Dodaj do ulubionych

matematyka kl IV, wyżej też

21.02.14, 11:05
Dziewczyny, czy Wasze dzieci uczą się geometrycznych wzorów? Pole prostokąta, obwód, etc? Ja już nie wiem, czy tak się wszystko pozmieniało, czy tylko u nas w szkole wzory nie są istotne...A jeśli nie uczą wzorów, to w jaki sposób rozwiązują dzieci zadania z tekstem, gdzie podane jest np. pole, jeden bok, a trzeba obliczyć obwód? Mnie się wydaje, ze bez przekształcania wzoru się nie da....
Obserwuj wątek
    • mama-ola Re: matematyka kl IV, wyżej też 21.02.14, 11:31
      Pewnie, że się uczą pól i obwodów w IV klasie.
      Na początek najczęściej na przykładzie z życia wziętym, np. ile metrów ma płot, który otacza prostokątny ogródek o danych wymiarach. Potem się to uogólnia, że trzeba dodać wymiary boków. Ale Tobie chyba chodzi o to, żeby podać algebraicznie 2a + 2b? Do takiego algebraicznego podejścia dochodzi się jak najpóźniej.

      > Mnie się wydaje, ze bez przekształcania wzoru się nie da....
      Oczywiście, że się da. Wystarczy mieć to przed oczami i rozumieć, co się skąd wzięło.
      • maman3 Re: matematyka kl IV, wyżej też 21.02.14, 11:56
        Da się? Możesz mi wytłumaczyć, jak? Ja bez wzoru nie dam rady, ale stara szkoła jestem... Przypomnę tylko, o jaki typ zadania mi chodzi-Masz jeden bok o dł. 9 cm, obwód wynosi 34 cm, jakie jest pole prostokąta?
        Trójka moich dzieci (i większość, olbrzymia większość, druzgocąca smile ) nie potrafiła tego zadania zrobić bez wzorów, choć obliczanie pól i obwodów szło im bezproblemowo. Będę bardzo wdzięczna za pomoc smile.
        • truscaveczka Re: matematyka kl IV, wyżej też 21.02.14, 12:03
          34-2x9=16
          16:2=8
          9x8=72
          To jak dla mnie w ogóle nie jest zadanie z geometrii wink
          • mama-ola Re: matematyka kl IV, wyżej też 21.02.14, 12:14
            > To jak dla mnie w ogóle nie jest zadanie z geometrii wink

            A dla mnie to w ogóle nie jest zadanie z algebry (o którą to algebrę prosi autorka wątku).
            Za to z geometrii owszem smile
            • truscaveczka Re: matematyka kl IV, wyżej też 21.02.14, 14:33
              W sumie masz rację.
        • mama-ola Re: matematyka kl IV, wyżej też 21.02.14, 12:10
          > Masz jeden bok o dł. 9 cm, obwód wynosi 34 cm, jakie jest pole prostokąta?

          Zapomnij o wzorach. Narysuj prostokąt (na oko). Jeden bok podpisz 9 cm, analogicznie podpisz bok równoległy. Popatrz na rysunek. Zapomnij o wzorach - wymyśl, jak obliczyć długość drugiego boku.

          > Trójka moich dzieci (i większość, olbrzymia większość, druzgocąca smile ) nie potr
          > afiła tego zadania zrobić bez wzorów, choć obliczanie pól i obwodów szło im bez
          > problemowo.
          Takie uczenie nie jest teraz chyba w poważaniu. Groziło tym, że jak się zapomniało wzoru, to był klops. I - bez urazy smile - wychowywało takie osoby, jak Ty, które mimo małych liczb i zerowego skomplikowania figury (wszak to tylko prostokąt!), nie potrafiły ustalić, ile wynosi drugi bok.
          • maman3 Re: matematyka kl IV, wyżej też 21.02.14, 13:43
            Eeee, nie, tak źle ze mną nie jest. Skrótowo sie wyraziłam. Ja sobie to bez wzorów obliczę, tylko nie wiedziałam, jak przejrzyście wytłumaczyć to córce... Jej się te długości "gubią" w trakcie myślenia smile
            • mama-ola Re: matematyka kl IV, wyżej też 21.02.14, 13:52
              Zawsze dobrze jest narysować smile
    • przeciwcialo Re: matematyka kl IV, wyżej też 21.02.14, 16:01
      Pola figur liczy sie już w trzeciej klasie.
      • zofijkamyjka Re: matematyka kl IV, wyżej też 21.02.14, 22:21
        przeciwcialo napisała:

        > Pola figur liczy sie już w trzeciej klasie.

        W IV
        • przeciwcialo Re: matematyka kl IV, wyżej też 22.02.14, 09:22
          Syn w trzeciej miał zadania z liczeniem pól, oczywiście bez wzorów.
          • zofijkamyjka Re: matematyka kl IV, wyżej też 22.02.14, 09:52
            przeciwcialo napisała:

            > Syn w trzeciej miał zadania z liczeniem pól, oczywiście bez wzorów.

            Jakim cudem? poznał juz jednostki miary pola? W programie /nowym/napewno nie ma.
            • przeciwcialo Re: matematyka kl IV, wyżej też 22.02.14, 12:22
              metry, centymetry, litry to jest program nauczania podstawowego.
              • zofijkamyjka Re: matematyka kl IV, wyżej też 22.02.14, 17:06
                przeciwcialo napisała:

                > metry, centymetry, litry to jest program nauczania podstawowego.

                metry i centymenty to nie sa jednostki miary pola...
                • przeciwcialo Re: matematyka kl IV, wyżej też 22.02.14, 17:54
                  Liczyli obwody, pojęcie miar pola były wprowadzone może nie jako metry kwadratowe. Rysunkowo.
                  • zofijkamyjka Re: matematyka kl IV, wyżej też 22.02.14, 18:29
                    przeciwcialo napisała:

                    > Liczyli obwody, pojęcie miar pola były wprowadzone może nie jako metry kwadrato
                    > we. Rysunkowo.

                    Rysunkowo pole prostokata? to może byc tylko pewne wprowadzenie do zrozumienia pojęcia obliczenia pola i jego miary. Że obwód był wczesniej się zgodzę, pole napewno nie.
          • mama-ola Re: matematyka kl IV, wyżej też 22.02.14, 12:30
            > Syn w trzeciej miał zadania z liczeniem pól, oczywiście bez wzorów.

            Mój syn jest w 3 klasie, właśnie przejrzałam ostatnią część książki do matematyki. Jest sporo na obwody, zarówno na figurach, jak i życiowe (płoty, trasy). Natomiast pola jako takiego nie ma, chociaż jedno zadanie można by uznać za podprowadzenie do pojęcia pola. Duży prostokąt wypełniony jest kwadracikami i trzeba powiedzieć, ile kwadratów (jednostkowych) mieści się w dużym prostokącie.
            • zofijkamyjka Re: matematyka kl IV, wyżej też 22.02.14, 17:09
              mama-ola napisała:

              > > Syn w trzeciej miał zadania z liczeniem pól, oczywiście bez wzorów.
              >
              > Mój syn jest w 3 klasie, właśnie przejrzałam ostatnią część książki do matematy
              > ki. Jest sporo na obwody, zarówno na figurach, jak i życiowe (płoty, trasy). Na
              > tomiast pola jako takiego nie ma, chociaż jedno zadanie można by uznać za podpr
              > owadzenie do pojęcia pola. Duży prostokąt wypełniony jest kwadracikami i trzeba
              > powiedzieć, ile kwadratów (jednostkowych) mieści się w dużym prostokącie.

              ja pamietam dokładnie, że pojecie pola i cm kwadratowych pojawiło się po raz pierwszy w klasie IV i wcale nie było takie proste do zrozumienia smiledla mojego dziecięcia
              • mama-ola Re: matematyka kl IV, wyżej też 22.02.14, 18:08
                Jeśli Twoje dziecko nadal ma z tym problem, to polecam wykorzystać do tłumacznenia klocki clics. To są takie małe kwadraciki, z których można budować figury przestrzenne.
                Na tych klockach można pokazać pole figury (o ile ma ona kąty proste). Robi się na przykład prostokąt i mówi: policz, z ilu klocków się składa.
                Można pokazać, jak wygląda siatka prostopadłościanu i jak obliczyć jej pole.
                Mój syn był w wieku przedszkolnym, gdy podszedł do mnie z 6 połączonymi klockami i zapytał, czy zgadnę, co to jest. Po czym "skliknął" poszczególne klocki ze sobą i oznajmił zadowolony: kostka! W ten sposób odkrył czynnościowo, nawet o tym nie wiedząc, kostkę sześcianu.
                pokazywarka.pl/h4v2da/ - rozłożone siatki brył

                PS Dodam dla porządku, że nie jestem sprzedawcą clisców i nic nie mam z ich polecania wink Po prostu jestem ich fanką i dostrzegam dużą przydatność przy nauce matematyki.
                • zofijkamyjka Re: matematyka kl IV, wyżej też 22.02.14, 18:23
                  mama-ola napisała:

                  > Jeśli Twoje dziecko nadal ma z tym problem, to polecam wykorzystać do tłumaczne
                  > nia klocki clics. To są takie małe kwadraciki, z których można budować figury p
                  > rzestrzenne.
                  Jakoś ogarnęła smile ale opór był
                • stillgrey Re: matematyka kl IV, wyżej też 22.02.14, 18:38
                  Swietne te klocki, dzieki za pomysl.
              • jakw Re: matematyka kl IV, wyżej też 24.02.14, 17:53
                zofijkamyjka napisała:

                > Na
                > > tomiast pola jako takiego nie ma, chociaż jedno zadanie można by uznać za
                > podpr
                > > owadzenie do pojęcia pola. Duży prostokąt wypełniony jest kwadracikami i
                > trzeba
                > > powiedzieć, ile kwadratów (jednostkowych) mieści się w dużym prostokącie
                > .
                >
                > ja pamietam dokładnie, że pojecie pola i cm kwadratowych pojawiło się po raz pi
                > erwszy w klasie IV i wcale nie było takie proste do zrozumienia smile
                >
                Ale liczenie ile jednostkowych kwadratów mieści się w prostokącie to jak najbardziej wprowadzenie liczenia pola. Cm i metry kwadratowe nie są do tego wcale potrzebne.
                • zofijkamyjka Re: matematyka kl IV, wyżej też 24.02.14, 20:56
                  jakw napisała:

                  > Ale liczenie ile jednostkowych kwadratów mieści się w prostokącie to jak najbar
                  > dziej wprowadzenie liczenia pola.

                  No przeciez dobrze wiem o tym, że jest to wprowadzenie do liczenia pola, ale jednak pojecie pola powierzchni i sposób jego liczenia /że to bok razy bok/ wprowadzone jest dopiero w klasie V i jeszcze poprzedzone jest poznaniem potęgowania żeby mozna było wprowadzić cm kwadratowe.
                  • jakw Re: matematyka kl IV, wyżej też 24.02.14, 21:23
                    zofijkamyjka napisała:
                    > No przeciez dobrze wiem o tym, że jest to wprowadzenie do liczenia pola, ale je
                    > dnak pojecie pola powierzchni i sposób jego liczenia /że to bok razy bok/ wpro
                    > wadzone jest dopiero w klasie V i jeszcze poprzedzone jest poznaniem potęgowani
                    > a żeby mozna było wprowadzić cm kwadratowe.
                    Realnie to wprowadzenie formalnych wzorów na liczenie powierzchni kół , trójkątów czy prostokątów wcześniej nie wydaje mi się realne. Bo pewnie należałoby wcześniej przyswoić też ułamki, co następuje chyba tak naprawdę w klasie IV. Oraz pewnie liczbę Pi. A program klasy IV jest podobno przeładowany.
                  • mama-ola Re: matematyka kl IV, wyżej też 25.02.14, 08:48
                    > No przeciez dobrze wiem o tym, że jest to wprowadzenie do liczenia pola, ale je
                    > dnak pojecie pola powierzchni i sposób jego liczenia /że to bok razy bok/ wpro
                    > wadzone jest dopiero w klasie V

                    Jeśli chodzi o liczenie "bok razy bok" to u mojego syna (klasa III) robią takie rzeczy jako naukę tabliczki mnożenia. Nie mówi się, że się liczy pole, ale w rzeczywistości wykonuje się tę samą operację, np. 3x7 (3 rzędy koralików po 7 w każdym rzędzie).
                    Myślę, że dzięki temu w starszej klasie będzie łatwiej zrozumieć pojęcie pola. Wystarczy się odwołać do ćwiczeń z tabliczki mnożenia. I do ćwiczeń z liczenia kwadracików jednostkowych wypełniających prostokąt.
    • iwoniaw Re: matematyka kl IV, wyżej też 21.02.14, 18:23
      Jak ktoś powyżej napisał - do uogólnień typu "obwód prostokąta = 2a+2b" najlepiej dochodzić jak najpóźniej. Najpierw dziecko powinno zrozumieć, co to jest obwód, prostokąt, co wiemy o jego bokach itd., potem umieć rozwiązać takie zadanie na konkretach. Inaczej dochodzi do sytuacji, kiedy sprawne umysłowo dziecko, zamiast myśleć logicznie i bez problemu radzić sobie z matematyką, potrafi wyuczyć się wzoru i obliczyć obwód prostokąta o bokach a=5 cm i b=10 cm, ale już o bokach c=5 cm i d=10 cm niekoniecznie (przykład autentyczny, niestety).
    • beata7305 Re: matematyka kl IV, wyżej też 21.02.14, 18:33
      W klasie czwartej nie wprowadza się wzorów. Obwód - dodajemy długości boków. Pole prostokąta - mnożymy długość przez szerokość. W klasie piątej pojawiają się wyrażenia algebraiczne (bardzo proste) i dopiero po nich wprowadza się wzory na pola figur płaskich. To wg WSiPu.
      • maman3 Re: matematyka kl IV, wyżej też 21.02.14, 21:40
        Dziękuję za informację, przynajmniej wiem, że nie mogę podskakiwać wink.
        Kurcze, późno mimo wszystko z tymi wzorami... Potem w gimnazjum problemy np. na fizyce, która jest raz w tygodniu i nauczyciel nie ma czasu uczyć przekształcania wzorów... Też przykład autentyczny...
        • zofijkamyjka Re: matematyka kl IV, wyżej też 21.02.14, 22:26
          nie późno. Algebra sprawia dzieciom sporą trudność. Nie chodzi o to aby miec wzór i go bezmyslnie przekształcać. Jestes ofiarą bardzo złego nauczania matematyki smile
          • bbkk Re: matematyka kl IV, wyżej też 22.02.14, 13:21
            No wlasnie nie chodzi o bezmyslne przeksztalcanie tylko o przeksztalcanie z glowa.
            Niestety teraz jest tendencja zeby dzieci jak najmniej wiedzy przyswoily a wszystko robily 'na logike'. Tylko ze w ten sposob mozna zrobic jedynie proste zadania.
            • maman3 Re: matematyka kl IV, wyżej też 22.02.14, 16:30
              A jednak późno. Dzieciaki nie są w stanie nauczyć się przekształcać wzory w ciągu -zatem-jednego, dwu lat. W zasadzie teraz rozumiem, że syn mówił prawdę, jakoby nie uczyli się wzorów. I problem istnieje- fizyka wymaga umiejętności przekształcania wzorów, tam nie ma czasu na omawianie de facto matematyki. Poza tym-nie jestem ofiarą złego nauczania matematyki, radzę sobie bardzo dobrze do tej pory, słabnę tam, gdzie wyraźnie widzę inne metody nauczania-nie znam ich po prostu. Moje pierwszego syna uczyłam wzorów, bo myślałam, ze nauczyciel kiepski smile , i w sumie się opłaciło-jako jedyny nie miał z tym problemu w gimnazjum. Reszta klasa poległa, a nauczyciel łapał się za głowę, ze takie braki. No, ale jak może być inaczej? Z algebry-temat równań z jedną niewiadomą ledwie muśnięty, z geometrii-brak konieczności znania wzorów. Za mało czasu potem na połączenie tych wątków, tak to, niestety, widzę w praktyce...
              • zofijkamyjka Re: matematyka kl IV, wyżej też 22.02.14, 17:37
                maman3 napisała:

                > A jednak późno. Dzieciaki nie są w stanie nauczyć się przekształcać wzory w cią
                > gu -zatem-jednego, dwu lat.
                Bo jest to na etapie podstawowym za trudne dla przecietnego dziecka. Po co wprowadzać cos czego wiekszośc dzieci nie pojmie. Wzory do nauki matematyki na etapie podstawowym nie sa w zasadzie potrzebne.
                • przeciwcialo Re: matematyka kl IV, wyżej też 22.02.14, 17:51
                  Wychodzi na to że 20 lat temu same ponadprzecietne dzieci byly a teraz jakis gorszy sort. matematyka jes na żalosnym poziomie.
                  • zofijkamyjka Re: matematyka kl IV, wyżej też 22.02.14, 18:26
                    przeciwcialo napisała:

                    > Wychodzi na to że 20 lat temu same ponadprzecietne dzieci byly a teraz jakis go
                    > rszy sort. matematyka jes na żalosnym poziomie.

                    Nie jest na żałosnym poziomie tylko na poziomie przecietnego dziecka. Jeszcze nie tak dawno wiele dzieci miało problemy z matematyką juz na poziomie podstawowym bo sie im na siłę wbijało do głowy cos czego pojąc nie były w stanie. Matematyka jest to taki przedmiot że bez solidnych podstaw nie ruszysz dalej.
                    • przeciwcialo Re: matematyka kl IV, wyżej też 22.02.14, 18:52
                      Za moich czasów w pierwszej klasie bylo liczenie do stu, tabliczka mnożenia i nie pamietam aby jakies kłopoty ktoreś dziecko miało. Teraz biedactwa przez trzy lata do tego dochodza. Polkolenie wychowane przez monitorami ma problem z podstawowymi rzeczami.
                      • stillgrey Re: matematyka kl IV, wyżej też 22.02.14, 19:08
                        Przejrzyj sobie program klas I-III. Wbrew pozorom wcale tego materialu malo nie jest.
                        nauczyciel.wsipnet.pl/serwisy/prnaucz/Mat_Z_et1.pdf i pamietaj, ze my szlismy do pierwszej klasy jako 7latki, wiec przyjrzyj sie programowi klasy II i porownaj z tym co opisalas.
                        • przeciwcialo Re: matematyka kl IV, wyżej też 22.02.14, 20:24
                          No w drugiej klasie też szalu nie ma. mam dziecko w trzeciej więc na bieżąco jestem.
                          • zofijkamyjka Re: matematyka kl IV, wyżej też 22.02.14, 20:44
                            przeciwcialo napisała:

                            > No w drugiej klasie też szalu nie ma. mam dziecko w trzeciej więc na bieżąco je
                            > stem.

                            cos nie bardzo bo Ci sie wydawało że w trzeciej klasie liczy sie pola wink
                            • przeciwcialo Re: matematyka kl IV, wyżej też 22.02.14, 20:50
                              Liczyli obwody, pola wyszly przy okazji.
                              • zofijkamyjka Re: matematyka kl IV, wyżej też 23.02.14, 10:11
                                przeciwcialo napisała:

                                > Liczyli obwody, pola wyszly przy okazji.

                                upierałas sie przy polach. Pola a obwody to spora róznica tongue_out
                      • zofijkamyjka Re: matematyka kl IV, wyżej też 22.02.14, 20:15
                        przeciwcialo napisała:

                        > Za moich czasów w pierwszej klasie bylo liczenie do stu
                        Oj pani a za moich czasów to w przedszkolu były całki i rózniczki tongue_out
                        A co to za sztuka: liczenie do stu? To nie jest akurat trudne smile
                        > tabliczka mnożenia i n
                        > ie pamietam aby jakies kłopoty ktoreś dziecko miało.
                        Z tabliczką mnożenia akurat wiele dzieci ma problemy od bardzo dawna. Sypały się dwóje oj sypały. Róznica była tylko taka że nikt sie nie przejmował: nie wykułaś tabliczki - lufa

              • mama-ola Re: matematyka kl IV, wyżej też 22.02.14, 18:15
                > A jednak późno. Dzieciaki nie są w stanie nauczyć się przekształcać wzory w cią
                > gu -zatem-jednego, dwu lat. W zasadzie teraz rozumiem, że syn mówił prawdę, j
                > akoby nie uczyli się wzorów.

                Możesz sama dzieci nauczyć wzorów. Wielu rodziców tak robi*. Jeśli tylko dziecko jest chętne i chce znać inne metody, możesz mu dopowiedzieć to i owo.

                * Czytałam kiedyś wyniki badań, z których wynikało, że na poziom umiejętności dzieci najważniejszy wpływ miał dom. Dzieci mogły się uczyć w jednej klasie, a i tak różnić od siebie poziomem oczytania, umiejętnościami matematycznymi itd. Skąd te różnice, skoro nauczyciel ten sam, lekcje te same, podręczniki te same? Oczywiście z domu!
                • przeciwcialo Re: matematyka kl IV, wyżej też 22.02.14, 18:54
                  No oczywiście. Młodszy przy okazji liczenia obwodów został przez brata douczony z pól powierzchni.
                • jotde3 Re: matematyka kl IV, wyżej też 25.02.14, 07:01
                  mama-ola napisała:
                  > * Czytałam kiedyś wyniki badań, z których wynikało, że na poziom umiejętności d
                  > zieci najważniejszy wpływ miał dom. Dzieci mogły się uczyć w jednej klasie, a i
                  > tak różnić od siebie poziomem oczytania, umiejętnościami matematycznymi itd. S
                  > kąd te różnice, skoro nauczyciel ten sam, lekcje te same, podręczniki te same?
                  > Oczywiście z domu!

                  raczej z genów , wychowanie też ma wpływ ale jako że wzorce wychowania są czesto bardzo bodopne to jego rola w róznicowaniu jest nikła . np. badania na adoptowanych rozdzielonych blizniakach jednojajowych dowodzą że są oni bardzo podobni do siebie a nie do innych dzieci z z którymi sie wychowywali . jednak oba domy są najczęściej dość podobne .
                  czytałem o takich dwu bliznaiaczkach rozdzielonych z których jedna została znana pianistką czy kims takim . jedna z nich miała macoche nauczycielke muzyki a druga jakas inna , i która została ? nie ta od nauczycielki muzyki smile bo ta druga matka jak sie zorientowała że dziecko ma talent to je przycisła . i to była znaczaca róznica w wychowaniu .
                  • mama-ola Re: matematyka kl IV, wyżej też 25.02.14, 08:36
                    > > Oczywiście z domu!
                    >
                    > raczej z genów , wychowanie też ma wpływ

                    Pod pojęciem dom dużo się mieści - geny oczywiście też.
                    • jotde3 Re: matematyka kl IV, wyżej też 25.02.14, 11:08
                      mama-ola napisała:

                      > > > Oczywiście z domu!
                      > >
                      > > raczej z genów , wychowanie też ma wpływ
                      >
                      > Pod pojęciem dom dużo się mieści - geny oczywiście też.

                      wiem, ale chciałem to uścislić.
                      zbyt często ludzie pomijaja geny a inni z kolei widzą zbyt małe mozliwości procesów wychowawczych .
              • jakw Re: matematyka kl IV, wyżej też 24.02.14, 17:59
                Z fizyką w szkole zawsze był problem taki, że nauczanie matematyki nie nadąża za tym , czego wymaga sie na fizyce. Było też tak i w "moich" czasach. Żeby całkiem ogarnąć fizykę prawdopodobnie należałoby najpierw opanować matematykę na poziomie I roku matematyki wyższej.
            • zofijkamyjka Re: matematyka kl IV, wyżej też 22.02.14, 17:05
              bbkk napisała:

              > No wlasnie nie chodzi o bezmyslne przeksztalcanie tylko o przeksztalcanie z glo
              > wa.
              Jeżeli ktos musi miec koniecznie wzór żeby obliczyć obwód prostokąta to nie podchodzi do matematyki z głową. Matematyki w zasadzie nie trzeba za wiele sie uczyć jeśli sie ją rozumie.
              • maman3 Re: matematyka kl IV, wyżej też 22.02.14, 19:09
                Zofijka, masz dziecko w gimnazjum? Ja w odniesieniu do problemów w gimnazjum twierdzę, że matematyka w podstawówce zaprogramowana jest źle.
                I fakt, uczę dzieci w domu, ale mam ich piątkę, trochę to kłopotliwe jest. Poza tym-od czego są nauczyciele w takim razie?
                • zofijkamyjka Re: matematyka kl IV, wyżej też 22.02.14, 20:22
                  maman3 napisała:

                  > Zofijka, masz dziecko w gimnazjum? Ja w odniesieniu do problemów w gimnazjum tw
                  > ierdzę, że matematyka w podstawówce zaprogramowana jest źle.

                  Nie mam dziecka jeszcze w gimnazjum. Być może to w gimnazjum jest źle zaprogramowana matematyka bo w podstawówce /córka jest w V klasie/całkiem sensownie to wygląda.
                  • przeciwcialo Re: matematyka kl IV, wyżej też 22.02.14, 20:25
                    To poczekaj do gimnazjum. A najlepiej do liceum.
                    • zofijkamyjka Re: matematyka kl IV, wyżej też 22.02.14, 20:42
                      przeciwcialo napisała:

                      > To poczekaj do gimnazjum. A najlepiej do liceum.

                      poczekam oczywiscie, przeżyłam tzw. słynny przełom matematyczny IV klasisty to może i przezyję przełom gimnazjalisty i licealisty smile a ostatnio rozmawiałam z pewnym nauczycielem matematyki w liceum, który twierdził że teraz młodzież w liceum uczy sie takich zagadnień matematycznych, które on miał dopiero na studiach.
                      • przeciwcialo Re: matematyka kl IV, wyżej też 22.02.14, 20:51
                        To jakies bzdury opowiada.
                        • przeciwcialo Re: matematyka kl IV, wyżej też 22.02.14, 20:52
                          Ciekawe jakie to zagadnienia mial biedak na studiach które to licealisci robią.
                          • jakw Re: matematyka kl IV, wyżej też 24.02.14, 18:20
                            przeciwcialo napisała:

                            > Ciekawe jakie to zagadnienia mial biedak na studiach które to licealisci robią.
                            Pochodne? Tylko w nieco innym ujęciu.
                        • zofijkamyjka Re: matematyka kl IV, wyżej też 23.02.14, 10:09
                          przeciwcialo napisała:

                          > To jakies bzdury opowiada.

                          nie podejrzewam ale tez byłam zdziwiona
                      • maksimum Re: matematyka kl IV, wyżej też 22.02.14, 21:27
                        zofijkamyjka napisała:

                        > który twierdził że teraz młodzież w l
                        > iceum uczy sie takich zagadnień matematycznych, które on miał dopiero na studiach.

                        To chyba jest normalne,bo albo mamy postep albo regres.
                        • zofijkamyjka Re: matematyka kl IV, wyżej też 23.02.14, 10:05
                          maksimum napisał:

                          > To chyba jest normalne,bo albo mamy postep albo regres.

                          ale chyba nie aż taki. Ja uważam, że na studiach metematycznych powinny byc duzo trudniejsze zagadnienia niż na poziomie liceum. Liceum powinno przygotowywać do dalszych studiów.
                      • jakw Re: matematyka kl IV, wyżej też 24.02.14, 18:18
                        zofijkamyjka napisała:

                        > a ostatnio rozmawiałam z
                        > pewnym nauczycielem matematyki w liceum, który twierdził że teraz młodzież w l
                        > iceum uczy sie takich zagadnień matematycznych, które on miał dopiero na studia
                        > ch.
                        Może nie chodził do mat-fizu...
                • maksimum Re: matematyka kl IV, wyżej też 22.02.14, 21:31
                  maman3 napisała:

                  > I fakt, uczę dzieci w domu, ale mam ich piątkę, trochę to kłopotliwe jest. Poza
                  > tym-od czego są nauczyciele w takim razie?

                  Ja tez uczylem w domu,a nauczyciel jest do przekazania wiedzy na poziomie przecietnym.
                  Jesli chcesz by dzieci troche wiecej umialy,to musisz je sama uczyc i tak jest wszedzie na swiecie.
                  Chyba ze trafi ci sie geniusz i sam bedzie ksiazki rozpracowywal bez pomocy nauczycieli i rodzicow.
                  Moja corka nie lubi jak sie wtracam do jej prac domowych i idzie jej niezle.
                  • maman3 Re: matematyka kl IV, wyżej też 22.02.14, 22:17
                    Maksimum, toż to kompletne nieporozumienie! Nauczyciel jest do przekazywania wiedzy w jak najpełniejszym wymiarze! Skąd Ci do głowy przychodzi, że wszędzie na świecie rodzice uczą w domu dzieci, jeśli chcą mieć latorośl powyżej przeciętnej? Mam siostrzeńca za granicą-nauczyciel matematyki tak długo tłumaczy temat, aż wszyscy załapią, upewnia się każdego indywidualnie ...Nauczyciel ma uczyć przeciętnie, lekarz utrzymywać jako-tako przy życiu, ekspedientka ma podać towar, a budowlaniec sklecić cokolwiek, nieważne jak... A Ty, rodzicu/pacjencie/petencie nie podskakuj, bo masz za wielkie wymagania, ego rozbuchane...Ludzie, z takim podejściem faktycznie schowajmy się w krzakach.

                    Co do programu matem. w podstawówce-Zofijko-problem w gimnazjum uczniowie mają nie tylko z matematyką-również z fizyką i chemią -tam wszędzie są wzory do przekształcania.

                    Co do nauczyciela matematyki-my na profilu ogólnym humanistycznym mieliśmy w liceum na matematyce całki, rachunek prawdopodobieństwa, logikę ,rachunek różniczkowy (pewno masło maślane piszę, ale to dawno było smile ). Z tego, co wiem, to obecnie licealista zrobiłby wielkie oczy na sam dźwięk tych nazw.
                    • maksimum Re: matematyka kl IV, wyżej też 23.02.14, 00:16
                      maman3 napisała:

                      > ...Nauczyciel ma uczyć pr
                      > zeciętnie, lekarz utrzymywać jako-tako przy życiu, ekspedientka ma podać towar,
                      > a budowlaniec sklecić cokolwiek, nieważne jak... A Ty, rodzicu/pacjencie/peten
                      > cie nie podskakuj, bo masz za wielkie wymagania, ego rozbuchane...Ludzie, z tak
                      > im podejściem faktycznie schowajmy się w krzakach.

                      Jesli trafiaja sie nauczyciele przecietni to jeszcze pol biedy,gorzej jak trafisz na slaba nauczycielke z matematyki jak moje dzieci w gimnazjum.
                      Do egzaminow do liceum trzeba bylo sie przygotowac a nauczycielka w gimnazjum pozal sie boze.
                      No wiec normalne ze nie mialem wyjscia i sam dzieciaki przygotowywalem.
                      Tu zwiazki nauczycielskie sa tak samo mocne jak w Polsce i gamonia nauczyciela jest trudno zwolnic.

                    • morekac Re: matematyka kl IV, wyżej też 23.02.14, 06:57
                      Myślę, że za duże znaczenie przywiązujesz do wzorów na tym etapie. Do przekształcania wzorów wystarczają ogólne zasady dotyczące rozwiązywania równań, a tego uczą na matematyce.
                      • maman3 Re: matematyka kl IV, wyżej też 23.02.14, 11:21
                        Oj, morekac, gdyby uczyli faktycznie, życie moje byłoby łatwiejsze wink . Sęk w tym, że ledwie muskają temat, nie ćwcząc go zupełnie.

                        I o tym piszę, zofijko-matematyka w podstawówce ma przygotować bazę, na której będą mogły dzieci uczyć się fizyki i chemii-na tych lekcjach przekształcanie wzorów trzeba mieć już opanowane, a nie stawiać pierwsze kroki w temacie.


                        Maximum, zdaję sobie sprawę z tego, ze tak wygląda rzeczywistość-ale nie mogę się z tym pogodzić sad


                        • zofijkamyjka Re: matematyka kl IV, wyżej też 23.02.14, 13:52
                          maman3 napisała:

                          > I o tym piszę, zofijko-matematyka w podstawówce ma przygotować bazę, na której
                          > będą mogły dzieci uczyć się fizyki i chemii-na tych lekcjach przekształcanie wz
                          > orów trzeba mieć już opanowane, a nie stawiać pierwsze kroki w temacie.

                          Ja nie wiem co Ty tak dokładnie rozumiesz pod tym pojeciem "przekształcanie wzorów" - jest w ogóle taka dziedzina w matematyce?
                          Jeśli chodzi Ci o rozwiązywanie równań to pojawiaja sie one tak na bardziej poważnie w V klasie i nauczyciele twierdza że obiektywnie jest to trudne dla wielu dzieci. W klasie córki posypały się lufy i jedynki.Więc może trzeba z tym ostrożnie bo dzieci niegotowe....Z matematyką jest tak, że jak dzieci niegotowe to nie przeskoczysz i już.
                          • maman3 Re: matematyka kl IV, wyżej też 23.02.14, 17:00
                            Zofijko, nie ma takiej dziedziny jak przekształcanie wzorów, jest taka matematyczna czynność smile . I nie ma co się wykłócać-z praktyki wiem, że dzieci w gimnazjum mają z tym problemy, ponieważ nie są dostatecznie obeznane z równaniami i z wzorami. W pewnym momencie logika nie wystarcza smile. Za moich lat równania były wałkowane od III klasy, potem były wzory matematyczne (oczywiście wcześniej było wszystko omawiane "na logikę" i "obraz") , wzorów sę nie baliśmy smile .
                            • zofijkamyjka Re: matematyka kl IV, wyżej też 23.02.14, 19:51
                              maman3 napisała:

                              > Zofijko, nie ma takiej dziedziny jak przekształcanie wzorów, jest taka matematy
                              > czna czynność smile .

                              To jest zdaje się algebra?....i o ile sobie przypominam to nigdy nie uchodziła za łatwa część matematyki...co z tego, że sie wałkowało jak bezowocnie.
                              >I nie ma co się wykłócać-z praktyki wiem, że dzieci w gimna
                              > zjum mają z tym problemy, ponieważ nie są dostatecznie obeznane z równaniami i
                              > z wzorami.

                              Pozostane przy swoim zdaniu, jesli dzieci byłyby uczone przede wszystkim myślenia, szukania róznych rozwiązań, analizy to miałyby łatwiej w gimnazjum nie tylko z /jak to nazywasz/przekształcaniem wzorów. Tymczasem pokutuje przekonanie że trzeba od najmłodszych lat nawciskac dzieciom wiele informacji z matematyki i przećwiczyć po sto razy kazdy typ zadania...na setkach kart pracy gotowych oczywiscie.....na tym ma według wielu polegac matematyka w podstawówce....
                            • jakw Re: matematyka kl IV, wyżej też 24.02.14, 18:25
                              Ale dawniej w liceum też młodzież miewała problemy z fizyką czy chemią
                        • maksimum Re: matematyka kl IV, wyżej też 24.02.14, 05:25
                          maman3 napisała:

                          > Maximum, zdaję sobie sprawę z tego, ze tak wygląda rzeczywistość-ale nie mogę s
                          > ię z tym pogodzić sad

                          Nie masz innego wyjscia.To jest twoja rodzina i ty odpowiadasz za jej jakosc.
                          Jak bedziesz polegac na innych to mozesz sie mocno zdziwic.
                          Na dodatek moje doswiadczenia sa z najlepszych szkol w NYC i nie chce sie domyslac jak jest w przecietnych szkolach.

                    • zofijkamyjka Re: matematyka kl IV, wyżej też 23.02.14, 10:22
                      maman3 napisała:

                      > Co do programu matem. w podstawówce-Zofijko-problem w gimnazjum uczniowie mają
                      > nie tylko z matematyką-również z fizyką i chemią -tam wszędzie są wzory do prze
                      > kształcania.

                      I Ty uważasz że tych rzeczy, które sa nawet trudne dla gimnazjalisty powinni już nauczac w podstawówce? Przeciez o tym właśnie piszę: to sa zagadnienia obiektywnie trudne i zawsze były z tym problemy.To sa właśnie efekty słabo opanowanych PODSTAW matematyki i logicznego myślenia w podstawówce.

                      > Co do nauczyciela matematyki-my na profilu ogólnym humanistycznym mieliśmy w li
                      > ceum na matematyce całki, rachunek prawdopodobieństwa, logikę ,rachunek różnicz
                      > kowy (pewno masło maślane piszę, ale to dawno było smile ). Z tego, co wiem, to ob
                      > ecnie licealista zrobiłby wielkie oczy na sam dźwięk tych nazw.

                      Nie wiem kiedy do szkoły chodziłaś....on uczy obecnie.
                      • przeciwcialo Re: matematyka kl IV, wyżej też 23.02.14, 10:55
                        Matematyki? facet po matematyce na studiach mial rzeczy ktorych obecnie ucza się w liceum?
                        Cos gość plecie.
                        • zofijkamyjka Re: matematyka kl IV, wyżej też 23.02.14, 13:54
                          przeciwcialo napisała:

                          > Matematyki? facet po matematyce na studiach mial rzeczy ktorych obecnie ucza si
                          > ę w liceum?
                          > Cos gość plecie.

                          Tak twierdzi, oczywiscie nie wszystko jak sie pewnie domyslasz tylko niektóre zagadnienia.
                          • przeciwcialo Re: matematyka kl IV, wyżej też 23.02.14, 13:58
                            Przed reforma nawet klasy ogolne i humany mialy szerszy zakres materiału niz obecnie klasy matematycznie. Facet plecie bzdury i tyle.
                            bardzo rozszerzona matematyke maja klasy uniwersyteckie ale to klasy dla matematycznych geniuszy i laureatow olimpiad matematycznych, oni zajecia maja we wspolpracy z uczelniami wyzszymi.
                            • aneskw Re: matematyka kl IV, wyżej też 23.02.14, 20:33
                              Skończyłam studia matematyczne w 2002r. Jedyne, co kojarzę, że miałam dopiero na studiach a teraz jest w programie liceum to logika
                              • zofijkamyjka Re: matematyka kl IV, wyżej też 23.02.14, 20:49
                                z tego co wiem to logika to jeden z trudniejszych przedmiotów na studiach smile
                                • bbkk Re: matematyka kl IV, wyżej też 23.02.14, 23:45
                                  Alez logika byla w liceum!
                                  • an.16 Re: matematyka kl IV, wyżej też 24.02.14, 10:51
                                    >Zofijka, masz dziecko w gimnazjum? Ja w odniesieniu do problemów w gimnazjum twierdzę, >że matematyka w podstawówce zaprogramowana jest źle.

                                    Ja nie Zofijka, ale mam dziecko w gimnazjum (I klasa) i mojemu synowi matematyka w gomnazjum (również fizyka i chemia) nie sprawia najmniejszych trudności. Duża w tym zasługa mądrego programu w klasach 4-6. Duzej ilości zadań, głównie tekstowych, a wiec wymagających logicznego myślenia i identyfikowania problemów a nie "przekształcania wzorów" (cokolwiek to oznacza). Rozwiazywanie równań i wyrażenia algebraiczne pojawiaja sie na odpowiednim etapie V-VI klasy, kiedy uczeń który uczciwie pracował jest do tego przygotowany. Podręczniki, które mieli to Matematyka z plusem, a w gimnazjum Urbańczyk/Urbańczyk. Oba oceniam bardzo wysoko i jeżeli uczeń przebrnie przez wszystkie zadania w nich zawarte to jest solidnie przygotowany, bez luk. Materiał wcale nie jest prosty, ale przynajmniej ułożony z głowa i daje szansę większości na nauczenie się matematyki. 30 lat wstecz, kiedy ja byłam w liceum, praktycznie od początku pojawiali się "wykluczeni", którzy pojecia nie mieli o realizowanym programie, a część (nieduża) klasy która nadążała, robiła to dzięki korepetycjom.
                                    • zofijkamyjka Re: matematyka kl IV, wyżej też 24.02.14, 12:22
                                      an.16 napisała:

                                      > Duża w tym zasługa mądrego programu w klasach 4-6. Duzej ilości zadań, głównie te
                                      > kstowych, a wiec wymagających logicznego myślenia i identyfikowania problemów a
                                      > nie "przekształcania wzorów" (cokolwiek to oznacza).
                                      O własnie zgadzam sie z tym, mnie jeszcze brakuje w programie zadań łaczących rózne poznane juz zagadnienia. tak żeby dziecko przerabiające np. ułamki nie zapomniało np. o kolejnosci działań czy metodzie pisemnego dodawania. Tego jest troche za mało a za dużo rachunków, całe strony klepania działań.
                                    • iwoniaw Re: matematyka kl IV, wyżej też 24.02.14, 12:37
                                      Masz rację, z tym zastrzeżeniem, że Twoje dziecko miało faktycznie dobre podręczniki, a te są b. różne i część z nich nadal produkuje zastępy 'wykluczonych". I to niestety nie na poziomie przejścia gimnazjum/liceum, tylko dużo wcześniej, bo już w podstawówce.
                                      Ale sama podstawa programowa i ułożenie materiału jest logiczne i dobrze prowadzona matematyka na początku to klucz do braku problemów na dalszych etapach.

                                      Nadal pozostaje dla mnie zagadką, po co autorce wątku algebra i przekształcanie wzorów już w IV klasie podstawówki, a jeśli wydaje jej się to konieczne i prostsze niż metody zalecane przez autorów podstawy programowej i podręczników - czemuż nie wrzuci tego tematu dziecku samodzielnie?
                                      • an.16 Re: matematyka kl IV, wyżej też 24.02.14, 13:00
                                        mnie jeszcze brakuje w programie zadań łaczących rózne poznane juz zagadnienia. tak żeby dziecko przerabiające np. ułamki nie zapomniało np. o kolejnosci działań czy metodzie pisemnego dodawania.

                                        O ile dobrze pamietam, takie łączenie jak najbardziej miało miejsce. Pisemne dodawanie (i inne pisemne działania) przewijały sie cały czas od ich wprowadzenia, przy różnych zadaniach. A co do kolejności dziełań, to matematyk syna w IV klasie po prostu rozpoczął lekcje od podania im w formie "dziesięciu przykazań" zasad które rządzą kolejnością działań. Było to wypisane "jak wół" na pierwszej stronie zeszytu, więc każdy mający problemy z przyswojeniem, po prostu tam zaglądał w miarę potrzeby. Bardzo proste i skutecznesmile
                                        • zofijkamyjka Re: matematyka kl IV, wyżej też 24.02.14, 13:25
                                          an.16 napisała:

                                          > O ile dobrze pamietam, takie łączenie jak najbardziej miało miejsce.
                                          jest ale za mało tego, przynajmniej u córki. To wygląda tak, że jest jakies zagadnienie, przerabiają kupę działań z podręcznika i z ćwiczeń/ przy czym konikiem pani nauczycielki wyraźnie nie sa zadania tekstowe bo część pomija na korzyść ćwiczenia suchych działań / potem jest strawdzian krótki i następny dział i do pozostałych mało sie wraca.... Ja uważam, że powinny być wieceń róznych zadań łączących rozmaite dziedziny i powinno sie ciągle wracac do tego co sie przerobiło. powinno sie pozwalać dzieciom dochodzic do rozwiązań problemu na wiele sposobów, uczyć dzieci analizy, robic burzę mózgów, dawac dzieciom problemy rozmaite do rozważania: a co by było gdyby, analizowac także błędne rozwiązania /bo to cenna nauka też/ itd, itp. Oj wiele by pisać.....
                                          • an.16 Re: matematyka kl IV, wyżej też 24.02.14, 14:01
                                            W takim razie to chyba kwestia nauczyciela... Bo ja z kolei przypominam sobie, że syn w domu rozwiązywał głównie zadania tekstowe, w których trzeba było zidentyfikować problem i znaleźć drogę do jego rozwiązania. Były to zadania oznaczone "kaktusem" albo jako superzagadka. I w nich na pewno było łączenie paru zagadnień. Z drugiej strony, pamiętam, że te wszystkie rachunki, ćwiczenia i działania zdążał odrabiać w szkole. Więc jak coś przynosił były to te trudniejsze, na które nie znalazł czasu w szkole. Starał się jak najmniej zaprzątać sobie głowę lekcjami w domuwink
                                            • iwoniaw Re: matematyka kl IV, wyżej też 24.02.14, 14:13
                                              U nas te "kaktusy" i "superzagadki" są zawsze jako dodatkowe i odbieram to jako rodzaj zabawy zachęcającej do samodzielnych poszukiwań łamigłówek matematycznych. I chyba tak to musi wyglądać, więcej tego typu zadań nauczyciel może wprowadzić co najwyżej na jakimś kółku (o ile coś takiego istnieje w danej szkole), poza tym uczeń jest zdany na siebie i swoich rodziców (dotarcie do kolejnych rozrywek tego typu). Siatka godzin i tak jest dość napięta, ilość zadań domowych w polskiej szkole spora - ciężko byłoby wprowadzić tu dodatkowe obowiązkowe godziny matematyki, a zastąpienie nimi czegoś innego byłoby zawsze problematyczne.
                                              • zofijkamyjka Re: matematyka kl IV, wyżej też 24.02.14, 16:17
                                                iwoniaw napisała:

                                                > Siatka godzin i tak jest dość napięta, ilość zadań domowych w
                                                > polskiej szkole spora - ciężko byłoby wprowadzić tu dodatkowe obowiązkowe godz
                                                > iny matematyki, a zastąpienie nimi czegoś innego byłoby zawsze problematyczne.

                                                A kto powiedział, że musza byc rozwiżane wszystkie zadania z podręcznika i ćwiczeń. Nauczyciel powinien pomijać niektóre a w to miejsce szukać ciekawszych form matematyki.
                                            • zofijkamyjka Re: matematyka kl IV, wyżej też 24.02.14, 16:14
                                              No tak kazdy nauczyciel ma swój styl. Moje dziecko przynosi sporo pracy domowej do domu własnie głównie jest to rozwiązywanie suchych działań. To tez oczywiscie potrzebne jest ale w nadmiarze bywa zwyczajnie nudne a matematyka nie powinna byc nudna smile Dodatkowo teraz kazdy ma kalkulator przy tyłku więc te działania ju az tak potrzebne nie są.
                                              • an.16 Re: matematyka kl IV, wyżej też 24.02.14, 16:41
                                                Dodatkowo teraz kazdy ma kalkulator przy tyłku więc te działani
                                                > a ju az tak potrzebne nie są.

                                                A tutaj minie zaskoczyłaś. Syn w zasadzie w ogóle nie posługiwał się kalkulatorem ani w domu ani w szkole.
                                                • zofijkamyjka Re: matematyka kl IV, wyżej też 24.02.14, 18:15
                                                  an.16 napisała:

                                                  > A tutaj minie zaskoczyłaś. Syn w zasadzie w ogóle nie posługiwał się kalkulator
                                                  > em ani w domu ani w szkole.

                                                  Ale co nie wiedział, że ma? wink kalkurator jest do korzystania, nawet taki rozdział córka miała w podreczniku a zaletach kalkuratora.
                                  • aneskw Re: matematyka kl IV, wyżej też 25.02.14, 22:46
                                    W podręczniku może i była ale ten dział był pomijany. Pomijana była też statystyka. Pewnie dlatego, że nie było z tego zadań na maturze.
                                    • bbkk Re: matematyka kl IV, wyżej też 25.02.14, 23:07
                                      no to chyba u Ciebie
                                      ja miałam
                              • przeciwcialo Re: matematyka kl IV, wyżej też 24.02.14, 16:47
                                ja nlogike mialam w podstawowce- bardzo sie przydala.
                            • jakw Re: matematyka kl IV, wyżej też 24.02.14, 18:29
                              przeciwcialo napisała:

                              > Przed reforma nawet klasy ogolne i humany mialy szerszy zakres materiału niz ob
                              > ecnie klasy matematycznie.
                              A to akurat bzdura. Program matematyki rozszerzonej nie jest drastycznie różny od tego jakiego się uczyłam będąc przed reformami w mat-fizie. Całek chyba nie ma - ale to mała strata.
        • jakw Re: matematyka kl IV, wyżej też 24.02.14, 17:56
          Zapewne przekształcania wzorów powinni nauczyć się w V-VI klasie po wprowadzeniu algebry
          • maman3 Re: matematyka kl IV, wyżej też 24.02.14, 18:19
            Podręczniki są różne, nauczyciele również. W naszej szkole nie pracuje się na Matematyce plus.
            Całe klasy wychodzą z podstawówki z problemami matematycznymi. Wyobrażacie sobie, że w tych klasach osób z czwórkami i piątkami (na koniec semestru) jest zaledwie 4-5? Co roku?

            Autorka wątku wprowadziła właśnie takie rozwiązanie, o jakim pisze (przekształcanie wzorów)-rozpaczliwie, bo z wykształcenia jest humanistką, a tu na forum zasięgnęła języka w sprawie programu, bo ma wrażenie, że błądzi, a nie chciałaby dzieciom zaszkodzić.

            W klasie V-VI moje dzieci, niestety, nie uczyły się przekształcania wzorów.
            • maman3 iwoniaw 24.02.14, 18:26
              I jeszcze -autorka się nie upiera, autorka próbuje dociec, dlaczego w szkole jej dziecka nie uczy się wzorów w ogóle. W gimnazjum wymaga się (zaraz po podstawówce!) znajomości wzorów -jeśli ktoś rozwiązuje zadanie "na logikę", bez wzorów, dostaje minimalną ilość punktów. Dlatego też autorka podjęła się dochodzenia smile
            • jakw Re: matematyka kl IV, wyżej też 24.02.14, 18:35
              maman3 napisała:

              > Podręczniki są różne, nauczyciele również. W naszej szkole nie pracuje się na M
              > atematyce plus.
              > Całe klasy wychodzą z podstawówki z problemami matematycznymi. Wyobrażacie sob
              > ie, że w tych klasach osób z czwórkami i piątkami (na koniec semestru) jest zal
              > edwie 4-5? Co roku?
              A 30 lat temu było tak, że wszyscy mieli 5-tki z matmy? Weź nie żartuj. Zawsze był to przedmiot uważany za ten trudniejszy.


              > W klasie V-VI moje dzieci, niestety, nie uczyły się przekształcania wzorów.
              A uczyły się rozwiązywania równań?
              • maman3 Re: matematyka kl IV, wyżej też 24.02.14, 20:57
                Pisałam o tym wyżej

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka