Dodaj do ulubionych

dziecko na kolonie

IP: *.info.bielsko.pl 01.07.03, 07:43
Wysyłam córke pierwszy raz na kolonie na 3 tygodnie, jestem sama troche
zestresowana , czy macie jakies cenne wskazówki abym o czymś nie zapomiała .
Co powinno zabrac , jak spakowac na co zwrócić uwage
Obserwuj wątek
    • Gość: Joanna Re: dziecko na kolonie IP: 172.10.11.* 01.07.03, 08:19
      Gość portalu: Małgosia napisał(a):

      > Wysyłam córke pierwszy raz na kolonie na 3 tygodnie, jestem sama troche
      > zestresowana , czy macie jakies cenne wskazówki abym o czymś nie zapomiała .
      > Co powinno zabrac , jak spakowac na co zwrócić uwage

      Witam,
      Moja córka w ubiegłym roku po ukończeniu 1 klasy pojechała na 2 kolonie
      dwutygodniowe. W tym roku robi powtórkę z rozrywki. Z tym, że córka wyjeżdzała
      w przyjaznej atmosferze, na jednej koloni była z nauczycielka ze szkoły i
      garstka koleżanek szkolnych. na drugiej kolonii, jej wychowawczynią była daleka
      kuzynka i pojechała na nia ze swoja przyjaciólką.

      Moim zdaniem nie masz się czym stresować, pod warunkiem że wiesz z kim i gdzie
      wysyłasz dziecko.

      Co do ubrania to moim zdaniem im mniej tym lepiej, dzieci same sobie piorą i
      naprawde nie ma z tym problemu. ja dawalam zawsze majtki i skarpetki ma cały
      okres, podkoszulek z krotkim rękawem na tydzień, z długim 2-3, bluza polarowa
      i kurka p deszczowa. jakis jeden ciuch ekastarwagancki na dyskotekę.

      Nie wiem w jakim wieku jest twoja córka i czy bedzie brała ze sobą telefon
      komórkowy prawdę mówiąc odradzam, Dowiedz się od odrganizatorów w jaki sposób
      mozna sie z dzieckiem skontaktować. Może daj jej kartę telefoniczną.
      Powiedz w jakich godzinach może zastać Cię pod telefonem zeby nie stresowała
      się, że mamy nie ma.

      Moim zdaniem najważniejsze, dowiedz sę jak zachowują się inni rodzice, czy
      wydzwaniaja do dzieci non stop, czy będą odwiedzać.
      jeżeli rodzice wydzwaniaja a córka jest mala to albo musisz jej wytlumaczyc ze
      ze wzgledu na koszty nie bedziesz dzwonila, ale jezeli jakos sie umowicie to
      musisz o umowionej porze zadzwonic.

      Stoję na stanowisku, ze sami rodzice robia dzieciom krzywde.
      U mojej corki na kolonii byla dziewczynka do ktorej wydzwanialo pol rodziny
      babcie, ciocie, kuzynki, przesylali jej listy, faksy a innym dzieciom było
      przykro.

      No i moim zdaniem najwazniejsze nie płacz przy rozstaniu, dziecko mysli ze jak
      Ty płaczesz to na tej kolonii bedzie źle i jedzie pełne obaw.

      No ćoż gdybyś miała jakieś pytania to służę pomocą
      Acha jeżeli dziecko jes małe 1-2 klasa to daj córce juz zaadresowane koperty z
      naklejonym znaczkiem, łatwiej jej będzie zmobiliozwać się, żeby napisać list.

      Pozdr. Asia
      • Gość: mka16 Re: dziecko na kolonie IP: *.reshall.umich.edu 01.07.03, 15:31
        Z tym placzem to popieram. Do dzisiaj mam przed oczami moj wyjazd na pierwsza
        kolonie, wsiadlam cala zadowolona i usmiechnieta do autobusu, a tu mama sie
        zanosi od placzu. W dodatku wstyd jak nie wiem.
        Warto chyba zorirntowac sie ile inni rodzice daja dzieciom pieniedzy, zeby w
        miare mozliwoscie nie odstawalo.
        W moich czasach dzieciom dawalo sie tez koperty i znaczki, wiekszosc w
        czasie "lezakowania" pisala listy, ale moze czasy sie zmienily...

        Przede wszystkim nie stresuj sie, wszystko bedzie ok wink
        • Gość: Gosia Re: dziecko na kolonie IP: *.info.bielsko.pl 02.07.03, 07:31
          Dziękuje Wam za podpowiedzi jestescie cudowne , dzieki
          • astra18 Re: dziecko na kolonie 02.07.03, 14:03
            Moja 11 latka wyjeżdża jutro, nie po raz pierwszy co prawda ale pierwszy raz
            w "obcym"towarzystwie.
            Nie powiem żebym nie miała "żab"w żołądku ale muszę pokazać twarz cool bo ten
            mój dziciak to ma taki świdrujący wzrok że od razu wszystko wyniucha.
            Moje obawy dotyczą jedynie spraw higieniczno-sanitarnych,żeby jakiegoś
            paskudztwa nie złapała.
            Ja ładuję do torby:
            -2 pary spodni z długimi nogawkami
            -ok.3-4 spodenek z krótkimi
            -T-shirt na każdy dzień/szkoda czasu na pranie
            -tyleż skarpetek+2 na zapas/pogubi???pomiesza???/
            -polar
            -bluzę cienką z długim rękawem
            -kurtka przeciwdeszczowa
            -adidasy,kalosze,sandały,klapki pod prysznic/ma wkute do łba ostrzeżenie przed
            grzybicą/
            -no i bielizna itp. + jakieś tan drobiazgi
            Komórkę dostanie/nawet z ryzykiem na stracenie,to grat/,z tym że umówione
            będziemy na jej sygnał.
            Dojdą drobiazgi..typu kapelusz itp,ale tak to u mnie wygląda z grubsza.
            Może jeszcze pogadamy o wrażeniach naszych dzieciaków,już PO!
            Pozdrawiam i łączę się w uczuciach "rechotu żab".
            • Gość: Gosia Re: dziecko na kolonie IP: *.info.bielsko.pl 02.07.03, 14:20
              Dzieki astra ! przeraziło mnie kolonia na 20 dni i dwadziescia par skarpet ?
              tez głównie przykładam wage na higiene bo spodnie pal szesc ale bielizna musi
              byc czysta.
              Dzieki bardzo za rade, moja córka jedzie w niedziele i juz zaczne ja jutro
              pakowac papapap miłego dnia
              • mam-darynka Re: dziecko na kolonie 02.07.03, 14:50
                Nie pezejmuj sie Gosia - Oni tam beda prac. Moje dzieci
                jezdza na obozy zuchowe, syn juz w tym roku pojedzie na
                harcerski - zawsze dostajemy liste rzeczy do zabrania,
                myslalam ze wszyscy organizatorzy kolonii to daja.
                Moja corka jedzie po raz drugi (ma 7 lat), syn po raz 4
                (12 lat) i od razu moge Wam powiedziec, ze jesli chodzi o
                moje dzieci, to dziewczynka w zeszlym roku nic nie
                zgubila, wszystko wrocilo poskladane i dobrze
                zorganizowane, syn natomiast choc starszy - szkoda slow.
                Z rozmow z innymi mamami wiem, ze moje dzieci nie sa
                wyjatkowe pod tym wzgledem. Nie chce generalizowac ale
                dziewczynki naprawde szybciej dorastaja i sa sprawniejsze
                we wszystkim, co dotyczy samodzielnosci na kolonii czy
                obozie. Chlopcy sa chyba bardziej roztrzepani i
                przywiazuja mniejsza wage do ciuchow, czystosci,
                porzadku. Dlatego choc moj syn jest starszy, moge sie
                spodziewac, ze to On znow wroci z polowa skarpet, nie
                swoim swetrem i rozdarta polowa garderoby a corka bedzie
                spakowana jak mala dama.
                Ja Im zawsze zycze swietnej zabawy, obiecuje jakas
                niespodzianke po Ich powrocie ( w zeszlym roku np. kazde
                dostalo nowe biurko) i demonstracyjnie Ich informuje jak
                to my z tata bedziemy sobie we dwoje odpoczywac bez Nich
                - zadnych rozmow "rozklejajacych" o tesknocie i smutku.
                Oboz czy kolonia to nagroda za ciezka prace w ciagu roku
                szkolnego, wspaniala zabawa i duzo czasu spedzonego na
                swiezym powietrzu wsrod rowiesnikow. Tata Im zawsze mowi
                jak Im zazdrosci tego wyjazdu, bo my - rodzice bedziemy
                sie meczyc w miescie jak Oni beda sie bawic w lesie i
                plywac w jeziorze. Nie przesadzamy tez z przestrzeganiem
                przed czymkolwiek zlym - wyszlismy juz dawno z zalozenia,
                ze wyobrazni naszych dzieci nie dogonimy i ze Oni sa w
                stanie tak kombinowac, ze my i tak nie mozemy Ich przed
                czymkolwiek ostrzec.
                Gosia - jak wyslalam syna pierwszy raz na oboz zuchowy -
                lalo, On mial zlamana reke i gips Mu mieli zdjac w
                miasteczku kolo obozu, jakies mamy plakaly i w ogole
                nastroj byl ponury. Nawet moj zawadiaka wydawal sie mocno
                nieszczesliwy. Ale po zdjeciu gipsu zadzwonil do nas
                (tydzien na obozie) i oswiadczyl, ze On by wolal zostac w
                lesie do nastepnego roku i poczekac az koledzy wroca na
                oboz za rok, On nie chce wracac do domu! I o to przeciez
                chodzilo. Bedzie dobrze, nie martw sie - Twoja
                dziewczynka zdobedzie nowe umiejetnosci, spedzi czas z
                nowymi dziecmi, bedzie za miastem i sama zobaczy jak jest
                juz duza.
    • Gość: Gosia Re: dziecko na kolonie IP: *.info.bielsko.pl 04.07.03, 08:15
      Dzie za miłe słowa i duzo rad
      Ale wyjazd jest juz nie aktualny , Karolinka złamałao pisty palec w śródstopiu
      i nie może jechac na kolonie stało sie nieszczeście, a lekarze nie zazwalaja na
      wyjazd, gibs na trzy tygodnie
      To jest koszmar , Karolinka młacze i tak bardzo chce jechać , marzyła od lutego
      smutne to nie moge nic jej dać w zamian ale na szczęscie planyjemy jeszcze
      rodzinny wyjazd. Biedna była juz spakowana poumawian z dziecmy jest mi tak
      przykro smile)))))))))))))))))papap może za rok

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka