Pali papierosy

03.12.06, 10:18
Czego ja się doczekałam!!!!Moja 13 letnia córka pali papierosy!!!Jestem tego
pewna!!!!!!!!!!!!!!!Otóż ostatnio brałam do prania wszystkie ciuchy Pauli i
kilka bluz śmierdziało samym dymem od papierosa..........Spytałam Paulę czy
pali papierosy ona powiedziala że nie a te ciuchy tak śmierdzą bo w toalecie
szkolnej dziewczyny ze starszych klas palą i wtedy ubrania przesiąkają
dymem...Uwierzyłam ale jestem czujna....No i zauważyłam że Paula ciągle żuje
gumy do żucia non stop jak przychodzi ze szkoły,nosi dezodorant.Kiedyś
kieszonkowe wystarczało jej na cały miesiąc a teraz co 2 tygodnie prosi o
kasę bo ciagle na coś wydaje mówiąc że na gazety i przybory szkolne ale aż
nie chce mi się wierzyć bo zawsze prosiła bym ja jej kupowała takie
rzeczy.Próbowalam z nią rozmawiać ale ona uważa i zarzeka się że nie
pali,przysięga że to jej koleżanki palą a nie ona.Nie wiem co mam robić.Mąż
przyjeżdża z delegacji do domu za tydzień chyba mu o tym powiem on zawsze ma
wplyw na Paulę.Narazie dalam jej karę że komputer tylko służy do nauki a do
innych rzeczy ma zakaz.Poweiedzcie co byście zrobiły na moim miejscu??
    • wieczna-gosia Re: Pali papierosy 03.12.06, 12:48
      Narazie dalam jej karę że komputer tylko służy do nauki a do
      > innych rzeczy ma zakaz.Poweiedzcie co byście zrobiły na moim miejscu??

      ale za co dalas jej kare? za to ze TY sadzisz ze ona pali a ona mowi ze nie pali?

      jej slowo przeciwko twojemu?

      niewiele mozesz zrobic. Mozesz zahaczac o temat papierosow, nie w zwiazku z nia
      tylko tak ogolnie. MOzesz mowic o nalogu, ze to swego rodzaju choroba. Mowic o
      swoich odczuciach wzgledem papierosow. I tyle. Jak dziecko chce palic- bedzie
      palic. My mozemy tylko probowac wplynac na to by nie chcialo.
      • nioma Re: Pali papierosy 03.12.06, 19:42
        na twoimmiejscu przypomnialabym sobie jak chodzilas do szkoly
        pamietasz jak w kiblach smierdzialo?
        nie ma sily zeby nie przesiaknac
        jak nie masz dowodow to tylko popsujesz sobie uklady z corka takimi oskarzeniami
        dziewczyna w koncu ztwierdzi ze moze zaczac palic bo co to za roznicy skoro ty
        i tak juz ja osadzilas?
        wydaje mi sie ze trzeba podejsc do tego mniej nerwowo
        poobserwowac dluzszy czas i nie wyciagac pochopnych wnioskow
        • sir.vimes Re: Pali papierosy 03.12.06, 20:23
          > dziewczyna w koncu ztwierdzi ze moze zaczac palic bo co to za roznicy skoro ty
          > i tak juz ja osadzilas?

          Dokładnie tak moja teściowa zaczęła palić - po roku awantur za papierosy, mimo,
          ze nie paliła (przesiadywała w kawiarenkach z palącymi koleżankami) zaczęła
          palić i już jakieś 35 lat pali.
          • ibulka Re: Pali papierosy 03.12.06, 23:54
            Kochana!
            Piętnastolatka z mojej rodziny śmierdzi dymem od papierosów, bo myjąc ręce w
            szkolnym sraczu przesiąka oparami ;]
            Koleżanki z 1 i 2 klasy gimnazjum ćmią peta za petam w kabinach, a potem pół
            szkoły cuchnie tanim tytoniem ;]
            I ona NIE PALI - a ile rozmów było, już nawet dyrektorka chciała kamery w
            sraczykach instalować, żeby przyłapać... ;]

            I przyłapali - nie te, co śmierdziały, ale te, co śmierdziały i oprócz tego
            zaśmierdywały inne panienki ;]

            Pogadaj jeszcze raz z córą, wytłumacz, że fajki to większy szajs niż
            przeżuwanie gówna, albo poszukaj w necie fotek z sekcji zwłok palacza ;D [nie
            no, to już może zdeczka zbyt brutalne, ale warto znaleźć takie plakaty
            reklamujące Dzień Bez Tytoniu, gdzie pokazana jest tętnica z
            cholesterolem 'wyciśniętym', płuca i wylew mózgu ;] U Piętnastolatki wiszą
            takie plakaty na korytarzu szkolnym, może poproszę żeby cyknęła fotki to wkleję
            link ;]]
    • hankam Re: Pali papierosy 04.12.06, 00:43
      A ty palisz? Bo jesli nie palisz, to masz spore szanse, ze corka tez nie
      bedzie, chociaz moze robic rozne proby i przechodzic rozne etapy z paleniem
      zwiazane.
Pełna wersja