Dodaj do ulubionych

Sklepik szkolny po zmianach

11.09.15, 16:52
Od kilku dzieci z różnych szkół podstawowych słyszałam już, że w sklepikach szkolnych prawie nic nie ma. Puste półki rodem z PRL-u wink

Obecnie można kupić: jabłka, chrupki kukurydziane, batoniki musli, wodę, mleko. W jednej ze szkół kanapki.

Poza jabłkami - żadnych owoców, choć przecież sezon w pełni. Suszonych też nie. Nie ma sałatek, orzechów, migdałów, wafli ryżowych, nawet tych małych marcheweczek - no nic.

Super, że zniknęło śmieciowe jedzenie, ale ja się pytam - czy jest coś w zamian? Ciągle tylko czytam, że czegoś nie ma - a co jest? Może to kwestia czasu, może się rozkręcą, ale mam wrażenie że sklepikarzom (szkołom?) brakuje pomysłów. A jak jest u Was?
Obserwuj wątek
    • blaszany_dzwoneczek Re: Sklepik szkolny po zmianach 11.09.15, 17:06
      U córki w szkole sklepik się zamknął. Widać ajent nie potrafił ogarnąć innego asortymentu niż słodycze.
      • maesstra Re: Sklepik szkolny po zmianach 11.09.15, 17:53
        sklepik zamknięty, świetlica rano sprzedaje kanapki. Szkoła postawiła automat w którym można kupić małe opakowania suszonych owoców i batoniki musli, wafle ryżowe. I dobrze.
      • mama_kotula Re: Sklepik szkolny po zmianach 11.09.15, 18:46
        blaszany_dzwoneczek napisała:
        > U córki w szkole sklepik się zamknął. Widać ajent nie potrafił ogarnąć innego a
        > sortymentu niż słodycze.

        Niekoniecznie "nie potrafił ogarnąć". Mógł szacować ryzyko i zwyczajnie stwierdzić, że mu się nie opłaca.
        • blaszany_dzwoneczek Re: Sklepik szkolny po zmianach 11.09.15, 22:29
          Co na jedno wychodzi.
    • mama303 Re: Sklepik szkolny po zmianach 11.09.15, 18:35
      u córki w sklepiku pani przyrządza świeże kanapki na życzenie, sa jabłka, woda, soki.
      • asia_i_p Re: Sklepik szkolny po zmianach 11.09.15, 19:14
        A masz samą podstawówkę czy zespół podstawówka-gimnazjum? W zespołach podejrzewam mogło być sklepikom łatwiej przetrwać, bo dzieciaki w wieku gimnazjalnym już potrafią się przejąć ideą zdrowego żywienia.
        • mama303 Re: Sklepik szkolny po zmianach 12.09.15, 15:19
          asia_i_p napisała:

          > A masz samą podstawówkę czy zespół podstawówka-gimnazjum? W zespołach podejrze
          > wam mogło być sklepikom łatwiej przetrwać, bo dzieciaki w wieku gimnazjalnym ju
          > ż potrafią się przejąć ideą zdrowego żywienia.

          gimnazjum z liceum
    • asia_i_p Re: Sklepik szkolny po zmianach 11.09.15, 19:12
      U nas się zamknął.

      Ja jestem za tą zmianą, ale wychodzi na to, że trzeba było to jednak zrobić stopniowo. Zabierać śmieci co roku po trochę, zamiast terapii szokowej.

      Zdziwiona jestem, bo myślałam, że się ogarną.
      • fogito Re: Sklepik szkolny po zmianach 11.09.15, 19:40
        A co trudnego w ogarnięciu zaopatrzenia do sklepiku. Nie trzeba miec wysokiego IQ, zeby zmienić asortyment na zdrowszy. Najwyraźniej brak chęci i lenistwo intelektualne króluje.
        • agni71 Re: Sklepik szkolny po zmianach 11.09.15, 20:03
          Podpisuję sie pod fogito.

          U nas na razie sklepik zamknięty, nauczyciele (tacy przy tuszy z problemami miażdżycowymi) potrafia z przekąsem stwierdzić, że to wina nowych przepisów, że sklepiku nie ma. Mnie nie przeszkadza brak sklepiku, dzieci dostają drugie śniadanie, czasem cos słodkiego w nim też, na obiad wracają do domu, okazjonalnego kupowania badziewia nie muszą uprawiać.
          • s.ivona Re: Sklepik szkolny po zmianach 11.09.15, 21:09
            u moich dzieci jest hit w poraci razowej pizzy i buleczek razowych z jablkami! da sie? no dasmile
            poza tym jest woda, chrupki kukurydziane, jablkasmile i bardzo dobrze. ja jestem za!
      • mama303 Re: Sklepik szkolny po zmianach 12.09.15, 15:23
        asia_i_p napisała:

        > U nas się zamknął.
        znaczy sam badziew sprzedawał.....i tylko na tym zarabiał sad
    • blankaz Re: Sklepik szkolny po zmianach 11.09.15, 21:51
      U nas jest podstawówka+gimnazjum i powiem Wam, że po obejrzeniu, co jest aktualnie w sklepiku to ja współczuję gimnazjalistom.
      Do zapchania się mają w sklepiku tylko wafle ryżowe (bodajże po 3 zł). Poza tym są chipsy jabłkowe (malutka paczuszka po 2,6), orzechy laskowe (6,7), jakieś chrupki kukurydziane, woda mineralna i jakieś soczki marchwiowe typu kubuś. Generalnie nędza. A przepraszam, owoce jakieś były, jabłka i banany chyba.
      Nawet naszych tradycyjnych krakowskich obwarzanków nie ma, bo to białe pieczywo.
      Oba automaty oczywiście nieczynne - jeden z kawą/czekoladą, drugi z napojami/ciastkami/jabłkami (sama kupowałam w nim czasem ciastka owsiane, jak siedziałam z młodszym na treningu).

      Jestem za zmianami, ale ta terapia szokowa kiepsko wygląda.
      Mój szóstoklasista zabiera 2 kanapki, a po lekcjach wpada do domu i pierwsze pytanie, to "co jest na obiad?".

      A tak na marginesie, to ciekawa jestem, czy urzędnicy stołowaliby się w stołówkach ministerialnych, gdyby stosowano tam takie same obostrzenia co do soli i cukru smile
      (Moi synowie nie jedzą obiadów w szkole, ale na wtorkowym zebraniu szkolnej rady rodziców, na pewno sporo o tym będzie smile)
      • andaba Re: Sklepik szkolny po zmianach 11.09.15, 22:10
        U syna podobno w sklepiku jest wszystko, ale na... dowód. Pełnoletni mogą kupować co chcą.


        No cóż, skorzystają inni, już widziałam wielkie plakaty z chipsami i słodyczami z dopiskiem " w szkolnym sklepiku tego nie kupisz".


        Faktycznie problem, wobec posuchy w szkole, kupić co się chce po drodze.
      • fogito Re: Sklepik szkolny po zmianach 11.09.15, 22:59
        A po co gimnazjaliści maja sie zapychać? To niezdrowe. Lepiej zjeść dobre śniadanie przed szkoła. Potem ewentualnie obiad w szkole w ramach lunchu i obiad w domu.
        Zapychacze tuczą.
        Z opisu wynika, ze całkiem niezłe zaopatrzony ten sklepik
        • blankaz Re: Sklepik szkolny po zmianach 11.09.15, 23:39
          Zapchać w sensie - zjeść coś konkretnego, a nie paczuszkę chipsów jabłkowych.
          Mój 12-latek wszedł w fazę wymiatania wszystkiego i naprawdę takie chipsy starczyłyby mu na pół godziny smile A nie każdy uczeń chce/może jeść obiad w szkole. Nie każdy je śniadanie w domu - taka jest rzeczywistość.
          W sytuacji awaryjnej pt. zapomniałem kanapek z domu, to może być problem. Bo kanapki w szkole nie zdobędzie.
          • fogito Re: Sklepik szkolny po zmianach 12.09.15, 10:01
            No to trzeba zmienić te rzeczywistość, skoro 12 latek był przyzwyczajony do nie jedzenia śniadania w domu i obiadu w szkole tylko do zapychania sie jedzeniem śmieciowym ze sklepiku. Mój syn jest w podobnym wieku i śniadanie je codziennie przed szkoła czyli o 7:00 rano. Je lunch na ciepło w szkole i obiad po powrocie. Rośnie wiec potrzebuje sporo kalorii. Nigdy jednakże niczego w sklepiku nie kupował poza okazjonalnym sokiem.
            Ta reforma jest tez okazja do przymuszenia rodziców do zapewniania dzieciakom zdrowych posiłków. I w twoim przypadku najwyraźniej była bardzo potrzebna.
            • blankaz fogito 12.09.15, 11:14
              Czy ja gdzieś napisałam, że chodzi o mojego syna?
              Nie.
              Więc przestań mnie umoralniać i uświadamiać, co do zdrowego odżywiania, bo nie musisz.
              • fogito Re: fogito 12.09.15, 11:27
                Napisałaś 'mój syn' wiec uznałam, ze o niego sie martwisz. Nie sądziłam, ze martwisz sie o wszystkie głodne dzieciaki w szkole. Oni maja opiekunów, którzy dbają o nich i na pewno dadzą radę.
                Po za tym nie umoralniam, bo nic tu o moralności lub jej braku nie było.
                Sugeruje tylko, ze problemy sa łatwe do rozwiązania. Trzeba po prostu zadbać o wartościowe podstawowe posiłki, to zapychanie sie w sklepiku nie będzie potrzebne,
          • mama303 Re: Sklepik szkolny po zmianach 12.09.15, 15:29
            blankaz napisała:

            > Nie każdy je śniadanie w domu - taka jest rzeczywistość.
            > W sytuacji awaryjnej pt. zapomniałem kanapek z domu, to może być problem. Bo ka
            > napki w szkole nie zdobędzie.

            to niech je sniadanie w domu zawsze i zabiera kanapki zawsze. Owszem córce sie zdarzyło zapomniec zabrac kanapki i koleżanka ja poczęstowała i jakos przetrwały....Bez przesady!

        • morekac Re: Sklepik szkolny po zmianach 12.09.15, 09:45
          Problem polega na tym, że i w gimnazjum, i w liceum sporo siedzą w szkole i bez jedzenia to trochę kiepsko... U córki niby można kupić jednorazowo obiad, ale podobno porcyjki są znikome. Sklepiku nie ma nawet z tą kanapką /jabłkiem/bananem. Ale w szkole stoi automat ze słodyczami podobno...
          • fogito Re: Sklepik szkolny po zmianach 12.09.15, 10:11
            Ale co to znaczy bez jedzenia? Nie ma stołówki w szkole? I co oznacza jednorazowo obiad? Jeden obiad dziennie? No to chyba norma. A znikome porcyjki to co to jest? Jeden ziemniak i zero mięsa, czy ryby? Ktoś tu chyba zmyśla trochę. Jeśli uczeń zje dobre śniadanie rano w domu, weźmie kanapkę razowa i owoc do szkoły na drugie śniadanie oraz zje mały obiad lub zupę w szkole to spokojniedo 16:00 wytrzyma. I wtedy żadna zapiekanka sklepikowa ani inne badziewie nie jest potrzebne.
            Jak widać zmiany były bardzo potrzebne, bo zbyt wielu uczniów było kiepsko żywionych a rodzice scedowali obowiązek ich żywienia na badziewiaste sklepiki. Sklepiki zniknęły to sie lament podniósł. Co te biedne dzieci jeść bedą. Ano trzeba będzie im rano śniadanie zrobić i jeszcze kanapkę do szkoły i na dodatek obiady wykupić. Koszmar po prostu. Nadzieja w tym, ze starsi sami sobie te kanapkę zrobią smile
            • morekac Re: Sklepik szkolny po zmianach 12.09.15, 10:42
              Tzn., że nie trzeba kupować obiadów we wszystkie dni szkolne, tylko można kupić obiadek w danym dniu (jeśli jeszcze będzie jakaś porcja - w gimnazjum nie było nawet tej opcji). Bo się dłużej w szkole siedzi. Obiadek to właściwe słowo , bo porcje są może wystarczające dla 6-latków (dla których też stołówka gotuje), nie dla 16-latków. Na razie nie ma opcji, że młody człowiek, zapomniawszy kanapki albo zgłodniawszy po wielu godzinach siedzenia w szkole, kupił sobie kanapkę w sklepiku (owoc, jogurt czy cokolwiek jadalnego, przy okazji może być zdrowe). A że wyjścia od pobliskich punktów żywienia są zakazane (i skutkują obniżeniem punktów z zachowania), pozostają batoniki z automatu.
              Żeby nie było: jeden dzień, kiedy siedzi w szkole niemal do 17-tej, śniadania rano nie jest w stanie zjeść dużo, raczej symboliczne.
              • fogito Re: Sklepik szkolny po zmianach 12.09.15, 11:07
                No to wybierz sie do dyrekcji i postuluj większe porcje obiadowe, skoro obecne takie malutkie. I zapłać za obiady codziennie na cały miesiąc. Płacąc z góry masz pewność, ze porcja na dzieciątko czekac będzie. Bo tak od przypadku do przypadku to faktycznie moze juz tylko resztki zastać.Tylko nie oczekuj, ze większe porcje bedą kosztować 4 złote.
                I skoro dzieciątko nie jest w stanie przełknąć śniadania rano to niech robi sobie kanapki na wynos. 16 lat to wiek, w którym wymagałabym samodzielnego ogarnięcia sie w dużym stopniu. Mój syn batonika by nie przełknął, nawet gdyby padał z głodu. Czas na zmiany jednym słowem smile
                • morekac Re: Sklepik szkolny po zmianach 12.09.15, 11:24
                  I zapłać za obiady codziennie na cały miesiąc.
                  • fogito Re: Sklepik szkolny po zmianach 12.09.15, 11:31
                    No i tu maja pole do opisu rodzice. W końcu funkcjonuje cos takiego jak RR. Warto sie zainteresować jak rozwiązać sprawę obiadów. Ale, zeby cos zmienić trzeba sie zaangażować. Samo biadolenie na forum nie pomoże. Ja sama kiedyś comtydzien spotykałam sie z dyrekcja w kwestii obiadów. Oczywiście z grupa innych zaangażowanych rodziców.
                    U syna w szkole obiad kosztuje dwa razy więcej niż to 8 złoty. Ale pewność, ze dzieciak dostanie co powinien mam.
                    • morekac Re: Sklepik szkolny po zmianach 12.09.15, 11:42
                      Nie jest problemem zapłacenie tych 16 zł, ale niemożność kupienia obiadów tylko w poniedziałki. Na codzienne spotkania z dyrekcją nie mam szans, albowiem param się pracą zawodową, w przeciwieństwie do osób mających czas na codzienne wizyty w szkole. Jeśli sklepiku nie będzie, polecę szkołę opiece naszego pracowego pana kanapki, ma całkiem niezłe za kilka złotych. Ustawi się na podwórku i zostanie dilerem kanapek. Może nie zatrzyma go policja.😉
                      • fogito Re: Sklepik szkolny po zmianach 12.09.15, 11:55
                        Nie trzeba chodzić osobiście do szkoły. Wystarczy mailami sprawy załatwiać. Jak ktoś chce cos zrobić, to sposób znajdzie, a jak nie chce to zawsze sie usprawiedliwi.
                        Rozumiem, ze zrobienie kanapek w domu przekracza wasze możliwości, ze aż musicie catering kanapkowy zwoływać.
                        • morekac Re: Sklepik szkolny po zmianach 12.09.15, 12:08
                          > Rozumiem, ze zrobienie kanapek w domu przekracza wasze możliwości, ze aż musici
                          > e catering kanapkowy zwoływać--

                          Myślę, że gość miałby niezłe wzięcie sądząc ze straszliwych opisów i wizji snutych przez wychowawczynię o licealistach przeprawiających się przez straszliwą ulicę do pobliskiego fastfudu i gróźb, że im to ukrócą. 😉 przemytnik kanapek to jest to.
                          Mnie się już nie chce nadmiernie angażować w edukację dzieci, mam tylko 3 lata do końca jakiejkolwiek szkoły.
                          Ale jak zwykle wygrałaś konkurś na Najbardziej Idealną Matkę Wątku. 😄
                          -------------------------------------------------------------
                          "a przecież można pozostać człowiekiem nawet jeśli jest się nauczycielem" by Grave_digger
                          • fogito Re: Sklepik szkolny po zmianach 12.09.15, 12:12
                            Myśle, ze kluczem jest "nie chce mi sie". Podobnie jak widać funkcjonuje twoja córka. Jej tez sie najwyraźniej ńie chce kanapek zrobić.
                            Nie sądziłam, ze zapewnienie dzieciakowi śniadania rano i kanapek do szkoly czyni ze mńie matkę idealną. Myślałam, ze to norma raczej.
                            No, ale moze to juz ńie jest norma i stad tyle problemów ze zdrowiem u polskich dzieciaków.
                            • little_fish Re: Sklepik szkolny po zmianach 04.10.15, 10:38
                              moje dziecko je rano sniadanie i zabiera kanapki do szkoły - ale zdarzają się sytuacje wyjatkowe np. zapomniał śniadania, wpadły jakieś dodatkowe zajęcia itp i tu jest klops, bo szkole nie można kupić NIC. Sklepiku brak, nawet automatu z wodą nie ma (pozostaje kranówka). Wiekszość obiadów w szkolnej stołówce jest dla mojego dziecka niejadalnych. I nie jest tutaj kluczem "nie chce mi się". Nie każda szkoła zapewnia ciepły lunch lub fajny obiad - weź to pod uwagę zanim zaczniesz krytykować innych
                • morekac Re: Sklepik szkolny po zmianach 12.09.15, 11:34
                  Kanapki sobie robi, problemem jest , że nie zawsze zdąży albo zapomni (i w sytuacji, kiedy tego obiadu nie ma i nie ma bufetu, ona zaś siedzi w tej szkole dłużej, to robi się kicha) . Bywa, chociaż z pewnością idealnym ematkom i ich idealnemu potomstwu takie rzeczy się nie zdarzają...
                  • fogito Re: Sklepik szkolny po zmianach 12.09.15, 11:38
                    No fakt. Mnie sie nie zdarzyło wysłać dzieciaka do szkoły głodnego. Taka duża panna powinna po prostu wstać wcześniej, zjeść śniadanie i zrobić sobie kanapki sama. Nie robi tego, to niech głoduje. Jak sie nie nauczy odpowiedzialności to i własnego dziecka nie nakarmi.
                    • morekac Re: Sklepik szkolny po zmianach 12.09.15, 11:43
                      Rozumiem, że swojego 16 latka też będziesz niańczyła?
                      • fogito Re: Sklepik szkolny po zmianach 12.09.15, 11:52
                        Nie sadze. W tym wieku to bedzie musiał sam sobie śniadanie zrobić. Póki co ma 11.
                        • morekac Re: Sklepik szkolny po zmianach 12.09.15, 11:57
                          O 11 latkę też dbałam.... i też jej powtarzam "przystosuj się lub giń." W tym przypadku z głodu. Przy czym ona raczej przetrwa, to me matczyne serce krwawi.😉
                          • fogito Re: Sklepik szkolny po zmianach 12.09.15, 12:08
                            Zrobienie sobie kanapek do szkoły to przystosowanie sie surprised A myślałam, ze to taka powszechna czynnosc.
                            • morekac Re: Sklepik szkolny po zmianach 12.09.15, 12:13
                              Osobiście nie przepadam za kanapkami po kilku godzinach w plecaku czy torbie, bez dostępu do lodówki i jadam takowe wyłącznie w warunkach bojowych . To takie dziwne?
                              • fogito Re: Sklepik szkolny po zmianach 12.09.15, 12:20
                                Nie, nie dziwne. Tym bardziej należałoby zjeść śniadanie w domu na ciepło najlepiej. Z drugiej strony myślisz, ze 'pan kanapka' ma super świeże kanapki o godzinie 12:00-13:00. Niestety nie. I co gorsza te z majonezem robią sie bardzo niefajne.
                                W domu można zrobić cos co sie nie rozpuszcza i nie psuje od razu. Sa pudełka, ktore maja wkład z zamrażarki w pokrywce. Ja w takich daje synowi kanapkę, choć bardzo rzadko, bo on je duże śniadanie i obiad w szkole.
                                Zreszta można skomponować fajne drugie śniadanie bez robienia kanapki. Trzeba tylko chcieć, a jak sama powiedziałaś z tym chceniem jest największy problem.
                                • aka10 Re: Sklepik szkolny po zmianach 12.09.15, 12:25
                                  fogito napisała:

                                  . I co gorsza te z majonezem robią sie bardzo nie
                                  > fajne.
                                  Fogito, Ty majonez dajesz na kanapki????
                                  • fogito Re: Sklepik szkolny po zmianach 12.09.15, 13:26
                                    A Ty umiesz czytać ze zrozumieniem?????
                                    Kanapki rozprowadzane po biurach smarowane sa majonezem a nie masłem, bo taniej, bo szybciej etc. 5 lat pracowałam w biurze i naoglądałam sie takich kanapek sporo.
                                    • aka10 Re: Sklepik szkolny po zmianach 12.09.15, 13:42
                                      fogito napisała:


                                      > Kanapki rozprowadzane po biurach smarowane sa majonezem a nie masłem, bo taniej
                                      > , bo szybciej etc. 5 lat pracowałam w biurze i naoglądałam sie takich kanapek s
                                      > poro.
                                      Bzdura i uogolnianie. W Twoim biurze tak bylo i to dosc dawno temu.
                                      • fogito Re: Sklepik szkolny po zmianach 12.09.15, 14:09
                                        Moje biuro było jednym z wielu zaopatrywanych przez catering kanapkowy. Takie same kanapki widuje teraz bywając w rożnych biurach i miejscach pracy. Nadal królują kanapki z majonezem, choć i razowe sie zdarzają. Dlatego zawsze lepiej zrobić kanapkę w domu niż kupować ja gdziekolwiek.
                                        • mama303 Re: Sklepik szkolny po zmianach 12.09.15, 15:38
                                          no nie, u nas przychodzi pan z kanapkami i sa naprawde porządne i można sobie wybrać co tam sie lubi.
                                          • fogito Re: Sklepik szkolny po zmianach 12.09.15, 16:11
                                            No i super, choć dla mnie sa one nie do zaakceptowania.
                                            • mama303 Re: Sklepik szkolny po zmianach 13.09.15, 08:53
                                              bo?
                                              • fogito Re: Sklepik szkolny po zmianach 13.09.15, 09:29
                                                Bo dla mnie nie spełniają standardów zdrowiej i smacznej kanapki. Bo chleb nie jest razowy bez polepszaczy, bo szynka nie jest organic, bo za dużo wszystkiego w jednej kanapce, bo wyglada na oko niesmacznie.
                                                • mama303 Re: Sklepik szkolny po zmianach 13.09.15, 16:26
                                                  fogito napisała:

                                                  > Bo dla mnie nie spełniają standardów zdrowiej i smacznej kanapki. Bo chleb nie
                                                  > jest razowy bez polepszaczy, bo szynka nie jest organic, bo za dużo wszystkiego
                                                  > w jednej kanapce, bo wyglada na oko niesmacznie.

                                                  u mnie masz do wyboru do koloru, pieczywo jakie chcesz, ser, jajko, kanapka wegetariańska /i wszystko opisane/ - napewno bys cos znalazła, jesli nawet ja znajduję wink
                                                  • fogito Re: Sklepik szkolny po zmianach 13.09.15, 20:55
                                                    Obowiam sie, ze nie. Widziałam przeróżne tego typu kanapki w rożnych instytucjach. Wole kanapkę zabrana z domu.
                                        • aka10 Re: Sklepik szkolny po zmianach 12.09.15, 15:42
                                          Nigdy w zyciu nie widzialam kanapek smarowanych majonezem. Serio.
                                          • fogito Re: Sklepik szkolny po zmianach 12.09.15, 16:13
                                            Poważnie? To przyszło chyba ze Stanów, bo tam zamiast masła smarują kanapki majonezem.
                                          • mama303 Re: Sklepik szkolny po zmianach 13.09.15, 09:17
                                            u nas w ofercie też nie napotkałam chociaż rzadko korzystam wiec może sie nie natknęłam
                                • morekac Re: Sklepik szkolny po zmianach 12.09.15, 12:46
                                  Akurat ta panna bardziej woli spać niż jeść... przynajmniej rano. Tak ma, od urodzenia i obawiam się, że ze śniadaniami nie da się nic zrobić, niestety. Też bym wolała inny wariant.
                                  W każdym razie w szkole sklepiku nie ma i nie wiadomo, czy będzie, a z obiadami już pisałam. Pewnie będzie się opychała batonikami z automatu albo nosiła kabanosy. Jeśli ma to być zdrowsze od zwykłych kanapek, to zjem własne buty...
                                  • fogito Re: Sklepik szkolny po zmianach 12.09.15, 13:29
                                    W związku z tym ze mam wsród znajomych smutny przykład dziewczynki 17 letniej z zaburzeniami żywienia, to na twoim miejscu lepiej bym sie przyjrzała temu co i kiedy je córka.
                                    • morekac Re: Sklepik szkolny po zmianach 12.09.15, 13:52
                                      Spokojnie, jej nawyki żywieniowe nie są tragiczne . Niestety, jej rytm posiłków nie jest dopasowany do siedzenia w szkole do 17tej bez obiadu czy kanapek ( a ma dwa takie rąbnięte dni) , w inne nie ma problemu.
                                      • fogito Re: Sklepik szkolny po zmianach 12.09.15, 14:11
                                        Dla mnie juz niejedzenie śniadania jest tragicznym nawykiem. O siedzeniu na głodnego przez wiele godzin nie wspominając. No, ale każdy ma swój rozum.
                                        • morekac Re: Sklepik szkolny po zmianach 12.09.15, 18:16
                                          Też jadam śniadanie ze dwie godziny po obudzeniu się, nie jestem w stanie zjeść wcześniej więcej niż kromkę chleba (z psem na spółkę) czy 2-3 łyżki jogurtu czy musli, nawet jeśli wiem, że powinnam zjeść coś porządnego. A takie śniadanie nie starcza na długo. Tylko że w sytuacji zapomnienia jedzenia do pracy mogę wyjść i coś sobie kupić do jedzenia , a biedne 'dzieciaczki' są 'uwięzione' w szkole. 😉
                                          • fogito Re: Sklepik szkolny po zmianach 12.09.15, 18:49
                                            No to biedne dzieciaczki bedą musiały sie ogarnąć i zabrać z domu cos do jedzenia... Kanapki, jogurt, banana, koreczki serowe ( sa takie pakowane pojedynczo), warzywa pokrojone w paski itd itp... Do wyboru do koloru...
                    • fogito Re: Sklepik szkolny po zmianach 12.09.15, 11:43
                      P.s. Ja wiem, ze dla wielu rodziców skoczyło sie eldorado w postaci sklepiku szkolnego i wsadzeniu dzieciakowi 10 zł do ręki z hasłem 'kup cos sobie do jedzenia' ale to dobrze, bo polskie dzieci nie jedzą regularnych zdrowych posiłków i zapychajac sie świństwami tyją.
                      • morekac Re: Sklepik szkolny po zmianach 12.09.15, 11:54
                        Moja akurat chuda jest i nie wygląda na to, by 'kup sobie coś do jedzenia' miało jej szkodzić. Przy czym w podstawówce już wieki temu nie było niezdrowego żarcia i napojów gazowanych, gimnazjum też jakoś funkcjonowało bez czipsów i z prozaicznymi kanapkami z serem, u starszej w szkole obiady działały bez problemu , a w nowej szkole młodszej takie dziwo: automat z badziewiem stoi, a zwykłej kanapki nie można kupić...
                        • fogito Re: Sklepik szkolny po zmianach 12.09.15, 11:56
                          No to uderz do dyrekcji. Samo sie ńie załatwi.
                      • tijgertje Re: Sklepik szkolny po zmianach 12.09.15, 12:06
                        W Holandii w podtawowkach nie ma czegos takiego jak stolowki czy sklepiki. Dzieci siedza w szkole od 8.30 do 15.00 i biora z domu kanapki, owoce czy jakies ciastko razowe, slodycze sa w wiekszosci szkol surowo zabronione. W szkole dostaja co najwyzej kranowe (dobra, wiec nie problem), albo zimne mleko. Nie znaja innej rzeczywistosci, jakos nikt nie "zapomina" zabrac do szkoly wystarczajacej iloscia zarcia. Kwestia przyzwyczajenia po prostu. Nawet na wycieczke szkolna jest zakaz zabierania slodyczy i pieniedzy. Wtedy zazwyczaj dzieciaki dostana po lodzie na koniec, ufundowanym przez rade rodzicow, ale nie jada na wycieczke po to, zeby kupowac tony zarcia, a potem wymiotowac w autobusie. I jestem zdecydowanie za.
                        W szkolach srednich niestety maja juz dostep do smieciowego zywienia, ale ze wiekszosc dzieci jezdzi na rowerach po kilka, kilkanascie km, to i po drodze moga sie zaopatrzyc, tu zakladam, ze 12-latek mial juz dosc czasu, zeby sie nauczyc w miare zdrowo jesc. Zobaczymy z moi synem w przyszlym roku big_grin
                        • fogito Re: Sklepik szkolny po zmianach 12.09.15, 12:15
                          U nas próba osiągnięcia opcji złożonej do holenderskiej najwyraźniej skończy sie protestami rodziców pod sejmem surprised choć raczej pewnie skończy sie na biadoleniu, bo komu by sie chciało pod ten sejm paradować wink
              • mama303 Re: Sklepik szkolny po zmianach 12.09.15, 15:33
                morekac napisała:

                > Żeby nie było: jeden dzień, kiedy siedzi w szkole niemal do 17-tej, śniadania r
                > ano nie jest w stanie zjeść dużo, raczej symboliczne.
                to zrób jej kilka porządnych kanapek nawet dzień wczesniej albo niech sobie sama zrobi.
    • ga-ti Re: Sklepik szkolny po zmianach 11.09.15, 22:17
      U nas sklepiku nie ma od ładnych paru lat. Na stołówce można kupić słodką bułkę, muffiny, wodę mineralną i zdrowe czipsy (z marchewek, bananów i jabłek). Nie wiem, czy bułki zostały, aż sprawdzę w przyszłym tygodniu wink
      W naszej szkole co roku jest akcja 'warzywa i owoce', dzieciaki dostają jabłka, gruszki albo paczuszki z marchewką, rzodkiewką, papryką...tylko jakoś nie bardzo systematycznie. Zimą jest dostępne na stołówce mleko w małych kartonikach też za darmo.

      Ale fakt, że w dzisiejszych czasach można się postarać o całkiem sporo całkiem zdrowych przegryzek.
      • fogito Re: Sklepik szkolny po zmianach 12.09.15, 10:12
        No i widać najwyraźniej można jak sie chce!
    • slonko1335 Re: Sklepik szkolny po zmianach 11.09.15, 22:31
      Sklepiku nie było, stał za to automat z wszelkimi syfami. Obecnie można w nim kupić kanapki, owoce, orzechy chipsy owocowe i tego typu zdrowe przekąski. Podobnie z automatem na napoje-zniknęły z niego gazowane napoje-została woda i soki.
      • fogito Re: Sklepik szkolny po zmianach 12.09.15, 10:12
        I rodzice powinni sie cieszyć.
        • aka10 Re: Sklepik szkolny po zmianach 12.09.15, 12:09
          Orzechy w szkole nie powinny istniec.
          www.mojealergie.pl/alergiczne-problemy-przez-orzechy-wciaz-grozne/
          Ps. Orzeszki ziemne nie sa orzechami.
          • slonko1335 Re: Sklepik szkolny po zmianach 14.09.15, 07:39
            Mam alergik, doskonale wiedzą co mogą jeść a czego nie-wiedzieli to już w przedszkolu. Jak komuś orzechy szkodzą to ich nie kupuje to nie jest skomplikowane a dzieci nie są dwulatkami.
            • slonko1335 Re: Sklepik szkolny po zmianach 14.09.15, 07:39
              Mam alergików miało być...
    • lucyjkama Re: Sklepik szkolny po zmianach 12.09.15, 14:13
      W mojej szkole znaczy w tej w której pracuję sklepik się zamknął a barek zmienił częściowo asortyment. Pizzerka ma razową bułę, wszystkie kanapki też (wcześniej był wybór) , pojawiły się jogurty naturalne, kefiry, pojemniczki z mixem pokrojonych owoców (mniam), całe owoce. Zniknęły batony, wafle, drożdżówki, pączki i niestety białe pieczywo w przepysznych wcześniej kanapkach grillowanych sad te z ciemną bułą nie smakują mi wcale. Zmiany mimo, że bolesne także dla mnie, bo czasem muszę zjeść batona i napić się coli, to jednak jak najbardziej pozytywne. Śmiejemy się z nauczycielami, że poprosimy o białą bułę do kanapki z pod lady wink Póki co nawet pracownikom szkoły w barku nie mają prawa podać kawy, czarnej herbaty ani grama cukru.
      Szkoła ponadgimnazjalna. Uczniowie w wieku 16-20 lat
    • aga_martusia Re: Sklepik szkolny po zmianach 12.09.15, 20:51
      U nas zespół szkół ( podstawowa+gimnazujm) sklep został zamknięty i super. Skończyło się sprzedawanie cukierków toffi po 10groszy które przez cały dzień zostawały na zębach. Grrrr. Za to od lat mamy świetną stołówkę, która pęka w szwach za 3 dużych przerwach obiadowych + maluchy chodzą na obiady w trakie lekcji. Obiady fajne i zdrowe, po 2,8zł/szt. Po zmianach często do obiadu dostają dodatkowo owoce.
      Dzieci w klasach 0-III 3xtyg dostają kartonik mleka i mają akcję owoce i warzywa czyli umyte i pokrojone warzywa lub owoce w całości.
    • goossia Re: Sklepik szkolny po zmianach 12.09.15, 21:04
      A u mojego dziecka w szkole społecznej sa batony Nesquik, mleczne kanapki i takie rurki waflowe wypelnione jakims syfem, sprzedawane na sztuki smile Nie bardzo wiem, gdzie to zglosic, probowalam się w piątek dodzwonić do MEN-u, ale slabo mi poszlo.
      • lucyjkama Re: Sklepik szkolny po zmianach 12.09.15, 21:20
        Zgłoś do sanepidu. Oni mają sprawdzać rodzaj i jakość sprzedawanej w sklepikach szkolnych żywności.
    • karolina33331 Re: Sklepik szkolny po zmianach 13.09.15, 09:02
      Nasz sklepik też został zamknięty. Jak dla mnie super bo moja córka przestała wreszcie marudzić, że koleżanki kupują w sklepiku a ona nie może. W holu szkoły stoi automat z kanapkami woda mineralną. Córka ma zawsze 5 zł w plecaku gdyby zapomniała zabrać II śniadania. Myślę, że powolutku, powolutku moda na zdrowe jedzenie trafi również do podstawówek.
    • mikams75 Re: Sklepik szkolny po zmianach 13.09.15, 16:07
      nie mozna wziac po prostu jedzenia z domu? ja moze niedzisiejsza jestem i nie rozumiem problemu, w szkole mojego dziecka nie ma wcale sklepiku i nie ma problemy i dyskusji o asortymencie.
      • tusia-mama-jasia Re: Sklepik szkolny po zmianach 03.10.15, 21:05
        Naprawdę aż tak źle jest ze sklepikami?? Aż trudno uwierzyć, ze ajenci sklepików tacy bez pomysłów...
        U syna w szkole /sama podstawówka/ już dawno było całkiem fajne jedzenie, a teraz jest w ogóle super fajne. Pani robi na bieżąco kanapki/tosty/jajecznicę, są jogurty z muesli i owocami, owoce (można poprosić o wyciśnięcie soku lub kupić owoce na sztuki), zbożowe ciasteczka, ryżowe wafle itp. Dzieci kupują, jedzą.
        Wcale nie dlatego, że nie ma śniadania z domu - skąd!
        Syn zawsze je śniadanie przed wyjściem, zawsze zabiera drugie porządne śniadanie, chodzi na obiady w szkole i je drugi obiad w domu, ale to wcale nie zmienia faktu, że bywa głodny po drodze wink A poza tym sklepik ma inną jeszcze zaletę - towarzyską smile Fajnie jest pójść z kolegą/koleżanką/ekipą na jakieś wspólne zakupy, częstować się nawzajem, stawiać coś na zmianę jeden drugiemu wink Dlatego cieszę się, że sklepik jest i cieszę się, że jest taki właśnie asortyment.
    • tol8 u nas 13.09.15, 22:31
      Spytałam dzieci z ciekawości jak jest u nich.
      Są mentosy, tiktaki, grześki...
      Gdzie to zgłaszać?
      • truscaveczka Re: u nas 03.10.15, 13:23
        Nigdzie, bo do końca listopada bodajże jest okres przejściowy i jeszcze mogą wymieniać asortyment.
        Chociaż co do daty głowy nie dam.
    • mama-ola Re: Sklepik szkolny po zmianach 08.10.15, 10:50
      https://wiadomosci.gazeta.pl/faktoid/174185694/PKW%3A+urny+w+dyskontach+%5BFaktoid%5D/p
      • mama-ola Re: Sklepik szkolny po zmianach 08.10.15, 10:51
        A propos szkolnego sklepiku

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka