Dodaj do ulubionych

ubrania do szkoly

16.07.16, 20:45
Dziewczyny czy kupujecie dzieciom nowe ubrania do szkoly? Tzw iles koszulek dresow bluz itp czy zostawiacie z tamtego roku jak sa ok. W tym roku postanowilam nic nie kupowac. Bedzie miec 2bluzy 4bluzki na dlugi i 3 sztuki dresow.jak Wy robicie? Przepraszam nie wiem gdzie dac.
Obserwuj wątek
    • saszanasza Re: ubrania do szkoly 16.07.16, 20:54
      hmmm, ja kupuję nowe, jeśli dziecko wyrasta ze starych lub kiedy jest cena okazyjna, bez rozróżniania czy do szkoły czy nie
      • mysz1978 Re: ubrania do szkoly 16.07.16, 21:37
        nowe kupuje jak ze starych wyrasta tzn kupuje wczesniej zeby miec na zapas), ale u nas na codzien do skzoly mundurek (koszulka polo z logo szkoly), wiec w sumie tylko spodnie (kilka dzinsow/ sztruksow na zmiane wymienianych jak staja sie za krotkie, albo jak sie przedziurawia
        • pysia29d Re: ubrania do szkoly 16.07.16, 21:42
          Kupujecie jeansy hurtowo? Tzw 4-5par nawyprzedazy czy po 1przy normalnej cenie?
          • iwoniaw Re: ubrania do szkoly 16.07.16, 22:12
            5 naraz to może nie, ale ze 3 pary codziennych spodni (np. dżinsów właśnie) to konieczność, więc jeśli dziecko nagle wyrasta z dotychczasowych, to tak, wtedy kupuję nowe w większej niż 1 para ilości.
            I tak, zazwyczaj przed początkiem nowego roku szkolnego przeglądam dzieciom garderobę i chyba jeszcze nigdy nie zdarzyło się, żeby nie było konieczności dokupienia czegoś nowego (stroje na wf i "zwykłe" ubrania codzienne do szkoły, stroje galowe, obuwie zmienne) - przeważnie w wakacje wyrastają, część rzeczy też niszczy się, jeśli była dłużej używana i już nie nadaje się do dalszego noszenia.
          • slonko1335 Re: ubrania do szkoly 17.07.16, 21:22
            Po normalnej cenie kupuję ubrania tylko gdy koniecznie cos potrzebuje na juz-zwykle kupuję na wyprzedażach-spodni jeansowych to akurat duże ilości bo mocno u nas schodzą...
    • magia Re: ubrania do szkoly 16.07.16, 21:52
      Yyyy, to serio pytanie?
      Oczywiście, ze noe wyrzucam tylko dlatego, ze sie nowy rok szkolny zaczyna. Ktos w ogole tak robi????
      Kolejna kwestia: to serio wystarcza dziecku 3pary spodni i 4 bluzki na caly rok?
      • magda724 Re: ubrania do szkoly 16.07.16, 23:15
        Nie wystarczą. Chyba że codziennie pierzesz a mnie prądu i wody szkoda. Pytanie w jakim wieku dziecię bo nastolatka potrzebuje ciut więcej.
    • mika_p Re: ubrania do szkoly 16.07.16, 23:26
      Kupuję sukcesywnie przez cały rok.
      U mnie 4 bluzki by się nie sprawdziły, mam 4 rodzaje prania - ciemne, jasne, białe, czerwone - i nie piorę codziennie, więc z taką ilościa ubrań dzieciak nie miałby w czym chodzić.
      Dresy do szkoły tylko na WF, dres to nie jest strój do ludzi. O ile u przedszkolaka OK, o tyle dziecko w wieku szkolnym, w szkole, powinno już się inaczej ubierać. I rozrożniać ubranie do ludzi, ubranie oficjalne, ubranie na dwór, ubranie po domu.
      • tusia-mama-jasia Re: ubrania do szkoly 17.07.16, 00:55
        U nas podobnie. Pod koniec wakacji zawsze przegląd garderoby robimy, zawsze okazuje się, że buty za małe, spodnie przykrótkie, bluzy mają rękawki skurczone itp wink więc parę rzeczy codziennych plus galowe kupuję, a potem uzupełniam sukcesywnie. Kilka par spodni jest potrzebnych (oprócz typowo turystycznych zawsze dżinsy, sztruksy, czasem jakaś sztuka kolorowych czy bojówki), T-shirty z długim i z krótkim rękawem w ilościach większych zdecydowanie niż 4, jakaś bluza rozpinana i np.koszula flanelowa do narzucenia na zwykły T-shirt, koszula w kolorową kratkę np. na mniejsze uroczystości typu urodziny/imprezy, biała koszula oficjalna plus granatowe spodnie= zestaw galowy szkolny. Dresy tylko na wf i ciuranie podwórkowo-rowerowe, do szkoły i "do ludzi" inna odzież.
        Nie wyrzucam ciuchów, które są dobre rozmiarem (choć po wakacjach szczerze mówiąc niewiele takich zostaje), jeśli są zbyt zużyte, by dalej chodzić w nich do szkoły, przechodzą do kupki wyjazdowo-roboczej - do chodzenia po domu czy na wyjazd weekendowy często się jeszcze nadają.
        • baskokvet Re: ubrania do szkoly 19.07.16, 07:57
          Mam tak samo z dresami- nigdy nie założyłabym ich synowi do szkoły. Dresy są na wf, podwórko i rower. Ja mam jeszcze tak,że nie lubie ubrań pstrokatych, w jaskrawych kolorach, z duzymi nadrukami-te też klasyfikuje-jako NIE DO SZKOŁY.
          Ubrania kupuje jak są potrzebne. Najchetniej na wyprzedazy.
          • camel_3d Re: ubrania do szkoly 19.07.16, 12:08
            "lajk" smile

            mam tak samo smile
      • olga727 Re: ubrania do szkoly 22.07.16, 17:21
        mika_p Jaka jest różnica między ubraniem na dwór,a u ubraniem po domu ? Pytam serio,bo u mnie dzieci w tym co po domu,to chodzą na podwórko. Jedynie jesienią i zimą zakładają spodnie z powłoką gumową.
    • sonrisa06 Re: ubrania do szkoly 17.07.16, 08:15
      Tak jak dziewczyny piszą - robię przegląd garderoby córki, co za małe czy zniszczone czy sprane to odkładam do oddania czy do sprzedania. Dobrych ubrań nie wyrzucam tylko dlatego, że są z poprzedniego roku szkolnego.
      Prawdę mówiąc to już jestem po przeglądzie garderoby córki i jestem trochę załamana, bo właściwie nie mam co jej zostawić, z większości ubrań wyrosła szczególnie spodni, reszta jest zniszczona, sprana, wiec tak - czekają mnie duże hurtowe zakupy dla córki.
      Po pierwsze nie wyobrażam sobie, żeby moje dziecko miało 4 bluzki, bo ja rzadko piorę, zresztą od takiego chodzenia w kilku bluzkach w kółko i od prania szybko się zniszczą. Po dwóch miesiącach będą do wywalenia. I tak będziesz musiała kupić nowe. A dwie bluzy to wystarczą na tygodniowy wyjazd, a nie na cały rok szkolny.
      Po drugie dresy to nie jest strój do szkoły. Spodnie dresowe służą do uprawiania sportu, a nie do chodzenia na co dzień, a już na pewno nie do szkoły.
      Po trzecie - ja uważam zakupy ubraniowe dla dziecka na nowy rok szkolny za taki sam wydatek jak zakup podręczników, artykułów papierniczych czy plecaka. To są po prostu koszty związane z posyłaniem dziecka do szkoły.
    • mamapierwszaka3 Re: ubrania do szkoly 17.07.16, 09:08
      Hmmm.... Każde z moich dzieci ma wielką szafę ubrań. Jak z czegoś wyrosną, dokupuję na bieżąco. Nie dzielimy ubrań na domowe, szkolne kościołowe wink Dzieciaki chodzą w czym chcą i kiedy chcą. Córka nawet wizytowe sukienki nosi czasem na co dzień bo ma taką ochotę a ja nie zabraniam bo i tak wyrośnie to po co oszczędzać.
      Nie wyobrażam sobie żeby dziecko miało zaledwie 2 bluzy i 3 koszulki. Moje mają około 10 bluz, koszulek na pewno ponad 20, spodni z 10 par, kurtek po kilka w rożnych grubościach, córka ma aktualnie ok. 10 sukienek weselnych/wizytowych a spódnic to nawet nie zliczę wink itd. Nie sądzę żeby to było za dużo.
    • koza_w_rajtuzach Re: ubrania do szkoly 17.07.16, 09:57
      Lubię jak dzieci są ubrane schludnie i ładnie przez cały rok, niezależnie od tego czy chodzą do szkoły czy nie. Wiadomo, że w okresie letnim długie spodnie i bluzki z długim rękawem są rzadko w użyciu przez co zazwyczaj niczego nowego im nie dokupuję, a potem okazuje się, że na początku roku szkolnego robię zakupy odzieżowe.
      Ile czego mają nie wyliczam. Lubię jak mają sporo ubrań, ponieważ nie lubię codziennie prać.

      ". Bedzie miec 2bluzy 4bluzki na dlugi i 3 sztuki dresow."

      Moim zdaniem to bardzo mało, jeśli to chłopiec i to jego jedyne ubrania.
      • pysia29d Re: ubrania do szkoly 17.07.16, 10:55
        Zakupilam w 51015 3dresy 3koszulki i letnia kurtka .wszystko za160.nie zaplacilam , zawiesilam w systepie. Czy myslicie ze 160to duzo? Dresy zwykle czarne bez wydziwien
        • betty842 Re: ubrania do szkoly 17.07.16, 11:45
          Dla jednych dużo dla innych nie. Jedni ubierają się tylko w firmówki i płacą za spodnie np 70-80zł a inni kupują niefirmowe spodnie po 40-50zł,jak kto woli lub jak kogo stać.
          Co do pytania w pierwszym poście. Kupuję synom ubrania na bierząco-jak widzę,ze wyrastają to kupuję nowe.No i faktycznie tak jak dziewczyny zauważyły że początek roku szkolnego zbiega się z przejściem na długie spodnie i długie rękawy a że latem dzieci mało w takich ubraniach chodzą to nawet niewiadomo,że wyrosły.Więc potem robi się przegląd (przed jesienią) i okazuje się,że spodnie za krótkie,rękawy też itp. No i siłą rzeczy wychodzi na to,że przed rozpoczęciem roku szkolnego trzeba pokupić nowe ciuchy.Tyle tylko,że u nas jest tak,ze syn nie ma np spodni wszystkich jednakowo długich wiec nie jest tak,że od razu wszystkie spodnie za krótkie i muszę kupić np 5 par nowych.Jak dwie pary za krótkie to kupuje dwie pary nowych. Co do ilości ubrań. 2-3 pary spodni u mnie nie przejdzie.Musi być 5 par spodni,5 bluzek z długim i 5 z krótkim-na każdy dzień szkoły.I to jest dla mnie minimum.Oprócz tego mamy podział na ubrania "podwórkowe",szkolne i kościelne. Jeśli chodzi o dresy to spodnie dresowe kupowałam tylko dla przedszkolaka,do szkoły były to juz dżinsy,sztruksy,"materiałowe" lub obecnie modne dżinso-dresy (z przodu dżins z tyłu dres). Tyle tylko,że spodnie do szkoły syn toleruje tylko z gumą w pasie a na jego wzrost już ciężko kupić spodnie "nie dresowe" z gumą a nie na guzik...
          • betty842 "Kupuję synom ubrania na bierząco" -bieŻąco 17.07.16, 11:48
            Ale byk.Po wysłaniu przeczytałam swoją wypowiedź i aż mnie w oczy zakłuło wink .
        • sonrisa06 Re: ubrania do szkoly 17.07.16, 13:23
          Zakupilam w 51015 3dresy 3koszulki i letnia kurtka .wszystko za160

          czyli za 7 sztuk odzieży zapłaciłaś średnio po 22 zł. to bardzo mało, czasami w lumpeksie ciuch kosztuje więcej.
          a dlaczego tak się upierasz na te dresy do szkoły? nie możesz kupić synowi ładnych materiałowych spodni? sztruksów na przykład? bojówek?
          ja jestem uczulona na chłopców w dresach, moim zdaniem wyglądają niechlujnie, to nie jest ubranie do szkoły
        • koza_w_rajtuzach Re: ubrania do szkoly 17.07.16, 13:34
          Za taką ilość odzieży nie jest to duża kwota.
          Jeśli dla Ciebie to spore obciążenie, to możesz zakupy odzieżowe robić mniejsze, ale częściej, wtedy myślę, że mniej to odczujesz na kieszeni.
          Mój syn np. ma sporo ubrań z c&a, zakupionych przez internet, większość na przecenie. Jakieś ładne koszulki z krótkim rękawkiem można tam kupić za np. 12 zł. Ja kupuję synowi zawsze kilka takich na już, oraz też takie większe na przyszły rok, a nie kosztuje to zbyt wiele. Ma też tam jakieś bluzy, bluzki, kurtki itd.
        • saszanasza Re: ubrania do szkoly 17.07.16, 19:22
          pysia29d napisał(a):

          > Zakupilam w 51015 3dresy 3koszulki i letnia kurtka .wszystko za160.nie zaplacil
          > am , zawiesilam w systepie. Czy myslicie ze 160to duzo? Dresy zwykle czarne bez
          > wydziwien

          Ty to sobie jaja robisz z nas, nie?
          Co ty noworodka w domu masz, że się pytasz czy 160 zł to dużo czy mało? Nigdy zakupów dla dziecka nie robiłaś i w cenach się nie orientujesz?
          Poza tym, co z tego, że ja ci napiszę, że to dużo, albo malo. Zmieni to coś? Oddasz, dokupisz, wymienisz?
    • slonko1335 Re: ubrania do szkoly 17.07.16, 21:14
      z nowych ubrań do skzoły dokupuję dzieciom mundurki jeżeli wyrosły z zeszłorocznych i to by było na tyle...
    • camel_3d Dresow?? 18.07.16, 03:22
      Na sport? Bo chyba nie wysyłasz dziecka do szkoły w dresach?
      Ja kupuje zawsze z biegu co jest potrzebne. Najczęściej online.


    • magia Re: ubrania do szkoly 18.07.16, 09:09
      Co jest niewłaściwego w zakładaniu spodni dresowych do szkoły.
      Zakładam, że są czyste, nieporozciągane, bez dziur.
      Szkoła to nie kościół czy teatr, nie wymaga super eleganckiego stroju, a niejedne dresy wyglądają porządniej niż wymiętolone inne np. lniane.
      Spodnie dresowe to nie tylko zszyte 2 kawałki materiału bez żadnego fasonu i kroju, albo ortalionowe 'adidasy' z paskami.
      To też bojówki, aladynki, slim fity, z wysokim ściągaczami itd.
      Mój syn nosi głównie dresy lub dzinsy wykończone tkanina dresową (głównie na ściągaczach i w pasie) i uważa, że to najwygodniejsze spodnie. Sztruksów i innych tkaninowych (nierozciągliwych) nie założy (wyjątkiem są spodnie galowe) i OK.
      • camel_3d Re: ubrania do szkoly 18.07.16, 23:08

        > Co jest niewłaściwego w zakładaniu spodni dresowych do szkoły.

        mniej wiecej to samo, co zakladanie dresow do kosciola wink


        > Zakładam, że są czyste, nieporozciągane, bez dziur.

        Ubierz tak dzeicko do kosciola.

        > Szkoła to nie kościół czy teatr, nie wymaga super eleganckiego stroju, a niejed
        > ne dresy wyglądają porządniej niż wymiętolone inne np. lniane.

        Czemu nie? Przciez do kociola tez mozesz czyste, wyprane dresy zalozyc.


        > To też bojówki, aladynki, slim fity, z wysokim ściągaczami itd.
        > Mój syn nosi głównie dresy lub dzinsy wykończone tkanina dresową (głównie na śc
        > iągaczach i w pasie) i uważa, że to najwygodniejsze spodnie.

        Czyl wiocha ma maska...

        Ale przeciez to twoje dziecko i ty decydujesz.

        Skoro sie czuje dobrze i nikt sie z niego nie smiecje, bo inni tez w dresach to ok..co ma sie wychylac.

        U nas w szkole na 650 dzieci, w dresach nie przychodzi nikt. Chyba ze jest dzien sportu.
        • magia Re: ubrania do szkoly 19.07.16, 09:13
          Szkoła i kościół to nie ta sama kategoria. Jednak zupełnie inne ubrania obowiązują.
          Dla mnie dresy to nie wiocha, podobnie jak legginsy u dziewczynki, a to patrz wyżej, też nie jest ubranie do przysłowiowego kościoła.

          Śmiać się ze spodni dresowych? W Polsce?
          Dobry żart smile
          Mój syn ma nawet marynarkę z tkaniny dresowej - taki szary melanż z limonkowymi przeszyciami. Idealna do założenia do białej koszuli i szarych spodni w kant na zakończenie roku smile
          • camel_3d Re: ubrania do szkoly 19.07.16, 11:05
            magia napisała:

            > Szkoła i kościół to nie ta sama kategoria. </a>

            Serio? Czemu nie?
            Ale fakt.. pospólstwo zawsze zawsze ubranie robocze do szkoły zakładało.
            Kiedyś siermięga...teraz dresy.
            • iwoniaw Nie bądź śmieszny 19.07.16, 11:07
              Że niby arystokracja do szkoły zakładała galowy rynsztunek i jeszcze ordery? big_grin
              • camel_3d Re: Nie bądź śmieszny 19.07.16, 11:29
                Dresy w szkole zawsze będą wiochą.
                • iwoniaw Re: Nie bądź śmieszny 19.07.16, 11:42
                  Bo ty tak napisałeś? big_grin

                  Osobiście nie jestem fanką dresów poza salą gimnastyczną i placem zabaw, ale bez przesady z tą "zawsze wiochą". Szkoła to szkoła - nie opera, teatr, kościół, imieniny babci ani audiencja u królowej. Dzieciaki (zwłaszcza najmłodsze) gonią po podwórku, bawią się na drabinkach, paprzą się w masie solnej i innych farbach - ubrania z dresówki to nie jest coś, co byłoby przy ww. czynnościach jakimś faux pas.
                  • camel_3d Re: Nie bądź śmieszny 19.07.16, 12:01
                    iwoniaw napisała:

                    > Bo ty tak napisałeś? big_grin

                    tak uwazam i tyle. Dresy w szkole to wiocha... W Pl dosc typowe. I wielu krajach europy wschodniej..pozostalosc po demoludach i po czasach kiedy drechy adidasa byly szczytem marzen i powodem do dumy w szkole.


                    > z przesady z tą "zawsze wiochą". Szkoła to szkoła - nie opera, teatr, kościół,

                    a czemu do kosciola nie? co to..przeciez czyste dresy mozesz zalozyc.. i do babci na imieniny tez w dresikach, byle czystych mozesz pojsc.
                    • iwoniaw Re: Nie bądź śmieszny 19.07.16, 12:09
                      a czemu do kosciola nie? co to..przeciez czyste dresy mozesz zalozyc.. i do babci na imieniny tez w dresikach, byle czystych mozesz pojsc.


                      No i kto tu nie odróżnia okazji formalnych/uroczystości od ubiorów roboczych big_grin
                      • camel_3d Re: Nie bądź śmieszny 19.07.16, 12:36
                        w dalszym ciagu nie wiem czemu czyste dresy do kociola sa niewlasciwe.
                        • iwoniaw Re: Nie bądź śmieszny 19.07.16, 13:14
                          No właśnie widzę, że nie wiesz. I nikt ci nie wytłumaczy, skoro masz aż tak bardzo pomieszane pojęcie, co jest ubraniem roboczym, co codziennym, a co odświętnym i czym się różni okazja oficjalna od wyjścia do roboty.
                          • camel_3d Re: Nie bądź śmieszny 19.07.16, 13:31
                            a no tak..zapomnialem, ze dla niektorych szkola i robota to mniej wiecje ten sam poziom.
                            Fakt, ze niektorzy do roboty tez drechy ubieraja...

                            Ale kosciol to cos specjalnego!!! ..tylko..czemu..hmm.... Bogu przeciez nie zalezy na ubraniach. Wiec dresy tez sa ok, wazne ezby wygodne byly...prawda?
                            • biala_ladecka Re: Nie bądź śmieszny 23.07.16, 18:47
                              Dwa tygodnie temu moja córka poszła do kościoła w dresach big_grin
                              O 19:40 przyjechała ze spływu i od razu pobiegła na msze o 20:00.
                              I do sakramentu nawet przystąpiła. SZOK! Myślę, że proboszcz do dziś zbiera się po tym przeżyciu.
                              • olga727 Re: Nie bądź śmieszny 24.07.16, 16:02
                                biala_ladecka napisała:

                                > Dwa tygodnie temu moja córka poszła do kościoła w dresach big_grin
                                > O 19:40 przyjechała ze spływu i od razu pobiegła na msze o 20:00.
                                > I do sakramentu nawet przystąpiła. SZOK! Myślę, że proboszcz do dziś zbiera się
                                > po tym przeżyciu.
                                >
                                A to było w co dzień,czy w niedzielę ? wink Bo to jest zasadnicza różnica.smile
                                • biala_ladecka Re: Nie bądź śmieszny 24.07.16, 19:15
                                  Nie ma okoliczności łagodzących - w niedzielę big_grin
                                  • olga727 Re: Nie bądź śmieszny 25.07.16, 17:26
                                    biala_ladecka napisała:

                                    > Nie ma okoliczności łagodzących - w niedzielę big_grin
                                    >

                                    Okolicznością łagodzącą jest późna pora dotarcia na tąże mszę w niedzielę.smile Jeżeli dała na tacę,to ksiądz przeżyje jej strój. big_grin
                • magia Re: Nie bądź śmieszny 19.07.16, 11:48
                  Współczuję, ze masz takie traumatyczne wspomnienia ze szkoły.
                  W szkole moich dzieci dresy są standardowym ubraniem nawet dziewczynki zakładają smile
                  Szkoła na wsi big_grin
                  • camel_3d Re: Nie bądź śmieszny 19.07.16, 11:59

                    > Współczuję, ze masz takie traumatyczne wspomnienia ze szkoły.
                    > W szkole moich dzieci dresy są standardowym ubraniem nawet dziewczynki zakładaj

                    no mowie, wiocha...
                    • pajesia Re: Nie bądź śmieszny 19.07.16, 15:56
                      Camel, wiochą trącą Twoje posty niechlujnie pisane, ciekawe po kim Twój syn odziedziczył tę niechęć do sprawdzania raz napisanego tekstu? I nie, nie tłumacz, że piszesz z telefonu, bo to nie argument. Wiochę też odstawiasz, krytykując te nieszczęsne spodnie dresowe. Żyjemy w wolnym kraju, gdzie ludziom wolno wybierać w co się ubiorą dokądkolwiek idą.

                      Wieś (i zamieszkiwanie na wsi) nie jest tożsama z wiochą. Wieś to wieś, a wiocha to postawa życiowa, pełna pogardy, którą właśnie zaprezentowałeś. Z calym szacunkiem. Camel.
                      • camel_3d Re: Nie bądź śmieszny 19.07.16, 21:32
                        A jak sie twoj post ma do drechow w szkole?


                        • pajesia Re: Nie bądź śmieszny 19.07.16, 22:30
                          Po pierwsze, uspokój się i nie unoś Camel.
                          Po drugie, mój post odnosi się do twojej pogardy w stosunku do spodni luźnych, bawełnianych, superwygodnych, noszonych przez wiele dzieci w szkołach i nie tylko, noszonych rownież przez synów ematek brylujących tu na forum. Pogardzasz ludźmi ubierajacymi się inaczej niż się tobie podoba i czeszącymi dzieci inaczej niż się tobie podoba. Piszesz niechlujnie, post powyżej jest jednym z bardzo nielicznych wyjątków, w którym poprawiłeś literówki.
                          Dziwi mnie ta twoja reakcja, pytanie autorki wątku dotyczyło ilości par spodni, w tym wypadku dresów, a nie twojej opinii o dresach w ogóle. Chociaż... Nie powinnam się dziwić: frustracja ze zmęczenia długim rokiem szkolnym daje o sobie znać...

                          Szkoły mają swoje regulaminy odnośnie stroju, jeżeli dopuszczają noszenie spodni bawelnianych typu sportowego, to ok. Nie masz co sie kopać z koniem i naprawiać świata, bo to sie uda, jak zaczniesz od swojego podwórka.
                          • camel_3d Re: Nie bądź śmieszny 20.07.16, 00:11
                            oj nieee..ja sie nie usnioslem. zapytalem ci, jak twoja wypowiedz ma sie do drechow w szkole.

                            Skoro ma byc wygodnie w szkole, czemu nie moze byc wygodnie w kosciele?..wyprasowane na kant dresy.. przeciez ok beda...

                            Drechy w szkole sa prostactwem, tak samo jak sandaly i skarpety i majtki na szelki smile

                            Skoro drechy nie sa prostatcwem to zaloz sobie je do kosciola.


                            Skoro do kosciola nie pasuja wygodne, bawelniane spodnie, to czemu pasuja do szkoly?

                            Ale jak napisalem wyzej... Przeciez nie kazdy musi potrafic sie dobrze i odpowiednio do sytuacji ubrac. Niektorym wystarcza dresy...
                            • pajesia Re: Nie bądź śmieszny 20.07.16, 10:29
                              camel_3d napisał:

                              > oj nieee..ja sie nie usnioslem. zapytalem ci, jak twoja wypowiedz ma sie do dre
                              > chow w szkole.
                              >
                              nie uniosłeś się, ok, ale jadu ci się ulało...
                              widzę, że i przyśpieszonego kursu gramatyki języka polskiego potrzebujesz....

                              > Skoro ma byc wygodnie w szkole, czemu nie moze byc wygodnie w kosciele?..wypras
                              > owane na kant dresy.. przeciez ok beda...
                              >
                              > Drechy w szkole sa prostactwem, tak samo jak sandaly i skarpety i majtki na sze
                              > lki smile
                              >
                              > Skoro drechy nie sa prostatcwem to zaloz sobie je do kosciola.
                              >
                              >
                              Zatem, jesteś trendsetterem????!
                              ale wiesz, nigdzie nie pisałam, że spodnie typu dres są odpowiednimi spodniami na Wszystkie okazje. W przeciwieństwie do Ciebie powyżej. Pytanie autorki wątka dotyczyło czego innego, a ty zacząłeś wylewać pomyje na tych, którzy lubią spodnie typu dres. I noszą je zbyt często.


                              > Skoro do kosciola nie pasuja wygodne, bawelniane spodnie, to czemu pasuja do sz
                              > koly?
                              >
                              > Ale jak napisalem wyzej... Przeciez nie kazdy musi potrafic sie dobrze i odpowi
                              > ednio do sytuacji ubrac. Niektorym wystarcza dresy...
                              >
                              >
                              >

                              i tu już napisałeś sobie sam odpowiedź. Ale powtórzę ponownie: autorka wątku nie pytała, czy dresy są odpowiednie do szkoły, lecz: czy 3 pary dresów wystarczą na rok szkolny.
                              >
                              >
                              >
                              udanych wakacji Camel! już szykuję sobie popcorn (do prażenia w razie potrzeby) bo pewnie będzie wysyp wątków o strasznych sprawach obyczajowych, które będziesz opisywał: o nadwadze turystów, ich rozchełstanych koszulkach, rozbieganych i niewychowanych dzieciach, czy brzydkich lalkach wystawionych do sprzedaży .... dokąd Ty jeździsz, po takie traumy? ale... ja nie chcę wiedzieć, dokąd. Tam gdzie ja jeżdżę, nie ma takich rzeczy... bo ja jeżdżę tam, gdzie cię nie ma wink
                              • camel_3d Re: Nie bądź śmieszny 20.07.16, 21:41
                                dresy nie sa ubraniem na ZADNE okazje... poza sportem.. I tyle... I moze do siedzenia wieczorem w domu smile)

                                Milych wakacji.
                                Gdzie jade? Daleko.. big_grin
                                • iwoniaw Re: Nie bądź śmieszny 21.07.16, 19:34
                                  dresy nie sa ubraniem na ZADNE okazje... poza sportem.. I tyle... I moze do sie
                                  > dzenia wieczorem w domu


                                  To zasadniczo prawda, lepiej jednak iść w dresach do opery niż prezentować publicznie taką kulturę, jak ty na forum w swoich postach.
                                • 8ula Re: Nie bądź śmieszny 22.07.16, 10:05
                                  Wiesz co ? po prostu brak słów na te Twoje wypowiedzi , umiesz tylko wszystkich krytykować , wszystkich i za wszystko , tylko Ty i Twój świat jesteście idealni, no ale po postach widać , że świat idealny powoli się rozsypuje , bo synek rośnie , zaczyna stwarzać problemy i tutaj Cię boli to , że on jednak taki idealny nie jest , no ale co się dziecku dziwić , skoro wszystko musi być tak jak Ty chcesz , bo inaczej są kary , w różnych postaciach , co do dresów to chyba masz wyobrażenie ich sprzed 20 lat kiedy musiałeś albo i nie , chodzić w kreszowych lub ortalionowych , adidas z 3 paskami a nawet i z czterema , teraz dresy są w różnych fasonach z motywami z bajek lub filmów i w niczym nie odbiegają od innych spodni , syn nosi dresowe bo lubi , jest mu w nich wygodnie i przede wszystkim go nie ziębią tak jak jeansy , kiedy musi założyć to zakłada , i bardzo dobrze wie jakie to są sytuacje, bo zanim ja mu chce uszykować , to on już jest gotowy, po za tym kiedyś facet był facetem , a teraz to pedzio w rurkach, który jak go poprosisz o przykręcenie żarówki to albo nie może bo mu kurz z lampy , której de facto nigdy nie czyścił, spadnie na żelowe włoski albo w najgorszym przypadku to nie wie co to w ogóle żarówka , przestań każdego oceniać i weź się za siebie bo za jakiś czas będziemy czytać dlaczego u mojego synka znalazłem w kieszeni narkotyki
                                  • camel_3d Re: Nie bądź śmieszny 26.07.16, 05:25
                                    dresy zawsze beda dresami. Czy z batmanem czy z krolwna sniezka. Zawsze beda dresami - ubraniem na sport i do stodoly... ale nie do szkoly.

                                    Najwyrazniej nie mialas nic rozsadnego do napisania i zaczelas od osobistych wycieczek, zamias jakiejs rozstadnej wypowiedzia.

                                    Zebys nie wiem jak sie rzucala, to dresy w szkole sa niechlujstwem i zalatuja tandeciarstwem - ot takie gacie do brudzenia.

                                    UWAGA
                                    Nigdy nie musialem nosic dresow. Po pierwsze dlatego, ze w podstawowce obowiazywaly fartuchysmile a po drugie, dlatego, ze w sredniej obowiazywala marynarka.
                                    Dresy byly wlacznie na boisko.
                                  • makurokurosek Re: Nie bądź śmieszny 26.07.16, 09:58
                                    Przechodzisz ze skrajności w skrajność, oprócz rurek i dresów są jeszcze inne kroje i rodzaje spodni. Nikt nie przeczy, że dresy są spodniami niewygodnymi ale niezależnie od fasonu, koloru i wzorów jest to odzież sportowa. W przedszkolu dziecko większość czasu spędza w ruchu, w szkole na pracy umysłowej. I tak jak ktoś do pracy przy taśmie nie założy białej koszuli tak i ten pracujący przy biurku nie założy dresów. Czy ci się to podoba czy nie obowiązuje dress cod i to co jest odpowiednie na boisko nie jest odpowiednie do biura, szkoły czy teatru.
                                    • magia Re: Nie bądź śmieszny 28.07.16, 09:08
                                      Masz jakiś przekłamany obraz dresów. Powtórzę - dres to typ dzianiny. Można z tego uszyć naprawdę różne kroje i niekoniecznie są to luźne z krokiem do kolana wymemłane spodnie w kolorze szary melanż. A mam wrażenie, że większość was w tym wątku ma taki obraz w głowie.
                                      Z materiału dresowego szyte są nawet kostiumy BIUROWE (karnawałowe może też), moje dziecko ma marynarkę (nawet z miejscem na poszetkę), ja mam ze 2 sukienki, które są na tyle uniwersalne, że z torebką i biżuterią spokojnie założę do cioci na imieniny.
                                      Strój z dzianiny dresowej może być elegancki, nawet jeśli ma sportowy wygląd.
                                      To tylko materiał, nie styl życia i stan umysłu. Więcej luzu.

                                      kilka linków:
                                      https://i.imged.pl/spodnie-dresowe-zwezane-elegancki-kroj-araz-xl-xxl-3809011881.jpg
                                      https://kobietapo30.pl/wp-content/uploads/2015/02/szara-pikowana-sukienka.jpg
                                      https://www.lejdi-sklep.pl/galerie/s/sukienka-dresowa-m206-3_12380.jpg
                  • agni71 Re: Nie bądź śmieszny 21.07.16, 19:19
                    magia, nasze dzieci chyba do tej samej szkoły chodzą, prawda? Tak cos kojarzę...Przyznam, że AŻ TAK sie nie przyglądam ubraniom dzieci w szkole, ale jednak miałam zawsze wrażenie, że dresy jako codzienny ubiór do szkoły sa w mniejszości.... Osobiście jednak uczę dzieci, że dres na codzien do szkoły nie jest właściwym ubiorem. Moje dzieci traktują "dresiarzy" jednak z pewną dozą, nie wiem, lekceważenia, poczucia obciachu takiego ubrania..

                    I druga sprawa, z takich chłopaczków, którzy nie uznają innych spodni niz dresy wyrastają później dorośli faceci, którzy ... również na wszelkie okazje paradowaliby najchętniej w dresach. A zmuszeni do założenia czegos innego nie wiedzą, jak dobrać odpowiedni fason, jak w tym chodzić, siadać, bo nieprzyzwyczajeni...
                    • magia Re: Nie bądź śmieszny 22.07.16, 09:07
                      Agni, tak, mamy dzieci w tej samej szkole.
                      Być moze nie zwróciłaś uwagi, że dzieci noszą dresy, bo dziewczynki rzadko je noszą, choć moja córka akurat nosi - miękkie, z weluru, mocno dopasowane.
                      Chłopcy noszą zdecydowanie częściej. Zresztą to był jeden z argumentów mojego syna, gdy oponowałam przed dresami zakładanymi co drugi dzień (bo zwyczajnie tylu par nie miał, żeby codziennie zakładać), że chłopcy u niego w klasie noszą.
                      I przyjrzałam się - rzeczywiście chodzą w dresach, nie tylko z jego klasy.
                      Nie boję się, że wyrośnie z niego dresiarz. On świetnie wie, że dresy to tylko szkoła, dom i zajęcia sportowe. A na inne okazje trzeba mniej wygodne spodnie założyć.
                      Na wycieczkę szkolną do Torunia w dresach by chyba nie pojechał, a przynajmniej nie próbował forsować takiego pomysłu.

                      • camel_3d Re: Nie bądź śmieszny 26.07.16, 05:33
                        >On świetnie wie, że dresy to tylko
                        > szkoła, dom i zajęcia sportowe.

                        No..to zostaja tylko urodziny babci i kosciol.. smile)) Na normalne ubranie


                        > Na wycieczkę szkolną do Torunia w dresach by chyba nie pojechał, a przynajmniej
                        > nie próbował forsować takiego pomysłu.

                        serio??? czemu nie? Skoro do szkoly mozna w dresach to czemu na wycieczke do Torunia nie? To jakis przybytek kultury czy cos? Tam sie w dresach nie chodzi?
                • alin9 Re: Nie bądź śmieszny 23.07.16, 14:50
                  Ty jakiś kompleks masz?
                  • camel_3d Re: Nie bądź śmieszny 26.07.16, 05:30
                    kompleks? Bo uwazam, ze dresy nie sa ubraniem do szkoly? No nie zartuj.

                • 3-mamuska Re: Nie bądź śmieszny 26.07.16, 03:29
                  O patrz pan u nas w szkole klasy 0-3 maja wymóg spodni dresowych szkole.
                  W kolorze szkolnej bluzy i biała koszulke polo.
                  Wyglądaj dzieci mega śmiesznie jak Smerfy.
                  I jakos nikt nie mowi ze wiecha. Personel ma ułatwienie , i dziecko do toalety samo idzie.
                  Majac na uwadze ze szkole zaczynaja jako 4-latki.
                  Mojemu kupuje szkolne spodnie na gumce bez guzikow, nie wymagające prasowania i maja kancik. Grantowe.
                  Sa wlasnie podobne to jeansów na gumce.
                  • camel_3d Re: Nie bądź śmieszny 26.07.16, 05:27
                    a gdyby nie mialo dresowych to by sie zlalo w majty?


                    O ile jeszcze w przypadku 4-5 latka bylbym w stanie zrozumiec. To ubieranie 7 latka w dresy do szkoly uwazam za prostactwo.
                  • makurokurosek Re: Nie bądź śmieszny 26.07.16, 10:04
                    "I jakos nikt nie mowi ze wiecha. Personel ma ułatwienie , i dziecko do toalety samo idzie.
                    Majac na uwadze ze szkole zaczynaja jako 4-latki."

                    W Polsce dzieci rozpoczynają naukę w szkole w wieku 6-7 lat. Chcesz powiedzieć, że twój siedmiolatek ma takie same umiejętności samoobsługowe co 4 latek ?
                    Jeżeli już porównujesz system angielski to porównuj te same etapy rozwoju i nauki.
                    • 3-mamuska Re: Nie bądź śmieszny 26.07.16, 11:51

                      W Polsce dzieci rozpoczynają naukę w szkole w wieku 6-7 lat. Chcesz powiedzieć, że twój siedmiolatek ma takie same umiejętności samoobsługowe co 4 latek ?
                      Jeżeli już porównujesz system angielski to porównuj te same etapy rozwoju i nauki.

                      To ze zaczynaja w wieku 4 to po 4 latach klasy 0-1-2-3. To maja wiecej.
                      Camel nie mieszka w Polsce. I tak moj 9-latek ma mniejsze umiejętności niz przecietny 9 latek.
                      Wiec większość dzieci tez i maja zakładane spodnie bez guzików na gumce, dziewczynki legginsy.
                      Personel ma ułatwienie .
                      Dzieci po prostu często sie rozbierają i podczas rożnych zajęć jest wygodnie.
                      I w sumie maja w nosie czy spodnie sa zapięte czy wiszą na tyłku.
                      • makurokurosek Re: Nie bądź śmieszny 26.07.16, 12:53
                        Po pierwsze trudno zrozumieć twoją wypowiedz.

                        "To ze zaczynaja w wieku 4 to po 4 latach klasy 0-1-2-3. To maja wiecej."

                        Teks kompletnie nie zrozumiały, czego mają więcej ?

                        "Camel nie mieszka w Polsce.

                        W systemie niemieckim dzieci rozpoczynają szkołę w podobnym wieku jak w Polsce. Tak więc porównywanie klas wczesnoszkolnych w systemie angielskim będących odpowiednikami polskiego przedszkola z polską szkołą jest nietrafione.

                        "I tak moj 9-latek ma mniejsze umiejętności niz przecietny 9 latek.

                        Jak sam zauważyłaś twoje dziecko ma mniejsze umiejętności niż większość dzieci w jej wieku, więc nie możesz jej traktować jako punktu odniesienia.

                        " I tak moj 9-latek ma mniejsze umiejętności niz przecietny 9 latek.Wiec większość dzieci tez i maja zakładane spodnie bez guzików na gumce, dziewczynki legginsy.

                        Tego zdania kompletnie nie rozumiem . Bo zdecydowania Anglia nie słynie z tego, że większość ich mieszkańców i dzieci jest opóźniona tudzież zaburzona.

                        "Personel ma ułatwienie .

                        Ale w czym personel uczący 7 latka ma mieć wygodniej. Chcesz powiedzieć, że w szkole twojego dziecka nauczyciel chodzi do toalety z 7-8 latkami , podciera im pupy, pomaga się przebrać na wf, czy zmienia pieluchy.
                        Jeszcze raz napiszę nie możesz porównywać 1 klasy angielskiej do której chodzą czterolatki, z pierwszą klasą polską do której trafiają 6-7 latki. To są dzieci na zupełnie innym poziomie rozwoju. Nie sądzę aby gdziekolwiek czy to w Polsce , Anglii czy Niemczech nauczyciel szedł do toalety z dzieckiem 7-8 letnim i pomagał mu się tam rozebrać, czy podetrzeć. Takie zachowanie mogłoby podchodzić pod pedofilię , tak wiec twój argument o wygodzie personelu gdy uczniowie 7-8 czy 9 letni chodzą w dresach jest nie tylko nietrafiony ale zwyczajnie głupi.

                        "I w sumie maja w nosie czy spodnie sa zapięte czy wiszą na tyłku.

                        I to jest chyba najlepsze podsumowanie całej dyskusji o dresach.

                  • agni71 Re: Nie bądź śmieszny 26.07.16, 11:00
                    0-3, a 4-5 to jednak jest różnica. O ile w młodszych klasach aż tak mnie to nie razi (podobnie jak skarpetki do sandałków u małych dzieci), to u starszych jednak tak.
    • pysia29d Re: ubrania do szkoly 19.07.16, 10:11
      Ja uwazam ze nie ma nic zlego w eresavh ladnych
      • camel_3d Re: ubrania do szkoly 19.07.16, 11:06


        > Ja uwazam ze nie ma nic zlego w eresavh ladnych

        Szkoda...do kościoła też można? Skoro nic złego nie ma...
        • pysia29d Re: ubrania do szkoly 19.07.16, 21:32
          Moja znajoma puszcza dzieci do kosciola dresach . Baaa w dresach z dziura w koszulce za malej i brudnej z podworka .dziecko naklada biale ubranko bop jwst ministrantem.takze rozni sa ludzie.takze dziecko biega tapla sie w blocku wybija 18wsiada na rower i huc do kosciola. Druga kobieta ubiera tez tak dziecko. Ciagle male.. najbardziej przerazaly mnie ubranko po lokcie.dupa na wierzchu i nogi na wiwrzchu
          .. az mnie tak to przerazilo ze zdj zrobilam.zima to byla. Rece od lokcie do raczek sine a rodzice kasiasci. Albo jak dziecko chodzilo w gumowcach bez podeszwy.. to po co mu gumowce? Dresy do szkoly dla mnie sa ok ale jak jest minimalnie ubranie za male to idzie do wora. Kurtka w zimie nie moze byc na styk.
          • camel_3d Re: ubrania do szkoly 26.07.16, 05:34
            no..ale chyba przykladu z niej nie musi nikt brac, prawda?
    • lucy-luka Re: ubrania do szkoly 19.07.16, 23:17
      Nie kupuję nowych ubrań tylko z myślą o nowym roku szkolnym smile Mój syn idzie do pierwszej klasy, przeglądnęłam dzisiaj jego komodę - koszulek z kr. i dł. rękawem ma dużo, co najmniej 30-35 szt. więc niczego nie kupuję aż nie wyrośnie, spodni ma 8 par, są to głównie dżinsy na szerokiej gumie, beżowe i czarne spodnie z grubszej bawełny + 1 para spodni dresowych, ale to już na podwórko, itp. Dokupię jedynie 2 bluzy - szarą i granatową oraz trampki na zmianę. Nie wyobrażam sobie mieć tak małej ilości ubrań jak piszesz. Szybko się zużyją ze względu na częste pranie i używanie. Dokupiłabym jeszcze min. drugie tyle. Teraz są wyprzedaże, wiec ceny są przyzwoite. W H&M bluzki z dł. i kr. rękawem są po 10 zł, ciut drożej w C&A, spodnie dżinsowe z KIKu po 20-30 zł. Do szkoły w zupełności wystarczają smile
    • aleksandra1357 Re: ubrania do szkoly 22.07.16, 08:49
      W temacie dresów: moje dzieci chodzą wyłącznie w dresach, nie posiadają od lat innych spodni. Ba, ja sama od pewnego czasu przestawiam się na odzież miękką, przyjazną, wygodną. W szkole moich dzieci połowa dzieciaków chodzi w dresach, druga połowa w innych spodniach, ale na szczęście nikomu nigdy nie przyszło do głowy, żeby to ubranie oceniać! Nie wyobrażam sobie, żeby mój syn oceniał kolegów po tym, jakie spodnie mają. Na szczęście w ogóle nie zwraca na to uwagi. Pewnie dlatego, że ja nie zwracam.
      Dlaczego ubieram swoje dzieci w dres? Bo moje dzieci cały dzień uprawiają sport: biegają, idą na spacer, wchodzą na drzewa, jeżdżą w szkole na rolkach, trenują nieustannie zapasy na kanapie. Nie wyobrażam sobie całodziennego uprawiania sportu w jeansach.

      I ja też jestem na detoksie od przejmowania się, co inni ludzie pomyślą. To, co ktoś o mnie myśli, to jego sprawa, nie moja. Jeśli mi jest wygodnie w dresach, to będę je nosić. A szkoła to nie opera ani kościół.
    • ewa_mama_jasia Re: ubrania do szkoly 22.07.16, 09:58
      Do szkoły kupuję mundurkowe ciuchy - u syna w szkole obowiązuje. Spodnie, koszulka polo. Chodzi w tym przez cały tydzień "roboczy", nie przebiera się po szkole (chyba, ze ma w planie typowe aktywności sportowe). "Cywilne" ubrania są mu potrzebne jedynie w dni wolne od szkoły, więc niewiele ich potrzebuje. Więc przegląd szafy robię głównie przed wyjazdami - ferie, wakacje. Bo wtedy musi mieć więcej.
      • 3-mamuska Re: ubrania do szkoly 26.07.16, 03:37
        Do szkoły kupuję mundurkowe ciuchy - u syna w szkole obowiązuje. Spodnie, koszulka polo. Chodzi w tym przez cały tydzień "roboczy", nie przebiera się po szkole (chyba, ze ma w planie typowe aktywności sportowe). "Cywilne" ubrania są mu potrzebne jedynie w dni wolne od szkoły, więc niewiele ich potrzebuje. Więc przegląd szafy robię głównie przed wyjazdami - ferie, wakacje. Bo wtedy musi mieć więcej.

        Mam tak samo.
        Teraz po zakończeniu roku zrobiłam przegląd ciuchów szkolnych i córce została marynarka i jedna spódnica ,synowi bluzy szkolne. ( takie zwykle bluzy dresowe z emblematem szkoły dla camela wiadomośćtongue_out )

        Wiec musze dokupić koszule, koszulki polo synowi i spodnie, córce zreszta tez spodnie.
        Wiec troche tego wyjdzie.
        Codzienne ciuchy kupuje w roku szkolnym jak potrzeba. Plus z mundurków jak potrzeba.
        Ja kupuje po 5 sztuk koszul po 2-3-4 pary spodni.
        Corka ma spódnice ,wiec pewnie ze dwie pary spodni tylko. Synowi pewnie 4 to mus a moze i 5 kupie.
        • camel_3d Re: ubrania do szkoly 26.07.16, 05:40
          mysle, ze tu wiele mam nawet nie jest w stanie sobie wyobrazic, ze do szkoly mozna zalozyc koszule i normalne spodnie... Przeciez szkola to zupelnie naj praca na roli. Dzieci sie brudza, niszcza ubrania.. gdzei tam koszula i spodnie.. dresy i juz smile Latwiej wyprac dresy niz spodnie (choc nie do konca to prawda)....
          • 3-mamuska Re: ubrania do szkoly 26.07.16, 11:57
            Widzisz moze dlatego ze ja kupuje koszule takie których nie trzeba prasowac.
            Wypiore wysusze i wieszam gorące na wieszaku. Spodnie w kant sa takie ze tez obejdzie sie bez żelazka. Sa ciuchy typowo szkolne mniej uciążliwe niz klasyczne koszule. Takie kupuje zeby łatwiej było z plamami i bez konieczności prasowania. Sa droższe ale opłaca sie.
            Sa tez bardziej odporne. Tak mi sie wydaje.
            A i córce brakuje jeszcze krawatów bo to albo zgubiła albo sie popruły .
            • makurokurosek Re: ubrania do szkoly 26.07.16, 13:28
              "Widzisz moze dlatego ze ja kupuje koszule takie których nie trzeba prasowac.
              Wypiore wysusze i wieszam gorące na wieszaku. Spodnie w kant sa takie ze tez obejdzie sie bez żelazka."

              Czyli ciuchy wykonane ze sztucznych materiałów. Wygoda może i dla ciebie jest, ale jakość takich ubrań wątpliwa.
    • ga-ti Re: ubrania do szkoly 22.07.16, 18:02
      Bardziej dokonuję przeglądu szaf przy zmianie pory roku, sezonowo, np. zakup kurtek na zimę, ocieplanych spodni, czy właśnie jakiś portek długich na jesień, bo się okazuje, że przez lato, leżąc w szafie się skurczyły wink Koszulki dzieciaki noszą cały rok, zimą też, na to bluza, bo w klasach ciepło.
      Dzieci ciuchów mają dużo, część nowych, część po rodzeństwie, część używane od znajomych, nie liczę, dokupuję, gdy widzę, że brakuje, bo wyrosły. Nie kupuję na wyprzedażach, na przyszły sezon, bo za szybko rosną smile
      Choć pewnie przy okazji zakupów szkolnych coś tam nowego kupimy, bo pewnie promocji będzie sporo wink
      • ga-ti Re: ubrania do szkoly 22.07.16, 18:09
        Co do dresów, syn długo nie lubił sztywnych spodni, z rozporkiem, guzikiem, chodził w spodniach z gumką w pasie, w spodniach dresowych, dzianinowych, z prostymi nogawkami niezwężanymi i bez ściągacza. Tak do 4 klasy jeszcze, później przekonywał się do dżinsów. Córka chętnie chodzi w leginsach.
        • alin9 Re: ubrania do szkoly 23.07.16, 14:59
          Ja po przeczytaniu mam niemiłe odczucia.Wychodzi, że dzieci ematek mają siedzieć cicho i chodzić jak sztywniacy erodzice.Moje dzieci lubią dresy.Prędzej posłałabym (np.ze wzgłędów materialnych)dziecko w czystym i całym dresie do kościoła niż w pięknej zmechaconej sukience.Płeć tu raczej niewiele ma do rzeczy.Nie każde dziecko lubi być starym malutkim "bankierem"od urodzeniasmile
          • agni71 Re: ubrania do szkoly 23.07.16, 18:02
            Tak, tak, bo normalne ubrania, nie będące dresami, to straszne sztywniactwo, np. jeansy w rozmaitych odmianach czy inne materiałowe (a nie dzianinowe) spodnie. Tylko bankierzy takie noszą wink
            • sonrisa06 Re: ubrania do szkoly 23.07.16, 19:16
              Uważam, że Camel ma w tym wątku absolutną rację. Agni też. Zgadzam się z nimi, dresy to nie jest ubranie do szkoły. Mamy obecnie tak duży wybór ubrań dla dzieci, że nie jest problemem ubrać dziecko wygodnie i jednocześnie stosownie do szkoły.
              • alin9 Re: ubrania do szkoly 24.07.16, 11:36
                Gdzie napisałam o ubraniach do szkoły?Wątki dzielą się na ubrania na różne okazje.
            • alin9 Re: ubrania do szkoly 24.07.16, 11:37
              Agni wolę dresy od rurek z obniżonym krokiem.Nie wiem wtedy czy już po czy jeszcze trzymawink
            • alin9 Re: ubrania do szkoly 24.07.16, 11:48
              Ty masz alergię na dresy.Ktoś może ją mieć na jeansy(normalne ubrania)wink
              • agni71 Re: ubrania do szkoly 24.07.16, 17:07
                alin9 napisała:

                > Ty masz alergię na dresy.Ktoś może ją mieć na jeansy(normalne ubrania)wink

                Jakos z tego drzewka nie widzę, czy to do mnie. Zakładam, że tak. Absolutnie nie mam alergii na dresy, moje dzieci dresy posiadają i noszą, tyle, że nie na lekcje (poza WF). Ja zresztą również dresy posiadam i noszę, ale do pracy biurowej nie założyłabym.
          • betty842 Re: ubrania do szkoly 23.07.16, 20:39
            "Nie każde dziecko lubi być starym malutkim "bankierem"od urodzenia"

            Ale czy poza spodniami dresowymi istnieją tylko eleganckie spodnie w kant?
            Jeszcze mi się tak nasunęła jedna rzecz. Kiedyś rozmawiałam z koleżanką i pytałam jak ubiera swojego przedszkolaka zimą (do przedszkola). Chodziło mi o to czy ubiera mu pod spodnie rajtuzki i potem w przedszkolu rajtuzki zdejmuje czy co robi.Bo ja nie wiedziałam jak ten problem rozwiązać (żeby potem dzieć mógł się sam ubrać kiedy pójdą na spacer). W moim przedszkolu (wiejskim) widziałam,że rodzice własnie tak robią,ze zdejmują rajtuzki (chłopcom) i ubierają same spodnie.Ja wykombinowałam sobie to tak,ze ubierałam młodemu spodnie dresowe i na górę spodnie ocieplane (lub jednoczęściowy kombinezon) i potem w przedszkolu mu je zdejmowałam tak jak kurtkę. No a moja koleżanka taka zdziwiona patrzy na mnie i mówi,że u nich w przedszkolu (w mieście) wszyscy chłopcy albo przynajmniej większość chodzi w samych rajtuzkach! Tzn w domu ma ubierane rajtuzki na to spodnie a w przedszkolu spodnie są zdejmowane i dzieć idzie do sali w rajtuzach. A mi szczęka opadła! Mój syn jako 4-klatek nawet po domu nie chciał w samych rajtkach chodzić a co dopiero w przedszkolu.Gdybym u siebie w przedszkolu zobaczyła chłopca w rajtuzkach to chyba pomyślałabym to samo co niektórzy przeciwnicy spodni dresowych.
            • alin9 Re: ubrania do szkoly 24.07.16, 11:41
              Jak widać co kraj to obyczajsmileNo i nie zapominajmy,że jeszcze się taki nie urodził,żeby wszystkim dogodził.Dla mnie to problemy typu jak można chodzić bez tapety i nie śledzić trendów modowych.Odpowiedź-normalniesmile
              • delfina77 Re: ubrania do szkoly 25.07.16, 22:18
                Też tak myślę. Dres jest OK, moje dzieci uwielbiają spodnie od dresu bo są po prostu o wiele wygodniejsze od innych ubrań. Staram się je zachęcać do urozmaicania stroju, ale nie zabraniam spodni od dresu, przecież to dzieci! Dylematów ze strojem do kościoła nie mamy, bo nie chodzimy
            • camel_3d Re: ubrania do szkoly 26.07.16, 05:50
              u nas bylo dokladnie jak u ciebie.
              Mlody zakladal spodnie, a na spodnie ocieplane spodnei zimowe. W przedszkolu zdejmowal spodnie ocieplane i biegal w zwyklych. Numer z rajtuzami nie przeszedl bo sie rozplakal jak zobaczyl, ze cos takiego kupilem smile)) I na nic byly tlumaczenie, ze to rajtuzy dla chlopcow. NIE i koniec.

              • 3-mamuska Re: ubrania do szkoly 26.07.16, 11:59
                Numer z rajtuzami nie przeszedl bo sie rozplakal jak zobaczyl, ze cos takiego kupilem smile)) I na nic byly tlumaczenie, ze to rajtuzy dla chlopcow. NIE i koniec

                A moim zdaniem płacz -2-3 latka z powodu rajstop to jakis problem z dzieckiem ,chyba jestes za bardzo sztywny i dziecko przejmuje.
                Jak nienawiść do dresów.
                • betty842 Re: ubrania do szkoly 28.07.16, 14:21
                  Ale do przedszkola (przynajmniej polskiego) chodzą nie tylko 2-3 latki. Taki 4-5 latek już może zgłaszać bunt,że tego czy tamtego nie ubierze. Mój syn kiedy miał 4 latka zaczął się buntować przeciwko bluzkom/koszulkom bez nadruków-musi być obrazek i koniec.W sumie do teraz tak ma (ma 5,5).O,jeszcze mi się przypomniał mój starszy syn kiedy kupiłam mu spodnie rurki,miał wtedy 5 lat (wtedy rurki wchodziły do mody).I kiedy je ubrał to się rozpłakał,że on w takich spodniach nie będzie chodził bo ma w nich chude nogi wink.
    • makurokurosek Re: ubrania do szkoly 23.07.16, 21:57
      Tak kupuję nowe, z jednego prostego powodu dzieci rosną i to co na młodą było ok zimą czy wczesną wiosną jest już za małe wczesną jesienią. Mierzi mnie natomiast kupowanie dziecku ciuchów o rozmiar większy by dziecko dłużej w danej rzeczy chodziło.
      Dla mnie tak jak i dla camel dresy nie są odpowiednie do szkoły. Ich wygoda wynika z prostoty zakładania, siedmiolatkowi jednak nie powinno sprawiać problemu rozpięcie rozporka czy guzików, a szkoła to jednak nie boisko czy plac zabaw.
      • alin9 Re: ubrania do szkoly 24.07.16, 11:44
        To nie pierwszy wątek na forum o dresach.Pomijając je skupmy się na lecie.Czy podobają się Wam spodenki,gdzie pół pośladków jest na wierzchu.Bo mnie nie pasują nigdzie nawet na rower.
        • makurokurosek Re: ubrania do szkoly 25.07.16, 11:47
          Zdecydowanie nie podobają mi się. Jedynym miejscem odpowiednim dla nich to według mnie ewentualnie plaża.
        • 3-mamuska Re: ubrania do szkoly 26.07.16, 03:45
          To nie pierwszy wątek na forum o dresach.Pomijając je skupmy się na lecie.Czy podobają się Wam spodenki,gdzie pół pośladków jest na wierzchu.Bo mnie nie pasują nigdzie nawet na rower.

          Mnie sie nie podobają ani spodenki z pośladkami wypadającymi ani takie sukienusie u kobiet około 30.
          Takie podobne do chińskich sukienek kiedys dla dziewczynek.
          Zabudowana góra, odcięta w pasie pod biustem rozkloszowanych dół ledwo zakrywające tyłki.
          Zwłaszcza na wieczore wyjscia zakładają.
          Jak wracam ze spaceru z psem mijam klub i widzę jak stoją w kolekcje.
          Na karku 30 lub wiecej szpilę i chińska sukienusia kilkulatki wyglądają jak karykatury.
          Makijaż opalenizna wiek i kiecka.bleeee.
          To juz wole dresy i szkole i kościele.
    • delfina77 Re: ubrania do szkoly 25.07.16, 21:50
      Ja bardzo rzadko kupuję dzieciom ubrania. U mnie na osiedlu wymieniamy się ubraniami dzieci, ja daję po swoich dzieciach koleżankom dzieci młodszych (te w dobrym stanie), a sama dostaję od tych starszych. Podobnie to wygląda u mnie w pracy. Tak naprawdę regularnie kupuję dzieciom tylko buty i bieliznęsmile Może popytaj dzieciate koleżanki, czy nie mają czegoś do oddania. To naprawdę świetnie funkcjonuje, duża oszczędność czasu i pieniędzy
    • makurokurosek Re: ubrania do szkoly 26.07.16, 01:16
      Co do dresów jako stroju szkolnego należy się zastanowić czy w tej szkole dziecko pracuje fizycznie czy umysłowo. Jeżeli umysłowo to chyba odpowiedź jest prosta.
      • camel_3d Re: ubrania do szkoly 26.07.16, 05:29
        zaraz cie matki zjada za taka wypowiedz wink

        • pajesia Re: ubrania do szkoly 26.07.16, 08:25
          camel_3d napisał:

          > zaraz cie matki zjada za taka wypowiedz wink
          >
          No proszę, Camel napisał kolejnego posta bez literówek! wink
          Jeszcze gdybyś zainstalował sobie polskie znaki diakrytyczne wink
          • camel_3d Re: ubrania do szkoly 26.07.16, 09:53

            > Jeszcze gdybyś zainstalował sobie polskie znaki diakrytyczne wink

            To ty juz analizujesz moje posty pod katem literowek?

            Nie, nie zainstaluje sobie polskiej klawiatury.
            • 3-mamuska Re: ubrania do szkoly 26.07.16, 12:03
              Widzisz camel nie zrozumiałeś. Czepiasz sie dresów bo niechlujne.
              A pisząc swoje wypowiedzi jestes niechlujny , Mimo ze masz na sobie spodnie w kancik.
              Wiec jaki jest sens elegancko sie ubierać jak i tak umiejętności ci nie przybywa tongue_out
            • pajesia Re: ubrania do szkoly 26.07.16, 12:34
              Camel 3d napisał:

              To ty juz analizujesz moje posty pod katem literowek?

              chciałbyś

              a co do instalacji czcionek: pewnie nie umiesz! :p
    • vermieter moje dziecko nie wkłada drugi raz 26.07.16, 07:20
      tego samego ciucha. Ma to po matce.
    • an.16 Re: ubrania do szkoly 26.07.16, 15:00
      W ogóle nie uzupełniam garderoby pod kątem szkoły. Kupuję to co mnie, a przede wszystkim dziecku się podoba, jest w dobrej cenie i potrzebne. Nie przyszłoby mi do głowy przeglądanie garderoby z uwagi na rozpoczęcie roku szkolnego. Dziecko cały czas ma co na siebie założyć. Nie kupuję niczego hurtowo, tj. kilku par spodni czy bluz naraz. Zazwyczaj podobają nam się pojedyncze egzemplarze kolekcji.
      • 3-mamuska Re: ubrania do szkoly 26.07.16, 20:59
        Wiesz ja uważam ze czerwone czy pomarańczowe ciuchy nie nadają sie do szkoły.
        Powinny byc raczej kolory mniej jaskrawe.
        Mam to szczęście ze dzieci maja mundurki.

        A jak sie dziecko nauczy ze do szkoły chodzi w czym chce i co sie podoba. To juz teraz sie nie dziwie czemu widuje sie obrazki z mega krótkimi spódnicami, lub bluzka z brzuchem na wierzchu czy spodnie biodrowe z wystającymi gaciami na tylu.
        To juz wole dresy.
        • makurokurosek Re: ubrania do szkoly 26.07.16, 21:35
          "A jak sie dziecko nauczy ze do szkoły chodzi w czym chce i co sie podoba. To juz teraz sie nie dziwie czemu widuje sie obrazki z mega krótkimi spódnicami "

          I mówi to osoba uznająca za odpowiedni strój szkolny dresy.
          • 3-mamuska Re: ubrania do szkoly 26.07.16, 21:40
            No wiesz miedzy dupa na wierzchu czy odkrytym brzuchem u dzieciaków w wieku gimnazjalnym , a dresami jest ogromna różnica.
            Ja tam juz wole dres niz takie stroje pani lekkich obyczajów.
            • makurokurosek Re: ubrania do szkoly 26.07.16, 22:30
              "No wiesz miedzy dupa na wierzchu czy odkrytym brzuchem u dzieciaków w wieku gimnazjalnym , a dresami jest ogromna różnica."

              Tak, a jaka. Ja tylko widzę podobieństwa czyli ubiór nieadekwatny do miejsca. Nie ma znaczenia czy świecisz gołymi cyckami, czy latasz w dresach, obydwa stroje sa nieodpowiednie do szkoły. O ile rodzice mają niewielki wpływ na ubiór nastolatki, o tyle ubiór 7-9 latka świadczy o rodzicach.
              • 3-mamuska Re: ubrania do szkoly 26.07.16, 22:45
                No ty nie, ja widzę.
                Dres moze elegancki nie jest ale zakrywa co trzeba. Gole cycki i dupa sa wulgarne.
                Zwykły garatowy dress czysty i bez dziur jest stprj sportowym swobodnym i nie ma w nim nic z wulgarności.
                Do kościoła w dera h ksiądz cie wpuści a gola dupa czy cyckami raczej poprosi o wyjście.
                W szkole podobnie.
                Jakos do naszej szkoły dzieci w dresach chodzą, ale nago im nie wolno wiec roznica spora.
                • makurokurosek Re: ubrania do szkoly 26.07.16, 23:01
                  "No ty nie, ja widzę.
                  Dres moze elegancki nie jest ale zakrywa co trzeba. Gole cycki i dupa sa wulgarne.

                  Widać tylko ty widzisz tą różnicę, bo co ciekawsze to właśnie chłopacy noszący dresy swojej drugiej połówki szukają wśród dziewczyn z cyckami na wierzchu. To dokładnie ten sam styl.

                  "Zwykły garatowy dress czysty i bez dziur jest stprj sportowym swobodnym i nie ma w nim nic z wulgarności.

                  Tak masz rację dres jest strojem sportowy, ale szkoła nie jest halą sportową.

                  "Do kościoła w dera h ksiądz cie wpuści a gola dupa czy cyckami raczej poprosi o wyjście.

                  Do kościoła od lat nie chodzę, ale z czasów gdy do kościoła chodziłam nie przypominam sobie aby ksiądz kogokolwiek z kościoła wyrzucał czy to za zbyt kusy strój czy za dresy.

                  "Jakos do naszej szkoły dzieci w dresach chodzą, ale nago im nie wolno wiec roznica spora.

                  Zależy od szkoły w jednych wpuszczają w dresach i kusych kieckach w innych tylko w garniturach.



                  • 3-mamuska Re: ubrania do szkoly 27.07.16, 02:07
                    Widzisz dla ciebie dres kojarzy sie pewnie tylko z patologia i łysymi głowami.
                    Dla mnie chiuch jak kazdy inny, najważniejsze ze skromny na tyle zeby przykryć intymne cześci ciała. Choć spodnie cycków nie przysłonią.
                    U nas ksiądz wywalał z kościoła za nieodpowiedni strój.
                    Ze szkoły tez wywala jeśli corka by przyszła z gołym brzuchem czy dupa, ale za spodnie dresowe nie.
                    Wiec nie tylko ja widzę ta subtelna różnice.
                    Corka ma mundurek syn tez. Ale u syna najmłodsze klasy maja dresowe spodnie, koszulke polo i dresowe bluzy bez zamków.
                    Pozniej kto chce przechodzi na spodnie bez guzików ale granatowe z kantem.
                    Większość to robi No chyba ze sa dzieci które np dalej maja pieluchy.

                    Corka natomiast ma określony sztywno strój.
                    Ale ze szkoły nie zostanie wywalona za dres czy buty inne niz czarne/granatowe kolorze, dostanie upomnienie .
                    Ale za pokazanie za duzo zostałyby odesłana do domu w trybie natychmiastowym.
                    A jeśli by sie to powtarzało to zawieszeniem w prawach ucznia i psychologiem i cała procedura z problematycznym dzieckiem.


                    Poza tym u nas w szkole dzieci maja duzo zajęć ruchowych. I panie z klasy młodego poprosiły , zeby nie zakładać jeansów/spodni z guzikiem bo jest problem czasem gniecie młodego i był bunt.
                    Jeśli nie dres to miękkie spodnie na gumie.

                    A dziewczynki maja pod sukienkami letnimi zawsze legginsy od krótkich do długich zależy od pogody. Zeby dziecko siadając po turecku na dywanie ,nie świeciło majątkami albo leżąc na dużych poduchach czy materacach. Czy bawiąc sie na placu zabaw.

                    Wystarczy nie kojarzyć ciucha z patologia i juz problem z głowy. A kierować sie rozsądkiem i praktycznością.
                    • makurokurosek Re: ubrania do szkoly 27.07.16, 09:01
                      Jeszcze raz napisze nie porównuj pierwszej klasy złożonej z czterolatków , z pierwsza klasa złożona z siedmiolatków . W polskich szkołach , a o tych tu piszemy , są trzy godziny tygodniowo wf na ktore dziecko ma obowiązek sie przebrać . Gdyby jakieś dziecko w wieku siedmiu lat wykazywało sie brakiem samoobsługi , to zamiast sugesti nauczyciela o noszeniu dresów rodzic zostałby skierowany z dzieckiem do poradni .
                  • magia Re: ubrania do szkoly 27.07.16, 13:54
                    makurokurosek napisała:

                    > Widać tylko ty widzisz tą różnicę, bo co ciekawsze to właśnie chłopacy noszący
                    > dresy swojej drugiej połówki szukają wśród dziewczyn z cyckami na wierzchu. To
                    > dokładnie ten sam styl.

                    A opierasz to stwierdzenie na czymś, czy po prostu popłynęłaś z wyobraźnią?
                    Dzięki za rozbawienie big_grin
                    Chciałabym zobaczyć jak moja córka (chodząca w dresach do szkoły) przedstawia mi swoją cycatą dziewczynę big_grin Zakładam, że Twoje stwierdzenia działa też na dziewczynki?

                    Dla mnie spodnie dresowe są odpowiednim strojem do szkoły i dopóki szkoła nie ma nic przeciwko temu moje dzieci będą je zakładać wedle życzenia.
              • alin9 Re: ubrania do szkoly 27.07.16, 15:58
                Pewne stroje rodzą skojarzenia.Dlaczego pani w urzędzie nie ubierze się ,jak pani wykonująca najstarszy zawód światawinkDla mnie niepojęte jest jak starsze pogodynki w pracy noszą jupki po same dupki.Dres byłby bardziej na miejscusmile
                • alin9 Re: ubrania do szkoly 27.07.16, 16:02
                  Źle się podpięło.To do makurokurosek.
                  • makurokurosek Re: ubrania do szkoly 27.07.16, 18:04
                    Szczerze nie rozumiem dlaczego do mnie. Ja uważam, że strój winien być adekwatny do miejsca i wykonywanej pracy . I tak jak osoby pracujące obowiązuje dress cod tak samo obowiązuje on i ucznia, nigdy jeszcze nie spotkałam w biurze osoby w dresie.
                    • alin9 Re: ubrania do szkoly 27.07.16, 20:01
                      Dobre słowo POWINIEN.
                      "A jak sie dziecko nauczy ze do szkoły chodzi w czym chce i co sie podoba. To juz teraz sie nie dziwie czemu widuje sie obrazki z mega krótkimi spódnicami "
                      Nie Rozumiesz?Krótka spódnica bo dziecko chodzi w czym chce do szkoły?Gdzie dress cod?


                      "No wiesz miedzy dupa na wierzchu czy odkrytym brzuchem u dzieciaków w wieku gimnazjalnym , a dresami jest ogromna różnica."


                      Lubisz goliznę?wink

                      O ile rodzice mają niewielki wpływ na ubiór nastolatki, o tyle ubiór 7-9 latka świadczy o rodzicach.


                      To jakiś dziwny Twój dzieć był w wieku 7-9 lat.Moje od momentu samoobsługi nie dają się ubraćwink
                      • makurokurosek Re: ubrania do szkoly 27.07.16, 21:01
                        Zdecydowanie pomyliłaś osoby . Wypowiedzi przez ciebie zacytowane należą do 3-mamuska.
                        Jedyną moją wypowiedzą jest "O ile rodzice mają niewielki wpływ na ubiór nastolatki, o tyle ubiór 7-9 latka świadczy o rodzicach. " i wypowiedz ta tyczyła się tego, że rodzice nie mają wpływu na ubiór nastolatków, natomiast na ubiór 7-8 latka jak najbardziej wpływ mają bo, to oni mu szafę zapełniają.
                        • alin9 Re: ubrania do szkoly 28.07.16, 16:23
                          Nie mają wpływu na własne dziecko?Na ematce jest taki piękny wątek o nieuczeniu dzieci jeść sztućcami.Wystarczy nauczyć ,że należy się ubrać stosownie do miejsca/okazji.
                          • alin9 Re: ubrania do szkoly 28.07.16, 16:30
                            Aha wystające majtki to raczej u chłopców.Ale moim hitem i tak są rurki z obniżonym krokiemwink.Widok użytkownika bezcenny hahah
                          • 3-mamuska Re: ubrania do szkoly 28.07.16, 16:43
                            Nie mają wpływu na własne dziecko?Na ematce jest taki piękny wątek o nieuczeniu dzieci jeść sztućcami.Wystarczy nauczyć ,że należy się ubrać stosownie do miejsca/okazji


                            Nie do końca.
                            Każde m
                            • 3-mamuska Re: ubrania do szkoly 28.07.16, 16:52
                              3-mamuska napisała:

                              > Nie mają wpływu na własne dziecko?Na ematce jest taki piękny wątek o nieuczeniu
                              > dzieci jeść sztućcami.Wystarczy nauczyć ,że należy się ubrać stosownie do miej
                              > sca/okazji
                              >
                              >
                              > Nie do końca.
                              > Każde m
                              >
                              Każde znane mi dziecko przechodzi buntu lub fascynacje ,ciuchami i wtedy zakłada np. Wszystkie swoje ulubione rzeczy bez patrzenia czy to do siebie pasuje.
                              Bo ono lubi i koniec...
                              Jakies pol roku temu corka sie mega buntowała ,ze musi założyć mundurek do szkoły .
                              Wymyślała ze to zabija jej indywidualność ,ze ona nie jest klonem. Tłumaczyłam tłumaczyłam, byłam cierpiwe ,szkoła zastosowała karę w postaci zostania po lekcjach kilka razy i bunt przeszedł. Rozmowy pomogły na tyle ,ze zrozumiała ze to nie ciuch decyduje o naszej osobowości. Ze dzieki temu w szkole nie ma lepszych czy gorszych dzieci.itp. Ze nie ocenia sie po wyglądzie.

                              Po szkołe czasem jak cos założyła to za głowę sie łapałam ,ale wiem ze bez wsparcia szkoły mogłabym przegrać ta walkę o ubiór.
                              Dlatego w Polsce sa problemy najcześciej w gimnazjum z nieodpowiednim ubiorem uczniów.

                              Pamietam z technikum jak nauczyciel wywalił z sali chłopaka w dresie (bluza.spodnie) ale tyko dlatego ze wyglądał jakby go kilkoma kolorami farb pochlapali.
                        • alin9 Re: ubrania do szkoly 28.07.16, 16:25
                          Wtakim razie wątek dedykuję mamuścesmileDzięki za sprostowaniesmile
        • magia Re: ubrania do szkoly 27.07.16, 13:56
          Ty tak na serio o tych kolorach?
          Może powinnaś zacząć prężnie działać w radzie rodziców i przeforsować dress code kolorystyczny.
          Ręce opadają uncertain
          • 3-mamuska Re: ubrania do szkoly 27.07.16, 16:34
            No tak, moze dlatego ze w szkołach w uk sa mundurki i sa zawsze stonowane kolorystycznie.
            Jedyna rzecz jaka widziałam bardziej kolorystyczna to żółty, tyle ze taki ciemny nie słoneczny.
            Dominują kolory zielenie granty niebieskie ,biel tylko koszul. Mnie sie tak podoba.
            Moze kwestia opatrzenia czy przyzwyczajenie nie wiem.
            I o ile jeszcze dzieci małe, fajnie wyglądają w kolorach w przedszkolu to jednak juz 3-4 klas podstawówki, raczej powinny wiedziec ze w pewne miejsca dopiera sie rodzaj stroju jak i kolor.
            Sama chodziłam do szkoły w czasach fartuszków.
            Szkoda ze w Polsce wprowadzenie mundurków poszło tak nieudolnie.
            Ale projekty mundurków były beznadziejne.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka