A tak sobie ostatnio rozmyślałam i ciekawa jestem też Waszych opinii.
Czy Tarot jawi się Wam jako doskonałość skończona?
Czy uważacie że jest tak idealnie przemyślamy i zaplanowany że własciwie
niczego mu już nie brakuje... jakiejś karty, motywu..?

A gdybyście mogły dodać jeszcze 1 kartę do obecnego Tarota...?
Co by to była za karta?
Czasem mam takie przeczucie że czegoś tam mi jeszcze brak, oczywiście ktoś
może powiedzieć że to wynika jedynie z braku mojej własnej wiedzy nt. tarota
itd..
Poza tym ostatnio trochę zmęczył mnie Tarot, dostałam fajną książkę o Runach
i poczułam potrzebę aby do nich wrócić, a Tarot wydał mi się taki lekko
zasadniczy, i .. "męski"

)
Może powinnam sprawić sobie jakąś bardziej kobiecą talię... sama nie wiem ale
czuję że czegos mi tam brak!

Może jakis kryzys przechodzę..??