Dodaj do ulubionych

Pomocy dla mamy 2 tyg, maluszka

06.05.03, 14:54
Jemu czesto boli brzuszek, i wtedy on chce byc przy piersi bez przerwy. A ja
nie wiem czy mam go karmic czy raczej nie, jak mu pomoc by odeszly gazy. Jak
uspic?? Jestem wykaczona, juz nie wiem od czego to, czy ja cos jem co mu
szkodzi?? A co mozna jesc co na pewno nie zaszkodzi??

Julia
Obserwuj wątek
    • pieskuba Re: Pomocy dla mamy 2 tyg, maluszka 06.05.03, 15:17
      Spróbuj bardzo lekkiej diety - wyłącz wszystko co mleczne, nawet nie tykaj
      ciemnego pieczywa, wszelkich rzeczy ciężkostrawnych. Ja przez jakiś czas jadłam
      właściwie tylko kurczaka z wody, jajka, marchew, ziemniaki, buraczki, jabłka i
      takie tam. Nic smażonego. Aha, z mleka to tylko jogurt naturalny i masło ale
      tego nie potrafiłam sobie odmówić. Można pić napar z kopru włoskiego,
      paskudztwo, ale da się przywyknąć. Dużo wody mineralnej - niegazowanej, nie
      wolno nic gazowanego!!!

      Dawać ssać ile chce, ale jeśli ssie przez krótką chwilkę, odrywa się i
      wrzeszczy to nie w karmieniu jest problem.

      Dzidziusiowi trzeba masować brzuszek w kierunku zgodnym z ruchem wskazówek
      zegara, najlepiej od czasu do czasu kapnąć tam trochę oliwki. Kłaśc go sobie na
      brzuchu i masować plecki.
      Można jeszcze położyć na brzuszku okład z ciepłej pieluszki.
      Jeśli wygląda na to, że nie może sobie dać rady z kupką i stąd ten ryk, to cuda
      działa czopek glicerynowy. Jeśli jest za duży to trzeba przeciąć, ale wtedy ma
      ostre krawędzie i trzeba go włożyć do foliowej torebki i pod ciepłą wodą
      uformować jak nalezy.

      Jak skończy miesiąc i dalej ryczy, to należy się udać do apteki na nabyć
      preparat na kolkę. Mojemu Mikowi pomagał Bobotic, ale są i inne. Gripe water
      można sobie w buty włożyć.

      Może ryczeć, bo mu za gorąco - to się sprawdza na karku. Jeśli jest ciepły i
      suchy to w porządku, jeśli spocony to rozebrać, jeśli chłodny to ubrać.

      Jeśli misię coś przypomni, to się odezwę, zawsze możesz napisać na
      pieskuba@gazeta.pl, jestem ciężko doświadczoną matką dwojga dzieci.

      Nie martw się,
      pieskuba


      "A idiotom zimno..."
      [Lech Janerka]
      • Gość: brenda Re: Pomocy dla mamy 2 tyg, maluszka IP: *.de.ibm.com 06.05.03, 15:44
        Dodam jeszcze - żadnych cytrusów, pomidorków, ogórków, nic ostro
        przyprawionego, na wszelkie mleczne pokarmy trzeba bardzo uważać, jajka tez
        moga uczulać... Praktycznie zostaje ci chleb z wodą. Musisz obserwować, czy
        dzieje się tak przy każdym karmieniu, czy w związku z czymś co ty zjadłaś. Może
        być też i tak, że dziecko nieprawidłowo ssie, łapczywie, nałyka się powietrza i
        stąd bóle brzuszka. Na szczęście dla mnie jak moja była mała, to panowała moda
        na kładzenie na brzuchu i broblemów gastrycznych moje dziecko nie miało w ogóle
        (no ze 2 razy, jak mamusia sobie przegryzła grejfruta).
      • ariana_ Re: Pomocy dla mamy 2 tyg, maluszka 06.05.03, 18:35
        A mojej córeczce właśnie bardzo pomogła Gripe Water. I
        nie czekałam aż skończy miesiąc ( chociaż tak jest
        napisane na ulotce) , tylko zaczęłam jej podawać od 3
        tyg., bo miała straszne kolki. 1 ml , potem 2 ml przed
        każdym karmieniem i pomogło. Uważam ,że woda koperkowa
        jest lepsza od herbatki , bo tu jest bardziej
        skondensowany ten wywar z kopru.
    • Gość: Iza Re: Pomocy dla mamy 2 tyg, maluszka IP: *.introl.pl 06.05.03, 15:56
      Możesz jeść: pieczywo zwykłe, gotowane mięso z kurczaka, jabłka gotowane,
      ziemniaki, jeśli mały nie ma skazy białkowej (najczęściej dodatkowo objawia
      się to wysypką na twarzy - policzkach - i na ciałku) to także nabiał: twaróg,
      jogurt itd. Możesz na początku wyeliminować nabiał, a potem stopniowo
      wprowadzać i obserwować. Pij dużo wody niegazowanej lub soku jabłkowego (ja
      lubiłam też porzeczkowy)

      Na pewno nie jedz: strączkowych warzyw, nic pieczonego i smażonego, nie pij
      napojów gazowanych, ani soków z owoców cytrusowych, odpada kapusta, ogórki i
      wszystko ciężkostrawne.

      Jadłospis brzmi może dość rygorystycznie, ale pomaga. Pociechą jest to, że
      kolki mijają i w okolicy 3-4 miesiąca będziesz mogła rozszerzyć swoją dietę.

      Może mały nieprawidłowo łapie cycusia i łyka dużo powietrza, sprawdź czy łapie
      całego sutka (otoczka w buzi) i czy połyka pokarm. Czasem mały ssie, ale zbyt
      płytko i mleczko nie leci tak jak trzeba. Spróbuj karmić na leżąco, u mnie
      mleko w pozycji siedzącej bardzo szybko leciało i mała nie nadążała z
      łykaniem, pomogło karmienie na leżąco.

      Co jeszcze? Pomagało noszenie na rękach, maluch na brzuszku, kołysany, leżąc
      na Twoim bądź taty przedramieniu. Jak mi się jeszcze coś przypomni napiszę.
      Pozdrawiam
    • yula Re: Pomocy dla mamy 2 tyg, maluszka 06.05.03, 16:13
      dzieki wszystkim za rady, napewno wyprobuje. Na brzuchu nie moge sobie jeszcze
      go klasc bo mialam cesarke i brzuch mnie jeszcze boli.

      Julia
      • bluetab70 Re: Pomocy dla mamy 2 tyg, maluszka 06.05.03, 19:09
        możesz maluszka kłaść na brzuszku na własnym przedramieniu, podtrzymując
        główkę dłonią: pozycja dla dzidziusia wygodna, a i przynosi ulgę w kolkach.
        w aptece możesz kupić saszetki Plantex( herbatka z kopru włoskiego) - są
        przyjemne w smaku - można dawać po ukończeniu przez dziecko 1 mies. Możesz też
        odciągnąć trochę pokarmu do butelki, dosypać np. 1/3 saszetki plantexu do
        mleka i podać małemu - najczęściej pomaga ( na moją 5-letnią dziś Julkę zawsze
        działało!).
        Możesz sama popijać napar z kopru włoskiego- przedostanie się do pokarmu, a
        skutek j.w.
        No i oczywiście ćwicz z nim "rowerek": dzidziuś na pleckach, ty jego nóżkami
        robisz delikatne "rowerki" - to ćwiczenie pobudza perystaltykę jelit, powinno
        ulżyć przy kolkach smile

        Pozdr. i głowa do góry
      • Gość: Iza Re: Pomocy dla mamy 2 tyg, maluszka IP: *.introl.pl 08.05.03, 14:25
        Może trochę źle napisałam, maluch na brzuszku, tzn. buzią w dół i położony na
        przedramieniu, dłoń podtrzymuje główkę, nóżki luźno zwisają. Mojej małej
        pomagało to.
    • Gość: isma Re: Pomocy dla mamy 2 tyg, maluszka IP: *.krakow.cvx.ppp.tpnet.pl 06.05.03, 21:55
      Jula, co do soków, to warto sie przyjrzec recepturom - jesli sa np. slodzone
      aspartamem, to odstawic. Ja zaczynalam od domowego kompotu z czarnych porzeczek
      i jablek - jakos do sklepowych sokow nie mialam zaufania. Mieso duszone na
      parze, wlasciwie na poczatku tylko indyk, krolik, kurczak. Zadnych rosolow. Do
      dzis (9 miesiecy) zero mleka. Ryz, kasza kukurydziana (chrupki bez dodatkow).
      Zwykla herbatka ekspresowa z kopru, ale nie dluzej niz trzy tygodnie.
      Jesli karmisz piersia po cesarce, to mozliwe, ze maly ssie w nieprawidlowej
      pozycji i lyka powietrze. Trzeba pilnowac odbijania.
      No, a z cudownych sposobow na kolke - chyba jednak osobnicza - mojej corki, to
      obserwacja z moich objec pracujacej pralki smile
      • Gość: Pretty Re: Pomocy dla mamy 2 tyg, maluszka IP: *.gorzow.cvx.ppp.tpnet.pl 12.05.03, 21:27
        Gość portalu: isma napisał(a):

