saganna
26.08.09, 09:21
Witam,
mój zerówkowicz pojechał na wakacje z dziadkami. Tęsknię, jak każda
mama i dzwonię. I tu pojawia mi się problem, dziecko nie chce ze mną
rozmawiać, bo : jest zajętę, bo nie, a dlaczego nie? "bo nie", a co
robisz - odpowiedz "nic" i częste : mama, ja nie chcę z Tobą
rozmawiać. Straszne są te rozmowy i jest mi najnormalniej przykro.
Wiem, że jak dziecko jest zajęte zabawą, to skupia się na zabawie i
reszta świata znika. Ale...
Nie wiem, czy czepiać sie tego - bo dzieci uczą się życia, uczuć i
ich okazywania od nas i najnormalniej w świecie, nie chciałabym,
żeby moje dziecko było takie nieczułe i potem odbierane
jako "chamskie". Czy może, to jest normalne i "samo" przechodzi?
Pozdrawiam