Ha, temat stary jak świat, prawda?

Ale ja w trochę innym kontekście -z wiecznie niezaspokojonej ciekawości badanie socjologiczne chciałam zrobić na forum

Mój synek przystąpi do Pierwszej Komunii Świętej za 10 dni i w szkole oczywiście temat prezentów jest bardzo żywy. Jasiek nie wie, co dostanie - jakoś tak naturalne mi się wydaje, że prezenty na urodziny czy Gwiazdkę są niespodzianką i tutaj tak samo. Ale wielu /większość?/ rówieśników wie, wręcz "zamawia sobie" lub wybiera z wyprzedzeniem prezenty. I oczywiście króluje wśród nich elektronika: smartfony, tablety, konsole, psp itd.
I teraz moje pytanie - co powoduje, że elektronika wydaje się fajnym prezentem na komunię?
Ja wiem, wiem, chodzi o to, żeby zrobić dziecku przyjemność - ale jakoś trudno mi sobie wyobrazić, że są dzieci, którym nic innego nie sprawi prawdziwej radości. A ta elektronika /pomijając fakt, że moim zdaniem w ogóle jest mało prezentowa, bo to stawia ją od razu na piedestale jako coś wysoce pożądanego,ja traktuję ją raczej w kategoriach narzędzia i syn póki co podobnie/ - elektronika nie jest ani pamiątką tego niezwykłego dnia /bo nietrwała, bo się psuje, dezaktualizuje itd. - wiadomo, że to nie jest sprzęt na całe życie/, ani nie jest jakimś szczególnym akcentem związanym z wyjątkowością komunijnego dnia.
Nie zrozumcie mnie źle - nie uważam, że prezenty powinny być wyłącznie religijne, bo dziecko w tym wieku raczej ma już podstawowy zestaw dewocjonaliów /różaniec, krzyżyk/medalik na szyję, krzyżyk na ścianie w pokoju, Biblię itp/, nie uważam, że trzeba mnożyć kolejne wydania Pisma Świętego w tym samym domu. Ale mnóstwo można wymyśleć prezentów rozwijających talenty /vide przypowieść o talentach

/, zbliżające nas do pięknego świata /który wszakże dla człowieka wierzącego jest darem Bożym/, książki z pięknym przesłaniem i dedykacją od serca itp. Instrument, sprzęt sportowy, turystyczny, coś do obserwacji przyrody, bilet na piękny wyjazd, wyjątkowy album - wymyślać można mnóstwo, a każda z takich koncepcji związana jest z faktem, że zna się dobrze własne dziecko, jego pasje, talenty, predyspozycje, wkłada się serce i wysiłek w podarowanie czegoś wyjątkowego, a nie tego "co wszyscy". Łatwo tu o związek sfery duchowej ze sprawieniem radości dziecku. Każda z tych rzeczy coś dziecku daje, zostawia trwały ślad w serduszku lub umyśle.
A co daje elektronika? Co w niej takiego jest, że traktowana jest jako oczywisty prezent na tak wyjątkową, jedyną w życiu okazję, jaką jest I Komunia?