Dodaj do ulubionych

Basen w II klasie

19.08.15, 11:04
Cześć, mam pytanie: jak wygląda w Waszych szkołach wyjście klasy na basen ? U mnie jest on obowiązkowy w II klasie i już na koniec roku szkolnego wychowawczyni mówiła, że rodzice będą musieli się mocno zaangażować. Na czym to polega ? Zrozumiałam że rodzicie ustalają dyżury i każdy ma obowiązek raz w tygodniu iść i pomóc wychowawczyni w ogarnięciu dzieciu przed/po wejściem do wody.
Obserwuj wątek
    • magia Re: Basen w II klasie 19.08.15, 11:11
      To chyba żart.
      Skoro basen jest obowiązkowy, to szkoła powinna zapewnić opiekunów do pomocy.
      Nie wyobrażam sobie, że miałabym brać urlop w pracy po to, żeby pomagać nauczycielce na basenie, do tego regularnie.
    • jakw Re: Basen w II klasie 19.08.15, 11:29
      Wychodzi zwykle raz na kilka miesięcy. Jak pod ręką jest jakaś mama czy babcia chodząca stale - to jeszcze rzadziej.
      • franula Re: Basen w II klasie 19.08.15, 11:54
        Raz w tygodniu musi być 2-3 rodziców do pomocy. Więc to wypada raz na kilka miesięcy. U starszej było kilka dyżurnych osób chętnych, u młodszej widzę że będzie trudniej z obsadą.
    • slonko1335 Re: Basen w II klasie 19.08.15, 12:09
      Nie bardzo rozumiem czemu rodzice mieliby się bardzo angażować w opiekę na obowiązkowych zajęciach...ten basen jest poza szkołą? jak do niego docierają dzieci-na piechotę czy autobusem?
      • franula Re: Basen w II klasie 19.08.15, 12:22
        Nie twierdzę że to dobrze ale tak to wygląda - jest basen, dwadzieścia pięć siedmiolatków, dwie szatnie i jedna pani do ogarnięcia i wysuszenia 25 głów.
        • julka-4 Re: Basen w II klasie 19.08.15, 12:32
          No proszę Cię wink U córki basen obowiązkowy od 1 klasy. Nigdy nikt z rodziców na niego nie chodził. Dzieciaki same ogarniają ubieranie i suszenie włosów. Po co mają tam jeszcze rodzice się pchać ? Jedyny problem dziewczynki miały problem z założeniem czepków , ale z tym spokojnie radzi sobie wychowawczyni i pani sprzątająca która tam jest wink
        • slonko1335 Re: Basen w II klasie 19.08.15, 12:48
          Uczęszczałam do szkoły z basenem, w klasie było 31 osób-żaden z rodziców nie maił tam dostępu w czasie lekcji...i w dalszym ciągu tak jest...
          • odnawialna Re: Basen w II klasie 11.09.15, 19:56
            też do takiej uczęszczałam i jednak jest różnica między spacerem z wilgotnymi włosami przez korytarz szkolny, a kilkuset metrowym spacerem na dworze, zwłaszcza w porze jesienno-zimowej.
            Szkoła powinna zapewnić dodatkową pomoc w takich sytuacjach, a nie angażować rodziców, ale cóż...
        • attiya Re: Basen w II klasie 12.09.15, 18:52
          no ale że co? pani ma te 25 głów suszyć??
          a mamusia taka nieogarnięta, że nie nauczyła swojego dziubdziusia suszyć włoski?
          6 latki teraz są ogarnięte ponad miarę ale już 8 latki nie?
    • kanna Re: Basen w II klasie 19.08.15, 13:07
      Rodzice są potrzebni do opieki, podobnie jak np. w czasie wycieczek.
      • slonko1335 Re: Basen w II klasie 19.08.15, 13:13
        Kanna ja to rozumiem w przypadku nieobowiązkowych zajęć ale to są obowiązkowe zajęcia a więc obowiązkiem szkoły jest zapewnienie opieki w ich czasie.
        • kanna Re: Basen w II klasie 19.08.15, 13:39
          Basen wypadł z podstawy programowej, więc nie jest obowiązkowy.
          Finansują go dzielnice/gminy, jeśli znajda pieniądze i mają wolę.

          Technicznie, jest równie nieobowiązkowy jak kino.
          • slonko1335 Re: Basen w II klasie 19.08.15, 13:45
            Wiesz w sąsiedniej szkole z basenem i owszem basen jest jak najbardziej obowiązkowy(raz w tygodniu dla zwykłych klas, 5 razy w tygodniu dla klasy sportowej 1-3, 10 razy w tygodniu dla klasy pływackiej 4-6) i nikt takich hocków nie robi ani zadni rodzice tam nie przychodzą, opiekę zapewnia szkoła, założycielka wątku pisze o obowiązkowym basenie.
            • kanna Re: Basen w II klasie 19.08.15, 17:39
              Chyba, ze klasa sportowa.
              W II klasie może być basen finansowany przez dzielnicę. NIE JEST obowiązkowy - zajęć na basenie nie ma w podstawie programowej klasy II.
              • slonko1335 Re: Basen w II klasie 19.08.15, 19:16
                No napisałam przecież że w zwykłej klasie jest obowiązkowy ale w mniejszym wymiarze niż w klasie sportowej.
      • julka-4 Re: Basen w II klasie 19.08.15, 13:14
        Do opieki na basenie powinien być ratownik, nauczyciel pływania i wychowawca a nie rodzice.
        • slonko1335 Re: Basen w II klasie 19.08.15, 13:18
          Dokładnie tak i tak to wygląda na obowiązkowych zajęciach w szkołach które znam.
          • b-b1 Re: Basen w II klasie 19.08.15, 13:25
            Mieliśmy basen w klasach 1-3. Basen nie w szkole, trzeba było dojść. Nauczycielka(jedna) i 24 dzieci. Na zebraniach prosiła o pomoc rodziców w ogarnięciu dzieci po basenie-szczególnie zimą, aby nie wychodziły na mróz z niedosuszonymi włosami. Zawsze było dwoje-troje rodziców do pomocy- nawet skrzykiwaliśmy się samochodowo, aby zimą móc dowieźć dzieciaki z powrotem do szkoły(oczywiście za zgodą rodziców big_grin) Nikogo to nie oburzało-ot taka pomoc klasowa big_grin
            • slonko1335 Re: Basen w II klasie 19.08.15, 13:41
              Mnie oburza, jak można wymagać od rodziców opieki podczas obowiązkowych zajęć, na przerwach też każą rodzicom przychodzić i dzieci pilnować? W dodatku z tego co widzę i pisze koleżanka niżej jeszcze płacić dodatkowo trzeba było za te obowiązkowe zajęcia-to raczej nie jest zgodne z prawem...wiesz ja rozumiem dobrowolną inicjatywę rodziców w tej kwestii ale płacić za obowiązkowe zajęcia i opiekować sie dziećmi w czasie tych zajęć to coś jednak nie halo...

              Nie ma problemu aby rodzice z klas/grup moich dzieci pomogli w organizacji festynu, nieobowiązkowych wyjazdach czy wyjściach na wycieczki-sama to robię ale to trochę inna para kaloszy jednak....sami wyrażamy na to zgodę i sami chcemy aby takie zajecia się odbywały bo obowiązkowe one na pewno nie są-te obowiązkowe ma zapewnić szkoła.
              • b-b1 Re: Basen w II klasie 19.08.15, 13:46
                slonko1335 napisała:

                > Mnie oburza, jak można wymagać od rodziców opieki podczas obowiązkowych zajęć,
                > na przerwach też każą rodzicom przychodzić i dzieci pilnować? W dodatku z tego
                > co widzę i pisze koleżanka niżej jeszcze płacić dodatkowo trzeba było za te obo
                > wiązkowe zajęcia-to raczej nie jest zgodne z prawem...wiesz ja rozumiem dobrowo
                > lną inicjatywę rodziców w tej kwestii ale płacić za obowiązkowe zajęcia i opiek
                > ować sie dziećmi w czasie tych zajęć to coś jednak nie halo...
                >
                > Nie ma problemu aby rodzice z klas/grup moich dzieci pomogli w organizacji fest
                > ynu, nieobowiązkowych wyjazdach czy wyjściach na wycieczki-sama to robię ale to
                > trochę inna para kaloszy jednak....sami wyrażamy na to zgodę i sami chcemy aby
                > takie zajecia się odbywały bo obowiązkowe one na pewno nie są-te obowiązkowe m
                > a zapewnić szkoła.

                A mnie nie oburzało, ani nie oburza. Zajęcia były obowiązkowe-ale płatne 150zł na rok , dojście za darmo, nikt nikomu benzyny za podwózkę nie swojego dziecka nie wyliczał, jak również nie amortyzowaliśmy płatnie swoich suszarek big_grin
                Dzięki temu każde z dzieci mogło nauczyć się pływać i zdawać na kartę pływacką.
                Patrząc na statystyki utonięć za ten i poprzedni miesiąc cieszę się, że wszystkie dzieciaki miały możliwość nauki pływania-wszystkie-te najbiedniejsze w klasie też-bo zajęcia dofinansowała im szkoła.
                • slonko1335 Re: Basen w II klasie 19.08.15, 14:00
                  Tyle, ze to jest zgodne z prawem tylko i wyłączenie wtedy gdy rodzice wyrażą na to zgodę i podpiszą stosowne umowy. Szkoła nie może ot tak sobie łamać przepisów-co to za szkołą jest wtedy?
                  Ja nie miałabym nic przeciwko płaceniu za zajęcia na basenie ani pomocy przy zorganizowaniu takich zajęć jakbyśmy my jako rodzice się na to zgodzili i chcieli to zorganizować, omówili zasady, uzgodnili formy pomocy i opieki, zebrali chetnych ale opcji obowiązkowych zajęć szkolnych za które trzeba płacić i w czasie których mamy obowiązek sprawowania opieki nad dziećmi bez uzgodnienia tego z rodzicami nie widzę-nie dam się tak robić w bambuko w żadnym razie.
      • mw144 Re: Basen w II klasie 19.08.15, 13:56
        kanna napisała:

        > Rodzice są potrzebni do opieki, podobnie jak np. w czasie wycieczek.

        Ale żeby co, żeby nie wyskoczył z busa przez okno w czasie jazdy? Bo już na basenie od zapewnienia bezpieczeństwa są ratownicy.
        • q_fla Re: Basen w II klasie 19.08.15, 14:39
          Mw, rodzice są potrzebni po to, żeby starych ośmioletnich koni - bubusi wytrzeć ręcznikiem, ubrać i wysuszyć włosy. Bo jak wszystkim wiadomo jeden źle dosuszony kosmyk nawet w upały z miejsca powoduje zapalenie płuc, a często zejście.
          • mw144 Re: Basen w II klasie 19.08.15, 14:48
            O to, to, wczoraj taki kwiatek widziałam! Dziecko (na oko 10-12 lat) uczestniczące w kursie jak się zajęcia skończyły skierowało się w stronę drabinki żeby wyjść z basenu, to tatuś biegusiem przez pół basenu, w normalnych ciuchach i adidasach do niej poleciał i ręczniczkiem okrył, żeby biedactwo nie zmarzło (temp. powietrza wynosiła ok 29 st). Dodam, że przy wejściu komunikat widoczny z kilkudziesięciu metrów: "Wstęp tylko w strojach kąpielowych".
          • mama_kotula Re: Basen w II klasie 19.08.15, 18:32
            q_fla napisała:
            > Mw, rodzice są potrzebni po to, żeby starych ośmioletnich koni - bubusi wytrzeć
            > ręcznikiem, ubrać i wysuszyć włosy. Bo jak wszystkim wiadomo jeden źle dosuszo
            > ny kosmyk nawet w upały z miejsca powoduje zapalenie płuc, a często zejście.

            Tak. Jedna z mamusi-opiekunek regularnie do mnie dzwoniła (córka była wtedy właśnie w 2 klasie), aby MNIE opieprzyć, że córka wychodzi z budynku basenu z mokrą głową!!!!!!
            Pomijając już, że budynek basenu był przy szkole, do przejścia jakieś 10 metrów, to serio, od tego sie nie umiera. Ani, w przypadku mojego dziecka, nie choruje. W ogóle.
            • q_fla Re: Basen w II klasie 19.08.15, 20:27
              Moja córka mi opowiadała, że nawet w upały mamusie we współzawodnictwie z babciami suszą dzieciakom głowy. Na basenie córki byłam raz, w pierwszej klasie, na pierwszych zajęciach. Młoda nie wymaga obsługi, bo jest zdrowym, bez dysfunkcji dzieckiem. I o zgrozo - włosy tylko wyciera ręcznikiem (ma długie) i ewentualnie podsusza, nawet gdy na dworze jest mróz - nakłada czapkę, albo tylko kaptur. Ze szkoły na basen ma ok. 300-400 m. I o dziwo żyje, ma się dobrze, choruje rzadko.
              • aagnes Re: Basen w II klasie 08.09.15, 13:46
                no i co z tego?
                to ze twoja corka jest inna niz inni to niz znaczy ze reszta ma isc jej droga. nie ma sie raczej czym chwalic. zreszta skoro taka zahartowana - to po co jej w ogole czapka?
                normalnie czlowiek woli byc suchy jak wychodzi na zewnatrz, idzie: do pracy, do szkoly czy gdzies tam. jest to rowniez sprawa kultury. jak ide do pracy to ogarniam sie, a nie wychodze niedomyta, niedosuszona w czesciowym neglizu, bo tak mi bylo wygodniej. radze poduczyc dziecko podstaw zachowania.
    • nochalopagus82 Re: Basen w II klasie 19.08.15, 13:28
      Moi chłopcy właśnie skończyli II klasę i mieli obowiązkowy basen - wg mnie - totalna porażka sad Wyglądało to dokładnie tak jak pisała już któraś z mam: basen poza szkołą, płatny dojazd autokarem (100 zł za 1 raz podzielone na 28 dzieci) i zawsze minimum 2 rodziców do pomocy, bo inaczej wychowawczyni nie mogła opuścić budynku szkoły (zarządzenie dyrekcji). Osobiście 3 razy brałam wolne w ciągu roku szkolnego żeby pojechać i pomóc nauczycielce. U nas na tle basenu było mnóstwo kłótni i problemów - kilka razy dzieci nie pojechały na basen, bo żaden rodzic nie dotarł i nauczycielka była wzywana do dyrektora szkoły na dywanik. Rodzice strasznie się buntowali, ale nie można było nic zrobić - taka jest podstawa programowa dla drugoklasistów i koniec. Dodatkowo u nas basen nałożył się z tym, że dzieci w maju szły do komunii, więc 90 % dziewczynek miało długie włosy i wysuszenie ich (szczególnie zimą) to było wyzwanie smile Wielu rodziców skarżyło się także, że dzieci zaczęły częściej chorować. Ale i tak "najlepsze" w tym wszystkim było dla mnie to, że basen był wpisany w planie zamiast dwóch godzin wf - u, a faktycznie trwał 30 minut. Reszta z tych dwóch godzin to był dojazd i zabiegi okołobasenowe (rozbieranie, ubieranie i suszenie). Cieszę się, że to już za nami, bo ten basen był strasznie upierdliwy smile
      • mama-ola Re: Basen w II klasie 23.08.15, 16:40
        Nochalopagus82, marnowanie czasu wf-owego w kl. I-III to jest standard ogólnopolski. Niby są 3 wf-y tygodniowo, ale tylko na papierze. Zajęć nie prowadzą wf-iści, lecz panie od edukacji wczesnoszkolnej. Którym się chce albo nie, które umieją albo nie - bywa różnie, przeważnie kiepsko. Basen często liczony jest od razu jako 3 godziny: godzina dojazd, godzina basen, godzina powrót. Przykre, ale prawdziwe.
    • mw144 Re: Basen w II klasie 19.08.15, 13:52
      Jedyne co do rodziców należy to zrzutka na busa, który zawozi dzieci na basen i przywozi spowwrotem. Dzieci jadą z wychowawczynią i z nią wracają. 7-8 latków nie trzeba przebierać w szatni, więc nie wiem, po co miałaby być ta pomoc rodziców.
      • slonko1335 Re: Basen w II klasie 19.08.15, 14:02
        o własnie, jakbyśmy nie chcieli żeby dzieciaki doginały na piechotę to moglibyśmy z rodzicami się dogadać, że organizujemy przejazdy we własnym zakresie ewentualnie ale znowu to bylaby wylacnzie ansza inicjatywa a nie obowiazek...
    • crazy-rita Re: Basen w II klasie 19.08.15, 16:28
      W moim mieście obowiązkowy basen jest od jakiś 25 lat, pamiętam jak brat jeździł smile
      Odległość do basenu wynosi ok 1,5 km więc raczej pieszo idą dzieci, ale nie jestem pewna. Osobiście też uważam że 8 latki same dadzą radę przebrać się i wysuszyć włosy ale jak widzę po rodzicach to złudne jest me myślenie bo "na pewno się zaziębi". Mam w domu 2 miesięczną córeczkę więc razem z nią muszę na ten basen iść bo nie mamy nikogo do pomocy nawet na 2h a tyle trwa całe wyjście. Ale widzę że w wielu szkołach rodzice muszą pomagać, więc trzeba się jakoś zorganizować. Zobaczę co na zebraniu powiedzą, ale już słyszę "ja nie pójdę"....
      • awesome810 Re: Basen w II klasie 19.08.15, 17:37
        z taką małą córką, to może się wymigasz. Bez przesady będziesz ciągnęła niemowlaka i co, jak trzeba będzie te głowy wycierać to ją odłożysz na ławkę?
        Wbrew pozorom jest sporo przewrażliwionych rodziców, którzy chętnie pomagają przy tym basenowym wycieraniu, coby tylko swoje porządnie dosuszyć.
        Mój syn też miał basen w II klasie. Na szczęście była jedna mama i jedna babcia zawsze gotowe - nawet dostały dyplomy na zakończenie roku szkolnego. Pozostali rodzice byli im bardzo wdzięczni.
        Składaliśmy się na dowóz, bo faktycznie pływanie to 30 minut, ale dojazd zajmował więcej czasu.
        Może w innych szkołach te zajęcia prowadzone są porządniej, ale tu się raczej dzieci pływać nie nauczyły, więcej tam było pluskania i wygłupów niż nauki.
        Ot, korzystaliśmy, bo tym sposobem syn miał basen 2 razy w tygodniu (szkolny i "prywatny").
        Poza tym była też taka możliwość (ale nie wiem w jakich sytuacjach, bo nie korzystałam) że rodzic zgłaszał zwolnienie dziecka z basenu i zostawało w szkolnej świetlicy.
      • kanna Re: Basen w II klasie 19.08.15, 17:43
        > Mam w domu 2 miesięczną córeczkę więc razem z nią muszę na ten basen iść

        Opanuj się, kobieto. Nie musisz. Możesz, jeśli chcesz. Szkoła nie ma możliwości cię zmusić do uczestnictwa.
        Z reguły chodzą ci, co mogą (i chcą)
        • little_fish Re: Basen w II klasie 19.08.15, 21:34
          dokładnie - ja ze względu na pracę nie mam możliwości pójścia na basen z dzieckiem - zaczyna pierwszą klasę, basem przez trzy lata. Ze starszym tez nie chodziłam. Zawsze było kilka mam, ale nikt nie sugerował żadnych dyąurów. Wyrzutów sumienia nie mam, syn od roku regularnie chodzi na basen i potrafi się sam w szatni ogarnąć
    • male_a_cieszy Re: Basen w II klasie 22.08.15, 11:11
      U nas od drugiej klasy też będą chodzili na basen. W pierwszej klasie córka chodziła ze szkoły na basen na gimnastykę korekcyjną z nauczycielem w-f. Zawsze był ktoś z rodziców kto szedł z dzieciakami i pomagał ewentualnie w szatni, ale bez żadnych umawiań się i dyżurów. Mój mąż też często chodził, dzieciaki miały na torze do nauki zajęcia z nauczycielem, a rodzice albo byli na balkonie albo tak jak mój mąż wykupywali sobie bilet i korzystali z basenu na normalnych torach. Jak dzieciaki wychodziły to on też, szedł do szatni męskiej ubierał się i czekał aż chłopcy się ubiorą i pilnował czy wszystko pozabierają. Jeżeli ?tóryś prosił go o pomoc w czymś to pomagał. To samo robiły mamy w żeńskiej szatni. Teraz będą chodzili z wychowawczynią, a zajęcia będzie prowadziło dwóch ratowników. Pani poprosiła na ostatnim zebraniu, że jeżeli jacyś rodzice mogą to dobrze żeby byli do pomocy
      • sonrisa06 Re: Basen w II klasie 22.08.15, 12:09
        Moja córka ma basen w szkole od zerówki. W zerówce był raz w tygodniu, w pierwszej i drugiej klasie dwa razy w tygodniu. Wychowawczyni zawsze prosiła na wywiadówkach o pomoc i obecność rodziców na basenie. Zawsze ktoś był, ale byli to rodzice niepracujący oraz babcie. Ja także byłam w ciągu tych trzech lat dokładnie 3 razy. Nigdy nie brałam z tego powodu urlopu, po prostu tak się składało, miałam czas, możliwość to szłam. Mój córka nie wymaga pomocy na basenie inne dzieci też nie zauważyłam, żeby wymagały. Problemem nie jest nawet suszenie włosów, ale czas. Basen jest przez ścianę ze szkołą, nie trzeba wychodzić na zewnątrz, ale trzeba się wyrobić w czasie, bo basen jest przewidziany na normalnej godzinie lekcyjnej 45 minutowej. I to jest dla dzieci problemem, a szczególnie dla dziewczynek z długimi włosami. Rodzice są na basenie po to, żeby suszyć im włosy na dwie suszarki. Dziecko duszy jedną, a dorosły druga. Jakby było więcej czasu po basenie niż te 10 minut przerwy, to pomoc nie byłaby potrzebna. Mnie samej wytarcie się, ubranie i wysuszenie włosów po basenie zajmuje więcej niż 10 minut. Widzę, że z roku na rok się dziewczyny coraz szybciej ogarniają, juz w tym roku było sprawnie (2kl), ale w zerówce i pierwszej szło bardzo powoli.
        • q_fla Re: Basen w II klasie 22.08.15, 13:16
          W tak luksusowej sytuacji, gdy nie trzeba wychodzić z budynku suszenie włosów jest całkowicie zbędne, wystarczy je dobrze wytrzeć ręcznikiem i rozczesać.
        • landora Re: Basen w II klasie 22.08.15, 19:01
          To może prościej byłoby te włosy ściąć? Nigdy nie zrozumiem idei długich włosów u małych dziewczynek. Więcej z nimi problemów niż pożytku.
          • sonrisa06 Re: Basen w II klasie 22.08.15, 19:16
            Ja nie lubię krótkich włosów. Córka też nie. Dziewczynki zapuszczają włosy na komunię. Jeszcze w zerówce i w 1 klasie część dziewczynek miała krótkie włosy. W drugiej klasie wszystkie już zapuszczały na komunię. W tym roku (3 klasa) też pewnie żadna nie zetnie przed komunią. Moja córka marzy o lokach na komunię tak jak i reszta koleżanek.
            • pyzarogata Re: Basen w II klasie 30.09.15, 18:43
              Uwielbiam takie komunijne akcenty big_grin
          • agni71 Re: Basen w II klasie 22.08.15, 21:28
            landora napisała:

            > To może prościej byłoby te włosy ściąć? Nigdy nie zrozumiem idei długich włosów
            > u małych dziewczynek. Więcej z nimi problemów niż pożytku.

            a włosy długie czy krótkie to się w ogóle rozważa w kontekście pożytku? Włosy to ozdoba, rezygnowac z długich tylko przez basen?
            • landora Re: Basen w II klasie 22.08.15, 23:11
              Jeżeli te długie włosy są taką przeszkodą, że aż rodzice muszą latać na basen i je suszyć, to jak najbardziej bym ścięła. Jedna dziewczynka u męża w szkole nie chodziła na basen z powodu włosów przez całą zimę - "bo pomoczy i się przeziębi". To przecież paranoja.
              U małych dziewczynek często te długie włosięta wyglądają żałośnie i przytłaczająco, więc ozdoba też wątpliwa.
    • czaplaczarna Re: Basen w II klasie 22.08.15, 14:18
      To dla mnie jakaś paranoja - z tą pomocą rodziców...U nas basen jest od 1 klasy i przez wszystkie 6 klas. Rodzice nie biorą w tym udziału. Zajęcia maja miejsce zazwyczaj przed godz.13. Jak można od rodziców wymagać specjalnego zwalniania się z pracy o tej porze?..
      Poza tym zajęcia mają też na celu naukę samodzielności. Rozumiem, że niektóre dzieci wymagają więcej pomocy... ale na ogół chodzi o sprawdzenie ręką czy włosy są na tyle podsuszone że można już skończyć suszenie - to 2 sek.
      U nas jest wychowawczyni, pan od w-fu. Na basen idzie się ok 7 min. Jak dziecko nie może iść, w ogóle chodzić na basen - zostaje w świetlicy.
      • mati.pati Re: Basen w II klasie 22.08.15, 22:17
        Bo ja wiem czy paranoja? Gdy mój starszy syn chodził na basen indywidualnie, to czekałam na niego przed szatnią jakieś 20 minut. Dzieci z jego grupy wychodziły w połowie tego czasu smile Na szczęście ja miałam czas i mogłam sobie spokojnie czekać. Gdyby nikt go w szatni nie poganiał po basenie szkolnym, to pewnie czas by się wydłużał do pół godziny. A trzeba wracać do szkoły, na pozostałe lekcje. Dzieci się w różnym tempie ubierają, wycierają, suszą. Jeśli robią to bez nadzoru, to trwa to znacznie dłużej. Przy okazji potrafią się zagadać, pobawić w rzucanie ciuchów itp. a jedna wychowawczyni na klasę do opieki to niestety mało.
        U nas w 2 klasie kilka razy babcia poszła do pomocy, gdyż ma czas i mieszka obok basenu. Pomagała oczywiście w suszeniu włosów dziewczynkom a nie wnukowi. W naszej klasie nie było problemu ze zorganizowaniem pomocy w wyjściu na basen. Zawsze jakaś babcia albo niepracujący rodzic zgłaszali się do pomocy. Wspólnie musieliśmy zapłacić za autokar dowożący dzieciaki spod szkoły na basen. Cenowo wyszło podobnie jak komunikacją miejską, a uniknęliśmy przesiadki i oczekiwania na przystanku. Za sam basen płaciła gmina.
    • srubokretka Do mam dziewczynek 22.08.15, 14:36
      Dziewczyny czy wasze dziewczynki maja problemy z czesciami intymnymi po reg korzystaniu z basenow?
      Moje dziecko b lubi plywac. Co roku spedza w jeziorze min. 3 tygodnie. Zna juz chyba wszystkie style. W tym roku motylkiem probowala, ale nie dokonczyla nauki, bo musielismy wracac. 4 lata temu zapisalam ja na basen, ale nie korzystala dlugo , bo oczy bolaly, bo zatoki, bo swedzi na dole.... Zrazila sie. Czy cos zle robilam? Okularki uzywala. Brala prysznic po.
      Kolezanki corki po kilku mies korzystania z basenu dostaly infekcje (Inny basen).
      • mama_kotula Re: Do mam dziewczynek 22.08.15, 14:49
        Cytat
        Brala prysznic po.


        A jesteś pewna, że myła się? Bo z moich obserwacji, większośc dziewczątek młodszoszkolnych "bierze prysznic" w sensie spłukania się pobieżnie w stroju kąpielowym uncertain
        • srubokretka Re: Do mam dziewczynek 25.08.15, 14:02
          Raczej dobrze sie potrafila umyc. A co z oczami. Zaczynala marudzic juz po kilkunastu minutach od wejscia do wody.
      • heca7 Re: Do mam dziewczynek 26.08.15, 14:57
        Moja córka takich problemów nie miała. Za to ja mam uncertain Mogę się kąpać w jeziorze, w morzu codziennie (nie Bałtyku) i nic mi nie jest. Po basenie publicznym , krytym dostaję zap. cewki moczowej. W związku z tym przestałam z żalem chodzić bo u mnie to szło wyżej i prawie zawsze kończyło się antybiotykiem.
    • an.16 Re: Basen w II klasie 25.08.15, 14:12
      Córka idzie do 3 klasy, basen miała w 1 i 2. Poszła jako 6 latka i ja nigdy jej nie asystowałam, nikt tez tego nie wymagał. Wiem, ze jakieś mamy były w szatniach, ale to panie niepracujące. Wiem, że córka umie się rozebrać, ubrać, umyć i wytrzeć. Czepek ma z materiału, łatwo go założyć. Włosy ma dość długie i mocno kręcone. Raczej ich nie suszy, bo po suszeniu suszarka robi się afro. Basen jest połączony ze szkołą, a i tak parę osób mi zwracało uwagę, ze córka "chodzi z mokrymi włosami". Nie rozumiem komu i dlaczego to przeszkadza.
      • zjawa1 Re: Basen w II klasie 30.08.15, 22:03
        W naszej szkole basen od klas 1 występowała jako zajęcia dodatkowe. Nauczyciele zawozili i przywozili dziecko do szkoły. Z tego co wiem rodzic tylko płacił, to całe zaangażowanie.
    • kj-78 Re: Basen w II klasie 01.09.15, 22:17
      To ja sie troche wylamie i napisze, ze moje dzieci mialy basen w przedszkolu raz w tygodniu przez caly zeszly rok. 16 dzieci w wieku 4-6 lat i 3 panie. Dojscie piechota pol godziny. Nikt nigdy nikomu nie suszyl wlosow. Lato - z mokrymi, jesien - w czapce, zima - czapa i kaptur. Dla mnie suszenie wlosow dzieciom zwlaszcza w porze letnio-jesiennej jest nieco dziwne. Uwazam, ze basen to swietna sprawa, w te dni dawalam dzieciom latwe do zalozenia ubrania (bez guzikow, paskow, rajstop). Moj 4-latek i 5-latka bez problemu sami sie ogarniali. Naprawde 8-latek nie umie sie sam ubrac ani wysuszyc wlosow, jak juz tak koniecznie musi?
      • franula Re: Basen w II klasie 03.09.15, 14:36
        No dobrze poustawialiśmy sobie przeciwnika, wygodnie mówimy o dziesięciolatkach i lecie, wszystkie szkoły i dzieci takie samodzielne....

        [no nie wierze w niesuszenie głowy zimą czterolatkom i półgodzinny spacer potem ale to tak na marginesie....]

        Nie zmienia to faktu że u nas taka sytuacja: dzieci II klasa wiek 7-8 lat - maja basen - i na zebraniu wychowawczyni powiedziała że nie wyjdzie na wyjście basen jeśli nie będzie co najmniej dwójki rodziców do pomocy. Szkoła nie ma możliwości "wysłania" więcej opiekunów niż tylko ona (osobiście nie dziwię się jej że nie chce brać odpowiedzialności na 25 dzieci będąc z nimi sama).
    • mama2na6 Re: Basen w II klasie 03.09.15, 18:58
      U nas basen jest od 1 klasy . Nikt z rodziców nie był potrzebny dzieci same się ogarnialy ...Ale był przekaz żeby wygodnie i luźno ubierać dzieci w te dni najlepiej dres . Koszt to 2 zl wyjazd składka na autokar.
    • camel_3d Re: Basen w II klasie 04.09.15, 19:19
      u nas bedzie od III, obowiazkowy. Rodzice nie musza nic robic.
    • budzik11 Re: Basen w II klasie 07.09.15, 10:01
      U nas w ogóle nie ma basenu. Natomiast czasem organizowane są "wycieczki" na basen, nieobowiązkowe (ostatnio była w ramach półkolonii letnich) i wtedy wychowawca prosi zaprzyjaźnionych rodziców o pomoc - choćby dlatego, że wychowawca jest mężczyzną i nie wchodzi do szatni damskiej, gdzie przebierają się dziewczynki, żeby im pomóc z kostiumami, czepkami, związaniem włosów itp. logistyką. Zresztą przy takich wyjściach jest przewidziana określona ilość opiekunów na okresloną ilość dzieci - jeśli zajęcia sa obowiązkowe, to szkoła ma obowiązek zapewnienia opieki ze swojego grona pedagogicznego, a nie robić łapankę wśród rodziców.
    • mgla_jedwabna Re: Basen w II klasie 07.09.15, 16:29
      Chodziłam na basen w II klasie SP i jakoś wtedy nauczycielom nie śniło się, że mogliby kazac komus zwalniac się z pracy, by suszyc dzieciom włosy. Długowłose dziewczynki miały przykazane, by nosic ze sobą suszarki, jeśli potrzebują.
      • little_fish Re: Basen w II klasie 07.09.15, 18:16
        u nas basen od pierwszej klasy - sześciolatki - we wtorek pierwsze zebranie, ciekawe jakie będą ustalenia. Ja nie mam szansy pójść na ten basen więc w ogóle nie rozważam takiej opcji...
    • lucyjkama Re: Basen w II klasie 08.09.15, 14:21
      U nas basen jest przez całą szkołę podstawową. Obowiązkowy bo w ramach lekcji w-f. Dzieci są dowożone autobusem (ok. 1,5 km). Obecność rodziców jest mile widziana aby pomóc w suszeniu itd. Ja nie byłam nigdy a mam jedno dziecko które już podstawówkę skończyło i drugie w drugiej klasie.
      Co do paniki z suszeniem włosów to faktycznie niektórzy przesadzają. Kiedy powiedziałam pani na półkolonii żeby dziecko wracało z mokrą głową z basenu, była w głębokim szoku bo chwilę wcześniej stado rodziców prosiło żeby dopilnowała suszenia głów. Czas akcji : lipiec. Upały były wtedy smile
    • najma78 Re: Basen w II klasie 11.09.15, 20:56
      Syn 4 klasa, 8 lat maja basen w tym roku, obowiazkowo. Kiedys miala corka. Jezdza busem, ok 5-10 min. Jezdzi nauczyciel plus asystent. Dzieci oplukuja sie tylko, nie uzywaja zadnych komsmetykow, susza recznikami. Suszarwk do wlosow tez nikt nie uzywa. Tak jest od lat, nikt nie umiera, w szpitalu nie laduje ani w lozku nie lezy z powodu chorob. Rodzicow nikt nie angazuje.
    • ga-ti Re: Basen w II klasie 11.09.15, 23:02
      Starsze dziecko chodziło od zerówki do 3 klasy włącznie, młodsze zaczęło w przedszkolu w 4 latkach.
      W przedszkolu przychodziło sporo rodziców, dziadków.
      W szkole jest różnie, zwykle są ze dwie babcie, czasem jakaś mama, jedna, dwie, różnie. I zwykle są to dorośli od długowłosych dziewczynek. Ale przyjęte jest, że pomagają suszyć włosy i innym dzieciom.
      Ja jeździłam, gdy mogłam, mam długowłose dziecko wink
      U nas jest presja czasu, dzieci muszą wyrobić się na określoną godzinę na autokar, by zdążyć na dalsze lekcje, a kierowca by zdążył przywieźć kolejną klasę. Tak więc wychowawca prosi o pomoc osoby chętne i dyspozycyjne. Nie ma nakazu, tylko nasza dobra wola.
    • attiya Re: Basen w II klasie 12.09.15, 18:50
      ale się rozpędziłam....suspicious
      faktycznie nie mam co robić, tylko dziecku buziaczka wycierać, bo z wody wyszedł suspicious
      ofkors, mój pracodawca podchodzi do tego ze zrozumieniem i jeszcze sam ze mną jeździ, coby warkoczyki panienkom pleść suspicious
    • silje78 Re: Basen w II klasie 20.09.15, 14:06
      u nas dzieci mają basen od 2 klasy. ze szkoły na basen idzie się ok 10min, ale w sytuacji gdy pani prowadzi więcej niż 10 dzieci potrzebny jest dodatkowy opiekun i tu była PROŚBA skierowana do rodziców by choć jeden mógł być w tym dniu. nie chodzi o suszenie, wycieranie buziaczków i tyłeczków, tylko o to by któryś z rodziców był podczas zaprowadzenia i odprowadzenia dzieci.
      jak mam możliwość to jadę z córką pod szkołę i stamtąd z panią, dziećmi i z innym rodzicem (na ogół kilku) idziemy na basen i później wracamy do szkoły.
      klasa jest 20 osoba więc więcej niż dwóch opiekunów nigdy nie będzie potrzebnych.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka