3xmama
30.04.07, 17:21
Mam problem z córką. Kłamie! Wiem, że zrobiła coś nie tak, pytam ja o to a
ona zapiera sie jak osioł. Ciężko cokolwiek wytłumaczyć.... Mówię jej, że nie
ma nic gorszego niz kłamstwo, że najgorsza prawda jest lepsza niż najmniejsze
kłamstwo i nie pomaga. Zrobi jakąś głupotę (np. wypryska piankę do golenia
ojca) a potem przez to całe kłamanie robi się afera na miarę wybitej szyby u
sąsiadów. Próbowałam podejśc do tego ambicjonalnie tłumacząc, że będzie się
musiała z tego wyspowiadać przed I Komunią.... i nic.... ciągle to samo: ale
mamo, to nie ja, to Paweł!Nie mam pomysłu jak to rozwiązać.....