agatka_s
09.02.06, 11:41
Jak pewnie wiekszosc mam wie mam 11-letniego syna.
W "tych" sprawach do tej pory nic sie nie dzialo. Tzn w pierwszej
klasie, "chodzil" z jedna kolezanka, ale to bylo bardzo
specyficzne "chodzenie" bo on uciekal przed nia i vice versa (w 3 klasie
ja "rzucil" ale jakos bez wiekszych "emocji")
No a teraz cos drgnelo. Po obozie moje dziecko, wymienia Sms-y z tajemnicza
Kinga. Cos jakby rumieni sie, chowa komorke (co nigdy sie nie dzialo).
Chichocze i wogole jakis taki "wniebowziety"...
Ja oczywiscie nie ingeruje, nie wypytuje (aczkolwiek skreca mnie z
ciekawosci, jak diabli...), nie komentuje.
Ciekawa jestem jakie sa wasze doswiadczenia ?
Czy 11 lat to juz moze byc cos bardziej niz tylko sztubackie wyglupy ? Jak tu
najlepiej sie zachowywac (szczegolnie z chlopakiem, bo z dziewczynami to
pewnie jakos latwiej, wystarczy przytulic...)
No to jak tam "w tym temacie" u Waszych 11-12 latkow ?