chcę kupić mieszkanie o wartości 250 tyś, z czego 130 max 140 mogę wpłacić
gotówką
mam dwa dylematy:
po pierwsze czy wogóle dostaniemy kredyt skoro jestem na urlopie wychowawczym
bezpłatnym (jeszcze dwa lata a wogóle mam umowę na czas nieokreślony 2000
netto) a mąż prowadzi dział. gosp o dochodzie przeciętnie 4000 netto - a do
tego mamy dwójkę dzieci?
po drugie - jeśli już dostaniemy to czy przy jakby nie patrzeć dużej wpłacie
własnej czy mogę jakoś negocjować warunki kredytu, mam na myśli
oprocentowanie bądz możliwość wcześniejszej spłaty (na czym mi bardzo zależy)
bez dodatkowych kosztów?
będę wdzięczna za odpowiedz