        > Jula, co do soków, to warto sie przyjrzec recepturom - jesli sa np. slodzone
        > aspartamem, to odstawic.
        Dlaczego jak z aspartamem, to odstawić? Moja mała ma 3 m-ce i właśnie chcąc
        ograniczyć liczbę kalorii zaczęłam słodzić herbatę słodzikiem. może zaszkodzić
        w jakiś sposób?
    • yula Re: Pomocy dla mamy 2 tyg, maluszka 08.05.03, 14:14
      mam kolejne pytanie, jak on w koncu zasnie, to potrafi dlugo spac, i nie wiem
      czy mam go budzic, czy czekac az sam sie obudzi?? w szpitalu mi mowili ze nie
      przerwa miedzy karmieniami nie powinna trwac dluzej niz 4 godziny, czsem
      potrafi spac dluzej.

      Julia, i Maksimilian
      • Gość: Iza Re: Pomocy dla mamy 2 tyg, maluszka IP: *.introl.pl 08.05.03, 14:37
        Jeśli karmisz na żądanie, a maluch prawidłowo przybiera, to niech sobie pośpi,
        głód go obudzi. Natomiast jeśli maluszek słabo przybiera, wybudzałabym, nawet
        na zasadzie karmienia przez sen. Niektóre maluszki są śpioszki i tuż po
        złapaniu cycusia zasypiają nie zdążywszy się najeść. Wtedy trzeba maluszka
        delikatnie wybudzić, np. głaszcząc po nosku, lub ruszając cycusiem. Jak znowu
        od razu zaśnie - powtorzyć wybudzanie. Ale to wszystko w momencie gdy
        przyrosty wagi są małe.

        Ja miałam taki problem, że lekarz stwierdził iż za często karmię moją 10
        dniową córeczkę... i tu była męka 14 dni ograniczania częstotliwości karmienia
        wg zaleceń (szkoda gadać, bo jeszcze się wkurzam, że byłam tak naiwna i
        posłuchałam), a po tych dwóch tygodniach gdy mała bardzo mało przybrała
        (150g / 2 tygodnie) dostałam zalecenie od tej samej lekarki dokarmiania butlą
        (bo podobno mam za mało pokarmu). Zmieniłam lekarza i właśnie według zaleceń
        pani doktor z poradni laktacyjnej wybudzałam córeczkę co 30-40 minut na
        cycusianie, aby więcej przybrała i laktacja wróciła na właściwe tory. Trwało
        to 5 dni. Mała przybrała w ciągu tych 5 dni 250g! Potem już karmiłam ją na
        żądanie, a czasem spała około 3 godzin, nie cycusiając, tyle, że prawidłowo
        przybierała na wadze.
      • pieskuba Re: Pomocy dla mamy 2 tyg, maluszka 08.05.03, 14:41
        yula napisała:

        > mam kolejne pytanie, jak on w koncu zasnie, to potrafi dlugo spac, i nie wiem
        > czy mam go budzic, czy czekac az sam sie obudzi??

        Daj mu spokojnie spać, sam się obudzi, jak będzie głodny. Jak go będziesz
        budzić, żeby nakarmić "na siłę" to takie karmienie będzie do kitu, będzie senny
        i nie będzie chciał ssać. Dziecko nie wie, że właśnie minęły 4 godziny i należy
        znów jeść, bo tak kazali w szpitalu. Sen też jest bardzo ważny. Poza tym zawsze
        możesz sprawdzić, jak przybiera na wadze. Jeśli po paru tygodniach wszystko
        jest OK, to dzidziuś tak ma i już.

        pieskuba
    • orka Re: Pomocy dla mamy 2 tyg, maluszka 08.05.03, 14:39
      Oprócz wszytkich zalecen czego unikac, o których napisały dziewczyny, ja
      dorzucę dwie dodatkowe rady:

      Sprowadz sobie z Niemiec takie specjalne krople na kolke niemowlęcą ( preparat
      w Polsce nie znany). Występuje on w aptekach w dwóch wersjach - SAB SIMPLEX,
      albo LEFAX. Srodek aktywny jest w obu przypadkach ten sam. Daje się małą małą
      łyżeczkę ( nie taka klasyczna małą łyżeczkę, tylko taką do filizanki expresso)
      przed kazdym cycusiem. Środek powoduje fizyczne ( to jest ta rewelacja!, bo
      nie działa chemią) pozbycie się piany z żołądka dziecka, więc nie dochodzi do
      powstania gazów. Nie wchłania się, no i jest super!Kolka zniknęła po 4 dniach
      stosowania.

      W momentach duzego ataku. Połóz dziecko na swoim łóżku. Załacz suszarke i z
      dużej odległości ( ok 1 m nad dzieckiem) ruchem wahadłowym ogrzewaj brzuszek
      dziecka. Po 2 min przerwa , pomasuj troszkę w kierunku zgodnym z zegarem i
      znów 2 min suszarki itd. Po 10 min mojej Basi pomagało.

      Pozdro
    • Gość: mumin_ek Re: Pomocy dla mamy 2 tyg, maluszka IP: *.crowley.pl 09.05.03, 22:09
      Hej,

      Przede wszystkim nie martw sie, to przejdzie, a duzo zalezy od Twojego
      nastawienia. Postaraj sie zorganizowac dzien tak, zebys miala tylko dla siebie
      choc troche czasu.

      Jesli chodzi o kolki, bo to pewnie klasyczne kolki, mojej Kruszynce nic nie
      pomagalo poza gripe water. Ja bylam na drakonskiej diecie przez pierwsze 3 m-
      ce. W drastycznych sytuacjach (2 razy) i bardzo ostroznie robilam mu kompresy
      na brzuszek: kropla-dwie spirytusu 70proc na wacik, na to folia, na folie
      ciepla pielucha. I tak trzymac troche.

      Pamietaj, ze Twoje samopoczucie ma ogromny wplyw na Maluszka.
      Odezwij sie, jak postepy w walce z kolka.
      3mam kciuki,
      mumin
      • Gość: Maryla Re: Pomocy dla mamy 2 tyg, maluszka IP: *.opole.sdi.tpnet.pl 09.05.03, 22:58
        Na kolke tylko cieplutka pielucha i masowanie brzuszka, za moich czasów
        nie wiem jak teraz,słodzenie glukozą a nie cukremsmile
        Co do jedzenia i spania, nie budziłabym za nic!!!! Moja córka jadła dzien i
        noc co dwie godziny,wiec jestem zdecydowana przeciwniczka budzenia. Jesli
        prawidłowo przybiera na wadze , to powinnas byc szczesliwa ze masz
        tak "wyrozumiałe" dziecko i daje Ci "czas wolny" smile))
        Oby tak dalej,czego Ci zycze.
        Maryla
        • Gość: halina Re: Pomocy dla mamy 2 tyg, maluszka IP: *.cpe.net.cable.rogers.com 12.05.03, 18:37
          Yula,
          pamitaj, ze twoje mleko sie teraz stabilizuje (przez ok.pierwsze 6 tyg.) i nie
          dawaj zadnych butelek, bo sie dziecku "pomiesza". Jak masz dac jakas herbatke
          to najlepiej lyzeczka. To wszystko przechodzi i bedzie dobrze, zobaczysz.
          Uwazaj tylko zeby przybieral na wadze, jak ladnie rosnie to go nie budz, ale
          jak slaba dzidzia, to musisz budzic.
          Wiem, ze dziewczyny mnie zakrzycza, ale z dieta tez bym nie przesadzala. Ja
          jadlam prawie wszystko - unikalam tylko rzeczy naprawde gazopednych typu
          kapusta, buraczki itp. Moja kolezanka miala dziecko o miesiac mlodsze i
          siedziala prawie "na chlebie i wodzie", a dziecko wylo z powodu kolek. Chyba
          to mleczko miala za chude i dzieciak sie nie najadal (moja teoria smile.
          Stwierdzilysmy, ze i tak dieta nie pomaga, wiec zaczela rozszerzac swoje menu.
          Zgadnijcie co, nastepnego dnia kolki zaczely sie zmniejszac i po paru dniach
          maly przestal plakac (mial wtedy 8 tyg.). Wiec moze nie nalezy przesadzac z
          eliminowaniem wszystkiego "co mogloby...". Powodzenia i zdrowia dla Was obojga.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka