Dodaj do ulubionych

Co robić, żeby chciało czytać?

01.09.06, 09:19
Jak zachęcić dziecko do czytania? Mam z tym duży problem, zaczyna III klasę,
więc zapewne będzie więcej czytania niż w poprzednich latach. Zachęcam na
różne sposoby, czytamy razem, ale za każdym razem to i tak z musu. Jak
uzgodnimy, żeby przeczytać np. 2-3 strony to przed czytaniem jest dłuuuga
rozmowa dlaczego, po co, czemu tak dużo. Macie może jakieś sprawdzone
sposoby, żeby chętnie czytało, żadna książka nie jest interesująca!
Obserwuj wątek
    • triss_merigold6 Re: Co robić, żeby chciało czytać? 01.09.06, 10:21
      Daj komiksy, pisma odpowiednie do wieku, opisy gier. Niech czyta cokolwiek ale
      z przyjemnością.
    • nchyb Re: Co robić, żeby chciało czytać? 01.09.06, 10:50
      po pierwsze - czy dziecko ma dobry przykład w domu? Czy widzi rodziców
      czytających, uważających że książi to wspaniała rozrywka?
      Po drugie, czy dziecko nie ma jakiś dysfunkcji utrudniających mu czytanie,
      czyli desleksja? Po trzecie, czy dziecko nie jest zmuszane do czytania
      wyłącznie wartościowych dorbych książek, a ograniczane jest czytanie pierdół,
      bzdetów, komiksów i głupawych gazetek?

      Czyli - dawać przykład, pozwalać czytać to, co dziecko chce i mieć pewność, że
      czytanie nie sprawia dziecku trudności.
      Poza tym trzeba wiedzieć jakie są zainteresowania dziecka - np. sport -
      podsuwać gazetki i książeczki o sporcie, kosmos - tu kłaniają się albumy,
      encyklopedie tematyczne itp itd...

      A poza tym polecam lekturę wątków poświęconych temu tematowi:
      forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=16375&w=20647702&a=20647702
      forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=16375&w=15277617&a=15277617
      forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=16375&w=22970175&a=22970175
      forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=151&w=46303045&a=46303045
      forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=575&w=34768358&a=34768358
    • nisar Będę okrutna! 01.09.06, 11:41
      Za późno.
      Jeśli nie jest nauczone czytania od maleńkiego, będzie problem. W dzisiejszym
      świecie, jeśli dziecko poznało już telewizor i komputer, książka nie będzie
      atrakcyjna. Niestety.
      Moje czyta maniacko (co też jest problematyczne, niestety), ale ja zaczęłam
      czytać na głos jak miało rok. I potem przez następne sześć, czytałam codziennie
      minimum godzinę. Przyzwyczaiła się tak, że teraz bywa problem żeby ją odciągnąć
      od czytania.
      • nchyb Re: Będę okrutna! 01.09.06, 12:13
        Nisar, nie bądź wredota, daj dziewczynie nadzieję... smile
        • nisar Kochana, moja rozwalona kompletnie 01.09.06, 12:25
          krtań jest warta bycia wredotą.

          Słowo honoru, mam syndrom krtani nauczycielskiej po dzieciństwie mojej córki.
          Drugie dziecko uczone czytania przez mamunię nie będzie.
          • nchyb Re: Kochana, moja rozwalona kompletnie 01.09.06, 12:43
            ja, czytam, mnie czytano, czytającym mnie wcześniej też czytano. Od lat
            wiedzieliśmy, że czytanie no normalność i tak nam zostało... smile

            Ale ja jescze bym jednak sprawdziła, czy to dziecko dysklekcji nie ma, bo to
            jednak może być problemem. No i ten przykład idący z góry...

            A krtani współczuję. I maleństwu nowemu, co to mu wredna matka czytać już teraz
            zapowiada, ze nie będzie - też współczuję wink
            Może chociaż starszasiostra się zdecyduje, lub mąż... (Twój oczywiście, he,
            he...)
            • nisar Nchyb! 01.09.06, 12:54
              Mój mąż jest lektorem, nativem, i jego praca polega wyłącznie na gadaniu do
              ludzi. Tak że musimy oszczędzać jego krtań, bo nią zarabia na życie.
              Starsza siostra zajęta.
              Może jednak Twój mąż... wiesz, no ... zgodziłby się...
              Z czystej, platonicznej sympatii... do mnie oczywiście...
              • nchyb sprawa poważna... 01.09.06, 14:47
                A potem będziesz mieć dylemat, czy Twój, czy mój jest bardziej kochany... he,
                he... wink
              • unimix Re: Nchyb! 01.09.06, 14:55
                Moi rodzice nie czytali mi, przynajmniej ja tego nie pamietam, a mimo to byłam w
                dzieciństwie pożeraczem książek, teraz czytam mniej ale bardzo lubie. Ja mojemu
                dziecku czytałam dosyć dużo i on teraz w wieku 7 lat sam świetnie czyta i lubi
                to robić. Jak widać czasami nie ma reguły. Bądż cierpliwa, sama czytaj przy
                dziecku, nie krzycz jeśli nie chce tego robić. A może idz z nim do miejskiej
                biblioteki na wspólne wypozyczanie książek a pózniej zafunduj mu dodatkowo jakaś
                przyjemność. Zawsze warto próbowac
      • agatka_s Re: Będę okrutna! 01.09.06, 15:11
        nisar napisała:

        > Za późno.
        > Jeśli nie jest nauczone czytania od maleńkiego, będzie problem. W dzisiejszym
        > świecie, jeśli dziecko poznało już telewizor i komputer, książka nie będzie
        > atrakcyjna. Niestety.
        > Moje czyta maniacko (co też jest problematyczne, niestety), ale ja zaczęłam
        > czytać na głos jak miało rok. I potem przez następne sześć, czytałam
        codziennie
        >
        > minimum godzinę. Przyzwyczaiła się tak, że teraz bywa problem żeby ją
        odciągnąć
        >
        > od czytania.
        >
        >

        A guzik z petelka !!!!


        Nigdy , ale to przenigdy dziecku nie czytalam (babcia owszem troche, ale w
        normie), i wyrosl mi mimo tego maniak ksiazkowy. Nie czytalam bo mi sie nie
        chcialo i juz. Przeczytalam tylko jedna ksiazke synowi - na spolke z babcia
        pierwszy tom Harrego-drugiego mi sie juz nie chcialo (bo dla mnie to bylo
        nudne)-to syn sobie wzial i sam przeczytal (byl wtedy na poczatku zerowki i na
        tym harry P sie nauczyl czytac, od razu szybko i po cichu(plus jeszcze filmy z
        napisami pomogly), i tak sie zaczelo....


        Teraz potrafi miec okresy ze czyta okolo 10 ksiazek tygodniowo (np cala serie
        niefortunnych zdarzen w 3 dni-i jeszcze sam latal do ksiegarni kupowac nastepne
        tomy), a ma okresy ze przez kilka tygodni nie czyta nic (tzn poza swoimi
        gazetkami polkarskimi-ktore tworza juz 6 pudlo z Ikei wypelnione po brzeg-ale
        nie mozna nic wyrzucic, nawet tego co juz ma ponad 5 lat...).

        Ale generalnie czyta bardzo duzo i raczej sam z siebie.


        Moja rada jedna, podsuwac, podsuwac, podsuwac-wreszcie przyjdzie taki moment i
        taka ksiazka ze dzieciak zalapie...Nie sadze aby mozna bylo inaczej...(no i
        oczywiscie w domu musza byc ksiazki !!!!)
        • lika13 No własnie guzik z petelką w druga strone też sie 01.09.06, 17:11
          zdarzasad
          Czytałam dziecku od kiedy pamietam,sama czytam od trzeciego roku życia i co?
          I pstro!
          Mojego syna absolutnie nijak nie zachecę do czytaniasad
          Boleję nad tym okrutnie-tu też kiedyś szukałam porady-ale coraz częściej zaczynam dawać za wygraną,choć zupełnie nadzieji nie straciłam.
          Ale faktycznie mam w planie w tym roku jeszcze badania na ewentualna dysleksje-chociazby po to by sumienie uspokoić.
      • judytak Re: Będę okrutna! 03.09.06, 13:56
        nisar napisała:

        > Za późno.
        > Jeśli nie jest nauczone czytania od maleńkiego, będzie problem.

        guzik, za przeproszeniem :o)
        mój osobisty młodszy brat gdzieś do wieku 12 lat czytał tylko to, co bardzo
        musiał
        potem, przez następne 5-6 lat to, co musiał, plus czasopisma komputerowe i
        książki o programowaniu
        pod koniec liceum zaczynał od sci-fi, od połowy studiów czyta wszystko :o)

        taki typ, co dojrzewa pózno :o)))

        pozdrawiam
        Judyta
    • jola_ep Re: Co robić, żeby chciało czytać? 01.09.06, 14:56
      Ja uwielbiam czytać.
      Moja córa czyta przed snem, bo wtedy łatwiej jej zasnąć.
      Synek też podprowadził ten zwyczaj.

      Nie zmuszałam do czytania, bo moje dzieciaki oporne. Dlatego nigdy nie kazałam im w domu czytanek czytać (one to chyba tylko do zniechęcenia dzieci służą wink).
      Do biblioteki chodzą od kiedy chodzić się nauczyły (średnio: córa zaczęła w wieku 2,5 lat, synek raczkował między regałami). Cała przyjemność wybierać książki. Które nie muszą być przeczytane.

      U nas na topie aktualnie są książki z serii "Monstrualna erudycja", synek (7 lat) czyta głównie podpisy pod obrazkami. Komiksy.
      No i oczywiście straszne historie (drukowane m.in. w "Kumplu" - polecam tę gazetę).
      Starsza córa (11 lat) zaczytała się ostatnio "Zemstą czerwonej mumii" z serii Klub młodych detektywów (Thomas Brezina).

      Pozdrawiam
      Jola
    • sdec Re: Co robić, żeby chciało czytać? 01.09.06, 19:10
      Dzięki za wszelkie rady.
      Co do czytania, sami czytamy książki (w miarę wolnego czasu), gazety. Dla córki
      czytałam od maleńkiego, jak zawsze przychodziła babcia to też była brana
      książka, ale jak pamiętam nigdy ją to nie interesowało, tzn. po 2-3 stronach
      wręcz uciekała z pokoju gdzie się czytało. Przez pół roku chodziła na kurs
      czytania, ale nie szybkiego, tylko podszkalający i po nim trochę lepiej czyta,
      ale nie bierze książki chętnie, tylko z musu, nie jest zmuszana do czytania
      tylko lektur, może sobie wybrać cokolwiek, komiks, książkę z obrazkami, itp.
      ale nic ją nie interesuje. Ostatnio jak zauważyłam na słowo poczytaj dostaje
      histerii, przeraża mnie, że zaczyna się nowy rok szkolny i związane z tym
      czytanie.
      A propo dysleksji, była sprawdzana i jak powiedziano mi do 12 roku życia nie
      można mówić o dysleksji, aczkolwiek wg mnie czasem myli w-m, d-b, o-a.
      Zalecenie: na razie trzeba ćwiczyć czytanie, ale idzie nam to jak "krew z
      nosa". Czasem już nie mam siły walczyć o to czytanie.
      • jola_ep Re: Co robić, żeby chciało czytać? 01.09.06, 20:42
        > Czasem już nie mam siły walczyć o to czytanie.

        Bo niestety, im więcej walczysz, tym dziecko większy stawia opór...

        Pozdrawiam
        Jola
    • judytak Re: Co robić, żeby chciało czytać? 03.09.06, 14:00
      po pierwsze, sprawdzić, czy nie czyta, bo nie ma ochoty, czy, bo ma z tym
      trudnosci (dysleksja, okulary itp. itd.)

      po drugie, nie zmuszać do żadnego czytania ponad to, co jest zadane w szkole

      po trzecie, sprawić, żeby w domu leżały różne rzeczy do łatwego czytania, z
      dziedzin, jakimi się dziecko interesuje
      tematy jakiekolwiek, o modzie, o malowaniu paznokci, o życiu mrówek czy o
      budowie cepa...
      ale w żadnym wypadku nie wspominać, że to dla niego, albo, że to ciekawe, albo,
      że kupiłas, bo może mu się przyda...

      i czekać spokojnie

      pozdrawiam
      Judyta
      • verdana Re: Co robić, żeby chciało czytać? 04.09.06, 11:05
        Przykro mi stwierdzić, ale na razie zrobiliscie wszystko, by dziecku obrzydzić
        czytanie. Czytanie ma być przyjemnością, nie zadaniem do wykonania. Gdy małe
        dziecko nie chce słuchać książeczki - powinno się czytanie przerwać. Gdy
        starsze nie chce czytać, zrobienie z tego zajęcia obowiązkowego (przeczytaj 2-3
        strony) dobitnie uswiadamia dziecku, ze czytanie to obowiązek, nie przyjmność.
        Proponuję nic nie robić przez rok co najmniej - niech czyta tyle, ile jest
        potrzebne do szkoły, a Wy absolutnie nie zwracajcie uwagi na to, czy czyta, czy
        nie. Mozecie czytać dziecku na głos, o ile będzie chciało słuchać. W każdym
        razie problem czytanie nie powinen w ogóle więcej być poruszany. Stale
        wmuszajace w dziecko jedzenie matki wychowują niejadków.
        Zresztą dziecko w pierwszych klasach szkoły podstawowej często musi tyle
        wysiłku włożyć w czytanie, ze nie sprawia mu już ono przyjemnosci - tak jak
        wielu doroslym czytanie w obcym języku. Aby było przyjemne, trzeba nabrać
        wprawy.
        Moje dzieci zaczęły bardzo dużo czytać w okolicach 4-5 klasy.
        • jola_ep Re: Co robić, żeby chciało czytać? 04.09.06, 20:56
          > starsze nie chce czytać, zrobienie z tego zajęcia obowiązkowego (przeczytaj 2-> 3 strony) dobitnie uswiadamia dziecku, ze czytanie to obowiązek, nie przyjmność.

          W tym momencie cieszę się, że instynktownie nie kazałam dzieciom czytać czytanek w zerówce. Nawet w pierwszej klasie córa tego nie robiła.
          Czytanie ćwiczyliśmy we wspólnym wieczornym czytaniu (dziecko co łatwiejsze słówka od czasu do czasu). Ostatnio czytaliśmy w trójkę i śmiechu była masa wink
          Nawet próbowałam nieśmiało podpowiedzieć to na zebraniu zerówkowiczów - że dawanie "czytanek" do domu, to nie jest nalepsze rozwiązanie. Ale mnie zakrzyczano wink

          Na szczęście moja córka miała mądre panie: w przedszkolu i w pierwszej klasie. Nie przykładali dużej wagi do płynnego czytania wyuczonych czytanek. Córka dość długo miała w ocenach opisowych słabe umiejętności czytelnicze. Ale ostatecznie czytać się jakoś nauczyła smile

          Pozdrawiam
          Jola
    • babuszka48 Re: Co robić, żeby chciało czytać? 04.09.06, 18:54
      Jestem pedagogiem i mogłabym pomóc zaprzyjaźnić się dziecku ze słowem pisanym.
      Podejrzewam, że to jest trudność złożona i wymaga odpowiedniej terapii.
      Zapraszam
      501729872
      • verdana Re: Co robić, żeby chciało czytać? 04.09.06, 20:06
        A na jakiej podstawie to podejrzewasz? Bo dziecko w trzeciej klasie nie
        przepada za czytaniem? To trochę mało danych na stawianie diagnozy. Mam
        wrazenie, ze to nie chęć pomocy, tylko ogłoszenie o pracy. To nie miejsce na
        oferowanie swoich usług.
    • sir.vimes Re: Co robić, żeby chciało czytać? 04.09.06, 20:17
      A może warto odwiedzić okulistę? Często problemy czy niechęć do książek wynikają
      z nieznacznej wady wzroku. Dziecko się po prostu męczy małymi literkami w książce.
      • verdana Re: Co robić, żeby chciało czytać? 04.09.06, 21:32
        Słuchać tez nie chce. moze zbadać słuch?
        naprawdę, to chyba nie w deficytach rozwojowych czy w chorobie rzecz. Pół roku
        kursu doszkalajacego, czytanie jako zadanie, przejmujacy sie rodzice, stale
        zachecanie do czytania - to wystarczy, by dziecko uznało czytanie za ciężki
        obowiązek.
        Ja uwielbiam czytanie. Ale nie znoszę telewizji, nuża mnie - niestety - nawet
        dobre i ambitne filmy. Wiem, że czytanie uszlachetnia, uczy itd - ale
        naprawdę, fakt, ze dziecko czegoś nie lubi, nie jest znowu taki dziwny i
        wątpię, czy wymaga terapii. I wcale nie jestem pewna, czy rzeczywiscie kazdy
        polubi czytanie.
        • sir.vimes Re: Co robić, żeby chciało czytać? 04.09.06, 21:49
          Nie każdy musi lubić czytać, ale rozumiem czemu rodzicom na tym zależy. A wadę
          wzroku lepiej wykluczyć - cóż szkodzi taka konsultacja?
        • judytak Re: Co robić, żeby chciało czytać? 05.09.06, 13:49
          verdana napisała:

          > naprawdę, to chyba nie w deficytach rozwojowych czy w chorobie rzecz.

          no tak, mimo wszystko sprawdzać trzeba
          żeby nie było, że ta wina zaniedbania rodziców
          i dopiero potem, z czystym sumieniem dać dziecku spokój ;o)

          pozdrawiam
          Judyta
    • sdec Re: Co robić, żeby chciało czytać? 04.09.06, 21:42
      Córka nosi okulary, jest pod opieką okulisty, czyta w okularach, więc raczej
      widzi to co czyta. Co do słuchu to słyszy dobrze.
      Więc zostawić to czytanie i nie zmuszać? Od kilku dni tak robię, ale nawet nie
      spojrzy w stronę książki. Natomiast jest w III klasie i nie czyta dobrze,
      płynnie, nawet niektóre wyrazy składa. Nie czytając nie nauczy się czytać, to
      przecież "ćwiczenie czyni mistrza". Samo nie przyjdzie, a czytanki są coraz
      dłuższe i trudniejsze, żeby nie było tak, że później w ogóle nie będzie mogła
      sobie poradzić z tekstami w ksiązkach.
      • sir.vimes Re: Co robić, żeby chciało czytać? 04.09.06, 21:52
        Znajdż jej jakąś fajną stronę w internecie np. jeżeli ma kotka to o kotkach czy
        innych pieskach. Może jej się zachce. Teksty poprzeplatane zdjęciami mogą ją
        zachęcić. A może wróć do czytania na głos? Niektórzy czytają np dziecku
        fragment książki, a jak się spodoba zostawiają książkę w pobliżu - czasem małe
        jest na tyle ciekawe dalszego ciągu, że się zmusi.
        • sdec Re: Co robić, żeby chciało czytać? 05.09.06, 07:57
          Na głos to my czytamy cały czas, co kilka kartek mała czyta na głos fragment
          tekstu. Ale jakoś nie interesuje się co będzie dalej. Wypróbowaliśmy wiele
          książek: od Barbie (czym się interesuje) po komiksy inic, zero zainteresowania,
          jak sobie dyskutujemy to na pytanie: "czym się interesuje, co chciałaby
          poczytać" odpowiedź: "że nic". Nie wiem co dalej będzie, bo przy takim czytaniu
          nie nauczy się szybko czytać.
          • sir.vimes Re: Co robić, żeby chciało czytać? 05.09.06, 10:41
            Moja córka jest dużo młodsza, więc mam inne problemy, ale mam wrażenie, że
            czasami nieżle zrobić krótką przerwę. Może ona trochę boi się , że nie sprosta
            wymaganiom szkolnym (i twoim). Pozwól jej więc być wspaniałą w czymś innym -
            zapiszją na garncarstwo, naucz szyć czy gotować. Jako mistrzyni czegoś innego
            łatwiej pogodzi się , że na razie jest przeciętna w czytaniu i będzie
            podchodzić do tego bez paniki. I zacznie czytać. A zczasem pewnie to polubi.
    • mynia_pynia Re: Co robić, żeby chciało czytać? 05.09.06, 10:50
      Czytam książki tylko wtedy gdy ewidentnie się nudzę. Czyli zdarza się to raz w
      roku (może).
      Nigdy nie lubiłam czytać. Drażnią mnie kolorowe plotkarskie artykułu, ale ...
      uwielbiam artykuły o tematyce naukowej (luźnej), o polityce.
      Uwielbiam czytać komentarze w Internecie, poznawać zdania innych na różne
      tematy.

      Moja mama kazała mi czytać różne książki i moja nienawiść do książek w wieku 9-
      16 lat osiągnęła apogeum wink

      • verdana Re: Co robić, żeby chciało czytać? 05.09.06, 13:58
        Ja tu widze dwa, zupelnie rózne problemy.
        Pierwszy, co zrobić, aby dziecko nauczylo sie biegle czytać. To nie jest
        pytanie, na które można odpowiedzieć na forum. dziecko musi byc przebadane pod
        kątem dysleksji, wady wzroku (moze źle dobrane okulary), specyficznych
        trudnosci w uczeniu się.
        Drugi - co robić, aby lubiło czytać. I tu stawiałabym przede wszystkim na
        spokój i nie poruszanie tego tematu w obecności dziecka co najmniej przez rok.
        Jedyne, co może zachęcić dziecko to absolutny zakaz czytania czegokolwiek co
        nie jest zadane i podrzucanie np. komiksów smile Po rzeczy zabronione sięga sie
        niezwykle chętnie...
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka