gertruda.k 04.11.15, 11:47 Mam pytanie czy jest jakaś podstawa prawna określająca konkretnie ile więcej czasu przysługuje dyslektykowi na sprawdzianach. Jeśli chodzi o matematykę jakie błędy może zrobić przy dysleksji a jakie tyko przy dyskalkulii. Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
dzieciologia Re: Dostosowania dla dyslektyków 05.11.15, 11:50 Jest to + 50% czasu na sprawdzianach, nie więcej. TU szczegółowo: www.powiat.hajnowka.pl/archiwum/2007/luty/dysleksja.htm Natomiast nie ma czegoś takiego, że jakiegoś typu błędy można na matematyce zrobić. No ok, może odwrócenie kształtu liter czy błędy w pisowni treści zadania. Natomiast dyslektyk podlega takim samym prawom co do konieczności wykonywania prawidłowych obliczeń i toku rozumowania, co każdy inny uczeń bez problemów. Odpowiedz Link Zgłoś
bogusia1231 Re: Dostosowania dla dyslektyków 05.11.15, 11:57 Z tego co się orientuję (nie znam przepisów) wszystko zależy od tego co jest napisane w opinii. Nie zawsze równa się to z wydłużeniem czasu. Odpowiedz Link Zgłoś
anndelumester Re: Dostosowania dla dyslektyków 05.11.15, 12:03 Podstawa prawna zawsze jest w opinii. W opinii tez musza być konkretne zalecenia dla nauczycieli i rodziców. Odpowiedz Link Zgłoś
mama-ola Re: Dostosowania dla dyslektyków 05.11.15, 12:36 Mój syn ma w opinii zalecenia dla nauczycieli, żeby mu sprawdzali, czy zanotował zadanie domowe i rzeczy do przyniesienia na następne zajęcia. Jestem ciekawa, co w sytuacji, gdy nauczyciel nie sprawdzi, syn nie zanotuje, a potem dostanie jedynkę za brak pracy domowej. Odpowiedz Link Zgłoś
anndelumester Re: Dostosowania dla dyslektyków 05.11.15, 13:10 mama-ola napisała: > Mój syn ma w opinii zalecenia dla nauczycieli, żeby mu sprawdzali, czy zanotowa > ł zadanie domowe i rzeczy do przyniesienia na następne zajęcia. Jestem ciekawa, > co w sytuacji, gdy nauczyciel nie sprawdzi, syn nie zanotuje, a potem dostanie > jedynkę za brak pracy domowej. Zwracasz uwagę nauczycielowi. Jeśli to nie skutkuje idziesz do dyrekcji. Jeśli to nie skutkuje idziesz do kuratorium. Z moich doświadczeń wynika, że wizyta rodziców w kuratorium a potem wizyta kuratorium w szkole działa bardzo, bardzo skutecznie. Podstawą jest konsekwencja działań rodziców. Odpowiedz Link Zgłoś
morekac Re: Dostosowania dla dyslektyków 05.11.15, 19:22 Chodzi ci o egzamin na zakończenie szkoły czy zwykłe szkolne sprawdziany? Niestety, przy tych ostatnich najczęściej nie ma możliwości wydłużenia czasu. Odpowiedz Link Zgłoś
troompka Re: Dostosowania dla dyslektyków 06.11.15, 10:17 rzeczywistosc szkolna dla dys. nie jest różowa. Zalecenia swoja droga, a stan faktyczny swoją. I tak nalezy sie cieszyc jesli nauczyciele w ogole zapoznaja sie z opinia. Z tego co mi wiadomo, wydluzony czas nie obowiazuje na zwyklych klasówkach. Moj syn ma w opinii wiele zalecen, z ktorych tak naprawde wywiazuje sie tylko pani z polskiego. Odpowiedz Link Zgłoś
dorek3 Re: Dostosowania dla dyslektyków 08.11.15, 08:42 Moi mają w opinii dysortografię. Właśnie podpisywałam papiery do egzaminu 6klasisty i mają obaj wydłużony czas o 50% oraz brak konieczności przenoszenia odpowiedzi na kartę. Przy wypracowanych nauczycielka ocenia "umiejętność zawierania myśli w zdaniu " i ma zwiększoną tolerancję na błędy. Odpowiedz Link Zgłoś
blum10 Re: Dostosowania dla dyslektyków 12.10.16, 17:54 Czy w ktoś się orientuje czy w przypadku chorób przewlekłych istnieje możliwość przedłużania klasówek/ kartówek jak w przypadku dyslektyków. Mamy przedłużony czas egzaminu ginazjalnego a co z klasówkami w takim przypadku? Odpowiedz Link Zgłoś
makurokurosek Re: Dostosowania dla dyslektyków 12.10.16, 21:00 Czy w życiu codziennym też mu wydłuża czas pracy ? Moze warto się w tym szaleństwie zastanowić czy szkoła jest celem czy tylko środkiem do celu . Odpowiedz Link Zgłoś
ania-pat1 Re: Dostosowania dla dyslektyków 13.10.16, 14:18 U nas jest wydłużenie (dysgrafia i MIZS) - córka pisze z klasą, z potem albo dopowiada ustnie albo dopisuje w pokoju nauczycielskim. Ma wtedy też możliwość zrewidowania pracy - i ustnego naniesienia poprawek. To w przypadku klasówek całolekcyjnych. W przypadku kartkówek - odpowiada ustnie przy klasie tzn. siada z panią gdy inni piszą (lub wychodzi na korytarz, by nie słyszeć pytania), a potem 5 min odpowiada przy klasie (żeby nie było, że tajniczy i za nic ma dobre oceny). Gdy klasówka/kartkówka ma inną formę (dziurawiec do uzupełniania itp.) pisze równo i bez przedłużeń. Czsem nauczyciel wskazuje, że np. nie przepisuje całego zdania (angielski) tylko nad zdaniem podaje odpowiednią formę (np. czasownika) lub numeruje słowa w rozsypance, zamiast je przepisywać. Czasem ma zmienioną fomę - np. dzieci piszą opis, ona wymienia w punktach główne założenia. Lub dzieci mają do wyboru dwie formy, z których jej pasuje jedna. Wszystko to ma wyszczególnione w orzeczeniu (sprzężenie/choroba przewlekła) makurokurosek - Tak w życiu codziennym można SOBIE wybrać pracę pod kątem predyspozycji, czy możliwości. Można też przedyktować głosowo komputerowi treść i tylko poprawić nieścisłości Odpowiedz Link Zgłoś
ania-pat1 Re: Dostosowania dla dyslektyków 13.10.16, 14:21 Co do czasu - na sprawdzianie dodatkowo 20 min. Wypracowanie - dodatkowo 30 min (ale ma z uwagi na reumatyzm pozwolenie na asystenta piszącego - na razie tego nie chcemy 9bardzo ją to martwiło), powoli jest przestawiana na pisanie bezwzrokowe na klawiaturze). Odpowiedz Link Zgłoś
makurokurosek Re: Dostosowania dla dyslektyków 13.10.16, 15:36 "makurokurosek - Tak w życiu codziennym można SOBIE wybrać pracę pod kątem predyspozycji" Dlatego nie ma sensu okłamywanie dziecka i samego siebie, poprzez obniżanie mu wymagań i stawianie piątek za materiał którego tak naprawdę nie opanowało. Jeżeli dziecko do sklecenia prostych wypowiedzi w języku angielskim potrzebuje dwa razy więcej czasu to wiadomo, że anglistą nie będzie i w pracy w której wymagany jest angielski komunikatywny się nie sprawdzi. Tak samo, jeżeli z powodu swoich dysfunkcji nie radzi sobie z przedmiotami ścisłymi to w pracy się również w tym nie odnajdzie. Szkoła jest tylko środkiem, a celem jest przygotowanie dziecka do dorosłego życia. Dorosłego życia natomiast nie da się oszukać piątkami za obniżone wymagania, tu nikogo nie obchodzi twoja dysfunkcja tylko to czy potrafisz wykonać zadanie. Zamiast obniżać wymagania i rajcować się tak zdobytymi pozytywnymi ocenami , należałoby się skupić na pomocy dziecku w opanowaniu materiału mimo jego dysfunkcji. Inżynier mylący cyfry, znaki, czy działania nigdy nie będzie dobrym inżynierem i nikogo nie będzie interesowało, że ma świetną wizję skoro z powodu jego dysfunkcji, źle zostanie obliczona wytrzymałość materiałów. Jesteśmy dobrzy gdy mimo swoich dysfunkcji umiejmy wykonać zadanie, a nie gdy do jego wykonania niezbędne jest obniżenie wymagań. Odpowiedz Link Zgłoś
ania-pat1 Re: Dostosowania dla dyslektyków 13.10.16, 19:56 ależ moja córka potrzebuje MNIEJ czasu na sklecenie jak to mówisz zdań. Za to reumatyzm nie pozwala jej utrzymać długopisu.... Za to może świetnie tłumaczyć symultanicznie i nikt jej wymagań nie obniża. Kłania się zrozumienie. Może z łatwością przedyktować nauczycielowi co ten ma napisać - również literując. Odpowiedz Link Zgłoś
ania-pat1 Re: Dostosowania dla dyslektyków 13.10.16, 20:00 A i owszem hafciarką nie planuje zostać, podobnie jak kaligrafistą. Rozumiem, że w twojej opinii ktoś kto nie ma nogi ma dostać niedostateczny z wf-u? Odpowiedz Link Zgłoś
makurokurosek Re: Dostosowania dla dyslektyków 14.10.16, 09:28 Skoro nie jest w stanie utrzymać nic w rękach przez dłuższy czas to raczej większość zawodów w jej przypadku odpada i udawanie , ze tak nie jest jest śmieszne i szkodliwe dla dziecka . W mojej opini udawanie , ze osoba bez nogi jest osoba sprawna jest nieprawdziwe i szkodliwe Odpowiedz Link Zgłoś
ania-pat1 Re: Dostosowania dla dyslektyków 14.10.16, 13:02 Nie, nikt nie udaje, że jest sprawna. I ona doskonale zdaje sobie z tego sprawę. A co ty byś jej kazała się może do trumny położyć? Albo nie uczyć, bo po co? Polecam film o Howkingu - trudno być bardziej niepełnosprawnym....Córka ma IQ ponad 140 - całe szczęście, że potrafi wymyślić sobie szereg zawodów, które dla większości osób o IQ przeciętnym są nieosiągalne. Szkodliwe jest Twoje przekonanie, ze ludzie z innością są bezużyteczni i szkoda, bo wychowasz dziecko na kogoś pozbawionego elastyczności. Mam nadzieję, że nic się Twoim dzieciom nie przydarzy - bo rodzic bez wiary w możliwości to niezbyt fajny kapitał. Reumatyzm zaatakował w 10 roku życia - może zaatakować w każdej chwili każde dziecko. Odpowiedz Link Zgłoś
makurokurosek Re: Dostosowania dla dyslektyków 14.10.16, 13:19 Nigdzie nie napisałam , ze ludzie z innością są bezużytecznie . Uważam , ze lepiej skupić sie na nauce życia ze swoją innością , tak by moc wykonywać wiele rzeczy mimo dysfunkcji niz na obniżaniu wymagań , ktore oprócz chwilowej satysfakcji niczego nie dają i problemu dysfunkcji nie rozwiązują . Lepsze dla przyszłości dziecka jest nauczyć sie funkcjionowac mimo dysfunkcji , mimo iż to wymaga od dziecka dużo większych nakładów pracy , aniżeli obniżenie mu wymagań . W dorosłym życiu ważne są umiejętności , a nie oceny szkolne . Odpowiedz Link Zgłoś
ania-pat1 Re: Dostosowania dla dyslektyków 14.10.16, 13:47 Ok. Ale dalej stoję na stanowisku, że odpowiedź np. z historii jest tak samo ważna zwerbalizowana jak i napisana odręcznie. Córka nie ma obniżanych wymagań. Dlatego odpytywana jest na forum klasy - tak aby nikt nie miał wątpliwości co do tego ile się nauczyła i jak. Bo trudno oceniać wiedzę z nietrzymania ołówka . Inna sprawa, że nauczyciele nie chcąc dokładać sobie roboty częściej przygotowują sprawdziany w formie umożliwiającym wszystkim uczestnictwo. Z wf jest zwolniona - tu faktycznie trudno byłoby o pomysł na np. sprawdzanie skoku w dal - ale przynosi zaświadczenie z gim. korekcyjnej i jazdy konnej terapeutycznej. Myślimy co zrobić z techniką i plastyką - bo jest problem - na razie przygotowuje prezentacje o malarzach czy stylach (a inni tylko sobie rysują, czy wyklejają). Z matematyki 30% każdej lekcji jest pod tablicą - bo łatwiej jej pisać kredą, a resztę ma dokwaterowywaną. W sumie robi więcej niż inni, dlatego tak reaguję gdy ktoś mówi, że wymagania są obniżone.... Nie są - forma sprawdzania bywa dopasowana. A oceny - walczę o to by uwierzyła, że to sprawa mniejszej wagi - ale dla niej to potwierdzenie, że do czegoś się nadaje.... Taki lajf i sorry, że się uniosłam Odpowiedz Link Zgłoś
ichi51e Re: Dostosowania dla dyslektyków 16.10.16, 17:01 No ale w normalnym zyciu obecnie wcale nie musisz umiec utrzymac olowka w rece zeby cos zapisac - mozesz podyktowac. Tyle ze nie w szkole. Odpowiedz Link Zgłoś
ania-pat1 Re: Dostosowania dla dyslektyków 13.10.16, 14:24 blum10 - musisz się postarać o orzeczenie lub opinię, będzie wiążąca dla szkoły. (o potrzebie kształcenia specjalnego np. z uwagi na dysfunkcje układu ruchu - reumatyzm i wynikająca z niego dysgrafia u nas wystarczały) Odpowiedz Link Zgłoś