sssad
06.04.16, 11:43
Witam
Jestem starszym bratem 16 letniego chłopaka, który ma problemy z nauką, chociaż słowo nauka to spore nadużycie w przypadku kogoś kto w ogole się nie uczy.
Zwracam się do Was z pytaniem, które zrodziło się podczas rozmowy z naszą mamą.
Jej zdaniem rodzic nie jest w stanie zrobić niczego więcej oprócz rzucenia kilku słów cztery razy do roku : " weź się za lekcje" ( bo akurat jej przeszkadza) gdyż uważa, że jak dziecko się nie chce uczyć, to się nie będzie uczyć i na tym koniec. Pewnie dlatego od początku roku szkolnego do dzisiaj nie była na żadnym zebraniu i od początku roku szkolnego do dzisiaj nie zna ocen mojego brata, a przecież w tych czasach są elektroniczne dzienniki i wejście na tego typu dziennik zajmuje 2-3 minuty. Do rzeczy, czy nie uważacie, że chłopak w wieku 16 lat potrzebuje więcej uwagi, dyscypliny i większej kontroli, czy mogłoby to coś zmienić? Czy podzielacie zdanie mojej mamy i uważacie, że 16 letni chłopak jest kowalem własnego losu i jeśli nie chce się uczyć, to nie ma co podejmować prób w walce o jego przyszłość?