zwiatrem
27.12.05, 16:09
czytam wiele o dzieciach, mądrych, wspaniałych, dojrzałych, pełnych empatii i
intelektu a moi synowi ciągle się biją, co nie przeszkadza im pogadać w
ciemnościach przed snem z godzinkę;
w ciągu dnia spuszczają na siebie megatony wyzwisk, inwektyw paskudnych i
pięści...
mają 10 lat i 8, czy Wasze dzieci zawsze są zgodne, miłe, troskliwe, ciche,
anielsko spokojne?
Teraz mam ich czworo, ale najmłodsze to maluszki, nieco ich obecność bywa
kojąca , lecz przecież to nie ioch funkcja by wyciszać zachowania starszych.
Tyle czasu poświęcam na rozmowy, umowy i tłumaczenia, ugody, niemniej jednak
to grochem w ścianę.