Dodaj do ulubionych

Prywatna szkoła, warto????

09.11.05, 09:33
Chociaż mój synek jest jeszcze mały, zastanawiam się już nad tym czy warto
będzie posłać go do prywatnej szkoły podstawowej i ewentualnie gimnazjum.
Zależy mi na bardzo dobrym przygotowaniu dziecka do liceum, tak zeby dostał
sie do bardzo dobrego liceum, które z kolei przygotuje go na dobry kierunek
studiów. Wiem, ze często z takiego planowania niewiele wychodzi. Nie mniej w
wypadku prywatnej szkoły musiałabym już zacząc sie przygotowywać do tego
finansowo, bo to nie jest tania rzecz. Argumenty przemawiajace za prywatną
szkoła to lepszy poziom nauczania języków, dłuższa opieka nad dzieckiem w
ciągu dnia,odcięcie od tzw. przypadkowych znajomości szkolno podwórkowych (
mieszkam w starej i nieciekawej dzielnicy), no i mam taką szkołę bardzo
blisko...
Zupełnie nie wiem jak to jest z poziomem szkoły w wypadku pozostałych,
niejęzykowych, przedmiotów. To czego się bym obawiała, to to, zeby nie była
to szkoła na zasadzie popychania dzieci do przodu dzieki pieniądzom rodziców.
Zależy mi na wysokim poziomie nauczania. Za moich czasów szkolnych, prywatne
szkolnictwo dopiero raczkowało. Pamiętam, ze np. licea prywatne były tymi
gorszymi, gdzie dzieci kończyły je bo rodzice płacili. Czy tak jest i teraz i
czy w wypadku podstawówek?
Obserwuj wątek
    • iffona Re: Prywatna szkoła, warto???? 09.11.05, 09:54
      Magda musisz sobie przejrzec oferty szkol niepublicznych, poza tym prywatne to
      nie to samo co spoleczne, podobno te spoleczne sa lepsze
      przy wyborze oprocz zajec oferowanym w czesnym podpytaj sie o zajecia oferowane
      za dodatkowa oplata, stolowke, swietlice do ktorej godziny o psychologa, ale
      najwazniejsze popatrz sobie jak w tych szkolach wyszly egzaminy koncowe w 6
      klasach i w 3 klasie gimnazjum
      niestety ubolewam nad tym ze czesc spoleczenstwa ma opinie, ze jesli chodzi sie
      do szkol platnych to skoro sie placi to ma sie same 5-6, nie jest to prawda
      sama poslalam syna do szkoly spolecznej, wybierajac nie zastanawialam sie nad
      wynikami jakie osiaga szkola, ale nad tym co mi oferowala, akurat poszczescilo
      mi sie i szkola jest naprawde dobra, ja bralam pod uwage takze to ze mlody
      czlowiek ma wszystko na miejscu czyli jezyki, sks'y rozne kolka zainteresowan,
      ze jesli nawet by sie tak zdarzalo ze odbieram go pozno, to juz popoludnia ma
      wolne i czas dla siebie, gdyby chodzil do normalnej podstawowki ganialibysmy ze
      szkoly na np angielski i gdzies tam jeszcze
      co prawda moje dziecko i tak dodatkowo chodzi na judo i basen i narty, ale na
      razie nie pracuje i moge sobie pozwolic na to aby odbierag go o 14 , ma czas na
      zabawe itd

      takie szkoly sa platne i czasem niemalo platne, ale jak porownalam kolezanka na
      dodatkowe platne zajecia dla ucznia normalnej szkoly podst wydaje miesiecznie
      ok 400 zl, to ja doloze niewiele wiecej a mam to w czesnym
      szkola jest monitorowana, nikt obcy z zewnatrz nie wejdzie, raczej minimalne
      szanse na to aby spotkac tu narrkotyki
      iffka
      • magdalenamk Re: Prywatna szkoła, warto???? 09.11.05, 11:45
        iffona, zdradź mi na private,jeśli to w Warszawie, to która to szkoła
        magdalenamk@gazeta.pl
    • angasc2 Re: Prywatna szkoła, warto???? 09.11.05, 09:57
      Wszystko zalezy od szkoly, tak jak w państwowych sa , "lepsze" i gorsze".W przypadku konkretnej szkoły musisz ja po prostu sprawdzić. I to równiez od strony rodziców dzieci które tam chodza I to nie tylko czy sa po prostu zadowoleni z atmosfery i poziomu ale zwróć uwage na ile "snobistyczne" towarzystwo posyła tam dzieci.Czy szkoła jest dobra czy po prostu modna .Warto tez w kuratorium po prostu sie popytać.Przy wszystkich informacjach bierz poprawke na to z jakiego żródła sie dowiadujesz.Wiadomo że szkole zależy na kolejnym rodzicu płacacym ale powinni (muszą) odpowiedziec na wszystkie twoje pytania równiez te o kwalifikacje nauczycieli, wyniki testów i sposób oceniania dzieci.
      pozdrawiam i zyczę dobrego wyboru
      Ps W szkołach prywatnych na ogół dzieci mieszkają dosyć daleko, wez po uwagę problem np. z uzupełnieniem lekcji w czasie nieobecności (z własnego doswiadczenia wiem co to znaczy)
      • magdalenamk Re: Prywatna szkoła, warto???? 09.11.05, 11:47
        Ps W szkołach prywatnych na ogół dzieci mieszkają dosyć daleko...
        i bardzo mi na tym zależy, może to głupio zabrzmi.... nie chodzi tu o
        całkowitą kontrolę, ale pewien nadzór nad znajomosciami synka
    • d.wludyka Re: Prywatna szkoła, warto???? 09.11.05, 10:34
      Wiesz tu nie ma jednej dobrej odpowiedzi. Ja nauczyłam się, że trzeba porówywać
      ze sobą konkretne szkoły i kontkretnych wychowawców, bo tu i tu są szkoły
      świetne i beznadziejne. Czasami o tej samej szkole mozna usłyszeć skrajne
      opinie, bo jedno dziecko trafiło na fajnych nauczycieli, drugie wręcz przciwnie.
      Często w szkołach prywatnych poziom jest faktycznie wyższy, bo są mniejliczne
      klasy i nie brakuje pieniędzy na dobrych fachowców, zajęcia dodatkowe, co jest
      często bolączką szkół państwowych ale są też i takie szkoły gdzie dzieci mają
      oceny wg zasobnosci portfela rodziców.
      Co do kontaktów, to z jednej strony masz rację - w szkole prywatnej mniej jest
      dzieci z rodzin patologicznych ale za to niektóre bogate dzieci potrafią być
      tak zmanierowane, że nie wiem co gorsze...
      Co do finansów, to pamietaj, że wydatki na szkołę to nie tylko czesne ale i
      drogie wycieczki, zielone szkoły, zajęcia dodatkowe, często markowe ciuchy,
      gadżety itd.
      Ja też stałam niedawno przed takim dylematem, ostatecznie wybrałam szkołę
      publiczną ale myślę, że dosyć fajną. Obok jest szkoła prywatna i są rzeczy,
      których im zazdroszczę np. 4 w-fy tygodniowo (a u nas tylko 1 basen i to tylko
      do grudnia, bo potem basen idzie do remontu), 7-osobowa klasa, świetny program
      autorski, 3xangielski (ale słaby), 2xniemiecki, warunki socjalne itp.
      Wysłanie jej do szkoły prywatnej byłoby jednak dla mnie w tej chwili zbyt
      wielkim obciążeniem finansowym - czesne + wyżywienie to około 800 zł/m-c, do
      tego we wrześniu pierwsza wycieczka za ponad 700 zł.
      Myślę, że jeżeli Cię stać to OK, szkoła prywatna ma wiele zalet ale jeżeli
      miałoby się to wiązać z koniecznością wieloletniego oszczędzania, odmawiania
      sobie wielu potrzebnych rzeczy to moim zdaniem lepiej poszukać dziecku dobrej
      szkoły publicznej. Nie zawsze ma się taką pod domem ale jeżeli dobrze poszukasz
      to jest to możliwe.

      • verdana Re: Prywatna szkoła, warto???? 09.11.05, 10:58
        Moim zdaniem - jesli chodzi o szkołę podstawową, to nie warto, chyba, ze ma się
        namiary na jakąś rzeczywiscie doskonałą.
        Wady prywatnych podstwówek to czesto sporo dzieci z problemami, ktorych rodzice
        wola nie umieszczać w państwowej szkole (tak więc poziom może być
        problematyczny). Druga sprawa to czesto zbyt małe klasy. 15-20 dzieci w klasie
        to super, ale już 8 czy 10 - zgroza. Te dzieci maja problemy ze znalezieniem
        kolegów (czasem dzieci jednej płci jest w klasie 2-3). Trzecia sprawa - dojazd.
        Gdy dziecko będzie trochę starsze nie będzie mogło wyskoczyć do kolegi, bo on
        mieszka na drugim końcu miasta.
        • d.wludyka Re: Prywatna szkoła, warto???? 09.11.05, 11:46
          Mnie się też wydaje, że jeżeli koniecznie szkoła prywatna to lepiej zaczekać do
          gimnazjum czy liceum. Przyznam jednak, że po pierwszej wizycie w szkole
          publicznej położonej najbliżej naszego domu to się poryczałam. Paskudne
          położenie - min. tuż obok niezabezpieczony staw, na wejściu przywitał mnie
          zapach stęchlizny, sanitariaty... strach mówić, świetlica - ciemna nora, reszta
          podobna. Za to świetna atmosfera i wysoki poziom.
          Poszłam do drugiej - piękna, nowa ale co za idiota zatwierdził taką szkołę na
          ciągle rozbudowującym się osiedlu, że po 2-latach od otwarcia na jedną salę
          przypadają 3 klasy? Jedna świetlica, w której człowiek własnych myśli nie
          słyszy, problemy z salą ginastyczną itp.
          Ja też miałam dosyć i myślałam tylko szkoła prywatna. Później trochę
          pomyślałam, poszukałam, i myślę, że wybrałam dobrze chociaż do szkoły jest
          trochę dalej. Na szkołę prywatną nie zdecydowałam się nie tylko ze względu na
          finanse, bo jak bym się uparła to dałabym radę ale też ze względu na
          doświadczenia w prywatnym przedszkolu. Było dużo plusów ale nie wszystko mi
          odpowiadało i dlatego w ostatecznym rozrachunku wybraliśmy tą konkretną szkołę
          publiczną.
          Ale taki jest mój wybór i moja opinia, nie każdy musi myśleć tak samo dlatego
          jeżeli dziewczyna pyta to staram się jej podpowiedzieć na co zwrócić uwagę a
          wybierze sobie i tak sama.
    • acorns To podstawa w wyscigu szczurów 09.11.05, 11:15
      Bardzo dobra podstawówka, bardzo dobre gimnazjum, bardzo dobre liceum, dobre
      studia, dobry szczurek wyścigowy. A czy chodzi teraz do bardzo dobrego żłobka
      albo przedszkola? Bo jak nie to w tej super podstawówce z zajebiście wysokim
      poziomem nauczania może już na starcie zostać w tyle.
      Nie mam ochoty na kolejną dyskusję z której nic nie wynika, bo każdy ma swoje
      wizje rzeczywistości i tego się trzyma. Wyrażam tylko moje zdanie na ten temat.
      Na szczęście moja córka ma normalnego ojca, który nie funduje jej za kilkaset
      złotych miesięcznie zmarnowanego nad książkami dzieciństwa i młodości. Wolę tę
      kasę przeznaczyć na jej przyjemności a nie obowiązki to przynajmniej będzie
      szczęśliwa.
      • verdana Re: To podstawa w wyscigu szczurów 09.11.05, 11:58
        Rzadko się z Toba zgadzam, ale tym razem podpisuję się obiema rekami pod kazdym
        Twoim słowem!
        Moje dzieci, chodzace do bardzo średnich/fatalnych szkół nie wypaliły się za
        wcześnie, nie mają nerwicy, nie boją się odezwać - i na studiach radzą sobie
        doskonale. A w dodatku miały dzieciństwo.
        • mim288 Re: To podstawa w wyscigu szczurów 25.11.05, 16:11
          Dobra szkoła społeczna to nie szkoła z wyścigiem szczurów tylko szkoła, która
          efektywnie uczy i w której uczniowie miło i twórczo spędzają czas. Natomiast
          publiczna szkoła nie musi oznaczać sielskiego dzieciństwa (może być to mozolne
          wkuwanie nad książkami na pamięć, bo pani co prawda wytłumaczyć nie umie ale
          odpytywać i owszem gotowa - taka szkoła ani nie uszczęśliwi ani do studiów nie
          przygotuje.
      • magdalenamk Re: To podstawa w wyscigu szczurów 09.11.05, 12:29
        Na szczęście moja córka ma normalnego ojca, który nie funduje jej za kilkaset
        > złotych miesięcznie zmarnowanego nad książkami dzieciństwa i młodości. Wolę
        tę kasę przeznaczyć na jej przyjemności a nie obowiązki to przynajmniej będzie
        > szczęśliwa.

        Każdy ma prawo wyboru.
        Ja bardzo dużo zawdzięczam szkole podstawowej, do której chodziłam, bo była
        naprawdę dobra. Miałam szczęście, że chodziłam do tzw. wyselekcjonowanej klasy,
        co w tamtych czasach było nielegalne, a było robione za cichym przyzwoleniem
        władz szkoły i o czym dowiedziałam się wiele lat po skończeniu szkoły od
        wychowawcy, z którym od 17 lat utrzymujemy kontakt. Selekcję umożliwiał dziwny
        podział szkół dla klas 1-3 i 5-8, z tym, ze dzieci przechodziły z kilku
        młodszych podstawówek do jednej starszej. Klasa bardzo odstawała od reszty
        szkoły, miała najlepszą obsadę pedagogiczną. Dla zaniżenia średniej na,
        zewnątrz, co roku dodawano 2-3 słabych uczniów, którzy co roku, co 2 lata się
        zmieniali. Dzięki tej szkole dostałam się do dobrego liceum a potem na
        wymarzone studia. Nie uważam, ze dzieciństwo to same przyjemności. Trochę
        obowiązków też jest potrzebne w życiu i lepiej tego nauczyć się wcześniej.
        Potem człowiek się tak bardzo nie rozczarowuje życiem. Ja na szczęście nie
        miałam złudzeń, ze w życiu jest lekko a mimo to swoje dzieciństwo wspominam
        jako bardzo udane.
        Bardzo zależy mi na tym, żeby szkoła uczyła języków obcych na dobrym poziomie,
        żeby moje dziecko nie musiało po lekcjach ganiać na dodatkowe zajęcia, a tym
        samym ja razem z nim. Poza tym lekcje w szkole zmuszają do nauki języka.
        Prywatne, dodatkowe są traktowane inaczej i zazwyczaj spychane przez samo
        dziecko jako mniej ważne.
        Co do kolegów, to ważne jest, żeby dziecko miało kontakt z innymi dziećmi, ale
        ważne jest też, jakie to są dzieci. Nie koniecznie zależy mi, żeby, co chwila
        był dzwonek do drzwi z pytaniem, czy synek wyjdzie na dwór, kiedy on właśnie
        odrabia lekcje, żeby potem wycierał klatki schodowe, bo do kolegi do domu
        dzieci nie są zapraszane, bo np. leży tam pijany tatuś. Pewno zaraz usłyszę
        słowa oburzenia, ze pragnę dziecko chować pod kloszem a życie tak nie wygląda.
        Niestety wygląda. Na pewnym poziomie pewne zachowania nie występują tak często
        i nagminnie. Ponieważ moje życie tak nie wyglądało, nie miałam odczynienia z
        zachowaniami patologicznymi w swoim najbliższym otoczeniu, a mimo to radzie
        sobie w życiu, również nie uważam, że mój synek musi mieć z takim stylem życia
        specjalny kontakt. Tak jak wspomniałam, niestety nie mieszkam w dobrej
        dzielnicy ( mimo, ze wcale nie jest to tania dzielnica, ale chore polskie prawo
        woli utrzymywać w drogich dzielnicach różne męty, płacić za nich niż ich
        przenieść w tańsze miejsca) i pragnę się z niej w miarę szybko wyprowadzić, ale
        nie wiem, też, kiedy i czy będzie mnie na to stać.
        Jako rodzice mamy prawo do ukierunkowywania życia swojego dziecka zgodnie ze
        swoim systemem wartości. Na szczęście nie wszyscy myślą tak samo i bardzo
        dobrze, bo nasze dziecko będzie miało łatwiejsze zadanie.
        • magdalenamk Re: To podstawa w wyscigu szczurów 09.11.05, 12:50
          Prywatny żłobek i przedszkole nie wchodzą w grę.
    • judytak Re: Prywatna szkoła, warto???? 09.11.05, 13:23
      magdalenamk napisała:

      > Chociaż mój synek jest jeszcze mały, zastanawiam się już nad tym czy warto
      > będzie posłać go do prywatnej szkoły podstawowej i ewentualnie gimnazjum.
      > Zależy mi na bardzo dobrym przygotowaniu dziecka do liceum, tak zeby dostał
      > sie do bardzo dobrego liceum, które z kolei przygotuje go na dobry kierunek
      > studiów.
      (...)
      > odcięcie od tzw. przypadkowych znajomości szkolno podwórkowych

      a narzeczoną wybrałaś już?

      zdaje mi się, że dziecko będzie miało nie "łatwiej", tylko znacznie trudniej,
      zwłaszcza jeśli natura go obdarzyła nie dokładnie tymi talentami, na jakie się
      mama nastawiła...

      pozdrawiam
      Judyta

      P.S. może, zamiast ładować pieniądze w prywatną podstawówkę, warto pomyśleć o
      zmianie dzielnicy na taką, która ci odpowiada?
      J.
    • ewa2000 Re: Prywatna szkoła, warto???? 09.11.05, 14:37
      Moim zdaniem, a jestem matka z całkiem sporym stazem, warto posłać dziecko do
      sprawdzonej (!) spolecznej podstawówki, szczególnie jesli mieszkasz w
      dzielnicy, w której są żule.
      To ochroni dziecko przed szeregiem patologii i nie sprawi, jak usiłuje Ci
      wmówic ten lub ów, że będzie nieprzystosowane spolecznie.
      Warto, bo w szkolach niepublicznych są najczęściej lekcje od rana, cały pakiet
      zajęć poza lekcyjnych, na które nie musisz wozić synka, no i brak wspomnianych
      żuli.
      Ważne sa języki obce ( co innego kurs 2 razy w tygodniu po 45 minut, a co
      innego codzienne lekcje).
      I zapewniam, że dzieci wcale nie są ani nieszczęśliwe, ani biedne jesli dookoła
      nich coś się dzieje. Mogą być natomiast nieszczęśliwe, gdy w 30 osobowej klasie
      znajdzie się kilku młodocianych bandziorków, którzy zechcą odreagowywac swoje
      frustracje domowe na dzieciach z normalnych rodzin.
      Wybierając szkołę niepubliczną ważne jest, aby była to placówka społeczna tj,
      taka, w której dyrektor nie jest właścicielem czyli osobą zainteresowaną
      zyskiem. Bo gdy dyrektor=właściel wtedy do szkoły mogą się dostać żuliki tyle,
      że z dobrze sytuowanych rodzin.
      Gimnazjum powinno wybrać dziecię - tu byłabym zyczliwym doradcą, ale głos
      należałby do dziecka, no chyba, że wybierze cos idiotycznego.
      Liceum - raczej publiczne. Te niepubliczne to zazwyczaj takie, w których
      są "spadochroniarze" lub tacy, którzy za pieniądze zdobywają srednie
      wykształcenie. Sa wyjatki np. w Warszawie szkola przy Bednarskiej,
      Nowowiejskiej, Hawajskiej, Iwickiej itp, ale gros to niedzielne szkółki.
      • verdana Re: Prywatna szkoła, warto???? 09.11.05, 15:15
        Przykro mi stwierdzić, ale znam obecnie trzech doroslych studentów po całym
        ciagu szkół społecznych. Jeden funkcjonuje dobrze (tzn. zero znajomych, zero
        rozrywek, tylko studia i praca, jego matka jest zachwycona). Dwie dziewczyny
        absolutnie nie potrafia odnaleźć się w "normalnym" społeczeństwie - sprawiają
        wrazenie, jakby 18 lat przezyły w innym kraju. Jedna po raz trzeci zmienia
        kierunek studiów, druga chce studia rzucić.
        Jedno dziecko po przejsciu prywatnej podstawówki odmowilo prywatnego
        gimnazjum.
        Wiecej dzieci w prywatnych szkołach podstawowych nie znam.
        • ewa2000 Re: Prywatna szkoła, warto???? 10.11.05, 14:28
          A z moich obserwacji wynika, że młodzi ludzie po szkolach społecznych normalnie
          funkcjonują w normalnym spoleczeństwie, źle natomiast czują się wśród żuli i
          elementu.
          Znam kilka osób, które zostały skrzywdzone , i to na wiele lat, w szkołach
          publicznych.
          Czy uważasz, że casus pobicia nastolatka w gimnazjum im. Kieślowskiego w
          Warszawie jest rzeczą rzadką? Nie! Chłopiec , tylko dlatego, że nie chciał być
          kotem, został skatowany przez rozwydrzonego chuligana - ucznia tego gimnazjum.
          Trafił do szpitala ze sporymi obrażeniami, a chuliganowi praktycznie nic się
          nie stało. I nie dziwię się, że wielu rodziców chce oszczędzić swoim dzieciom
          takich doświadczeń.
          Ty masz prawo mieć swoje zdanie- wyrażałaś je już w innym watku, powołując się
          m.in. na Korczaka.
    • jagawi Re: Prywatna szkoła, warto???? 09.11.05, 15:39
      Warto, jesli to nie jest wielkie obciążenie finansowe i jeśli szkoła jest dobra. Jest tu mnóstwo wątków na
      temat ogromnych prac domowych. W szkołach niepublicznych, do których chodzą moje dzieci (2 i 6 klasa)
      prac domowych jest naprawdę niewiele, szkoła nie przerzuca ciężaru uczenia się na dom, większość
      materiału przerabia się w trakcie lekcji. Szkoła państwowa jest trochę jak wrzucenie dziecka do głębokiej
      wody - albo nauczy się pływać albo ... różnie bywa. Tylko trzeba omijać szkoły prywatne - maszynki do
      zarabiania pieniędzy.
      • angasc2 Re: Prywatna szkoła, warto???? 09.11.05, 16:53
        moja córka chodzi do prywatnej szkoły.Ale zajeć i zadań domowych ma więcej niż dzieci znajpmych z państwowych szkól.tak ze to tez nie jest reguła
    • jaskolka.dymowka Re: Prywatna szkoła, warto???? 09.11.05, 19:34
      Ogromną zaletą prywatnych szkół jest po pierwsze: niewielka liczebność klas, co
      przekłada się na indywidualną pracę z dziećmi i większe zżycie klasy
      (absolutnie nie zgadzam się z opinią o trudności w znalezieniu kolegów z tego
      powodu, trudność może wynikać z odległości zamieszkania, ale klasy liczące
      dziesięć osób po prostu nie składają się z czterech, pięciu, sześciu "band",
      tylko z dwóch - trzech), no i dodatkowo integrują też wspólne zajęcia
      pozalekcyjne w tej samej szkole.
      po drugie, zazwyczaj lepiej wyposażone szkoły, wyżej opłacani nauczyciele,
      którzy dzięki temu nie są tak sfrustrowani i miewają poczucie misji
      po trzecie, częściej zdarzają się innowacyjne programy - choć nie każde dziecko
      nadaje się do pracy każdą metodąsmile
      Wady - dla mnie osobiście - to oderwanie od najbliższego otoczenia, pozbawienie
      normalnych podwórkowych kotaktów z rówieśnikami, nadmierny elitaryzm,
      dzieciństwo spędzone w autobusach i samochodach...

      Moje dziewczyny obie są w szkole publicznej, na prywatną mnie nie stać, ale
      przez pewien czas uczyłam w szkole prywatnej.
      • kasiapfk Re: Prywatna szkoła, warto???? 09.11.05, 23:05
        moje dziecko chodzi do szkoły społecznej
        Po pierwsze: bo to bardzo dobra szkoła, któa naprawdę dba o ucznia ucząc przy
        okazji takich mało popularnych idei jak patriotyzm i zrozumienie innych ludzi
        poprzez przykład.
        Po drugie, bo ma bardz odobre wyniki a przy tym nie jest "wylęgarnią geniuszy
        wiecznie siedzących nad książką",
        po trzecie: bo funkcjonuje już ponad 15 lat i pprzez ten cały czas dzieciaki ją
        kończące są zadowolone.
        i po ostatnie:
        moje dziecię przysżło do mnie niedawno i powiedziało: mamusku dobrze, ze chodze
        do tej szkoły bo jest fajna! fajny wychowawca, koledzy...
        wystarczyło mi za całą resztę argumentów.
        moje ZADOWOLE dziecko.
        • magdalenamk Re: Prywatna szkoła, warto???? 10.11.05, 13:47
          Proszę, jeśli to szkoła w Warszawie wyślij mi info, która to na e-mail gazetowy.
          magdalenamk@poczta.gazeta.pl Dziękuję
    • mrs_robinson Re: Prywatna szkoła, NIE WARTO 09.11.05, 23:58
      Zabralam dziecko w piatej klasie ze szkoly spolecznej-znanej,dlugo
      dzialajacej,niezle miejsce w rankingach.Zabralam dziecko nie ze wzgledow
      finansowych,ale dlatego,ze zaczelo mnie mierzic wszystko co jest zwiazane z
      prywatna edukacja.A to sa nastepujace rzeczy:
      1/Nieprawdopodobny kult wyscigu szczurow, podsycany przez rodzicow,nauczycieli,
      uczniow i dzieci, ktore po prostu az czasem sie zagryzaja.Jak dziecko
      poprawialo sie na szostke z jakiegos przedmiotu, to najlepszy uczen syczal mu
      do ucha-po co to robisz-nie uda ci sie.W naszej klasie wiekszosc dzieci nie
      uczestniczyla w zajeciach w szkole dodatkowych po lekcjach (byly dosc kiepskie
      i w innych 6 znanych mi(znajomi maja dzieci)niepublicznych szkolach zajecia
      pozalekcyjne nie naleza do szczegolnych-wiec upada mit o znakomitych
      zajeciach,za ktore sie placi)-tak wiec wyobrazcie sobie te dzieci mialy poza
      zajeciami typu judo czy basen mialy lekcje,korki z wiekszosci przedmiotow.I
      wszyscy-mimo 4x angielskich-dodatkowy angielski dodatkowo.Do najlepszego ucznia
      przychodzilo 3-5 nauczycieli codziennie.Dodatkowo nagrody finansowe- za 6 -20
      zlotych,za 5-10 zl, za 4-5 zlotych..

      2/Absolutny kult kasy, przejawiajacy sie we wszystkich aspektach.Na osobny
      dluuuugi watek.

      3/Brak wrazliwosci wobec drugiej osoby.Wszystkie osoby z problemami nalezy -
      eliminowac.Tez dluuugi watek

      4/Najbardziej charakterystyczna cecha szkol prywatnych wedlug mnie i wielu
      moich znajomych jest to,ze drobiazgi sie wyolbrzymia a na prawde wazne rzeczy
      ignoruje badz bagatelizuje.

      Byl kiedys taki artykul w Wyborczej o szkolach prywatnych i stawial wszystkie
      te ww przeze mnie kwestie jako powszednie.Na koniec dziennkarka zapytala jakas
      matke dlaczego wiec uprawia taki masochizm za wlasne pieniadze?Matka
      odpowiedziala-ze strachu...

      Ale ja powiem Wam,ze strach ma wielkie oczy.Slyszalam o szkolach publicznych
      wiele dobrego.Najpierw myslalam o innej szkole niepublicznej -tak bardzo balam
      sie, karmiona marketingiem edukacyjnym i strasznym ludem pt.szkola publiczna
      Jednak pzrenieslismy dziecko do szkoly panstwowej.Nie wiem,czy ta szkola jest
      wyjatkowa,ale jest o cale niebo lepsza -lepszy budynek i sale sportowe (poza
      kilkoma szkolami jak wiecie wiekszosc szkol prywatnych ma fatalne zaplecze
      sportowe), bardzo ciekawe kolka zainteresowan, duza dyscyplina, nauczyciele na
      poziomie, wyksztalceni i przygotowani do pracy z dziecmi.Fajni rodzice i dzieci
      w klasie.Bardzo zaangazowana wychowawczyni.Koledzy mieszkajacy obok.Byc moze ta
      szkola jest wyjatkowa,poniewaz jest polozona wsrod domkow jednorodzinnych?A
      moze nie ma to znaczenia akurat,tylko dobra dyrekcja i nauczyciele?
      _______________________________
      Zaluje gleboko,ze tych pieniedzy, ktore wyrzucilismy na szkole prywatna-jak
      powiedzial acorns-nie wydalismy inaczej-np.na wyprawe z synem dookola swiata-co
      dalo by mu znacznie wiecej niz pobyt w jego poprzedniej szkole.Aha i syn ma
      wreszcie kolegow z okolicy i to jest bardzo wazne-nie dowozimy do kolegow,
      tylko jeden mieszka 50 a drugi 100 m dalej.
      Na koniec dodam,ze zaobserwowalam wreszcie,ze w szkolach publicznych jest
      mnostwo dzieci na prawde bardzo zamoznych ludzi, a wsrod biednych ludzi to
      przeciez nie wszyscy sa zulami-jak ktos tu napisal.Wiec moze jest to wazne,aby
      te wszystkie osoby spotkaly sie w jednej szkole i nauczyly zyc razem, aby potem-
      jak to ujela trafnie verdana -dzieci po szkole prywatnej nie czuly sie jakby
      przybyly z innej planety?Planety called Money is Everything?Signed by Rat?
      • linka9 Re: Prywatna szkoła, NIE WARTO 10.11.05, 07:56
        mrs_robinson napisała:

        > Zabralam dziecko w piatej klasie ze szkoly spolecznej-znanej,dlugo
        > dzialajacej,niezle miejsce w rankingach.
        >Nie wiem,czy ta szkola jest
        > wyjatkowa,ale jest o cale niebo lepsza -lepszy budynek i sale sportowe (poza
        >Bardzo zaangazowana wychowawczyni.Koledzy mieszkajacy obok.
        > Zaluje gleboko,ze tych pieniedzy, ktore wyrzucilismy na szkole prywatna-jak
        > powiedzial acorns-nie wydalismy inaczej-np.na wyprawe z synem dookola
        >swiata-co dalo by mu znacznie wiecej niz pobyt w jego poprzedniej szkole.Aha i
        >syn ma wreszcie kolegow z okolicy i to jest bardzo wazne-nie dowozimy do
        >kolegow, tylko jeden mieszka 50 a drugi 100 m dalej.
        > Na koniec dodam,ze zaobserwowalam wreszcie,ze w szkolach publicznych jest
        > mnostwo dzieci na prawde bardzo zamoznych ludziPlanety called Money is
        >Everything?Signed by Rat?

        Jakbym swoja znajoma słyszała ...
      • magdalenamk Re: Prywatna szkoła, NIE WARTO 10.11.05, 13:55
        Byc moze ta
        >
        > szkola jest wyjatkowa,poniewaz jest polozona wsrod domkow jednorodzinnych?

        Myślę, ze to ma zasdniczy wpLyw. Niestety, jak patrzę na większosć dzieci
        blokowych z okolicy, którymi razcej nikt się specjalnie nie zajmuje, to strach
        mnie ogarnia. Jak na razie spacerując z moim synkiem od roku, poznałam tylko
        jedną w miarę normalną na poziomie mamę. Z resztą nawet się nie chce rozmaiwać,
        poprostu głupawe nastolatki z wózkami. Nie jest to tylko moja opinia. Z ich
        dziećmi kiedyś mój synek bedzie chodzil do szkoły,o ile pójdzie do państwowej
        szkoły.Na to, ze lepiej wychowają swoje maluchy niż są same wychowane też
        raczej nie ma szans. Jedyna rada się wyprowadzić, do czego oboje z mężem dążymy.
      • basia-bma Re: Do Mrs Robinson 20.11.05, 00:29
        Witam,

        Czy mogłabyś zdradzić do jakiej szkoły chodzi Twój synek ? Może być na priva -
        basia-bma@o2.pl

        Z góry dziękuję i pozdrawiam
        Basia
      • monikamamazuzika Re: Prywatna szkoła, NIE WARTO 22.11.05, 10:22
        Czy mogłabyś podać namiar na tę szkołę?


        I pytanie do innych : czy te adresy dobrych szkół to jakas straszna tajemnica?
        Czemu wszyscy proszą o adresy na priva ?!
        • kasiapfk Re: Prywatna szkoła, NIE WARTO 22.11.05, 18:07
          Przepraszam, dopiero co się zorientowałam, nie wiem czy to pytanie do mnie ale
          chętnie podam: www.emanuel.pl - strona naszej szkoły w Warszawie-Wesołej.
          • monikamamazuzika Re: Prywatna szkoła, NIE WARTO 23.11.05, 13:42
            Dziękuję. To pytanie było do Ciebie i do innych polecających (chwalących) szkoły
            niepubliczne, prywatne i inne...
            Niestety do Wesołej z Konstancina miałabym trochę daleko...
            • kkokos Re: Prywatna szkoła, NIE WARTO 23.11.05, 15:31
              Mnie po prostu rozwala na łopatki taka wizja, że jak dziecko pójdzie do szkoły
              publicznej, to będzie tam miało WYŁĄCZNIE kolegów,których tatusiowie leżą
              pijani, którzy snują się cały dzień po klatkach schodowych, którzy gnębią i
              bija słabszych, okradają itd. Jakby normalne dzieci z normalnych domów nie
              chodziły do rejonowych szkół. Ludzie, na jakim świecie wy żyjecie????
              • eleanorrigby Re: Prywatna szkoła, NIE WARTO 23.11.05, 15:41
                Normalne dzieci chodzą,pewnie,ale te z rodzin patologicznych niestety też.Moje
                dziecko w szkole prywatnej jest bezpieczne-o czym piszę w wątku marusi100
                poniżej.W ogóle zauważam,że o szkołach społecznych czy prywatnych najczęściej
                piszą źle Ci,którzy nigdy tam swoich dzieci nie posyłali,a tylko "coś słyszeli"
                i powtarzają stereotypy.A fakt,że w szkołach publicznych jest pełno
                patologii,przemocy i chamstwa niestety stereotypem nie jest.A przy tym co to za
                nauka w 30-sto osobowej klasie,nie mówiąc już o wychowaniu?
              • kasiapfk Re: Prywatna szkoła, NIE WARTO 23.11.05, 18:43
                KKokos,
                alez przecież wszyscy tak nie napisali.
                Część wypowiadających się napisała dlaczego posłała SWOJE dziecko do
                niepublicznej szkoły. To nie oznacza automatycznie,ze do wszystkich publicznych
                szkół chodzą dzieci rodziców, o których pisałaś. Wydaje mi się,że apelujesz o
                niegeneralizowanie, a sama wpadłaś w tę pułapkę.
                Ja już kiedyś pisałam,że nierzecz w tym czy szkoła publiczna czy niepubliczna,
                tylko w tym czy dobra czy zła.
                I tego się trzymajmy.
                Pozdrawiam,
                K.
              • magdalenamk Re: Prywatna szkoła, NIE WARTO 29.11.05, 14:06
                Ja bym zadała pytanie inaczej, w jakiej dzielnicy wy mieszkacie... niestety w
                starej i nienajlepszej Warszawa Mokotów a dokładniej Wierzbno
    • jklm Po co tyle wątków o prywatnych szkołąch? 23.11.05, 15:41
      Jeden nie wystarczy ?
    • regata7 Prywatna szkoła... 01.12.05, 12:52
      czy warto? nie sądzę, żeby oceniać "warto" czy "nie warto", "opłaca" czy nie..

      Raczej lepiej zadać pytanie czy jest taka potrzeba / konieczność?
      Jeśli miejscowa szkoła publiczna jest dobra, ma przynajmniej średni poziom
      nauczania, nie jest przepełniona, zapewnia bezpieczeństwo, zapewnia dodatkowe
      zajęcia, rozwija zainteresowania, a przy tym dziecko nie jest
      dzieckiem "problemowym" (np. chorym, nadwrażliwym), to uważam, że nie ma
      potrzeby szukania innych rozwiązań.


Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka