Dodaj do ulubionych

Dziecko i telefon

IP: *.dhcp.adsl.tpnet.pl 10.01.03, 15:27
to wyjątkowo przykre że w dzisiejszych czasach o indywidualizmie
decyduje obudowa komórki
Obserwuj wątek
    • Gość: Kazimierz Re: Dziecko i telefon IP: *.acn.pl / *.acn.waw.pl 10.01.03, 23:58
      Mowienie o indywidualizmie posiadaczy Nokii to IMHO totalna
      bzdura.
      • geminix Re: Dziecko i telefon 13.01.03, 12:46
        A mówienie o indywidualizmie posiadaczy jakich telefonów IYHO
        nie jest bzdurą?

        pozdrawiam
        Rafał
    • Gość: Yoasia Re: Dziecko i telefon IP: *.astro.net.pl 11.01.03, 15:32
      Sytuacja z ubiegłego roku:
      Mój 14-letni syn został przeniesiony do sąsiedniej klasy za karę z powodu
      telefonu komórkowego. Prawie wszystkie dzieci z jego klasy miały komórki.
      Ulegliśmy jego prośbom i dostał telefon. Jest harcerzem i uważalismy, że przyda
      nam się kontakt z synem w trakcie leśnych eskapad. W szkole nie korzystał z
      telefonu. Niestety pokazał aparat na przerwie innemu chłopcu, a ten oddał mu go
      w klasie tuż przed lekcją. Nauczycielka zauważyła telefon w ręku syna
      (dyrektorka gimnazjum zresztą) kazała mu go oddać (w szkole obowiązywał zakaz
      komórkowania). Nie oddał - i za to że wg dyrekcji "podważył autorytet dyrekcji"
      i złamał zasadę - został przeniesiony do innej klasy. Mieliśmy dwa wyjścia
      (takie na zaproponowano) - albo zmiana szkoły albo klasy. Dzieciak przeżył
      przez to horror, nowa klasa, on z opinią - "przeniesiony za karę", skończyło
      się w szpitalu, absolutna niechęć do szkoły. Przy okazji - to jeden z lepszych
      uczniów w klasie, z potwierdzoną opinią o wybitnej inteligencji, zdolnościach
      etc.
      NIKT nie stanął za nim - zebrała się rada pedagogiczna, wszyscy zgodnie poparli
      dyrektorkę.
      Najciekawsze było to, że na lekcjach nauczycielom dzwonił co chwila telefon,
      inni uczniowie korzystali z komórek na przerwach, tylko tak by nauczyciele nie
      widzieli. A syn bronił po prostu swojej własności - bał się, że telefon nie
      zostanie mu zwrócony,
      Morał - dla nas i dziecka - "nie daj się złapać". A co Wy o tym sądzicie?
      Pozdrawiam
      Joasia
      • aka10 Re: Dziecko i telefon 11.01.03, 15:49
        Osobiscie uwazam,ze dyrektorka postapila karygodnie.Czysty idiotyzm
        przenoszenie ucznia do innej klasy z powodu posiadania telefonu komorkowego.
        Na lekcji,oczywiscie ,nalezy zabronic uzywania telefonu,ale na przerwach
        nauczyciel nie powinien miec nic do powiedzenia,jesli dziecko ma telefon,a
        nawet go uzywa.W szkole mojego dziecka sa dwie zasady:na lekcji telefon ma byc
        w plecaku i wylaczony i druga zasada: nauczyciel nie odpowiada za telefony
        komorkowe uczniow (np.zaginiecie telefonu).Uwazam,ze powinnas sie gdzies
        odwolac,bo syn na pewno zle sie czuje po tym przeniesieniu do innej klasy (za
        taka bzdure,w dodatku).Pozdrawiam.
        • Gość: Marek Wagan Re: Dziecko i telefon IP: *.acn.waw.pl 12.01.03, 19:16
          Ja miałem sam podobną przygodę, tylko że mój syn nigdzie nie
          został przeniesiony. Wykorzystałem wpływy w Ministerstwie i pani
          dyrektor już w szkole mojego syna nie pracuje. Taką awanturę
          zapamiętali wszyscy nauczyciele i zaden już się nie czepia
          mojego syna. Ja na twoim miejscu poprostu zrobiłbym awanturę
          taką jakiej w zyciu nie widzieli. Jak to nie poskutkuje to
          poprostu wnieś skargę do kuratorium albo do ministerstwa. Ja
          walczyłbym do konca i nie ustąpił. Jak ustąpisz przegrasz.
          • Gość: yoasia Re: Dziecko i telefon IP: *.apis.com.pl 13.01.03, 11:21
            Gość portalu: Marek Wagan napisał(a):
            <ciach>
            >Ja walczyłbym do konca i nie ustąpił. Jak ustąpisz przegrasz.

            Masz rację. Ten numer z komórką dał nam nauczkę. Na początku
            wyszliśmy z założenia "bronimy dziecka, wtedy gdy ma rację". W
            przypadku komórki, ostrzegaliśmy, że w szkole nie wolno i
            kropka. Po konsultacjach ze znajomym nauczycielem, doszliśmy do
            wniosku - sam nabroił - musi ponieśc tego konsekwencje. Niby
            rozsądnie - ale zrobiliśmy krzywdę dziecku. My, rodzice,
            pierwszy raz w takiej sytuacji - ale nauczyciele? Po kątach
            szeptali nam (po fakcie) że nie powinniśmy sie zgodzić. Ale nas
            postawiono przed wyborem - zmiana szkoły lub zmiana klasy,
            wmawiając przy tym że to dla dobra dziecka, że nauczy się gdzie
            jego miejsce w hierarchii, że dyrektorka to świętośc i nie wolno
            jej mówić "nie". Żałujemy tego najbardziej, że daliśmy się
            podejść i omamić pieprzeniem, że to dla jego dobra. A
            konsekwencje? Syn zmienił szkołę w wakacje, nowych uczniów
            jeszcze nie widział na oczy bo w międzyczasie zachorował. Nie ma
            z rówieśnikami kontaktu, do starej klasy już nie należy, nowej
            nie zna bo uczy się indywidualnie. Dyrektorka pozostaje na swoim
            stanowisku i tresuje innych. Pozdrawiam
            Joanna
      • Gość: rodzic Re: Dziecko i telefon IP: 213.25.39.* 13.01.03, 14:42
        A gdzie była Rada Rodziców - nie potraficie wymagać swoich praw
        a oczekujecie że ktoś je bedzie szanował? NAuczyciele i
        Dyrektorzy szkół to tylko .... ludzie i każdemu się zdaża coś
        głupiegfo - ale po to sa wymyślone tak różne struktury byscie
        mogli swoje prawa uzyskiwać.
    • ekujawa Re: Dziecko i telefon 11.01.03, 21:18
      Postępu nie zatrzymamy, można utyskiwać, że noszenie komórek to
      szpan i głupota. Wszystko zależy od rodziców, jeżeli utwierdzi
      się dziecko w przekonaniu, że ten przedmiot służy jego
      bezpieczeństwu , używanie komórki przy zastosowaniu zasad
      bezpieczeństwa, to wtedy wszystko jest ok. Kochani uczmy dzieci
      kultury nawet w sprawach dotyczących użytkowania komórek.
    • wortal Z telefonem bezpieczniej ?? chyba 12.01.03, 01:13
      Z telefonem bezpieczniej ?? chyba nie. Jakos dzieciaki zyły bez
      komórek lecz "nagle" istnieje taka potrzeba. Nagle?

      Teraz wystarczy że jakieś 18-22 latki zobacza dzieciaka że ma
      telefon komórkowy i co bedzie? Taki dzieciak zostanie pobity i
      okradziony z niej. Już to sie dzieje..
      Gadanie że komórka niesie bezpieczenśtwo to bajka, przyda sie do
      bezpieczeństwa raz na 2 msc, za to kazdego dnia może byc
      okradziony sad

      smile)

      ----
      zobacz.glt.pl
      • mikolaj7 Re: Z telefonem bezpieczniej ?? chyba 12.01.03, 15:02

        >
        > Teraz wystarczy że jakieś 18-22 latki zobacza dzieciaka że ma
        > telefon komórkowy i co bedzie? Taki dzieciak zostanie pobity i
        > okradziony z niej. Już to sie dzieje..

        widze interesujaca znajmosc tematu. i mnie i moim
        znajomym nieraz i nie dwa kradziono komorki i nikt przy tej
        okazji oberwal bardziej niz bylo potrzeba, zeby stracil
        rownowage i puscil komorke. co wiecej, jednego z nich
        napadli kilkunastoletnie szczyle, 14 lat?? gaz w twarz i
        uciekli z telefonem. wiec, prosze, przesrab wymyslac jakis
        wiek zlodziei, niewiele majacy wspolnego z
        rzeczywistoscia. myslisz, ze niepelnoletnich zlodziei nie
        ma, a dziesiecioletnie dzieci sa bite zawsze kiedy kradnie
        im sie komorke??? nie uogolniaj!!
      • Gość: Jo Re: Z telefonem bezpieczniej ?? chyba IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 14.01.03, 12:12
        wortal napisał:

        > Z telefonem bezpieczniej ?? chyba nie. Jakos dzieciaki zyły bez
        > komórek lecz "nagle" istnieje taka potrzeba. Nagle?
        >

        A nie uważasz, że kiedy nie było komórek, czasy były jednak bezpieczniejsze?
        Owszem, kiedy byłam nastolatką, zawsze mógł się trafić morderca, bandyta,
        który zgwałci i zabije podczas wieczornego spaceru z pieskiem. Ale nie było
        takiej sytuacji jak teraz - że ryzykuję że dostanę "z buta" za samo wyjście z
        domu, bo się jakiemuś gnojowi nie spodoba na przykłąd moja szminka!!
        Wolę, zeby moje dziecko mialo komórkę i dzieki temu było w kontakcie w
        sytuacjach niekoniecznie niebezpiecznych (raczej: newralgicznych) niż biegało
        w poszukiwaniu czynnego telefonu po mieście. A jeśli łysy kark powie "dawaj
        komórę" to niech odda. Trudno. Życie i zdrowie cenniejsze od komórki.
    • Gość: falck Re: Dziecko i telefon IP: *.katowice.cvx.ppp.tpnet.pl 12.01.03, 15:37
      Gratulacje dla autorki! Świetna reklama telefonów Idei!
      • Gość: Magna Re: Dziecko i telefon IP: *.netvigator.com 13.01.03, 09:12
        autorka na pewno za te reklame dostala nie tylko gratulacje....
      • Gość: ewa Re: Dziecko i telefon IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 14.01.03, 11:41
        gratuluje spostrzegawczosci! sama jakos sie nie zorientowalam.
      • Gość: Jo Re: Dziecko i telefon IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 14.01.03, 12:15
        Gość portalu: falck napisał(a):

        > Gratulacje dla autorki! Świetna reklama telefonów Idei!

        Prawda? Nawet mało zakamuflowana. Abstrahując od faktu, ze artykuł jest
        naprawdę niezły.
    • Gość: negra Re: Dziecko i telefon IP: *.glogow.sdi.tpnet.pl 13.01.03, 08:35
      A ja Wam powiem tak: rodzic stawiający opór ze względów innych niż finansowe
      (kłopoty finansowe zrozumie każdy niegłupi nastolatek) traci porozumienie ze
      swoim dzieckiem. Odmowa musi być poparta rzeczowym, niepodważalnym, zrozumiałym
      dla młodego człowieka argumentem. A ponieważ młodzi ludzie różnią się od nas,
      jest to pokolenie innych wartości, nie możemy liczyć na to, że wszystkie nasze
      argumenty wydadzą im się mądre. Rozumiejąc nasze dzieci i świat, w którym
      funkcjonują poza domem, pomagamy im przejść okres dojrzewania bez zrywania
      więzi z rodziną, jestem o tym przekonana. To w szerszym kontekście.
      Wracając do komórek - polecam taryfę, która sprytnie zniechęca do smsowania w
      godzinach lekcyjnych - sms w godzinach 8-14 jest wyraźnie droższy! To działa w
      jednym przypadku, kiedy dziecko ładuje telefon za własne, zarobione pieniądze,
      a rodzice nie uzupełniają konta z litości.
      U mnie w domu stawka za pełne codzienne sprzątanie mieszkania wynosi 1,50.
      Bumelka kosztuje - 2,00 zł. Tylko od córki zależy, ile zapracowanych środków
      wyda na smsy. Ma 14 lat i wydaje mi się, że postępuje w miarę rozsądnie.
      W ogóle nie demonizowałabym tematu
    • nelka Re: Dziecko i telefon 14.01.03, 08:45
      Długa sama sie broniłam przed kupnem tel. kom. W końcu go mam i jestem
      zadowolona. Córka moja ma 15 lat, jest w agencji modelek, jeździ na castingi,
      chodzi na pokazy. Raz spóźniła się na pociąg w Warszawie, była ciężko
      przestraszona, koleżanka pozwoliła jej skorzystac ze swojej komórki, wszystko
      dobrze się skończyło. Teraz ma swoją. Po pokazie dzwoni do domu, żeby po nią
      przyjechać. Komórki do szkoły nie nosi, żeby jej nie ukradli, poza tym na
      lekcjach nie wolno dzwonić. Telefonu komórkowego nie wolno demonizować, ale
      korzystać z niego kiedy jest taka potrzeba.
    • Gość: Mońka i Wiolka Re: Dziecko i telefon IP: *.wyszkow.sdi.tpnet.pl 15.01.03, 12:23
      Ja niestety nie jestem posiadaczką komórki, ale sądzę ,że jest
      to rzecz przydatna i warto ją mieć
    • Gość: JanKo Re: Dziecko i telefon IP: *.radio.rzeszow.pl 15.01.03, 13:12
      Ktoś mniej przychylny dla Pani Dziennikarki może pomysleć, że to
      nieudolna kryptoreklama pewnej sieci!
      • Gość: zosia 14 Re: Dziecko i telefon IP: *.telia.com 15.01.03, 22:00
        Mam 14 lat , mam swoj telefon komorkowy, Traktuje go jako cos wygodnego ,
        gdy chce miec lacznosc z rodzicami,
        Czy telefon komorkowy gwarantuje mi bezpieczenstwo? ....
        tego bym nie powiedziala.
        Wrecz przeciwnie ,idac ulica staram sie go miec wylaczony ,
        zeby nie zadzwonil gdy mijam kilku chlopakow, ktorzy wygladaja podejrzanie.
        Stach,ze wyrwa, pobija mnie i nie bede miala mozliwosci skontaktowania sie
        z rodzicami jest nieraz tak duzy , ze nie chce sie do tego przyznac.
        Komorkowce , wszyscy prawie maja , to ja tez chcialam i dostalam.
        Tylko o bezpieczenstwie tu nie mowcie.
        Wasze dziecko tez tak czuje, ale sie nie przyzna.
        Telefon to stress
        Telefon to prowokacja dla zlodzieja
        Zeby sie tylko rodzice nie dowiedzieli.
        pa pa
    • Gość: samanta Re: Dziecko i telefon IP: nchobo* / *.kabel.telenet.be 16.01.03, 17:06
      Ale paranoja !
      Jakie to szczescie , ze nie posiadam ani dziecka ani komorki smile
      • Gość: Luk Re: Dziecko i telefon IP: *.olsztyn.cvx.ppp.tpnet.pl 16.01.03, 19:05
        Przrazilo mnie, ze tak kradną. U nas tego nie ma. Nigdy bym nie pomyslal, ze
        mozna pokazac, ze sie ma telefon i go nie miec.
      • Gość: real Re: Dziecko i telefon IP: proxy / 193.0.117.* 17.01.03, 18:09
        Gość portalu: samanta napisał(a):

        > Ale paranoja !
        > Jakie to szczescie , ze nie posiadam ani dziecka ani komorki smile
        Polecam zaopatrzyć się w odpowiednią komórkę po ok 9 miesiacach bedzie i
        dziecko.wink)
    • Gość: DiLLer Re: Dziecko i telefon IP: *.crowley.pl 17.01.03, 18:15
      a może teraz wypowie sie ktos zza drugiej strony "barykady".Otóż mam 16
      lat,chodze do w miare dobrego liceum krakowskiego,i komórki nie
      posiadam.Zapewniam ze nie z przyczyn finansowych,po prostu nie widze takiej
      potrzeby,w moim srodowisku komorka to nie szpan bo kazdy wiesniak ja teraz
      ma.Wielu moich znajomych tez jej nie ma,mimo ze maja sporo pieniedzy.Raczej
      czesciej zlewają z panienek które na przerwach tylko siedza i sie jarają tymi
      smsami.Smiesza mnie goscie którzy chodza w ubraniach z ciucholandu,ale w
      kieszeni nowa komórka.Dlatego nie uogulniajmy,że młodziez tylko komórkami sie
      interesuje,bardzo prosze...
      • Gość: _Aelirenn Re: Dziecko i telefon IP: *.tkchopin.pl 17.01.03, 19:33
        chodze do gim i nie mam komórki jako jedyna osoba z klasy. nie chce jej mieć,
        ponieważ po pierwsze: nie przepadam za pisaniem sms'ów - stanowczo za krótka
        forma wypowiedzismile i wkurzają mnie tzn' sygnały' wysyłane o 1 w nocy, kiedy ja
        jeszcze kujesmile.
        ale z czasem rodzice pewnie mi ja wcisną - żeby mieć mnie 'pod
        kontrolą'...ble...
        • mikolaj7 Re: Dziecko i telefon 19.01.03, 16:24
          Gość portalu: _Aelirenn napisał(a):

          > chodze do gim i nie mam komórki jako jedyna osoba z klasy. nie chce jej mieć,
          > ponieważ po pierwsze: nie przepadam za pisaniem sms'ów - stanowczo za krótka
          > forma wypowiedzismile

          dokladnie!! przez rok nie mialem komorki i kiedy w koncu
          kupilem nowa zauwazylem, ze sms daja stanowczo za malo
          miejsca na napisanie czegos interesujacegosmile

          i wkurzają mnie tzn' sygnały' wysyłane o 1 w nocy, kiedy
          ja
          > jeszcze kujesmile.

          nie ucz sie tylesmile)
    • Gość: katon-starszy Re: Dziecko i telefon IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 18.01.03, 14:49
      Współczuję dzisiejszym dzieciakom. Media wylansowały konieczność posiadania
      komórek, dzieciaki same domagają się smyczy. Kiedy przypominam sobie szkolne
      lata, to możliwość, że rodzice zadzwonią w każdej chwili, czy że będą oczekiwać
      telefonu ode mnie byłby w najwyższym stopniu przerażający. PS Dzieci nie mam.
      • Gość: Luk Re: Dziecko i telefon IP: *.olsztyn.cvx.ppp.tpnet.pl 18.01.03, 20:16
        O matko. U nas w szkole to nie szpanuja i nie kradną.
        Tylko wysylamy sobie sms-y, w tym z pytaniami z klasowki...
      • Gość: Luk Re: Dziecko i telefon IP: *.olsztyn.cvx.ppp.tpnet.pl 18.01.03, 20:19
        O matko. U nas w szkole to nie szpanuja i nie kradną.
        Tylko wysylamy sobie sms-y, w tym z pytaniami z klasowki...
        • mikolaj7 Re: Dziecko i telefon 19.01.03, 16:22
          kiedys podyktowalem koledze przez komorke caly
          sprawdziansmile) ale to byl przypadek, nie mialem pojecia, ze w
          ogole jest jeszcze w szkolesmile
    • jorgun Re: Dziecko i telefon 19.01.03, 17:51
      To wyjątkowo przykre, że robimy z tego problem. Komórka jest dziś
      tak "wyjątkowa" jak za moich lat bilet tramwajowy.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka