bo czytają je najchętniej - tylko najprawdopodobniej nie czytają nic innego. Pewnie,że są wyjątki, ale podanie lektury raczej nie oznacza miłości do niej, większej niż do innych, licznie czytanych pozycji - tylko wymienienie tego, co się zna i tyle.
            Dlatego lektury powinny być wykluczone.
            • olena.s Re: Jakie książki są chętnie czytane - wyniki ran 03.01.14, 17:29
              Owszem. Zwłaszcza, jeżeli chcemy stworzyć kategorię książek czytanych przez dzieci "same dla siebie", czyli bez szkolnego przymusu.
            • kozauwoza Re: Jakie książki są chętnie czytane - wyniki ran 03.01.14, 17:34
              verdana napisała:

              > Dlatego lektury powinny być wykluczone.

              Tyle, że teraz nie ma sztywnej listy lektur. To co dzieci czytaja w jednej szkole/klasie nie koniecznie musza czytać w innej smile
              • olena.s Re: Jakie książki są chętnie czytane - wyniki ran 03.01.14, 17:49
                Po pierwsze, jednak często czytają (bo biblioteki szkolne nie mają zbyt wielu tytułów w dużej liczbie egzemplarzy), a po drugie - wystarczyłoby wrzucic taki warunek dzieciom - nie można zgłaszać omawianych w klasie lektur. Wtedy byłoby jasne, że na "Narnię" głosują tylko ci, którzy jej nie czytali w ramach obowiązku szkolnego.
                • jakw Re: Jakie książki są chętnie czytane - wyniki ran 04.01.14, 01:03
                  olena.s napisała:

                  > a po drugie - wystarczyłoby wrzucic taki
                  > warunek dzieciom - nie można zgłaszać omawianych w klasie lektur. Wtedy byłoby
                  > jasne, że na "Narnię" głosują tylko ci, którzy jej nie czytali w ramach obowiąz
                  > ku szkolnego.
                  Ale co wtedy gdy ktoś uwielbia "Narnię" pomimo "obowiązku szkolnego" i przeczytał ją już ze 3 razy zanim zaczęli omawiać w klasie? Też trochę bez sensu.
                  • olena.s Re: Jakie książki są chętnie czytane - wyniki ran 04.01.14, 08:47
                    No, nie ma ideałów na tym świecie.
                    Ale ja nie narzekam - po raz pierwszy słyszę o czymś ponadklasowym, czy ponadszkolnym, co jakoś ociera się o czytanie dla przyjemności, w przeciwieństwie do czytania lektur niezbednych do wykazywania się erudycją i tym samym udowodniania pochodzenia z właściwego środowiska.
                    Kto wie, może szkoła polska pójdzie po rozum do głowy i skoncentruje się na tym, aby dzieci lubiły czytanie, zamiast na sprawdzaniu za pomocą pochwytliwych testów znajomości 'Plastusia'?
          • makurokurosek Re: Jakie książki są chętnie czytane - wyniki ran 03.01.14, 17:10
            Harry Potter
            Dziennik Cwaniaczka

            Nic dziwnego, że są najczęściej czytane, skoro są lekturami
            bibliotekaszkolnazsgraboszyce.blox.pl/2012/02/Wykaz-lektur-szkolnych-dla-klas-IV-VI-szkoly.html
            Mikołajek- lektura
            Tajemniczy Ogród- lektura
            Akademia Pana Kleksa- lektura
            Opowiesci z Narni- lektura
            Dzieci z Bulerbyn- lektura
          • jakw Re: Jakie książki są chętnie czytane - wyniki ran 04.01.14, 01:07
            sion2 napisała:
            > "Dlatego poprosiliśmy nauczycieli polonistów o zaaranżowanie jednej ze swoich l
            > ekcji w taki sposób, żeby uczniowie mogli się na niej swobodnie wypowiedzieć o
            > tym, co lubią czytać,
            Ciekawe czy "swobodnie wypowiadający się" uczeń na lekcji polskiego ma opcję "Ale ja wogóle nie lubię czytać i nie ma książki, którą przeczytałem z przyjemnością".
    • sion2 Re: Jakie książki są chętnie czytane - wyniki ran 03.01.14, 14:59
      "Opowieści z Narni" - jestem ich gorącą fanką. Niestety dla niewierzących osób jakies 60% aluzji zawartych w tej książce do róznych historii biblijnych a przede wszystkim - ich znaczenia, rozumienia przez wierzacych - jest nieczytelna. Prawdę mówiąc ja zachwyciłam się tym cyklem podczas... studiów dopiero. Jako dorosła osoba przeczytałam wszystkie części i od tamtej pory nie moge wyjsc z podziwiu nad geniuszem autora. Zreszta napisał on wiele ksiazek, przeszedł drogę od ateizmu do chrzescijanstwa (nie byl katolikiem) ale jego głebokie rozumienie pewnych prawd teologicznych po prostu powala - tych, którzy wiedzą co czytają.
      Dzieci same nie maja szans odkrywac "drugiego dna" poszczególnych rozdziałów. Potrzebny im dorosły przewodnik.
      NIemniej oczywiscie nie trzeba oczywiscie koniecznie byc wierzacym żeby Narnia sie podobała. Kazdy ma inne gusta literackie i moze akurat tobie to nie pasuje.

      Ja ostatnio czytałam mojej 6-letniej bratnicy historyjki napisane przez Holly Webb. W porównaniu do innych, tez uważam że nie to nienajgorsza seria, zwłaszcza dla małych miłośniczek wszelkich zwierzątek smile
      • verdana Re: Jakie książki są chętnie czytane - wyniki ran 03.01.14, 15:07
        Dla niewierzących aluzje sa jak najbardziej jasne i czytelne - nie trzeba wierzyć, aby wiedzieć pewne rzeczy. Można, o zgrozo, czytać Biblię nawet będąc ateistąsmile
        Natomiast, mimo, ze lubię "Koń i jego chłopiec" to niechętnie dawałam to dzieciom - nie lubię książek bazujących na takiej wrogości wobec innego rodzaju społeczeństw - w tym wypadku społeczeństwa arabskiego.
        • iwoniaw Re: Jakie książki są chętnie czytane - wyniki ran 03.01.14, 15:42
          Ha, moje dziecko wzięło sobie i przeczytało "konia" wraz z innymi częściami bez pytania, po lekturze części I, z którą zapoznało się jak najbardziej z okazji lektury obowiązkowej omawianej na lekcjach (klasa IV) - wzięło i czytało samo z siebie i bez żadnych sugestii, co pozwala mi przypuszczać, że jednak ten ranking dla podanej grupy wiekowej jest całkiem reprezentatywny, zwłaszcza że większość pozostałych książek z listy jest czytana i lubiana przez dziecko i jego kolegów - rówieśników. Po prostu wielu dzieciom się te książki zwyczajnie podobają i nawet jeśli zapoznały się z nimi, bo akurat musiały, to często szukają dalej czegoś podobnego lub kolejnych części.
        • sion2 Re: Jakie książki są chętnie czytane - wyniki ran 03.01.14, 15:43
          Nie Verdano, nie chodzi o powierzchowną znajomosc opowieści biblijnych jako treści. Wyobraź sobie że wiem że Biblia jest także dziełem literackim i w naszej kulturze jest znana dośc powszechnie.
          Chodzi mi o głęobką teologię oraz duchowość zawartą w tych opowiadaniach. NIe do zauważenia dla kogoś kto wiare w Boga przyrównuje do wiary w św. Mikołaja wink.
          • verdana Re: Jakie książki są chętnie czytane - wyniki ran 03.01.14, 16:01
            Zaręczam Ci, ze niewierzący mogą znać także odniesienia do teologii. Jednakże, jeśli "Narnia" jest dziełem wyłącznie zrozumiałym dla ludzi z teologicznym wykształcenie, to nie bardzo nadaje się na lekturę dla dzieci.
            • sion2 Re: Jakie książki są chętnie czytane - wyniki ran 03.01.14, 18:44
              Nie napisałam nigdzie że Narnia jest zrozumiała tylko dla dorosłych, ktorzy studiowali teologię. Napisałam, że wszystkie niuanse i odniesienia oraz przenikanie treści duchowych i teologicznych beda zrozumiałe dla wierzących dorosłych.
              Nie dlatego że dzieci są głupie a książka za mądra ale dlatego że dorośli po prostu znają szerszy kontekst opowieści oraz mają większą znajomośc relacji z Bogiem, której dziecko dopiero sie uczy.
              Twierdzenie że ateista moze tak samo znać duchowość jak wierzący jest świadectwem ignorancji. Ja studiowałam historię Izraela, Stary Testament i mialam przez 4 semestry religioznastwo gdzie poznawałam założenia i fundamenty najwazniejszych religii świata. Ale nigdy bym nie ośmieliła swojej wiedzy porównywać do wierzącego żyda czy muzułmanina. Mimo że cokolwiek wiem o tym w co wierzą.
          • morekac Re: Jakie książki są chętnie czytane - wyniki ran 04.01.14, 14:48
            Czy Biblia nie jest aby lekturą szkolną?
            • nchyb Re: Jakie książki są chętnie czytane - wyniki ran 04.01.14, 17:18
              wybrane fragmenty, nie całość, z tego co kojarzę...
        • nchyb Re: Jakie książki są chętnie czytane - wyniki ran 03.01.14, 15:44
          > Dla niewierzących aluzje sa jak najbardziej jasne i czytelne - nie trzeba wierz
          > yć, aby wiedzieć pewne rzeczy. Można, o zgrozo, czytać Biblię nawet będąc ateis
          > tąsmile

          o to to właśnie!
          wiedza na temat religii, jej świętych ksiąg i symboli nie musi pokrywać się z wiarą...

      • mama-ola Re: Jakie książki są chętnie czytane - wyniki ran 03.01.14, 15:46
        > Jako dorosła osoba przeczytałam wszystkie części i od tamtej pory nie moge wyjsc
        > z podziwiu nad geniuszem autora.
        No skoro tak... Może nie doceniłam. Dzieci mi dorastają do odpowiedniego wieku - może ponownie się zapoznam, jak zechcą, żeby im przeczytać. smile
      • canuck_eh Re: Jakie książki są chętnie czytane - wyniki ran 04.01.14, 00:16
        Nie bylam w stanie strawic wszystkich czesci Narnii bez zadnych innych ksiazkowych przerywnikow.
    • ewa_mama_jasia Re: Jakie książki są chętnie czytane - wyniki ran 03.01.14, 16:08
      Wydaje mi sie, ze dzieci "poleciały po łatwiźnie", podając lektury bądź książki, które zostały sfilmowane. Zbyt podobne te wykazy smile . Nie wiem, czy Oskar i pani Róźa lub Chłopcy z placu broni znalazły tylu chętnych czytelników z własnej woli. Nie sądze, zeby dzieci dzisiejsze świadomie poza obowiązkiem szkolnym tak powszechnie sięgały po Dzieci z Bullerbyn czy O psie, który jeździł koleją. Tak samo z Obcym Jurgielewiczowej. Nie ma na tej liście prawie niczego z aktualnej oferty, co nie jest lekturą. Poza Baśnioborem czy Zmierzchem smile.
      Nie żebym krytykowała ten wykaz, mnie osobiście większość tych pozycji się podoba. Ale czytałam niedawno, jak nisko dzisiejsze dziewczęta cenią "Anię". Że obce realia, obcy sposób myślenia.
    • lucyjkama Re: Jakie książki są chętnie czytane - wyniki ran 03.01.14, 17:12
      Narnią zachwycałam się jako dziecko. Jako osoba dorosła czytałam po kilka razy każdy tom i dopiero wtedy odkryłam "drugie dno" serii.
    • makurokurosek Raczej dołujący 03.01.14, 17:16
      Przykre, ze w całym zestawieniu może są 3 książki które nie są lekturami, za to mają swoje adaptacje filmowe. Ten ranking świadczy o tym jak obecne dzieci i młodzież jest uboga czytelniczko.
      • iwoniaw A kiedy konkretnie było lepiej? 03.01.14, 18:17
        Tzn. w jakim okresie większy procent populacji w wieku badanych dzieci czytał, a najpopularniejsze były inne książki niż obowiązkowe lektury i najszerzej reklamowane w danym okresie pozycje?
        Adaptacje filmowe mają te książki, które "zażarły" - na rynku, jak twierdzisz, nieczytających. Trudno mi to uznać za zarzut dyskredytujący książkę.
        • ewa_mama_jasia Re: A kiedy konkretnie było lepiej? 03.01.14, 18:44
          Wtedy, kiedy nie było reklam. Trudno uwierzyć niektórym, ale był taki czas. Czytało się Montgomery czy Burnett z przyjemności a nie konieczności. Czytało się Curwooda, Maya, Szklarskiego, Siesicką, Bahdaja, Niziurskiego, Fiedlera, Szczepańskich, Chmielewską, Ożogowską, Szczygła i mnóstwo, mnóstwo innych.
          • joa66 Re: A kiedy konkretnie było lepiej? 03.01.14, 18:50
            a co reklamy mają z tym wspólnego?
          • jakw Re: A kiedy konkretnie było lepiej? 04.01.14, 00:24
            ewa_mama_jasia napisała:

            > Wtedy, kiedy nie było reklam. Trudno uwierzyć niektórym, ale był taki czas. Czy
            > tało się Montgomery czy Burnett z przyjemności a nie konieczności.
            Ja tam jednak Montgomery zasadniczo czytałam z konieczności...

            > Czytało się
            > Curwooda, Maya, Szklarskiego, Siesicką, Bahdaja, Niziurskiego, Fiedlera, Szczep
            > ańskich, Chmielewską, Ożogowską, Szczygła i mnóstwo, mnóstwo innych.
            Z tym Szczygłem w dawnych czasach to chyba przesadzasz wink
            • ewa_mama_jasia Re: A kiedy konkretnie było lepiej? 04.01.14, 17:12
              Nie, czytałam w 6tej - 7 mej klasie. Poleciła mi koleżanka, ja następnej...... "Tarniną" i następnymi z cyklu się zachwycałyśmy, "nie jesteś inny" w dalszym ciągu mam na półce, w odpowiednim czasie podsunę synowi.
              • jakw Re: A kiedy konkretnie było lepiej? 04.01.14, 17:36
                ewa_mama_jasia napisała:

                > "Tarniną" i następnymi z cyklu się zachwycałyśmy, "nie jesteś inny" w dalszym c
                > iągu mam na półce, w odpowiednim czasie podsunę synowi.
                Po czym może się okazać, że synowi zupełnie to nie odpowiada, zwłaszcza jeśli książka "świtaśna dla dziewczyn" wink. Moja starsza córka z całej masy książek, które ja lubiłam polubiła zaledwie kilka. Nie pasuje jej i już. Co wcale nie znaczy, że nie czyta.
                • ewa_mama_jasia Re: A kiedy konkretnie było lepiej? 05.01.14, 17:48
                  Akurat "Tarnina" nie jest słitasna dla dziewczyn. Ale rozumiem, że to był tylko przykład. smile Będę podsuwała synowi wiele różnych książek z mojego dzieciństwa. Do tej pory wiele książek "zazarło", np. Ożogowskiej, Orłonia i jeszcze kilku autorów.
                  • feniks_z_popiolu Re: A kiedy konkretnie było lepiej? 05.01.14, 20:21
                    Tarnine przeczytalam z zapartym tchem gdy wpadla mi w ręce podczas wakacji u ciotki.
          • iwoniaw I na jakiej podstawie twierdzisz, że kiedyś 07.01.14, 11:26
            "czytało się Montgomery (...) z przyjemności, a nie konieczności", a dziś jest inaczej - i dlaczego powątpiewasz w fakt, że dziś ta "Ania z Zielonego Wzgórza" to na liście z przyjemności, skoro to sami uczniowie wymieniali swoje _najchętniej_ czytane książki?
            • ewa_mama_jasia Re: I na jakiej podstawie twierdzisz, że kiedyś 07.01.14, 12:08
              Bo kiedyś ta Ania nie była lekturą. I skoro się po nią sięgało to chyba dla przyjemności. A od kiedy jest lekturą nie masz gwarancji że dzieci podają ją bo lubią a nie bo musiały przeczytac.
              • iwoniaw Re: I na jakiej podstawie twierdzisz, że kiedyś 07.01.14, 15:32
                Uważam, że to jednak nadinterpretacja. Zapewne część dzieci przeczytała tę książkę wyłącznie dlatego, że jest ona lekturą, ale to przecież nie znaczy, że się im nie mogła spodobać. Zwłaszcza, że mając pewną dowolność w wyborze lektur nauczyciel może wybierać do omawiania te książki, które - jak podejrzewa - mogą się spodobać jego uczniom. No chyba nie zakładasz, że poloniści gremialnie przekopują się przez listę lektur zastanawiając się, którymi pozycjami mogliby najbardziej uczniom dopiec?
                Jak pisałam powyżej - wymienione książki to te, które się podobają znanym mi dzieciom w tym przedziale wiekowym. Oczywiście, podobają się także dziesiątki innych, ale jak ktoś powyżej (joa?) słusznie zauważył, te popularniejsze lubiane (nawet jeśli ich popularność bierze się z faktu, że są lekturą) z oczywistych względów pojawią się w takim badaniu częściej niż te mniej popularne.
                Co nie zmienia faktu, że wymienianie popularnych nowych* książek (bez względu na to, czy mówimy o Koszmarnym Karolku, Harrym Potterze czy Igrzyskach Śmierci) obok klasycznych evergreenów typu Montgomery, Burnett czy Narnia nijak nie świadczy o upadku czytelnictwa wśród dzieci, nijak.

                * mam na myśli takie, które napisane zostały, gdy rodzice tych czytających badanych dzieci byli już dorośli i z własnego dzieciństwa z oczywistych względów owych książek nie pamiętają.
              • jakw Re: I na jakiej podstawie twierdzisz, że kiedyś 07.01.14, 22:16
                ewa_mama_jasia napisała:

                > Bo kiedyś ta Ania nie była lekturą.
                Jak pamiętam - była. A pamiętam bo jakoś mi w tym wieku (II , III klasa??) wyjątkowo nie podeszła. I wcale nie czytałam jej z jakąś przyjemnością.
                • ewa_mama_jasia Re: I na jakiej podstawie twierdzisz, że kiedyś 08.01.14, 09:04
                  Nie spotkałam się za moich lat szkolnych z Anią jako lekturą.
                  • iwoniaw Re: I na jakiej podstawie twierdzisz, że kiedyś 08.01.14, 10:37
                    Teraz też nie jest lekturą wszędzie, tylko tam, gdzie nauczyciel sobie wybierze. I tak, zapewne są dzieci, którym się nie podoba. A innym się podoba - jako lektura obowiązkowa albo całkowicie obok przeczytana i naprawdę nie widzę podstaw, żeby kwestionować "zeznania" większości dzieci twierdzących, że lubią. Przecież to ani nie stwierdzenie, że nikomu nie wolno nie lubić ani nie ma związku z faktem, czy książkę przeczytano jako lekturę czy nie.
                    Naprawdę, w realu mnóstwo dzieci dobrowolnie i z zamiłowaniem czyta różne książki i naprawdę nie rozumiem, dlaczego niektórych zdawałby się satysfakcjonować jedynie wynik badań mówiący, że dzieciaki nienawidzą czytać w ogóle, a lektur w szczególności, a ten Percy Jackson i Koszmarny Karolek to kupowany jest i wypożyczany z bibliotek dla niepoznaki, żeby stolik kiwający się podeprzeć?
                    • ewa_mama_jasia Re: I na jakiej podstawie twierdzisz, że kiedyś 08.01.14, 12:11
                      Nie badałam poziomu czytelnictwa w populacji dzieci i młodziezy. Nie twierdzę że ten ranking jest fikcyjny. Może się nie znam, może dzieci czytają ogromnie dużo i dziwnym trafem głównie (najczęściej) te ksiązki, które są lekturami szkolnymi oraz te, które zostały zekranizowane. Może to, że w klasie syna kiedy pani pozwala przygotowac prezentację przeczytanej książki zgłasza się jedna - czasami 2 osoby (w tym zawsze mój syn) na 18 osób nie jest reprezentatywne. Tak samo jak nie jest reprezentatywne to, że w klasach dzieci kilku mi znanych osób nauczyciele narzekają, ze dzieci nie czytają nawet lektur obowiązkowych, nie wspominając o innych (wychodzi to nie tylko podczas lekcji ale i podczas rozmow pomiedzy dziećmi).
                      Cieszy mnie (i mówię szczerze) obecność w tym rankingu ksiązek których akcja działa się dawno temu, gdyż wiele matek nawet na tym forum płacze że dzieci tych książek nie lubią, nie czują, nie rozumieją słownictwa i zachowań bohaterów. Więc fajnie, że dzieci jednak lubią takie ksiązki, rozumieją je i sięgają po nie same i z własnej woli.
                      Dlatego przyjmuję że ranking ten jest wiarygodny i nie ma nic wspólnego z moimi wczesniejszymi zastrzeżeniami.
                  • jakw Re: I na jakiej podstawie twierdzisz, że kiedyś 08.01.14, 21:22
                    Może wtedy też były lektury bardziej lub mniej obowiązkowe? Nie wiem. Na pewno kojarzę, że musiałam przeczytać.
        • olena.s Re: A kiedy konkretnie było lepiej? 03.01.14, 18:45
          Niewiem, czy kiedykolwiek odbyło się badadanie tej grupy wiekowej.
          Natomiast badania dorosłych wskazują na powszechny spadek czytelnictwa.
      • verdana Re: Raczej dołujący 03.01.14, 18:19
        Albo i nie jest. Ten ranking mówi tylko o tym, co wymieniano najczęściej. Jeśli dzieci miały bardzo różnorodne lektury, co jest możliwe, to one w ogóle nie zostały uwzględnione. Poza tym, szczególnie w przypadku gimnazjum, młodzież podaje tylko lektury, do których chce się przyznać. Żadne tam komiksy czy powieścidła dla dorosłych, żadna tam fantasy, bo nauczyciel zajrzy i skrytykuje.
        • joa66 Re: Raczej dołujący 03.01.14, 18:26
          młodzież podaje tylko lektury, do których chce się przyzna

          eee..nie byłabym taka pewna, bo jeżeli Jaś się przyznał do komiksu X, Adaś do wierszyka Y a Zosia do opowiadania Z , to ich czytadła nie miały szans na miejsce w 1 dzisiątce, bo musiałoby być 50 jasiów czytających ten właśnie komiks itd.

          A zwycięska dziesiątka w dużej części to też klasyka prezentów-pewniaków od rodziców i rodziny.
          • makurokurosek Re: Raczej dołujący 03.01.14, 18:31
            Pewniaka to można kupić ośmiolatkowi, trzynasto czy czternastolatek powinien już mieć lekko wyrobiony gust czytelniczy.
            • joa66 Re: Raczej dołujący 03.01.14, 18:45
              Pewniaka to można kupić ośmiolatkowi,

              powiedz to tym, którzy szukają książek dla "wpisz wiek dowolny". Plus tym, którzy kupują ksiązki dla ludzi, których nie znająbig_grin Dla nich są listy bestsellerów -pewniaków w empikach.
              • makurokurosek Re: Raczej dołujący 03.01.14, 20:24
                Nie znam osób które kupują tudzież dostają książki od osób sobie nieznanych. Znam gusty czytelnicze moich bliskich, zakup dla koleżanek córek konsultuje z ich matkami.
                • joa66 Re: Raczej dołujący 03.01.14, 20:29
                  To poczytaj forum od czasu wink
                • jakw Re: Raczej dołujący 04.01.14, 00:32
                  makurokurosek napisała:

                  > zakup dla koleżanek córek konsultuje z ich matkami.
                  Ja tam nie podejmowałabym się konsultować z kimkolwiek zakupu książki dla mojej starszej córki - nasze gusty czytelnicze są na tyle rozbieżne, że nie bardzo jestem w stanie podać autorów których czytuje.
            • olena.s Re: Raczej dołujący 03.01.14, 18:47
              Co do pierwszego bym się zdecydowanie nie zgodziła - dzieci mają zaiste dziwaczne gusta i absolutnie rozjechane umiejętności - stąd zresztą moje głębokie przekonanie o bezsensie lektur obowiązkowych w podstawówce.
            • jakw Re: Raczej dołujący 04.01.14, 00:28
              makurokurosek napisała:

              > Pewniaka to można kupić ośmiolatkowi, trzynasto czy czternastolatek powinien ju
              > ż mieć lekko wyrobiony gust czytelniczy.
              Jak jest sie ciocią widującą delikwenta ze 3 razy w roku to kupuje się pewniaki...
    • joa66 Re: Jakie książki są chętnie czytane - wyniki ran 03.01.14, 18:07
      Na liście naszego województwa jest 5 książek, które syn lubił i przeczytał z przyjemnoscią zanim były (lub nie były) lekturą. Być może nauczyciele włączyli w listę lektur swoich klas te książki, które dzieci lubią? . Nie możemy zapominać , że wśród współczesnych nauczycieli jest mnóstwo wielbicieli Tolkiena czy Lewisa.

      Jestem zdziwiona brakiem Pratchetta, który był/jest ekstremalnie popularny wśród rówiesników mojego dziecka (kiedy byli w tym wieku)
      • iwoniaw Jak oglądacie listy województw? 03.01.14, 18:22
        Mnie się wyświetla tylko jedna lista obok mapy Polski, trzeba w coś kliknąć? Gdzie_
        • joa66 Re: Jak oglądacie listy województw? 03.01.14, 18:27
          w województwo na mapce
          • iwoniaw Re: Jak oglądacie listy województw? 08.01.14, 10:49
            Dzięki, w operze mi nie działa, musiałam zmienić przeglądarkę.
    • joa66 Tolkien.. 03.01.14, 18:41
      Pamiętam, że za moich czasów szkolnych Tolkien był niemal kultowy. Pamiętam, że ja podjęłam wyzwanie i próbowałam zrozumieć tę masową miłość (średnio mi się to udało). Na 100% przynajmniej trójka ze znanych mi wielbicieli Tolkiena z tamtych lat pracuje obecnie w szkołach (jeden polonista, dwóch anglistów).

      Czy Tolkien stracił dla młodzieży swój urok , bo może być już lekturą? Nie wiem - niech wypowiedzą się jego wielbiciele. Ale ja widzę, że literatura tego typu i w ogóle taka "odrealniona" (trudno mi znaleźc wspólny mianownik dla Tolkiena, Rowling itd) jest bardzo popularna.

      p.s. bardziej mnie dziwi obecnośc literatury wczesnodziecięcej typu Mikołajek czy Bullerbyn na liście klas 4-6, ale w sumie nie wiem jak brzmiało pytanie.
      • sion2 Re: Tolkien.. 03.01.14, 18:48
        Dzieci z Bulerbym czy Mikołajek to spokojnie lektura dla 4 klasy jeszcze moze byc. NIedawno czytałam Dzieci.... znajomemu 10-latkowi, podobało się choć umiarkowanie bo główna bohaterką była dziewczynka, ale nie nudził sie i nie przerywał czytania.
        Ktoś sie pewnie zdziwi że czytam 10-latkowi ale to dlatego że z patologicznej rodziny jest i prawie zawsze mu czytam jak odmięka u mnie w wannie wink
        • joa66 Re: Tolkien.. 03.01.14, 18:54
          Nie twierdzę, że te książki nie mogą się podobac starszym dzieciom (ja nadal uwielbiam Mikołajka, a jestem już sporym dzieckiem), tylko się dziwię, że ma aż tak wysoka pozycję w grupie wiekowej od 10/11 do 16 lat.
          • verdana Re: Tolkien.. 03.01.14, 18:59
            Właśnie dlatego, ze wymieniono nie to, co ulubione, a to, co znane. Mikolajek był zekranizowany.
            • joa66 Re: Tolkien.. 03.01.14, 19:09
              Naprawdę nie znasz dzieci, które czytają ?smile

              weź pod uwagę, że to nie badania gusowskie tylko jakiegoś portalu gdzie szkoły DOBROWOLNIE zgłosiły udział nadając nazwy grupom czytelniczym (jak klikniesz na województwo to zobaczysz). O ile trudno wysnuwać wnioski na temat tego jacy są uczniowie, można się pokusić o tym jacy są nauczyciele w tym programie - tacy, którym się chce i tacy, którzy próbują wpoić miłość do książek

              No i co z tym Tolkienem - naprawdę nie nadaje się do czytania? To taki gniot?wink
              • verdana Re: Tolkien.. 03.01.14, 19:38
                Znam, ale one się w tej grupie pewnie nie znalazły, bo czytające dzieci raczej nie wymieniają lektur, jako ulubionych książek. I rzadko wymieniają książki dla zdecydowanie młodszej grupy wiekowej.
                • joa66 Re: Tolkien.. 03.01.14, 19:45
                  Dzizas, verdana - to nie były pytania dla najbardziej oczytanych młodocianych i konkurs na najbardziej nietypową lekturę, tylko dla grup/klas - co w tym dziwnego, że królują HITY ?
                  Przecież mówimy o zwycięskich dziesiątkach, nie wiemy co było na miejscu 15 czy 30.
                  • makurokurosek Re: Tolkien.. 03.01.14, 23:14
                    > Dzizas, verdana - to nie były pytania dla najbardziej oczytanych młodocianych i
                    > konkurs na najbardziej nietypową lekturę, tylko dla grup/klas - co w tym dziwn
                    > ego, że królują HITY ?

