Dostosowanie wymagań teoria i praktyka

21.11.08, 12:18
Tak się cały czas zastanawiam, jaki sens mają zalecenia PPP o dostosowaniu
wymagań, skoro sprawdzian po VI klasie, do którego przygotowuje się dzieci
przez kilka lat, jest jednakowy dla tych bez dostosowania i z dostosowaniem.
To chore. Cały czas taki uczeń jest traktowany ulgowo, nie wymaga się od niego
tego, co od innych, ocenia się go na innych zasadach, a tu BACH! Na
sprawdzianie musi wykazać się tym, czym pozostali. Jest to niesprawiedliwe i
krzywdzące dla dziecka!
Oczywiście nie chodzi mi o dzieci z niepełnosprawnością fizyczną i
intelektualną oraz o dzieci z D, bo one mają inne testy.
    • agatka_s Re: Dostosowanie wymagań teoria i praktyka 21.11.08, 12:37
      o ile ja rozumiem idee tego sprawdzianu, to ma on byc rodzajem opisu
      ucznia dla nowej szkoly, ma opisac w jakim stopniu poszczegolne
      kompetencje ktore szkola podstawowa miala rozwinac zostaly przez
      konkretne dziecko opanowane. Nauczyciele w gimnazjum powinni dzieki
      takiemu zaswiadczeniu wiedziec na co w pracy z danym uczniem zwrocic
      uwage.

      Jesli tak rozumiemy ten sprawdzian to ma to sens, nawet dla
      slabszych uczniow, bo wlasnie pokazuje gdzie sa ich slabosci nad
      lktorymi pracowac nalezy.
    • ib_k Re: Dostosowanie wymagań teoria i praktyka 21.11.08, 12:47
      zebra12 napisała:
      .....

      I ty uczysz w szkole? Jesteś nauczycielką?
      Tym postem ośmieszyłaś się. Zapoznaj się z wymogami sprawdzianu dla dzieci z "D" i nie przyznawaj się już więcej że uczysz
      • zebra12 Ale o co Ci chodzi? 21.11.08, 14:00
        Chyba mnie w ogóle nie zrozumiałaś. Wiem dobrze jakie są wymagania dla D. A o
        tym, co napisałam w poście rozmawiałam nawet kilka razy na szkoleniach. Niestety
        wszyscy teoretycznie wiedzą, że jest to niesprawiedliwe, ale jednak tak jest. W
        Przyszłym tygodniu przygotowujemy nawet pismo do OKE w tej sprawie razem z naszą
        rejonową PPP oraz metodykami.
        Nie rozumiem, czym to się niby miałam ośmieszyć?
        Pewnie chodziło Ci o to, , ze dzieci z D piszą ten sam test, tylko zaznacza się
        im D. Wiem o tym dobrze, bo przez lata byłam ekspertem, a teraz, gdy znieśli tą
        cudną instytucję, skończyłam szkolenie i jestem egzaminatorem. Zastosowałam
        pewien, może niefortunny, ale jednak, skrót myślowy. Dzieci z D mają
        uwzględniane swoje deficyty, dzieci z obniżonymi wymaganiami NIE.
        Szkoda się chyba kłócić, ja nie z tych, którzy się w tym lubują. Sygnalizuję
        problem. Ważny problem.
        A przyszło mi to na myśl, ponieważ mam w klasie 5 uczniów z obniżonymi
        wymaganiami na 9...
        • ib_k Re: Ale o co Ci chodzi? 21.11.08, 17:36
          Przeprazam rzeczywiście opacznie zrozumiałam twój problem, uznałam że mówisz o dzieciach z orzeczeniem o dyslekcji.
          O obniżonych wymaganiach niestety nic nie wiem.
          • lolinka2 Re: Ale o co Ci chodzi? 21.11.08, 21:34
            co do ośmieszania się: DYSLEKSJA

            "lekcja" to coś zupełnie innego smile
            • ib_k lolinka2 22.11.08, 14:19
              nooo wiesz bo ja właśnie mam to coś na D...sad
Pełna wersja