blue_romka
25.07.18, 09:42
Syn ma 7 lat i talent do niszczenia tego, co mu wpadnie w ręce. Nie robi tego specjalnie, nie jest złośliwy, sama nie wiem, chyba nie pomyśli. Niemal codziennie coś zepsuje, urwie, podrze, wyleje albo porysuje (np.kanapę). To mądry chłopiec i niby wie, że nie można, ale tak jakoś mu się przydarza. Staram się nie wkurzać, ale to jest irytujące, że ciągle są jakieś straty. Tylko wczoraj wygiął ładowarkę do telefonu, rozkręcił latarkę i pogrzebał, że już się chyba nie da naprawić, popisał z tyłu ważnego dokumentu (chociaż wiedział, że to ważne, zrobił sobie z tego list w butelce i pisał wiadomości), zgubił bidon na boisku. Wiecie, z czym to może być związane? Czekać, aż przejdzie?