anahella
04.09.07, 23:52
Do tego pomyslu zainspirowal mnie watek o rzeczach zaginionych
Niech ktos zada pytanie o usytuowanie jakiegos przedmiotu z jego otoczenia,
np. "gdzie stoi komputer osoby X" albo "gdzie parkuje samochod", a my na forum
rzucimy karty i opowiemy co Tarot nam powiedzial.
Mysle ze metoda opisywania, rozklad i talia powinny byc dowolne. Nalezy jednak
szczegolowo omowic rozklad i pokazac karty, ktore wyszly. Mozna ewentualnie
zrobic zdjecie rozkladowi i zawiesic fotke, gdzies w internecie, z podaniem
linka.
Umowmy sie, ze odpowiadamy przez tydzien od momentu zadania pytania. Po tej
dacie wlasciciel przedmiotu odniesie sie do kazdej interpretacji.
Musi to byc przedmiot, ktory nie zmienia swojego polozenia, a wiec np. lustro
scienne, ale juz nie male, reczne lusterko.
To moze byc bardzo uczace dla kazdego, bo wymienimy sie doswiadczeniami, ale
tez pokazemy jak Tarot do kazdej z nas mowi.
To jak? Kto zada pytanie?