mag-ia1 19.03.07, 09:24 ma 12lat, nigdy jeszcze nie wyjeżdżał na wakacje z dziećmi i w dalszym ciągu nie chce, czy mimo jego oporu zapisać go i posłać,czy poczekać aż sam dojrzeje do takiej decyzji Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
verdana Re: mój syn nie chce jechać na oboz letni 19.03.07, 09:50 Zależy na czym Ci zależy. Na dwutygodniowym spokoju i odpoczynku od dziecka? To mozesz spróbować. Na wypoczynku i przyjemności dziecka - to zaczekaj. Dla mnie obóz był horrorem, zawsze. Moje dzieci obozy uwielbiają. Odpowiedz Link Zgłoś
mag-ia1 Re: mój syn nie chce jechać na oboz letni 19.03.07, 10:50 zależy mi na tym,żeby dziecko spędziło część wakacji w gronie rowieśników, a nie jak co roku z mamą i tatą. Przez chwilę miałam wrażenie,że moj syn nawet miałby ochotę pojechać, ale im częściej z nim rozmawiamy o tym wyjeżdzie tym jego nie jest bardziej zdecydowane. Może dając mu wybór chcesz,czy nie wysyłamy mu jakiś komunkikat, ktory powoduje u niego niechęć do wyjazdu Odpowiedz Link Zgłoś
judytak Re: mój syn nie chce jechać na oboz letni 19.03.07, 11:20 dać mu konkretną, pozytywną propozycję w stylu "zobacz, taki fajny obóz dal ciebie znalazłam, tam będzie tak i tak, chciałabym, żebyś pojechał" jego pytań (co będzie, jak będzie, a co jeśli, itp.) nie traktować, jako wątpliwości, tylko jako zbieranie informacji oczywiście nie wysyłać w razie zdecydowanego protestu, ale wachania typu "a może, a może nie" składać na karb braku doświadczeń, nie ignorować, ale też nie traktować śmiertelnie poważnie on pewnie i chętnie by spróbował, ale nie chce się sam na to decydować, żeby w razie niepowodzenia mieć furtkę "to nie ja chciałem" taka startegia dla zachowania dobrego samopoczucia ;o) pozdrawiam Judyta Odpowiedz Link Zgłoś
kszynka Re: mój syn nie chce jechać na oboz letni 21.03.07, 19:02 judytak napisała: > dać mu konkretną, pozytywną propozycję w stylu "zobacz, taki fajny obóz dal > ciebie znalazłam, tam będzie tak i tak, chciałabym, żebyś pojechał" > jego pytań (co będzie, jak będzie, a co jeśli, itp.) nie traktować, jako > wątpliwości, tylko jako zbieranie informacji > oczywiście nie wysyłać w razie zdecydowanego protestu, ale wachania typu "a > może, a może nie" składać na karb braku doświadczeń, nie ignorować, ale też nie > > traktować śmiertelnie poważnie > > on pewnie i chętnie by spróbował, ale nie chce się sam na to decydować, żeby w > razie niepowodzenia mieć furtkę "to nie ja chciałem" > taka startegia dla zachowania dobrego samopoczucia ;o) bardzo rozsądne podejście Odpowiedz Link Zgłoś
zarembski Re: mój syn nie chce jechać na oboz letni 21.03.07, 20:41 kszynka napisał: > > on pewnie i chętnie by spróbował, ale nie chce się sam na to decydować, ż > eby w > > razie niepowodzenia mieć furtkę "to nie ja chciałem" > > taka startegia dla zachowania dobrego samopoczucia ;o) > > bardzo rozsądne podejście Dokładnie! Czasami trzeba pomóc dziecku, które ma w sobie "strach przed nieznanym". Potem będzie dziękowało. Odpowiedz Link Zgłoś
lucusia3 Re: mój syn nie chce jechać na oboz letni 22.03.07, 11:33 A może porozmawiać z synem czego się obawia. Pytanie na ile to ty mu wkładasz do głowy, to co powinien myśleć. Nie wiem jakie masz z nim stosunki, czy on Ci mówi, to co czuje, czy stara się nie urazić mamy, która "tak się starała". A może niech sobie poszuka takiego obozu, na który ON będzie miał ochotę jechać, a nie "popatrz, jaki fajny obóz ci znalazłam" .Mam syna w tym samym wieku i to on decyduje jaki obóz odwiedzi latem - rycerski, naukowy, przetwania. Ja tylko wyznaczam granicę cenową. Mam wrażenie, że mamy mają skłonność raczej do mówienia (przekonywania, tłumaczenia, namawiania), niż do słuchania własnych dzieci i urządzania im życia w "fajny", swoim zdaniem, sposób. Odpowiedz Link Zgłoś
atari800xl Re: mój syn nie chce jechać na oboz letni 26.03.07, 08:38 ta..i prosic i przekonywac. im wiecej takiego czegos tym dzieciak bardziej bedzie si eopieral, bo ma wrazenie, ze cos chcemy mu wcisnac, a sami i tak nie wiemy czy bedzie fajnie. jezeli go postawisz przed faktem dokonanym to bedzie wiedzial, ze na pewno jsetes pewna tego obozu i ze wiesz, ze bedzie tam bezpieczny. poza tym o ile zrobi tragedie w domu to na dworcu lub przed autobusem bedzie mu juz glupio. > kszynka napisał: > > > > > on pewnie i chętnie by spróbował, ale nie chce się sam na to decydo > wać, ż > > eby w > > > razie niepowodzenia mieć furtkę "to nie ja chciałem" > > > taka startegia dla zachowania dobrego samopoczucia ;o) > > > > bardzo rozsądne podejście > > Dokładnie! Czasami trzeba pomóc dziecku, które ma w sobie "strach przed > nieznanym". Potem będzie dziękowało. > Odpowiedz Link Zgłoś
regata7 Re: mój syn nie chce jechać na oboz letni 19.03.07, 11:25 mój syn z "obcymi" dziećmi też nie chciał jeździć - czyli jakieś kolonie, obozy z pracy czy biur turystycznych nie wchodziły w rachubę. Wakacje tylko z nami. Pierwszym wyjazdem bez rodziców była zielona szkoła w drugiej klasie. Syn od zerówki trenuje karate - i kiedy w klubie okazało się, że jego najlepsi koledzy jadą na obóz, to też poprosił o zapisanie - a po "zielonej szkole" i my i on wiedzieliśmy, że sobie poradzi. Pojechał i teraz chce jeździć zawsze i latem i zimą - ale tylko z klubu (mimo, że nie wszystko mu tam odpowiada, to przebywanie z kolegami jest ważniejsze . Teraz rozważa jeszcze obóz harcerski ze "swoją" drużyną. Teraz na 12 lat. Nie zmuszamy go, sam dojrzewa do swoich decyzji. Może właśnie wyjazd z kolegą byłby do zaakceptowania dla Twojego syna? Odpowiedz Link Zgłoś
nie_zapomnij Re: mój syn nie chce jechać na oboz letni 21.03.07, 23:14 Istotne jest to, dlaczego Twój syn nie chce jechać na taki obóz. Jeśli wiesz, napisz, co mówi, a jeśli nie wiesz, koniecznie się dowiedz Druga kwestia, czy ma dobre kontakty z rówieśnikami w szkole na codzień? Czy lubi towarzystwo innych dzieci i jak spędza z nimi czas? Generalnie - sądzę, że na pewno nie zmuszać, a dawanie możliwości wyboru jest właśnie najlepszym trybem postępowania, jaki można wybrać: Pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
fundakk Re: mój syn nie chce jechać na oboz letni 22.03.07, 14:26 Skoro mówisz że im częściej rozmawiacie, tym jest mniej zdecydowany, to może spróbuj powiedzieć mu że przemyślałaś i że lepiej by nie jechał. Spróbuj ze dwa razy do niego zagadnąć w tym stylu. Jeżeli zobaczysz że bardziej jest skłonny jechać to znasz drogę jak go przekonać do wyjazdu. Zakazany owoc bardziej kusi. Ale nie myślę że nie należy tego robić w sposób zdecydowany "nie pojedziesz" tylko walcz z nim jego własną bronią, wachaj się bardziej w kierunku nie. Według mnie najpierw należałoby tak spróbować. Jeżeli jednak nie zadziała taki sposób, to najlepszym wyjściem jest rozwiązanie judytak. Jest to konkretna propozycja, typowo zachęcająca. Odpowiedz Link Zgłoś
be_lata1 Re: mój syn nie chce jechać na oboz letni 22.03.07, 14:55 Czy nie byłoby dobrze zapytać dlaczego? Może nie chce jechać sam. Wolałby pojechać z jakimś kolegą? Ja też mam syna, który nie lubi nigdzie jeździć jeżeli nikogo nie zna. Odpowiedz Link Zgłoś
jovanka5 Re: mój syn nie chce jechać na oboz letni 19.03.07, 11:18 A może byłaby dobra taka formuła, gdzie obóz/kolonie sa połaczone z wczasami rodzinnymi. Dziecko może wtedy spędzac czas z rówiesnikami uczestnicząc w zajęciach kolonijnych, wycieczkach itp. a rodzice (babcie) sa "na wszelki wypadek". Wtedy oswoi się z życiem kolonijnym i może w następnym roku juz pojedzie sam Odpowiedz Link Zgłoś
regata7 Re: mój syn nie chce jechać na oboz letni 19.03.07, 11:34 to jest dość fajna forma dla dzieci, które bardzo się boją samodzielności, dla najmłodszych, dla rodziców bo "dopilnują", ale straszna dla pozostałych dzieci, do których nikt nie przyjdzie poukładać na półkach, uprać majtki, nie przyniesie łakoci, nie da buziaka na dobranoc. Jedne dzieci czują się lepsze, inne gorsze - opuszczone (tego uczucia nie ma, kiedy wszystkie dzieci są bez opiekunów). W klubie, gdzie ćwiczy mój syn też niektórzy rodzice tak robili i były duże problemy, pozostali rodzice protestowali. Teraz robiony jest jeden wybrany turnus, na który mogą jechać opiekunowie, a pozostali rodzice mają tę świadomość i najczęściej zapisują na inne turnusy albo umawiają się na wspólną opiekę jednej "cioci". Odpowiedz Link Zgłoś
lika13 Re: mój syn nie chce jechać na oboz letni 19.03.07, 13:00 Z moim było dokładnie tak samo jak z Regatowym Sam nie bardzo,ale z klubu pojechał jak miał 8lat pierwszy raz. Potem były kolonie szkolne też gdzie wiadomo,ze dzieciaki sie znają ,bo z jednej szkoły są. Moze takich form poszukaj ,żeby kogoś znał. A moze zwyczajnie da sie umówić z dwoma trzema kolegami i wysłać dzieciaki razem na obóz jakiś? Czasem to nawet ze szkoły angielskiego sa organizowane wyjazdy Odpowiedz Link Zgłoś
megan26 Re: mój syn nie chce jechać na oboz letni 19.03.07, 13:06 ja też nigdy nie byłam na rzadnym obozie czy koloni pamietam jak raz pojechałam na zieloną szkołe miałam może z 13 lat po tygodniu dziadek odebrał mnie z tamtąd zapłakaną, myslę że skoro nie chce jechać to po co zmuszać Odpowiedz Link Zgłoś
maadzik3 Re: mój syn nie chce jechać na oboz letni 19.03.07, 20:27 Zdecydowanie poczekać. M. Odpowiedz Link Zgłoś
jola_ep Re: mój syn nie chce jechać na oboz letni 19.03.07, 21:47 > ma 12lat, nigdy jeszcze nie wyjeżdżał na wakacje z dziećmi i w dalszym ciągu > nie chce, czy mimo jego oporu zapisać go i posłać,czy poczekać aż sam dojrzeje > do takiej decyzji Poczekać. Ja jeździłam na kolonie w wieku 11 lat - koszmar. Dwa lata później był obóz harcerski z koleżankami z klasy i było fantastycznie. Moja córa ma prawie 12 lat i jedzie na obóz z aikdo: będą jej ulubione koleżanki, opiekunowie też są dobrze znani Rok wcześniej nie chciała jechać. Pozdrawiam Jola Odpowiedz Link Zgłoś
sylwia06_73 Re: mój syn nie chce jechać na oboz letni 19.03.07, 23:08 Moj syn ma prawie 13 lat i tez nie chce jechac.Woli siewloczyc Tirem z moim mezem po Europie Odpowiedz Link Zgłoś
ryza_malpa1 Re: mój syn nie chce jechać na oboz letni 21.03.07, 22:08 Tez bym wolała Odpowiedz Link Zgłoś
agnieszka_azj Re: mój syn nie chce jechać na oboz letni 20.03.07, 00:11 Jako dziecko bardzo źle się czułam na koloniach z pracy rodziców, gdzie nikogo nie znałam. Na obozach harcerskich i żeglarskich z ludźmi, których świetnie znałam z pracy w ciągu roku, odnajdywałam się znakomicie. Moje córki na razie jeździły na obozy harcerskie z własną druzyną. Ania była raz na obozie narciarski organizowanym przez firmę i, mimo że były tam z nią znajome dziewczynki, nie chciała jechać więcej. Czy Twój syn ma mozliwość takiego wyjazdu, który jest naturalną konsekwencją zajęć w ciągu roku (obóz sportowy, harcerski itp.) czy proponujesz mu wyjazd "w ciemno" z obcymi dziećmi i kadrą ? W tym drugim przypadku też bym nie chciała, Odpowiedz Link Zgłoś
mag-ia1 Re: mój syn nie chce jechać na oboz letni 20.03.07, 09:48 obóz jest organizowany przez szkołę tenisową do której syn uczęszcza więc zna trenera i dzieci z którymi gra , poki co nie wiemy ,ktore dzieci jadą i chyba to stanowi dla niego największy problem, bo wczoraj po kolejnej rozmowie powiedział,że on wie /nie wiem skąd/,że takie wyjazdy są fajne,"bo są koledzy",ale byłoby super gdyby mógł pojechać z kimś z klasy. Odpowiedz Link Zgłoś
lolek_do_kfadratu Re: mój syn nie chce jechać na oboz letni 22.03.07, 17:01 Czemu nie chcesz szczerze napisac ze synek ma 12 lat i waży 90 kg? Odpowiedz Link Zgłoś
washoe Re: mój syn nie chce jechać na oboz letni 27.03.07, 02:25 Moim zdaniem powinnaś poczekać aż syn sam wyrazi chęć uczestniczenia (jeżeli usłyszy od kolegów, że jest fajnie sam będzie chciał pojechać). Nie warto naciskać bo tylko można zrazić. Może syn woli jeszcze spędzać wakacje z Wami, a może np. boi się trenera (od razu przypomina mi się głośna sprawa trenera tenisa ze znanej warszawskiej sportowej szkoły, który okazał się pedofilem). Moja druga połówka miała właśnie nadopiekuńczą mamusię, która wszystko chciała mu organizować, chciała być przyjacielem na dobre i na złe (on nie chciał się przeciwstawiać bo wiedział jakie to dla niej ważne). Teraz chodzi na terapię, żeby pozbyć się niechęci i wrogości wobec własnych rodziców!!! Pomyśl też o tym aspekcie, nic na siłę. Pozdrawiam i życzę udanego rozwiązania sprawy. Odpowiedz Link Zgłoś
zecia555 Re: mój syn nie chce jechać na oboz letni 21.03.07, 12:00 Przede wszystkim do niczego go nie zmuszaj - najgorsze co możesz zrobić to sprawić, że dla dziecka stresem stanie się myśl o wakacjach. Porozmawiaj z nim o tym dlaczego nie chce jechać na obóz, ale nie neguj tego co mówi tylko słuchaj uważnie nawet jeśli wydaje Ci się to trochę absurdalne Mojej przyjaciółki córka nie lubiła kolonii i ciągle był ten sam scenariusz. Efekt ostateczny byłtaki, że matka odpuscila - rok poźniej córka pojechała na obóz. Odpowiedz Link Zgłoś
naprawdetrzezwy Broń boże nie wysyłaj go na siłę! 21.03.07, 18:43 Poczekaj aż będzie miał 48 lat i wtedy spróbuj wysłać go z dziecmi. (chyba, że to dziecko jest dzieckiem specjalnej troski - wtedy jedź z nim) Odpowiedz Link Zgłoś
evaww Re: mój syn nie chce jechać na oboz letni 21.03.07, 19:15 Ma do tego prawo.Czy Ty chciałabyś pojechać do sanatorium? Bo ja nie, choć inni to lubią. Często jestem wychowawcą na koloniach i za naprawdę udane uważam te, na których są znane mi dzieci, lub dzieci, których rodziców znam. Wrzucić dziecko w całkiem obcy świat - to ryzyko nawet, gdy jedzie z kolegą. Tym bardziej, że obecnie trudno jest wydalić karnie z kolonii typka, który delikatnie mówiąc nigdy i przez nikogo nie był wychowywany. I Twoje dziecko jest zmuszone do niekoniecznie miłego towarzystwa. Dlatego nie jeżdżę już na obozy "z otwartym naborem". Jako dziecko, w latach 60 jeździlam co roku na kolonie, ale to były naprawdę inne dzieci i inne czasy. Odpowiedz Link Zgłoś
mentice Re: Zapisz na krotszy oboz. 21.03.07, 19:34 Zacznij od krotszego, miniobozu, np. 2-3 dniowego. I sprawdz czy sie lepiej czuje wsrod nieznanych obozowiczow, czy tez woli mic dookola znajome twarze, np. ze szkoly czy podworka. Odpowiedz Link Zgłoś
jvenables14 Hahaha co za koleś.A mleko jeszcze pije z butelki? 21.03.07, 20:20 Z domu czasem sam wychodzi? Hehe pierwszy raz pojechałem na kolonię sam jak miałem 10 lat i nie pamiętam jakiejś traumy. Za to był jeden koles i dziewczyny wiecznie wiszące na komorkach do mamy i placzace na schodach, że chcą do domu. Żenua i tyle. Dwie dziewczyny rzeczywiście wróciły wcześniej, a typek lał autentycznie w łożko, więc siła rzeczy byl raczej na obrzezach grupy. Ale do konca jakoś tam dotrwal. Jeśli twoj syn jest z tego samego typu to ma rację, że nie chce jechac. A z doświadczenia wiem, że prawie na każdej kolonii albo obozie masz takiego delikwenta zaplakanego za mamą hehe Odpowiedz Link Zgłoś
kamila163 Re: Hahaha co za koleś.A mleko jeszcze pije z but 22.03.07, 12:49 Ile masz lat? Sądząc po twojej wypowiedzi mało. Użycie zwrotu "Z doświadczenia" kłóci się z poziomem całej twojej wypowiedzi. Odpowiedz Link Zgłoś
jvenables14 Nic sie nie kłoci półinteligentko, żeby miec dosw 22.03.07, 20:33 iadczenie nie trzeba miec stu lat. Bylem za to na kilku wyjazdach i koloniach, więc wiem co mowie, a ty bredzisz. Odpowiedz Link Zgłoś
fatalna_jendza Re: Nic sie nie kłoci półinteligentko, żeby miec 23.03.07, 16:25 Czyli ze jesteś dzieciakiem. 12 lat to też dzieciak, tak samo, jak 14 czy ile tam masz. Wszystko zależy od charakteru. Odpowiedz Link Zgłoś
jvenables14 Re: Nic sie nie kłoci półinteligentko, żeby miec 23.03.07, 23:09 > Czyli ze jesteś dzieciakiem. 12 lat to też dzieciak, tak samo, jak 14 czy ile I co z tego? Ale nie zachowuje sie jak 5-latek co sie boi na tydzien wyjechac od mamusi. Odpowiedz Link Zgłoś
hollowcat Mądrala się znalazł... 23.03.07, 00:55 14 to liczba lat czy IQ? Tak czy siak zrozum dzieciaku, że ludzie są różni i jednym odpowiada takie spędowisko, a innym nie. Ja nienawidę, jeśli ktokolwiek mówi mi gdzie mam iść i co robić. W wieku 10-ciu lat wolałem wyjazd w Tatry z rodzicami. Obóz to takie zbiorowisko dzieciaków, których rodzice mieli dość i wysłali gdziekolwiek byle się ich pozbyć z domu. Samodzielność czy ćwiczenie charaktetu to bzdura - i tak nie można zrobić nic wiecej niż opiekun pozwoli. Jakakolwiek samodzielność zaczyna się dopiero po 20-tce, człowiek jest samowystarczalny, odpowiedizalny i dorosły i może robić co chce. Wcześniej tego się nie osiągnie można conajwyżej zestresować kogoś przymusowym wywozem na obóz. Odpowiedz Link Zgłoś
jvenables14 Re: Mądrala się znalazł... 23.03.07, 23:12 > 14 to liczba lat czy IQ? IQ podzielone przez 10. Obóz to takie zbiorowisko dzieciaków, których rodzice mieli dość i wysł > ali gdziekolwiek byle się ich pozbyć z domu. Samodzielność czy ćwiczenie charak > tetu to bzdura - i tak nie można zrobić nic wiecej niż opiekun pozwoli Nie wiem czy mieli dosyć, ale wiedz że można zrobić duzo wiecej niż opiekun pozwala. Ale masz rację cioty niech lepiej nie jeżdzą , po co stresowac ich i innych obozowiczów ich widokiem hehe Odpowiedz Link Zgłoś
kleo51 Re: mój syn nie chce jechać na oboz letni 21.03.07, 20:53 proponuję posłać go z kolegą. Łatwiej będzie mu się "oswoić" z nową sytuacją. Na następne będzie już chciał jeździć sam Odpowiedz Link Zgłoś
fifka199 Re: mój syn nie chce jechać na oboz letni 21.03.07, 21:44 Są dzieci które uwielbiają obozy i kolonie, a są takie które ich nienawidzą. I wcale nie jest to wynikiem mazgajstwa. Są dzieci, które nie lubią ograniczeń typu pobudka o 7-mej, wejście do wody tylko na 15 minut, bo następna grupa czeka. A także nie mają ochoty na dyscyplinę. My sami z rodziną wyjeżdżając na wakacje nie lubimy ograniczać się godzinami obiadu i kolacji, dlatego nigdy tego nie zamawiamy. Czytając Twoje posty mam wrażenie, że wciąż rozmawiacie o tym obozie. Ja na pewno nie zmuszałabym dziecka do wyjazdu. Proponuję przedyskutować za i przeciw i dać synowi jakis tydzień do namysłu. I przez ten czas nie wracać do tematu, nie drążyć. A po wszystkim uszanować jego decyzję. To już nie jest mały chłopczyk. Odpowiedz Link Zgłoś
j215 Re: mój syn nie chce jechać na oboz letni 21.03.07, 22:32 Nie wysyłaj na siłę.Słuchaj to co on mówi i czego chce. Odpowiedz Link Zgłoś
palestina1 Dziecki uczy sie samodzielności od małego 22.03.07, 00:37 w tym przypadku lepiej wcześniej niż później,na siłę to możesz zrobić z dziecka wroga. Odpowiedz Link Zgłoś
roztoka Jest coraz więcej złych obozów, gdzie nic 22.03.07, 09:08 się nie dzieje. Często z winy uczestników, czyli rozleniwionej młodzieży, która najchętniej pobyczyła sie na plaży alno poszła do McDonalda lub jakiegoś sklepu. Tacy olewają wszystkie ambitniejsze i ciekawsze propozycje organizatorów. Na sposób spędzania czasu przez starszą młodzież również bardzo wpływa coraz większa popularność pubowsko-kawiarnianego stylu zycia. Moi znajomi, doświadczeni organizatorzy zniechęceni tym totalnym rozleniwieniem rezygnują z pracy z młodzieżą. Również wielu organizatorów nie staje na wysokości zadania i idzie po linii najmniejszego oporu. Tak więc wyjazd na obóz teraz jest wielka loterią. Odpowiedz Link Zgłoś
majaaaaa Jest coraz więcej złych obozów - jaka alternatywa? 22.03.07, 10:32 roztoka napisał: > się nie dzieje. Często z winy uczestników, czyli rozleniwionej młodzieży, > Również wielu organizatorów nie staje na wysokości zadania i idzie po linii > najmniejszego oporu. Tak więc wyjazd na obóz teraz jest wielka loterią. Całkowicie popieram. I zawsze mnie dziwią rady: poczekaj, aż będzie starszy. Tymczasem większy strach wysłać na nieznany obóz nastolatka niż 8-latka. Jakos o malucha niespecjalnie sie boje, nawet jak popłacze i przyjedzie brudny to świat się nie zawali. Dziwie się natomiast mamom, które w dzisiejszych czasach bez mrugnięcia oka puszczają na obóz młodzieżowy dorastającą latorośl z nieznanym towarzystwem i opiekunami, płaca kupe forsy i jeszcze na siłę namawiają dzieciaka. Choć z drugiej strony, jaka jest alternatywa? Jak spędzają wakacje Wasze 13-17 latki? Kiszenie się w dużeym mieście, to też żadna alternatywa, a i regeneracji sił nie służy. Natomiast w przypadku Twojego syna należałoby dociec, jaka jest przyczyna odmowy. Może to po prostu typ spokojnego introwertka, który męczyłby się tam jedynie? A moze kwestia towarzystwa? Dobrani koledzy (wszystko jedno czy wczesniej znani czy nie) to KONIECZNY warunek udanego wyjazdu. Inaczej to wyrzucone pieniądze i niepotrzebny stres. Odpowiedz Link Zgłoś
mary_elx i ma rację 22.03.07, 09:19 Ja jakoś nigdy nie byłem na "obozie" (cóż to za nazwa!!!!!!!) ani na koloniach (karnych?). Nie pociągało mnie życie w kołochozie ani idiotyczne kolonijne zabawy pod nadzorem i bez nadzoru opiekunów. Jakoś mi to w życiu nie zaszkodziło. Zycie towaryszkie w grupie rówiesniczej zacząłem uprawiać pod koniec liceum i na studiach - ale z osobami na odpowiednim poziomie i mających szersze zainteresowania niż tylko nachlanie się wódy (co nie znaczy, że nie oddawałem się w ich towarzystwie tzw. niewyszukanym rozrywkom - takim jak alkohol, substancje odurzające i przygody seksualne). jeżeli chcesz, żeby synuś nauczył się już w tym wieku chlać piwsko i wódę, palić i kraść abo żeby stał się ofiarą rozwydrzonej gównarzerii, jeżeli odmówi udziału w takich zabawach - no to go wyślij na ten "obóz". jeżeli zrobisz to jednak wbrew jego woli - pamiętaj że synuś może się na tobie zemścić. Odpowiedz Link Zgłoś
hollowcat obozy są bleeee 23.03.07, 00:45 Mi też taki obóz nie przypadł by do gustu. I też życie towarzyskie zacząłem pod koniec liceum i całe studia. Jakoś nic złego ze mnie nie wyrosło i nigdy nie mieszałem się z "motłochem" Rodzicom miałbym bardzo za złe gdyby mnie wysłali na taki kołchoz. sNie wysłali mnie bo we wspomnieniach mają kolonie na które wysyłali ich dziadkowie i mi tego oszczędzili. Odpowiedz Link Zgłoś
titta Re: mój syn nie chce jechać na oboz letni 22.03.07, 09:57 Ja po pierwszym steroryzowaniu przez rodzicow (do dzis sie zastanawiam jak mogli osmioletnie (!),"dzikie", nieumiejace plywac dziecko wyslac samo na oboz zeglarski (!) na dwa tygodnie - koszmar ale o dziwo bez traumy, tylo wstret do wody pozostal jezdzilam bez problemu, gdzie tylko sie dalo. Z moim bratem to juz nie przeszlo. Godzil sie na wyjazd (po stosownej ilosci rykow tylko i wylacznie z dziecmi znajomych (lub ze mna w roli opiekunki). I moze jest to rozwiazanie: wyslac go z kims, kogo juz zna? Odpowiedz Link Zgłoś
mamagda3 Re: mój syn nie chce jechać na oboz letni 22.03.07, 11:38 Mój syn ma lat 13 i za nic nie chce nas opuścić. Nie naciskam tak do bólu, chociaż marzę, żeby troche się usamodzielnił, bo wiem, że na razie jest nieprzejednany i czułby się bardzo nieszczęśliwy. Na mniej upartych polecam opcję "wybierz obóz jaki chcesz - piłkarski, jezykowy, modelarski itp" i pojedż z ulubionym kolegą. Plus argument koronny (podziałał w ubiegłym roku, kiedy wysłaliśmy go samego z dziadkami) - jak będzie źle, to przyjadę i cię zabiorę! Powodzenia! Odpowiedz Link Zgłoś
vombatus Re: mój syn nie chce jechać na oboz letni 22.03.07, 14:56 Bardzo mi się podoba Twoje podejście, szczerze Jeśli chodzi o mnie, nigdy nie dałem się wysłać na obóz i przyznam, że nigdy później tego nie żałowałem. Nie mam też problemów z nawiązywaniem kontaktów z ludźmi Co prawda moja żona okazjonalnie nabija się ze mnie, że 20 lat temu musiałem być strasznie dziki, ale cóż... dzieci chyba są różne w tym wieku? Odpowiedz Link Zgłoś
jannow1111 Re: mój syn nie chce jechać na oboz letni 22.03.07, 11:40 Miałem taki sam problem" za jaką karę mam jechać przecież dobrze się uczę".W wieku 12 lat, powiedziałem dosyć jedziesz i koniec.Po tygodniu otrzymałem telefon od zaprzyjaznionego kierownika kolonii ,przyjedz bo nic z tego nie będzie. Wziąłem nieplanowany urlop ,spakowałem plecak i pozostałe dwa tygodnie spędziliśmy na pieszej wędrówce wzdłuż wybrzeża. Do dzisiaj 33 letni chłop twierdzi że były to jego najfajniejsze wakacje. Samodzienie na obóz Wojtek pojechał za dwa lata.Nie zmuszaj , twój syn sam dojrzeje do decyzji samodzielnego wyjazdu. Odpowiedz Link Zgłoś
burza4 Re: mój syn nie chce jechać na oboz letni 22.03.07, 12:33 zależy od dziecka. jeśli twój syn jest nieśmiały, ma problemy z nawiązywaniem kontaktów - można poczekać, albo spróbować zorganizować wyjazd w towarzystwie, które on zna, z jakimś kolegą. jeśli nie, chłopak jest zaradny, towarzyski - forsowałabym kwestię obozu, bo z własnego doświadczenia z córką wiem, że negatywne nastawienie do wyjazdu mija jak ręką odjął. Istotne jest tylko, żeby wybrać fajną ofertę, wówczas dziecko ma dobrą zabawę. Nie ma w ogóle porównania z dawną ofertą koloniją, naturalnie jeśli wybierze się odpowiedniego organizatora - najlepsze wg mnie są obozy tematyczne, tam jest więcej zajęć i ogólnie są lepiej przygotowane. Nie wierzę z kolei w ogóle w to, że sam dojrzeje - raczej umocni się w niechęci bo póki sam nie spróbuje to nie będzie wiedział co traci. Tak czy inaczej - szkoda żeby chłopak w tym wieku spędzał wakacje w domu, a nie oszukujmy się - wakacje z rodzicami dla nastolatka też nie są szczególną frajdą. Odpowiedz Link Zgłoś
petrosp Poczekaj, do niczego nie zmuszaj. 22.03.07, 14:20 Zmuszanie dziecka do wyjazdu z domu na obóz lub kolonię nie ma sensu. Krzywdzisz i dziecko i siebie. Niektóre dzieci już w wieku 6 lat są gotowe do wyjazdów, a niektóre nawet w wieku 15 lat bezpieczniej czują się w domu niż na obozie. Odpowiedz Link Zgłoś
burza4 Re: Poczekaj, do niczego nie zmuszaj. 22.03.07, 17:35 wg mnie to nie jest kwestia "poczucia bezpieczeństwa" a po prostu braku odpowiedniej zachęty, nawet jeśli ta zachęta to wysłanie dziecka niechętnie z początku nastawionego. Zazwyczaj to nastawienie zmienia się już w autokarze. Patrzę np. na moich kuzynów - chłopy kończą liceum a NIGDZIE nie byli, spędzają lato w domu nudząc się jak mopsy, oglądają w kółko TV. Dla nich to norma - i to jest smutne, bo rodzice nie zaszczepili w nich żadnej ciekawości świata, potrzeby posiadania hobby, zamiłowań, jakiejś życiowej pasji. Rolą rodzica jest pokazywać dziecku świat i możliwości - zaprowadzić do teatru, pokazać muzeum, otworzyć oczy, słowem - wypchnąć z domu. Mówimy o nastolatkach - jaka jest alternatywa wakacyjna? siedzenie na osiedlowym trzepaku? spędzanie wakacji przed telewizorem? przecież to ogranicza, z takich dzieci wyrastają potem "kanapowi" dorośli, którym obca jest jakakolwiek aktywność. Wg mnie jeśli dziecko w wieku 15 lat bezpiecznie czuje się tylko w domu i z rodzicami, to coś jest z nim nie tak. Odpowiedz Link Zgłoś
degrees Re: mój syn nie chce jechać na oboz letni 22.03.07, 15:45 na obóz to syna wypychasz, a jak bedzie mial 15 lat to za nic go nie puścisz na samodzielne wakacje z kumplami Odpowiedz Link Zgłoś