20.02.07, 22:38
wkółko to samo,zakonczony etap mily,albo nie, ktory mozna powtarzac(jesli sie chce)i maglowac, czy łzy i roztrzaskane marzenia na kawalki bez mozliwosci naprawy?
Obserwuj wątek
    • anahella Re: X mieczy 20.02.07, 23:27
      coill napisała:

      > czy łzy i roztrzaskane marzenia na kawalki bez mozliwosci naprawy?

      W danej chwili tak. Wszystko zalezy od kontekstu.

      Zapytalam o wyjazd z kolezanka. W miejscu oznaczajacym towarzyszke podrozy
      wyszla X mieczy. Zignorowalam ostrzezenie Tarota i zaczelam przygotowywac
      przyjazd. Nie wypalil, kolezanka zachorowala. Po kilku tygodniach znow sie
      spytalam o kolejna mozliwosc wyjazdu z ta osoba - karty byly
      zabawowo-alkoholowe: kupa pucharow, w tym byla trojka i karty dworskie. Do dzis
      mnie watroba boli na wspomnienie tamtych wakacjiwink
      • iokepine Re: X mieczy 25.02.07, 21:39
        Dokładnie. Dla mnie 10 mieczy to czas na zakończenie czegoś, a nie zaczynanie.
        Zwłaszcza w kontekście mentalnym, w końcu miecze to Powietrze.
        • dori7 Re: X mieczy 26.02.07, 12:16
          iokepine napisała:

          > Dokładnie. Dla mnie 10 mieczy to czas na zakończenie czegoś, a nie zaczynanie.
          > Zwłaszcza w kontekście mentalnym, w końcu miecze to Powietrze.

          Dla mnie to takze koniec pewnego etapu, cyklu od Asa do 10. Tylko ze kazdy
          koniec jest jednoczesnie nowym poczatkiem i 10 Mieczy prowadzi znow do Asa smile)

          10 Mieczy w Riderze jest straszna, nie lubie jej. To karta ostatecznej kleski.
          Dlatego uwielbiam moja Jane Austen, bo ona, pozostajac w zgodzie z podstawowymi
          znaczeniami Ridera-Waite'a (bardzo latwo, znajac R-W, jest przestawic sie na
          Jane Austen), zawsze pozostawia nadzieje. 10 Mieczy przedstawia kobiete
          (Elziabeth Bennet), ktora czyta list, donoszacy o tragicznym w skutkach
          wydarzeniu, ktore rujnuje i hanbi cala jej rodzine oraz niszczy jej wlasne plany
          i widoki na przyszlosc. Jest to sytuacja bez wyjscia i bez nadziei, kleska i
          rozpacz. A jednak - potem okazuje sie, ze jest wyjscie i nadzieja, przychodzi
          pomoc z zupelnie niespodziewanej strony, a samo nieszczescie paradoksalnie
          przyczynia sie do pozniejszego szczescia.
          • zazulka84 Re: X mieczy 26.04.07, 22:08
            A co może znaczyć w pozycji odwróconej??
            • gosiadzika Re: X mieczy 27.04.07, 08:14
              trzymanie się czegoś na siłe, czegoś co już się wypaliło i nie ma sensu np.
              związku, albo że nie potrafimy się pogodzić z jakąś stratą i iśc dalej
              • zazulka84 Re: X mieczy 27.04.07, 14:10
                A może oznaczać kłamstwo,poczucie klęski,choć to tylko pozory.Niby wszystko
                zmierza ku dobremu,a tu nagle powrót do punktu wyjścia,jest gorzej niż było.Ale
                to też tylko taka iluzja,pozory przegranej i wcale nie musi być tak źle?
                • gayga1 Re: X mieczy 28.04.07, 14:10
                  X Mieczy - dwa miecze pośrodku ,ukazanie się uczuć w życiu umysłowym ,akceptacja
                  innego punktu widzenia - wskazuje nadchodzącą przemianę ku nowemu cyklowi .......
                  Odwrócona - blokada emocjonalna ,odmowa ,konflikt ale intelektualny może też
                  ozn.kłótnię.
                  Pozdrawiamsmile
                  • transwizje Re: X mieczy 02.05.07, 18:17
                    Stojąca, koniec, nic się nie da zrobić. Za to będzie początek czegoś całkiem
                    innego, jak przejście przez śmierć.
                    Odwrócona: ratunek w samą porę, w podbramkowej sytuacji nagłe wsparcie losu,
                    ale to tylko przedłuża beznadziejną sytuację, która kiedys i tak się sypnie.
                    pozdro. ES
                    • coill Re: X mieczy 03.05.07, 10:47
                      u mnie wlasnie zesto sprawdza sie aajko to nagle wsparcie losu, ja to traktuje
                      tak: 9mieczy-męki udręki,depresje - 10Mieczy-Zakonczenie dziewiątki,czyli nowy
                      etap(z reg€ły tego samego i pewnie dojdzie sie do tej 9spowrotem)
    • canada53 Re: X mieczy 03.05.07, 11:52
      U mnie z kolei X mieczy, zresztą w towarzystwie IX mieczy pokazało mi parę razy
      migrenę - taką, że nawet myśleć się nie da, a każdy ruch jeszcze pogarsza
      sprawę. Jedyny lek na to - przeczekać. A tak ogólnie, to karta ta kojarzy mi się
      z jakimś zastojem umysłowym, sytuacją, kiedy trudno jest myśli zebrać do kupy i
      podjąć jakąś sensowną decyzję. Za to IX mieczy często mówi o takim
      samoudręczaniu się, katowaniu się jakimiś wspomnieniami, niepotrzebnym
      wałkowaniu jakiejś sytuacji.
      • coill Re: X mieczy 03.05.07, 13:17
        mi 9 meiczy pokazywalo kiedys poprostu sen,czy dluzsze polegiwanie w lozkusmile
        Kiedy wyciagalam karte dzienną,albo na wiewczor(co bede robic) w ramach
        obserwacji edukacyjnejbig_grin
        • transwizje Re: 9 i 10 mieczy 04.05.07, 12:04
          Kiedy malowałam swojego tarota przy 9 Mieczy ogarnął mnie nie tylko paraliż
          woli, ale i potworny strach, który trwał 3 miesiące. Był związany z tarotem,
          pojawiły się piekielne wizje, zjawy, koszmary itp. W końcu udało mi się
          przełamać i dokończyłam talię. 10 Mieczy to było wielkie radosne uwolnienie od
          strachu przed klątwą, z którym często kojarzy mi się 9.
          Pozdro. ES
    • canada53 Re: X mieczy 06.05.07, 11:51
      Tak mi się jeszcze nasunęło odnośnie tej karty, że może ona mówić o tym, że
      wszystko już zostało w danym temacie powiedziane, że nie ma już żadnych
      tajemnic, nie dojdzie żadna nowa informacja, ani pozytywna, ani negatywna, nic
      więcej nas już nie zaskoczy, nikt nie wyjmie ukrytego jeszcze w jakimś rękawie
      asa. Co miało być znane, już się ujawniło. Choć sama karta na pierwszy rzut oka
      wydaje się być mało optymistyczna, to w sumie jest ona całkiem pozytywna -
      pokazuje, że najgorsze już za nami, obecna sytuacja jest jasna a przyszłość
      będzie tylko lepsza. Mówi, że mamy wszystkie atuty w swoim ręku, posiadamy
      wszystkie potrzebne nam dane i informacje, znamy wszelakie argumenty. Nic tylko
      brać sprawy w soje ręce, podejmować decyzje i działać. Bo więcej już nic się nie
      wymyśli.
      • iokepine Re: X mieczy 06.05.07, 21:54
        Swietnie napisane, dziękismile
      • kawa_malinowa Re: X mieczy 08.05.07, 23:56
        Choć sama karta na pierwszy rzut oka
        > wydaje się być mało optymistyczna, to w sumie jest ona całkiem pozytywna -
        > pokazuje, że najgorsze już za nami, obecna sytuacja jest jasna a przyszłość
        > będzie tylko lepsza. Mówi, że mamy wszystkie atuty w swoim ręku, posiadamy
        > wszystkie potrzebne nam dane i informacje, znamy wszelakie argumenty. Nic
        tylko
        > brać sprawy w soje ręce, podejmować decyzje i działać

        i to jest to co bylo mi potrzebne wlasnie.
        bo mam zwyczaj rozkladania kart na kazdy dzien. tak po prostu i na rozne
        sprawy. i na jedną uparcie (wiem, ze marudzę, ale sprawdzalam kilka razy)
        wychodzi mi na srodę X mieczy. A na czwartek karta całkiem przyjemna.
        pożyjemy, zobaczymy smile
        branoc.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka