el_elefante 16.03.16, 09:40 Czy jest normalnym i powszechnie stosowanym nie dawanie drugoklasistom do domu żadnych lektur do przeczytania? Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
andaba Re: Jeszcze o lekturach 16.03.16, 09:47 Jeżeli to sześciolatki to tak - jedynie krótkie utwory, czytane na lekcji przez panią. U mojej dopiero w 3 klasie mają zadawane lektury (dawniej były już w pierwszej, ale dawniej dzieci lepiej czytały). Odpowiedz Link Zgłoś
saszanasza Re: Jeszcze o lekturach 16.03.16, 09:52 U nas dzieci czytają lektury "na bieżąco". Każdego dnia mają do przeczytania 1 rozdział, potem go "przerabiają", niekiedy nauczycielka czyta na lekcji. Odpowiedz Link Zgłoś
mw144 Re: Jeszcze o lekturach 16.03.16, 10:00 W drugiej na bank było kilka do przeczytania. Nie jakieś trudne, najdłuższa była chyba Karolcia. Aktualna pierwszoklasistka nic nie mówiła, że ma coś przeczytać, ale ona i tak ma przeczytane wszystkie brata z klas 1-3, więc może uznała, że nie warto mi o nich wspominać. Odpowiedz Link Zgłoś
asiakh Re: Jeszcze o lekturach 16.03.16, 11:14 U nas 2 klasa ma normalną listę lektur na cały rok. m.in. "Bon czy ton", "Calineczka", "Zaczarowana zagroda"," Mała księżniczka", "Pinokio", "Puchatek". Sporo ale to klasa dobrze czytających 8-9 latków. Odpowiedz Link Zgłoś
magnolia1973 Re: Jeszcze o lekturach 16.03.16, 11:38 U nas II klasa, dzieci z rocznika 2008. Czytali "Czarną owieczkę" i "Zaczarowaną zagrodę" w pierwszym półroczu. Teraz przyszedł czas na "Babcię na jabłoni". Odpowiedz Link Zgłoś
ewa_mama_jasia Re: Jeszcze o lekturach 16.03.16, 11:55 Syn miał lektury już w I klasie (klasa głównie siedmiolatków), okres przed elementarzem. Wspomniani przez Ciebie drugoklasiści rozumiem że mają te 7 lat, więc i lektury powinny się zacząć. W III klasie chyba trochę za późno na rozpoczęcie doskonalenia czytania, bo w IV klasie nikt nie będzie się rozczulał nad tym, czy potrafią czytać lektury czy nie. A w IV wchodzą już poważniejsze lektury, takie jak np. "Opowieści z Narni" czy "Tajemniczy Ogród". Odpowiedz Link Zgłoś
slonko1335 Re: Jeszcze o lekturach 16.03.16, 11:59 Moja chyba gdzieś tak od drugiego półrocza drugiej klasy zaczynała z lekturami, możliwe, ze na wiosnę dopiero nie pamiętam dokładnie-klasa mieszana 6 i 7 latków. Oni do dzisiaj mają króciutkie lektury i rzadko ale generalnie problemu nie widzę bo czytać umieją - może pani nie chce ich zniechęcać-nie mam pojęcia. U syna dla odmiany pierwsza lekturę przerabiali chyba już w październiki-na szczęście to nauczycielka im czytała w czasie lekcji. Odpowiedz Link Zgłoś
anel_ma Re: Jeszcze o lekturach 16.03.16, 12:13 klasa druga "sześciolatków" - teraz Doktor Dolittle, przedtem Przygody Filonka Bezogonka i cos jeszcze, nie pamiętam co, w sumie były chyba 4 ksiązki od początku roku - do samodzielnego czytania w domu, potem w szkole sprawdzian z lektury i omawianie Odpowiedz Link Zgłoś
anel_ma Re: Jeszcze o lekturach 16.03.16, 12:14 Na pewno była "Puc, Bursztyn i goście" Odpowiedz Link Zgłoś
mama-tyma Re: Jeszcze o lekturach 16.03.16, 12:15 II klasa rocznik 2008, lektury na ten rok te dłuższe to: "Kubuś puchatek", "Dr. Dolittle i jego zwierzęta", "Karolcia" a krótsze: " Nie płacz koziołku" "Zaczarowna zagroda" "Szewczyk Dratewka", Odpowiedz Link Zgłoś
el_elefante Re: Jeszcze o lekturach 16.03.16, 13:01 Nie jest tak, że nie przerabiają żadnych lektur, bo coś tam jednak na lekcjach robią. Ale wtedy nauczycielka im czyta, a sami to tylko czytanki z elementarza - też w klasie. W domu natomiast nic do przeczytania nie mają i to mi się szczerze mówiąc trochę nie podoba. Ośmio(i pół)latek powinien już zaczynać praktykować coś takiego, żeby przeczytać samemu jakiś prosty tekst i napisać 3 zdania o czym ten tekst był. Czytać umieją, pisać też, więc dlaczegóż by nie? Chyba nie jest to dla dzieci w tym wieku coś, co by ich przerastało? Tak sobie myślę, że jak się w drugim semestrze nie zacznie jakieś zadawanie lektur, to sam pomyślę nad tym. Czy uważacie że przesadzam? Odpowiedz Link Zgłoś
slonko1335 Re: Jeszcze o lekturach 16.03.16, 13:31 Nic nie piszą? to musi byc lektura i pisanie na jej podstawie? Moja corka w pierwszym półroczu drugiej klasy lektur i pisania o nich nie miala ale kilka zdań do napisania na temat wyjścia jakiegoś, wydarzenia, czegoś co działo się w szkole czy na lekcji czy na jakiś temat do napisania miała bardzo często zadawane. Odpowiedz Link Zgłoś
el_elefante Re: Jeszcze o lekturach 16.03.16, 14:28 No właśnie nie bardzo piszą. Dyktanda, to co w ćwiczeniówkach, ale żeby np. napisać co się robiło przez ferie zimowe czy cokolwiek w ramach pracy domowej, to już nie. I to też mnie trochę niepokoi, bo skąd niby dziecko ma posiąść umiejętność ubierania myśli w słowo pisane zanim ta umiejętność zacznie być naprawdę potrzebna i oczekiwana - w starszych klasach? Odpowiedz Link Zgłoś
pysia56 Re: Jeszcze o lekturach 16.03.16, 16:19 U nas w pierwszej klasie były juz lektury (klasa siedmiolatków), w drugiej też już kilka (dr Dolittle i jego zwierzęta, Puc Bursztyn i goście, Zaczarowana zagroda). Piszą sporo wypracowań, opowiadań, listów niezwiązanych z lekturami. Dyktando raz w tygodniu. W równoległej klasie składającej sie z samych sześciolatków w ogóle nic nie piszą, brak dyktand i jakichkolwiek lektur. Odpowiedz Link Zgłoś
pysia56 Re: Jeszcze o lekturach 16.03.16, 16:27 źle się wyraziłam: klasa "sześciolatków" nie pisze w drugiej klasie dłuższych wypowiedzi (opowiadania, listy, itp.), ćwiczeniówki oczywiście wypełniają. Odpowiedz Link Zgłoś
magdalenka79k Re: Jeszcze o lekturach 16.03.16, 19:18 U nas na pierwszym zebraniu w drugiej klasie został poruszony temat lektur, pani stwierdziła, że dzieci nie muszą czytać lektur ona będzie czytała fragmenty na lekcjach, na co rodzice się oburzyli bo jak to dzieci nie będą nic czytać?? No i pani podała spis lektur i tak przerabiają średno 1 lekture w miesiącu a są to tak opasłe dzieła jak Zaczrowana zagroda, Dziewczynka z zapałkami, Szewczyk Dratewka...Ja swoją drogą jestem trochę przerażona bo faktycznie wydaje mi się, że oni nic nie piszą tak od siebie, no przynajmniej nie w domu raptem 2 razy w tym semestrze się coś zaczęło: napisać o feriach i list do kolegi, a i raz mieli w klasie wymyśleć i napisać jakąś krótką bajkę. Odpowiedz Link Zgłoś
tusia-mama-jasia Re: Jeszcze o lekturach 16.03.16, 16:35 Były lektury do czytania w drugiej klasie, oczywiście że były. Coś mi się kojarzy, że w 2 półroczu I klasy już chyba były Przygody Koziołka Matołka. Klasa mieszana /"sześcio-" i "siedmiolatków"/. Odpowiedz Link Zgłoś
ga-ti Re: Jeszcze o lekturach 16.03.16, 17:00 Do tej pory był "Doktor Dolittle", "Zaczarowana zagroda", "Puc, Bursztyn i goście". Listy nie mamy, dowiadujemy się od pani z około 3 tygodniowym wyprzedzeniem. Odpowiedz Link Zgłoś
agnieszkallo Re: Jeszcze o lekturach 16.03.16, 17:44 Lampa Aladyna Calineczka Nie placz Koziolku Zaczarowana zagroda Czarna owieczka Cudaczek Wysmiewaczek Brzydkie Kaczomatko O Lechu, Czechu i Rusie Anaruk Wybrane rozdzialy Kubusia Puchatka i Dzieci z Bullerbyn. Aktualnie czyta O czym szumią wierzby. A jeszcze Nasza mama czarodziejka i Afrykfa Kazika Kalsa druga 7 latkow Odpowiedz Link Zgłoś
blaszany_dzwoneczek Re: Jeszcze o lekturach 17.03.16, 12:01 U nas były już lektury w pierwszej klasie w drugim semestrze. Klasa siedmiolatków + kilkoro sześciolatków. Krótkie: "Pilot i ja", "Jak Wojtek został strażakiem"... Dzieci kiepsko czytające miały je przeczytać z pomocą rodziców, czyli trochę dziecko, reszta rodzice dziecku. Teraz w drugiej klasie lektury już dłuższe: "Nasza mama czarodziejka", "Puc, Bursztyn i goście", "Kubuś Puchatek". Ten ostatni w całości dla chętnych, dla dzieci gorzej czytających jakaś część, ale nie wiem jak duża, bo córka łyknęła całość za jednym posiedzeniem. Odpowiedz Link Zgłoś