                    Może to, że nie jest to ten poziom Poterem może zachwycać się dwunastolatek ale szesnastoletni czytelnik jest już na trochę innym poziomie.
                    Czternasto - szesnastolatkowie już z czymś się identyfikują, widać już podziały na grupy wynikające z zainteresowań, fascynacji to samo dotyczy literatury . W tym wieku są już fani fantastyki jak i kryminałów czy też książek poruszających problematykę okresu nastoletniego.
                    Nawet w tak małej społeczności jaką jest klasa istnieje widoczne zróżnicowanie.
                    Gdzie " dzieci z dworca zoo" czy "Narkomanka ", gdzie " Fany Hill" , gdzie klasyka literatury gdzie jest jakiekolwiek zróżnicowanie.
                    Piętnastolatek czy szesnastolatek to nie jest już małe dziecko które rajcuje się setny raz przygodami Harego Pottera.
                    • joa66 Re: Tolkien.. 03.01.14, 23:39
                      1) Wyobraźmy sobie sytuację następującą- wybory 3 osób

                      Jaś - 1 miejsce -Dzieci z Dworca Zoo, 2 miejsce -Hobbit
                      Adas- 1 miejsce - Adrian Mole , 2 miejsce -Hobbit
                      Ewa- 1 miejsce - Don Kichot, 2 miejsce - Hobbit

                      I tak dalej. I kto "wygrywa"?

                      Nie wiesz jak działają takie rankingi?

                      2) Pojawia się problem - bo młodzież wymienia co się podoba i co słyszy? A gdzie jest X, Y i Z ?wink



                      3) Zróżnicowanie? Żeby je zobaczyć należałoby zobaczyć nie pierwszą dziesiątkę, tylko pierwszą setkę. Jeżeli w badanej grupie jest Jaś, który przeczytał 10 książek w życiu i Adaś, który przeczytał 1000, to jest statystycznie duże prawdopodobieństwo, że w pierwszej dziesiątce ich wspólnych książek będzie większość z puli Jasia i 1/100 z puli Adasia.

                      4) niewiele wiemy o pracy opiekunów tych kółek czytelniczych-jeżeli nauczyciel powie : "a do ulubionej książki - narysujecie obrazek, opiszcie bohatera itp" jest duże prawdopodobieństwo, że uczeń uprze się, że kocha "chłopców z placu broni", bo będzie miał pracę gotową z lekcji polskiego big_grin, a co lubi to lubi. Nie powie prawdy nie dlatego, że się wstydzi czy boi, tylko nie chce mu się wygłupiać z pracą domową.

                      5) Ta zabawa w rankingi przekazuje tylko jedną, w miarę wiarygodną, informację - wpływ ekranizacji na popularność powieści wśród masowych czytelników.
                      • makurokurosek Re: Tolkien.. 03.01.14, 23:52
                        Zakładając, że klasa złożona jest z 25 osób, z czego połowa ( co i tak jest bardzo optymistyczne ) czyta , to około 12 osób jako ulubioną książkę poda książkę która miała adaptację ( bez czytania zna jej treść) .
                        Dlatego cały ten ranking jest gucio wart.
                        • joa66 Re: Tolkien.. 03.01.14, 23:54
                          Przeczy tej teorii fakt, że te książki są też najlepiej sprzedawane...

                          Oraz to, że niektóre ekranizacje były SKUTKIEM ogromnej popularności książek smile
                          • joa66 Harry Potter i jeden szczegół 03.01.14, 23:58
                            Przypominam, że swego czasu Harry został wyklęty przez Kościół Katolicki. Na liście szkół biorących udział w zabawie jest sporo szkół małomiasteczkowych i wiejskich. Nie wierzę - raczej - że szkolne biblioteki są tam wypełnione HP wink Ale kto wie...
                            • joa66 Re: Harry Potter i jeden szczegół 03.01.14, 23:59
                              mała osobista dygresja - syn mojej siostry jest dyslektykiem i to ciężkim przypadkiem. Harry Potter to była pierwsza książka od której nie mógł się oderwać.
                              • makurokurosek Re: Harry Potter i jeden szczegół 04.01.14, 00:05
                                Należy dodać, że Harry jest wydany również jako audiobook.
                          • jakw Re: Tolkien.. 04.01.14, 00:48
                            joa66 napisała:

                            > Przeczy tej teorii fakt, że te książki są też najlepiej sprzedawane...
                            >
                            > Oraz to, że niektóre ekranizacje były SKUTKIEM ogromnej popularności książek smile
                            Ani kupno książki, ani ekranizacja nie dowodzą jeszcze, że delikwent przeczytał książkę wink
                            • joa66 Re: Tolkien.. 04.01.14, 11:37
                              Czy jest cokolwiek co przekona Ciebie i innych, że delikwent przeczytał książkę? wink

                              • jakw Re: Tolkien.. 04.01.14, 15:06
                                Jeśli domniemuje się przeczytanie książki z powodu tego, że ktoś zakupił to może należy takie rankingi robić na podstawie tego co było kupowane. Można dołączyć do tego wypożyczenia z bibliotek. Tyle że ani jedno ani drugie nie powoduje automatycznego przeczytania książek. Sama mam trochę książek, ktore kupiłam osobiście , a których na razie nie przeczytałam (ale zawsze szanse są wink) i jest całkiem sporo pozycji bibliotecznych, których nie przeczytałam mimo wypożyczenia. Tyle że ja nie muszę "swobodnie dyskutować" podczas lekcji polskiego z panią od polskiego na temat tych książek, których nie chciało/nie udało mi się przeczytać. Gdyby to była ankieta przeprowadzona choćby w ramach lekcji informatyki - dzieciaki siadają do kompów i podają książki, które im się spodobały - miałoby to jakąś wartość poznawczą. Niestety, sama obecność pani od polskiego powoduje wypaczenie wyniku badania. Kto przyzna się jej, że nie czyta, nie lubi czytać i nie przeczytał nawet tego "W pustyni i w puszczy", które właśnie omawiają? A może przyzna się do jakiegoś głupawego komiksu po tym jak pani wielkokrotnie podkreślała, że komiks to żadna książka? Na dokładkę badanie ma za dużo kroków uśredniających obraz "gustów" (prawdopodobnie częściowo zaburzonych obowiązkiem czytelniczym w postaci lektury) - klasa na coś głosuje i lista 1-szej 10-tki jest wysyłana jako obraz gustów czytelniczych klasy. A potem na tej podstawie jest tworzony taki czy inny raport. Moim zdaniem to bez sensu. To badanie obrazuje co najwyżej to, co dzieci i młodzież mniemają na temat tego, co chciałaby usłyszeć pani od polskiego.
              • jakw Re: Tolkien.. 04.01.14, 00:52
                joa66 napisała:

                > Naprawdę nie znasz dzieci, które czytają ?smile
                >
                > weź pod uwagę, że to nie badania gusowskie tylko jakiegoś portalu gdzie szkoły
                > DOBROWOLNIE zgłosiły udział nadając nazwy grupom czytelniczym
                Szkoły może i dobrowolnie. Kwestia czy równie dobrowolni byli uczniowie wink
            • joa66 Re: Tolkien.. 03.01.14, 19:17
              Z ciekawości- uważasz, że:

              - dzieci (żadne) nie czytają, tylko kłamią, ze czytają i na wszelki wypadek podają tytuły znane z kin
              - czytają, ale tylko to co poznały wczesniej w kinie
              - czytają, ale zupełnie coś innego, do czego wstydzą się przyznać

              ??? smile

              • verdana Re: Tolkien.. 03.01.14, 19:41
                Uważam, ze ta ankieta niczego nie zbadała, bo pozwoliła na wymienianie lektur.
                Przez to absolutnie nie wiemy, czy to sa ulubione książki, czy jedynie znane książki. W dodatku lektury, co oczywiste, są znane większości dzieci, zatem wyparły najbardziej czytane dla przyjemności, nie z obowiązku.
                Innymi słowy - wiemy, że nic nie wiemy. Nie wiemy, co naprawdę czytają dzieci dla przyjemności, wiemy, ze potrafią wymienić tytuły lektur.
                • olena.s Re: Tolkien.. 03.01.14, 19:49
                  > Uważam, ze ta ankieta niczego nie zbadała, bo pozwoliła na wymienianie lektur.

                  A skąd, zbadała. Moim zdaniem ankieta ładnie pokazuje, które z lektur obowiązkowych są najmniej nieznośne (najbardziej znośne) dla młodzieży podstawówkowo-gimnazjalnej.
                  • joa66 Re: Tolkien.. 03.01.14, 19:57
                    Na przykład LEKTURA Harry Potter jest znośna.
                    • joa66 Bestsellery 03.01.14, 20:08
                      wyborcza.pl/1,75475,13628327,Lista_bestsellerow__Gazety_Wyborczej____styczen_2013.html
                      Czy Hobbit , jedyna w pierwszej dziesiątce książka dla dzieci/młodzieży , znalazła się tam , bo jest lekturą?

                      Czy może dlatego, że seria filmów Tolkienowskich rozreklamowała książki, które przeżywają drugą młodość?

                      Czy jest w tym coś dziwnego/nieprawdopodobnego, że dziecko przeczyta książkę, której bohaterów zna z kina?

                      Czy jest coś dziwnego w tym, że autor najlepiej sprzedawany nalezy do najczęściej czytanych?
                      • makurokurosek Re: Bestsellery 03.01.14, 23:39
                        Jest za to coś dziwnego, że w spisie nie ma ani jednej książki która nie była by lekturą i nie była by ostatnio ekranizowana.
                        Ze swoich szkolnych lat pamiętam tylko kilku fascynatów fantastyką , a tu wychodzi że mamy aż całe pokolenie takowych miłośników. To bardzo dziwne, bo jednak po ubiorze nastolatków widzę zróżnicowanie.
                        • joa66 Re: Bestsellery 03.01.14, 23:42
                          a Baśniobór? albo Igrzyska Śmierci? Dzeinnik Cwaniaczka? Itd

                          To lektury czy powieści zekranizowane?
                          • mama_kotula Re: Bestsellery 04.01.14, 01:20
                            joa66 napisała:

                            > a Baśniobór? albo Igrzyska Śmierci? Dzeinnik Cwaniaczka? Itd
                            > To lektury czy powieści zekranizowane?

                            Igrzyska śmierci i dziennik są zekranizowane.
                            • iwoniaw Re: Bestsellery 07.01.14, 15:33
                              No ale te ekranizacje powstały głównie z powodu dużej popularności książek, prawda?
                              • joa66 Re: Bestsellery 07.01.14, 16:14
                                Nie ma ŻADNEJ metody badawczej, która dałaby pewny wynik. Nawet w badaniach anonimowych dzieci mogą się wygłupiac i nagle wygra Marysia Sierotka. Przy każdej metodzie można powiedzieć "no tak, ALE..."

                                Na potrzeby własne wystarczy obserwacja okolicznych dzieci - a ja obserwuję ogromną, szczerą milośc do CZYTANIA fantastyki, do Tolkiena, Harry Pottera itd . I nie kieruje mną subiektywna opinia, bo sama takiej literatury nie lubię , nie jestem też zachwycona jej dominacją.
                                • jakw Re: Bestsellery 07.01.14, 22:24
                                  joa66 napisała:

                                  > Nie ma ŻADNEJ metody badawczej, która dałaby pewny wynik. Nawet w badaniach ano
                                  > nimowych dzieci mogą się wygłupiac i nagle wygra Marysia Sierotka.
                                  Prawdopodobieństwo, że nagle istotna część dzieci wpadnie na wskazanie Sierotki jest jednak dość znikome...

                                  >
                                  > Na potrzeby własne wystarczy obserwacja okolicznych dzieci - a ja obserwuję ogr
                                  > omną, szczerą milośc do CZYTANIA fantastyki, do Tolkiena, Harry Pottera itd .
                                  Ja mam w domu fankę Tolkiena. Nawet wypracowanie na egzaminie gimnazjalnym pisała z Tolkiena. Ale też należy pamiętać, że gustami (także literackimi) małolatów rządzi też coś takiego jak moda. Pamiętam jak pod koniec podstawówki były ochy i achy nad "Zmierzchem" wink
                              • jakw Re: Bestsellery 07.01.14, 22:18
                                iwoniaw napisała:

                                > No ale te ekranizacje powstały głównie z powodu dużej popularności książek, pra
                                > wda?
                                Ale ekranizacje w Hollywood nie powstają z powodu popularności jakiejkolwiek książki w Polsce wink
                        • joa66 Re: Bestsellery 03.01.14, 23:47
                          Ze swoich szkolnych lat pamiętam tylko kilku fascynatów fantastyką , a tu wychodzi że mamy aż całe pokolenie takowych miłośników.


                          Ano mamy. Już dawno to było oczywiste i próbuje to wykorzystać milion nieudanych epigonów.

                          Z osobistych obserwacji , nie wiem czy można je uogólnić - dzieci, które "nie lubią czytać" wyjątek robią dla fantastyki.
                          • makurokurosek Re: Bestsellery 03.01.14, 23:55
                            > Z osobistych obserwacji , nie wiem czy można je uogólnić - dzieci, które "nie l
                            > ubią czytać" wyjątek robią dla fantastyki.

                            Nie zauważam tego wyjątku.
                        • jakw Re: Bestsellery 04.01.14, 00:43
                          makurokurosek napisała:
                          > Ze swoich szkolnych lat pamiętam tylko kilku fascynatów fantastyką , a tu wycho
                          > dzi że mamy aż całe pokolenie takowych miłośników.
                          No cóż, nauczycielka polskiego w klasie I LO mojej starszej córki pytała uczniów co czytają. Okazało się (ku sporemu niezadowoleniu pani profesor wink), że uczniowie, owszem czytają całkiem sporo, ale niemal wyłącznie fantastykę. Zdaję sobie oczywiście sprawę, że nie musiała być to reprezentatywna grupa nastoletnich czytelników.
                        • nchyb Re: Bestsellery 04.01.14, 17:24
                          > Ze swoich szkolnych lat pamiętam tylko kilku fascynatów fantastyką

                          a ja ze swoich szkolnych lat pamiętam, ze zdecydowana większość znajomych czytających - fascynowała się fantastyką. Może szarość codzienności pozwalała przezwyciężyć?...

                          oczywiście fascynacja SF i fantasy nie przeszkadzała w czytaniu innych książek...

                  • makurokurosek Re: Tolkien.. 03.01.14, 23:34
                    Albo, że obejrzały film stąd znają treść książki , więc mogą podać jej tytuł bez obawy o zdemaskowanie.
                    • joa66 Re: Tolkien.. 03.01.14, 23:44
                      czyli kłamią i dlatego należą do czytelniczych grupek o dziwnych nazwach?
                      • makurokurosek Re: Tolkien.. 04.01.14, 00:01
                        W szkole córki np nie ma opcji nie zapisania się na pewne kółko czy też brania udziału w klasach starszych w " wolontariacie", nie mówiąc już o wszelkiego typu projektach w których szkoła bierze udział.

                        Jeżeli byłby to prawdziwe kółka czytelnicze to w rankingu nie znalazłaby sie ani jedna książka z listy lektur.
                      • jakw Re: Tolkien.. 04.01.14, 00:56
                        joa66 napisała:

                        > czyli kłamią i dlatego należą do czytelniczych grupek o dziwnych nazwach?
                        Nazwane grupki czytelnicze pod egidą szkoły zalatują sztucznością.
                • joa66 Re: Tolkien.. 03.01.14, 19:53
                  Ależ oczywiście, że niewiele wiemy, bo nie sądzę, że ta ankieta miała w założeniu jakiekolwiek założenia badawcze - to zabawa i chyba nikt tego poważnie nie traktuje.

                  Z lekturami jest ten paradoks , że przy obecnej swobodzie doboru nauczyciele często wybierają książki lubiane przez dzieci . Przykład - Tolkien. No i co zrobic z tym fantem -wykluczyć książki lubiane dlatego, ze nauczyciel chciał je omawiać ?

                  A tytuły o tyle są reprezentatywne , że najczęściecj czytane są książki modne , słynne, przeżywające drugą młodość z powodu np ekranizacji - i to widać w tych rankingach.

                  I jeszcze jeden problem - często to działa odwrotnie, najpierw jest ogromna popularnośc książki, a potem następuje ekranizacja - vide Harry Potter.


                • kozauwoza Re: Tolkien.. 03.01.14, 20:17
                  verdana napisała:

                  > Uważam, ze ta ankieta niczego nie zbadała, bo pozwoliła na wymienianie lektur.
                  Ale jest pare lektur, które sie dzieciom podobają poprostu. Że tez nie wymieniono "W pustyni i w puszczy" smile
                  Natomiast napewno ciekawsze byłyby wyniki takich ankiet, jesli lektury byłyby wykluczone
                  • joa66 Re: Tolkien.. 03.01.14, 20:20
                    Jakie lektury konkretnie? smile

                    I co zrobić jeżeli lektury są bestsellerami?
                    • verdana Re: Tolkien.. 03.01.14, 20:33
                      Nic. Można zrobić dwie ankiety "Jakie lektury lubisz najbardziej" - bardzo pożyteczne by to było i "Wymień trzy ulubione książki poza lekturami" np.
                      To drugie badanie wskazuje, co dzieci i młodzież czytają dla przyjemności, co jest naprawdę najpopularniejsze i co najważniejsze - czy w ogóle czytają. Bo może się nagle okazać, ze część osób poza lekturami nie umie wymienić nic.
                      I pierwsze i drugie pozwoliłoby np. na zastanowienie sie nad kanonem lektur.
                      • joa66 Re: Tolkien.. 03.01.14, 20:57
                        Nie wierzysz, że dzieciaki czytają książki , których bohaterów znają z kina? I to, że książki najlepiej sprzedające się są czytane?
                        • makurokurosek Re: Tolkien.. 04.01.14, 00:13
                          Mam córkę w klasie trzeciej , połowa jej klasy mimo że to była klasa sześciolatków przyszła do szkoły z umiejętnością czytania, w obecnej chwili książki inne niż lektury czyta mniej niż połowa klasy.

                          Co do Pottera jak napisałam wyżej trudno określić kto tą książkę faktycznie przeczytał, nie dość że jest adaptacja to jeszcze mistrzowskie wydanie audiobooka.
                          • jakw Re: Tolkien.. 04.01.14, 00:39
                            makurokurosek napisała:

                            >, połowa jej klasy mimo że to była klasa sześciolat
                            > ków przyszła do szkoły z umiejętnością czytania, w obecnej chwili książki inne
                            > niż lektury czyta mniej niż połowa klasy.
                            No cóż, a podobno szkoła rozwija... ;-//
                    • kozauwoza Re: Tolkien.. 03.01.14, 20:50
                      joa66 napisała:

                      > Jakie lektury konkretnie? smile
                      najczęściej wybierane przez nauczycieli, jest pewiem kanon

                      > I co zrobić jeżeli lektury są bestsellerami?
                      Ale nie wiadomo czy są prawdziwymi bestselerami czy bestselerami wśród obowiązkowych lektur.
                      • joa66 Re: Tolkien.. 03.01.14, 20:58
                        wiadomo, że są bestsellerami - dałam linka.

                        Po drugie czy Harry Potter i Zmierzch to lektury

                        po trzecie - ile lektur widzisz w pierwszej piątce ?
                        • nchyb Re: Tolkien.. 04.01.14, 17:26
                          Zmierzch chyba nie jest lekturą, a HP mój starszy syn miał jeden z tomów jako lekturę uzupełniającą, nie obowiązkową...
                          • nchyb Re: Tolkien.. 04.01.14, 17:36
                            >po trzecie - ile lektur widzisz w pierwszej piątce ?

                            u mojego młodszego syna - z pierwszej piątki lekturami na którymś tam poziomie było 60% czyli 3 pozycje: Hobbit (gimanzjum), Mikołajek (SP) i Dzieci z Bullerbyn (SP).
                            Starszy miał w SP: Harrego Pottera, Mikołajka i Dzieci z B, również 3/5.

                            Co nie zmienia faktu, ze moje starsze dziecko bardzo dużo czytające - na którymś etapie życia mimo setek przeczytanych innych książek - HP i Mikołajka bardzo lubiło, Narnię i Tolkiena również, mimo że ekranizacji jeszcze nie znało.

                            Moje młodsze dziecię czytające dużo mniej - Hobbita czytało z przyjemnością - był po seansie 1 części i przed 2gą częścią Hobbita. I tak się zastanawiam, podobało mu się, bo to lektura, bo znał 1 część filmową, bo znał filmowo Władcę Pierścieni (książkowo jeszcze nie czytał), bo czekał na 2 część filmu, czy zwyczajnie mu się spodobało?...
                • jakw Re: Tolkien.. 04.01.14, 00:36
                  verdana napisała:

                  > Przez to absolutnie nie wiemy, czy to sa ulubione książki, czy jedynie znane ks
                  > iążki.
                  Fakt, uczeń w takiej ankiecie pewnie nie przyzna się, że nie czyta wogóle. Więc może rzucić jakąś pamiętaną z polskiego nazwę książki. A z lekcji polskiego to może pamiętać głównie lektury.
    • mama-ola Dzieci podały ponad 700 tytułów 04.01.14, 20:00
      Słówko o metodzie smile Dzieci w klasie opowiadały, co czytają najchętniej. Zbierały te tytuły, a potem wspólnie dla swojej klasy ustalały, co podadzą na 1 miejscu, co na 2, co na 10. W niektórych klasach ustawiano urnę i dzieci głosowały i na podstawie tego głosowania wychodziła im lista.

      Nikt dzieciom nie kazał podawać lektur. Mniemam, że podawały lektury tylko wówczas, jeżeli rzeczywiście je lubią. Przecież wiele z tych książek da się lubić smile Narnia, Mikołajek, Dzieci z Bullerbyn, Tajmniczy ogród...

      Organizatorzy wpisywali te listy do komputera - osobno dla każdego województwa. A potem przydzielali poszczególnym tytułom punkty - 10 punktów, gdy książka została podana na 1 miejscu, 9 punktów, gdy książka została podana na 2 miejscu itd.

      Warto dodać, że sumie przysłano ponad 700 tytułów (przy czym serie typu Narnia czy Harry Potter traktowano jako jeden tytuł). Dlaczego lektury znalazły się w pierwszych dziesiątkach tak wysoko? Bo w masie 700 książek te - z oczywistych powodów - pojawiały się najczęściej. Ktoś tu sugerował, żeby lektury wykluczyć ze spisu. Widzę, że wciąż pokutuje przekonanie, że lektura to książka, po którą się sięga ze wstrętem. Warto się zatem dowiedzieć, że często tak nie jest. (Po swoim synu widzę, że niektóre lektury mu się bardzo podobają, np. "Dzieci z Bullerbyn").

      Całkiem możliwe, że bardziej interesujące byłoby obejrzenie 2., 3. i kolejnych dziesiątek rankingu. Tam odsetek lektur spada zapewne w końcu do zera.
      • jakw Re: Dzieci podały ponad 700 tytułów 04.01.14, 20:36
        mama-ola napisała:

        > Dzieci w klasie opowiadały, co czytają najchętniej.
        Ciekawe co opowiadały te, które wogóle nie czytają...
        >
        > Nikt dzieciom nie kazał podawać lektur.
        A jeśli uczeń nie zna innych książek? Myślisz, że w obecności nauczycielki polskiego (nawet przy głosowaniu poprzez urnę), przyzna się, że wogóle nie czyta? Prędzej poda jakąś lekturę - być może uznawaną za znośną; a być może akurat taką, której tytuł pamięta.
        > Mniemam, że podawały lektury tylko w
        > ówczas, jeżeli rzeczywiście je lubią.

        Albo nie znają tytułu żadnej innej książki, która im się spodobała wink
        Niestety, wpływ obecności nauczycieli polskiego moim zdaniem zaburzył ten ranking.

        Przecież wiele z tych książek da się
        > lubić smile Narnia, Mikołajek, Dzieci z Bullerbyn, Tajmniczy ogród...
        Oczywiście, że da się lubić. Niestety, ze względów wymienonych wyżej nie wiadomo w ilu przypadkach uczniowie podawali tytuł jakiejś lektury dlatego, że im się podobała, a w ilu wyłącznie dlatego, że nic innego nie pamiętają (a sam tytuł i tak napawa ich odrazą wink)

        > Organizatorzy wpisywali te listy do komputera - osobno dla każdego województwa.
        > A potem przydzielali poszczególnym tytułom punkty - 10 punktów, gdy książka zo
        > stała podana na 1 miejscu, 9 punktów, gdy książka została podana na 2 miejscu i
        > td.
        I w ten sposób zagubiono całą masę książek np. z 11, 12 czy 15 miejsca. Biorąc pod uwagę, że chyba większość w 1-szej 10-tce to były jednak lektury nie dowiedzieliśmy się wiele o tym co dzieci czytają oprócz lektur.
        • agni71 Re: Dzieci podały ponad 700 tytułów 04.01.14, 21:11
          podpisuje sie pod jakw.

          Moim zdaniem, powinny być dwa rankingi: oddzielnie lektur i oddzielnie ksiązek nie będących lekturami (w danej klasie/szkole), albo i trzy rankingi - trzeci obejmujący zarówno lektury, jak i inne książki. Myślę, że wtedy obraz czytelnictwa byłby pełniejszy.
        • saszanasza Re: Dzieci podały ponad 700 tytułów 07.01.14, 00:21
          jakw napisała:
          > Oczywiście, że da się lubić. Niestety, ze względów wymienonych wyżej nie wiadom
          > o w ilu przypadkach uczniowie podawali tytuł jakiejś lektury dlatego, że im się
          > podobała, a w ilu wyłącznie dlatego, że nic innego nie pamiętają (a sam tytuł
          > i tak napawa ich odrazą wink)
          >
          > > Organizatorzy wpisywali te listy do komputera - osobno dla każdego wojewó
          > dztwa.
          > > A potem przydzielali poszczególnym tytułom punkty - 10 punktów, gdy ksią
          > żka zo
          > > stała podana na 1 miejscu, 9 punktów, gdy książka została podana na 2 mie
          > jscu i
          > > td.
          > I w ten sposób zagubiono całą masę książek np. z 11, 12 czy 15 miejsca. Biorąc
          > pod uwagę, że chyba większość w 1-szej 10-tce to były jednak lektury nie dowie
          > dzieliśmy się wiele o tym co dzieci czytają oprócz lektur.
          >
          >
          >
          się zgadzam w pełni....
          ten ranking nie jest miarodajny, powinno być co najmniej dwa: ranking lektur szkolnych, ranking książek nie będących lekturami.

          mój 5 klasista, znając życie, wpisałby wyłącznie lektury, bo innych książek (poza encyklopediami i lekturami właśnie) do niedawna nie czytałsad
          ostatnio coś mu się przestawiło i w ciągu kilkunastu dni przeczytał "arkę czasu" i dwa tomy "baśnioboru".
          • verdana Re: Dzieci podały ponad 700 tytułów 07.01.14, 13:39
            A ja dodam jeszcze jeden fundamentalny błąd. Dzieci - w obecności nauczyciela - maja zadecydować, która ksiązka jest "najlepsza", najchętniej czytana. Jst oczywiste, ze nie nalezy podawać książek, które mogą nauczycielowi się nie spodobać - to raz. Dwa - ksiązki wybrane musi znać wiekszość klasy, bo inaczej nie ma w ogóle o czym dyskitować. Z konieczności zatem muszą wygrać lektury i noowe ekranizacje. Innymi słowy przeprowadzono ranking najbardziej popularnych (nie lubianych, nie czytanych) książek. Udowodniono przy pomocy wielu godzin pracy i jak sadzę szczodrze wydanych pieniędzy, ze najbardziej popularne w danym sezonie są książki najbardziej popularne w danym sezonie.
            • jarkotowa1 Re: Dzieci podały ponad 700 tytułów 13.01.14, 12:10
              Skoro dzieciaki miały zbiorowo podjąć decyzję o badanie nie pokazuje tego co dzieci lubią czytać. Pokazuje, że w ogóle coś czytają czyli lektury. Dla niektórych to pewnie jedyne książki jakie przeczytały. I z nich wybrano te książki, które były najfajniejsze. A jeżeli dzieciak czyta kryminały to i tak jego głos nie będzie usłyszany. Moim dzieciom nie podobała się ani Narnia ani Mikołajeksmile Jeden czytał namiętnie kryminały i powieści szpiegowskie a drugi polubił czytanie dopiero niedawno. Z lektur, które był zmuszony przeczytać podobały mu się Dzieci z Bullerbyn. I pewnie na to oddałby swój głos w klasowym głosowaniu. Ale ma to się nijak do tego co lubi czytać.
    • makurokurosek Re: Jakie książki są chętnie czytane - wyniki ran 13.01.14, 14:34
      W obecnej chwili toczy się w innym wątku dyskusja o czytaniu przez trzecioklasistów lektur w tym " Dzieci z Bulerbyn" , jak widać po tamtym wątku książka przez wiele dzieci jest nieczytana. Sądzę, że tamten wątek jasno pokazuje sensowność i wiarygodność rankingu .
      • dixi Re: Jakie książki są chętnie czytane - wyniki ran 14.01.14, 11:47
        mój aktualnie 8-latek :
        - zawsze, wszędzie i już od dawna pochłania Mikołajka i Koszmarnego Karolka - przyznam się, że tego drugiego parę książeczek schowałam gdy zauważyłam że koleś staje się idolem młodziana wink
        - Harry Potter -uwielbia, ale raczej filmowo - książkę zaczął czytać w wakacje, ale okazała się za trudna- dobrnął do 1/3 , pewnie jeszcze wróci;
        - aktualnie pochłania cykl "Magiczne drzewo" , pierwszą część przeczytał w dwa wieczory, chciał kolejne więc zakupiłam całość i reglamentuję big_grin
        - Afryka Kazika - dostał pod choinkę, czytał do północy, zatrzymał się gdzieś w połowie i dowiedziałam się że nuda big_grin
        - lektury - nuda (i się nie dziwię wink ale jakoś męczy smile wciągnęły go jedynie Dzieci z Bullerbyn;
        - poza tym mnóstwo książek o kosmosie, wulkanach, historii ziemi, przyrodniczych, o wynalazkach, technice, robotach - zarówno "dzieciowych" jak i bardziej dorosłych;
    • mama-ola tytuły spoza pierwszej dziesiątki 15.01.14, 08:59
      Jak ktoś ciekawy tytułów spoza pierwszej dziesiątki, to tutaj podano ich ponad 500. Wchodzi się w zakładkę "Książki, książki, książki – ile ich jest?".

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka