Dodaj do ulubionych

praca domowa na wakacje

23.08.14, 15:52
Czy w waszych szkołach sa takie praktyki? U córki w szkole pewien nawiedzony nauczyciel zadał prace domową i córka nie zamierza jej wykonać....
Obserwuj wątek
    • mamma_2012 Re: praca domowa na wakacje 23.08.14, 16:11
      A na czym miała polegać ta praca? Czym innym jest 100 stron ćwiczeń z matematyki, a czymś innym szkic węglem z natury miejsca, gdzie sie spędza wakacje.
      • fogito Re: praca domowa na wakacje 23.08.14, 16:50
        Moj syn pisze na jezyk polski dziennik z wakacji. Do tego będą zdjecia, rysunki etc
      • mama303 Re: praca domowa na wakacje 23.08.14, 21:22
        to jest cos w rodzaju codziennego pamietnika z okresu wakacji, czyli generalnie powinna była codziennie zrobic pewne podsumowanie dnia z samooceną. To byłoby nawet może ciekawe gdyby nie obowiązkowe. Córka miała dosyc napiety program wakacji i nie bardzo miała czas na codzienne refleksje i jeszcze ozdoby.
        • mama-ola Re: praca domowa na wakacje 24.08.14, 19:21
          > To byłoby nawet może ciekawe gdyby nie obowiązkowe.

          To mogłoby być bardzo ciekawe, wręcz ekscytujące, gdyby... nauczyciel umiał to uczniom tak przedstawić. Wtedy zabraliby się do pamiętnika, ledwo odłożyliby świadectwo. A skoro przymus (i może jeszcze sankcje za brak?), to nie dziwne, że się nie chce.
          Swoją drogą, córkę masz z tych wiecznie butujących się chyba? wink
          • mama303 Re: praca domowa na wakacje 24.08.14, 20:30
            nauczyciel tak próbował to przedstawiać, dzieci to wyśmiały troszku.
            Tak córka dość buntowniczy ma charakterek. Poczytała kodeks ucznia i sie utwierdziła że nie robi.
            • srubokretka Re: praca domowa na wakacje 26.08.14, 15:33
              I do tego podatna na wplyw opinii innych.
              • mama303 Re: praca domowa na wakacje 26.08.14, 21:29
                wręcz przeciwnie.
                • srubokretka Re: praca domowa na wakacje 27.08.14, 21:53
                  zaklinasz rzeczywistosc? po co?
                  • mama303 Re: praca domowa na wakacje 27.08.14, 21:55
                    nie, no Ty pewnie znasz lepiej moje dziecko niz ja smile
                    • srubokretka Re: praca domowa na wakacje 27.08.14, 22:15
                      "dzieci to wyśmiały troszku."
                      "Córka uważa nauczyciela za nawiedzonego /podobnie jak większosc kolegów/"
                      "ale to dobrze odczytałaś: mnie sie to bardzo nie podoba i jestem temu przeciwna." .....

                      dalej cytowac? Rzeczywiscie dziewczyna mysli samodzielnie. Ty napewno jej w tym baaardzo pomagasz, widac po twoich wypowiedziach. Uczysz ja jak sie buntowac, nie jak samodzielnie myslec.Pewnie wydaje ci sie, ze jej przysluge robisz...niestety dzialasz na jej niekorzysc.
                      • verdana Re: praca domowa na wakacje 27.08.14, 22:18
                        Skąd wiesz? Czasem dziecko mówi, co dzieje się w szkole, a rodzic zgadza się ze zdaniem dziecka, nie odwrotnie.
                      • mama303 Re: praca domowa na wakacje 27.08.14, 22:28
                        srubokretka napisał:

                        > "dzieci to wyśmiały troszku."
                        > "Córka uważa nauczyciela za nawiedzonego /podobnie jak większosc kolegów/"

                        czyli jak wiekszość dzieci uważa podobnie to wg Ciebie nie mysli samodzielnie?

                        > dalej cytowac? Rzeczywiscie dziewczyna mysli samodzielnie. Ty napewno jej w tym
                        > baaardzo pomagasz, widac po twoich wypowiedziach. Uczysz ja jak sie buntowac,
                        > nie jak samodzielnie myslec.Pewnie wydaje ci sie, ze jej przysluge robisz...nie
                        > stety dzialasz na jej niekorzysc.

                        Co ty za bzdury piszesz? akurat dla scisłosci namawiałam ją żeby zrobila te prace domową ale ona mo swoje zdanie, którego na siłe nie będa forsować. Niech stawi temu czoła, nie sie życia uczy.
                        Twoim zdaniem powinnam ja jakos przymusić? i wtedy ...myslałaby samodzielnie?
                        • srubokretka Re: praca domowa na wakacje 27.08.14, 23:42
                          > Twoim zdaniem powinnam ja jakos przymusić? i wtedy ...myslałaby samodzielnie?

                          taaa karabin maszynowy jej do glowy przystaw

                          akurat dla scisłosci namawiałam ją żeby zrobila te pra
                          > ce domową

                          dla scislosci to napisz, ze po lekturze forum zaczekas zdanie zmieniac.

                          > Co ty za bzdury piszesz?

                          Czyzby? Wroc do tego watku jak ochloniesz. Moze za kilka miesiecy przeczytaj jeszcze raz.
                          • mama303 Re: praca domowa na wakacje 28.08.14, 00:05
                            srubokretka napisał:

                            > dla scislosci to napisz, ze po lekturze forum zaczekas zdanie zmieniac.

                            jakies teorie spiskowe siejesz i wojenke pojazdową, najpierw twierdzisz że znasz moja córke lepiej niz ja, teraz że zmianiam zdanie....
                            • srubokretka Re: praca domowa na wakacje 28.08.14, 04:10
                              bede kolejna osoba na tym forum, ktora napisze: Naucz sie czytac ze zrozumieniem.
                              Im wiecej piszesz, tym wiecej problemow wychodzi.... Czy to aby nie TY wakacji potrzebujesz?
          • natalia9870 Re: praca domowa na wakacje 08.09.14, 18:47
            Uważam że wakacje powinny być wolne od prac domowych. Jeżeli rodzic uważa że dziecko powinno coś ćwiczyć w ciągu wakacji, bo ma zaległości to jest akurat dobre. Każdy z nas był kiedyś dzieckiem i wakacje zawsze były wolne od prac domowych smile
            • natalia9870 Re: praca domowa na wakacje 08.09.14, 18:50
              Uważam, że w czasie wakacji dziecko nie powinno odrabiać pracy domowej. Wakacje powinny być czasem na wypoczynek i zabawę. Każdy z nas był kiedyś dzieckiem i nie chciał nawet czytać gazet w czasie wakacji. Inna sprawa jeżeli dziecko ma jakieś zaległości w roku szkolnym to oczywiste, że musi je nadrobić w czasie wakacji. Jednak jakieś pamiętniki z wakacji są w zupełności zbędne.
        • lolinka2 Re: praca domowa na wakacje 30.08.14, 04:03
          Moja młodsza też ma pracę domową na wakacje:
          - pamiętnik
          - czytać jak najwięcej
          - tabliczka mnożenia do opanowania (i do wypełnienia jakieś tam ćwiczeniówki-pamięciówki na mnożenie)
          - przygotować projekt na wtorek o wodzie (obieg wody, znaczenie w życiu człowieka) etc.

          Robi z całkiem niezłym zapałem, bo ta szkoła, choć specyficzna, jest po prostu fajna.
    • lucyjkama Re: praca domowa na wakacje 23.08.14, 18:06
      Mój ma przyrodę. Przerobić samodzielnie pół ostatniego działu, bo pani się nie wyrobiła i zrobić wszystkie zadania z ćwiczeniówki do tychże tematów uncertain
    • beata132 Re: praca domowa na wakacje 23.08.14, 19:44
      Nic nie musi robić. Wakacje są żeby odpocząć od szkoły i nauki. Młody uwielbia czytać, więc z własne woli przez wakacje przeczytał 8 książek.
    • srubokretka Re: praca domowa na wakacje 24.08.14, 04:58
      moja ma dosc sporo zadane. Juz nie pamietam dobrze, bo od konca roku tam nie zajrzalysmy, ale tak z grubsza ocenilam, ze musialaby siedziec codziennie ze 40min nad lekcjami. W srode wracamy z wakacji, wiec jak zdazy cos zrobic to dobrze, jak nie , to drugie dobrze. Nie obijala sie. Codziennie lapala jakies robale, zuki, zaby (jednego dnia 13 smile ), ryby, pajaki, motyle (miala okazje poobserwowac we wlasnym ogrodku caly cykl) , cmy, mrowki, termity + jakies stwory oceaniczne...... lekcje biologii ma porzadnie przerobiona. Wali ja matematyka w wakacje, a mnie tym bardziej. wink
      Tylko na poczatku wakacji meczylam ja pisaniem po polsku, bo w ciagu roku szkolnego bedzie miala malo na to czasu niestety.

      Nie neguje prac domowych na wakacje, po prostu nie starczylo nam czasu. Corka i tak zamiast o 8 chodzi spac o 12 czasami, bo ma co robic. (teraz jest prawie 11 w nocy, a ona z mpim bratem ciotecznym lapie cmy dla jego jaszczurki. Wczoraj o tej porze byla akcja p. t. skunks... I tak codziennie)
      • mariola233 Re: praca domowa na wakacje 24.08.14, 16:00
        Moja ma z historii plakat zrobić
    • monikaa13 Re: praca domowa na wakacje 24.08.14, 19:49
      Pamiętnik to fajna sprawa. Myślę, że nauczyciel miał na myśli właśnie pamiętnik opisujący ciekawe wydarzenia z wakacji, a nie codzienną relację z tego co dziecko robiło. Dzieci w klasie minimum 20, niech każdy opisze 60 dni wakacji - kto to by czytał i sprawdzał!

      Myślę, że chodziło o krótki pamiętnik z pewnych dni, wydarzen itp.

      Co do zadań na wakacje to chyba określa statut szkoły. To jest tak jak z weekendem, świętami, feriami itp. W niektórych szkołach jest napisane, że nie zadaje się na weekend, w innych nie ma takiego zapisu.

      Osobiście myślę, że córka nie będzie miała żadnych problemów z brakiem zadania domowego, a jeśli nawet - to co?! Ale na pewno zmobilizowałabym ją lub chociaż próbowała zmobilizować do zrobienia tego.
      • monikaa13 Re: praca domowa na wakacje 24.08.14, 19:50
        Ale na pewno zmobilizowałabym ją lub chociaż
        > próbowała zmobilizować do zrobienia tego.

        Ale to trzeba było myśleć na początku wakacji, a nie teraz jak trzeba zadanie oddać.
        • mama303 Re: praca domowa na wakacje 24.08.14, 20:35
          tak naprawdę to nie wiedziałam o tym ale i tak nie zamierzam jej jakos szczególnie mobilizować. Uparła się, niech działa.
      • fogito Re: praca domowa na wakacje 24.08.14, 20:04
        Moj syn tak zrobil. Opisal najciekawsze dni z wakacji. Wyszlo kilkanaście dni. Tez byl zajęty, ale opisanie dnia to zaledwie kilkanaście minut. Korona mu z glowy nie spadla smile
      • mama303 Re: praca domowa na wakacje 24.08.14, 20:34
        ja wiem o co chodziło ale nie chce mi sie opisywac szczegółów bo to dosc skomplikowane, w skrócie: to raczej taka codzienna refleksja nad mimionym dniem. mnie się to nawet podobało, Córka uważa nauczyciela za nawiedzonego /podobnie jak większosc kolegów/ no i doczytała w kodeksie ucznie że to bezprawne i sie zbuntowała
        • fogito Re: praca domowa na wakacje 24.08.14, 20:50
          Moj napisal, bo uwielbia swoja pania od polskiego i w życiu nie chcialby jej zawieść. Ale to jest naprawdę rewelacyjna nauczycielka, ktora dzieci kochaja.
          • mama303 Re: praca domowa na wakacje 25.08.14, 17:53
            moim zdaniem nie jest taka rewelacyjna skoro zapomina o prawie do odpoczynku dzieci w wakacje. nie wiem może w szkole Twego syna to sa częste praktyki, w szkole córki w statucie szkoły jest zagwarantowane prawo do odpoczynku wiec nauczyciel który tego nie respektuje nigdy nie będzie oceniony dobrze przez dzieci. One nie sa głupie.
            • ewa_mama_jasia Re: praca domowa na wakacje 25.08.14, 21:33
              Podchodzisz do tego tak osobiście, jakby to była Twoja znielubiona nauczycielka smile Zapytałaś czy w szkołach są takie praktyki, dostałaś odpowiedzi, niestety nie wszystkie potępiające takie zadania. I teraz krytykujesz wypowiedzi osób, które się z Toba nie zgadzają.
              Nikt się nie wypowiedział krytycznie o postępowaniu Twojej córki, o zamierzeniach zrobienia rozróby z kodeksem ucznia w głównej roli. Ciekawa jestem tylko, czy Twoja córka równie ochoczo stosuje się do zapisów w kodeksie o obowiązkach ucznia, czy tylko o prawach? I nie, nie krytykuję zdania Twojej córki. Napisałam, że Ja nie uważałam takiego zadania za głupotę a wręcz przeciwnie.
              • mama303 Re: praca domowa na wakacje 26.08.14, 21:37
                nie podchodze osobiscie, bo ja bym te pracę pewnie zrobiła.
                Chyba nie odrózniasz krytyki od dyskusji. Przypominam- to watek do dyskusji. Nie każe nikomu sie ze mna zgadzać ani chwalic mojej córki. Nie przesadzaj.
                • ewa_mama_jasia To dyskutujmy 27.08.14, 09:59
                  Może niechcący Ci tak wychodzi, ale naprawde, przeczytaj swoje wypowiedzi. Zawierają duzy ładunek krytyczny wobec "nieszczęsnej" pracy i wymogów "nawiedzonego" nauczyciela. I niezgodności takiej wakacyjnej pracy z zapisami kodeksu ucznia.
                  Zakładam, że Twoja córka jest w jednej z pierwszych klas szkoły podstawowej. I z tego założenia wyszłam. Jak wiesz, spora część nauczycieli w klasach I - III zadaje takie prace. Szczególnie po pierwszej czy drugiej klasie. Po to, żeby ledwo nauczona wiedza nie wyparowała. Żeby dziecko, które dopiero co nauczyło się czytać, pisać i liczyć, nie zatraciło nabytych umiejętności przez ponad 2 miesiące wakacji. Pamiętaj, że dzieci w I kalsie nie mają ugruntowanych praktycznie umiejętności, które my mamy i ich nie zapomnimy: pisania, czytania, tabliczki mnożenia. Nawet niedawno był artykuł na ten temat, ze dziecko wczesnoszkolne traci podczas wakacji wiedzę, którą przyswajało średnio przez miesiąc czy dwa w szkole. Stąd te prace wakacyjne typu: napisanie czegoś (w tym wypadku pamiętnika), zrobienie plakatu, przeczytanie lektury.
                  Może nieprawidłowo oceniłam Twoje nastawienie, ale z Twoich postów naprawdę wychodzi negacja zadania które córka dostała do wykonania.
                  • mama303 Re: To dyskutujmy 27.08.14, 18:59
                    ale to dobrze odczytałaś: mnie sie to bardzo nie podoba i jestem temu przeciwna. Uważam, że wakacje to świety czas odpoczynku i nauczyciele powinni to respektować zwłaszcza że tak spisano w kodeksie. Dlaczego uczyc dzieci od najmłodszych lat że ich prawa sie nie liczą? Jeżeli ją namawiałam do zrobienia tego to raczej nie z przekonania że to pożyteczne tylko dla świętego spokoju. Moja córka będzie w 6 klasie smile nie wiem dlaczego zakładasz że to klasy poczatkowe? Szczerze mówiąc nie miała dotąd nigdy zadawanych prac domowych na wakacje.
            • fogito Re: praca domowa na wakacje 25.08.14, 23:27
              No cóż. Nie znasz nauczycielki syna, wiec raczej nie masz nic w tej kwestii do dodania. Syn przez rok prosil mnie o przeniesienie do jej klasy, bo poprzednia nauczycielka nie wymagala niczego. Udalo sie, choc bylo trudno, bo kazdy dzieciak chce byc w jej klasie i tylko wyjazd za granice ktoregos z uczniow daje taka szanse. Moze trudno ci w to uwierzyć, ale są dzieci, które lubia sie uczyc i praca domowa w wakacje to nie jest dla nich męka. Takie dzieci doceniają dobrych nauczycieli i zrobia dla nich wszystko. Tak wiem. To rzadkość.
              • mama303 Re: praca domowa na wakacje 26.08.14, 21:34
                alez ja nie negują absolutnie tego że Twój syn uwielbia swoja nauczycielkę oraz że uwielbia odrabiac prace domowe nawet w wakacje. Natomiast uważam, że dobry nauczyciel respektuje także prawo dzieci do odpoczynku w wakacje.
                • fogito Re: praca domowa na wakacje 27.08.14, 08:39
                  Wobec tego nasze definicje dobrego nauczyciela są inne. Dzieci zaliczają zjazd 'intelektualny' po wakacjach, bo 2 miesiące to szmat czasu. To nie ferie 2 tygodniowe. Dobry nauczyciel ma tego swiadomosc i dlatego zadanie lekkiej pracy na wakacje nie wymagającej specjalnego wysilku dramatem nie jest. Poza tym nasza definicja wypoczynku tez zapewne jest inna. Moja nie wyklucza wysilku intelektualnego od czasu do czasu w ciągu dlugich 2 miesięcy.
                  • mama303 Re: praca domowa na wakacje 27.08.14, 19:08
                    moja definicja tez nie wyklucza wysiłku intelektualnego tyle że ten wysiłek ma być lubiany i wybrany przez dziecko. A co do tzw, zjazdu intelektualnego tez mam odmienne zdanie Obserwuje u mojej córki cos wręcz odwrotnego, może dlatego że w wakacje odpoczywa! Zjazd intelektualny odserwuję przed wakacjami. podobnie wychowawczyni w szkole.
                    • fogito Re: praca domowa na wakacje 27.08.14, 19:47
                      Nie chodzi o naturalne zmęczenie przed wakacjami po calym roku pracy ani o fizyczne wypoczecie po wakacjach. Gdyby twoja córka miala egzamin z każdego przedmiotu pod koniec czerwca i alalogiczny w pierwszym tygodniu września to zauwazylabys ten zjazd. Syn ma takie egzaminy co roku i zjazd wakacyjny jest udokumentowany u każdego ucznia. Oceny są bardzo rozbudowane i mozna zauwazyc, ze dzieciaki sie o parę punktow cofają we wrześniu w porównaniu z czerwcem. To tyle w temacie.
                      • mama303 Re: praca domowa na wakacje 27.08.14, 20:00
                        ale po co mi jakies kolejne egzaminy? Widze co się z córka dzieje i nauczyciele w szkole tez to widza po innych dzieciach. Zmęczenie dziecka natychmiast przekłada sie na oceny.
                        • verdana Re: praca domowa na wakacje 27.08.14, 20:27
                          Przepraszam bardzo, ale zapomnienie części faktów przez wakacje nie ma nic wspólnego ze "zjazdem intelektualnym". Zapominanie jest normalne, a dziecko w czasie wakacji mogło nauczyć się mnóstwa nieszkolnych rzeczy, przemyśleć wiele spraw, rozwinąć inteligencję, choć zapomniało czym sie różni imiesłów czynny od biernego.
                          • mama303 Re: praca domowa na wakacje 27.08.14, 20:38
                            no oczywiscie że tak! Nawet jak dziecko czegos tam nie pamieta to jak jest wypoczęte, natychmiast sobie przypomni i to dużo łatwiej niż gdy gdy jest zmęczone.
                            • verdana Re: praca domowa na wakacje 27.08.14, 20:44
                              A jak sobie nie przypomni, to nauczy sie raz jeszcze. O ile oczywiście wypoczęło psychicznie - a codzienne odrabianie lekcji nie pozwala właśnie na to, choćby to było tylko 15 minut.
                          • mokotowianka1 Re: praca domowa na wakacje 28.08.14, 07:07
                            Też o tym czytałam, nawet Gazeta chyba coś drukowała.
                            Nie chodzi o wiedzę w sensie faktów z zakresu rozmnażania mątwy, tylko o takie zdawałoby się oczywiste umiejętności jak czytanie ze zrozumieniem, na przykład. Po wakacjach dzieciom idzie znacznie gorzej, jakby wyparowało gdzieś parę miesięcy nauki.
                            • verdana Re: praca domowa na wakacje 28.08.14, 09:27
                              Jeśli dziecko nigdy nie czyta dla przyjemności, ani rodzice mu nie czytają, to czarno widzę czytanie ze zrozumieniem nawet całym cyklu 12-letniej nauki bez wakacji.
                            • mama303 Re: praca domowa na wakacje 28.08.14, 18:14
                              tez o tym słyszałam, a nauczyciele w szkole córki obserwuja wręcz cos odwrotnego. Na poczatku roku dzieci zawsze uzyskują lepsze wyniki i lepiej wchłaniaja wiedzę niz na końcu roku.
                            • agni71 Re: praca domowa na wakacje 09.09.14, 12:36
                              czytanie ze zrozumieniem, na przykład.
                              > Po wakacjach dzieciom idzie znacznie gorzej, jakby wyparowało gdzieś parę mies
                              > ięcy nauki.

                              może to dotyczy dzieci, które w czasie wakacji nic nie czytają? Bo trudno mi uwierzyć, żeby dziecko, które przed wakacjami umiało czytac ze zrozumieniem, a w wakacje przeczytało chociaż jedną ksiązkę (i zrozumiało jej treść smile, nagle 1 września utraciło umiejętnośc czytania ze zrozumieniem.
                        • fogito Re: praca domowa na wakacje 27.08.14, 22:53
                          Paradoksalnie zmęczone dzieci maja lepsze wyniki na egzaminach w czerwcu niż wypoczete we wrześniu. A wydawałoby sie, ze powinno byc odwrotnie. Dlugie wakacje rozleniwiaja mozg, ktory puszcza w niepamiec wiedze, dlatego warto go czasami wlaczyc w ciągu tego czasu.
                          • mama303 Re: praca domowa na wakacje 27.08.14, 23:00
                            Ty naprawdę uważasz że mózg pracuje tylko przy nauce zadanej w szkole?
                            • fogito Re: praca domowa na wakacje 27.08.14, 23:25
                              Nie, ale wiedza w wakacje w pewnym procencie wyparowuje i to jest fakt.
                              • mama303 Re: praca domowa na wakacje 28.08.14, 00:08
                                czyli chodzi Ci jedynie o te "wiedze szkolną" . Te wiedze będziesz pielegnowac nawet kosztem wakacji. Weź pod uwage że w czasie wakacji tez dziecko sporo sie uczy zdobywa nowe doświadczenia, może nie jest to wiedza szkolno-ksiazkowa ale tez bardzo cenna.
                                • fogito Re: praca domowa na wakacje 28.08.14, 01:59
                                  Chodzi mi o wiedze w szerokim pojęciu slowa. O taka, której nie należy zapominać. Czyli o umiejętność wypowiadania sie w pismie i w mowie na określonym poziomie , kojarzeniu faktow historycznych i geograficznych oraz o rozwiązywanie zadań matematycznych związanych z logicznym myśleniem. W skrócie ta wiedza nie powinna mieć zjazdu, bo nie powinna podlegać zakuciu i zapomnieniu. Miejsce jej przyswojenia nie ma znaczenia. Moze byc dom albo szkolą, albo podwórko.
                          • verdana Re: praca domowa na wakacje 27.08.14, 23:01
                            Innymi słowy - to , co nei jest w programie szkolnym wiedzą nie jest. To, czego dziecko nauczy się w czasie wakacji poza programem w ogóle nie jest wazne. Nie sądzę, aby egzamin dotyczył poznanych krajobrazów, miast, książek spoza kanonu lektur, nowych ludzi i nowych idei. A jeśli czegoś nie ma na egzaminie, to w ogóle sie nie liczy - w życiu, jak wiadomo, ważne jest tylko to, czego uczy szkoła, co było na egzaminie.
                            Bardzo to interesujący sposób definiowania wiedzy.
                            • fogito Re: praca domowa na wakacje 27.08.14, 23:31
                              smile to brytyjska szkola a nie polska. Egzaminy Sat to nie testy. Dzieci piszą opowiadania na ocene z angielskiego wedlug wlasnego pomyslu. Z matematyki maja logical thinking etc.Wiedza wykorzystywana jest w praktyce a nie odtworczo. Ale zjazd wakacyjny jest faktem i nie ma co udawać, ze go nie ma.
                              • verdana Re: praca domowa na wakacje 27.08.14, 23:41
                                Niezależnie jaka szkoła NIE sprawdza za pomocą testów, czego spoza programu dziecko nauczyło się na wakacjach.
                                • fogito Re: praca domowa na wakacje 27.08.14, 23:59
                                  Moj syn nauczyl sie zjeżdżać ze zjeżdżalni ze spektakularnym obrotem kończącym sie wielkim chlupnieciem smile
                                  Zzwiedzil tez kawalek swiata i to jak najbardziej będzie mial szanse zaprezentować na geografii, angielskim, na historii, czy nawet na polskim.
                                  • mama303 Re: praca domowa na wakacje 28.08.14, 00:12
                                    a musi to koniecznie publicznie w szkole zaprezentować? zreszt a jak tak lubi to niech sobie prezentuje.
                                    • anestezjolog72 Re: praca domowa na wakacje 28.08.14, 08:14
                                      Psychika ludzka jest tak skonstruowana, ze lubi się chwalić. U dorosłych czasem bierze górę wyrachowanie, ale najczęściej też chcą publicznie pochwalić się gdzie byli co robili. Ten był w Iranie, tamten nauczył się nurkowac, jeszcze ktos inny latał na paralotni. O tym sie zwykle mówi po urlopie, jest zwyczaj przysyłania kartek.
                                      I to, ze syn naszej kolezanki opowie o tym w taki czy inny sposób w szkole jest rzeczą normalną.
                                      Nienormalne jest duszenie w sobie wrażeń z wakacji.
                                      Nienormalny jest parasol ochronny.
                                      Nienormalne jest buntowanie sie dla zasady.
                                      Nienormalne jest bicie piany sztuka dla sztuki.
                                      • verdana Re: praca domowa na wakacje 28.08.14, 09:28
                                        A za to normalne jest obowiązkowe zwierzanie sie z przeżyć wakacyjnych nauczycielowi, który oceni, czy były właściwe.
                                      • mama303 Re: praca domowa na wakacje 28.08.14, 18:20
                                        jesli nie odrózniasz spontanicznego opowiadania o wakacjach od prezentacji w okreslonej narzuconej formie i na ocenę to nic a nic nie wiesz na temat psychiki ludzkiej
                                    • fogito Re: praca domowa na wakacje 28.08.14, 08:41
                                      Nie musi, ale szkola to z założenia miejsce do prezentowania wiedzy wink On wykorzystuje informacje zdobyte podczas podróży w szkole, bo to sie nazywa naturalny proces poznawczy. Lubi sie również nimi dzielic.
                  • jakw Re: praca domowa na wakacje 27.08.14, 21:28
                    Ja i po 2-tygodniowym urlopie zaliczam zjazd chęci do pracy. Zapewne mój szef powinien zadać mi na urlop codzienny półgodzinny seans pracy zdalnej...
                    • fogito Re: praca domowa na wakacje 27.08.14, 23:34
                      Gdybys miala 2 miesiace urlopu to z pewnością by ci cos zadal.
                      • mama303 Re: praca domowa na wakacje 28.08.14, 00:13
                        czyli na np. macierzyńskich zadają?.....
                        • fogito Re: praca domowa na wakacje 28.08.14, 02:05
                          Macierzyński to harówa bez zadawania.
                          • jakw Re: praca domowa na wakacje 30.08.14, 09:10
                            fogito napisała:

                            > Macierzyński to harówa bez zadawania.
                            Ale wiedza pracowa wyparowuje. Zresztą wakacje to też może być niezła harówa. Ja swoim latoroślom kazałam na wakacjach nader często machać wiosłem. Pływanie na żaglówkach czy chodzenie po górach też bywa całkiem męczące.
                        • anestezjolog72 Re: praca domowa na wakacje 28.08.14, 08:10
                          Urlop macierzyński wykorzystałam bardzo twórczo i nie tylko zajmując się dzieckiem. Na szczęście bo bym oszalała.
                          • mama303 Re: praca domowa na wakacje 28.08.14, 18:45
                            ale co to ma do rzeczy jak Ty swój urlop macierzyński wykorzystałaś? Wyjaśnie Ci o czym mowa: analogicznie do zjazdu szkolnego Twój pracodawca powinien zadbac abyś nie zapomniała niczego ze swojej pracy i dac Ci z pół godzinki obowiązków zawodowych do zrobienia dziennie smile
                            • verdana Re: praca domowa na wakacje 28.08.14, 19:12
                              Ja zwiałam z macierzyńskiego i nielegalnie chodziłam do pracysmile I nie ma to nic a nic wspólnego z przymusową pracą w czasie wolnym.
                              • mama303 Re: praca domowa na wakacje 30.08.14, 15:52
                                a ja naprawde odpoczywałam podczas macierzyńskiego smile więc niech każdy sobie spędza nalezny urlop wedle swego uznania.
                                • verdana Re: praca domowa na wakacje 30.08.14, 16:35
                                  Dla mnie praca w porównaniu z opieką nad dzieckiem to własnie wypoczynek.
                                  • mama303 Re: praca domowa na wakacje 30.08.14, 18:32
                                    a dla mnie odwrotnie: opieka nad dzieckiem to odpoczynek w porównaniu z pracą zawodową.
                • anestezjolog72 Re: praca domowa na wakacje 27.08.14, 09:30
                  Zdefiniujmy pojęcie "odpoczynek". Nikt dziecku nie nakazuje cięzko pracować, odrabiac 10 ćwiczeń dziennie, wkuwać 25 słóek rano i 15 wieczorem. Nauczycielka zadała pisanie pamiętnika, dziennika. Kwadrans pracy dziennie ( albo i nie) kontakt z językiem obcym w innej formie. Nie widzę w tym nic złego.
                  Mój syn wyjezdżał przez kilka dobrych lat na 3-4 tygodniowe kursy wakacyjne angielskiego i niemieckiego do Anglii, Niemiec i Austrii. Mieszkał w internacie. Codziennie były lekcje ( tak lekcje a nie 15 minutowe pisanie), były kontakty między młodzieżą ( a wczesniej dziecmi) tylko po angielsku/niemiecku. Płacilismy za to jak za zboże, ale wszyscy byli zadowoleni a najbardziej.....sam "uciesniony". "Brak odpoczynku" nie wpłynął na jego kondycję fizyczna, psychiczna i zdrowie a także nauke w kolejnych klasach.
                  Ale wracając do definicji "odpoczynku". Odpoczynek nie oznacza nicnierobienie. Czy na urlopie nie przyszyjesz urwanego rękawa? Nie przygotujesz kolacji?
                  Przesada i nadmierne wczytywanie się w Kodeks Ucznia czy podobne dokumenty niczemu dobremu nie słuzy.
                  • mama303 Re: praca domowa na wakacje 27.08.14, 19:16
                    Ale Twój syn jak piszesz takie wakacje lubi, wiec chyba zupełnie nie zrozumiałas o co mi chodzi i czy ja gdziekolwiek napisałam, że odpoczynek to nicnierobienie?
                    Sama pewnie tez masz swoje ulubione formy odpoczynku.
                  • jakw Re: praca domowa na wakacje 27.08.14, 21:26
                    anestezjolog72 napisała:
                    > Czy na urlopie nie przyszyjesz urwanego rękawa?
                    Zależy czyj ten rękaw i od czego...
                    > Nie przygotujesz kolacji?
                    Zwykle nie jeżdżę na wakacje sama. W sumie mogę czasem poleniuchować.
                    > Przesada i nadmierne wczytywanie się w Kodeks Ucznia czy podobne dokumety nicz
                    > emu dobremu nie słuzy.
                    Niewątpliwie źle jest gdy człowiek orientuje się, że ma jakieś prawa...
        • mama-ola Re: praca domowa na wakacje 25.08.14, 08:53
          > Córka uważa nauczyciela za nawiedzonego /podobnie jak większosc kolegów

          Potem może się okazać, że ta większość kolegów zrobiła ciekawe prace. Nauczyciel je obejrzy i pochwali, a Twoja córka nie będzie miała nic do pokazania... Nie dostanie kary (bo kodeks ucznia itd.), ale będzie całą lekcję słuchać o cudzych pracach.
          • mama303 Re: praca domowa na wakacje 25.08.14, 17:54
            to napewno, wiekszośc tę nieszczęsna prace zrobi /choćby dla świetego spokoju/ i moja córka zdaje sobie z tego sprawę.
            • anestezjolog72 Re: praca domowa na wakacje 27.08.14, 09:32
              Nieszczęsną? Większość się pochwal wakacyjnymi atrakcjami. Nieważne czy było to łowienie ryb z dziadkiem na pomoście czy oglądanie Terakotowej Armii w Xian. Zal mi córki.
              • mama303 Re: praca domowa na wakacje 27.08.14, 19:22
                ale to nie jest pochwalenie sie atrakcjami z wakacji. A poza tym jak sama stwierdziłaś może nie kazdy to lubi....
        • jakw Re: praca domowa na wakacje 27.08.14, 21:21
          mama303 napisała:

          > ja wiem o co chodziło ale nie chce mi sie opisywac szczegółów bo to dosc skompl
          > ikowane, w skrócie: to raczej taka codzienna refleksja nad mimionym dniem. mnie
          > się to nawet podobało, Córka uważa nauczyciela za nawiedzonego /podobnie jak w
          > iększosc kolegów/ no i doczytała w kodeksie ucznie że to bezprawne i sie zbunto
          > wała
          W sumie korzyść z tego jest. Córka przestudiowała swoje prawa i uznała, że ma prawo nie pisać. Więcej z tego pożytku niż wymyślanie refleksji pod gust nauczyciela.
          • mama303 Re: praca domowa na wakacje 27.08.14, 21:58
            staram sie tez tak o tym myśleć.
    • ewa_mama_jasia A ja sie ucieszyłam z takiej pracy 25.08.14, 08:40
      rok temu (po pierwszej klasie) choc faktycznie niosła za sobą konieczność poniesienia wysiłku. Potraktowałam to jako ćwiczenia z pisania. Syn nie ma najpiekniejszego pisma, dwa miesiące niepisania mogły mu jeszcze popsuć. Pamiętnik załatwilismy w ciągu kilku sesji pisania, średnio co dwa tygodnie (tak jak syn kończył każdy etap wakacji) hurtem. A materiały zbierałam regularnie: poprosiłam druha, z którym syn wyjechał, żeby napisał mi mailem kilka zdań z każdego jednego - dwóch dni. Zdjęcia ilustrujące obóz wzięłam z facebooka (po obozie zostały zamieszczone). Z koloniami miałam łatwiej, bo organizator prowadzi fotobloga i każdego dnia był gotowiec. A pozostyałe dni załatwiliśmy skrótem - jedna notatka zbiorcza z kilku dni. Osobno tylko było opisanych kilka zdarzeń, które syn miał przy naszym udziale pod koniec wakacji: rajd rowerowy, mecz na cele charytatywne, wycieczki z nami itp.
      Młody trochę się buntował, ale niezbyt mocno. Najtrudniej było usiąść na tę godiznkę co 2 tygodnie. A takie dodatkowe ćwiczenia z kaligrafii przydały mu się.
      • mama303 Re: A ja sie ucieszyłam z takiej pracy 25.08.14, 18:22
        Podchodzisz do tego tak osobiście jakbys to Ty miała te lekcję tongue_out. a Twój syn co na to?
        • anestezjolog72 Re: A ja sie ucieszyłam z takiej pracy 27.08.14, 09:34
          Mój syn był zachwycony wyjazdami na wakacje do szkół językowych. Wymagało to znacznie większego nakładu pracy ( odbywały się regularne lekcje - nawet do 5 dziennie) i juz od grudnia/stycznia męczył nas dokąd w tym roku pojedzie.
          • mama303 Re: A ja sie ucieszyłam z takiej pracy 27.08.14, 19:24
            no to super że zapewniacie dziecku to co uwoelbia, ja tez tak robię smile
    • bbkk Re: praca domowa na wakacje 25.08.14, 08:58
      Zaskoczona jestem tym co piszecie. Wakacje to czas odpoczynku.
      • fogito Re: praca domowa na wakacje 25.08.14, 09:20
        Ale czy wszytko co wymaga intelektualnego wysilku musi byc meka?
        • mama303 Re: praca domowa na wakacje 25.08.14, 17:56
          ale to juz niech dziecko sobie oceni co chce i czy chce wykonywać prace intelektualna w czasie wakacji. Tak uważam.
          • anestezjolog72 Re: praca domowa na wakacje 27.08.14, 09:37
            Pracą intelektualną jest także czytanie książek ( więc niech nie czyta) , trzeba wysilic mózg, żeby odpowiedzieć np. po angielsku gdy ktos pyta o drogę ( więc lepiej posłac go na drzewo). Zwiedzanie muzeów czy okolicznych atrakcji, słuchanie tego co mówi przewodnik tez wymaga jakiegoś zaangażowania szarych komórek. Co pozostaje? Odpowiedz sobie sama.
            • mama303 Re: praca domowa na wakacje 27.08.14, 19:03
              dlatego ja nie zmuszam dziecka do żadnych wysiłków intelektualnych, na które nie ma ochoty w wakacje. Ciekawe czy Ty byś chciała żeby Ciebie zmuszano do odwiedzin takiego muzeum albo np. obejrzenia filmu czy przeczytania ksiazki, na które nie masz ochoty....
      • ewa_mama_jasia Re: praca domowa na wakacje 25.08.14, 09:59
        Owszem, i nikt nie każe dzieciakom siedzieć nad pracą domową po kilka godzin dziennie. Natomiast raz na tydzień czy dwa zrobić coś co jest ciekawsze niż stricte szkolna nauka to po prostu trenowanie umiejętności nabytych żeby ich nie zapomnieć. W przypadku mojego syna tak jak napisałam, uznałam to za przydatne - było ćwiczenie pisania, niezwiązane z nauką szkolną.
        • jagodasoft2 Re: praca domowa na wakacje 25.08.14, 14:38
          Moja sama sie wychyliła pod koniec roku że opanuje tabliczkę mnożenia do 100. Skoro tak to ja dopilnowałam aby słowa dotrzymała i 3-4 razy w tygodniu po 15 min ćwiczyłyśmy tabliczkę. Początkowo były opory, ale teraz widzę ze córka jest z siebie dumna.
          • an.16 Re: praca domowa na wakacje 25.08.14, 15:45
            Jednak opanowanie tabliczki mnozenia to mniejszy wysiłek niż nieszczęsne relacjonowanie całych wakacji. Taka perspektywa popsułaby mi każdy wyjazd. Pamiętnik pisze sie dla siebie gdy ma sie taką potrzebę ( wiem, pisałam), a nie na gwizdek nauczyciela. I jeszcze wciaganie w to rodziców, opiekunów kolonijnych itpsad Mnie to jakoś (pośrednio przez dzieci) nie dotknęło, ale byłabym bardzo przeciw. To jak wór do dźwigania przez całe wakacje. Natomiast przeczytanie poleconej lektuty, dlaczego nie, mogłoby być.
            • iwoniaw Re: praca domowa na wakacje 25.08.14, 16:12
              Zgadzam się - wakacje to wakacje, a nie czas na zadania domowe. Jeśli ktoś czuje potrzebę pisania pamiętnika/ćwiczenia tabliczki mnożenia/czytania lektur obowiązkowych do kolejnej klasy i zabiera się do tego dobrowolnie i z własnej inicjatywy, to na pewno bym nie zabraniała. Ale zmuszać do czegoś takiego w czasie wakacji??? Ciekawe, czy matki tak entuzjastycznie podchodzące tu do tego pomysłu same z ochotą wzięłyby na długo wyczekiwany urlop materiały do kolejnego projektu do przeanalizowania i popisały dla szefa codziennie ze stronkę raportu, żeby się za bardzo "z rytmu nie wybijać i wprawy"? I może jeszcze uważałyby, że to nic a nic nie psuje zaplanowanych wycieczek/spotkań towarzyskich/zwiedzania/wędrówki/leżenia na hamaku, gdy zadanie szefa wisi nad nimi?

              Uważam, że wakacje są po to, by dzieci mogły odetchnąć. Nie mieć codziennych zadań domowych, presji na życie z zegarkiem i ściśle wypełnionym grafikiem, za to móc się oddać rozrywkom, na które zawsze w ciągu roku jest za mało czasu i zwyczajnie - odpocząć.
              Przez najbliższe 10 miesięcy będą miały wystarczająco dużo zadań domowych, projektów, przygotowań do klasówek, testów i odpowiedzi, lektur niekoniecznie najciekawszych do przeczytania etc. I tak jak wówczas będę uważała to za ich obowiązek, z którego mają się wywiązywać, tak pomysł zadania na wakacje pierwsza bym oprotestowała. Zwłaszcza takiego sporego zadania jak dziennik (!) - pamiętnik. Co innego gdyby padła propozycja (!), żeby pomyśleć o jakichś zdjęciach/opisach/pocztówkach dot. miejsc i przeżyć wakacyjnych, bo na początku roku szkolnego będą robić projekt, co innego, gdyby polonista podał listę lektur, by chętni (!) wiedzący, że np. czytają powoli, mogli (!) coś wcześniej zacząć, ale w takiej formie, jak pisze autorka wątku, to dla mnie nieporozumienie i tyle.
            • mama303 Re: praca domowa na wakacje 25.08.14, 18:03
              no wiec włąsnie to był taki dziennik, który wymagał częstego zajrzenia. Nie wyobrażam sobie że córka jest na dość intensywnie zorganizowanym obozie sportowym i przerywa fajne zajęcia żeby cos naskrobać, bo takie zyczenie ma nawiedzony nauczyciel.Ja bym nie chciała żebym w czasie uropu miała narzucony codzienny jakikolwiek /choćby i niewielki/ obowiązek przez pracodawcę. Chodzi tez o to, aby sie oederwać psychicznie od przymusu i dac sobie luz.
            • anestezjolog72 Re: praca domowa na wakacje 27.08.14, 09:38
              Osobiście nie widzę róznicy między napisaniem kilku zdań po angielsku a czytaniem lektury ( może byc głupia albo nudna).
          • mama303 Re: praca domowa na wakacje 25.08.14, 17:58
            ale to zupełnie cos innego jesli dziecko samo cos sobie zaplanuje np. że nadrobi.
      • mama303 Re: praca domowa na wakacje 25.08.14, 17:55
        tez tak uważam.
    • anestezjolog72 Re: praca domowa na wakacje 27.08.14, 08:09
      Dawno, bardzo dawno temu, gdy większości z Was nie było jeszcze w planie chodziłam na prywatne lekcje angielskiego. Nie było to ani modne ani popularne. Języka Szekspira uczyła mnie mocno starsza pani zwana pogardliwie "anglicą". I owa anglica zadawała mi na wakacje/ferie pisanie pamiętnika - gdzie byłam, co widziałam i co robiłam. Korona mi z głowy nie spadała, nie przepracowałam się, nie zachorowałam z powodu pisania kilku(nastu) zdań bardziej czy mniej poprawnie. Co więcej moi, niewątpliwie wredni ,rodzice( nie zmieszali anglicy z błotem, nie rozgłaszali po Polsce jaka to ona nawiedzona, nie wyrzucili na zbity pysk) akceptowali to i byli nawet zadowoleni. No, ale czasy się zmieniają. Hodujemy mimozy.
      • fogito Re: praca domowa na wakacje 27.08.14, 08:49
        Hej, wygląda na to, ze urodziłaś sie w tym samym roku co ja. Wiec nie jestes taka wiekowa wink Ja tez w owych czasach jezdzilam ze wsi do miasta na naukę angielskiego smile
        Teraz owszem czasy inne, ale są jeszcze dzieci, które w wakacje dzienniki piszą na prosbe nauczycieli, którym zależy na ich edukacji. Moj syn skonczyl wlasnie, jeszcze tylko zdjecia wydrukuje i ozdobi swoje dzielo. Do tego przeczytal chyba z 15 powiesci po polsku, wiec jestem z niego dumna, bo w ciągu roku czyta po angielsku a po polsku tylko lektury. I wbrew pozorom nie siedzial przy biurku tylko wypoczywal nad morzem w rożnych miejscach.
        • mama303 Re: praca domowa na wakacje 27.08.14, 19:35
          a ja jeździłam z miasta na wieś do lasu i sie byczyłam cały czas. Moi rodzice szanowali moja prawo do odpoczynku i uczyli mnie wręcz że to bardzo ważne! też czytałam też pisałam sobie ale to co ja chciałam!
      • verdana Re: praca domowa na wakacje 27.08.14, 19:11
        Nie, wychowujemy ludzi, którzy powinni wiedzieć, ze wypoczynek jest równie ważny co praca, a nauczyciel (czy szef) nie dysponuje ich czasem wolnym.
        Zupełnie czym innym jest kurs językowy - całkowicie dobrowolny, pisanie pamiętnika dla siebie, czytanie, czy nauczenie sie tabliczki mnożenia, gdy sie samemu chce. Zupełnie czym innym jest przymusowe zdawanie relacji z prywatnego czasu wolnego i praca w czase wakacji czy urlopu. Takie samo zadanie w wykonaniu szefa (pani Haniu, ma pani urlop, chciałbym, aby pani codziennie zadzwoniła tylko do jednego klienta, co to jest, 15 minut) uznane byłoby za skandal.
        Wakacje to czas nie tylko odpoczynku, ale niemyślenia o obowiązkach. Tego typu zadanie powoduje, że dziecko stale jest w szkole, czuje się oceniane, zastanawia sie, czy wykonało dobrze pracę.
        W dodatku nauczyciel zażądał od dzieci relacji z ich czasu wolnego + refleksji na temat tego czasu. To głupota. Po pierwsze, zupełnie inaczej relacjonuje się wycieczkę do Disneylandu czy nawet do Zakopanego, a inaczej pobyt na nudnym Lecie w mieście, czy w domu przed komputerem. Nauczyciel ma w planie licytację na lepsze wakacje? Nie mówiąc już o "przemyśleniach":, które dziecko ma prawo zachować dla siebie i nie są one sprawą nauczyciela - nie mówiąc już o jakiejkolwiek ocenie przemyśleń.
        • iwoniaw Re: praca domowa na wakacje 27.08.14, 19:35
          Dobrze, Verdano, że przybyłaś, bo już myślałam, że tylko mnie i założycielce wątku wydaje się kuriozalne narzucanie obowiązków szkolnych w czasie wolnym od szkoły.
          wink
          Do zwolenniczek "kształcących zadań": naprawdę nie ogarniacie różnicy między czytaniem dla rozrywki tego, co się chce, a piłowaniem wybranej odgórnie lektury i przygotowywaniem streszczenia, refleksji osobistej i wypracowania na jej temat? Ani dobrowolnym uczeniem się czegokolwiek, a obowiązkowym przeznaczaniem na to czasu i sporządzaniem raportów w określonej przez nauczyciela formie?
          • mama303 Re: praca domowa na wakacje 27.08.14, 19:39
            jak czytam ten wątek to juz mnie nie dziwi dlaczego ludzie tak często sa wykorzystywani przez pracodawcę i sie godza na to. Tak sa wychowywani!
      • mama303 Re: praca domowa na wakacje 27.08.14, 19:28
        może byłas strasznie kiepska z tego angielskiego? poważnie piszę. Za moich czasów prace domowe owszem były zadawane ale bardzo słabym uczniom, to były tzw poprawki.
        Mam swoje lata ale jak mnie pamiec nie zawodzi nigdy w wakacje nie miałam zadawanych prac domowych.
        • anestezjolog72 Re: praca domowa na wakacje 27.08.14, 19:43
          Może i byłam kiepska z angielskiego, ale nauczono mnie czytać ze zrozumieniem ( po polsku i po angielsku). Przeczytaj, także ze zrozumieniem, to co napisałam - były to lekcje prywatne a w ramach lekcji prywatnych raczej o poprawkach mowy nie było. Był natomiast pomysł kontaktu na co dzień z językiem obcym w celu traningu, który jak wiadomo czyni mistrza. W moim przypadku pewnie w jakims tam stopniu się udało, bo posiadam stosowne certyfikaty językowe co w moim pokoleniu tak powszechne nie jest.
          Wracając jednak do dzieci - miałam, mam i miec będe inne zdanie na temat "wysiłku intelektualnego" dzieci i młodziezy. Oburzanie się, że dziecko 7-10-15 letnie ma cos napisać, przeczytać, powtórzyć a nie lezeć pod gruszą i puszczać bąki jest dla mnie co najmniej dziwne. A potem rośnie pokolenie leniwych i roszczeniowych ludzi. Ale to juz całkiem inna opowieść,
          • mama303 Re: praca domowa na wakacje 27.08.14, 19:56
            no ale może byłaś kiepska że tak w wakacje musiałas nadrabiać tymi prywatnymi lekcjami a może to uwielbiałaś i czekałas cały rok na taki odpoczynek.
            Po drugie jesli dziecko lubi pod ta grusza całe dnie leżeć i baki puszczać to daj mu szansę. Niech każdy sobie wypoczywa jak lubi. Jeden lubi wylegiwac sie na plazy, inny intensywnie wędruje po górach a jesczze inny odnawia mieszkanie w wakacje. ważne żeby to był jego własny wybór, bo wtedy jest szansa że będzie zadowolony.
            • anestezjolog72 Re: praca domowa na wakacje 27.08.14, 22:18
              Ubóstwiam jak ktos lepiej wie jaka byłam w dzieciństwie. Otóż spieszę Cie poinformować, ze w owym czasie w szkole podstawowej, bo o takiej mowa, nie nauczano języka angielskiego więc dalszy ciąg wywodów jest do niczego.
              • mama303 Re: praca domowa na wakacje 27.08.14, 22:33
                ależ ja wtedy sie w podstawówce uczyłam wiec wiem o tym no i co z tego że nie było wtedy języka angielskiego w szkole? co to ma do rzeczy? to tylko w wakacje uczono sie wtedy języka angielskiego?
                • anestezjolog72 Re: praca domowa na wakacje 27.08.14, 22:43
                  Napisałam wyraźnie, że miałam prywatne lekcje języka angielskiego. Było to w czasach gdy w podstawówce był tylko język rosyjski ( na marginesie chyle czoła przed moja rusycystką). Moja prywatna nauczycielka ucząca mnie cały rok, dwa razy w tygodniu zadała na wakacje coś w rodzaju pamiętnika - kilka, kilkanaście zdań. Pisałam co chciałam i kiedy chciałamm. Nikt mnie za łeb nie trzymał i nie zmuszał, zebym wydusiła z siebie 3 słowa więcej. Nie traktowałam tego ani tym bardziej moi rodzice jako zamach na moja wolność, na mój odpoczynek i zdrowie. Nikt nie twierdził, że pisząc kilka(naście) zadań co jakiś czas wrócę skonana do szkoły i zaważy to na moim wypoczynku czy edukacji. Tyle.
                  • mama303 Re: praca domowa na wakacje 27.08.14, 22:49
                    ale ja zrozumiałam że miałas te prywatne lekcje. Po co to powtarzasz? Jak lubiłas pisac po angielsku w wakacje no to super, jak nie lubiłas i ktos Cie przymuszał to współczuję bardzo.
                    • mokotowianka1 Re: praca domowa na wakacje 28.08.14, 07:13
                      > ale ja zrozumiałam że miałas te prywatne lekcje. Po co to powtarzasz?
                      Pewnie po to, że usiłujesz pogrążyć przeciwniczkę imputowaniem jej tępoty i konieczności zdawania poprawek po wakacjach.
                      • mama303 Re: praca domowa na wakacje 28.08.14, 18:51
                        i na to imputowanie odpowiedzia ma być argument, że lekcje były prywatne? Zaiste logika godna podziwu smile
                        Korepetycke tez są prywatne
                        • mokotowianka1 Re: praca domowa na wakacje 30.08.14, 12:50
                          Dziękuję, własnie udowodniłaś, że miałam rację w poprzednim wpisie. Osobę piszącą od ciebie zborniej, mniej agresywnie, uprzejmiej i po prostu lepiej, starasz sie umniejszyć za pomocą insynuacji o tępocie i poprawce.
                          • mama303 Re: praca domowa na wakacje 30.08.14, 15:53
                            tak tak próbuje usilnie ale nie udaje mi sie bo ma adwokata tongue_out
          • verdana Re: praca domowa na wakacje 27.08.14, 20:05
            Naprawdę, oczekiwanie, ze dorosły człowiek będzie w czasie wakacji leżeć pod gruszą jest równie niestosowne. W czasie urlopu każdy powinien pracować, dokształcać się, a nie odpoczywać. Bo ćwiczenie czyni mistrza - ludzie po urlopie sa rozleniwieni.
            No i widać, ze brak wakacji jest problemem - ludzie zdobywają certyfikaty językowe, ale nie rozumieją potrzeby wypoczynku. Nie rozumieją dzieci i tego, że czas nie poświęcony na pracę i naukę nie jest czasem straconym. Bo dla nich jest - nie nauczyli się zagospodarowywać wolnego czasu.
            • anestezjolog72 Re: praca domowa na wakacje 27.08.14, 22:20
              Demonizujesz i przejaskrawiasz. Nikt nikomu nie każe pracować po 10 godzin na dobe w czasie wakacji. Kruszy się kopię o napisanie kilu zdań w formie pamiętnika z wakacji.
              • verdana Re: praca domowa na wakacje 27.08.14, 22:33
                Nie kilku zdań, tylko systematycznej pracy. Ty, jak rozumiem, nie masz nic przeciw temu, aby codziennie na wakacjach pół godzinki poświęcić na pracę dla szefa. Systematyczne odrabianie lekcji na wakacjach, choćby krótko, nie pozwala oderwać sie od szkoły, nie pozwala o niej zapomnieć, przypomina, ze praca będzie oceniana, ze trzeba się starać, ze jest się nadal przede wszystkim uczniem.
                Na wakacjach dziecko ma zapomnieć o szkole i robić to, na co ma ochotę - a nie przypominać sobie na wycieczce, że ma jeszcze lekcje do zrobienia.
                • mama303 Re: praca domowa na wakacje 27.08.14, 22:40
                  juz nie mówiąc o tym, że czasem bywa to wręcz niewykonalne. Córka była prawie połowę wakacji na wyjazdach sportowych, mocno zorganizowanych i nie bardzo nawet była mozliwość codziennego "zapisywania refleksji" i dokonywania samooceny
          • jakw Re: praca domowa na wakacje 27.08.14, 21:15
            anestezjolog72 napisała:

            > Oburzanie się, że dziecko 7-10-15 letni
            > e ma cos napisać, przeczytać, powtórzyć a nie lezeć pod gruszą i puszczać bąki
            > jest dla mnie co najmniej dziwne.
            No zobacz, taki Newton podobno leżał pod jabłonią, jabłko spadło mu na głowę i w rezultacie oświeciło go co do prawa grawitacji.
            Inna opowieść głosi, że Archimedesa co do prawa Archimedesa oświeciło podczas wylegiwania się w wannie.
            • anestezjolog72 Re: praca domowa na wakacje 27.08.14, 22:23
              Myśle, że obaj panowie nie zajmowali się wyłacznie wylegiwaniem pod owocowymi drzewami lub w wannie.
              W tym watku robi sie wielka aferę z niczego, z tego, ze nauczyciel ma odwagę zadać niewielkie "dzieło" na wakacje, które ma na celu ugruntowanie poznanych słówek czy struktur językowych. Tak dziecie się przemęczy, będzie skonane w czasie całego roku szkolnego. Lepiej ratować maluchy, żeby nie musiały ruszać głowa.
              • verdana Re: praca domowa na wakacje 27.08.14, 22:36
                Myślę, że dziecko nie zajmuje się też wyłącznie zabawą na wakacjach - oprócz wakacji ma jeszcze 10 miesięcy szkoły.
                "Niewielkie dzieło" oznacza, że dziecko ma na wakacjach stałe poczucie, ze ma jeszcze odrobić lekcje. Nieważne, ze zajmą dziesięć minut. Ważne, zę wiadomo, że będą oceniane, że trzeba się postarać. Tak, jakbyś na wakacjach miała zrobić bardzo krótki projekt, za który następnego dnia po urlopie szef Cię oceni. Odpoczęłabyś swobodnie i beztrosko?
                • anestezjolog72 Re: praca domowa na wakacje 27.08.14, 22:45
                  Nie robiłabym z tego powodu afery.
                  • verdana Re: praca domowa na wakacje 27.08.14, 23:03
                    To oznacza, że w Twoim życiu naprawdę zabrakło wakacji i że w ogóle nie rozumiesz, jak istotny jest czas wolny, bez obowiązków i rozliczania się z wykonanych zadań. Są tacy ludzie, dla których wypoczynek jest czasem straconym. To sie nazywa pracoholizm, zagraża zdrowiu i wymaga leczenia.
              • mama303 Re: praca domowa na wakacje 27.08.14, 22:41
                a kto Ci w ogóle powiedział że to jest z języka obcego? tongue_out
                • anestezjolog72 Re: praca domowa na wakacje 27.08.14, 22:46
                  Nikt, pisałam o swojej pracy wakacyjnej. Zresztą czy ma to jakiekolwiek znaczenie?
                  • mama303 Re: praca domowa na wakacje 27.08.14, 22:52
                    no ma to znaczenie bo jak sie okazuje projektujesz swoje przeżycia na innych.
                    • fogito Re: praca domowa na wakacje 27.08.14, 23:50
                      Moj maz jest pracoholikiem, a z tego co opowiada w wakacje nigdy nic nie robil, nawet nie czytal.
                      Syn nie traktuje pisania jako dopustu Bożego. Na szczęście jest w stanie cos napisać bez dramatu.
                      • maksimum Re: praca domowa na wakacje 28.08.14, 05:15
                        W Ciemnogrodzie zawsze najwazniejsze bylo byczenie sie i buntowanie,a w USA np. dzieci maja bardzo duzo zadawane na wakacje i....NIKT sie nie buntuje.
                        I dlatego wlasnie poziom zycia w USA jest calkiem inny niz w Polsce.
                      • mama303 Re: praca domowa na wakacje 28.08.14, 18:54
                        ale moja córka też sobie pisze w wakacje ale to co sama chce, jak chce i kiedy chce.

                        Naprawde nie widzisz róznicy?
                    • anestezjolog72 Re: praca domowa na wakacje 28.08.14, 08:08
                      Tak, szczególne znaczenie ma to czy praca była z angielskeigo czy polskiego. Kobieto, absurdy maja swoja granicę.
                      Idź do szkoły, zrób koszmarna awanturę nauczycielowi, który usiłował ( nieudolnie) zakłócić wypoczynek Twojemu dziecku ( napisanie kilku zdań w języku polskim lub obcym narzeczu albo zrobienie pracy plastycznej w formie pamiętnika - tego sie nie doczytałam), jak nie pomoże i belfer nie padnie na kolana zrób koniecznie drake u dyrektora a po powrocie do domu napisz do kuratorium ( adres znajdziesz w necie), ministerstwa i Elbanowskich ( ruch Ratujcie Maluchy mozna poszerzyć). Załóz stowarzyszenie. Energii sądząc po tym watku Ci nie zabraknie. Kodeksy, statuty są do dyspozycji. Znajda się także prawnicy. Może jakis procesik o naruszenie dóbr osobistych? Może uda Ci się udowodnić, ze obie z córka poniosłyście szkody? Może , ze nauczyciel popełnił przestępstwo przeciwko zdrowiu lub miał zamiar?
                      • fogito Re: praca domowa na wakacje 28.08.14, 08:42
                        smile
                      • verdana Re: praca domowa na wakacje 28.08.14, 09:32
                        Rzadko to piszę, ale tym razem nie wytrzymałam - brak wakacji jednak nie sprzyja czytaniu ze zrozumieniemsmile Zanim się dyskutuje, należy jednak doczytać, inaczej dyskusja nie ma sensu.
                        To nie chodzi o kilka zdań, tylko regularnie prowadzony pamiętnik z wakacyjnych przeżyć - innymi słowy o systematyczną pracę w czasie całych wakacji. Jest to zupełnie inny rodzaj pracy, niz napisanie jednego wypracowania, zrobienie jednego plakatu. Całe wakacje dziecko ma pamiętać o odrabianiu lekcji.
                        Nie mówiąc już o tym, iż pomysł, aby ktokolwiek oceniał refleksje dziecka z wakacji jest paskudny.
                        • maksimum Re: praca domowa na wakacje 30.08.14, 06:17
                          verdana napisała:

                          > Nie mówiąc już o tym, iż pomysł, aby ktokolwiek oceniał refleksje dziecka z wak
                          > acji jest paskudny.

                          Dla mnie twoj sposob myslenia jest bardzo paskudny.
                          • verdana Re: praca domowa na wakacje 30.08.14, 12:53
                            Mozliwe, ale ode mnie jedynki nie dostaniesz. Nawet pozwu nie złożę, jak niejaka Kowalska.
                      • mama303 Re: praca domowa na wakacje 28.08.14, 19:06
                        anestezjolog72 napisała:

                        > Tak, szczególne znaczenie ma to czy praca była z angielskeigo czy polskiego. Ko
                        > bieto, absurdy maja swoja granicę.

                        W przypadku Twoich wypowiedzi maja znaczenie ogromne. Cały czas projektujesz swoje przeżycia wakacyjne związane z nauką angielskiego. To nie jest wątek o kursach wakacyjnych językowych tongue_out

                        > Idź do szkoły, zrób koszmarna awanturę nauczycielowi, który usiłował ( nieudoln
                        > ie) zakłócić wypoczynek Twojemu dziecku ( napisanie kilku zdań w języku polskim
                        > lub obcym narzeczu albo zrobienie pracy plastycznej w formie pamiętnika - tego
                        > sie nie doczytałam)
                        To doczytaj się! I to nie jest to kilka słów lub praca plastyczna.
                        Bo do tego to by mozna było przysiąść i ostatniego dnia wakacji.
                        Mysle że córka poradzi sobie sama a jesli będzie miała z tego powodu problemy to oczywiscie ją poprę, bo akurat ma rację.
    • esi1 Re: praca domowa na wakacje 28.08.14, 12:52
      Mój syn miał takie zadanie raz, po 4 klasie. Z przyrody. Powiedziałam mu co o tym myślę - że to nie w porządku zadawać lekcje na wakacje oraz, że nie będę mieć pretensji jeśli tego zadania nie zrobi.
      Moje dziecko jest jednak bardzo obowiązkowe i zadanie zrobiło. Zajęło mu to w sumie kilka dni. Natomiast pani na początku nowego roku szkolnego, po wysłuchaniu jęków niektórych uczniów stwierdziła, że odpuszcza to zadanie i wcale go nie sprawdziła!
      Ja na urlopie wypoczywam i staram się robić to na co mam ochotę i to samo dotyczy moich dzieci.
      • mama303 Re: praca domowa na wakacje 28.08.14, 19:09
        esi1 napisała:

        >Natomiast pani na początku nowego roku szkolnego, po wysłuchani
        > u jęków niektórych uczniów stwierdziła, że odpuszcza to zadanie i wcale go nie
        > sprawdziła!

        Przypuszczam że tu tez tak to się skończy.
    • feniks_z_popiolu Re: praca domowa na wakacje 30.08.14, 05:41
      Nie ma prac na wakacje. Jest natomiast zapowiedź klasowki w 2-gim tygodniu września. Jestem całkowicie przeciwna zadawaniu prac na wakacje. Uważam że reset zupełny jest nieodzowny by nabrać chęci na działanie w nowym roku szkolnym.
      • maksimum Praca domowa na wakacje w USA. 30.08.14, 05:55
        No to sie Ciemnogrod zalamie psychicznie ile jest zadawane na wakacje w USA i to w podstawowkach:

        www.falconhousegs.edu.pk/?p=273
        Pisalem juz wczesniej ze moje dzieci mialy na wakacje zadawane bardzo duzo i NIGDY nie narzekaly,ale w Ciemnogrodzie byczenie sie i narzekanie to jest styl zycia.
        • maksimum Praca domowa na wakacje w Indiach. 30.08.14, 06:16
          dpsmathuraroad.net/hwsca-hwa.asp?links=hwsca8
          No tak,w bogatych USA jest praca domowa na wakacje.
          W biednych Indiach jest praca domowa na wakacje
          A w leniwej Polsce nie da sie tego wprowadzic,bo...dzieci i rodzice bojkotuja.
        • verdana Re: Praca domowa na wakacje w USA. 30.08.14, 12:55
          I dlatego przeciętny poziom wiedzy Amerykanów jest żenująco niski. A dzieci, jak widać po latoroślach Maksimum, musza byc nieustannie motywowane i popędzane przez zajmującego sie tym na cały etat tatusia , bo inaczej nie będą umiały niczego.
          • maksimum Re: Praca domowa na wakacje w USA. 30.08.14, 14:05
            verdana napisała:

            > I dlatego przeciętny poziom wiedzy Amerykanów jest żenująco niski.

            Przecietny poziom wiedzy Amerykanow odzwierciedla sie w przecietnym poziomie zycia Amerykanow.
            Czym madrzejszy narod,tym lepiej zyje i az sie dziwie,ze ty jestes na tyle zahukana,ze sama do tego nie doszlas.
            Dziwi troche ze taka kobitka jak ty na 100% wie,ze Polacy zyja lepiej od Ukraincow,bo ....sa od nich madrzejsi,a juz nie wpadnie na to dlaczego Amerykanie zyja lepiej od Polakow.

            > A dzieci, ja
            > k widać po latoroślach Maksimum, musza byc nieustannie motywowane i popędzane p
            > rzez zajmującego sie tym na cały etat tatusia , bo inaczej nie będą umiały niczego.

            Pan Maksimum przerosl poziom polski 30 lat temu i dlatego opuscil Ciemnogrod,a jego dzieci startowaly juz z poziomu takiego o jakim Polakom nawet sie nie sni.
            • srubokretka Re: Praca domowa na wakacje w USA. 30.08.14, 14:27
              Max czy twoje dzieci chodzily latem do szkoly podst?
              W zeszlym roku nam tego nie proponowali, ale w tym , kazde dziecko z ny moglo chodzic latem do szkoly. Praca domowa byla codziennie zadawana. My nie skorzystalismy, bo chcielismy do rodziny wyjechac, ale duzo z moich znajomych posylalo dzieci. Szkola byla zamknieta tylko 2 tyg. na poczatku wakacji i od 14 sierpnia do 4 wrzesnia.
              A tu larum o kilka zdan pamietnika hehe
              • maksimum Praca domowa na wakacje w USA. Kumon 30.08.14, 15:13
                srubokretka napisał:

                > Max czy twoje dzieci chodzily latem do szkoly podst?

                Nie,nie chodzily,ale chyba byly takie mozliwosci.

                > W zeszlym roku nam tego nie proponowali, ale w tym , kazde dziecko z ny moglo c
                > hodzic latem do szkoly. Praca domowa byla codziennie zadawana. My nie skorzysta
                > lismy, bo chcielismy do rodziny wyjechac, ale duzo z moich znajomych posylalo d
                > zieci. Szkola byla zamknieta tylko 2 tyg. na poczatku wakacji i od 14 sierpnia
                > do 4 wrzesnia.
                > A tu larum o kilka zdan pamietnika hehe

                Polska jest tak daleko za murzynami ze czasami to az sie plakac chce.

                Znasz chyba szkoly chinskie w NYC-Kumon ?

                www.kumon.com/
                One sa w USA,Kanadzie,Meksyku i wszystkie w roku szkolnym dzialaja w weekendy a 6-tyg kursy sa wakacje.
                Nie dosc ze sa to szkoly platne,to niemal zawsze przepelnione.
                No ale w USA dzieci chca sie uczyc,a w Polsce chca bezmyslnie lezec na piachu w wakacje.
                • fogito Re: Praca domowa na wakacje w USA. Kumon 30.08.14, 15:18
                  Taaa chcą sie uczyc.. Chyba Azjaci i emigranci.
                  • maksimum Re: Praca domowa na wakacje w USA. Kumon 30.08.14, 16:31
                    fogito napisała:

                    > Taaa chcą sie uczyc.. Chyba Azjaci i emigranci.

                    Taaak,Bill Gates jest imigrantem z Chin

                    pl.wikipedia.org/wiki/Bill_Gates
                    Paul Allen przyjechal z Indii:

                    en.wikipedia.org/wiki/Paul_Allen
                    i obaj zaczynali od sprzedazy pietruszki na straganach.
                • mama303 Re: Praca domowa na wakacje w USA. Kumon 30.08.14, 16:02
                  ale Twoje chyba nie bardzo chca bo ciągle piszesz że im płacisz, cuda wymyślasz żeby tylko zechciały.
                • srubokretka Re: Praca domowa na wakacje w USA. Kumon 30.08.14, 16:24
                  > Polska jest tak daleko za murzynami ze czasami to az sie plakac chce.

                  Wydaje mi sie, ze nie jest tak zle. Polacy maja b duzy potencjal intelektualny, brak im jednak funduszy na pomoce naukowe. Z tego co jednak obserwuje zaczyna sie to w bardzo szybkim tempie zmieniac na plus. Plusem w Polsce jest w miare jednakowy poziom nauczania. W Usa sa tak ogromne roznice, ze spokojnie do Kanionu C. mozna je porownac.

                  > Znasz chyba szkoly chinskie w NYC-Kumon ?
                  >
                  > www.kumon.com/
                  > One sa w USA,Kanadzie,Meksyku i wszystkie w roku szkolnym dzialaja w weekendy a
                  > 6-tyg kursy sa wakacje.
                  > Nie dosc ze sa to szkoly platne,to niemal zawsze przepelnione.
                  > No ale w USA dzieci chca sie uczyc,a w Polsce chca bezmyslnie lezec na piachu w
                  > wakacje.

                  Racja , duzo w nich dzieci, ale czy rzeczywiscie one same takie chetne, czy raczej rodzice? Ja osobiscie nie znam ani jednego dziecka , ktore by samo chcialo. Te ktore chcialy zostaly zniechecone przez wlasnie prowadzenie' na sile 'Obserwuje to i u mojego dziecka. Przez rok codziennie cwiczyla gimnastyke. W koncu zapisalam ja na lekcje. Nastepnego dnia po pierwszej lekcji juz nie cwiczyla w domu. Dobrze ze na lekcje plywania nie zapislam, bo na jej plywaniu bardzo mi zalezy. Z gimnastyki zrezygnowalam (mimo ze ona bardzo chetnie tam chodzila), bo bardziej mi zalezy zeby codziennie cwiczyla sama, bez bata.
                  Nie mam nic przeciwko takim szkolom , jak Kumon, ale to nie dla mnie. MZ przy tak latwym dostepie do wiedzy, jaka mamy teraz korzystanie z takich instytucji , to strata czasu i pieniedzy. Lepiej sie troszke wysilic i nauczyc dziecko, jak samemu zdobywac wiedze.
                  • maksimum Re: Praca domowa na wakacje w USA. Kumon 30.08.14, 16:41
                    srubokretka napisał:

                    > Plusem w Polsce jest w miare jednakowy poziom nauczania.

                    Bo ja wiem czy to plus?

                    > W Usa sa tak ogromne roznice, ze spokojnie do Kanionu C. mozna je porownac.

                    To prawda a szkoda ze Polacy znaja tylko te gorsze szkoly w USA.

                    > MZ przy tak latwym dostepie do wiedzy, jaka mamy teraz korzystanie z takich instyt
                    > ucji , to strata czasu i pieniedzy. Lepiej sie troszke wysilic i nauczyc dzieck
                    > o, jak samemu zdobywac wiedze.

                    Wiekszosc dzieciakow idzie jednak na latwizne i lepiej je przypilnowac by dobrze wykorzystywaly czas.
            • fogito Re: Praca domowa na wakacje w USA. 30.08.14, 15:16
              Amerykanom sie żyje lepiej? 40 milionow nie stać na ubezpieczenie medyczne. Spora grupa mieszka w przyczepach kempingowych i zywi sie g..nem z Mac'a. Oraz nie ma kasy na edukacje dzieci. 10 000 ginie rocznie od kuli o innych morderstwach nie wspominając. Klasa srednia traci domy wzięte na kredyt etc. Ty sam nie masz dobrej pracy, wiec o czym ty piszesz.
        • mama303 Re: Praca domowa na wakacje w USA. 30.08.14, 15:57
          a w zasadzie po co Wam w tych Stanach wakacje?
          • esi1 Re: Praca domowa na wakacje w USA. 09.09.14, 08:57
            smile
      • mama303 Re: praca domowa na wakacje 30.08.14, 15:55
        klasowka jak najbardziej i u nas zaplanowana po 1 września.
    • memphis90 Re: praca domowa na wakacje 30.08.14, 19:01
      Pamiętnik pamiętnikiem, ale podsumowanie dnia z samooceną? No dobra, ja osobiście pisałabym "zdecydowanie jestem boginią seksu" big_grin
      • mama303 Re: praca domowa na wakacje 30.08.14, 20:24
        memphis90 napisała:

        > Pamiętnik pamiętnikiem, ale podsumowanie dnia z samooceną?
        a no właśnie, dzieci uważaja tego nauczyciela za niewiedzonego.
        • srubokretka Re: praca domowa na wakacje 30.08.14, 20:38
          > a no właśnie, dzieci uważaja tego nauczyciela za niewiedzonego.

          a on ich za smierdzacych leni, dlatego wyczul, ze musi im to zasugerowac, bo sami z siebie by na to nie wpadli.
          Wiesz co zmieniam zdanie. Masz racje i Twoja corka tez. Niech nic nie pisze. Trzymam kciuki smile

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka