Oliwia niecierpi smaku mięty. Cukierki, gumy do żucia wszystko co
jest o tym smaku i zapachu odrzuca ją na kilometr. Nawet pasta do
zebów musi być owocowa i to nie każda jej podchodzi. Do tej pory
wypróbowałam juz chyba wszsytkie dostępne w sklepach rodzaje
owocowych past i wg Oliwii tylko dwie "nadają się do użycia" :bledi
żel i signal kids. Dodam, że nie ma problemów z myciem ząbków i
wszystkie sa zdrowiutkie więc nie namawiam jej na zmianę pasty,
niech myje taką, która jej odpowiada-byle by myła

A jak to jest u
waszych dzieci?