Dodaj do ulubionych

Obiady w szkole

15.09.06, 08:06
Czy ktos sie moze orientuje, czy istnieja przepisy dot. dozwolonych skladnikow
obiadu w szkole ?

Oprocz na czesto spotykane alergeny jak mleko i jajka musimy uwazac na chemie
w pozywieniu, np. glutaminian sodu, barwniki. Okazuje sie, ze do obiadow
dodaja Vegete i podobne (zawiera glutaminian sodu - wzmacniacz smaku).
Kompletnie nie rozumiem, dlaczego sie pozwala na cos takiego, zdrowiej byloby
dodac marchewke, ktora tez ma smak. Niestety syn znowu zaczyna miec klopoty ze
skora.

K.
Obserwuj wątek
    • agnieszkas72 Re: Obiady w szkole 15.09.06, 10:00
      Do naszej szkoły obiady są po prostu dowożone z jadłodajni,trudno byłoby
      dostosowac je do potrzeb alergika.Skoro syn ma kłopoty musisz po prostu gotowac
      w domu a dziecku dawac do szkoly solidne kanapki.
      • kerstink Re: Obiady w szkole 15.09.06, 11:05
        Hmm, zdrowo to to nie jest tak zyc na kanapkach, szczegolnie, ze dopiero po
        poludniu ma lekcje.

        Pytanie o uregulowan nadal aktualne.

        K.
        • zaza_kr Re: Obiady w szkole 15.09.06, 11:41
          U nas w szkole nie ma obiadów w ogóle. Zamówić może i można by było, ale to z
          jakiegoś kateringu i za 17 zł./dziennie, także lekka przesada, tym bardziej że
          i tak połowa wylądowałaby w koszu. Mój syn chodzi do szkoły na popołudnie,
          kończy codziennie o 15:45, 3xw tyg jest na świetlicy od 8 rano. Niestety rano
          też się nie naje, bo nie lubi jeść tak wcześnie. Daję mu więc kanapki, jabłka i
          picie, odbierając go po 8 godzinach, czesto znajduję nieruszone kanapki.
          Jedziemy do domu i dopiero szybki ciepły obiad. Niezdrowo, jasne że tak, ale co
          zrobię?
          Wydaje mi się że Ty też niewiele możesz zrobić, możesz spróbować poruszyć temat
          u wychowawczyni, porozmawiać z innymi rodzicami, może więcej osób ma taki
          problem jak Ty
          • agnieszkas72 Re: Obiady w szkole 15.09.06, 12:51
            No to my mamy fajniesmile.Trzy drugie dania do wyboru i jedna zupa.Zupa 1,50,drugie
            5,50-dużo i podobno pyszne.Menu dostaje się z góry i w piątek dokonuje wyboru i
            płaci za następny tydzień.Nawet alergik miałby chyba codziennie cos dla
            siebie.Dzieci jedzą w klasie,jedzenie jest dowozone w styropianowych pojemniczkach.
      • malila Re: Obiady w szkole 15.09.06, 14:44
        Moi alergiczni synowie dostają obiady przygotowywane specjalnie dla nich. Tyle
        że to szkoła społeczna, a obiady dowozi firma cateringowa. Poprzednia firma
        robiła to samo. W przedszkolu było podobnie.
    • kkokos Re: Obiady w szkole 15.09.06, 14:39
      niestety kochana, dopóki dorzucanie glutaminianu sodu do produktów spożywczych
      będzie prawnie dozwolone, dopóki ci wszyscy specjaliści z bożej łaski z
      instytutów żywienia itd. będą zapewniali, że chemia w żywności jest
      nieszkodliwa, niestety nic nie przewalczysz.
      Bo na zdrowy rozum, skoro glutaminian sodu lub inny wzmaczniacz smaku/zapachu
      oraz konserwanty są NIEMAL WE WSZYSTKIM co kupujesz (poza żywnością
      nieprzetworzoną, czyli surowymi warzywami i mięsem), to na jakiej prawnej
      zasadzie miałyby być zabronione w szkołach??
      Nie tylko Vegetę dorzucają, zupy tez robią na rosole w kostkach, pardon, w
      proszku, w takich dużych puszkach dla zakładów żywienia zbiorowego...
      Jedyna rada, nie jeść nic, czego się samemu nie ugotuje. Ja to potrafię, już
      tak żyłam (co nie znaczy, że żyję tak stale, niestety), ale jak dziecko
      chodzi do szkoły, żywienie go w taki sposób jest niestety niewykonalne...
    • kasia_piet Re: Obiady w szkole 16.09.06, 13:12
      Mam dwoje dzieci alergicznych, chodzili do przedszkola dla alergikow, wiec problemu z posilakmi nie
      bylo.
      Corka chodzi juz do 2 klasy, przez rok zadnych problemow nie bylo, teraz tez i syn jest na
      szkolnostolowkowej diecie, i na razie nic sie nie dzieje.
      Moje dzieci wiedza czego im jesc nie wolno i po czym zle sie czuja, powiedzialam to wychowawczyniom, i
      nie zmuszaja moich dzieci do jedzenia.
      w przypadku ciezkich alergii nie pozostaje nic innego, jak nie zapisywac dzieci na obiad...

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka