tuszeani
23.08.17, 22:49
Poradźcie mądrzy ludzie. Młody (lat 7) od dłuższego czasu skarży się dość regularnie (2-3 razy w tygodniu) na to, że po wyjściu z toalety ma nadal parcie na pęcherz. Mam wrażenie, że mu to dokucza tylko zaraz po, później już nie narzeka. Zaczęło się mniej więcej wtedy, kiedy zaczął chodzić na basen (raz w tygodniu).
Badanie moczu i posiew: czysto. Usg jamy brzusznej i układu moczowego z kontrolą zalegania moczu: idealnie. Lekarz przebąkuje o urodynamice, ale ja mam wątpliwości, czy to potrzebne, bo to jednak mało fajne badanie. A problem nie jest jakiś wielki, mamy wrażenie, że być może głównie w głowie Młodego. Nie zdarza mu się moczyć, sika mniej więcej tak często jak wszyscy, może nawet rzadziej niż inne znane mi dzieci.
Poradźcie, co jeszcze sprawdzić, zanim uznamy, że taka jego uroda? Czy nie robiąc tej urodynamiki ryzykujemy zaniedbanie czegoś istotnego?