wpisałam ten wątek na forum nastolatki, ale tam mała frekwencja, może tutaj
ktoś doradzi i pomoże, może wypowiedzą się też
"starsze dzieci"
----------------------
wiem,że jest mnostwo dzieci,ktore chętnie i bez problemów się uczą, ale moje
dziecko do takich niestety nie należy

Odrabia prace domowe /pisemne/ i na tym jego zapał się kończy, bo "przecież
Pani nie kazała się tego uczyć". O czymś takim jak nauka na bieżąco słyszał i
tyle.
Przyznam szczerze,że bardzo mnie to niepokoi, bo o ile w podstawówce nauka
opierała się głównie na pisemnych pracach domowych /i pewnie stąd ten nawyk do
odrabiania prac pisemnych/ o tyle w gimnazjum wiedzy do przyswojenia i
zapamiętania jest dużo, a syn tak sam z siebie nie zabiera się do nauki.
Czy mam go odpytywać?przypominać?"zachęcać" do nauki? zupełnie nie wiem jak
sobie z tym poradzić. Czy jest szansa,że nastolatek "zapragnie"zdobywać wiedzę
ot tak po prostu, czy przyjdzie taki dzień?