jagoda2
12.04.08, 20:56
Mam spory dylemat, jeśli chodzi o wybór szkoły podstawowej dla
dziecka. Ciekawa jestem, jakie jest spojrzenie na tę kwestię innych
osób.
Szkoła pierwsza: publiczna - atuty:
1. darmowa
2. w miarę blisko domu
3. klasy integracyjne do 20 uczniów
4. religia na początku/końcu zajęć (dla nas to bardzo istotne)
5. dobra atmosfera w szkole, duża życzliwość w stosunku do uczniów,
tolerancja
6. szkoła mała, bezpieczna
7. liczne, interesujące zajęcia pozalekcyjne
Wady:
1. język angielski tylko w obowiązkowym wymiarze 2 godzin tygodniowo
w klasach I-III, w klasach IV-VI - 2 godziny niemieckiego, tylko 1
godzina angielskiego
2. szkoła "półtorazmianowa" - w I semestrze dzieci chodzą na 8, w
drugim na 10.30 do 16.30
3. kiepskie wyniki egzaminów na koniec klas 6-ych (poziom "średni")
4. szkoła nie oferuje dodatkowej nauki języków obcych w żadnej
formie (odpłatniej, nieodpłatnej)
Szkoła druga: prywatna - atuty:
1. przez cały etap edukacji w klasach I-VI 3 godziny angielskiego
tygodniowo, dodatkowo płatna możliwość nauki angielskiego (i innych
języków) po lekcjach na terenie szkoły
2. małe klasy do 12 uczniów
3. szkoła mała, bezpieczna
4. dla dzieci nie uczęszczających na religię godziny religii
są "zagospodarowywane" pod postacią innych zajęć dodatkowych (np.
dodatkowy angielski, lekcje wyrównawcze, itp.)
5. lekcje w godzinach od 8.30 do 13.00, w klasach IV-VI do 14.20
6. po lekcjach można korzystać z zajęć dodatkowych, kółek
zainteresowań
7. możliwość nauki dodatkowych języków obcych (np. francuskiego) na
terenie szkoły
8. znakomite wyniki na koniec 6 klasy (na najwyższym poziomie)
Wady:
1. płatna (chociaż samo czesne obiektywnie nie jest zbyt wysokie)
2. dosyć daleko od domu, ale jest to odległość akceptowalna
3. wszystkie zajęcia dodatkowe, pozalekcyjne, kółka zainteresowań
dodatkowo płatne (oprócz czesnego)
4. obowiązkowa biała i zielona szkoła (dodatkowe koszty w sumie ok.
2000/rok)
5. nie ma czegoś takiego jak świetlica. Każdy uczeń ma indywidualny
plan zajęć pozalekcyjnych i jeżeli zostaje po lekcjach na terenie
szkoły to może się to odbywać tylko pod postacią dodatkowo płatnych
zajęć dodatkowych (skądinąd pożytecznych i ciekawych).
Powiem wprost: jedyną rzeczą, która mnie odpycha od tej konkretnej
szkoły publicznej jest wymiar godzin języka angielskiego. Tego, co
mnie do niej przyciąga jest znacznie więcej.
Dlaczego taką wagę przywiązuję do nauki angielskiego? Ano, bo chcę,
aby moje dziecko idąc do gimnazjum jako język kontynuowany wybrało
właśnie angielski. Obawiam się, że szkoła publiczna ze swoim
wymiarem godzin, zwłaszcza w klasach IV-VI (sic!) nie daje córce
takich możliwości. Oczywiście, mogę ją posyłać dodatkowo na
angielski już od I klasy, ale czy o to chodzi, żeby już od I klasy
posyłać dziecko na korepetycje? Pomijam kwestie finansowe, czasowe i
logistyczne.
Szkoła prywatna w znacznym stopniu mi to gwarantuje, niestety jest
płatna, co nie jest dla mnie bez znaczenia. Jednakże za dodatkowe
lekcje angielskiego też będę zmuszona płacić i jeszcze tę naukę
organizować uwzględniając wiele różnych aspektów. Najważniejszym
argumentem "przeciw" szkole prywatnej są kwestie finansowe.
Może to niepoważne, że rozważam te kwestie na forum publicznym, że
sugeruję się opiniami innych osób, ale uwzględniając te wszystkie
aspekty, za i przeciw, naprawdę trudno mi podjąć dobrą decyzję. Może
pojawią się jakieś argumenty lub opinie, które po prostu ułatwią mi
podjęcie decyzji?
Za wszystkie spostrzeżenia, uwagi i opinie z góry dziękuję.
Jagoda