noctivaga
26.05.07, 14:54
Witajcie,
Moja córa została skierowana do psychologa przez wychowawczynię. Powodem było
to, że mała nie jest tak aktywna jak była w 1 klasie, że się zamyśla i że nie
osiąga takich wyników jak mogłaby osiągać w/g wychowawczyni. Poszedłem,
porozmawiałem, psycholog porobiła testy, spotkałem się ponownie i dowiedziałem
co następuje: dyslektyk, bardzo silna lateracja, poziom wiedzy 2 klasistki
niezwykle wysoki ( nie spotkałam dotychczas takiego dziecka ), niezwykle
wysoki poziom wiedzy ogólnej (nie spotkałam dotychczas...), IQ 158.
Jestem tylko ojcem, tłumaczę jej świat jak potrafię i już zaczynam łapać się
na tym, że nie potrafię odpowiedzieć na pytania, dyskutować na wybrane tematy,
np co było pierwsze: jajo czy kura. Nie wiem, co dalej robić. Mała ma
niezwykły potencjał, jest ciekawa świata, wspaniała. Nie chciałbym gasić w
niej tej ciekawości, chciwości wiedzy ale obawiam się, że szkoła to zrobi. Czy
jest maże na forum ktoś, kto ma podobny problem, kto jest w podobnej sytuacji?
Pomóżcie proszę...