Dodaj do ulubionych

Podróż 12 latków

13.04.06, 14:31
W klubie mojego syna planowany jest wyjazd do Francji. Ma on trwać 4 dni z tego ponad dwie doby chłopcy spędzą w autobusie. Mam pytanie, czy znacie może przepisy dotyczące przewożenia dzieci. Będzie to grupa ok 12- 15 chłopców.Wydaje mi się, że to jest potwornie wyczerpujące i dziwię się że klub zaproponował coś takiego. Część rodziców nie chce się zgodzić na samolot, ze względu na koszty i dlatego mają jecheć autobusem. Czy ktoś z Was orientuje się czy taki wyjazd jest zgodny z prawem, ew gdzie to mogę sprawdzić.
Pozdrawiam
Kasia
Obserwuj wątek
    • czekolada_orzechowa Re: Podróż 12 latków 16.04.06, 16:12
      Jest zgodny. Wszystkie wycieczki szkolne w gimnazjum za granicę tak wyglądają.
      • maczkama Re: Podróż 12 latków 16.04.06, 17:27
        Dzięki za odpowiedź, trochę mnie zmartwiłaś. Chłopcy chodzą do 5 klasy, będą po takiej podróży cały dzień grać mecze (piłka nożna), na drugi dzień powrót.
        Czy ja jestem przewrażliwiona, że mi się taki wyjazd nie podoba? Mam ochotę się postawić i syna nie puścić, najlepiej by było jakby klub dołożył się do biletów lotniczych w końcu jadą tam jako zawodnicy konkretnego klubu, ale nie ma co na to liczyć...
        Pozdrawiam
        Kasia
        • agawamala Re: Podróż 12 latków 16.04.06, 18:48
          Nie bardzo się zgadzam, że wszystkie gimnazjalne wycieczki tak wyglądają. W
          niektórych szkołach jest samolot ( tanie linie odpowiednio wcześniej wykupiony
          bilet ).
          Na Twoim miejscu sprawdziłabym ilu jedzie kierowców - są szaleńcy, którzy chcą
          na tym oszczędzić i kierowca,łamiąc przepisy, siedzi za kółkiem zdecydowanie za
          długo ( czasem robi się szwindle z podmianą kierowców w drodze, więc warto
          zbadać sprawę dokładniej).
          Uważam, że nie jesteś przewrażliwiona. Mnie także nie podoba się ten wyjazd. Po
          dobie w autokarze dzieci będą padać z nóg. Gra w piłkę nie będzie żadną
          przyjemnością, o zwiedzaniu nie będzie mowy.
          Zastanawiam się o co chodzi organizatorom?
          • agatka_s Re: Podróż 12 latków 18.04.06, 09:45
            agawamala napisała:

            > Nie bardzo się zgadzam, że wszystkie gimnazjalne wycieczki tak wyglądają.


            Ja tez sie nie zgadzam ze tak jest zawsze. U nas co prawda nie chodzi o wyjazd
            ale o koncerty choru. Chlopcy jada na 3 dni do Londynu, troche popatrzec na
            Londyn, ale i dac kilka koncertow i wlasnie leca samolotem (konkretnie Central
            Wings).

            Koszt dla rodzicow calosci to 300 zl. Reszta jest dokladana przez
            organizatorow , sam chor itp.


            Ja bym nie puscila (chyba ?)

            Ale z drugiej strony...:

            2 tygodnie temu mielismy wizyte dzieci z zaprzyjaznionej szkoly w Rumunii,
            dzieci jechaly do nas 26 godzin pociagiem ! Pierwszy dzien po przyjezdzie
            byly ledwo zywe, ale nastepnego juz sladu nie bylo....

            Dzieci sie szybko regeneruja !!!!!
    • judytak Re: Podróż 12 latków 18.04.06, 12:24
      nic im nie będzie ;o)

      pojęcie "potwornie męczące" dotyczy dorosłych, a nie 12-letnich chłopaków...

      tzn. jeśli chcą jechać, cieszą się z wyjazdu, to będzie im fajnie,
      a jeśli nie, to i godzina w tym autokarze będzie dla nich "potworną
      męczarnią" ;o)

      najwyżej trzeba po powrocie dzień-dwa pozwolić im odpocząć, napisać
      usprawiedliwienie do szkoły, i to wszystko

      pozdrawiam
      Judyta
      • allija Re: Podróż 12 latków 19.04.06, 08:41
        Absolutnie sie nie zgadzam. Mój syn byl na wycieczce autokarowej /2 kl
        gimnazjalna/, poniewaz jeździli po Europie więc nie mógł byc to samolot.
        Mieli nocowac w Holandii ale cos tam nie tak wyszło /nie chce wchodzic w
        szczegóły bo nie o tym/ i po kilku godzinach w Amsterdamie wsiedli w autokar i
        pojechali przez Kanał, właśnie przez Belgie, do Francji i dalej.
        Kiedy pytałam, w trakcie podróży, jak sie czuja po tylu godzinach w autokarze,
        w zasadzie bez snu bo co to za spanie w autokarze, odpowiedzi syna były
        jednoznaczne - "umieramy". Byli potwornie zmeczeni. Wszyscy, nie tylko mój syn.
    • maczkama Re: Podróż 12 latków 18.04.06, 19:22
      Pani w kuratorium powiedzała, że wyjazd jest zgodny z prawem, ale nie zgodny ze zdrowym rozsądkiemsmile
      Chłopcy po 36 godzinach w busie będą w domu w poniedziałek rano...
      Przez ile dni nie powinnam syna puszczać do szkoły żeby doszedł do siebie? Zwłaszcza, że to będzie czerwiec. Chłopcy i tak dużo lekcji opuszczają teraz jest sezon i conajmniej 1 dzień w tygodniu odpada.
      Dzięki za rady, już rozmawiałam z trenerem i powiedziałam, że na wyjazd w obecnej formie się nie zgadzam. Co śmieszniejsze chłopcy tam jadą żeby wygrać turniejwink (bo rok i dwa lata temu ich klub wygrał - więc jest ogromna presja)
      Jak mają wygrać po 36 godzinach w busie?
      Pozdrawiam i dziękuję za rady!

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka