maksimum
11.06.09, 05:13
Wedlug mnie nie.Dzieci rodza sie z roznymi uzdolnieniami i nie ma
sily,by dzieci malo zdolne nauczyc czegos co zdolnym przychodzi z
niewielkim wysilkiem,albo wrecz jest ich przyjemnoscia.
www.youtube.com/watch?v=Th6LOfayvKw&feature=related
Jakich nauczycieli muzyki moje dzieci by nie mialy,to nie doscigna
tej 6-letniej dziewczynki.To samo jest ze zdolnosciami jezykowymi
czy do przedmiotow scislych.
Jedne beda swietnie radzily sobie z matematyka,ale np z rysunkami
beda mialy klopoty.
Szkola jest dla wszystkich dlatego tez najlepiej pasuja tam dzieci
srednio zdolne ze wszystkiego,bo jesli ktos ma utalentowane dzieci
np tylko muzycznie lub tylko matematycznie,to ma wielki klopot w
domu,bo dziecko bedzie mialo problemy z przystosowaniem sie w szkole
do przecietnie uzdolnionych.
Oczywiscie najwiekszy problem jest w podstawowce,bo gimnazja czy
licea sa juz profilowane i mieszkajac w duzym miescie mozna znalezc
szkole odpowiednia do zdolnosci swojego dziecka.
Moje dzieci nie sa w niczym specjalnie uzdolnione,ale sa we
wszystkim dobre,czyli szkola jakby stworzona byla dla nich.
Na pytanie kim chca byc ,odpowiadaja,ze nie wiedza jeszcze.