Mam problem: moj synek w wieku j.w. bardzo chce czytywac jakies pisemko.
Dawniej kupowalismy dziecece pisemka redagowane jeszcze "po staremu". Od
jakiegos czasu "Misie", "Swierszczyki", "Kulfony z Monika" zniknely z rynku i
pozostal np. Kaczor Donald. Czyli praktycznie komiksy - glupawe, pisane
dziwnym jezykiem mylnie okreslanym polszczyzna

No i wlasnie: co tu zrobic? Macie jakis pomysl? Bede wdzieczna za kazda
sugestie zawierajaca propozycje "do czytania"

Aha, dodam jeszcze, ze moj syn jest osobka dosc oczytana (zaliczyl calego
Tolkiena, Harrego Pottera, i powiesci z mlodosci rodzicow jak np. "Uwaga
Czarny Parasol, Do przerwy zero jeden, Wakacje za jeden uśmiech itp.).
Z gory dziekuje za odzew