Dodaj do ulubionych

Czwarta klasa - jutro start

31.08.14, 12:59
Moje dziecko zaczyna osławioną czwartą klasę i mam się wreszcie dowiedzieć, jaki zrobiłam błąd posyłając ją sześcioletnią do szkoły.

Będę aktualizować, jak to na razie wygląda, ale generalnie jestem nastawiona optymistycznie, zwłaszcza, że będę się mogła na początku dokładniej nią zająć, bo jestem na urlopie macierzyńskim z względnie niekłopotliwym niemowlakiem.

Kto jeszcze zaczyna jutro tę straszną czwartą klasę? wink
Obserwuj wątek
    • mama_kotula Re: Czwarta klasa - jutro start 31.08.14, 13:09
      > Kto jeszcze zaczyna jutro tę straszną czwartą klasę? wink

      My - znaczy ja i córka. Ale ja już jestem weteranka, bo w zeszłym roku czwartą klasę zaczynał syn wink. I się nie boję, wręcz przeciwnie - jestem zachwycona.
    • budzik11 Re: Czwarta klasa - jutro start 31.08.14, 13:12
      asia_i_p napisała:

      > Moje dziecko zaczyna osławioną czwartą klasę i mam się wreszcie dowiedzieć, jak
      > i zrobiłam błąd posyłając ją sześcioletnią do szkoły.

      My też wink
    • mamma_2012 Re: Czwarta klasa - jutro start 31.08.14, 13:23
      A moim zdaniem czwarta klasa jest przereklamowanasmile
      Wszyscy jeszcze maja świadomość, ze dla dzieci wiele rzczeczy jest nowych, a same dzieci tez zaintrygowane ta nowością, wiec sa bardziej chętne do pracy.
      Dla mnie bardziej wymagający moment to chyba jednak V klasa.
      Rozmawialam, kiedy moja corka była właśnie w piątej klasie, z wychowawczynią, bo córce zaczęły sie zdarzać czwórki np. z matematyki (wiem, wiem, ale dla nas to była nowość). W czwartej wogole sie nie uczyła, a ja nie ingerowalam, bo przynosiła same piątki i szóstki, wiec spokojnie do wszystkiego podchodziłam.
      I owa wychowawczyni, fajna, doświadczona nauczycielka, powiedziała mi, ze właśnie np. z matematyki, ale innych przedmiotów tez ponoć, w czwartej klasie wcale nie pojawia sie wiele nowych treści, sporo bazuje sie jeszcze na wiedzy z nauczania początkowego. Jesli chodzi o materiał i sposób jego przekazywania, zmiana jest właśnie w klasie v.

      A koleżance, której corka w czwartej klasie zaczęła sie uczyć wyjątkowo dobrze, nauczycielka powiedziała, ze zmiana na lepsze/ gorsze wynika czesto z tego, ze oceny zaczynaja wystawiać nowi ludzie, nie świadomi tego jak postrzegala dziecko pani z klas i-III (a paniom zdarza sie zaszufladkowanie uczniów na podstawie tego z czym przyszli i dzieciaki "lecą na opinii" dobrej lub złej)
      • agni71 Re: Czwarta klasa - jutro start 31.08.14, 17:10
        I owa wychowawczyni, fajna, doświadczona nauczycielka, powiedziała mi, ze właśn
        > ie np. z matematyki, ale innych przedmiotów tez ponoć, w czwartej klasie wcale
        > nie pojawia sie wiele nowych treści, sporo bazuje sie jeszcze na wiedzy z naucz
        > ania początkowego. Jesli chodzi o materiał i sposób jego przekazywania, zmiana
        > jest właśnie w klasie v.

        Jesli chodzi o materiał z matematyki, to w klasie V jest głównie rozszerzanie wiadomości z IV klasy, wydaje mi się, że więcej typowych nowości jest w klasie VI.

        Ja miałam taką "młodszą" czwartoklasistkę w zeszłym roku, poradziła sobie świetnie. Zresztą wszystkie dzieciaki, jako klasa też. U nas w szkole jest rankingomania, stąd wiem, że po pierwszym semestrze klasa IV mojej córki (na 6 oddziałów) miała najwyższą średnią w szkole, a na koniec roku mieli drugie miejsce. Klasa samych "sześciolatków".
      • joa66 Re: Czwarta klasa - jutro start 31.08.14, 18:55
        Zgadzam się, że IV klasa jest łatwiejsza niż V. Nie wynika to chyba z samego programu tylko z etapu rozwojowego - dzieci w tym wieku stają się nastolatkami, przestają się "bawić", zmieniają im się zainteresowania, priorytety. To może, ale nie musi, mieć wpływ na naukę.
    • malinadzika Re: Czwarta klasa - jutro start 31.08.14, 13:24
      moja wnuczka "sześciolatka" idzie juz do szóstej klasy smile
    • olga727 Re: Czwarta klasa - jutro start 31.08.14, 13:51
      My też jutro zaczynamy IV klasę(oraz I-szą SP). Powodzenia wszystkim dzieciakom życzę,a rodzicom tego,czego potrzebują. smile
    • przeciwcialo Re: Czwarta klasa - jutro start 31.08.14, 15:19
      Juz jedną czwarta klasę sześciolatka przeżyłam, od jutra będę przeżywać kolejną czwartą. Przeżywać o tyle że nie wiem kto będzie wychowawca, kilku nauczycieli uciekło na urlopy zdrowotne więc zmian kadrowych będzie trochę.
    • gertruda.k Re: Czwarta klasa - jutro start 31.08.14, 15:21
      Córka (obecnie jeszcze lat 8) zaczyna 4 klasę, starsza zaczyna 1 gim, więc same atrakcje nas czekają. Trochę się denerwuję, bo nie wiem jeszcze nic na temat nauczycieli w sp (u nas jest to trzymane w tajemnicy do 1 września).
    • maderta Re: Czwarta klasa - jutro start 31.08.14, 16:01
      My też, a dokładniej moja córka, też "sześciolatka" smile.
    • grave_digger Re: Czwarta klasa - jutro start 31.08.14, 16:37
      My jutro też zaczynamy 4 kl z "szesciolatka" i 1 kl z siedmiolatka. smile
      • azjaodkuchni Re: Czwarta klasa - jutro start 31.08.14, 17:04
        Za dużych i małych w klasie 1, 4, 5 i 6 trzymamy kciuki. Niech to będzie dobry rok !
        • cleris Re: Czwarta klasa - jutro start 31.08.14, 17:15
          My też jutro startujemy w IV klasie, nauczycieli nie znamy, wychowawcę chyba tak...lekki stresik jest.

          powodzenia wszystkim!
    • kubona Re: Czwarta klasa - jutro start 31.08.14, 17:42
      mój syn. będzie jak będzie. raz lepiej, raz gorzej ale ciągle do przodu
    • kocianna Re: Czwarta klasa - jutro start 31.08.14, 17:49
      Moja też - w Rosji kończyła klasę trzecią ostrych siedmiolatków, w Polsce trafiła do przedszkola - tak nazwała "sześciolatków" w trzeciej klasie. Będzie miała nową nie tylko wychowawczynię, ale też klasę i szkołę, bo chciała zacząć zupełnie nowy etap w życiu. Dziś kazała sobie kupić spódnicę, którego to elementu garderoby nie miała w szafie od 8 lat.
      "Naukowo" nowości nie będzie - angielski od zera, polski i historię miała w polskim punkcie konsultacyjnym, gdzie była w IV klasie już rok temu I podręczniki te same), matematykę ma na poziomie V klasy po rosyjskiej szkole.
      • przeciwcialo Re: Czwarta klasa - jutro start 31.08.14, 18:07
        Popatrz, a u nas rodzice płaczą że biedactwa sie przemęczają naukąwink
    • iwoniaw Re: Czwarta klasa - jutro start 31.08.14, 19:27
      No, moje jutro zaczyna V i nadal nie wiem, na czym polega ten straszliwy błąd, o którym wspominasz wink
      W kwestii "trudności materiału", to - no cóż - uważam za normalne, iż IV klasa jest trudniejsza niż III, a V niż IV wink
      • andaba Re: Czwarta klasa - jutro start 31.08.14, 19:45
        Taaa. Czwarta klasa po reformie programowej to jest śmiech na sali.

        Z pewnością dziecko się przepracuje...
        • grzalka Re: Czwarta klasa - jutro start 31.08.14, 20:00
          My jutro tez startujemy, na szczęście dzieci poszły jako 7-latki, więc połowa stresu nam odpada wink
      • asia_i_p Re: Czwarta klasa - jutro start 31.08.14, 21:38
        Też nie wiem, ale ilekroć tutaj mówiłam, że posłałam sześciolatkę (no dobra, pięciolatkę z kawałkiem) i nic się złego nie dzieje, tylekroć ktoś dopisywał, że na razie się nie dzieje, ale w czwartej klasie zobaczę. No i właśnie czekam, jak ja okropnie zobaczę - i mam nadzieję, że się nie sprawdzi.
        • iwoniaw Re: Czwarta klasa - jutro start 31.08.14, 21:47
          No i sama widzisz, że już się pojawiają wpisy, że "zobaczysz", ale jeszcze nie teraz, tylko w V, bo piąta trudniejsza wink
          Cóż, być może dziecię dotrze do matury z wynikami minimalnymi 98% z rozszerzonych, ale to też nic nie znaczy - wszak na studiach może złapać jakąś tróję, albo zgoła mieć poprawkę - i wtedy to wiadomo będzie, że to z powodu rozpoczęcia I klasy jako 6-latka wink
          • mamma_2012 Re: Czwarta klasa - jutro start 02.09.14, 09:15
            To ja pisałam, a jestem gorąca zwolenniczka wczesnego posyłania dzieci do szkołysmile

            Zwyczajnie u nas rzeczywiście okazało sie, ze najtrudniejszym momentem był ten, kiedy wiedza zaczęła sama wpływać do głowy i trzeba było "pouczyć sie", a nauczycielka wytłumaczyła mi dlaczego m. in. moment ten czesto wypada w piątej, a nie czwartej klasie.

            Przez te pierwsze trzy lata wszystkie dzieciaki mniej wiecej opanowują naukę czytania, pisania i podstawy matematyki i w kolejne etapy wchodzą przygotowane do samodzielnego przyswajania wiedzy (lub przynajmniej powinny), niezależnie czy sa pół roku młodsze czy starsze i czy nauczyły sie czytać mając 3 czy 7 lat. Dalej oprócz wrodzonych zdolności czy wysiłku rodziców mocno zaczyna sie liczyć tez pracowitość, zainteresowania, tudzież gotowość do poświęcenia czasu nie tylko na to co mnie interesuje.
        • agni71 Re: Czwarta klasa - jutro start 31.08.14, 21:59
          Sam miałam lekkiego stracha, ale u nas, odpukać, sie nie sprawdziło jak dotąd krakanie.
          • grzalka Re: Czwarta klasa - jutro start 31.08.14, 22:59
            E, ja poszłam do szkoły jako latka i do końca studiów nie "zobaczylam"
            • iwoniaw Re: Czwarta klasa - jutro start 31.08.14, 23:01
              I nie boisz się tak żyć, gdy w każdej chwili może cię dopaść Konsekwencja Rozpoczęcia I Klasy W Młodszym Wieku? wink
      • morekac Re: Czwarta klasa - jutro start 01.09.14, 08:10
        W kwestii "trudności materiału", to - no cóż - uważam za normalne, iż IV klasa jest trudniejsza niż III, a V niż IV

        No, dla rodziców na pewno ten materiał jest trudniejszy... wink
        Dla dziecka najpierw trudny jest materiał klasy pierwszej, potem drugiej - ot, po prostu kolejny etap. Dla mojej starszej było to najtrudniejsze organizacyjnie - a zwłaszcza zapisywanie prac domowych.
    • magnolia1973 Re: Czwarta klasa - jutro start 31.08.14, 23:11
      Ja tam nic nie zobaczyłam w tej IV klasie takiego co by mnie skłaniało do rewizji przekonania, że moja córka słusznie poszła do szkoły jako sześciolatka. Córka sama uważa, że ta IV klasa to nic strasznego, kolejnej też się nie obawia.
      Jutro posyłam jeszcze jej młodszą siostrę, sześciolatkę, do pierwszej klasy. Tę muszę, bo jest z 1. połowy roku, to już nie jest mój wolny i swobodny wybór jak przy starszej. Mam nadzieję, że też niczego złego nie zobaczę i nie pożałuję, że nie odraczałam. Nie było jednak żadnych rzeczywistych powodów do odraczania, a wymyślać takowych nie miałam zamiaru.
    • ga-ti Re: Czwarta klasa - jutro start 31.08.14, 23:42
      Mój syn zaczyna smile
      On się zupełnie nie przejmuje, bardzo żal mu skończonych wakacji, o szkole nie mówi i raczej nie myśli. Pogoniony wczoraj, sprzątnął biurko, ale szkolną wyprawką już się nie zainteresował wink Ja nie mam czasu na stres na razie, bo cały mój niepokój skierowałam w stronę córki - pierwszoklasistki.
      Powodzenia!
    • jagabaga92 Re: Czwarta klasa - jutro start 01.09.14, 08:21
      I my też, i my teżsmile. Wiem, że będzie inaczej, ale inaczej wcale nie znaczy gorzej. Młody cieszy się, że dowie się nowych rzeczy. Ambitnie zaplanował sobie rozkład dnia po powrocie ze szkoły, a mnie nie pozostaje nic innego jak kibicować mu smile.
    • monia4545 Re: Czwarta klasa - jutro start 01.09.14, 08:42
      my także zaczynamy jako "sześciolatki" IV klasę i myślę że źle nie będzie, choć na pewno inaczej. Będzie musiała się przyzwyczaić, że trzeba chodzić z klasy do klasy, zdążyć się spakować na przewie itd. Poza tym kilku nauczycieli i każdy ma swoje wymagania. Plan lekcji mamy i nie jest najgorszy.
    • jajko54 Re: Czwarta klasa - jutro start 01.09.14, 10:01
      mój syn, który ma 8 lat i 8 miesięcy smile wydaje mi się mały jak na 4 klasę ale pewnie sobie dobrze poradzi. wychowawczyni 1-3 traktowała swoją klasę 6latków jak dzidziusiów, teraz wiele z tych dzieci przeżyje niezły szok.
      starszy syn dobrze przeszedł tę zmianę, tylko w pierwszym tygodniu-dwóch był stres bo dużo przedmiotów, wymagań itp.
    • mama-ola Re: Czwarta klasa - jutro start 01.09.14, 11:50
      Mój syn jest właśnie po rozpoczęciu roku smile Jego nowa wychowawczyni bardzo mi się spodobała, synowi też. Plan lekcji też jest niezły, aż się zdziwiłam - wyłącznie na rano, ma na 8, 8:55 albo 9:50; najpóźniej kończy o 14:30. Najwięcej lekcji to 6. Nie ma wśród nauczycielek pani, o której krążą negatywne opowieści. Czyli wszystko na razie wygląda b. dobrze smile

      Słyszałam od znajomej nauczycielki, że dzieci bardzo lubią IV klasę, że jest ciekawa i zajmująca, że dobrą odmianą po I-III. Tak też powiedziałam synowi: że będzie bardziej interesująco. I tego się trzymamy smile
    • tol8 Re: Czwarta klasa - jutro start 01.09.14, 17:59
      Ja tez mam debiutanta, ma 9 lat i miesiąc.
      W zeszłym roku miałam ,,normalnego'' czwartoklasistę.
    • jotde3 Re: Czwarta klasa - jutro start 01.09.14, 19:44
      Nie wiem czy czwarta jest jakos wyjatkowo trudna ale jakias zmiana ilosciowa jest. Do tego u syna zrobili dodatkowo 2h niemieckiego( po namysle moze byc ) i 2h wf ( razem6) religia miedzy lekcjami tak ze znacznie pozniej bedzie konczyl. Z tego wf go moge wyslizgac bo trenuje w klubie wiec mu zrobie indywidualny tok ale poki co nie chce o tym slyszec, czekam wiec kiedy zacznie jeczec ze nie ma sily i z niektorych wf go zwolnie.
    • dixi Re: Czwarta klasa - jutro start 01.09.14, 23:23
      A ja zważyłam przed chwilą plecak swojego czwartoklasisty na dzień pierwszy - 4.2 kilo, dojdzie rano śniadanie i butelka z wodą, czyli przekroczy 5 sad dodam że sam plecak leciutki, 0,6 kg. Plus worek z butami zmiennymi.
      A młody - 9 latek, 24 kilo żywej wagi, czyli ortopedzi zezwalają dzwigać 2,40 .
      I jak patrzę na te podręczniki, ćwiczeniówki na ciężkim kredowym papierze, to mnie krew zalewa ech... oczywiście pani dziś mówiła że wszystko trzeba mieć.
      Nie wiem czy powywalać te najcięższe i kazać powiedzieć że rodzice zakazali nosić, czy pociąć na rozdziały, jako tragarz nie mam możliwości robić bo trzeba byłoby się z pracy zwolnić.
      A jutro tylko 4 przedmioty z książkami, planu jeszcze nie ma na cały tydzien ale w dzien bez wf to może być 5 -6...
      • makurokurosek Re: Czwarta klasa - jutro start 01.09.14, 23:52
        > A młody - 9 latek, 24 kilo żywej wagi,

        Po pierwsze masz wyjątkowego chudzielca i malca. Twoje dziecko z ledwością dobija do 3 centyli. Wybacz ale zazwyczaj bierze się średnią we wszystkich rozważaniach , a nie wartości graniczne.

        Druga sprawa czy twoje dziecko do tej pory nie nosiło do szkoły żadnych książek?
        Cały komplet młodej czwartoklasistki nie waży nawet 3 kg, a w tym komplecie są ćwiczenia z polskiego, matematyki i przyrody z których będzie korzystała dopiero w drugim semestrze.
        Pytanie więc co generuje taką wagę plecaka twojego dziecka, może bez sensu kupiliście grube zeszyty w sztywnych okładkach, a może twój syn czegoś nakładł do plecaka.
        • dixi Re: Czwarta klasa - jutro start 02.09.14, 06:20
          Po pierwsze siatka centylowa pokazuje mi 10 centyl.
          Po drugie - aż dziś zważę cały komplet podręczników, przypuszczam że przekroczy 5 kilo. Może w waszej szkole wybrali taki lekki zestaw, choć raczej to niemożliwe, przypuszcza m że nie masz połowy ksiązek jeszcze.
          Po trzecie, zeszyty 32 k, w miękkich okładkach. Zeszyty i niektóre ksiązki obłozone tylko w cienką folię. W plecaku ani jednej zabawki, piórnik lekki, z niezbędną zawartością - osobiście dopilnowane.
          A pod koniec pakowania przyszedł do syna kolega, 5 klasista, i mówi że to wcale nie jest ciężki plecak...
          • makurokurosek Re: Czwarta klasa - jutro start 02.09.14, 09:05
            "przypuszcza m że nie masz połowy ksiązek jeszcze."

            Zapewniam cię, że mam cały komplet książek.

            O ile się nie mylę to ty co roku rozpaczasz nad wagą plecaka.

        • joxanna1 Re: Czwarta klasa - jutro start 02.09.14, 08:51
          Makuro - jak się z Tobą zwykle zgadzam, to tu mam wrażenie, że trywializujesz problem.

          Pewnie też ja jestem przewrażliwiona, jako matka 3-centylowej córki, która idzie do 4 klasy mając niespełna 9 lat. Ale plecaki SĄ za ciężkie.

          Po 3 latach szkoły jestem mistrzem minimalizacji. Najlżejsze plecaki, najcieńsze i najmniejsze zeszyty (nie zgodziłam się na dzienniczek A4, bo był cięższy o parę gram, niż A5 - moje dziecko ma kilka rocznie, ale lżejszych) nawet ręcznik ważę, żeby był jak najlżejszysmile. I mimo eko-podejścia, zaważyła lunch boxy i okazało sie, że są o parę gramów cięższe od papierowych torebek. Out.

          Ale plecaki już w 2 i 3 klasie były za ciężkie, a to, co moje dziecko dziś wzięło do szkoły mnie przeraziło. Ja sama takich ciężarów nie noszę- jadę samochodem, ba, może i taksówkę bym wzięła. A od dzieci oczekuje się noszenia ciężarów po całej szkole. Jestem pewna, że dyrekcja nie nosi nawet połowy w swoich torebkach.

          Jestem zła na szkołę, że nie dogrywa jakoś planów lekcji (jeśli mam nosić podręcznik do historii, to może nie do matematyki?, albo odwrotnie, albo cokolwiek), na wydawnictwa (po co te durne prefabrykowane, grube zeszyty? nie można nosić 16kartkowych zeszytów, 3x lżejszych) i tu oczywiście też na nauczycieli - że zamawiają takie wydawnictwa i używają ich na lekcjach.
          O co chodzi np z podręcznikiem do techniki na 3 lata? Bardzo jestem ciekawa, czy trzeba będzie go nosić.

          Frustruję się kolejny rok - albo kolejne pokolenie, bo w latach 80-tych była ta sama dyskusja. Z której nic nie wynikło.
          • makurokurosek Re: Czwarta klasa - jutro start 02.09.14, 09:15
            > Makuro - jak się z Tobą zwykle zgadzam, to tu mam wrażenie, że trywializujesz p
            > roblem.
            >

            Być może, ale to prawdopodobnie wynika z tego, że mam dziecko z końcówki siatki czyli mierzące 145 cm i ważące 38 kg. Dla niej plecak nie jest za ciężki, fakt my mamy lekki sportowo/turystyczny plecak.

            "> Pewnie też ja jestem przewrażliwiona, jako matka 3-centylowej córki, która idzi
            > e do 4 klasy mając niespełna 9 lat. Ale plecaki SĄ za ciężkie.

            Sama byłam dzieckiem 3 centylowym i najbardziej mnie wkurzało traktowanie mnie jak malucha, dla którego wszystko jest za ciężkie i za duże.

            " Ja sama takich ciężarów nie noszę- jadę samochode
            > m, ba, może i taksówkę bym wzięła. A od dzieci oczekuje się noszenia ciężarów p
            > o całej szkole.

            I moze na tym też polega różnica w naszym podejściu. Ja często na zakupy czy do miasta jeżdżę rowerem.

            • agni71 Re: Czwarta klasa - jutro start 02.09.14, 09:54
              > I moze na tym też polega różnica w naszym podejściu. Ja często na zakupy czy do
              > miasta jeżdżę rowerem.

              A co to za argument, ja się na codzien poruszam rowerem i jeszcze nie upadłam na głowę, żeby dźwigać na plecach takie ciężary, jakie dzieci noszą w klasach IV - VI. Wszystko u mnie ląduje w koszykach rowerowych. Książki bardzo ciężkie, choć ja sie pocieszam tym, że częśc rzeczy dzieci mogą zostawić w szafkach. Ale nie wtedy, kiedy jest coś zadane z podręczników, wtedy trzeba je przytachać z powrotem. Dzisiaj było bardzo ciężko, bo pierwszy dzień, trzeba było wziąć obuwie na zmianę, strój na WF, buty na WF. Te rzeczy zostaną w szkole.
              W sumie zaczynam sie chyba cieszyć z okienek religijnych - będę namawiała dzieci do odrabiania wtedy lekcji, żeby mniej trzeba było przynosić do domu...
              • makurokurosek Re: Czwarta klasa - jutro start 02.09.14, 11:50
                > A co to za argument, ja się na codzien poruszam rowerem i jeszcze nie upadłam n
                > a głowę, żeby dźwigać na plecach takie ciężary, jakie dzieci noszą w klasach IV
                > - VI. Wszystko u mnie ląduje w koszykach rowerowych.

                Widać moje dziecko upadło na głowę, bo samo z własnej woli nie takie ciężary dźwiga. Ostatnio młoda wyciągnęła mnie i młodszego brata do lasu na piknik. Do plecaka zapakowała
                - koc
                - 2 duże ręczniki
                - 2 książki dla siebie ( jedna o sałatkach bo miał budować namiot)
                - zabawki i książeczki dla brata
                - 2 butelki wody oraz jedzenie
                i jeszcze kilka innych pierdół
                Plecak był o wiele cięższy od tego co niosła dziś.
                • agni71 Re: Czwarta klasa - jutro start 02.09.14, 15:25
                  Może pomyślcie o zapisaniu córki na jakies zajęcia z podnoszenia ciężarów, czy coś? wink Skoro daje rade i nawet lubi...

                  Ja mam chore stawy kolanowe i biodrowe, równiez od dźwigania ciężarów w dzieciństwie. Więc nie zachęcam moich dzieci do dźwigania, i ubolewam, jesli nie da sie tego uniknąć.

                  Mam dzieci raczej drobnokościste.
                  • makurokurosek Re: Czwarta klasa - jutro start 02.09.14, 15:53
                    > Może pomyślcie o zapisaniu córki na jakies zajęcia z podnoszenia ciężarów, czy
                    > coś? wink Skoro daje rade i nawet lubi.

                    Ostatnio była dyskusja o dzieciach z wysokim IQ lecz leniwych i tym, że szkoła nie pomaga w ich rozwijaniu. Ja powinnam narzekać, że młoda ma warunki by być dobra w sporcie, ale nie chce rozwijać swoich zdolności, a szkoła też mi nie pomaga nakłonić ją do rozwojusmile.
                    Ja jako dziecko nie dobijałam nawet do 3 centyli co nie przeszkadzało mi co jakiś czas szurać meblami w pokoju w ramach przemeblowania.
                    • agni71 Re: Czwarta klasa - jutro start 02.09.14, 16:19
                      Wiesz, troche z przymrużeniem oka pisałam wyżej, ale teraz juz na serio. Szkoda, że u nas w szkołach jednak nie jest nagminne wyszukiwanie talentów innych niż piłkarz i siatkarz/siatkarka. W klasie mojej corki tez jest taka silna dziewczynka, piłką lekarską podobno rzuca kilka metrów dalej niż reszta dzieciaków ... i nic, nauczyciele WF nic nie robią, żeby jakoś to wykorzystać, może pokierować jej rozwojem, może zaproponowac jakies ukierunkowane zajęcia. SKS dla dziewczynek to siatkówka do wyrzygu, za przeproszeniem (nie jestem obiektywna w kwestii siatkówki w szkole)
                      • makurokurosek Re: Czwarta klasa - jutro start 02.09.14, 17:39
                        Rok temu rozglądałam się w Poznaniu za zajęciami dodatkowymi dla 8 latki z siatkówki lub kosza, znalazłam jedne z siatki na drugim końcu miasta.
                        Z zajęć sportowych to łatwo dostępnych to są wszelkiej formy sztuki walki.
                        • jakw Re: Czwarta klasa - jutro start 02.09.14, 23:31
                          makurokurosek napisała:

                          > Rok temu rozglądałam się w Poznaniu za zajęciami dodatkowymi dla 8 latki z siat
                          > kówki lub kosza, znalazłam jedne z siatki na drugim końcu miasta.
                          > Z zajęć sportowych to łatwo dostępnych to są wszelkiej formy sztuki walki.
                          Bo z siatki to SKS jest pewnie w co 2-3 szkole - fakt , że SKSy dla tych ciut starszych. Więc trudno zrobić na tej siatkówce biznes.
                          • agni71 Re: Czwarta klasa - jutro start 03.09.14, 09:17
                            Ja pisałam właśnie o SKS w szkole w klasach IV -VI, u nas niby jest czasem coś innego, tenis stołowy np., ale podstawową aktywnością jest siatkówka. A ja nie rozumiem, dlaczego królowa sportu jest tak pomijana. U nas są też tereny leśne, gdzie mogliby miec WF na rowerach (przy okazji może byłoby troszkę edukacji dla dzieci i dorosłych w kwestii kasku rowerowego), ale nie, tego sie nie robi.
                      • morekac Re: Czwarta klasa - jutro start 02.09.14, 21:57
                        I zawsze tak było- pół podstawówki i całe lo- siatkówka. Tak mi to obrzydzilo tę grę, że nie jestem nawet w stanie meczu obejrzeć.
                        • agni71 Re: Czwarta klasa - jutro start 02.09.14, 22:04
                          Zastanawiające, prawda? Jakies lobby siatkarskie opanowało polska szkołę... A gdzie choćby lekkoatletyka z całym mnóstwem konkurencji, czy piłka nożna nie tylko dla chłopców, i nie tylko na zasadzie "Macie piłke i grajcie"? Ja znienawidziłam juz chyba bezpowrotnie siatkówke po liceum sad
                          • jakw Re: Czwarta klasa - jutro start 02.09.14, 23:34
                            agni71 napisała:

                            > Zastanawiające, prawda? Jakies lobby siatkarskie opanowało polska szkołę... A g
                            > dzie choćby lekkoatletyka z całym mnóstwem konkurencji, czy piłka nożna nie tyl
                            > ko dla chłopców, i nie tylko na zasadzie "Macie piłke i grajcie"? Ja znienawidz
                            > iłam juz chyba bezpowrotnie siatkówke po liceum sad
                            Na szczęście dla was (oraz dla mnie - też mam siatkówkofobię) Polsat zakodował mistrzostwa w tej paskudnej dyscyplinie udręki polskich uczniów ( a uczennic to w szczególności, chłopaków chyba bardziej męczą piłką nożną).
                            • agni71 Re: Czwarta klasa - jutro start 03.09.14, 09:11
                              a w telewizji mi akurat siatkówka nie przeszkadza, mam fanów w rodzinie, niechby sobie pooglądali, ale ... może stworzymy jakies lobby antysiatkówkowe w szkole, a raczej pro-inne sporty?
                  • przeciwcialo Re: Czwarta klasa - jutro start 02.09.14, 17:08
                    To trzeba kupić szkolny plecak z pasem biodrowym. Widze dzieciaki z niewyregulowanymi szelkami, zawartosc plecaka zwisa poza posladki. Nic dziwnego że rujnuja sobie kregosłupy i stawy.
                    • triss_merigold6 Czemu nie ze stelażem od razu? 02.09.14, 21:43
                      Nie sądzisz, że to trochę absurdalne, żeby dziesięciolatkowi zalecać plecak jak na wyprawy w góry z pełnym turystycznym ekwipunkiem?
                      • dixi Re: Czemu nie ze stelażem od razu? 02.09.14, 23:53
                        mamy z pasem biodrowym, w dodatku lekki, ale pas niestety nie odejmuje wagi. Poza tym już widzę, jak zakłada pas na wędrówkę z klasy do klasy na drugim końcu szkoły podczas 5 min przerwy tongue_out
                        • makurokurosek Re: Czemu nie ze stelażem od razu? 03.09.14, 09:36
                          Ile czasu zajmuje mu ta wędrówka. Co innego droga ze szkoły do domu, a co innego przejście do innej klasy.
          • iwoniaw Joxanna - 100% racji 02.09.14, 10:35
            Problem wagi plecaków jest - jak dla mnie - jedynym rzeczywiście realnym systemowym problemem polskiej szkoły, który dotknął moje dzieci bezpośrednio. Nie mam dzieci z 3 centyla, co nie zmienia faktu, że plecak 4-klasisty (a i obecnie 5) był tak ciężki, że ja (dorosła, wyższa i cięższa od nawet wyrośniętego i masywnego 10-latka) nie raz aż się uginałam, podnosząc go.
            Zastanawiałam się, co mogłoby tu pomóc faktycznie i, ponieważ system nauczania jednak obejmuje zadania domowe (które trzeba nosić w te i wewte, takoż podręczniki do nich potrzebne), to jedynym rozwiązaniem byłyby właśnie cienkie zeszyty (nawet 16-kartkowe, w sumie po co dziecko ma taszczyć do szkoły notatki z całego roku, przecież to może mieć poukładane w segregatorach w domu, a w szkole niech notuje na bieżąco i ma te przysłowiowe "3 lekcje do tyłu" przy sobie) i książki drukowane na lekkim papierze (nawet w twardej okładce z kartonu byłyby lżejsze niż te podręczniki na kredowym, z lakierowanymi okładkami). No ale jak przekonać wydawnictwa do zmiany surowca?
            • dixi Re: Joxanna - 100% racji 02.09.14, 11:22
              moim zdaniem pomóc mogą jedynie jakieś regulacje w przepisach dotyczące wagi podręcznika. Bo w tej chwili rządzą wydawnictwa, a książka wiadomo - im piękniejsza, cięższa, bardziej błyszcząca tym droższa może być.
              I największy absurd - podręczniki 3- letnie do plastyki, techniki, muzyki... no po co? Nawet myślałam że nie trzeba będzie tego nosić, ale wyprowadził mnie wczoraj z błędu kolega syna, 5-klasista.
              • triss_merigold6 Re: Joxanna - 100% racji 02.09.14, 11:29
                O tak, urzekają mnie te podręczniki. Chciałabym na zebraniu zapytać czy nauczyciel mógłby uprzedzać, że na kolejną lekcję będzie toto potrzebne.
                • dixi Re: Joxanna - 100% racji 02.09.14, 12:22
                  ja zamierzam na zebraniu poruszyć ten problem kompleksowo, jednak obawiam się o jego zbagatelizowanie, zwłaszcza że w klasie syna dzieci "z dolnej granicy siatki" stanowią mniejszość. A czterdziestokilogramowemu 4-klasiscie to nawet dobrze zrobi, jak pobiega trochę z balastem na plecach tongue_out
                  • makurokurosek Re: Joxanna - 100% racji 02.09.14, 12:39
                    Pytanie jakiego rozwiązania oczekujesz.
                    Szafki problemu nie rozwiązują, wszak dziecko w domu z czegoś uczyć sie musi. Dzielenie na mniejsze kawałki książki, duże ryzyko zgubienia lub zniszczenia , w efekcie dzieciak nie będzie miał się z czego uczyć.
                    • dixi Re: Joxanna - 100% racji 02.09.14, 12:59
                      i tu się zgadzam, trudno będzie. Ale gdyby tak te nieszczęsne 3 letnie podręczniki - do przedmiotów, które ich jednak specjalnie nie wymagają - były tylko na użytek domowy, ewentualnie noszone raz na jakiś czas, ponadto byłaby możliwość zostawienia w szkole wielkich i ciężkich książek do j.pol. i matematyki (u nas nie dzielony, jeden na cały rok) - to podejrzewam, że starczyłoby. Ze swej strony jestem sklonna zainwestować w drugi egzemplarz tychże, na użytek domowy.
                      • makurokurosek Re: Joxanna - 100% racji 02.09.14, 13:12
                        Pytanie jaki macie plan lekcji i jakie podręczniki w danym dniu dziecko faktycznie będzie musiało nosić. U córki nie ma kumulacji przedmiotów z najcięższymi podręcznikami.

                        " Ze swej st
                        > rony jestem sklonna zainwestować w drugi egzemplarz tychże, na użytek domowy.

                        Ile osób tak zrobi, tym bardziej że są to najdroższe podręczniki w pakietach.
                      • makurokurosek Re: Joxanna - 100% racji 02.09.14, 13:16
                        Co do podręcznika do polskiego i matematyki, w jaki sposób dziecko miałoby się przygotować na następna lekcję bez podręcznika. Po co w ogóle kupować coś co jest zbędne.
                      • morekac Re: Joxanna - 100% racji 02.09.14, 14:45
                        To ja może napiszę, jak było u nas - może ktoś skorzysta. Otóż w podstawówce była prośba do rodziców o zostawienie chociaż części używanych podręczników w szkole - w rezultacie dosyć szybko skompletowało się książki do pracowni informatycznej, plastycznej , muzycznej - tu i tak był jeden nauczyciel, więc jeden komplet wystarczył. Z książkami do przedmiotów było trochę więcej zabawy, bo trzeba było wyposażyć więcej pracowni - tutaj część książek dokupił komitet rodzicielski.
                        W gimnazjum zrzuciliśmy się na książki z przedmiotów z 'pojedynczymi' nauczycielami, wyszło po 20 zł na ucznia, a plecaki zrobiły się sporo lżejsze.
                      • agni71 Re: Joxanna - 100% racji 02.09.14, 15:28
                        A jaki macie podręcznik do matematyki? Nasz wystepuje w wersji papierowej i elektronicznej, więc ten papierowy może być na stałe w szkole. Haczyk jest taki, że dostęp do e-podręcznika jest na rok, więc żeby drugie dziecko skorzystało, trzeba ponownie wykupić (a dostęp do e-podręcznika kosztuje prawie tyle samo, co podręcznik papierowy + e-podręcznik).
        • iwoniaw Re: Czwarta klasa - jutro start 02.09.14, 10:45
          CytatCały komplet młodej czwartoklasistki nie waży nawet 3 kg, a w tym komplecie są
          > ćwiczenia z polskiego, matematyki i przyrody z których będzie korzystała dopier
          > o w drugim semestrze.


          Ciekawa jestem naprawdę, co to za tytułu macie, bo dziwnym zbiegiem okoliczności gdy zamawiałam komplet podręczników w jednej przesyłce, nie była to paczka do 3 kg. Ba - ona nawet do 5 kg nie była...
          • triss_merigold6 Re: Czwarta klasa - jutro start 02.09.14, 11:03
            Potwierdzam jako że i ja mam teraz komplet do IV klasy i całość (bez podręczników do religii i informatyki) waży zdecydowanie więcej niż te 5 kg.
            • agni71 Re: Czwarta klasa - jutro start 02.09.14, 11:06
              może makurokurosek napsize jakie ma podręczniki, bo też jestem zaintrygowana
              • triss_merigold6 Re: Czwarta klasa - jutro start 02.09.14, 11:10
                Może kobiecina ważyła tylko podręczniki albo tylko ćwiczenia, albo po prostu nie potrafi ocenić ciężaru i coś wymyśla.
                • makurokurosek OK- wszystkie podręczniki ważą 4,7 02.09.14, 12:36
                  Wszystkie, ale dziecko wszystkich nie nosi.
                  Ćwiczenia do polskiego są podzielone na 2
                  ćwiczenia i podręcznik do matematyki dzielony na 2
                  ćwiczenia do przyrody dzielone na 2
                  Co powoduje iż w semestrze odpada 1 kg.
                  Fakt nam odpada religia.

                  • jagabaga92 Re: OK- wszystkie podręczniki ważą 4,7 02.09.14, 12:44
                    A bardzo ciężki angielski (podr.+ćw), historia. Twoje dziecko nie ma podręczników do tych przedmiotów? Jeszcze informatyka, a niektórzy dodatkowo maja atlas do przyrody, pracę technike, muzykę, plastykę. Cięzar plecaka dodatkowo zwieksza piórnik, śniadaniówka z zawartościa, napój, strój na wf. Do tego przybory na plastyke, prace-technikę. Oj, czasem uskłada sięsad
                    • triss_merigold6 Re: OK- wszystkie podręczniki ważą 4,7 02.09.14, 12:48
                      U nas zaznaczono, żeby nie kupować podręcznika do informatyki.
                    • makurokurosek Re: OK- wszystkie podręczniki ważą 4,7 02.09.14, 13:04
                      > A bardzo ciężki angielski (podr.+ćw), historia. Twoje dziecko nie ma podręcznik
                      > ów do tych przedmiotów?

                      pozostałe są wliczone, wagi pobrałam z
                      www.ksiegarniarubikon.pl/9788326713903/Teraz-polski-5-Podrecznik-do-ksztalcenia-literackiego-kulturowego-i-jezykowego.html.
                      Jak młoda przyjdzie ze szkoły to zważę. Wynika, że najcięższe podręczniki to polski i technika.
                      • iwoniaw O, dobry przykład beznadziejnie ciężkiej książki 02.09.14, 17:23
                        Niech mi ktoś powie, że to normalne, żeby podręcznik ważył ponad 800 g? Nie wspomnę, że to akurat przedmiot, który mają codziennie - i z podręcznika, owszem, korzystają jak najbardziej (zarówno na lekcji, jak i w domu). Spokojnie mógłby ważyć 1/3 tego przy zachowaniu zarówno treści, jak i układu graficznego - wystarczyłoby, żeby książka była na innym papierze i miała format np. zeszytu (a5).
                        Jedna z najlżejszych książek z wyposażenia dla klasy V to - rzeczywiście podzielona na dwie części - przyroda:
                        www.ksiegarniarubikon.pl/9788302134876/Przyroda-z-pomyslem-5-podrecznik-czesc-2.html
                        Waży 380g, do tego ćwiczenia (też podzielone), jedna ich część zaledwie 200g - zatem nawet w dzień, gdy nie noszą atlasu, ćwiczeń warsztatowych i zakładając, że zeszyt mają najcieńszy z cienkich, na jeden przedmiot przypada więcej niż pół kilo, w niektórych przypadkach (jak wspomniany codzienny polski) - ponad kilogram.
                        Lekcji mają codziennie od 5 do 7 - zatem jakim cudem wychodzi "niespełna 3 kg"? Raczej dużo więcej, bo przecież przybory do pisania, strój na wf, materiały plastyczne, flet na muzykę, nie każdy zeszyt ma 16 kartek (w sensie: nauczyciel ma dziwaczne wymogi) etc.
                        • makurokurosek Re: O, dobry przykład beznadziejnie ciężkiej ksią 02.09.14, 17:58
                          > Niech mi ktoś powie, że to normalne, żeby podręcznik ważył ponad 800 g?

                          Pamiętasz te podręcznik do polskiego w szkole średniej. Teraz jak tak myślę to ten do 1 klasy Starożytność musiał ważyć sporo ponad 1 kg.

                          "> Lekcji mają codziennie od 5 do 7 - zatem jakim cudem wychodzi "niespełna 3 kg"?

                          Młoda leci wydawnictwem Nowa Era (zaokrąglam w górę)
                          polski książka + ćwiczenia ~1 kg
                          matematyka książka + ćwiczenia ~500 g
                          przyroda książka + ćwiczenia ~550 g
                          angielski książka + ćwiczenia ~ 550 g
                          technika - 560g
                          historia -300g
                          muzyka~300g
                          plastyka ~300g

                          Czyli gdyby miała wszystkie przedmioty jednego dnia ( sytuacja nierealna ) wychodzi 4 kg.
                          • dixi Re: O, dobry przykład beznadziejnie ciężkiej ksią 02.09.14, 21:32
                            no to ważymy - książki, ćw, atlasy które ma nosić jednorazowo:
                            polski 0,9
                            matematyka 0,8
                            przyroda 1,0
                            angielski 0,8
                            muzyka 0,5
                            historia 0,5

                            dziś moje dziecko miało polski + mat + ang + historia = 2,9 kg + 5 zeszytów 30 dkg = 3,30
                            plus piórnik, strój wf, telefon, śniadanie - nie zważyłam ale niech będzie 0,5 kg razem
                            plus woda 0,33 - większej nie dałam, dostał 2 zł na sklepik
                            i plecak 0,6 kg
                            razem 4,8 kg - czyli zgadza się ...

                            ale jutro lżej wink
                            • makurokurosek Re: O, dobry przykład beznadziejnie ciężkiej ksią 02.09.14, 21:58
                              dziś moje dziecko miało polski + mat + ang + historia = 2,9 kg + 5 zeszytów 30
                              > dkg = 3,30

                              Po co 5 zeszytów skoro były 4 przedmioty, czyżby na wf również obowiązywał zeszyt

                              Nie wiem jakim pakietem idziecie, że macie takie obszerne tomiska
                              • morekac Re: O, dobry przykład beznadziejnie ciężkiej ksią 02.09.14, 22:01
                                Mają takie książki, jakich zazyczyli sobie nauczyciele poszczególnych przedmiotów. Pakietów w kl.IV już nie ma.
                              • triss_merigold6 Re: O, dobry przykład beznadziejnie ciężkiej ksią 02.09.14, 22:09
                                Nie wiem jak Tobie, ale mnie polski + angielski + matematyka + historia daje 4 zeszyty. I piąty - dzienniczek.
                                • dixi Re: O, dobry przykład beznadziejnie ciężkiej ksią 02.09.14, 22:52
                                  piąty to zeszyt do korespondencji. Dzienniczka brak.

                                  I prostuję - jutro wcale nie lżej, wyszło 4,10 plus rano picie i śniadanie, nosz...

                                  Najlepsze, że dziś korzystał jedynie z ćwiczeniówki do matematyki i książki do angielskiego. Wf bez przebierania, pani czytała regulaminy tongue_out
                                  • agni71 Re: O, dobry przykład beznadziejnie ciężkiej ksią 03.09.14, 09:12
                                    my to nazywamy dzienniczkiem, taki zeszyt, w którym dzieci zapisują lub wklejają info od nauczycieli, jakies inne ważne informacje, i w którym ja piszę usprawiedliwienia za nieobecności.
                                    • triss_merigold6 Re: O, dobry przykład beznadziejnie ciężkiej ksią 03.09.14, 09:17
                                      Jak zwał, tak zwał. Ujednolicone dzienniczki (wydane jako dzienniczki) mieli w klasach 1-3, teraz może być zeszyt albo dzienniczek.
                                    • makurokurosek Re: O, dobry przykład beznadziejnie ciężkiej ksią 03.09.14, 09:38
                                      U nas takie wszystkie informacje były pisane w dzienniku elektronicznym. Zanim dziecko wróciło ze szkoły ja już miałam pełen wgląd w dzisiejszą sytuację smile.
                                      • makurokurosek Re: O, dobry przykład beznadziejnie ciężkiej ksią 03.09.14, 09:39
                                        Może warto po negocjować, aby nauczyciele korzystali z dziennika elektronicznego, wszak i tak za niego płacicie więc niech będzie na maksa wykorzystany.
                                        • agni71 Re: O, dobry przykład beznadziejnie ciężkiej ksią 03.09.14, 10:10
                                          Wiesz - nie wszędzie są dzienniki elektroniczne. U nas będzie dopiero od tego roku. Chyba nikt nie płaci za dziennik el., gdy nie ma go w szkole?
                                          • makurokurosek Re: O, dobry przykład beznadziejnie ciężkiej ksią 03.09.14, 10:14
                                            Ale skoro w tym roku u was wchodzi, to zapłacić będziesz musiała za dostęp do niego, warto więc wymusić na nauczycielach by z niego korzystali.
                                            • agni71 Re: O, dobry przykład beznadziejnie ciężkiej ksią 03.09.14, 10:19
                                              Ale dlaczego zakładasz, ze będę musiała wymuszać? Póki co, sądzę, że nauczyciele będą wypełniac swoje obowiązki. A jesli nie, to, wiadomo, będzie się działać.
                                              • makurokurosek Re: O, dobry przykład beznadziejnie ciężkiej ksią 03.09.14, 10:23
                                                Dlatego, że nie każdy nauczyciel na bieżąco wpisuje dane do edziennika
                                        • dixi Re: O, dobry przykład beznadziejnie ciężkiej ksią 03.09.14, 10:15
                                          u nas grono boi się bardzo tego dziennika, już rok temu na zebraniu dyr przedstawiła jakie to zło big_grin
                                          • makurokurosek Re: O, dobry przykład beznadziejnie ciężkiej ksią 03.09.14, 10:22
                                            Nie dziwię się, wszak wymaga to od nauczyciela wysiłku wpisania ocen i informacji na bieżąco. Ja naprawdę byłam mega zadowolona, miałam bieżące informacje o wszystkich zebraniach, wszelkie uwagi dotyczące nauki czy zachowania. Ułatwia to komunikację i przede wszystkim jestem na bieżąco, czyli nic mnie na wywiadówce nie zaskakuje, ale aby tak było nauczyciele muszą z edziennika korzystać.
                          • triss_merigold6 Re: O, dobry przykład beznadziejnie ciężkiej ksią 02.09.14, 21:41
                            Nie ważył dużo, bo był z cienkiego papieru takiego gazetowego. Zresztą kto normalny nosił codziennie podręczniki do wszystkiego w liceum?! Jak kilka osób na raz w klasie miało to i tak było super.
                            • makurokurosek Re: O, dobry przykład beznadziejnie ciężkiej ksią 02.09.14, 21:59
                              Proszę cię, te papier był gruby, w książkach Nowej Ery kartki prześwitują wręcz.
                              • triss_merigold6 Re: O, dobry przykład beznadziejnie ciężkiej ksią 02.09.14, 22:02
                                Cherie, ja mam ten podręcznik w domu i był drukowany na cienkim papierze, wydanie z 1989 r. Książki Nowej Ery są ciężkie, dziś syn podpisywał i przy mnie się pakował więc wiem ile to waży.
                              • agni71 Re: O, dobry przykład beznadziejnie ciężkiej ksią 02.09.14, 22:10
                                był gruby, ale lekki
                              • dixi Re: O, dobry przykład beznadziejnie ciężkiej ksią 02.09.14, 23:01
                                ależ młody ma polski Nowej Ery właśnie, Słowa na start - Podręcznik do kształcenia literaciego i kulturowego + do językowego cz. 1 = 0,9 kilo, jak w pysk tongue_out
                              • iwoniaw Kartki prześwitują? W której książce? 03.09.14, 08:55
                                Linkowany przez ciebie podręcznik do polskiego Nowej Ery ma kartki z ciężkiego, śliskiego, satynowanego papieru i waży więcej niż pusty plecak.
                                Książka, o której wspominasz (pomijając, że była do liceum, a nie podstawówki, więc i masa noszącego jakby większa niż 10-latka), była natomiast, mimo swych gabarytów, lżejsza, bo drukowana na innym papierze. Dokładnie jak dziewczyny wyżej piszą.
                                Niestety, wydawnictwa w ramach konkurencji dążąc do zrobienia podręczników "atrakcyjniejszych" poszły w stronę wydawnictw albumowych, podczas gdy jedyną sensowną drogą byłyby broszury z porządną (co nie znaczy ciężką, tylko dobrze przyklejoną) okładką.
                  • jakw Re: OK- wszystkie podręczniki ważą 4,7 02.09.14, 23:26
                    makurokurosek napisała:

                    > Wszystkie, ale dziecko wszystkich nie nosi.
                    > Ćwiczenia do polskiego są podzielone na 2
                    > ćwiczenia i podręcznik do matematyki dzielony na 2
                    > ćwiczenia do przyrody dzielone na 2
                    > Co powoduje iż w semestrze odpada 1 kg.
                    > Fakt nam odpada religia.
                    Ale też nie wszyscy mają ten sam zestaw podręczników jak "wy" (rozumiem, że nosisz za młodzieżą plecak czy jak?). Mnie to zawsze zapieniały u starszej książki "1 na 3 lata" czyli plastyka, informatyka i WT.
                    • agni71 Re: OK- wszystkie podręczniki ważą 4,7 03.09.14, 09:14
                      te ksiązki na 3 lata sa tez niepraktyczne z tego względu, że mając dzieci w klasach obecnie V i VI musiałam każdemu kupić własny komplet tych trzyletnich, podczas gdy inne podręczniki (o ile sie w nich nie pisze, jak ang i polski uncertain) młodsza mogła odziedziczyć po starszej.
                    • makurokurosek Re: OK- wszystkie podręczniki ważą 4,7 03.09.14, 09:44
                      Ja to szczerze w ogóle nie wiem po co książka do plastyki czy techniki. Za moich czasów na technice sie albo gotowało, albo sklejało budki , tworzyło własne lampki czyli typowe prace techniczne. Natomiast na plastyce po prostu malowało,nauczyciel przed wprowadzeniem nowej techniki omawiał dany nurt i tyle.
                      • morekac Re: OK- wszystkie podręczniki ważą 4,7 03.09.14, 10:07
                        po co książka do plastyki czy techniki
                        Bo potem jest sprawdzian.
                        • makurokurosek Re: OK- wszystkie podręczniki ważą 4,7 03.09.14, 10:17
                          Dlatego napisałam , za moich czasów oceniane były umiejętności techniczne czy plastyczne, a nie sucha wiedza.
                          Może warto wymusić na nauczycielach tych przedmiotów powrót do oceniania umiejętności. Co z tego, że dziecko będzie wiedziało jak zrobić budkę dla ptaków jak nawet gwoździa nie będzie umiało wbić.
                      • dixi Re: OK- wszystkie podręczniki ważą 4,7 03.09.14, 10:10
                        makurokurosek napisała:

                        > Ja to szczerze w ogóle nie wiem po co książka do plastyki czy techniki.

                        możesz się tego dowiedzieć dwa posty niżej z sygnaturki jagabaga92 wink
      • mamma_2012 Re: Czwarta klasa - jutro start 02.09.14, 09:24
        Spokojnie, potem sie okaże co trzeba nosić, a co jest niepotrzebnym balastem.
        W skrajnych przypadkach mozna przecież kserowac kolejne strony najcięższych książek.
        Torba mojej córki zawsze była bardzo ciężka, ale ona chyba pakowała sie na tydzień, bo zagonione książki zawsze znajdowały sie w jej czeluściach.
    • jagabaga92 Forum dotyczące 4-klasistów 02.09.14, 10:23
      FORUM dotyczące 4-klasistów
      • mama_kotula Re: Forum dotyczące 4-klasistów 02.09.14, 18:14
        jagabaga92 napisała:

        > FORU
        > M dotyczące 4-klasistów


        O, fajnie big_grin dodajemy do ulubionych wink

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka