Dodaj do ulubionych

Szkoła w Anglii

05.03.06, 16:06
Witajcie
Rozwazamy z mezem wyjazd na kilka lat do Anglii, chcielibysmy tam zamieszkac i
pracowac, mąż już tam jest. Mamy dwójkę dzieci - syn ma 11 lat a córka 2,5
roku. Myśleliśmy o ty aby zapisać syna do szkoły w Anglii od piątej klasy.
Teraz syn uczęszcza do czwartej klasy i uczy się średnio, nie jest najlepszym
uczniem w kalsie ale nie ma wiekszych problemow.
Mamy małe obawy, nie wiem jak to wszystko sokladnie wyglada... boję się że
może syn sobie nie poradzic w tamtejszej szkole bo nie znam angielskiego, uczy
sie tylko niemieckiego.
Z kolei czytałam że dzieci chodza do anglieskich szkół nie znając języka i
uczą sie go w trakcie nauki. Podobno idzie im to świetnie - wierze tylko czy
mój syn sobie poradzi?? Jest dyslektykiem i czesto przekreca nawet polskie
słowa jak sie spieszy. Czy to może być dużą barierą?? Moze macie jakieś
doświdczenia w tej kwesti??
Wszystkie uwagi i rady będą dla mnie bardzo cenne.

Pozdrawiam
Obserwuj wątek
    • hankam Re: Szkoła w Anglii 17.03.06, 13:53
      Dziesięć lat temu syn znajomej (rok mlodszy od twojego) był w identycznej
      sytuacji. Mieszkali w dobrej dzielnicy Londynu i dziecko chodziło do dobrej
      szkoły, co pewnie ma znaczenie. Poszedl do klasy z dziećmi ze swojego rocznika.
      Nauczyciele od początku bardzo się starali, żeby dziecko włączyło się w życie
      klasy, po dwoch miesiącach już wyznaczyli mu rolę w szkolnym przedstawieniu. To
      szkoła skierowała dziecko na badania pod kątem dysleksji i traktowała to potem
      bardzo poważnie. Zaświadczenie nie było suchym stwierdzeniem, że dziecko cierpi
      na dysleksję, miało formę wielostronnicowego elaboratu dokładnie opisującego
      rodzaj i stopień trudności i zalecenia co do sposobu pracy. Poźniej chłopak
      uczył się w polskim liceum (poszedł do klasy niżej) i zaświadczenie to,
      opatrzone wielkimi pieczęciami jakiegoś Royal Institute zrobiło ogromne
      wrażenie i bardzo mu pomogło. Dziś studiuje na UW o prowadzi rozmowy na temat
      przeniesienia się na Oxford.
      To tylko przykład, który nie musi być regułą, ale wszystkie znane mi dzieci w
      ciągu roku dorównywały rówieśnikom.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka