umbra5 17.11.03, 14:31 Moja córka skończyła 6 lat i nie umie czytać , ani wiązać butów.Na wszelkie próby nauki reaguje agresją,pszedszkolanka sugeruje mi udanie się z dzieckiem do specjalisty.Czy ktoś ma podobny problem?Co mam robić? Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
asia.su Re: Nauka czytania 17.11.03, 21:37 Mój syn kiedy skończył 6 lat nie potrafił ani czytać ani wiązać butów. Teraz ma 7 lat i 8 miesięcy - od kilku miesiecy doskonale czyta (ale tylko to co go interesuje i to co zadane) i teoretycznie potrafi wiązać buty. Piszę teoretycznie - bo robi to kiepsko i sznurowadła często mu sie rozwiązują. Poczekajcie, ucząc cierpliwie córkę, ale nie robiąc z tego problemu. Pozdrowienia Odpowiedz Link Zgłoś
judytak Re: Nauka czytania 19.11.03, 12:17 Jeśli masz możliwość udać się do specjalisty, to zrób to. W żaden sposób tobie, ani dziecku to nie zaszkodzi, a możesz usłyszeć dużo ciekawych rzeczy. Jeśli przedszkolanka uważa, że jak dziecko skończyło sześć lat i nie umie czytać i wiązać butów, to duży problem, to taka jej postawa może mieć związek z agresją u dziecka... Czy ona reaguje agresją też jeśli to ty chcesz ją czegoś nauczyć? A jeśli nauka dotyczy czegoś innego, niż czytania czy wiązania butów? Moja córka (najlepiej się uczy w swojej klasie) wszystkie litery znała w wieku czterech lat, a przyzwoicie czytać nauczyła się pod koniec pierwszej klasy. Od zawsze pięknie rysowała, robiła mnóstwo różnorodnych prac plastycznych, a buty wiązać nauczyła się w drugiej klasie, i to na wiosnę. Sama od siebie, ja już dawno zrezygnowałam, myślałam, że tak się zestarzeje, że nie będzie umiała wiązać butów. Pozdrawiam Judyta Odpowiedz Link Zgłoś
agat1 Re: Nauka czytania 19.11.03, 12:37 Rozumiem, że czytanie i wiązanie butów mają coś wspólnego? Bo mój syn czyta już całkiem nieźle ( niedługo skończy 5 lat), ale wiązania butów nawet go jeszcze nie zaczełąm uczyć. Może już czas? Odpowiedz Link Zgłoś
asia1997 Re: Nauka czytania 24.11.03, 19:16 Może przedszkolanka ma racje, dzieci w tym wieku bardzo lubia naukę. Sama ma sześcioletnią corkę i widze jak dzieci z jej grupy uwielbiają sie uczyć. Ale nie przejmuj sie, większość wybitnych uczonych nie lubilo nauki w dzieciństwie. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: x Re: Nauka czytania IP: 5.4R2D* / *.tiscali.be 25.11.03, 01:46 Jak najbardziej isc do specjalisty! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: kipa Re: Nauka czytania IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 25.11.03, 09:17 Problem butów prosty jak drut-kupić na rzepy.Gorzej z czytaniem. Odpowiedz Link Zgłoś
meelka Re: Nauka czytania 27.11.03, 02:13 Cierpliwości... a co do czytania to polecam ci rewelacyjną odimienną metodę dr Ireny Majchrzak( nie pamiętam adresu strony ale znajdź w wyszukiwarce - warto bo jest tam cały podrecznik , co i jak robić) Metoda jest łatwa i przyjemna, super skuteczna i nie warto liczyć na szkołe bo oni przeważnie w zerówkach ucza głoskowania i utrudniają sprawę dzieciakom. Moja 6- latka czyta w domu z przygotowanych przez mnie karteczek od miesiąca i zrobiła ogromne postępy. Polecam i pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
kanna Re: Nauka czytania 27.11.03, 09:41 Zerówka jest po to, zeby dziecko nauczyło sie czytać. Ma jescze trochę czasu, zwłaszca, że każde dziecko rozwija się w swoim tempie. Do psychologa iść warto, żeby sprawdzić, czy dziewczynka nie ma np. cech dysleksji (bo jeśli nawet ma, to 6 lat to doskonały moment na zaczęcie terapii - w tym wieku idzie to błyskawicznie). Takie zachowanie jak piszesz, może być też związane z niedojrzałościa emocjonalną dziecka - czasem warto jest takie dziecko odroczyć, tzn. posłać rok później do szkoły. To też stwierdzi psycholog. Każde przedszkole współpracuje z publiczną poradnią psychologiczno-pedagogiczną. Nie polecam uczyć dzieci czytać inną metodą niż obowiązująca w szkole, do której pójdzie. Nauczycielki w nauczaniu początkowym najczęściej (niestety) wuymagaja i sprawdzaja czy dziecko potrafi czytac głoskując i sylabizując. Może metoda nie jest najlepsza, ale nie warto narażać dzieciak na stres, że robi coś inaczej, niż pani oczekuje (bo takie małe dzieci najczęściej ucza sie dla "swojej" pani. pozd. Ania Odpowiedz Link Zgłoś
meelka Re: Nauka czytania 27.11.03, 12:59 Dziecko uczy się dla swojej pani - nonsens , potem okazuje się ze co drugi Polak to wtórny analfabeta , który nie rozumie co czyta!!!! Rzeczona metoda dr MAjchrzak nie koliduje zupełnie z tym co robią nauczycielki w przedszkolach i szkołach !!!! A że one w większości są leniwe i zamknięte na wszystko co nowe i czego nauczyły się 20 lat temu to nowatorskie programy idą u nas jak po grudzie...Niestety... A co do psychologa, to konsultacja nie zaszkodzi, psycholodzy na pewno są o wiele bardziej kompetentni niż te biedne polskie nauczycielki, przedszkolankę i jej "dobre" rady ignorować! Odpowiedz Link Zgłoś
agat1 Re: Nauka czytania 27.11.03, 13:13 Zgadzam się, że nie trzeba utrwalać nawyku nauki "dla pani" (kompletna bzdura), ale z nauczycielkami też nie zawsze jest tak źle. W przedszkolu u mojego synka (zwykłe, miejskie przedszkole) jest prowadzony autorski program nauki matematyki dla przedszkolaków o dzieciaki są zachwycone, mój synek ma niecałe 5 lat i świetnie liczy (nauczył się już w domu), robi też duże postępy w nauce dodawania i odejmowania. A czytać też potrafi, chociaż go nie uczymy jakoś specjalnie, ale zna głównie pismo drukowane, z innym ma jeszcze problem, jednak to mnie wcale nie martwi. Wiem, że jak pójdzie do zerówki będzie się uczył pisać i czytać tak jak wszystkie dzieci, ale nie zabronię mu teraz uczyć się "swoimi" metodami tylko dlatego, że pani będzie wymagała inaczej. Odpowiedz Link Zgłoś