Empatia dziecka

26.08.09, 09:21
Witam,

mój zerówkowicz pojechał na wakacje z dziadkami. Tęsknię, jak każda
mama i dzwonię. I tu pojawia mi się problem, dziecko nie chce ze mną
rozmawiać, bo : jest zajętę, bo nie, a dlaczego nie? "bo nie", a co
robisz - odpowiedz "nic" i częste : mama, ja nie chcę z Tobą
rozmawiać. Straszne są te rozmowy i jest mi najnormalniej przykro.
Wiem, że jak dziecko jest zajęte zabawą, to skupia się na zabawie i
reszta świata znika. Ale...
Nie wiem, czy czepiać sie tego - bo dzieci uczą się życia, uczuć i
ich okazywania od nas i najnormalniej w świecie, nie chciałabym,
żeby moje dziecko było takie nieczułe i potem odbierane
jako "chamskie". Czy może, to jest normalne i "samo" przechodzi?
Pozdrawiam smile
    • pam_71 Re: Empatia dziecka 26.08.09, 09:39
      A jakby płakał do słuchawki "Mamusiu kochana, oj jak mi ciebie brakuje. Tak mi
      źle, zabierz mnie do domu!" to byś miała dopiero problem wink
      Czy te rozmowy telefoniczne to jedyny objaw owego "braku empatii" wink?

      Rozmowy z moimi "wyjechanymi" szkolniakami ograniczały się w tym roku do "Mamo
      kup mi gazetkę Witch. Przywieź to a tamto. No to papa, bo idziemy na plażę" wink
      Dodam jeszcze, że Młoda(8lat) do dzisiaj nie lubi rozmów przez telefon(wyjątkiem
      jest rozmowa z przyjaciółką ;-/) i często z przymusu odbiera tel. np. z
      życzeniami urodzinowymi od Cioć/Wujków na zasadzie "Tak ... tak.. acha ..." Taka
      jej natura. wink
    • kanna Re: Empatia dziecka 26.08.09, 09:48
      Pytanie jet: czy ma trening w rozmowach przez telefon? czy
      generalnie jest wymowny, czy konkretny i mówi tylko to, co musi? czy
      potrafi opowiadać o tym, co sie zdarzyło (na zywo)?

      Jest z dziadkami i dobrze się bawi. Nie ma potrzeby w kółko z Tobą
      gadac. Uszanuj to.

      A jak wróci, pogadajcie o romzowach przez telefon. I poćwiczcie smile
      • bi_scotti Re: Empatia dziecka 26.08.09, 14:05
        Po co dzwonisz? Chlopak sie dobrze bawi, krzywda Mu sie nie dzieje,
        odpoczywa od Ciebie i codziennosci domu - po co Mu zawracasz glowe?
        Jak Ci smutno i teskno, poogladaj zdjecia z niemowlectwa, wypij
        szklaneczke wina i idz z ukochanym na spacer do parku. Twoj syn ma
        swoje sprawy, swoje zycie smile przez tych iles tam dni z dziadkami i
        swietnie, ze jest zajety. On Cie uprzejmie informuje, ze nie ma
        czasu na rozmowe a Ty Go dreczysz - to jest dopiero brak uprzejmosci
        i empatii.
        Poslalas Go na te wakacje z dziadkami zeby tesknil i sie przejmowal
        Twoja tesknota czy zeby sie dobrze bawil i wypoczal?
        • monika19782 Re: Empatia dziecka 26.08.09, 14:16
          Dziewczynie nie chodzi o to żeby dzieciak tęsknił za nią i się źle
          bawił tylko o to by zamienił z nią kilka słów. To normalne że matka
          chce wiedzieć co dzieje się u 6 letniego dziecka. Nie przejmuj sie
          moja córka obecnie 8 letnia też robi koszmarne miny jak babcia do
          niej dzwoni a robi to prawie codziennie, wytłumaczyłam jej ze babcia
          tęskni jest sama i bardzo ją kocha itp. i że może jej poświęcić te 3
          minuty na rozmowe, więc ona porobi te swoje miny a potem grzecznie
          mówi dobry wieczór babciu. Wytłumacz synkowi jak wróci że było ci
          troszkę smutno z tego powodu że nie chciał z tobą rozmawiąć.
          • verdana Re: Empatia dziecka 26.08.09, 14:25
            Dziecko 6-letnie zazwyczaj nie umie dobrze rozmawiac przez telefon,
            a wiekszość nie bardzo potrafi przez telefon opowiedzieć "jak się
            bawi", "co robi" itd. Zamiast podejrzewać dziecko o brak empatii,
            zastanow sie 1. czy dziecko nie traktuje Twoich pytań jak
            przesluchania - pytasz, czy zjadło obiad? czy jest zdrowe? czy jest
            grzeczne?. Jesli zadałas choc jedno z tych pytań - masz odpowiedź.
            2. Na czym Ci zalezy? Na dobrej zabawie i udanych wakacjach dziecka,
            czy na tym, aby za Tobą tęskniło?
            3. Co to ma wspólnego z empatia? Chciałabys, aby 6-latek wczuł się z
            Twoją tęsknotę, przerywal swoje zajęcia i rozmawiał z Toba nie
            dlatego, ze ma taka potrzebe, ale dlatego, ze czuje, ze Ty bys miala
            ochote porozmawiać? Sa, owszem takie dzieci (jedno mam) i zapewniam
            Cie, że taka wrazliwość w takim wieku jest po prostu fatalna...
    • morekac Re: Empatia dziecka 26.08.09, 14:38
      Ja bym się martwiła, gdyby dzwonił co godzinę i szlochał w
      słuchawkę, że mu źle... Nie możesz zadzwonić wieczorem lub w innej
      porze (uzgodnionej z dziadkami)? Bo w trakcie zabawy faktycznie
      możesz przeszkadzać...
      • monika19782 Re: Empatia dziecka 26.08.09, 14:40
        Jaka krzywda stałaby się dziecku gdyby na minute przerwało zabawę i
        porozmawiała z matką, czy naprawdę nadeszły czasy w których rodzic
        nie ma prawa przerwać zabawy dziecku bo stanie się mu nieodwracalna
        krzywda w rozwoju, ludzie nie wariujmy, czy są tylko dwie
        alternatywy udane wakacje albo krótkie rozmowy z matką, autorka moim
        zdanie niesłusznie obawia się o brak empatii u dziecka ale też po
        przyjeździe dziecka powinna mu wytłumaczyć że jak ktoś dzwoni to
        należy z nim grzecznie chwile porozmawiać, elementarne dobre
        wychowanie.
        • verdana Re: Empatia dziecka 26.08.09, 14:53
          Oczywiscie, ze mozna przerwać zabawę bez problemu. Tyle, ze tu
          raczej nie o to chodzi, chodzi o to, ze dziecko nie chce rozmawiać z
          mamą nigdy. Czyli najprawdopodobniej cos w tych rozmowach jest
          nieprzyjemne.
          Albo telefony sa za często.
        • morekac Re: Empatia dziecka 26.08.09, 14:54
          Są też inne zasady dobrego wychowania dotyczące telefonów - np .
          taka, aby upewnić się, czy nasz rozmówca ma czas na dłuższą rozmowę
          w tej chwili.
          Przy okazji - dopiero era komórek sprawiła, że biedne mamy szlochają
          w poduszkę, bo syn/córka nie garną się do rozmowy ze stęsknionymi
          rodzicielami, tudzież są stworzeniami pozbawionymi szczątkowej
          chociażby empatii. Wczesniej nie miały możliwości takiego
          wydzwaniania, to i takich stresów nie miały.
          • mama_kotula Re: Empatia dziecka 26.08.09, 16:34
            Cytat]Są też inne zasady dobrego wychowania dotyczące telefonów - np. taka, aby upewnić się, czy nasz rozmówca ma czas na dłuższą rozmowę w tej chwili.

            Ooo to też.
            Dla wielu ludzi powiedzenie "nie mogę teraz rozmawiać" to obraza majestatu, brak empatii, albo co gorsza, chamstwo. Celuje w tym moja rodzinka wink. Moja siostra obrażała się regularnie, kiedy dzwoniła do mnie, ja miałam w tej chwili stereo (syn gadający z jednej, córka z drugiej - na przemian albo jednocześnie) i twierdziła, że nigdy nie chcę z nią rozmawiać i jest jej przykro. Potem urodziła córkę i hmmm... przestała twierdzić ;-P.

            Co do meritum wątku - można się umówić z dzieckiem, że to DZIECKO zadzwoni, kiedy będzie miało coś do powiedzenia i chęć porozmawiania z matką. Naprawdę, telefon to narzędzie służące KOMUNIKACJI, a nie okazywaniu uczuć rodzinnych "bo wypada okazywać". Jaka kultura, jaka empatia? Komunikacja, chęć przekazania informacji.

            I co do tego, co pisała Verdana - jak do mojego syna dzwoni babcia, i mój syn nagle mówi "muszę kończyć, cześć" i oddaje mi słuchawkę, to jestem pewna w 100% że padło pytanie w stylu "a jesteś grzeczny?".
        • bi_scotti Re: Empatia dziecka 26.08.09, 15:01
          monika19782 napisała:

          > Jaka krzywda stałaby się dziecku gdyby na minute przerwało zabawę
          i
          > porozmawiała z matką,

          Podstawowe pytanie jest "po co?". Po co matka dzwoni codziennie?
          Jakich nowin oczekuje? Jesli chce sie dowiedziec jak sie syn ma a On
          nie ma czasu z Nia rozmawiac, dziadkowie zapewne sa w stanie
          udzielic detalicznych odpowiedzi. Ale z tonu pierwszego postu mozna
          podejrzewac, ze mama nie jest jeszcze gotowa na rozstanie z synem,
          ktory ewidentnie cieszy sie z tego, ze nie ma mamy zbyt blisko. No i
          swietnie - ma wakacje i z nich korzysta. Jesli kolejne rozmowy
          ograniczaja sie do "hi" - "bye" to jest to znak dla mamy, ze dziecko
          jest szczesliwe i tak trzymac!
          Kazdego kota da sie zaglaskac na smierc sad
    • morekac Re: Empatia dziecka 26.08.09, 15:03
      Moja starsza córka, w zaawansowanym wieku lat 5, niespecjalnie
      lubiła rozmawiać z rodzicielami przez telefon, bo to jej
      przypominało, że mama daleko... I zaczynało być jej smutno i
      tęskno... chociaż zasadniczo bawiła się dobrze na wyjeżdzie z
      dziadkami. W tej chwili wyjazdowe rozmowy z nią najczęsciej
      ograniczają się do krótkiej informacji: "U mnie wszystko w porządku.
      Idziemy na kolację. Pa." i szczegółowej opowieści po powrocie. Jeśli
      np. na wyjeżdzie coś było nie tak, potrafiła wydzwaniać co 2
      godziny...
    • alabama8 Re: Empatia dziecka 26.08.09, 15:20
      A podsumowując co ma wspólnego empatia z tym, że dzieciak nie chce
      rozmawiać przez telefon, nie cierpi specjalnie z powodu rozłąki i
      dobrze się bawi? Uważasz, że powinien mieć z tego powodu wyrzuty
      sumienia.

      Empatia w tym przypadku nie jest chyba właściwym słowem na właściwym
      miejscu - chyba że korzystamy z różnych słowników wyrazów obcych.

      pl.wikipedia.org/wiki/Empatia
      • verdana Re: Empatia dziecka 26.08.09, 15:22
        Bo dziecko ma wczuć się w uczucia mamy, ktora chce pogadać. Zatem
        empatia jest OK.
    • scher Mój 6-latek jest taki sam :) 26.08.09, 21:08
      Nie przejmuj się, daj mu odpocząć od domu, mieć swoje życie, daj mu zatęsknić. Przyjedzie, poczekaj, sam przyjdzie się przytulić - zobaczysz.
      • insula.incognita Re: Mój 6-latek jest taki sam :) 29.08.09, 22:17
        scher napisał:

        > Nie przejmuj się, daj mu odpocząć od domu, mieć swoje życie, daj mu zatęsknić.
        > Przyjedzie, poczekaj, sam przyjdzie się przytulić - zobaczysz.
        >
        Racja.
        Ja nieraz jak ze swoim młodym rozmawiam, szczególnie teraz podczas wakacji bylo, ze mówi skrotowo bardzo, powsciągliwie i tp. No to jak czuję, że nie bardzo chce lub może, czy nie ma ochoty gadać, to mówię:no to cześć , młody. Pogadamy jak sie zobaczymy. A ten z kolei zaczyna wtedy: ale co, nie chcesz juz ze mna rozmawiać? no a co u cibie? Opowiedz coś.

        W takich relacjach z dzieckiem nie można być zaborczym. Walczyć o kontakt o rozmowy itp. Wszystko zresztą - co za dużo to niezdrowo. Nie umiem powiedzieć, ale równowagę trzeba zachować. Nie narzucać się dziecku w stylu "bo ja się martwię!". Martw się, ale dla siebie. Nie narzucaj tego "martwienia się" swojemu dziecku, bo to może w dłuższym czasie skutkować przy powtarzających się takich sytuacjach, skutkować tym, ze dziecko zacznie mieć poczucie winy. Czyli wytworzy między wami chorą relację. I wbrew Twoim chęciom - odepchnie od Ciebie dziecko, nie przybliży.
    • insula.incognita Re: Empatia dziecka 29.08.09, 22:04
      saganna napisała:

      > Nie wiem, czy czepiać sie tego - bo dzieci uczą się życia, uczuć i
      > ich okazywania od nas i najnormalniej w świecie, nie chciałabym,
      > żeby moje dziecko było takie nieczułe i potem odbierane
      > jako "chamskie". Czy może, to jest normalne i "samo" przechodzi?
      > Pozdrawiam smile

      to JEST normalne. I w żadnym wypadku - nie czepiać się!
      zaobserwowałam ze swoim synem cos takiego w relacjach z babcia. Bo ona by
      chciala aby dziecko dzwoniło do niej, a i sama jak dzwoni lub piszę sms-a, to
      potem ma żal (skarży się), ze jego odpowiedzi to OK, OK babciu. OK. Ona się tu,
      rozumiesz produkuje z gadką czy pisaniem smsów, on odpowiada - OK.
      A jak tak odpowiada, ona czuje się odrzucona czy coś, że wnuk nie chce z nią
      rozmawiać itp. A potem zaczyna sie spirala pretensji po ktorych rzeczywiście,
      jak obserwuję, dziecku odpada ochota na rozmowy z babcią.
      Odpuść. To ie jest wskaźnik empatii (czy raczej jej braku), jeśli dziecko Ci
      powie - OK, w porządku i kończy rozmowę. No bo dziecko MA SWÓJ swiat i w nim
      zyje, a dorosłym by pewnie się chcialo, aby dziecko zyło ich zyciem, ich
      odczuciami i ich problemami. Nie mozna tak.
    • bazylea1 Re: Empatia dziecka 30.08.09, 08:26
      ja bym porozmawiała z dzieckiem po powrocie że kultura wymaga
      zamienienia choc paru słów z mamą. niechęć do rozmowy może mieć też
      głębsze przyczyny. mój 6letni syn, bardzo związany z tatą, jak tata
      wyjechał na 2 tygodnie to nie chciał z nim rozmawiać przez telefon
      bo był "obrażony" że ten wyjechał (tzn tęsknił za nim bardzo). jak
      potem wyjechał z tatą, to ze mną bez problemu rozmawiał przez
      telefon.
Pełna wersja